Ania z netu III

Siadłem na szerokim oparciu fotela tuż obok Ani.Oboje byliśmy nago.Objąłem ją prawym ramieniem i dłonią masowałem ramię,piersi i szyję.Pochyliłem by całować jej szyję i włosy.Dotykałem ustami jej ramion i karku.Wtedy pochyliła głowę.Oczekiwała tych pieszczot.Lewą dłoń położyłem na brzuszku Ani.Dotykałem go gładząc jego lekką,ale jakże piękną i lekką wypukłość.Palcami pieściłem pięknie rozbudowane szerokie biodra.Pieściłem jej uda.Cały czas patrzyłem na Anię.Bacznie przypatrywałem się szczegółom jej ciała.Prawym ramieniem obejmowałem i pieściłem ją.Dotykałem brzuszka.Wolno posunąłem dłoń w kierunku łona.Na policzku poczułem głębokie,co raz głębsze oddechy Ani.Poruszałem dłonią po jej wargach sromowych.Moje palce stały się wilgotne.Ania objęła mnie i lekko zaczęła pogryzać moje ucho.Na karku poczułem dreszcz podniecenia.Syknąłem.Ania bardziej zaczęła kąsać moje ucho.Po chwili jej usta czułem na szyi i twarzy.Spojrzeliśmy sobie w oczy.Tkwiliśmy tak dłużą chwilę.Ani twarz promieniała ze szczęścia i podniecenia.Dłońmi objęła moją głowę i wolno całowała moje oczy,czoło.Całowała powoli delektując się.Przy tym cały czas patrzyła w moje oczy.Delikatnie dotykała swoimi wargami moich warg.Muskała jakby skrzydłami uderzał motyl.Po czym patrząc mi głęboko w oczy powiedziała.Kochany...Całuj i pieść mnie.Przywarliśmy do siebie ustami.Jej język wdarł się do moich ust.Za chwilę ja wsadziłem w jej usta swój język.Czułem jak go ssie.Mocno zasysała i gryzła mój język,aż poczułem ból.Moje palce błądziły po jej wilgotnym ponownie kroczu.Robiłem Ani palcówkę.Na przemian gładziłem delikatne króciutkie,jasne włoski na łonie.Uda i pupa Ani były wilgotne i kleiły się od wydzieliny z pochwy.W podnieceniu wciąż podrywała do góry pupę.Przy tym szeroko rozszerzając drżące nogi.Palcami pieściłem mokre krocze.Pieściłem dziurkę od koralika do ciemnej dziurki.Dookoła tej krążyłem palcem.Delikatnie pieściłem ją.Poruszałem palcami chcąc wsadzić tam palec.A że był mokry i śliski więc bez trudu wprowadzałem tam swojego palca.Czułem że to podnieca ją.Mocniej i intensywniej poruszałem palcem.Ania mocniej objęła mnie i szeptała.Kochanie,kochanie...Tak,tak,Pieść mnie,pieść.Proszę.Mocniej zacząłem uciskać jej krocze.By po chwili wyjąć palce z jej mokrej szparki.Mokrymi od soków palcami dotykałem jej ust.Rozchyliła je delikatnie.Zlizywała z moich palców swoje soki.Delektując się lizała palec po palcu patrząc mi w oczy.W tym czasie Ania ręką pieściła mojego członka,jądra i krocze.Jądra gniotła i gładziła je przebierając przy tym palcami.Ściskała je obejmowała oba jądra.Dawał mi dużo rozkoszy. Po tym jak go obciągnęła był wiotki.Jej dłoń zaczęła stawiać członka na baczność.Ściągała i naciągała skórkę.Kilkakrotnie oblizała łepek co dało efekt.Gy ściągnęła skórkę,dookoła pieściła kciukiem łepek.Pieściła wiązadełko.Doskonale wiedziała gdzie jest tajemnicze miejsce u mężczyzny. Robiła to wolno i delikatnie.Za każdym razem gdy ściągała skórkę czułem podniecający ból łepka.On też wydzielał dużo soku.Co bardzo podniecało Anię.Spojrzała na mojego członka.Był dostatecznie duży i bliski wytrysku.Andrzejku jeszcze nie.Pragnę byś wszedł we mnie.Weź mnie jak chcesz.Chcę poczuć w sobie twojego kutasa.Chcę byś mnie rżnął jak chcesz.Tylko troszkę odpoczniemy.Masz być sprawny.Nie przypuszczałam że mogę taki mieć orgazm.Gdy spojrzałam jak fontanna tryska z mojej dziurki zawstydziłam się.Patrzyłam jak tryskam na twoją twarz.Ania przytuliła się i szeptem zapytała.Nie gniewasz się?Dałam ci rozkosz?Tak kochanie.Dałaś mi rozkosz.Ale,ale...Nalej drinka,proszę.Postanowiliśmy ochłonąć nieco z naszego podniecenia i żądzy,by ponownie dać upust naszym oczekiwaniom i marzeniom.Wszak marzyliśmy o szalonym kochaniu.O seksie,kochaniu i wstydu bez tajemnic oraz uprzedzeń.Siedliśmy na kanapie.Oboje nadzy.Ja w związku.Anna po rozwodzie.Dlaczego szukałem kogoś na boku?Z moją żoną od dłuższego czasu nie układało się.Sprawy łóżkowe przestały interesować ją.Zawsze gdy miałem ochotę ona zganiała na ból głowy i zmęczenie.Nie.Pomagałam jej w każdej pracy.Próbowałem różnych sposobów ale nie wychodziło.Anna miała problemy z mężem.Ona na odpowiedzialnym stanowisku.On popadł w poważne problemy alkoholowe.Świadomie nie chciał z nich wyjść.Z resztą.Zawsze miał spore ciągoty do tej używki tylko skrzętnie i zawsze je ukrywał.O tych i innych sprawach rozmawialiśmy siedząc i popijając napoje lub drinka.Anna widać że jest kobietą bardzo rygorystyczną i pedantką.Mieszkanie urządzone ma w dobrym guście.Każdy element mieszkania nie jest przypadkiem.Wszystko dobierane jest ze starannością.Podobnie jak ona sama.Niesamowicie zadbana.Pod tym względem nie mogę też nic zarzucić mojej żonie ale.To właśnie ale.Mimo że mam około pięćdziesiątki potrzebuję seksu jak każdy normalny facet.Rozmawiałem nadal z Anną.Patrzyłem na nią i czułem że jej nagość zaczyna przywracać we mnie żądzę posiadania jej.Anna poszła na chwilę do łazienki.Na sobie miała peniuar.Stanęła za moim fotelem i przytuliła się do mnie.Bez ceregieli całowała i pieściła moje ramiona i tors.Sięgnęła do penisa.Ponownie zaczęła dotykać go.Odwróciłem głowę a nasze usta złączyły się w jeden długi namiętny pocałunek.Przy tym zaczęła wolno walić konia.Na ramionach poczułem jej piersi.Przesuwała nimi w lewo i prawo.Oderwałem usta od jej ust począłem ssać stwardniałe już sutki.Po chwili wstałem i stanąłem za Anią.Ania nadal stała w bezruchu oparta o fotel.Nie co rozkraczyła się i wyprostowała nogi.Pochyliła,wypinając pupę.Mój członek był gotowy do wejścia w jej pochwę.Zrzuciłem z niej peniuar.Chwlę gładziłem jej jędrne pośladki.Gładziłem lewą dłonią jej krocze aż do brzucha.W prawą rękę chwyciłem swojego dużego i mokrego członka.Kilkakrotnie ściągnąłem skórkę i poruszałem nim po jej rowku.Od spodu chwyciła mnie za niego i wprowadziła w swoje gniazdko.Delikatnie lecz mocno zacząłem posuwać od tyłu Anię.Jeszcze bardziej wypięła pupę.Po kilku mocnych pchnięciach ugięła się na nogach.Zacząłem przyspieszać.Objąłem mocno dłońmi jej jędrne pośladki.Z każdym ruchem przyciągałem ją mocniej do siebie.Czułem że Ania opuszcza pupę.Zaczęła nią poruszać.Oboje pracowaliśmy.Po chwili poczułem że obejmuje dłonią moje jądra.Czułem że ciągnie je z całych sil.Waliłem ją co raz szybciej.Paznokcie lewej dłoni wbija w oparcie fotela.Zaczęła krzyczeć.Mocniej ! mocniej,mocniej.Czułem ból w jądrach a zarazem rozkosz.Złapałem ją za piersi.Duże i twarde gniotłem w podnieceniu.Niemal położyłem się na jej plecach.Co jakiś czas sięgałem dłonią i pieściłem palcami miejsce gdzie mój członek wchodził do jej szpary.Palcami penetrowałem też jej ciemną dziurkę.Sprawiało jej przyjemność.Wierciła wtedy mocniej tyłeczkiem i głośno syczała. Czułem palcami jak oślizły wchodzi i wychodzi z mokrej szparki.Pieściłem perełkę.Nasze palce spotkały się w Ani kroczu.Oboje pacami pieściliśmy perełkę.Powoli dochodziłem.Dochodziła też Ania.Mój członek i szparka Ani były tak dopasowane ze co jakiś czas słychać było jakby klaśnięcie.Nagle poczułem że za chwilę będę wtryskiwał w Anię swój ładunek.Też odczuła to.Mocniej chwyciła mnie za jaja a ja wtrysnąłem w różyczkę Ani ładunek spermy.Ania cała drżała.Pieściła i dotykała moje jądra.Po czym odwróciła się i osunęła się przede mną na kolana.Wzięła członka w dłonie.Poruszała głową tuliła się do niego.Pocierała nim swoją twarz.Całego całowała.Po chwili,powoli jakby z namaszczeniem patrząc mi głęboko w oczy zlizywała krople nasienia.Starała się wyssać nie roniąc ani jednej kropli mojego płynu.Uniosła go i długimi pociągnięciami języka od jąder do łba wchłaniała soki naszej miłości.Podniosłem ją z kolan i przytuliłem.Nasze usta przylgnęły w długim namiętnym pocałunku.Na jej języku czułem smak mojego nasienia.W objęciach poszliśmy razem do łazienki.By tam odświeżyć się i nabrać sił do dalszego baraszkowania.

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Napalona mamuśka3322dnia 2015-07-01 20:45:10.

Łał fantastyczne opowiadanie.

teksikdnia 2015-07-10 07:22:12.

Swietny,delikatny początek,dalej niepotrzebne wulgarne określenia.A mogło być jedno z najlepszych jakie czytałem.

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Ania z netu III"

(pole wymagane)

Dodał/a: Andrzej w dniu 30-06-2015 - czytano 4074 razy.
Słowa kluczowe: GO>CO
Kategoria: