Agnieszka i jej mężczyźni cz2. Kontynuacja (3)

- Owszem poskakałam na jego kutasie.....i to nawet nie raz.....ale cały czas czekałam też na ciebie. Nawet sobie kurde tyłek cały wymyłam, żebyś mógł mi w niego włożyć bez przeszkód....
- A właśnie.....apropo tego tyłka.....pozwolisz mi go w końcu spenetrować czy jak?
- Heh.....widzę, że mi nie odpuścisz.....
- Ej no, był ogórek, palce, język, to teraz pora na gwóźdź programu.....
- Noom....tylko nie wbijaj tego gwoździa zbyt gwałtownie.....jestem już tam cała obolała.
- Postaram się siostrzyczko..... – obiecał. Aga wstała i spluwając sobie sporą ilość śliny na palce wtarła ją sobie w odbyt. Myśl o tym, że za chwilę poczuje w nim kutasa swojego młodszego braciszka przyprawiała ją o szybsze bicie serca. Zawsze tak miała gdy Felek pieprzył ją w dupę. Nie dość, że z bratem to jeszcze w dupę – myślała sobie przez cały ten czas. Gdy Felek siedział i trzymał nabrzmiałego kutasa w swojej dłoni Agnieszka stanęła nad nim na kanapie odwrócona plecami i zaczęła się powoli zniżać na dół. Bardzo szybko penis brata spotkał się z jej brązową dziurką.
- Tylko powoli..... – przypomniała mu gdy poczuła jak zaczyna się w nią wdzierać.
- No to sama się osuwaj.....ja się nie ruszam..... – Aga wysłuchała propozycji brata i gdy ten spokojnie siedział sobie na kanapie ona sama nabijała się na jego pałę. Czuła jak coraz głębiej się w niej zatapia jednocześnie coraz bardziej ją rozpychając.
- Ohh....mmhmm.....ahhh – sapała i mruczała w miarę jak miała w sobie coraz większą część członka brata. Felek chwycił ją za biodra a ona oparła ręce na jego barkach. Dopychał siostrę w dół jak tylko mógł by cały kutas znalazł się w jej tyłku.
- Dalej, dalej....chcę, żeby wszedł tam cały.....tak żebyś poczuła go aż w gardle.....
- Aleś się zrobił wymagający.....nie wystarcza ci już, że pierdolisz w dupę własną siostrę...
- Oczywiście, że mi wystarcza, ale jak już cię pierdolę to chcę to robić jak należy....
- Ahaa i przez to rozumiesz wpychanie mi chuja w dupę najgłębiej jak się tylko da?
- Owszem..... – przyznał Felek. W końcu poczuł, że głębiej już nie wejdzie w siostrę bowiem siedziała już na nim i bardziej nie mogła się na niego nabić. Miała w dupie całego kutasa należącego do jej młodszego braciszka.
- Ohhh.....chyba już dalej nie wiejdzie.....
- Też tak myślę..... – odrzekł Felek a następnie zaczął kręcić biodrami i unosić siostrę by móc nieco swobodniej pieprzyć jej wąski tyłeczek – A teraz wyobraź sobie, że ojciec wpycha ci swojego kutasa w cipę....ale będziesz kwiczała heheheh.....
- No i co z tego.....laska co nie miała w sobie dwóch kutasów na raz, nie wie nic o prawdziwej przyjemności....
- Hahah....przypomnę ci to później....
- Mówisz tak jakbym miała tego nie wytrzymać.....nie martw się....spokojnie sobie z wami dwoma poradzę....
- Zobaczymy..... – odrzekł Felek coraz szybciej poruszając się w dupie siostry. Z każdą chwilą podrzucał ją coraz wyżej, tak, że coraz większa część kutasa z niej wychodziła i na nowo się w nią wbijała. Aga podniecała się coraz bardziej mimo bólu który odczuwała po wcześniejszych zabawach. Poruszający się w jej dupie kutas Felka drążył jej dziurę niczym młot pneumatyczny.
- Ohhh.....ohhhh.....szybciej braciszku, szybciej.... – zachęcałą go – pierdol moją dupcię tak jak mi obiecywałeś.....uwielbiam czuć w niej twojego kutaska....wiesz o tym prawda? Wiesz jak uwielbiam gdy pieprzysz mnie w dupę?
- Wiem, wiem siostrzyczko....myślę, że uwielbiamy to tak samo.....
- W końcu jesteśmy rodzeństwem prawda.....wspólne zainteresowania to raczej nic dziwnego.....nawet jeśli chodzi o preferencje seksualne....
- Ano.....ciężko byłoby mi się nie zgodzić.... – w pewnej chwili Felek tak się zagalopował, że kutas wyskoczył mu z tyłka siostry.
- Ohhh! - krzyknęła Aga gdy twardy penis gwałtownie wypadł z jej tyłka podrażniając jednocześnie jej obolałe zwieracze. Aga wykorzyształa tę sytuację i chwytając go u nasady wsadziła go sobie w pochwę. Felek od razu wyczuł zmianę lokalizacji. W cipce siostry było znacznie więcej miejsca i znacznie wilgotniej. Poruszał się w niej jak w roztopionym maśle. Walił ją ze wszystkich sił co bardzo szybko wywołało u niej olbrzymi orgazm który przybierał na sile z każdą chwilą gdyż Felek wcale nie zwalniał tylko pieprzył ją dalej próbując utrzymać stałe tempo. Aga zastanawiała się, skąd on brał te wszystkie siły? Ona sama była na skraju wytrzymałości a Felek wyglądał jakby dopiero się rozgrzewał.
- Spuszczę ci się w cipę....ok? – oznajmił jej nagle.
- Co? Znowu? – odrzekła zaskoczona Aga. Miała już dziś w sobie spermę brata, była więc pewna, że tym razem wybierze sobie inny sposób.
- Jest mi w niej tak dobrze, że muszę w niej skończyć siostrzyczko....
- No dobrze.....ale miałam nadzieję, że dziś spuścisz mi się w końcu w tyłeczek.....jeszcze nigdy tego tam nie robiłeś..... – Aga była bardzo ciekawa tego uczucia gdy sperma będzie rozlewała się w jej tyłku. Czy będzie podobne do tego którego doświadczy zaraz? Czy może zupełnie inne?
- Zrobię to następnym razem....obiecuję.... – odrzekł, łapiąc siostrę mocno za jej małe piersi. Gdy je pieścił ona skakała na nim najszybciej jak mogła ile tylko miała sił w nogach tak by wytrysk którego zaraz doświadczy w jej pochwie był niezapomniany jak każdy poprzedni.
- Ohh, ohhhh.....no dalej braciszku....oohhhh..... – zaczęła go dopingować – ohhh....zrób to wreszcie.....chcę poczuć w sobie twoją gorącą spermę.....niech się rozleje po całym moim wnętrzu....ohhh....ohhhhhh..... – sapała, wzdychała, jęczała byle tylko sprawić bratu jak najwięcej przyjemności. Zaczęła kręcić biodrami, dociskając je jednocześnie do samego końca by kutas brata jak najgłębiej w jej cipie.
- Ohh, już prawie.....jeszcze chwilkę....tylko nie przestawaj.....kręć tą swoją dupcią.....to dopiero widoczek.....
- Heheh......widzisz przecież tylko moje plecy.....
- Nie prawda.....kręcące się bioderka też.... – odrzekł nie puszczając jej piersi ani na chwilę. Pieścił je bardzo zachłannie w oczekiwaniu na upragniony wytrysk. Ten był już coraz bliżej; sekundy dzieliły go od chwili w której znowu spuści się w pochwę swojej siostry – Ohhh....przygotuj się siostrzyczko....zbliża się ta chwila.....ta na którą tak czekałaś....
- Zrób to.....zalej mnie braciszku.....zalej swoją kochaną siostrzyczkę.....chcę poczuć twoją spermę jak rozlewa się po moim wnętrzu.....
- Zaraz to poczujesz.....już leci...... – odrzekł Felek czując skurcze na swoim kutasie które popmpwały spermę wgłąb pochwy jego siostry. Czując to Aga wbiła się mocno w brata tak, że jego kutas był w niej najgłębiej jak to tylko było możliwe i tam właśnie wypluwał w nią swoje nasienie. Dodatkowo Aga poruszała swoimi biodrami w przód, w tył i na boki by urozmaicić bratu moment wytrysku. Oboje czuli się fantastycznie.
- Ohhhh.....właśnie taaak......normalnie czuje jak się po mnie rozlewa.....ta fala gorąca....
- Tak jak chciałaś siostrzyczko.....tak jak chciałaś...... – odrzekł Felek, uradowany faktem, że poraz kolejny doszedł w pochwie siostry – Swoją drogą, chyba zacznę to robić znacznie, znacznie częściej...
- A to dlaczego? – zdziwiła się Aga.
- No bo to jest po prostu kurewsko zajebista sprawa..... – skwitował Felek. Sperma przestała już wyciekać z jego kutasa ale i tak trzymał go jeszcze głęboko w siostrze.
- Bardziej zajebista niż spuszczanie mi się na twarz? Albo do buzi? Myślałam, że tam lubisz najbardziej się spuszczać? Do tej pory zawsze tak mówiłeś.....że lubisz patrzeć jak twoja sperma ląduje na mojej słodkiej buźce.....albo jak ślesz ją głęboko w moje gardło i patrzysz jak ją połykam.....
- No bo to prawda.....ale myśl i świadomość tego, że spuszczam ci się w cipę jara mnie tak bardzo, że nie mogę przestać o tym myśleć....i sprawia, że chcę to robić znacznie częściej niż dotychczas.....
- No cóż, nie żebym miała coś przeciwko.....mnie też jara to, że własny braciszek się we mnie spuszcza....ale lubię od czasu do czasu poczuć twoją ciepłą spermę na swojej buzi albo się jej napić.....więc obiecaj mi, że nie będziesz każdego jednego wytrysku posyłał w głąb mojej cipki....ok?
- No każdego nie.....ale większość.....aż przejdzie mi na to taka ochota....
- Czyli pewnie nie prędko..... – stwierdziła Aga; ze zmęczenia opadła plecami na klatę brata i leżeli tak przez dłuższą chwilę. Ich serca nadal biły jak oszalałe i oboje to czuli. Kutas Felka nadal tkwił w pochwie siostry, ale robiąc się coraz mniejszym w końcu z niej wyskoczył – Ale jestem padnięta ej.....cały dzień.....nie pamiętam, żebyś kiedyś wcześniej wlał we mnie tyle spermy.....
- Heheh....no ja też nie..... – odrzekł Felek prze szczęśliwy z takiego przebiegu dnia. Nadal pieścił nagie ciało leżącej na nim siostry. Jedną ręką masował jej piersi a drugą przyłożył do jej cipki i zaczął wpychać w nią palce. W środku było bardzo ciepło, mokro i jakoś tak więcej miejsca.
- Jeszcze nie masz dosyć? – zagadnęła czując jak brat ją palcuje – cały się zaraz upaćkasz swoją spermą jak będziesz mi tam grzebał....
- Nic na razie nie czuję.....musiała polecieć głębiej niż zwykle....
- Nom....twoje plemniory poleciały szukać sposobu, żeby mnie zapłodnić.....może im się w końcu uda......
- Nawet tak nie gadaj ej......
- Dlaczego nie? - zapytała Aga siadając w końcu obok brata – Lejesz we mnie więcej spermy niż nie jeden mąż w swoją żonę po ślubie......niby tabletki mnie chronią przed zajściem w ciążę....ale wiesz......nigdy nie ma się stu procentowej gwarancji....
- Tak, tak....gadasz tak tylko, żebym przestał to robić i zaczął znowu spuszczać ci się gdzieś indziej niż do środka....
- Mówię ci tylko jak jest.....chociaż i tak wiem, że nie przestaniesz tego robić..... – mówiąc to zaczęła sobie jeździć palcami po brzuchu – Widzisz, właśnie tam gdzieś pływa sobie we mnie twoja sperma.....
- Sperma brata w łonie siostry.....
- Ahhhh.....jakże podniecająco to brzmi.....i zarazem jakże to pojebane...co nie?
- No trochę.....ale co tam.....mi tam nie przeszkadza.....
- Heheh.....bo jesteś prawdziwym siostro jebcą.....
Przez kilka dłuższych chwil siedzieli tak sobie i rozmawiali o swoich niezwykłych
relacjach. Aga nie przejmowała się tym, że sperma brata ciągle ją wypełniała. Nie chciało jej się podnieść, żeby iść do łazienki i wszystko z siebie wydalić. Siedziała i słuchała brata jak mówił jej o swoim zamiłowaniu do jej ciała i do ich wspólnych igraszek. Mówił jej o tym za każdym razem gdy się kochali, i za każdym razem ją to podniecało. Mogła go tak słuchać godzinami. Gdy tak mówił, ona przyglądała się jego oklapniętemu kutasowi zastanawiając się co też jest w nim takiego, że ciągle o nim myśli? Czy chodziło tylko o to, że był kutasem jej brata? O to, że tego właśnie jednego kutasa nie powinna w ogóle nawet widzieć? Czy może o to, że gdy w nią wchodził i zaczynał pierdolić robił to najlepiej ze wszystkich facetów z którymi spała? Po kilku chwilach zamyślenia stwierdziła, że ze wszystkich tych powodów tak na nią działał, z przewagą tego, że należał do jej brata. Aga była bardziej niż zadowolona z ich relacji, szczególnie tych seksualnych. Bądź co bądź poza tym również świetnie się dogadywali, prawie nigdy się nie kłócili ani nie wyzywali jak to w przypadku rodzeństw bywa. Mieli ze sobą świetny kontakt który jeszcze bardziej ułatwiał im chodzenie ze sobą do łóżka.
- Ej.....jestem taka zmęczona, że nie mam nawet siły się podnieść i iść się umyć....
- To nie idź.....jutro rano się umyjesz.....
- No co ty.....muszę iść.....muszę pozbyć się tego wszystkiego co we mnie wlałeś....bo mi jeszcze zaschnie w środku....
- Heheh.....no raczej nie wydaje mi się, żeby ci sperma w cipie zaschnęła, ale spoko.....
- Weź mnie wygoń.....bo sama się nie ruszę....
- Niby czemu mam cię wyganiać.....dla mnie możesz tu tak zostać.....chociaż mogę sobie patrzeć na twoje nagie ciałko.... – leżąc obok siostry, położył rękę na jej brzuchu i zaczął smyrać poruszając się w górę. Po chwili dotarł do jej piersi i zaczął kręcić kółeczka wokół jej sutka który twardniał z każdą chwilą. Gdy Aga leżała na plecach jej piersi prawie w ogóle nie odstawały ani do góry ani też na boki, takie były małe. Ale Felka to nie zrażało. Dla niego były to piersi siostrzyczki które ubóstwiał.
- Widzisz mnie nago średnio co drugi dzień.....też mi atrakcja....
- No, żebyś wiedziała, że atrakcja.....największa z możliwych móc podziwiać nagie ciało własnej siostry....
- Heheh, jeżeli największą atrakcją nazywasz oglądanie mnie nago, to ciekawe jak nazwiesz fakt chodzenia ze mną do łóżka, hmm?
- Heh....musiałbym się zastanowić.....ale chyba nie znam na to słowa.....
- Dobra, dobra.....
- Chodziło mi o wszystko razem....wiesz.....od momentu w którym się rozbierasz aż do tego teraz.....
- Heh.....powiedzmy, że ci wierzę.....dobra ej..... – stwierdziła w końcu zwalając się z łóżka – idę się szybko wykąpać i idziemy spać.....
- Spać? Heh.....to ojciec wróci z pracy i będzie nie pocieszony.....nie porucha sobie córeczki przed spaniem....
- Ha ha ha.....bardzo śmieszne....on w przeciwieństwie do ciebie nie musi mnie ruchać codziennie. Poza tym myślę, że po wczorajszym zaspokoił swoje potrzeby przynajmniej na kilka dni. Jego kutas zastępował twojego gdy zabawiałeś się ze swoją laseczką..... miałam go w sobie tyle razy, że nawet nie pamiętam.....
- No co ty nie powiesz.....idź już lepiej się myć....
- A co nie lubisz jak ci opowiadam o seksie z ojcem? Może wkrótce nie będę musiała tego robić, bo będziesz naocznym świadkiem.....jak my wszyscy....
- To się jeszcze okaże..... – odrzekł Felek, który jakoś nagle stracił wiarę w to, że będą się kochać we trójkę.
- Nie bój się.....już ja się o to postaram...... – zapewniła go. Po chwili odwróciła się i pomaszerowała do łazienki. Przez chwilę Felek miał okazję podziwiać jej zgrabną, wąską pupcię która w końcu zniknęła za rogiem.
Nie minęły dwie minuty a Felek usłyszał otwierające się drzwi do mieszkania. To
ojciec wrócił akurat z pracy. Hah....akurat gdy skończyli – pomyślał sobie Felek. Nie chciało mu się już wstawać i wychodzić i w sumie nie musiał bo ojciec po chwili sam do niego zapukał.
- No cześć.....już jestem....
- Trochę ci dziś zeszło..... – odrzekł Felek.
- Masakra jakaś była dziś w robocie, trzech gości sobie nie przyszło i trzeba było odwalać za nich ich robotę.....
- Uuuu, to lipa....
- A siostrę gdzie masz.....nie chowa się tam gdzieś pod kołdrą?
- Heheh, nie.....poszła się właśnie wykąpać.....może ją jeszcze złapiesz.....za co nieco.....
- Po tym jak cały dzień siedzieliście razem w domu? Pewnie ledwo stoi teraz na nogach.
- Jakoś się trzyma.....twarda z niej sztuka.....
- Co racja to racja.....nie wiem skąd ona bierze na to wszystko siły.....
- Heh.....jak się coś lubi, to nie ma problemu..... – stwierdził Felek. I w sumie miał rację bo Aga uwielbiała kochać się zarówno ze swoim bratem jak i z ojcem i na to zawsze miała siły i ochotę. Odpoczywała gdy miała okres. Chociaż też nie zawsze bo Felkowi nie przeszkadzało to by ruchać ją wtedy w samą dupę.....
W czasie gdy oni tak sobie rozmawiali, Aga siedziała sobie na kibelku i wydalała z
siebie spermę brata. Już i tak zbyt długo ją w sobie nosiła, ale nie chciało jej się wtedy zwlekać z łóżka. Teraz mocno parła jak podczas rodzenia by nasienie Felka wreszcie z niej uleciało. Po kilku chwilach się jej udało. Nie miała jej już w sobie. Nie wiedziała jednak, że do domu akurat wrócił tata i pewnie jeszcze zdąży ją przed snem wykorzystać......
- No w sumie..... – ojciec przyznał synowi rację. Aga była bardzo ale to bardzo zmotywowana i sam widział po niej, że lubiła ten sport – No dobra, idę się też wykąpać i spać bo też ledwo stoję.
- Spoko.....tylko się tam nie utopcie razem w tej wannie.....
- W razie co to cię zawołamy....
- Chętnie wpadnę.....
- Pomóc czy popatrzeć?
- Jedno i drugie.....hehehe..... – na końcu języka miał, żeby powiedzieć „i dołączyć do zabawy”, ale się powstrzymał. Wpadł za to na szatański pomysł. Gdy tylko ojciec wyszedł po wymianie jeszcze paru zdań, Felek stwierdził, że gdy już wejdzie do Agi do łazienki pójdzie ich podglądać.
Tymczasem ojciec rozebrał się do bokserek w swoim pokoju i udał się do łazienki.
Rzeczywiście świeciło się w niej światło i słychać było lejącą się do wanny wodę. Zastukał w drzwi i czekał na odpowiedź czy może wejść.
- No proszę..... – odrzekła Aga przekonana, że to Felek wpadł na jeszcze jakiś pomysł. Ku jej zdziwieniu jednak w drzwiach stanął jej tata ubrany w same bokserki. Od razu szeroko się uśmiechnęła.
- No cześć.....można? – zapytał siedzącą w wannie nagą córkę. Od razu poczuł płynącą do penisa krew. Wiedział bowiem, że gdy Aga się zgodzi, wejdzie do niej do wanny bynajmniej po to by się razem w nią wykąpać.
- O, hej! - odrzekła Aga od razu wiedząc, że noc się jeszcze nie skończyła – Kiedy wróciłeś?
- Teraz przed chwilą....Felek powiedział mi, że się właśnie kąpiesz.....więc postanowiłem, że i ja skorzystam.... – ależ mu brakowało widoku jej nagiego ciała.
- Z kąpieli? Czy ze mnie, heheh.....
- Głównie chodziło mi o kąpiel.....ale jeśli sprawy potoczą się trochę inaczej, to też będę zadowolony..... – po tych słowach zdjął bokserki prezentując swojej córce rosnącego w oczach penisa. Był wyraźnie większy od Felka, ale dla Agi rozmiar nie miał aż tak wielkiego znaczenia. Przynajmniej jeżeli chodziło o ojca i brata.
- Heh....sprawy na pewno potoczą się inaczej..... – stwierdziła Aga, gdy ojciec wchodził do wanny. Nie dała mu nawet usiąść i gdy tak stał chwyciła mocno w rękę jego pałę i obciągnęła napletek wydobywając na wierzch czerwoną główkę.
- Ohh..... – po ciężkim dniu w pracy ojciec nie mógł sobie wymarzyć lepszego zakończenia. Patrzył właśnie na swoją piękną córkę która całkiem naga siedziała u jego stóp w wannie i bawiła się w najlepsze jego członkiem który z każdą sekundą stawał się coraz większy aż w końcu osiągnął pełnię wzwodu. Aga zdążyła go już opłukać wodą a także dokładnie umyć żelem. Jej dotyk oraz myśl o tym co zaraz z nim zrobi sprawiały, że urósł do maksymalnych rozmiarów. Ciekawe czy zrobi mu tylko loda? Czy może też pozwoli zajrzeć w swoją cipkę? Zaraz pewnie się przekona. Aga szybko nabrała ochoty na kolejny numerek, mimo olbrzymiego zmęczenia. Chciała chociaż na chwilę poczuć poruszającego się w jej pochwie kutasa taty.
Tymczasem pod drzwi łazienki dotarł Felek. Bardzo po cichu się skradał, by nikt go
nie usłyszał. W drzwiach była duża dziurka od klucza ponieważ zakluczały się one jeszcze na te stare duże klucze. Serce waliło mu jak młotem. Umierał z ciekawości co też Aga robi z ojcem w wannie. Miał nadzieję, że zobaczy jakąś pikantną scenę z ich udziałem i gdy tylko przystawił oko do dziurki stwierdził, że się nie zawiódł. Zobaczył siedzącą w wannie siostrę trzymającą w ustach penisa ojca którego wpychała sobie najgłębiej jak tylko potrafiła. Widział i słyszał jak się krztusiła, ale mimo to nie przerywała. Ojciec trzymał ręce wplecione w jej włosy i delikatnie poruszał biodrami.
- A więc to tak się zabawiacie.....no no no...... – szeptał do siebie niemalże w myślach. Z uwagą przyglądał się siostrze która cały czas patrzyła ojcu w oczy. Ten po chwili wydarł kutasa z jej ust przystawiając do nich swoje jądra a samemu waląc sobie konia. Aga wysunęła język i zaczęła je zachłannie lizać.
Z jej brody aż po piersi ciągnęły się strugi śliny będące efektem tak głębokiej penetracji jej gardła. Aga nie zwracała na to uwagi. Miała ją skupioną na sprawianiu ojcu jak największej przyjemności. Widząc jak ojciec wali sobie konia, Felek miał nadzieję, że zaraz zobaczy jak spuszcza się Adze na twarz, ale niestety tak się nie stało. Aga ponownie zabrała się za obciąganie tacie pały którą i Felek widząc w pełnej okazałości uznał za większą od swojej.
- Będziecie się pierdolić? – Felek kontynuował swój cichy monolog – Dasz dupy tatusiowi
czy mój kutas ci wystarczył? – zastanawiał się głęboko. Chętnie by zobaczył jak Aga pieprzy się w wannie z ojcem. A jeszcze chętniej otworzyłby drzwi i sam dołączył się do zabawy, spełniając tym samym Agi życzenie o przeżyciu trójkącika. Nie miał jednak na to dość odwagi. Zamiast tego dalej przyglądał się z ukrycia ich zabawie. Sam też zaczął walić sobie konia nie mogąc znaleźć innego sposobu by dać upust swoim emocjom. Aga jeszcze przez chwilę ssała ojcu po czym wreszcie wstała i odwróciła się do ojca plecami. – A jednak będą się ruchać..... – pomyślał sobie Felek widząc jak siostra wypina ojcu tyłek. A taka niby była zmęczona, a tu proszę.....dobra córeczka nie odmówi tatusiowi.
Aga chwyciła się bocznej ściany i stanęła w lekkim rozkroku by ułatwić tym samym
tacie dostęp do swojej muszelki. Felek obserwował poczynania ojca zastanawiając się co teraz zrobi? Czy od razu wpakuje jej w cipę swojego kutasa? Czy może najpierw wyliże ją od tyłu? Ojciec przez chwilę przyglądał się wypiętej dupci swojej kochanej córeczki i sam zastanawiał się co zrobić? W końcu wygrała chęć penetracji; różowa szparka wręcz błagała o to by w nią wejść i ojciec nie miał zamairu sprawiać jej zawodu.
- Dalej tato.....wejdź we mnie w końcu...... – zachęciła go Aga.
- No już córuś.....nie mogłem się napatrzeć na twoją różową muszelkę.... – Felek słysząć teksty ojca miał ochotę wybuchnąć śmiechem ale z oczywistych powodów się powstrzymywał.
- Samym patrzeniem nie sprawisz mi takiej przyjemności jak wtedy gdy mi w nią coś wsadzisz.....
- Już się robi kochanie...... – na to właśnie czekał Felek. A w sumie nie tylko on. Cały dzień w pracy ojciec myślał o seksie z córką po powrocie do domu, chociaż poprzedniej nocy kochał się z nią chyba ze trzy razy. Miał wtedy wrażenie, że wystarczy mu seksu na co najmniej tydzień, jednak już kolejnego ranka przekonał się jak bardzo się mylił. Im częściej się kochali tym bardziej chciał robić to znowu. Teraz nareszcie się doczekał; miał przed oczami wypięty krąglutki tyłeczek swojej córeczki która nie mogła się doczekać aż wypełni jej wąską cipkę swoim wyprężonym kutasem. W końcu chwycił go w rękę i przyłożył do jej jak się okazało gorącej i wilgotnej muszelki.
- Ohhhh...... – jęknęła Aga gdy poczuła jak penis ojca styka się z jej pochwą.
- Nawet nie wiesz ja mi tego brakowało przez cały dzień córcia......
- Nic dziwnego po wczorajszym tato..... – w końcu Aga poczuła jak ojciec wpycha swojego kutasa coraz głębiej w jej cipę. Robił to powoli, delektując się każdą chwilą którą spędzał w jej wnętrzu. Było ono ciasne i gorące, całe pulsowało; ojciec nie wiedział co tak bardzo podniecało jego córkę? Czy to, że własny ojciec wchodzi penisem w jej pochwę, czy może jego rozmiar? Pewnie jedno i drugie – pomyślał sobie. Nie mniej jednak Aga momentalnie dostawała spazmów gdy tylko jego penis zaczął ją wypełniać. W końcu wszedł w nią do samego końca i przez dłuższą chwilę nie robił zupełnie nic. Nawet Felka zdziwiło jego zachowanie, ale po chwili stwierdził, że pewnie delektuje się wąskim wnętrzem córki. I rzeczywiście tak było. Dopiero po jakichś dwóch czy trzech minutach ojciec zaczął ruszać biodrami i ruchać Agnieszkę.
- Ohhhh......coś wspaniałego...... – rzucił radośnie ojciec posuwając od tyłu swoją boską córkę. Chwycił ją za pośladki i mocno je rozchylił; dopiero wtedy dostrzegł rozorany odbyt Agi..... – Oooo widzę, że nieźle się z bratem zabawialiście.....
- Heheheh......nom..... – odrzekła Aga doskonale wiedząc o co chodzi tacie – Felek miał dziś melodię na mój tyłeczek....
- Heh.....sądząc po rozmiarach tej dziurki musiało być naprawdę ostro....
- Oj było było...... – odrzekła Aga. Nie zdradzała jednak tacie szczegółów chyba, że sam zaraz o nie poprosi?
Stojący pod drzwiami Felek, przyglądał i przysłuchiwał się tej scenie z wielkim
zainteresowaniem. Walił sobie ostro konia widząc jak jego siostra pieprzy się w wannie z ich ojcem, na dodatek opowiadając mu jak to wcześniej brat rżnął ją w dupę. Nie potrzebował dużo czasu by doprowadzić się do wystrzału. W tym samy czasie ojciec wciąż ruchał córkę w niezmiennej pozycji. Stojąc w wannie ciężko było o jej zmianę.
- Oh, ohh.....ohh.....ohhh..... – Aga stękała za każdym razem gdy ojciec wchodził w nią po same jaja. W totalnej ciszy poza jej rozkosznymi jękami słychać było tylko obijające się o siebie ich nagie ciała i lekko pluskającą pod ich stopami wodę. Aga czuła się błogo; poruszający się w niej kutas ojca lada moment miał dać jej kolejny już dziś orgazm. Nie był on jednak tak silny jak te wcześniejsze które przeżywała z Felkiem. I nic dziwnego, była już tak wyczerpana, że sam fakt przeżycia orgazmu był dla niej zaskoczeniem. Ojciec również wyczuł, że córka właśnie doszła i po raz kolejny poczuł się szczęśliwy, że dał radę ją zadowolić.
- Doszłaś córeczko? – zapytał jeszcze dla pewności.
- Ohh....po co w ogóle tata pyta..... – odrzekła trzymając się kurczowo ściany Aga. Kutas ojca wciąż tkwił w jej pochwie a po przeżytym orgazmie ogarnęło ją właściwe zmęczenie. Chciała teraz jedynie doprowadzić ojca do podobnego końca i iść się w końcu położyć.
Niby miała dzień wolny, a czuła się jakby harowała od samego rana. Dawno już nie
była tak zmęczona, ale w sumie nie było się czemu dziwić. Mimo przyjemności jaką daje seks to jest on również męczący zwłaszcza jak uprawia się go prawie cały dzień i to z nie jednym facetem. Poza tym nie były to jakieś super szybkie numerki tylko normalne długie stosunki, zwłaszcza te wcześniejsze które Aga odbywała z bratem. Za każdym razem kochali się mniej więcej po godzinie; nie wspominając nieco krótszych gierek i zabaw w między czasie. Do tego Aga miała rozruchany tyłek, który bolał ją coraz mocniej. Ale czego to się nie robi dla rodziny......
- Heh, tak dla pewności..... – przyznał ojciec – sam też chyba zaraz dojdę. Sam pobyt w twoim wnętrzu do tego wystarczy....
- A może dojść też chce tata w moim wnętrzu? – „Tak, żebym mogła się pochwalić, że miałam w sobie spermę brata i ojca tego samego dnia” – dokończyła w myślach.
- Heh....znasz moje zdanie na ten temat.....
- Tak tak......nie lubi tata zalewać swojej córeczki....
- Jeszcze bym cię niechcący zapłodnił.....wiesz, że nie ufam do końca tym wszystkim lekom antykoncepcyjnym....
- Wiem.....ale zobacz....Felek robi to od dawna i jakoś jeszcze nie jestem w ciąży....
- Nic tylko się cieszyć..... – przyznał ojciec, jednak jego zdanie pozostawało niezmienne. Felkowi natomiast stojącemu pod drzwiami chciało się śmiać. Głównie z wyznania ojca który przecież i tak pierdolił własną córkę, ale sumienie nie pozwalało mu się w nią spuszczać....dziwny koleś – myślał sobie o ojcu. On nigdy by nie odmówił siostrze gdyby poprosiła go o to sama. Spuszczałby się w nią do ostatniej kropli. A może po prostu ojciec wolał spuszczać się córce na twarz? Albo do buzi czy na cycki? Może to go jarało? Może lubił patrzeć jak jego sperma lądowała na pięknej twarzy jego kochanej córeczki? Felek też to lubił, ale spuszczanie się siostrze w cipę dawało takiego kopa adrenalinowego, że nie mógł się opamiętać. Ciekawe co myślała sobie o tym ich mama, która pewnie patrzyła na to wszystko z góry? Współczuła córce takiego losu? Czy może zazdrościła? Felek mógł się jedynie domyślać odpowiedzi. Przypomniała mu się od razu rozmowa z Agą na tema seksu z mamą jaką przeprowadzili wcześniej. Od tamtego czasu zastanawiał się jakby to było? Czy mama byłaby w łóżku tak samo dobra jak siostra? A może znacznie lepsza? W końcu była dorosłą kobietą z niezłym doświadczeniem. Te nowe rozmyślania sprawiły, że Felek wycofał się spod drzwi łazienki i po cichu udał z powrotem do swojego pokoju. Położył się na swoim łóżku i zaczął walić sobie konia wyobrażając sobie jak spędza czas z mamą gdy są sami w domu. Oczywiście nie pomagała mu ona w lekcjach czy też nie oglądali razem jakiegoś filmu....klęczała ona przed nim rozpinając mu rozporek chcąc wydobyć na wierzch jego kotłującego się w spodenkach kutasa.
Felek przywołał w myślach obraz twarzy mamy który pamiętał gdy jeszcze żyła. Jak
Agnieszka była ona szczupłą blondynką z podobnym aczkolwiek nieco większym biustem. Podczas gdy ona w wyobraźni ściągała mu spodenki on usilnie starał się zdjąć z niej koszulkę a następnie stanik by ujrzeć jej piersi. W końcu udało się to im obu. Mama zaczęła pieścić synowi kutasa ręką podczas gdy on wziął w ręce jej piersi i zaczął je ugniatać. Trwało to dłuższą chwilę bowiem Felkowi strasznie podobała się ta sytuacja. Walił sobie konia jeszcze szybciej niż pod łazienką widząc w wyobraźni jak pieści piersi swojej mamy a ona bawi się jego wackiem. W końcu jednak zmienił tę scenę na tę w której mama w końcu przechodzi do konkretów. Nie czuł żadnych skrupułów wyobrażając sobie własną mamę jak zaczyna ssać mu kutasa. Właściwie to jarało go to jeszcze bardziej niż wyobrażanie sobie seksu z siostrą czy którąś z jej koleżanek. We własnych myślach mógł sobie wyobrażać co chciał a zatem wyobraził sobie mamę jak bierze jego kutasa po same jaja; krztusząc się i dławiąc nie przerywała wiedząc, że sprawia tym samym niezmierną rozkosz swojemu synkowi.
Po dzikim i długim obciąganiu nadeszła pora na gwóźdź programu. Mama wstała i
zaczęła odpinać zamek od swojej spódniczki. Spuściła ją w dół a zaraz po niej to samo zrobiła ze swoimi czarnymi, koronkowymi majteczkami. Felek wyobraził sobie jej cipkę podobnie do cipki swojej siostry, ponieważ nigdy jej nie widział. Była zatem całkowicie wygolona i bardzo piękna. Mama stanęła przy komodzie i oparłszy się o nią wypięła swój zgrabny, szczupły tyłeczek w stronę stojącego za nią synka. Felek podszedł do niej i natychmiast wjechał swoim sterczącym kutasem w jej jak sobie wyobrażał gorącą i rozjechaną cipę. Zaczął ją pieprzyć ze wszystkich sił pieszcząc jednocześnie jej piersi oraz pośladki. Mama zaś jęczała i dopingowała swojego syneczka by rżnął ją jeszcze szybciej i mocniej. Chwilę później Felek zaczął sobie wyobrażać to co lubił robić najbardziej. Wyszedł kutasem z pochwy mamy i wbił się ustami między jej pośladki. Zaczął wylizywać jej odbyt tak jak to robił w realu z siostrą. Między innymi dlatego tak łatwo było mu sobie wyobrazić taką scenę. Liżąc w myślach dupę swojej mamie odczuwał coraz większe podniecenie. Właściwie to był już bliski kolejnego wytrysku. Nie tracąc więc czasu zmienił tę scenę na kolejną; tym razem taką w której stojąc za mamą zaczyna wpychać kutasa w jej wąski odbyt. I w czasie gdy Agnieszka kończyła numerek z ojcem w łazience on wyobrażał sobie jak rucha w dupę ich nie żyjącą od pięciu lat mamę. I ani trochę go to nie raziło; wręcz przeciwnie był bliski kolejnego wytrysku. Powstrzymał się jednak ponieważ liczył, że jak zawsze pomoże mu w tym siostra. Może nie dziś ale na pewno na zajutrz z samego rana. Niedziela wyglądała bowiem podobnie do soboty gdy oboje zostawali sami w domu a ojciec szedł do pracy. Także weekendowy maraton będzie trwał w najlepsze przez kolejny długi, pięknie zapowiadający się dzień.
W tym samym czasie gdy Felek wyobrażał sobie jak kocha się z mamą, Aga zdążyła
zrobić ojcu loda i przyjąć na twarz oraz piersi jego obfity, gorący wytrysk. Niestety podglądującemu ją wcześniej bratu umknął ten moment ponieważ znalazł sobie inne zajęcie. Doprowadziwszy się do porządku, Aga wyszła z łazienki pozwalając tacie w końcu się wykąpać. Wróciła do pokoju Felka i widząc, że ten leży już pod kołdrą weszła mu do łóżka i wtuliła się w niego swoim nagim ciałem.
- O, już jesteś...... – przywitał ją – trochę ci zeszło.....
- Nom.....wiesz jak to jest jak wpadnie ci do łazienki ktoś z wyprężonym wackiem.....
- Nie nie wiem.....nikt mi tak nigdy nie wpadał....
- Heheh.....ale sam mi tak wpadałeś.....i raczej cię wtedy nie wyganiałam, prawda?
- No w sumie to nie....
- No właśnie.....taty też nie wygoniłam....
- A co robiliście? – zapytał doskonale wiedząc.
- A jak ci się wydaje? Rozmawialiśmy sobie jak nam minął dzień..... – odrzekła ironicznie.
- Aaa no to spoko.....musiało być ciekawie.....
- Oj i było....bo w między czasie ruchał mnie od tyłu w wannie..... – wyznała bratu.
- Super.....już to sobie wyobrażam..... – odrzekł leżąc z zamkniętymi oczami Felek.
- Wierzę ci..... – przyznała Aga odnajdując ręką jego nabrzmiałego jak się okazało kutasa.
- Ej, jeszcze ci mało? – zapytał czując jak siostra zaczyna mu go masować.
- Nie.....chcę ci tylko umilić wyobrażanie sobie jak pieprzę się z ojcem...... – oznajmiła mu coraz bardziej przyspieszając ruchy ręką. Felek leżał sobie wygodnie na plecach z rękami zgiętymi i splecionymi za głową. Aga leżała obok niego z głową na jego klacie i jedną nogą zarzuconą na jego udach. Miała w ten sposób idealny dostęp do jego kutasa. Ściskała go coraz mocniej i waliła coraz szybciej.....
- Ej ej.....powoli.....gdzieś ci się spieszy?
- Spać mi się chce....
- No to zostaw go i leż spokojnie.....
- Nie mogę tak jak jest naprężony.... – przyznała - poza tym chcę ci zapewnić trochę wrażeń podczas twoich wyobrażeń.....o czym sobie teraz myślisz? Jak robię mu loda? Czy jak pieprzy mnie w wannie?
- I to i to.....i nie mogę się już doczekać aż w końcu zobaczę to na żywo....
- Ojej no już mi to mówiłeś dziś tyle razy.....na pewno kiedyś to zobaczysz.....będziesz sobie siedział i patrzył jak robię mu loda i jak się pieprzymy i w ogóle na wszystko..... będziemy się pieprzyć we trójkę, we dwójkę, w pojedynkę....
- W pojedynkę?
- No tak.....siądziemy sobie na przeciwko siebie i każdy będzie się masturbował.....a potem jak już wszyscy będziemy mega podnieceni przejdziemy do konkretów.....
- Ale żeś to sobie wymyśliła ej.....
- A co.....myślisz, że tylko ty masz bujną wyobraźnię.... – rzekła po czym ku zaskoczeniu Felka położyła się na nim i wsunęła sobie jego kutasa głęboko w pochwę.
- Ejj.....przecież chciało ci się spać.....co ty robisz?
- Teraz chcę, żebyś mnie wyruchał..... – oznajmiła bratu i zaczęła ruszać bioderkami, sunąc po nim w górę i w dół. Patrzyła mu w oczy a on jej. Widział w nich zmęczenie ale i dziką niepohamowaną rządzę seksu. Chwycił ją za pośladki i zaczął dostosowywać swoje ruchy do jej własnych. Tak ujeżdżany kutas szybko dotarł do końca i Felek musiał się bardzo starać by po kilku chwilach nie wystrzelić spermą w pochwę siostry....po raz kolejny już tego wieczoru. Na dodatek Aga zaczęła muskać ustami jego własne a po chwili całowali się nie gorzej niż para z filmu porno. Wpychali sobie w gardła języki i pieścili się nimi na różne sposoby. Aga była niezła w te klocki, gdy język brata tkwił w jej buzi ta oplatała go swoimi ustami i ssała jak kutasa dodatkowo pieszcząc swoim.
- Ja pierdole ej..... – zaczął gdy ich usta na chwilę się rozłączyły..... – skąd ty masz na to wszystko siłę?
- Sama się zastanawiam..... – odrzekła.
- Zaraz znowu ci się spuszczę.....nie mogę już wytrzymać....
- Co.....tak szybko? Po tylu razach...... – zdziwiła się Aga.
- Waliłem se konia jak pieprzyłaś się z ojcem w łazience...... – przyznał się siostrze.
- Ooo proszę.....no to trzeba było przyjść do nas.....zabawilibyśmy się we trójkę już dziś...
- Eeee.....wolałem wam nie przeszkadzać.....pewnie chciałaś nacieszyć się tą chwilą tylko z nim....
- Po pięciu latach.....proszę cię.....mam już tych chwil tyle na koncie, że nie zliczę.... – po chwili dodała – I daj mi znać kiedy będziesz gotowy.....nie chcę znowu lecieć do łazienki z cipą pełną twojej spermy.....
- No to już możesz schodzić..... – oznajmił jej wstrzymując wytrysk już od jakiegoś czasu.
Aga zgodnie z tą sugestią zsunęła się z brata a jego kutas wysunął się z jej mocno
zmęczonej muszelki. Klęcząc u jego boku siostra wzięła go w rękę i zaczęła ostro trzepać. Co chwilę brała w usta główkę i pieściła ją języczkiem. Wiedziała, że w ten sposób przyspieszy i zintensyfikuje wytrysk u brata. Już po chwili gorąca sperma zaczęła tryskać na jej twarz bowiem nie zdążyła wziąć go ponownie w usta. Później nie było już sensu tego robić, więc pozwoliła by nasienie brata w całości pokryło jej twarz. Dopiero na koniec wzięła go w usta i dokładnie oblizała a spermę z twarzy wytarła chusteczką.
- Teraz możemy iść spać..... – odrzekła w końcu i ponownie wtuliła się w brata.

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

zawiedzionydnia 2016-10-23 08:41:53.

Jedno pytanie... Po chuj te pojebane dialogi? I te zwroty: "noom", "heh"... odbiera to całą przyjemność czytania. Wkurwiało to już w pierwszej części, dobijało w drugiej... w trzeciej nie dałem rady tego znieść po pierwszym odpuściłem czytanie... I po chuj co chwilę piszesz o tym, jak to brat rucha siostrę, jak to ojciec rucha córkę, jakie to chore, kazirodcze, jak ci smakuje sperma ojca, jak lubisz być ruchana w dupę. Ja w swoim życiu kochałem się z wieloma kobietami. Podczas gorącego seksu z nimi nie wypowiedziałem łącznie tylu zdań przez te wszystkie lata co ty z bratem lub ojcem podczas jednego stosunku. Niedługo jeszcze zaczniesz jakaś teologiczną dysputę albo wyższości silnika wysokoprężnego na silnikiem benzynowym...

Alekdnia 2016-10-23 14:08:24.

Super, pisz dalej. Może też napiszesz kontynuację Kobiet mojego życia?

Profesor76dnia 2016-10-23 21:58:07.

opowiadanie bardzo fajne i strasznie długie ale zajebiscie sie je czyta mozna dojsc pod czas czytania kilka razy do orgazmu i szkoda ze nie było w tym tego sexu na 2 baty ale zapowiada sie ze bedzie nastepna częśc i w nim to sie stanie ze ojciec z bratem będa ruchać Age razem pisz jak najszybciej bo warto mozesz tez takie samo długie i od razu podziel je na kilka etapów.

bodziodnia 2016-10-24 20:32:12.

Jak zawsze super opowiadanie pisz dalej. Ps moze napiszesz kolejna czesc Kobiety mojego zycia

asiadnia 2016-10-25 17:12:47.

super boskie sama z tata mam boskie orgazmy :)

Rafałdnia 2016-11-15 11:00:38.

Aga! Pisz dalej! Czekałem na ten fragment, aż w końcu bohaterka przyjmie złoty deszcz i się nie doczekałem.. ;) Dalej i ostrzej! :)

Hejterdnia 2016-12-24 10:40:59.

Zajebioza, pisz dalej. Czekam na next opowiadanie. Pozdrawiam all czytelnikow

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Agnieszka i jej mężczyźni cz2. Kontynuacja (3)"

(pole wymagane)

Dodał/a: Aga w dniu 23-10-2016 - czytano 16912 razy.
Słowa kluczowe: Rodzina ojciec siostra brat córka
Kategoria: