Agnieszka i jej mężczyźni, cz2

Piątek był zdecydowanie najlepszym dniem tygodnia dla Agnieszki. Głównie ze względu na to, że w sobotę i niedziele miała wolne. Wróciła z pracy mega napalona. Cały dzień myślała o seksie czy to z ojcem czy to z Felkiem, chociaż z bratem lubiła kochać się częściej i bardziej ponieważ z nim mogła puszczać wodzę swojej wyobraźni, a i Felek robił wówczas to samo. Było tak ponieważ ojciec traktował seks z córką nieco inaczej niż jej brat, który był wiecznie nagrzany na siostrę i mógł ją pieprzyć non stop. Ojciec kochając się z Agą łagodził stratę po ich matce która odeszła kilka lat wstecz. Strasznie gryzło go przez to sumienie ponieważ wiedział, że nie jest w porządku, żeby ojciec chodził do łóżka z własną córką, ale nie wiedział wtedy co począć, pustka po stracie żony była tak wielka, że nie był sobie w stanie z nią poradzić.
Aga widząc to postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i sama zaoferowała się, że jeśli będzie trzeba ona zastąpi mu mamę. Po pierwszym razie, pierwszej nocy spędzonej w łóżku z ojcem, okazało się, że decyzja którą podjęła przeszła jej oczekiwania. Ojciec bowiem jak się okazało nie miał problemu z tym, że córka przejęła rolę mamy….ochoczo ładował w jej wąziutką cipkę – a także w jej pojemne gardło - swojego spragnionego nowych doznań kutasa.
Tego wieczoru po powrocie z pracy Aga wzięła szybki prysznic, zanim jeszcze Felek wrócił ze swojej pracy i w ramach rozgrzewki jak i po trosze z poczucia obowiązku wskoczyła do łóżka z ojcem. Nie była ani zbyt zmęczona ani nie miała akurat jednego z tych dni w których w ogóle nie chciało jej się pieprzyć. Była bardzo nagrzana i wiedziała, że wystarczy jej sił na obu, ojca jak i brata. Większość sił postanowiła jednak zachować dla tego drugiego.
Akcję z ojcem zaczęła jak to zwykle bywało od zrobienia mu gorącego loda. Zaczęła gdy jeszcze siedzieli w salonie przed telewizorem. Ojciec nie skończył jeszcze oglądać swojego programu na TVN Turbo kiedy Aga, całkiem naga po dopiero co odbytej kąpieli wkomponowała się do niego na kanapę i bez większych ceregieli wyjęła spod jego bokserek uśpionego jeszcze penisa.
Dość szybko udało jej się doprowadzić go do pełnego wzwodu. Jej usta czyniły z penisem prawdziwe cuda – to jedyna rzecz o której jej ojciec był przekonany. Gdy córka obrabiała mu pałę, on raczył się jej malutkimi piersiami – pieścił je, ściskał, wykręcał sterczące sutki. Agę bardzo podnieciły jego pieszczoty, klęcząc przed nim siedzącym na kanapie, zaczęła jedną wolną ręką masować sobie muszelke. Czuła, że jest cała mokra, gotowa do działania. Trzymając w ustach twardego penisa uśmiechała się pod nosem, na myśl o tym, że zaraz poczuje go w swojej cipce. Światło w pokoju było przyciemnione, zasłony zasłonięte tak by nikt czasem nie dojrzał co się dzieje w ich domu.

Ze względu na nietypowe stosunki Aga z tatą i bratem musieli dbać o dyskrecję, co jednak nie było zbyt uciążliwe. Ojciec nie mógł odwrócić wzroku od swojej cudownej blond włosej córki, gdy ssała jego penisa nie myślał o niej jakby nią była a przynajmniej starał się tego nie robić. Ale gdy patrzyła mu głęboko w oczy a jego penis znikał głęboko w jej gardle nie sposób było wyobrażać sobie, że była kimś innym.
Miała boską technikę robienia loda….ssała go bardzo szybko przez dłuższy czas trzymając w ustach jedynie główkę, a potem nagle wpychała go tak głęboko jak tylko mogła. Powtarzała tę sekwencję kilka razy w ciągu minuty co gdyby nie totalne skupienie, po kilku minutach mogło się skończyć niekontrolowanym wytryskiem. Nie martwiła się zbytnio o to, że kącikami jej ust wydobywały się litry śliny….tę zebraną nadmiernie w ustach wypluwała na kutasa taty bądź na swoje piersi. Widok ten był nadzwyczajny. Ojcu zapierał dech w piersiach, śnil o tym nocami, po każdym kolejnym razie nie mógł się doczekać następnego. Złożył ręce na głowie córki i wplótł palce w jej złociste, pachnące włosy. Przypomniał sobie ile to razy lądowała na nich jego sperma gdy spuszczał się córce na twarz. Całe się wtedy od niej kleiły, ale Adze wcale to nie przeszkadzało, ponieważ na koniec zawsze szła pod prysznic, dokładnie się myjąc, a poza tym po prostu uwielbiała gdy ciepła i lepka sperma lądowała na jej twarzy, był to zdecydowanie jej ulubiony fetysz, ku uciesze ojca.
Przestało go interesować to co leciało w telewizji, całą swą uwagę skupił na Adze która w tak cudowny sposób ssała mu penisa. Jednak penis nie był jedyną rzeczą którą się zajmowała; z nie mniejszym zaangażowaniem ssała tacie worek z jajkami, waląc mu przy tym konia ręką. Największą uwagę skupiała na ociekającej od jej własnej śliny główce, która była bardzo wrażliwa na dotyk i Aga doskonale o tym wiedziała. Gdy nudziło jej się ssanie tacie jaj wracała do obciągania kutasa i tak na zmianę przez jakieś pół godziny. W końcu gdy penis był twardy jak skała Aga stwierdziła, że przyszła pora go dosiąść. Nie mogła się już doczekać aż w końcu poczuje go w swojej rozgrzanej cipce. Wiedziała też, że gdy ojciec zacznie już ją posuwać, nie wytrzyma zbyt długo, a wszystko za sprawą długiego obciągania które mu zafundowała, ale taki właśnie był jej zamiar, ponieważ wolała większość sił i zapału zachować dla brata, który dopiero miał wrócić do domu. W końcu Aga wstała i przez chwilę stała przed siedzącym ojcem który mógł teraz podziwiać jej cudowne, smukłe, zgrabne, nagie ciałko. Aga w tym czasie pieściła sobie piersi i pocierała łechtaczkę co było zapierającym dech widokiem. Później odwróciła się do taty tyłem podstawiając mu niemal pod twarz swój wąziutki lecz niesamowicie krąglutki tyłek. Rozchyliła przed nim pośladki, ukazując mu swoje wilgotne dziurki, w które za chwilę miał wepchnąć swojego kutasa, a przynajmniej w jedną z nich.
Mimo wcześniejszych namów Agnieszki, ojciec nie pałał zbytnim entuzjazmem, żeby przelecieć ją w tyłek. Co innego Felek, który wręcz uwielbiał pieprzyć siostrę w jej brązową dziurkę. Ojciec chwycił ją za pośladki i sam rozchylił je na wysokości jej cipki tak, że ukazało mu się jej różowe wnętrze….nagle zobaczył jak od dołu zbliżają się jej paluszki i dwa z nich znikają w jej czeluściach. Potem Aga zaczęła robić sobie palcówkę nie całe dziesięć centymetrów od jego twarzy. Cóż to był za widok….masturbująca się córka tuż przed jego twarzą….cała naga….gotowa na to by spełnić każde jego życzenie. A miał teraz tylko jedno – chciał się z nią kochać, zatopić swojego penisa w jej cudownej cipce. Robił to niezliczoną ilość razy…ale za każdym czuł ten niesamowity dreszcz. Nawet gdy kochał się z jej matką nie czuł tego co w momencie gdy robił to z nią. Seks z córką wyzwalał znacznie większe emocje, co było w sumie zrozumiałe. Patrząc na jej seksowne ciało przestał się nawet dziwić synowi dlaczego nie szuka sobie innej dziewczyny tylko woli sypiać z własną siostrą. Ona była najgorętszym towarem w okolicy….piękną, niebiesko oką blondynką o cudownych, zniewalających ustach, pięknym uśmiechu, boskiej sylwetce….jej zalet było bez liku.
W końcu Aga wyjęła palce ze swojej pochwy i dokładnie je oblizała co również
wprawiło ojca w osłupienie. Widok jej zlizującej swoje własne wydzielinki ze stref intymnych był nadzwyczaj podniecający, co Aga doskonale wiedziała. A to, że to lubiła było osobną kwestią. Gdy skończyła poczekała aż tata oprze się o oparcie tapczana i przez chwilę przyglądała się jego kutasowi…za chwilę miała na nim usiąść a patrząc na niego, to jaki był długi, wyobrażała sobie jak centymetr po centymetrze znika w jej wnętrzu. Tyle razy już go w sobie miała, przez te pięć lat nie była już w stanie zliczyć ile to razy pieprzyła się z ojcem ale każdy powodował u niej przyspieszone bicie serca. Teraz też tak było….powolutku podeszła do taty i usiadła na nim. Gdy ich ciała się złączyły oboje spojrzeli sobie w oczy. Aga przytuliła się piersiami do klaty ojca a ten chwycił w ręce jej pośladki. Jego kutas znajdował się między nimi i przez chwilę Aga smyrała go swoją muszelką nie wpuszczając go jeszcze do środka. Ojciec rękoma pieścił jej pośladki a Aga podstawiła mu pod twarz swoje piersiątka by je trochę possał, co też czynił z radością. Lizał i ssał je tak zachłannie jakby robił to po raz pierwszy….z resztą zawsze tak było, każdy ich stosunek wyglądał jakby robili to po raz pierwszy, był pełen fascynacji, szalonej i dzikiej żądzy a jednocześnie tak dostojny, pełen wdzięku i gracji. Ojciec był doświadczonym kochankiem, wiedział czego kobieta oczekuje w łóżku, a Aga wcale nie różniła się od innych kobiet, również pragnęła czułości i delikatności, wyrafinowania i łóżkowej kultury. Felkowi brakowało tych cech, ale to też było dobre, ponieważ gdyby obaj byli w łóżku tacy sami, to byłoby to strasznie nudne.

Gdy ojciec odstąpił na moment od pieszczot jej piersi Aga zbliżyła swe usta do jego i złożyła na nich delikatny pocałunek. Jej usta były tak cudowne, delikatne, miały piękne, pełne kształty. Ojciec odwzajemnił jej pocałunek a chwilę potem całowali się już jak para namiętnych kochanków. Ich języki splatywały się w jeden przez co kutas ojca twardniał jeszcze bardziej a cipka Agi puszczała jeszcze więcej soków.
W jednej chwili Aga poczuła nagle jak penis ojca odnajduje drogę do jej muszelki i powolutku się do niej wślizguje. Na to właśnie czekała. Twardy jak skała kutas ojca zaczął rozpychać jej pochwę i wchodzić w nią coraz głębiej, aż w końcu wszedł do samiutkiego końca, aż po same jądra. Wciąż się całowali gdy penis rozgaszczał się wewnątrz cipki a Aga dla urozmaicenia mu pobytu zaczęła nęcąco kręcić biodrami. Ojciec nie zdejmował rąk z jej pośladków a ona trzymała swoje skrzyżowane za jego karkiem. Przez dłuższą chwilę cieszyli się tym stanem w milczeniu wpatrzeni w siebie.
Ojciec i córka w miłosnym uścisku uprawiający zakazany, kazirodczy seks w zaciszu własnego mieszkania. W sekrecie przed wszystkimi poza jednym, bratem Agi z którym również uprawiała seks. Nie trzymała tego w tajemnicy przed ojcem podobnie jak przed bratem nie trzymała w tajemnicy jej kontaktów z ich tatą. Każdy wiedział, że ze sobą sypiają, ojciec z córką, czy siostra z bratem. Robili to już od tylu lat….nie sposób było utrzymać tego w tajemnicy. Tak więc rodzinny trójkąt trwał w najlepsze, chociaż nigdy tak na prawdę nie zrobili tego we trójkę, nad czym swoją drogą Aga trochę bolała ponieważ od dawna już marzył jej się seks wespół z ojcem i bratem. Chciała by przelecieli ją razem, poczuć jak wypełniają ją dwa kutasy naraz, jeden jej cipkę a drugi oczywiście dupę. Wiedziała też, że jeśli miało by do czegoś takiego dojść, musiałaby zaaranżować to sama, bo ani Felek ani ojciec nie wpadliby na tak genialny pomysł.
Aga poczuła nagle jak ojciec zaczął przyspieszać ruchy swoich bioder, toteż sama
zaczęła podskakiwać na jego twardym kutasie. W końcu, nareszcie znowu się kochali.
- Ahhh – wysapała gdy ojciec ładował jej kutasa do oporu. Dodatkowo za każdym razem przyciskał ją rękoma, jakby to miało pomóc zatopić kutasa jeszcze głębiej w jej wnętrzu. Kochali się tak dłuższą chwilę a dźwięki wychodzące z telewizora zagłuszały jęki Agi oraz odgłosy odbijających się od siebie nagich ciał. Ojciec przyglądał się cudownie falującym w rytm jej ruchów piersiom, które Aga dodatkowo sobie pieściła. Choć były nie za duże, wyglądały i prezentowały się cudownie....podziwianie ich było samą przyjemnością....nie wspominając już widoku bawiącej się nimi córki.
- Uwielbiam patrzeć jak się nimi bawisz kochanie.... – przyznał ojciec, czując nieodpartą pokusę podzielenia się z córką swoimi wrażeniami.
- Heheh, wiem tato....ja natomiast uwielbiam kiedy twój sztywny, wielki kutas penetruje moją wąską cipkę....
- Oh tam zaraz wielki..... – odrzekł skromnie ojciec.
- Niech tata nie będzie taki skromny....tylko taty fiut jest w stanie całkowicie wypełnić moją szparkę...
- Ale to pewnie dlatego, że jest taka ciaśniutka....
- Hah, ciaśniutka.....wie tata co....Felek na przykład uważa, że jestem rozjechana....
- Doprawdy....a to dlaczego?
- Bo jego kutas jest mniejszy....i kiedy mnie pieprzy....mogę sobie jeszcze spokojnie dołożyć do środka paluszek.... – ubarwiła nieco Aga ponieważ kutas Felka nie był aż tak mały...mniejszy co prawda niż ojcowski, ale za to dużo sprawniejszy....
- Niesłychane.... – odrzekł ojciec uraczony opowieścią córki.
- Także lepiej niech mi tata wierzy kiedy mówię....że ma tata dużego....bo ma tata....wielkiego, twardego penisa....i uwielbiam czuć jak mnie nim tata pieprzy.... – po czym dodała - Ale przecież wie to tata nie od dziś....prawda?
- Heh, niby tak....ale i tak uwielbiam kiedy mi to przypominasz – przyznał.
- W takim razie nadal będę tak robiła.... – odrzekła, ciesząc się, że sprawia w ten sposób ojcu przyjemność.
Kochali się tak jeszcze chwilę, przy czym Aga, jak tylko mogła starała się oszczędzać
siły dla brata, który niebawem miał wrócić do domu. Nie było to jednak łatwe zadanie, ojciec był ostro napalony i zapinał córkę ze wszystkich sił jakie tylko miał. Z jej cipy aż się lało i przez chwilę Aga myślała, że to ojciec wpompował już w nią swoją spermę, ale nie, to były jej własne soki, puszczała je jak ściskana cytryna. Gdy ojciec ściskał jej pośladki swoimi potężnymi dłońmi, jego palce stykały się ze sobą tuż przy jej brązowej dziurce i Agnieszka nie mogła się powstrzymać od kolejnej próby namówienia go, żeby chociaż jednego z nich dziesięciu wsadził jej do środka.
- Ohh tato..... – zaczęła wzdychając i zwracając się do niego w najbardziej zmysłowy i seksowny sposób.... – Wsadź mi tam chociaż paluszek.....
- Gdzie kochanie? – zdumił się ojciec.
- W dupcię.... – odparła niewinnie... - zobaczysz, że tam wcale nie jest tak źle...
- Ale ja wiem jak tam jest – bronił się ojciec.
- Skąd możesz to wiedzieć.... – zdziwiła się Agnieszka.
- Z twoją mamą robiliśmy to całkiem często – przyznał się jej.
- Z mamą się nie liczy. W mojej dupci jest inaczej niż w jej....ale musisz sprawdzić, żeby się przekonać.....proszę!! Wsadź mi paluszka w pupcię a zrobię co tylko zechcesz, ok?
- Ale ty i tak robisz wszystko o co cię poproszę....
- No to chyba będę musiała przestać – zażartowała.
- Nie wystarczy ci, że brat posuwa cię w tyłek?
- Ohh cudownie to zabrzmiało w taty ustach....może to tata powtórzyć?! – przedrzeźniała się Aga – Nie ważne, że Felek pieprzy mnie w dupę....ja chcę, żeby tata to zrobił, chociaż ten jeden jedyny raz! W ogóle to nie do wiary! To zwykle facet namawia kobietę by spróbowała z nim anal....a ja tu muszę niemalże błagać o to.
- I to własnego ojca hehe.
- Założę się, że w innych przypadkach córek chodzących do łóżka ze swoimi ojcami, to oni muszą prosić je o tę przysługę. A ja już nawet nie proszę o sam anal....jedynie, żeby tata zatopił w mojej pupci jednego paluszka!
- Noo tak....najpierw jeden paluszek, potem dwa, trzy....
- A potem sam już tata będzie chciał tam wejść kutaskiem....heheheh.
- Obiecuję, że kiedyś to zrobimy....ale dziś naprawdę nie mam na to ochoty. Ok? Możemy się tak umówić?
- Ok, będę cię trzymała za słowo. I żadne tam pięć sekund w tyłku i koniec. To będzie prawdziwy, porządny seks analny. Wsadzi mi go tata głęboko w dupę aż po same jaja. A potem zerżnie mnie, jak na przykład teraz....
- Jeszcze ci krzywdę zrobię dziecko....dobrze wiesz, że pupa to nie....
- Nie ważne....moja pupa sobie poradzi.... – przerwała mu w pół słowa.
- No już dobrze – ojciec stwierdził, że nie ma sensu się dalej bronić.
- A swoją drogą, jak będzie tata kończył, to niech mi tata da znać. Strasznie zachciało mi się pić....
- Pić? To może przyniosę ci szklankę coli?
- Myślałam bardziej o taty spermie – odrzekła nieśmiało – wie tata....strasznie jestem jej spragniona....wyssę ją z taty do ostatniej kropelki!
- Heh, podoba mi się ten pomysł! – przyznał ojciec.
Gdy ojciec dał jej znać, Aga pospiesznie zeskoczyła z niego i klęknęła między jego
nogami. Sterczący kutas cały ociekał od jej soków ale to nie przeszkodziło jej w tym by wziąć go ponownie w swoje usta by w ich wnętrzu doprowadzić tatę do wytrysku. Aga ssała go nader zachłannie, chcąc pewnie by wytrysk był jak najsilniejszy. Przyglądając się temu ojciec nie mógł przestać myśleć o fakcie, że to jego własna, rodzona córka bez najmniejszych oporów czy uprzedzeń robi mu loda by doprowadzić go do wytrysku w swoich ustach. A przecież przed chwileczką ten sam kutas tkwił głęboko w jej słodkiej cipce, nie wspominając już faktu, że Aga proponowała tacie seks analny, którego bardzo chciała z nim spróbować. Wbrew temu co jej ciągle powtarzał miał olbrzymią ochotę by zerżnąć ją w dupę ale bronił się przed tym jak mógł ponieważ Aga i tak wiele dla niego zrobiła. Seks analny z własną córką byłby pewnie najwspanialszym doznaniem jakie go tylko mogło spotkać, był o tym przekonany.

Ale z drugiej strony wolał mieć coś o czym mógłby wciąż marzyć. Chociaż coraz częstsze namowy Agi w końcu nie pozostawią mu wyboru i będzie zmuszony spełnić tę obietnicę i zatopić swojego Wacka w jej wąziutkiej, brązowej norce. Kusiła go ona za każdym razem gdy na nią spoglądął.
Wyobrażał sobie podczas każdego stosunku jak wkłada go córce w odbyt, ale nigdy, przenigdy jej o to nie prosił. Nie śmiał nawet o tym pomyśleć. Przecież to była jego córka. Nie dość, że i tak już tyle dla niego zrobiła, to miałby jeszcze sam prosić ją o więcej? Nigdy! I gdy, ku jego zdziwieniu Aga ciągle sama domagała się więcej, on cały czas myślał o tym by w końcu zakończyć ten nieprzyzwoity romans z własną córką. Chociaż biorąc pod uwagę obecny rozwój sytuacji, nie wyobrażał sobie tego jak mówi do córki, że to już koniec, że ten raz kochali się poraz ostatni. Siedzieli w tym już zbyt głęboko, żeby ot tak sobie z tego zrezygnować; kłaść się spać bez uprzedniego numerku z córeczką?
Bez zajrzenia w jej różowiutką cipkę, bądź bez spuszczenia się na jej śliczną buźkę?
Było to częścią ich życia, życia którego Agnieszka nie miała najmniejszego zamiaru zmieniać, on z resztą też. Poza tym nawet gdyby im się udało to był jeszcze Felek. Aga musiałaby jeszcze przestać chodzić do łóżka z nim, a to było by chyba niemożliwe. Relacje z bratem oraz głęboka więź która ich łączyła wydawały się chyba nierozerwalne. Ojciec wiedział, że nawet gdyby jego dzieci pożeniły by się i powychodziły za mąż to i tak by ze sobą sypiały.
Ani przyszły mąż Agi czy przyszła żona Felka nie powstrzymały by rodzeństwa od kolejnych nocy spędzonych razem w łóżku. Aga z Felkiem też doskonale o tym wiedzieli, choć się do tego nie przyznawali. Ich wspólna przygoda trwa już ponad pięć lat, i nie zanosi się na jakieś zmiany. Nawet fakt, że Felek znalazł sobie dziewczynę nie zmienia tego w najmniejszym stopniu. Aga i tak wiedziała, że brat jest na każde jej zawołanie, i gdy rozłoży przed nim nogi, to ten nie odmówi jej z powodu innej dziewczyny. Siostra zawsze miała pierwszeństwo.
Aga myślała tak samo, brat był dla niej najważniejszy, ważniejszy nawet od ojca, choć starała się traktować ich w miarę na równi. Nie zmieniało to jednak faktu, że Felek mógł zawsze liczyć na najwięcej. Chociaż nie raz żarli się i kłócili, wyzywali i w ogóle, na koniec dnia i tak lądowali w łóżku. Aga zawsze się zastanawiała ile dziewczyn było na świecie które mogły się pochwalić tym, że poznały swoich braci jak dobrzy są w te klocki? Bo ona swojego znała doskonale i okazało się, że był w nie całkiem dobry. Felek doskonale znał potrzeby i preferencje o rok starszej Agi, i zawsze dawał jej to czego chciała i potrzebowała. Dlatego ona robiła dokładnie tak samo. Spełniała każdą seksualną zachciankę brata.
Ostatnio nawet zgodziła się na seks u siebie w pracy, co było dla niej prawdziwym przełomem, ponieważ wcześniej kochała się z bratem jedynie w zaciszu ich mieszkania i często nawet pod nieobecność w domu ojca.
To właśnie Felek namówił ją i przekonał do seksu analnego. Wcześniej Aga nie
wyobrażała sobie jak można pozwolić facetowi przelecieć się w odbyt? Jednak już po pierwszym razie zaczęła zmieniać zdanie na ten temat. Anal stał się niemal nieodłączną częścią jej igraszek z bratem.
Ojciec dobrze o tym wiedział i jakoś specjalnie mu to nie przeszkadzało, bo w końcu jakby mogło mu przeszkadzać, że brat pieprzy swoją siostrę skoro on robił to samo. Oboje sobie na niej używali, i to go właśnie tak bolało. Jego córka była cudowną kobietą, i źle mu było z tym, że wykorzystuje ją w tak nędzny sposób. Cały czas nie dochodził do niego fakt, że Aga sama wybrała tę drogę i jest jej z tym dobrze. Dobroć jej serca sprawiła, że ojciec nie mógł chociaż wiele razy się starał uwolnić się od niej. Za każdym razem gdy próbował ona tak słodko prosiła go by zrobił to z nią jeszcze raz. Nie potrafiąc jej odmówić brnął w ten romans głębiej i głębiej aż w końcu uzależnił się od córki i od jej słodkich dziurek które tak ochoczo mu udostępniała.
Teraz znowu klęczała między jego nogami robiąc co tylko mogła ustami by
doprowadzić go do wytrysku. Co raz pochłaniała jego penisa niemal w całości co bardzo mu imponowało.
- Mój boże....gdzie ty go tam mieścisz kochanie?
- Heh, mam tam całkiem sporo miejsca tato.... – odrzekła przerywając na chwilkę obciąganko. Ojciec spojrzał wtedy na główkę penisa która cała była od jej śliny. Aga położyła rękę na czubku główki i rozsmarowała ją po całej powierzchni członka. Potem znowu wepchnęła go sobie do gardła. Jej głowa poruszała się w górę i w dół, w górę i w dół z każdym ruchem przybliżając wytrysk.
- Ohhh.....chyba dojdę ci w ustach kochanie.... – ojciec był już bardzo bliski szczytu... – Nie będziesz miała nic przeciwko?
- Oczywiście, że nie tato.....mówiłam ci przecież, że jestem spragniona!
- Chcesz mojej spermy córeczko....??
- Tak tato.... – powtarzała za ojcem liżąc i ssając główkę jego penisa – zrób to w końcu....spuść mi się do buzi.... – zachęcała go.
- Ohh, uwielbiam kiedy tak do mnie mówisz.... – powiedział ojciec na kilka sekund przed wytryskiem....
Gdy Agnieszka poczuła jak gorąca sperma jej ojca nareszcie zaczęła wypływać z
końcówki jego penisa, chwyciła go mocno w rękę i zaczęła z całej siły walić. Fala za falą gorące nasienie rozlewało się po gardle Agi, która łykała co tylko mogła.

Czego nie zdążyła wyciekało kącikami jej ust, ale zaraz się oblizywała tak by nic nie poleciało na podłogę i się zmarnowało. Ojciec tak jak wcześniej, tak i teraz widząc jak córka wysysa spermę z jego kutasa czuł się w niebo wzięty. Nawet gdy sperma przestała już lecieć, Aga długo jeszcze robiła tacie loda chcąc w pełni go zadowolić.
- Heh, musisz naprawdę lubić to robić, co córuś?
- Przecież wiesz o tym doskonale tato.....nigdy w życiu nie odmówiłabym ci tej przyjemności....
- Nawet gdybyś wyszła za mąż, kiedyś tam w przyszłości?
- Myślę, że nawet to by mnie nie powstrzymało....wie tata dlaczego?
- No nie....powiedz mi, proszę?
- Bo mi sprawia to jeszcze więcej przyjemności niż tobie heheheh – zwierzyła się Aga.
- Hah! Pierwsze słyszę, żeby robienie loda sprawiało więcej przyjemności kobiecie niż mężczyźnie....
- No mówię tacie poważnie.... – zarzekała się Aga – Chociaż muszę zaznaczyć, że tyczy się to tylko ciebie i Felka....
- Raczej naszych członków.....
- Anoo.....uwielbiam je.....oba.....mogłabym wam obciągać bez końca....aż by mi zakwasy wyszły na ustach heheheh.....
- Heh, ty to jesteś....jak taka sekso maniaczka...
- No pewnie.... – zgodziła się Agnieszka, która w końcu schowała obwisłego wacka taty spowrotem pod bokserki. Usiadła na chwilę przy ojcu i przytuliła się do niego swoim mokrym, nagim ciałem. Przez chwilę siedzieli tak w milczeniu, odpoczywając i zbierając myśli. Aga jak zawsze myślała o tym, że po raz kolejny kochała się z własnym ojcem, robiąc to świadomie z trzeźwym umysłem zastanawiała się co by powiedziały na to jej przyjaciółki gdyby im o tym powiedziała? Czy by ją zrozumiały? Czy może potępiły? Aga wątpiła czy w ogóle dałoby się zrozumieć to, że córka samowolnie obciąga kutasa swojemu tacie i jak gdyby nigdy nic wpuszcza go potem do swojego wnętrza. A co w tym wszystkim najlepsze to to, że potem powtarza jeszcze tę czynność z bratem. Jakby to, że właśnie uprawiała seks z własnym ojcem było dla niej nie wystarczające. No cóż, tak to już z nią było. Taki życie ułożyło jej scenariusz i Aga miała nadzieję, że jej koleżankom ułożyło lepszy. Myśląc o tym, nie miała pojęcia, że na przykład Marta którą poznała już dawno temu poprzez Ulkę z którą ta pracowała w Triumphie, była jeszcze lepsza od niej. Aga była może i amatorką ojcowskiego i braciszkowego kutasa ale ona była amatorką psiego kutasa! To dopiero było wyzwolenie....co tam seks z ojcem czy z bratem? Podczas gdy Aga spędzała upojne noce z tatą lub z bratem, Marta oddawała się aktom zoofilii ze swoim ukochanym pieskiem Maksem.
Tak jak ona tacie czy bratu tak Marta obciągała pałę swojemu pieskowi, i tak jak Aga udostępniała im swoje szparki tak i Marta udostępniała swoją psu. Co jeszcze je łączyło to oczywiście ścisłe trzymanie owego faktu w tajemnicy. Nawet przed najbliższymi przyjaciółkami. Co do ojca Agi, jego myśli krążyły wokół zmarłej żony, o której myślał, że patrząc na niego z góry nie ma mu za złe tego co łączyło go z ich córką.
Wiedział ile Agę musiał kosztować wybór takiej drogi, i miał szczerą nadzieję, że córka nie kłamie gdy wciąż powtarza mu, że to był jej świadomy wybór i, że teraz nie wyobraża sobie innego życia. Wątpił, żeby jakaś inna córka poświęciła dla ojca tyle co Aga dla niego....zrezygnowała z prywatnego życia i przejęła w domu rolę żony ojca, łącznie ze współżyciem....a raczej....zwłaszcza ze współżyciem.
Na pewno wymagało to od niej nie lada odwagi gdy po raz pierwszy się na to zdecydowała, gdy po raz pierwszy oznajmiła ojcu, że jeśli chce to ona z przyjemnością zastąpi mu mamę w sypialni. Było to ostatnie wyznanie jakiego mógłby spodziewać się po córce....a jednak kilka dni po tym wyznaniu i przy sprzyjających warunkach doszło wreszcie do ich pierwszego zbliżenia. Po dziś dzień ojciec pamiętał ten wieczór w najmniejszych szczegółach.
Pamiętał pewność siebie córki gdy się przed nim rozbierała, gdy ściągała mu spodnie, gdy brała w rękę jego członek, gdy wkładała go do ust, i ten dziki zachwyt na jej twarzy gdy zatapiał członka w jej wilgotnym wnętrzu. To była najpiękniejsza noc w jego życiu i nadała całkiem nowego znaczenia pojęcia relacji ojciec – córka.
Jakoś koło jedenastej Aga po raz kolejny udała się pod prysznic aby zmyć z siebie
ślady po niedawnych wydarzeniach. W trakcie kąpieli dalej myślała nad tym kim się stała. „Jestem kochanką własnego ojca – mówiła w myślach do siebie – I wymarzoną posuwaczką braciszka”. Myjąc sobie piersi Aga stwierdziła, że do pełni szczęścia brakowało jej tylko, żeby przespała się z inną dziewczyną. Biorąc pod uwagę fakt, że daje dupy ojcu i bratu, seks z inną dziewczyną nie był dla niej żadnym wyzwaniem. Raczej kolejną przygodą którą chciałaby przeżyć dla urozmaicenia.
Strasznie zaintrygowała ją kwestia lizania cipki innej lasce....albo pozwolenie innej dziewczynie na wylizanie swojej własnej. Teraz przypomniało jej się jak Ulka kiedyś wspominała jej o chęci przeżycia podobnej przygody, chociaż może teraz mając chłopaka i to takiego jak Michał który podobno wyposażony był w armatę niesłychanych rozmiarów, mogło jej się odwidzieć. Aga wiedziała, że Ulka wcale nie jest taka święta na jaką wygląda, i pewnie nie zdziwiło by jej gdyby dowiedziała się, że Ulka lubiła pobaraszkować sobie w łóżku z własną siostrzyczką Patrycją. Obie doskonale znały uczucie kobiecego języczka śmigającego po cipce i cały czas o tym pamiętały.


Te przyjemne rozważania wprawiły Agę ponownie w stan podniecenia. Jednak tym
razem miała zamiar rozładować je na Felku, którego powrotu coraz bardziej nie mogła się doczekać. Specjalnie dla brata wymyła sobie odbycik, bo wiedziała, że na pewno ją w niego przeleci....nie było bata by tego nie zrobił. Od jakiegoś już czasu anal zajmował stałą pozycję w repertuarze Felka, a i Aga z każdym kolejnym razem coraz bardziej się do niego przekonywała. I kolejna myśl – „Nie dość, że rucha mnie brat.....to jeszcze w dupę! Ale ze mnie szczęściara”. Po kąpieli zarzuciła na siebie jedynie biały polarowy szlafrok i udała się jeszcze na chwilę do ojca do salonu.
- No....ja już wykąpana.... – rzekła do ojca, który wciąż siedział na kanapie.
- Nom....ja też zaraz lecę...
- Jakby co....to jestem u siebie.... – rzuciła uśmiechając się. Po chwili wyszła z salonu i udała się do swojego pokoju. Ojciec nie miał zamiaru już jej przeszkadzać. Wiedział, że dostał już swoje. Teraz Agnieszka uszykowała się na spędzenie nocy z bratem, jak zawsze zresztą. Rzadko bowiem się zdarzało, że Aga zostawała na noc u taty, przeważnie sypiała z bratem. Tylko gdy temu zdarzało się nie wracać do domu na noc, przychodziła i wtulała się do niego. Było to korzystne dla ojca który nie chciał wykorzystywać córki częściej niż było to konieczne. A Felek jak to Felek.....dla niego koniecznym było, nie marnowanie okazji przelecenia siostry.
W pokoju, siadła na swoim łóżku i włączyła stojący na komodzie przy przeciwnej
ścianie telewizor. Czekając na brata już wyobrażała sobie moment w którym będzie zatapiał swoją pałę w jej wąskim tyłku. Znowu przez dobre dwa dni nie będzie mogła na nim pożądnie usiąść. Jedyne co dobre to to, że spędzi weekend w domu. Przeszła ją myśl by napisać do Felka ile mu zajmie dotarcie do domu i w momencie gdy chwyciła za telefon przyszła wiadomość....oczywiście od brata.
- F: Cze siora....sory, ale nie dotrę dziś do domu....Ania zaprosiła mnie do siebie, więc po pracy idę od razu do niej.... – ta wiadomość sprawiła, że Agę na moment zamurowało. Serce znacznie jej przyspieszyło, chociaż do końca nie wiedziała dlaczego? Przecież nie była zazdrosna o brata? To dlaczego poczuła się jakby ją właśnie ktoś zdradził? Felek nie przyjdzie....a ona nawet wymyła sobie tyłek, żeby mógł bez przeszkód ją w niego wyruchać. Może gdyby napisała mu wcześniej, że czeka na niego z dupcią gotową na przyjęcie jego kutaska....ale z drugiej strony....skąd mogła wiedzieć. Poza tym nie było się czemu dziwić, skoro Felek się z nią spotykał to normalnym było, że nie zawsze będzie wracał do domu. Miał w końcu możliwość posmakowania innej cipki niż jej własna. Do tej pory to ona miała możliwość wyboru między dwoma wackami, jego i ojca, więc sprawiedliwym będzie gdy i on będzie miał taką możliwość.
Może wtedy doceni wkład siostry w jego życie seksualne która bądź co bądź nauczyła go postępowania z kobietami i szlifowała jego technikę posuwania. Jak się potem okazało Felek przerósł jej oczekiwania co bardzo ucieszyło Agę która za każdym razem gdy szła z nim do łóżka dostawała naprawdę porządne rżnięcie!
- A: No patrz.....a ja nawet wymyłam sobie odbycik, żeby był gotowy na twojego kutaska....
- F: Nic straconego.....nad ranem wrócę to zajmę się tym twoim tyłeczkiem...
- A: Ale ja chcę, żebyś zrobił to teraz.....a nie rano....
- F: No nic ci teraz nie poradzę. Obiecałem Ance, że przyjdę....idź do taty jak cię tak bardzo tyłek swędzi :D.
- A: Dobrze wiesz, że ojciec nic mi nie pomoże na swędzący tyłek....
- F: No to poczekaj do rana....obiecuję, że jak przyjdę to odpowiednio się o niego zatroszczę....wyliżę ci go wzdłuż i wszerz....a potem wydupczę cię tak, że przez tydzień nie będziesz mogła na nim usiąść....co ty na to?
- A: Chyba nie mam wyboru....położę się i będę czekała, wyobrażając sobie jak posuwasz sobie swoją laseczkę....tylko, żeby ci po tej upojnej nocy nie przeszła czasem ochota na mnie....
- F: Heheh, o nic się nie martw....dla dupci mojej kochanej siostrzyczki zawsze znajdę czas i chęci....ty z kolei nie szalej za bardzo z ojcem....dobrze wiem, jak potrafi cię wymęczyć...
- A: Spokojna głowa....właśnie wróciłam z jego sypialni....zrobiłam mu takiego loda, że po kilku minutach w mojej cipce wystrzelił jak z armaty...specjalnie oszczędzałam siły dla ciebie...
- F: Heh, nieźle....robota na dwa etaty....nie męczy cię to czasem?
- A: Ani trochę....myślę jeszcze o nadgodzinach....
- F: Czyli o czym?
- A: Czyli o imprezie w pełnym gronie....z ojcem pode mną i z tobą za mną. Marzy mi się, żebyście w końcu wyruchali mnie razem....pieprzymy się już od tylu lat, nie raz tuż za ścianą a nigdy jeszcze nie zrobiliśmy tego we trójkę.
- F: Heh, w sumie to nie miałbym nic przeciwko, chętnie bym zobaczył jak jęczysz pieprzona dwoma kutasami....a z ojcem już o tym gadałaś?
- A: Nie....wolałam najpierw z tobą...wiesz jak to z nim jest...pewnie będzie się opierał. Wiesz, że on mnie pieprzy z zupełnie innych powodów niż ty....takie zabawy chyba mu nie w głowie.
- F: No tak. Nie mniej jednak ja jestem za. Jak udałoby ci się go namówić to byłoby ekstra. Od razu mówię, że ja rezerwuje sobie twój tyłek.
- A: Heheh, myślę, że ojca bardzo by to ucieszyło. Seks analny z córką jakoś do niego nie przemawia....chyba jest mu trochę głupio posuwać w dupę własną córkę...
- F: Możliwe....mi z kolei bardzo to odpowiada....nie ma nic lepszego niż słodka dupcia mojej cudownej siostrzyczki....uwielbiam zatapiać ci w niej mojego kutasa i słuchać jak jęczysz gdy cię pierdole....
- A: Słodki jesteś wiesz....tym bardziej żałuję, że muszę czekać aż do jutra, żebyś w końcu mi w nią wjechał....
Aga tak się podnieciła, że zrzuciła z siebie szlafroczek i rozchylając szeroko nogi
zaczęła błądzić paluszkami w okolicach swojej dupci. Nie było jej jednak zbyt wygodnie więc położyła się na boku i podwinęła do brzucha zgięte w kolanach nogi. Teraz miała lepszy dostęp do swojego tyłeczka. Naśliniła sobie palec wskazujący i zaczęła rozprowadzać ślinę po odbyciku. Gdy dziurka była już odpowiednio nawilżona, Aga zaczęła powolutku wpychać w nią palca. Delektowała się każdą sekundą gdy paluszek wędrował coraz głębiej i głębiej w jej odbyt. Było tam bardzo ciepło i ciasno, chociaż im głębiej Aga zatapiała palca tym więcej robiło się tam miejsca. Jedynie na samym wejściu przy mięśniach zwieraczy było najciaśniej, dodatkowo mięśnie te cały czas próbowały się zaciskać, co było bardzo przyjemnym doznaniem. Po chwili Adze zabrakło już palca by wsuwać go dalej. Dupcia była znacznie bardziej pojemna niż muszelka, w końcu było to jedno wielkie jelito grube, nie posiadało żadnych przeszkód. Odpowiednio giętki przedmiot można było w nie wepchnąć na ponad pół metra. Nic dziwnego, że kutas brata z łatwością cały się w niej mieścił. Aga czuła go wtedy dosłownie w brzuchu jak przedzierał się przez jej flaki. Na dodatek wyczytała, że odbytnica jest unerwiona tak samo jak łechtaczka, nic więc dziwnego, że penetracja tyłka sprawiała tak olbrzymią rozkosz. Wystarczyło jedynie przyzwyczaić się do początkowego bólu towarzyszącemu rozpychaniu zwieraczy, a potem było już tylko lepiej.....dużo lepiej....
Trzymając więc palca zanurzonego we własnym odbycie Aga żałowała, że był on
tak krótki. Gdyby miała pod ręką coś dłuższego i elastyczniejszego od razu wpakowała by to sobie znacznie głębiej by poczuć jak wędruje wgłąb jej ciała.
- F: Wjadę ci w nią rano....z takim impetem, że przez tydzień na nim nie usiądziesz....
- A: Trzymam cię za słowo.....a tymczasem właśnie zatopiłam sobie w niej paluszka....strasznie on krótki, a nie mam nic pod ręką by spenetrować się głębiej....
- F: No to idź do ojca.....niech się nie opierdziela i zerżnie cię w dupę....
- A: Już raz się go pytałam....nie będę się narzucała....nie chce to nie....
- F: Nie rozumiem, jak można nie chcieć przelecieć takiego tyłeczka....nie jeden oddałby za taką możliwość wszystko....
- A: No właśnie....sam masz teraz taką możliwość....i też nie chcesz z niej skorzystać....
- F: Skorzystam z niej jutro....poza tym obiecałem już Ance, że na pewno wpadnę....
- A: No cóż....widzę, że chyba jednak nie zdołam cię przekonać....a szkoda....mógłbyś zrobić dziś ze mną co byś tylko chciał.....niczego bym ci nie odmówiła....
- F: To znaczy, że jutro mi czegoś odmówisz?
- A: Nie wiem....na pewno nie odmówię ci tyłka jeśli o to pytasz....
- F: No to nie wiem o czym mówisz....
- A: Użyj wyobraźni....skoro mówię, że niczego bym ci nie odmówiła.....
- F: Naprawdę niczego? A jeśli chciałbym ci się zsikać do buzi?
- A: To musielibyśmy iść do łazienki....
- F: No taa.....jasne....już widzę jak mi na to pozwalasz.....
- A: Wiesz dobrze, że lubię eksperymenty....siusiu do buzi jest na mojej liście „do zaliczenia”.
- F: A to ciekawe....w takim razie jutro rano obudzę cię złotym deszczykiem....
- A: Hahah....nawet się nie waż.....jak będę chciała, żebyś mnie osiusiał sama cię o tym poinformuję....
- F: Niezła perwiara się z ciebie robi siostra....zaskakujesz mnie....
- A: Do tej pory to ty mnie zaskakiwałeś.....a to anal....a to seks w pracy.....pora, żebym teraz to ja cię czymś zaskoczyła....
- F: No....dobrze ci idzie....masz jeszcze jakieś inne fajne pomysły?
- A: Hmm....kilka się znajdzie....ale nie zdradzę ci ich tak od razu....
Felek nie zdradził tego siostrze, ale był o krok od tego, żeby olać spotkanie z Anką
i ile sił w nogach popędzić do domu by się nią zająć. Nie chciał wyjść na mięczaka. To co mu napisała i tak nie pozwoli mu skupić się na swojej nowej dziewczynie, zwłaszcza po tym jak oznajmiła mu, że mógłby jej dziś nawet nasikać do buzi. Znaczyło to, że była niesamowicie podniecona a to zawsze znaczyło dla niego coś dobrego. Chociaż z drugiej strony wiedział czego może się spodziewać po powrocie do domu, natomiast co się będzie działo u Ani, to było zagadką. Perspektywa wsunięcia kutasa między jej wielkie cycki była nie mniej podniecająca niż anal w domu z siostrą.
- F: Szkoda.....chociaż ten który już mi wyjawiłaś sprawił, że ciężko mi będzie się skupić u Anki....ciągle będę sobie wyobrażał jak sikam ci do buzi.....albo na nią całą....
- A: Ja też to już sobie wyobrażam....właśnie teraz....widzę jak się na mnie spuszczasz ciepłym moczem....jak wlewasz mi go do szeroko otwartego gardła....ciekawa jestem jaki ma smak?
- F: Możesz się jutro o tym przekonać....
- A: Wolałabym dzisiaj.....jutro pewnie przejdzie mi już ochota.....dziś jest ta noc kiedy mam odwagę to zrobić....
- F: Taaa....akurat kiedy mnie nie ma w domu....
- A: Miałeś być....gdybyś wrócił normalnie.....już bym ci pewnie ssała kutasa....ależ mam teraz na niego ochotę.....nawet odruchowo otwieram szeroko usta....chociaż wiem, że mi go nie wsadzisz.....
- F: Wsadzę ci rano.....i nie pisz już takich rzeczy bo zaraz zwale sobie konia w autobusie!
- A: Hahahah.....no dobra.....życzę ci dobrej zabawy....a jak będziesz ją ruchał, to myśl o mnie!
- F: Inaczej się nie da.....widzimy się rano....
- A: Będę czekała....tymczasem wracam do palcowanka mojej dupeczki....
Felek nic już nie odpisał, bo inaczej dialog smsowy z siostrą ciągnąłby się w
nieskończoność. Zamiast tego wracając z pracy prosto do domu swojej dziewczyny wyobrażał sobie masturbującą się na jego łóżku siostrę. Wiedział, że trochę bajek pisała w tych wiadomościach, które właśnie usuwał z telefonu, po to by ściągnąć go do domu by mieć go na noc dla siebie. Widać jednak była o niego trochę zazdrosna. Cieszyło go to ponieważ będzie teraz bardziej się starała by wybierał spędzanie nocy z nią zamiast z Anką.
Aga tymczasem zrobiła tak jak pisała bratu. Rozgrzała sobie tyłeczek na tyle, że
mogła sobie teraz wsadzić w niego dwa paluszki. Zatopiła je w ponad połowie, ponieważ dalej nie była w stanie. Zamknęła oczy i otworzyła szeroko usta czerpiąc duże chałsty powietrza.....poruszała palcami w przód i w tył co sprawiało jej coraz większą przyjemność. W środku było ciasno, bardzo ciasno i gorąco. W miarę jak Aga robiła sobie palcówkę robiło się w jej dupci coraz więcej miejsca. Miała straszną ochotę udać się do sypialni ojca i poprosić go by wyruchał ją w dupcię, nie chciało jej się czekać na powrót brata, a palcowanie się samemu nie mogło się równać z twardym kutasem wdzierającym się głęboko w odbyt. Felek zaszczepił w niej zamiłowanie do tego rodzaju seksu i z każdym kolejnym razem podobał on się jej coraz bardziej. Do tego stopnia, że teraz nawet sama w pojedynkę robiła sobie analną palcówkę.
Po kilkunastu minutach zabawy stwierdziła, że zaraz pójdzie do taty na noc. Nie
chciała spędzać jej w samotności, a przy okazji spędzenia jej z tatą być może odbędą jeszcze jeden stosunek. Wyjęła palce z tyłeczka i wytarła je w chusteczkę. Podniosła się z łóżka i nie kłopocząc się zakładaniem piżamki, całkiem naga wybrała się do sypialni ojca. Idąc korytarzem zobaczyła, że w pokoju wciąż pali się światło, więc tata pewnie jeszcze nie spał. Agnieszka otworzyła drzwi bez pukania i weszła do środka. Gdy ojciec zobaczył stojącą w drzwiach nagą córkę od razu poczuł przyspieszone bicie serca a do jego krocza zaczęła napływać krew, chociaż dopiero co się z nią kochał. Teraz przyszła do niego na noc, tak jak często to robiła gdy nie było w domu jej brata.

- Jeszcze tata nie śpi..... – zaczęła.
- A czytałem sobie książkę.....dawno tego nie robiłem..... – odrzekł ojciec.
- A myślałam, że czekał tata na mnie....
- Nie wiedziałem, że przyjdziesz.....myślałem, że Felek wróci....
- Został u swojej nowej dziewczyny.... – żaliła się Aga.
- To źle? Chyba dobrze, że w końcu sobie kogoś znalazł.....da ci trochę spokoju....
- No niby tak.....ale tak już się do niego przyzwyczaiłam, że....
- Co zazdrosna jesteś o własnego brata?
- No chyba.....tak trochę.....o ciebie też bym była gdybyś sobie znalazł jakąś kobitę.... – oznajmiła wchodząc do łóżka. Ojciec leżał pod kołdrą. Też był nagi. Aga przekonała się o tym gdy zrzuciła ją z niego. Jej wzrok przykuł penis który leżał wyprostowany na jego brzuchu.
- Heh....jakoś nie spieszy mi się do tego.... – przyznał, patrząc jak córka przygląda się jego kutasowi. On z kolei patrzył na jej malutkie piersi i miał straszną ochotę wyrzucić z rąk książkę i chwycić w nie te dwie cudowne półkule.
- Wiem..... – odrzekła Aga – wolisz mnie prawda..... – spytała siadając okrakiem tuż nad jego kolanami. Zawsze tak siadała gdy miała zamiar zrobić mu loda i teraz chyba było tak samo.
- Nie potrzebny mi kolejny związek.....wiesz....taki poważny....zwłaszcza, że tak jak powiedziałaś mam przecież ciebie....jakby to wyglądało, gdybym znalazł sobie jakąś kobietę i za jej plecami sypiałbym z własną córką?
- Mógłbyś przecież ze mnie zrezygnować.....nie obraziłabym się.
- Oj, nie wiem czy potrafiłbym z ciebie zrezygnować kochanie.... – przyznał odkładając w końcu książkę.
- Za bardzo lubisz jak ci obciągam co?
- Heh, muszę przyznać, że masz ku temu olbrzymi talent....ale to tylko jedna rzecz z pośród wielu.....poza tym jestem już do ciebie przywiązany. Po tych wszystkich latach ciężko byłoby mi się nagle przerzucić....
- Na inną cipkę..... – dokończyła za niego – to bardzo miło z taty strony.... – odrzekła chwytając w rękę penisa ojca stawiając go pod kątem prostym. Obciągnęła w dół napletek wydobywając na wierzch czerwoną główkę. Pod wpływem jej dotyku kutas stwardniał mu jeszcze bardziej. Przez chwilę Aga waliła tacie konia, powoli i delikatnie, pieszcząc prącie na przemian z główką.
- Heh.....nie masz jeszcze dosyć? – zapytał ojciec obserwując poczynania córki które wyraźnie prowadziły do kolejnego stosunku.
- To raczej tata nie ma dosyć.....stanął tacie jak tylko tu weszłam...

- No cóż....tak na mnie działa twoje nagie ciało kochanie....wiesz o tym doskonale....
- Taaaa....i wiesz, że jak przychodzę do ciebie rozebrana to nie po to by sobie pogawędzić prawda?
- Jak to? To nie po to teraz przyszłaś? – zażartował.
- Nie, nie po to....przyszłam bo pomyślałam sobie, że może chciałby mnie tata przelecieć....po raz kolejny....
- A może przyszłaś bo to ty chcesz, żebym cię przeleciał....hm?
- Heheh....no dobrze....przyznaje się..... – powiedziała – nie zasnę dopóki nie wieźnie mnie tata jeszcze raz....normalnie nie zawracałabym tacie głowy....ale Felka nie ma....
- Nie musisz mi się tłumaczyć.....wiesz, że zrobię to z chęcią.... – odrzekł ojciec uradowany, że mógł spełnić życzenie córki, nawet jeśli znaczyło to, że znowu ma iść z nią do łóżka. Przecież nie powie jej, że tego nie zrobi, gdy siedziała ona na nim nago bawiąc się jego kutasem.
- Heh, no wiem.....nie przepuścisz okazji by powkładać go w moją cipkę, co? Chociaż ostatnio zauważyłam, że coraz częściej sama muszę cię na to namawiać....
- Bo nie chcę zawracać ci głowy....wiesz, że proszę cię o to tylko wtedy gdy nie mogę już wytrzymać. Kiedyś miałem większe potrzeby, ale teraz z wiekiem one maleją....
- A co z moimi potrzebami?
- Wiesz przecież, że zawsze możesz do mnie przyjść w potrzebie.... – odrzekł ojciec – a poza tym masz przecież brata. Wiem, że kochacie się bardzo często więc chyba nie masz co narzekać na brak seksu?
- Ale ja bym chciała, żeby tata sam częściej do mnie przychodził.....tak jak wtedy w kuchni...tak znienacka....
- Heh, no to było dobre wtedy.... – przyznał ojciec – ale musisz pamiętać, że ja się robię coraz starszy a z wiekiem ochota na seks przechodzi.
- Nawet mając taką śliczną córeczkę..... – oburzyła się żartobliwie Aga.
- Gdyby nie ty, już lata temu zapomniałbym o seksie.... – wyznał ojciec – Ale nic się nie martw, jeszcze trochę krzepy we mnie jest....i gdy tylko będziesz miała ochotę poświntuszyć ze swoim staruszkiem to wal śmiało.....
- Walenie to akurat twoja działka tato.... – przypomniała mu uśmiechając się szeroko – żaden facet nie robi tego tak jak ty....
- Bo przeze mnie za mało ich miałaś....
- Oj nie bój się.....z paroma spałam i żaden z nich nie dorastał ci nawet do pięt...
- Być może brakowało im doświadczenia. Ja swego czasu potrafiłem nieźle zaszaleć z twoją matką....ona to dopiero uwielbiała seks....chciała się kochać dosłownie wszędzie....chyba masz to po niej heheh.....
- Całkiem możliwe....i nawet gust po niej otrzymałam....takie to zabawne trochę nie, i mama i ja sypiamy z tym samym facetem....widzisz jaki z ciebie kasanowa.....żeby tak zawrócić w głowie własnej córce....
- Eh, nie przesadzaj córcia....
- Ani trochę nie przesadzam.....zawsze zazdrościłam mamie, że ma takiego męża. Wiedziałam, że jak kiedyś wyjdę za mąż to chciałam, żeby mój mąż był taki jak ty. Dlatego gdy odeszła wpadłam na ten pomysł. Nie tylko chciałam ci ulżyć w tęsknocie po niej, ale też chciałam cię mieć dla siebie. Poczuć się jak mama, doświadczyć z tobą tego wszystkiego co ona doświadczyła.... – zwierzała się.
- Jejku, nigdy wcześniej mi tego nie mówiłaś..... – przyznał ojciec lekko zdumiony wyznaniem córki. Nigdy wcześniej nie słyszał, żeby podkochiwała się we własnym ojcu, żeby zazdrościła własnej mamie faceta. Do tej pory mógł się tego jedynie domyślać, ale teraz już wiedział, że jego żal po stracie żony nie był jedynym powodem dla którego Agnieszka poszła z nim tamtej nocy do łóżka.
- Pomyślałam, że powinieneś znać prawdę.... – stwierdziła.
- Heh, dzięki za szczerość....
- Teraz już chyba możesz się pozbyć wszelkich wyrzutów sumienia dotyczących chodzenia do łóżka z własną córką....pragnęłam tego na długo zanim nadażyła się ta okazja.
- Heh, ciekawe co mama sobie myśli patrząc na nas z góry i słuchając tego co mówisz?
- Pewnie jest wdzięczna, że sobie jakoś poradziliśmy po jej odejściu....
- Nawet jeśli zepchnęło nas to w świat kazirodczego seksu?
- To tylko seks tato....powinniśmy uprawiać go z ukochanymi osobami prawda?
- No niby tak....
- No więc wszystko jest w porządku.....ja kocham ciebie, kocham Felka....i kocham się z wami pieprzyć. Spójrz na niego, on ma w nosie to, że posuwa własną siostrę. Nawet teraz mając dziewczynę dalej to robi. Wraca od niej i wskakuje mi do łóżka opowiadając co z nią robił a ja w tym czasie robię mu loda. Potem się pieprzymy a on jakby całkowicie zapomniał, że w ogóle ma dziewczynę.
- No tak.....ty masz takie działanie na facetów.....zapominają przy tobie o wszystkim.... – przyznał z podziwem w głosie.
- Heheh....jasnee.....ale nie, chodzi mi o to, że on się tym wcale nie przejmuje, że ze mną sypia. I chociaż z nim o tym nie gadałam, to pewnie nie martwi się tym, co by powiedziała mama? Kiedyś nawet się zastanawialiśmy, co by było gdybyśmy się przespali gdyby ona jeszcze żyła i Felek by nas nakrył. Spytałam go czy przyszedłby najpierw do mnie czy poszedł by do mamy.....
- Hah, myślisz, że wykorzystałby to w ten sposób? Skoro ojciec pieprzy córkę, to syn w rewanżu przeleciałby matkę?
- Heheh....to by dopiero była heca..... – przyznała Aga. W miarę jak ich pogawędka wkraczała na tak podniecające tematy zaczęła coraz mocniej ściskać ojcowego kutasa i jeszcze szybciej go onanizować – Tylko sobie wyobraź....Felek przyłapuje nas w łóżku gdy mamy nie ma w domu, a jakiś dzień czy dwa później ty wracasz do domu z pracy i widzisz jak Felek posuwa mamę przy zlewie w kuchni. Co byś wtedy zrobił? Wiedząc, że kochałeś się ze mną i Felek nas widział?
- Nie wiem....w takiej sytuacji pewnie nic bym nie zrobił....
- Patrzyłbyś jak się pieprzą? Czy przyłączyłbyś się do nich?
- Wolałbym poczekać na ciebie i razem byśmy do nich doszli.....
- Rodzinny czworokącik, hmm? Tata z córką, mama z synem....cóż to by była za impreza! Myśli tata, że mama by się na coś takiego odważyła?
- Czy ja wiem....miała różne szalone pomysły w głowie....ale, żeby oddać się własnemu synowi? To nie wiem.....
- Mogłaby zmienić zdanie jakby zobaczyła jak posuwasz mnie heheh....
- Pewnie wyzwałaby mnie od zboczeńca....
- Powiedziałabym jej, że sama cię o to poprosiłam....zresztą pewnie Felek sam by coś wtedy wymyślił. Namówiłby ją tak jak namówił mnie.....
- Szantażem?
- No dokładnie....wtedy nie miałaby wyjścia. Już to widzę....ja z tatą na tapczanie, a on z mamą na fotelu.... – słuchając słów córki i wyobrażając sobie podobną scenę w której cała czwórka uprawia seks w salonie, on z córką i Felek z ich matką, ojciec robił się coraz bardziej podniecony. Kutas którego pieściła Aga stał niczym stalowy maszt. Ojciec zamknął oczy i wyobrażał sobie jak Felek pieprzy swoją matkę a on z boku kocha się z Agą. Stwierdził, że za chwilę spuści jej się na ręce jak tak dalej pójdzie. Zastanawiał się też czy rzeczywiście mogłoby dojść do podobnej sytuacji? Gdyby naprawdę Felek przyłapał go na seksie z Agą i poszedł z tym do matki, mówiąc jej, że widział ojca pieprzącego się z córką i zaproponowałby w ramach rewanżu to samo....kto wie jakby się to skończyło? Pewnie najpierw mama pokusiłaby się o prawdę, czy rzeczywiście do tego doszło? Wtedy Felek mógłby jej pokazać filmik nagrany z ukrycia jak bierze córkę na sofie. Gdyby się po tym nie zgodziła pewnie wtedy powiedziałby, że podzieli się z kimś tymi informacjami, chyba, że zdejmie mu spodnie i pokaże jakie zna sposoby na sprawienie mężczyźnie oralnej przyjemności. Wtedy na pewno by mu nie odmówiła. Synowi czy nie, na sto procent zrobiłaby mu loda, i wszystko inne o co by tylko poprosił.

A Felek na pewno zechciałby poczuć jej gorące łono, wsadzić swojego kutasa głęboko w jej cipę czerpiąc niesamowitą wręcz rozkosz z faktu, że posuwa właśnie swoją matkę.
Ojciec był przekonany, że Felek by się nie wzdrygał na myśl o seksie z mamą. Zerżnąłby ją bez chwili wahania. Siostrę ruchał przecież z taką łatwością, bez żadnych wyrzutów czy skrupułów. Z matką pewnie robiłby tak samo, dziura to dziura, matki, siostry, koleżanki....co za różnica.
Siedząc na ojcu Aga podciągnęła sie wyżej, tak, że twarze jej i ojca znalazły się na
tej samej wysokości a jej cipka znalazła się tuż nad jego sterczącym kutasem. Ojciec doskonale wyczuwał twarde sutki córki stykające się z jego klatką piersiową. Chwilkę później Aga podciągnęła się jeszcze wyżej tak, że teraz na wysokości jego twarzy znalazły się właśnie jej piersi które najwyraźniej chciała by jej possał. Zrobił to z przyjemnością, trzymając ręce na jej pośladkach zaczął po kolei brać w usta jej piersi. Ssał je, lizał i podgryzał a w między czasie sterczący penis wdarł się do jej rozgrzanej pochwy.
- Ohhhh...... – wysapała Aga gdy poczuła jak penis ojca rozepchał jej wąziutką cipeczkę. Tylko na to czekała....by poczuć fiuta ojca w swojej pochwie. Mając tę świadomość zaczęła skakać na nim starając się uzyskać jak największą rozkosz. Pragnęła by twardy kutas wchodził w nią jak najgłębiej, tak głęboko jak to tylko było możliwe.... – ohhhhh tatoooo..... – wysapała mu do ucha gdy kutas całkowicie zniknął w jej wnętrzu.
- Wiem wiem.....lubisz jak wchodzę tak głęboko.....
- Kocham to tato..... – zwierzyła się Aga. Z każdą chwilą znowu coraz bardziej się podniecała. Jak zawsze kutas ojca sprawiał jej olbrzymią rozkosz, jej cipka wypełniona nim po brzegi kurczyła się i rozkurczała co i jemu sprawiało przyjemność.
- Jeny....który to już raz dzisiaj? Trzeci?
- Drugi tato.....tak kiepsko u ciebie z liczeniem?
- Ah no tak....musiało mi się coś pomylić...
- Albo przypomniało ci się jak się kochaliśmy wczoraj i pomyślałeś, że to było też dzisiaj heheh.....sama tak mam czasami....nie mniej jednak, dziś robimy to dopiero drugi raz, ale jeszcze cała noc przed nami....
- Niby tak....ale przespać się też by wypadało....
- Jak już nie będziemy mieli siły to pewnie pójdziemy spać....na razie jednak chcę, żebyś dalej mnie pieprzył....chcę czuć jak twój kutas się we mnie porusza.....
- Wiesz, że jak będziesz tak szarżowała to ci się zaraz spuszczę do środka, prawda?
- To nie moja wina tato....sam mnie przyzwyczaiłeś do ostrego seksu.....
- Heh....właściwie to masz rację.... – zgodził się ojciec. Z tego co pamiętał, zawsze posuwał córkę na maksimum swoich możliwości dając jej rozkosz o jakiej marzyła. Nic więc dziwnego, że i teraz się tego domagała.
Miała do tego pełne prawo, a on obowiązek by jej tę rozkosz zapewnić. Zamienił się
z nią miejscami. Teraz Agnieszka leżała na łóżku a ojciec chwycił jej szczuplutkie nogi i uniósł wysoko i w szerokim rozkroku. Następnie wbił się twarzą między nie i zabrał się do wylizywania jej cipki. Lizał ją bardzo zachłannie, po całej powierzchni od czasu do czasu skupiając pieszczoty językiem na jej nabrzmiałej łechtaczce. Chwilę później do pieszczot dołączył dwa palce które wepchnął głęboko w jej pochwę. Zdziwił się gdy poczuł jak dużo jest tam miejsca, ale była to sprawka jego kutasa który tak ją rozepchał. Liżąc więc jej wzgórek łonowy zaczął ją też palcować na co Aga zareagowała głośnymi i przeciągłymi jękami świadczącymi o przeżywanej właśnie rozkoszy....
- Ahh, ahhhh, aaahhhhh.....taaaatoooo.....ahhhhh.......ohhhhh, ohhhhh, ohhhhh...... – niemalże krzyczała gdy ją pieścił. Jej jęki jeszcze bardziej go dopingowały, sprawiały, że sam chciał sprawić jej jeszcze więcej przyjemności, tak, żeby na długo nie zapomniała tego wieczoru. Zapewne stałoby się tak, gdyby wsadził jej teraz kutasa w odbyt. Cały czas rozbrzmiewały mu w głowie słowa córki „zerżnij mnie w dupę tato”. I jakby bez wiednie uniósł jej biodra nieco do góry i przeniósł pieszczoty na jej brązową dziurkę. Zaczął wylizywać córce odbyt nie rzadko próbując wetknąć język w jego głąb. Pofałdowana skóra okrywająca mięśnie zwieraczy odbytu podczas lizania dawała zupełnie inne wrażenia i doznania. Ojcu od razu się to spodobało, tak jak zresztą sądził.
Aga poczuła jeszcze szybsze bicie serca gdy ojciec zaczął lizać jej dupcię. Oto
pierwszy raz ojciec zabrał się za jej tyłeczek, czego wcześniej unikał jak ognia zostawiając na tym polu miejsce do popisu Felkowi. Teraz leżał z twarzą między jej rozłożonymi i uniesionymi, zgiętymi w kolanach nogami i lizał jej odbyt, spełniając tym samym jej marzenie, i swoje również. Lizanie córce odbytu z każdą chwilą sprawiało, że miał większą ochotę na wsadzenie tam kutasa by sprawdzić jak to jest? Po chwili stwierdził jednak, że jak na pierwszy raz to wystarczy wrażeń. Chociaż pewnie Aga będzie tym faktem niepocieszona.
- Heh....widzisz kochanie....w końcu zrobiłem ten pierwszy krok.... – pochwalił się, kończąc tym samym pieszczoty odbytu córki.
- No to teraz pora na drugi.... – odrzekła rozgrzana do granic możliwości Aga.
- Drugi następnym razem..... – odparł ojciec.
- No jak to, wylizał mi tata tyłek doprowadzając tym samym do stanu wrzenia a teraz nie chce tata ugasić tego pożaru?
- Heheh, ugaszę go w tradycyjny sposób.....stary, dobry i sprawdzony.... – odrzekł po czym zbliżył się do córki i wsunął twardego jak stal kutasa w jej gorącą, pulsującą pochwę – Wow, nie żartowałaś z tym pożarem... – stwierdził gdy poczuł na penisie skurcze pochwy córki.
- Oczywiście, że nie żartowałam tato.... – stwierdziła Aga głośno i ciężko oddychając. Miała przeolbrzymią ochotę by ojciec wepchnął jej kutasa w dupę. On jednak nie przerwanie penetrował jej cudowną cipeczkę. Nic innego nie sprawiało mu takiej przyjemności jak wprowadzanie członka w rozgrzaną, wilgotną pochwę córki. Dawno już uzależnił się od tego uczucia. Wystarczyło kilka dni bez seksu by nie mógł przestać myśleć o niczym innym jak ponowne spenetrowanie jej wnętrza.
- Czuję twoje skurcze.....tam w środku..... – oznajmił – dobrze ci tak?
- Ohh taaak tato..... – odparła – zawsze jest mi z tobą dobrze.... – przyznała patrząc mu głęboko w oczy. Jej wzrok dosłownie powalał. Duże błękitne oczy piorunowały swoim spojrzeniem. Po krótkiej wymianie spojrzeń Aga złożyła gorący pocałunek na ustach taty wpychając mu język głeboko w gardło. Nie robiła tego zbyt często dlatego uczucie było nadzwyczaj cudowne. Jej słodkie wargi smakowały wyśmienicie a sam ich wygląd zniewalał. Całując się z nią czuł jakby spotkał go ogromny zaszczyt.
Po gorącym pocałunku ojciec nabrał drugiego wiatru w żagle. Chwycił córkę za
uniesione nogi przy samych kostkach i rozszerzył je jak tylko mógł. Widział teraz dokładnie swojego penisa znikającego w czeluściach jej pochwy. Cóż to był za widok....
Patrzeć jak twój własny kutas penetruje pochwę twojej córki, która na dobrą sprawę czerpała z tego równie wielką przyjemność. Przyspieszył swoje ruchy chcąc dać jej kolejny potężny orgazm.
- Ohh, ohhh tatooooo......taaak....pieprz mnie.....ohhhh, szybciej.....pieprz mnie szybciej.... – jęczała czując zbliżający się orgazm – szybciej tato.....pieprz mnie szybciej..... – dopingowała go a on robił co tylko mógł – ohhhhh, ohhhhhh, zaraaaaaz dojdę.....
- Robię co w mojej mocy słoneczko..... – wysapał ojciec który pieprzył córkę wszystkimi swoimi siłami. Ich obijające się o siebie ciała można było usłyszeć w każdym pomieszczeniu ich mieszkania. Gdyby Felek był w domu miałby niezły ubaw, słuchając jęków siostry. Pewnie waliłby se konia wyobrażając sobie jak Aga rucha się z ojcem. Często to robił. To, że sam ją pieprzył było jedną sprawą a to, że Aga dawała dupy jeszcze jednemu facetowi obecnemu w ich domu, nie rzadko właśnie w jego obecności, drugą....która podniecała go nie mniej. Często również, podobnie jak siostra i ojciec, wyobrażał sobie jak kochają się we trójkę. Jego ulubioną sceną była oczywiście ta w której oboje z ojcem pieprzą Agę w cipę i dupę w tym samym czasie. Ale by wtedy jęczała....z dwoma kutasami w swoich wąskich szparkach....oby udało jej się go kiedyś na to namówić, ale była by jazda. Podziwiać siostrę w akcji z dwoma kutasami to prawie tak jak zerżnąć ją u niej w pracy albo w jakimś publicznym miejscu. Patrzeć jak ssie i jemu i ojcu i potem jak oboje wspólnie ją pierdolą, ze wszystkich sił robiąc jej z dupy i pochwy przysłowiową jesień średniowiecza.
- Ohhhh tato.....ohhhh.....pieprz mnie, ohhhh.....tą moją wąską cipkę......o boże.....jak ja kocham twojego kutasa......kocham czuć go w sobie....ohhhh, ohhhhh, rżnij mnie tato, jeszcze troszkę..... – prosiła go niemal błagalnym, łamiącym się głosem.
Była w totalnej ekstazie; widać ojciec też nie miał do końca dosyć po poprzednim razie. Dawno już tak ostro jej nie pierdolił. Nawet przestała żałować, że Felek znowu ją wykiwał i nie wrócił do domu na noc. Ojciec doskonale zrekompensował jej niedyspozycję brata.
Kochali się tak jeszcze kilka dłuższych chwil. Ojciec kilka razy zwolnił, potem znowu
przyspieszył a wszystko to sprawiło, że Aga w końcu dostała swojego upragnionego orgazmu.
- Ooohhhhhhhhh!!!! – krzyknęła a jej ciało zwinęło się w kłębek. Orgazm był tak silny, że Aga zaczęła się trząść jakby miała padaczkę. Ojca zdumiło zachowanie córki, przez moment nawet czuł lekki niepokój ponieważ wcześniej tak nie reagowała. Po chwili jednak zaczęła do siebie dochodzić i odzyskiwać kontakt z rzeczywistością.
- Wszystko w porządku kochanie? – zapytał szeptem jakby nie chciał przerywać jej przeżywanego uniesienia.
- Ohhh tato.....nigdy jeszcze nie miałam takiego orgazmu.....to było coś cudownego....a wszystko dzięki tobie.... – oznajmiła, a patrząc na wciąż sterczącego kutasa zapytała – a ty nie doszedłeś?
- No nie....ale nic nie szkodzi..... – odrzekł z uśmiechem na twarzy, szczęśliwy, że poraz kolejny nie sprawił zawodu córce.
- Przy końcówce myślałam, że spuszczasz się we mnie......ale byłam tak zamroczona, że nie wiedziałam co się dzie

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Agadnia 2016-10-11 10:56:25.

Nie wiem o co chodzi, ale teks wstawiony jest jedynie w połowie.....być może jest jakiś limit odnośnie ilości tekstu ;]

Pocitaćdnia 2016-10-12 08:20:51.

To wrzuć resztę jako kolejną część

do Agidnia 2016-10-12 15:26:52.

Aga wstaw jako III bo to jedno z nielicznych opowiadań na jakie czekam z niecierpliwoscia:-) extra to za malo :-)

Big standnia 2016-10-12 18:14:53.

Jeżeli jest tak jak piszesz to drugą połowe wstaw jako część 3 atak wogule to świetne opowiadanie pisz więcej i częściej

Big stan dnia 2016-10-12 18:40:08.

Jeżeli jest tylko do połowy to co nie weszło wstaw jako część 3

bigstan dnia 2016-10-12 19:02:22.

skoro to jest tylko połowa to pozostałą wstaw jako część trzecią

Profesor76dnia 2016-10-12 22:30:28.

pisz dalej i więcej zajebiście się to czyta

Alekdnia 2016-10-13 00:02:08.

Super, że wróciłaś. Opowiadanie świetne, wrzuć dalszą część.

Twój fun :)dnia 2016-10-13 09:35:14.

Warto było czekać... nawet jeżeli to jedynie połowa :)
Niesamowita jesteś ! Dziękuję.

xxxmandnia 2016-10-13 10:40:54.

W takim razie poprosimy o drugą część drugiej części... Już nie mogę się doczekać.
Aga nie przestawaj pisać tej sagi.

Lucjusdnia 2016-10-13 11:08:38.

Możliwe mogłaś rozbić to na kilka części mam nadzieje, że będzie kontynuacja :)

Agadnia 2016-10-13 21:14:06.

Kiedys napisze ale nie teraz bo nie mam czasu

Albawardendnia 2016-10-14 11:26:41.

Prosimy o kolejne części jak można bo to jest dobre..
Pozdrawiam

Agadnia 2016-10-16 20:24:39.

"Aga dnia 2016-10-13 21:14:06.
Kiedys napisze ale nie teraz bo nie mam czasu"- nie wiem kto napisał ten komentarz ale napewno nie ja....także, proszę sie pode mnie nie podszywać i nie przypisywać sobie czyichś opowiadań !

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Agnieszka i jej mężczyźni, cz2"

(pole wymagane)

Dodał/a: Aga w dniu 11-10-2016 - czytano 19286 razy.
Słowa kluczowe: Ojciec córka brat rodzina siostra
Kategoria: