Ania z netu

Był grudniowy zimowy wieczór.Na dworze było mroźno i padał śnieg.Ja siedziałem w ciepłym mieszkaniu wygodnie w fotelu.Otworzyłem laptopa.Chciałem poczytać co dzieje się w kraju, w moim mieście i na świecie.Chciałem też popracować na laptopie.Przypadkowo nacisnąłem klawisz na randkowy portal.Niestety.Nie mogłem nic przeczytać ,ani zobaczyć.Na stronie portalu wyświetlił się napis bym zalogował się.Chwilę zastanawiałem się.Po czym zalogowałem.Wrzuciłem swoje zdjęcie i krotko napisałem o swoich zainteresowaniach.Po krótkim czasie program zaakceptował moją ofertę i po chwili była już dostępna na portalu.Powoli przeglądałem oferty pań.Uśmiechałem się i podziwiałem bądź ganiłem urodę pań.Po godzinie przeglądania ofert zacząłem pracować.Około 22 poszedłem spać.Następnego wieczora z niecierpliwością otworzyłem kompa i zacząłem przeglądać moją pocztę na portalu randkowym.Kilka kobiet "zaglądało" na moją stronkę ale nic po za tym.I tak było przez kilka wieczorów.Zacząłem zastanawiać się nad jedną blondynką.Ta kilkakrotnie odwiedzała moją stronę bez "zaczepiania" mnie.Postanowiłem do niej napisać kilka słów."Cieszę się i dziękuję że zagląda na moją stronę.I że miło mi z tego powodu.Odpowiedź nadeszła po 20 minutach.Pytała czym zajmuję się zawodowo i czym interesuję się. Pisaliśmy do siebie przez nie mal godzinę.Wymienialiśmy swoje zdania o tym co nas interesuje.Pisaliśmy o sobie.Wymienialiśmy poglądy na różne tematy.Tak było przez następne wieczory.Dowiedziałem się że Ania jest u córki w Londynie.Ania jest 46 kobietą po rozwodzie.Do córki pojechała na początku grudnia i będzie tam do 5 stycznia.Wyczułem że po powrocie do Polski Ania chce spotkać się ze mną.Ja oczywiście też.Z jej wypowiedzi sądzę że pisze o sobie prawdę.Ja również pisałem prawdę o sobie.Nie lubiłem kręcić.Pisałem jej że jestem w związku z inną kobietą. Jej oczywiście to nie przeszkadzało.W tym czasie pisałem z innymi kobietami na tym portalu.Ania stała się nawet zazdrosna.Bowiem bez problemów mogła zobaczyć kto wchodzi na moją stronę.Może to absurdalne ale internetowa znajomość zacieśniała się i wyczuwałem że zaczęło kiełkować jakieś małe uczucie do tej kobiety.Dziwne...Bądź co bądź nigdy nie widziałem jej na oczy.Zaczęło mi to przypominać dawne czasy.Gdy rycerze zakochiwali się w pannach znanych tylko z przywiezionych im obrazów z podobizną owej białogłowy.Widziałem jej mnóstwo zdjęć ale to nie to.Real to real.Zdałem się na swoją intuicję.Zbliżały się święta Bożego Narodzenia.Złożyliśmy sobie życzenia świąteczne a w nich rychłe nasze spotkanie. Po powrocie do kraju Ania i ja jakoś nie mieliśmy odwagi spotkać się.Ona mieszka w mieście oddalonym od mojego o kilkadziesiąt kilometrów.Ciągle napotykaliśmy jakieś przeszkody.A to moja praca zawodowa,służbowe wyjazdy i obowiązki rodzinne.To znowuż Ania była zajęta pracą i swoimi obowiązkami wobec starszych rodziców.Ciągle coś stawało nam na przeszkodzie spotkania.Wciąż pisaliśmy i dzwoniliśmy do siebie.Postanowiliśmy sfinalizować spotkanie.Umówiliśmy się w małym malowniczym miasteczku nad Wisłą.Jest przepiękne miasteczko które pokochali artyści malarze i poeci.Nie wiedzieć czemu pokochali to miasteczko turyści.Nie wiem czemu ale godzina zwiedzania miasteczka i to wszystko.Dojeżdżałem do celu.Czułem że serce bije mi co raz szybciej.Różne myśli kłębiły się po głowie.Zaparkowałem samochód miejscu przez nas umówionym.Nieopodal zobaczyłem auto którym przyjechała Ania.Wyszedłem z samochodu.Niemal w tym czasie wyszła Ania.Oboje uśmiechnęliśmy się do siebie.Na powitanie trzy razy pocałowałem ją w policzki i wręczyłem bukiet róż.Nasza rozmowa natychmiast rozwinęła się.Pomyślałem że moje przypuszczenia nie zawiodły mnie.Ania była dużo atrakcyjniejsza jak an zdjęciach.Wysoka blondynka o przysadzistych biodrach z dużymi piersiami.Byłem nią urzeczony.Wyczułem że ja też przypadłem jej do gustu.Po chwili poszliśmy do małej kawiarenki.Dookoła nas kręcili się turyści.Robili zdjęcia i podziwiali wszytko na co spojrzeli.Dobrze że o tej porze nie ma ich za wiele.Można wybrać wolne miejsce w jednej z kilkunastu kawiarni.Siedzieliśmy,popijaliśmy kawę,sok i zajadaliśmy jakieś miejscowe ciastka.Cały czas obserwowaliśmy siebie.Ania bezustannie uśmiechała się.Jej dłonie były piękne.Na co głośno zwróciłem uwagę.Zapytałem wprost.Gdy zobaczyłaś mnie jakie wrażenie odniosłaś Aniu?Andrzej.Podobasz mi się.Jesteś przystojnym facetem.Ty również Aniu.i tak w miłej atmosferze upłynęło nam kilka godzin.Czy spotkamy się jeszcze?Zapytałem.Ja chcę spotkać się a ty Andrzeju?Bardzo chcę.Bardzo mi się podobasz Aniu.Rozstaliśmy się po kilku godzinach.Przy pożegnaniu pocałowałem Anną w usta.Uśmiechnęła się odwzajemniając się.Cieszę się że poznałam ciebie.Wsiedliśmy do swoich samochodów.Jechaliśmy jedno za drugim przez kilkanaście kilometrów.Po czym każde z nas pojechało do swojego miasta.Na najbliższym parkingu zatrzymałem się.Zadzwoniłem do Ani.Powiedziałem że było bardzo miło i szalenie podoba mi się.Ania odpowiedziała niemal tak samo.Po czym dodała że nie już nie może doczekać się następnej randki.Po dwóch tygodniach postanowiliśmy spotkać się w tym samym malowniczym miasteczku.Ania zapowiedziała bym zarezerwował więcej czasu.Chce by nasze spotkanie było dłuższe.Ależ tak.Odpowiedziałem.Ja jestem za tym byśmy więcej spędzili czasu ze sobą.Było to kilka dni przed planowanym spotkaniem.Na dzień przed randką Ania zadzwoniła i zapytała mnie.Czy nie mam nic przeciwko temu byśmy spotkali się u niej w domu.Bez słowa sprzeciwu krzyknąłem do telefonu.Tak!Pomyślałem sobie.Kurczę! Dobrze jest.A będzie jeszcze lepiej.Umówionego dnia zajechałem do Ani pod wskazany adres.Zobaczyłem ją na balkonie.Pomachała mi ręką.Zamknąłem samochód po czym podszedłem do klatki i nacisnąłem guzik domofonu.Po chwili byłem na piętrze przed drzwiami Ani.Po przekroczeniu progu mieszkania wręczyłem jej kwiaty i ciastka wraz z butelką wina.Na dworze mimo że było popołudnie panował upał.Mieszkanie Ani było ładne.Ładne nowoczesne meble i inne przedmioty wskazywały że kobieta ma dobry gust.Na stole stały przygotowane talerze,talerzyki,szklanki i sztućce.Zaraz przyniosę coś zimnego do picia.Powiedziała Ania.Mam nadzieję że masz sporo czasu i posiedzisz dłużej.Z filuternym uśmiechem powiedziała te słowa.Ugościła mnie wczesną kolacją.Jedliśmy i popijaliśmy soki.Alkoholem wznosiliśmy toasty za nasze spotkanie..Po kilku kieliszkach alkoholu siadłem obok Ani na kanapie.Objąłem ją ramieniem.Wyczuwałem zapach przyjemny perfum.Aniu.Pięknie pachniesz.W nozdrza wciągnąłem zapach.Czułem zapach perfum i zapach jej ciała.Pochyliłem się i pocałowałem ją w szyję.Raz,drugi,trzeci.Uśmiechając się odchyliła głowę.Przymrużyła oczy a ja całowałem jej szyję,ramię.spoglądałem w jej dekolt.Zaczęły falować Ani piersi.Gładziłem ramię,szyję i policzek.Objąłem ją ramieniem i zacząłem całować usta.Delikatnie muskałem jej wargi.Czułem rozchylone wargi.Czułem jak jej język wdziera się do moich ust.Ania objęła mnie i mocno przywarliśmy do siebie ustami.Całowałem twarz,dłonie,ramiona.Pochyliłem głowę i ustami przywarłem do jej piersi.Odpięła bluzkę.Moim oczom ukazał się jej duży biust.Przywarłem do niego wargami.Ssałem sutki,pieściłem rękami obie piersi.Czułem Ani pocałunki na szyi i ramieniu.Zacząłem sięgać do kolana.Gładziłem co raz wyżej.Zacisnęła uda.Gładziłem oba całe uda.Usłyszałem jej szept.Andrzeju pójdę do łazienki.Za chwilkę wrócę.Wstała odpięła bluzkę i zrzuciła stanik na podłogę.Stała i patrzyła na mnie uśmiechając się.Podobam ci się Andrzeju?Patrzyłem na jej jędrne piersi.Masz piękne piesi.Nie mogę doczekać się kiedy znowu będę pieścić je.Po jej powrocie ja poszedłem bez słowa do łazienki.Gdy byłem nago weszła i powiedziała.Śmiało nie krępuj się weź prysznic.Tu masz czyste ręczniki.Po czym wyszła nie zamykając drzwi.Po wyjściu z łazienki zobaczyłem że w sypialni jest pościelone łóżko.Raczej duże,szerokie łoże.Anna siedziała w drugim pokoju w fotelu popijając drinka.Na sobie miała kolorowy peniuar z pod którego widać było piękne nogi.Rozchylony dekolt zapraszał by pieścić to co jest ukryte pod nim.Owinięty tylko kąpielowym ręcznikiem stanąłem na przeciwko Ani.Patrzyliśmy z uśmiechem na siebie.Proszę napij się.Podała mi szklaneczkę z drinkiem.

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Ania z netu"

(pole wymagane)

Dodał/a: Andrzej w dniu 21-06-2015 - czytano 4755 razy.
Słowa kluczowe: GO>CO
Kategoria: