Ania z netu II

Stałem owinięty tylko ręcznikiem.A raczej kąpielowym prześcieradłem.Owinięty tak stałem małą chwilkę i patrzyłem na Anię.Odwróciła w moją stronę głowę podając mi szklaneczkę z drinkiem.Wychylając się w moją stronę jej peniuar rozchylił się odsłaniając niemal do bioder ukazując jasne ciało Anny.Przy tym filuternie uśmiechała się i przekrzywiła śliczną głowę z blond włosami.Spoglądałem na jej długie i duże uda zakończone szerokimi biodrami.Peniuar odsłonił też płaski choć lekko zaokrąglony brzuszek.Górna część odzienia również rozchyliła się odsłaniając dwie duże krągłe półkule z dużymi obwódkami.Pośrodku nich osadzone były dwa duże brązowo czerwone sutki.Wziąłem z ręki szklaneczkę niemal jak zahipnotyzowany wpatrywałem się w siedzące przede mną w to cudo natury.Anna wysunęła języczek z warg. Przymrużyła oczy Zapytała.Zamurowało cię?Nigdy nie widziałeś nagiej czy półnagiej kobiety?Aniu...Odparłem po chwili.Jesteś piękną kobietą. Nie wytarłem się dokładnie.Moje cało było jeszcze wilgotne.Proszę.Wypijmy.Dodała Ania.Dałem kilka kroków i stanąłem przed Anią.Małymi łyczkami sączyliśmy drinka.Przy tym patrzyliśmy na siebie.Siedziała wygodnie w fotelu.Wciąż patrząc mi w oczy powoli podniosła do góry prawą nogę.Przy tym odchyliła szeroko lewą nogę na oparcie fotela.Odsłoniła swoje tajemnicze gniazdko.Stopę oparła ją na mojej klatce piersiowej.Poruszała palcami stopy.Powoli jej stopa wędrowała ku moim ramionom.Palcami delikatnie dotykała i masowała mój tors.W lewej ręce trzymałem szklaneczkę.Położyłem swoją prawą dłoń na jej stopie zakończonej ładnymi palcami i zadbanymi,gustownie pomalowanymi paznokciami.Dociskając do swojego torsu gładziłem i pieściłem jest stopę i zgrabną łydkę.Trzymała szklaneczkę przy rozchylonych ustach.Jej wysunięty języczek zataczał kółeczka oblizując wargi.Wpatrywała się we mnie.Lewą dłonią gładziła oparcie fotela.Jej stopę podniosłem do ust i pocałowałem w każdy palec z osobna.Przytuliłem policzek do stopy.Oczy Anny zdawały zadawać pytania.Jej piersi zaczęły falować.Rozchyliła usta i zaczęła głęboko oddychać.Oczy Anny lekko zaczęły mętnieć.Ja wciąż pieściłem jej stopę i łydkę.Na przemian wpatrywałem się w jej oczy i coraz szerzej rozwarte krocze.Patrzyłem jak pod jasnymi włoskami pęcznieją jej różowe wargi.Z pod których wystają płatki ciemniejszych mniejszych warg sromowych.Te mniejsze zaczęły wilgotnieć.Przytuliłem stopę Ani do ust i zacząłem pieścić wargami i całować.Ciało jej zaczęło pulsować.Patrzyłem jak porusza na boki biodrami.Zaczęła zagryzać wargi.Na przemian szeroko otwierać je by łapać głęboko powietrze.Nagle stopą zsunęła ze mnie ręcznik.Stałem przed nią nago.Chwilę wpatrywała się w mojego naprężonego członka.Z zsuniętą skórką z główki.Nogę położyła na oparcie.Pokazała mi swoją kobiecość.Po czym pochyliła się i ujęła w rękę członka.Kilkakrotnie powoli ściągnęła skórkę do jąder.Dokończyła drinka i postawiła szklaneczkę na podłodze.Jest imponujący.Powiedziała nie odrywając wzroku od mojego członka.Mocniej objęła go prawą ręką.Lewą poczęła pieścić moje jądra.Jej oddech stał się szybki.Na przemian patrzyła mi w oczy i na członka.Wolno ściągała i naciągała skórę na członka.Pochyliłem się by całować jej gorące usta.Po chwili całowałem nabrzmiałe piersi.Pieściłem językiem sutki.Całowałem jej rozgrzane ciało.Długo pieściłem ustami brzuszek i przepiękne szerokie bioderka..Po chwili opadłem na kolana przed Anią.Jej drugą nogę założyłem na oparcie.Sięgnąłem pod jej szerokie aksamitne pośladki.Przed twarzą miałem jej krocze.Szeroko rozkładając uniosłem do góry jej uda.Przylgnąłem do twarzą do jej krocza.Począłem całować do kolan uda,całowałem pośladki.Czułem zapach jej ciała, smak soków z krocza.Palcami szeroko rozwarłem jej bordowe z podniecenia wargi.Mniejsze płatki były pozlepiane sokami.Zobaczyłem mokrą rozwartą szparkę.Językiem kilka razy oblizałem wargi.Starałem się pieścić dokładnie dziurkę i mniejsze płatki.Co rusz czułem wypływ soku.Ania miała uniesione do góry nogi.Udami dotykała swoich piersi.Przywarłem ustami do łechtaczki.Ssałem i lekko gryzłem ten koralik.Co chwilkę pociągałem językiem od odbytu do łechtaczki.Ciało Ani bezustannie pulsowało.Nagle poczułem że moją twarz zalewa strumień soku.Raz,drugi,trzeci.Na twarzy czułem wytryski Ani.W tym czasie Usłyszałem jak Ania głośno krzyczy.Moją głowę z całych sił przyciska do swojego krocza.Byłem cały mokry.Sok Ani miałem w ustach i we włosach.Spływał mi po szyi aż na brzuch.Był cały zalany fotel.Po chwili Ania przylgnęła ustami do moich i zawstydzona zaczęła mnie przepraszać.Nie przypominam sobie by ktoś mnie doprowadził do takiego orgazmu.Dodawała dla usprawiedliwienia.Klęczałem przed nią niemal cały mokry od jej soczków.Przerwałem jej usprawiedliwienia pocałunkami.Całowałem jej twarz,ramiona i piersi.Oboje kleiliśmy się.Smakuje soczek?Zapytałem dając do ust jej własny sok.Jej wargi sromu kleiły się nadal.Tuliła się do mojego torsu a ja całowałem ją.Mój rycerz nadal stał naprężony do granic wytrzymałości.Był mokry z podniecenia.Główkę miał bordową mało co krew z niego nie trysnęła.Ania pochyliła się.Ściągnęła skórkę do jąder i ustami delikatnie zaczęła muskać bordową główkę.Językiem zaczęła szybko poruszać dookoła główki.Po czym mocno wargami objęła ją i zaczęła ssać.Skóra cały czas była ściągnięta i trzymana mocno w dłoni.Kilkakrotnie poruszała ręką i ponownie ssała łepek.Po czym zaczęła lizać od łepka do nasady.Drugą dłonią pieściła jądra.Co jakiś czas pochylała się by wziąć do ust jądro possać go.Po chwili Ania pochyliła się i powoli zaczęła połykać całego członka.Czułem że wchodzę do gardła.Mimo rozmiaru mojego członka Ania dobrze sobie radziła.Rajcowało mnie gdy członek był w jej ustach wtedy pieściła dookoła językiem.Chwilami przytrzymywałem jej głowę.Czułem wtedy że Ania bierze całego.Mimo że troszkę krztusi się moim rozmiarem to sprawia jej przyjemność.Czułem że za moment dojdę.Czułem nieopisaną rozkosz.Zdążyłem tylko krzyknąć.Aniu zaraz będzie wytrysk! Ania potakująco kiwnęła głową.Starałem się stanąć w większym rozkroku i objąć dwoma rękoma głowę Ani by wtrysnąć w gardło ładunek nasienia.Czułem że dwa wytryski ładuję w ustach swojej kochanki.W takiej pozie tkwiliśmy kilka chwil.Gładziłem ją po twarzy i włosach.Ania ssała członka i zlizywała krople.Podniosła głowę i popatrzyła mi w oczy.Z ust Ani sączyła się biała sperma.Oblizała wargi i pochyliła się nad członkiem.Wysuniętym języczkiem zlizywała moją śmietanę.Andrzejku.Nie poddaję się.Odpoczniemy i.......

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

samotny85dnia 2015-07-02 14:16:58.

Ciekawe :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Ania z netu II"

(pole wymagane)

Dodał/a: Andrzej w dniu 23-06-2015 - czytano 4942 razy.
Słowa kluczowe: GO>CO
Kategoria: