Ciocia Iza cz.2

- Spokojnie – usłyszałem – też się może najpierw rozbierz.
Po trzech sekundach siedziałem na kanapie golusieńki.
- Chodź tu do mnie – powiedziała Iza i przyciągnęła mi głowę do swojej twarzy.
Wplotła mi palce we włosy i delikatnie całowała z języczkiem. Robiłem dokładnie tak samo
i nie mogłem wyjść z podziwu, że to takie cudowne uczucie. A wacek już stał na maksa bezwiednie i nieregularnie pocierany biodrem cioci. Dotarło do mnie, że zaraz eksploduję. Iza też to poczuła i kilkoma delikatnymi podrapaniami paznokciami po członku doprowadziła mnie do wytrysku zachlapującego jej dłoń od środka i biodro. Wytarła dłoń w prześcieradło, zgarnęła z siebie resztę spermy i wytarła w to samo miejsce.
- I co teraz? – zapytałem cudnie owłosioną i pachnącą pachę Izy czując się strasznie głupio.
- Nic, zaraz będziesz mógł znowu i dłużej wytrzymasz – spokojnie wyszeptała przytulając mnie do szyi. To był tekst, który mnie najnormalniej rozwalił i całkowicie pozbawił wstydu, że tak szybko skończyłem. Zacząłem lizać jej szyję, a Iza westchnęła i leciutko odchyliła głowę. Lizałem jej szyję jak opętany na wszystkie strony i ze wszystkich stron.
- Trochę wolniej – westchnęła.
Zwolniłem, ale chciałem jak najszybciej dorwać się do fantastycznego cycusia ze sterczącym, brązowym sutkiem. Raz na kilka chwil przygryzałem jej ucho pakując język do środka
i wracałem do lizania szyi.
- Cudownie…, - usłyszałem szept i poczułem na głowie dłoń spychającą mnie na dół. Poddałem się temu gestowi i po sekundzie w ustach trzymałem twardy sutek Izy. Wzięła moją dłoń i położyła ją sobie na piersi.
- Liż i ssij…, i uciskaj w takt ssania – powiedziała i rozsunęła uda.
I w tym momencie szlag mnie trafił! Jedną rękę obejmowałem ciocię za szyję, drugą wolną miałem miętosić jej pierś, a tu się odsłaniały takie obszary, że brakowało trzeciej ręki. Brakowało też trzeciego oka, aby gapiąc się na szczęśliwą buzię cioci w czasie ssania piersi, mógłbym gapić się na futerko. Ale postanowiłem ssać i uciskać według życzenia Izy i po chwili usłyszałem jej szybsze oddechy. Przyspieszyłem i poczułem na sobie drżenie jej ciała, a krzyk wypełnił cały pokój. W szoku byłem, ale nie zdążyłem tego przemyśleć. Poczułem na głowie, że Izy dłoń spycha mnie niżej. Ominąłem zalane wcześniej spermą biodro i językiem dorwałem się do tego cudownego, wymarzonego futerka. Od razu wpakowałem język do cudownie pachnącej i smakującej pochwy. Zrozumiałem wówczas, że ten smak i zapach
to jest coś zupełnie niepowtarzalnego we Wszechświecie.
- Wy…, wyżej… – usłyszałem westchnienie – aaa…, lll…iż i ssij…, mocnniej…, a, a,aaa - napierała na mój język łechtaczką. Stał mi znowu na całego, a Iza darła się i piszczała pod moim językiem. Na koniec tych wrzasków zalany zostałem porcją lepkiego soczku.
- Cipusia… chce… pisiorka – powiedziała w końcu, głęboko oddychając. Leżała przede mną
z rozłożonymi udami i ramionami.
Podpierając się na łokciach położyłem się na Izie i czekałem aż włoży go sobie do pochwy. To było coś…, coś…, niesamowitego…, jak cud. Poczułem, że jestem w cioci i ta ciocia jest tak niesamowicie mokra, że aż chlupało, kiedy zacząłem się poruszać. Po kilkunastu ruchach znowu nadszedł moment, kiedy poczułem, że nie wytrzymam. Klęknąłem między udami cioci, aby zmienić pozycję i odsunąć w czasie mój ponowny orgazm. Zacząłem wszystko od nowa, ale teraz miałem Izę na widoku i jej jęki doprowadzały mnie do szału. Nie wiedziałem, co robić, aby nie wybuchnąć, kiedy nagle Iza podniosła swoją nogę i palcami stopy wycelowała mi prosto w usta. Lizałem je ze wszystkich stron ciesząc się, że odwracają moją uwagę i nagle na członku poczułem skurcze pochwy.
- Je…, je…, jesz…, cze…, iii… mmm…ój…, jeee…,dyny… - krzyczała i to było dla mnie
w tej chwili najważniejsze.
Zmieniłem Izy stopę do wylizywania i powtórzyłem cała operację od nowa.
- Ruchaj mnie…, ruuu…, taaaaaa…, szy…, ciej… - wylał się na mnie Izy soczek. Cudownie pachniał, tego zapachu i smaku nie sposób zapomnieć. Wyciągnąłem w ostatniej chwili
i zachlapałem brzuch i futerko Izy.
Ciocia oddychała głęboko.

To dla jakiegoś Roberta, który nie potrafi napisać drugiej części.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Michał dnia 2018-05-18 14:55:26.

ty z resztą też nie umiesz

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Ciocia Iza cz.2"

(pole wymagane)

Dodał/a: traktor w dniu 15-05-2018 - czytano 2738 razy.
Słowa kluczowe:
rodzina tabu ciocia