dzień którego nie było

Minęły kolejne dwa dni. Agata odezwała się tylko raz, dzień przed wyjazdem Dawida. Pisali dosyć długo ze sobą, nie rozpamiętując zajścia w samochodzie. Ku zdziwieniu Dawida, Agata zaproponowala mu, że może go zawieźć do Krakowa, a ten przy okazji pokaże jej miasto. Początkowo pomysł wydał się totalnie absurdalny, jechać tyle kilometrów po to by zobaczyć Kraków i to praktycznie tuż przed świętami. Agata wymyśliła jakąś historię dla męża przez co miała całe dwa dni tylko dla siebie. Dawid mimo pewnych obaw zgodził się na wspólną podróż, w którą wyruszyli wcześnie rano. Przejążdżka była długa, zmieniali się za kierownicą. Czasem ucinając drzemke, czasem rozmawiając droga nie męczyła ich jednak jakoś specjalnie mocno. Dojeżdżając do Krakowa już się ściemniało. Dawid zaproponował, że może wejdą do niego zanim wyruszą na miasto, praktycznie jest już i tak ciemno więc nie ma po co się spieszyć, po drugie mogą się odświeżyć. Dawid wiedział, że mieszkanie jest puste, bo jego dziewczyna nie mieszka z nim na stałe a co do powrotu, myśli że ten wróci dzień później. Agata i Dawid dojechali do jego mieszkania. Weszli na górę, Dawid zaproponował Agacie coś do picia, polecił jej rozgościć się. Wypili herbatę, lekko się rozgrzewając. Dawid zaproponował Agacie by ta jeśli chce skorzystała z prysznica, zorganizował jej ręczik. Agata stwierdziła jednak, że ten może iść pierwszy a ona jeszcze chwilę sobie posiedzi. Dawid więc poszedl do łazienki, rozebrał się i wskoczył pod prysznic. Woda była gorąca, nie spieszył się, relaksując się pod kroplami spadającej na niego wody. Dawid w pewnej chwli poczuł na swoim ciele delikatną dłoń Agaty. Stała za nim gładząc jego bark, obrócił się. Ujżał jej ciało nago, nie był zaskoczony tym widokiem, przeczuwał a wręcz miał nadzieję, że ta chwila nastąpi. Agata powli weszła do kabiny, przytulając się do Dawida. Zaczęli się całować, początkowo delikatanie, po chwili namiętnie, szybko i spragnienie. Dłońmy błądzili po swych ciałach, Dawid przyciskał mocno plecy Agaty dociskaąc ją do swego ciała. Całował jej kark, obejmował pośladki. Gorąca woda spływająca po ichrozgrzanych ciałach wydawała się być lenim strumyczkiem oplatającym ich nagie ciała. Dawid energicznie obrócił Agatę plecami do siebie. Oparła się dłońmi o szybę kabiny, czekając niecierpliwie na kolejny ruch Dawida. Ten objął ją od tyłu, jedną dłonią pieszcząc jej pośladek, drugą trzymając pod piersiami. Agata zarzucając włosami odsłoniła swój kark, który Dawid zaczął namiętnie całować, lubiła to. Dawid masując jej piersi drugą dłoń położył na jej łonie. Przesuwał ją po udzie, ustami zmierzał w kierunku ramiona. Agata odwróciła się, spojżalamu głęboko w oczy, po czym powoli osnęła się na kolana. Jej oczu ukazał się już nabrzemiały do granic możiwości mięsień. Dalikatnie objęła go ustami zamykając oczy. Jezyczkiem drażniąc żołądź, zasysała go czasami głębiej do środka. Delikatnie przesuwała ustami po jego długości, nie spieszyła się, jakby wysysała z niego jego energię. Dłońmi gładziła uda Dawida, po chwili łapiąc go mocno za pośladki i przyciągając go do siebie, ustami dochodząc do końca a językiem dosięgając jego jąder. Dawid czuł mega przyjemność, gładził włosy Agaty oddając się tej zabawie z rozkoszą. Gdy ta chciała wstać i wyprostowała się, Dawid złapał ją mocno za pośladki i przyciągnął do góry tak że wylądowała nimi na jego biodrach. Zaniósł ją do sypialni, kładąc ją mokrą na łóżku. Będąc nad nią całował ją, zmierzejąc ustami w stronę piersi, dłońmi pieszcząc brzuch. Lubiła gdy swym języczkiem drażnił je, ssał mocno, a czasem nawet podgryzał. Długą chwile potem przesuwał się w stronę brzucha, całując mocno jej lekko wystające kości. Osuwając się coraz bardziej ujżał wreszcie różowiutki, mocno wilgotny punkt swej wycieczki po ciele. Zagłębił się wpierw języczkiem do środka, próbując tej wilgoci. Czuł ciepło, jego usta zalała fala rozkoszy. Świdrując jezykiem przesuwał go wyżej drażniać łechtaczkę, paluszkami rozszerzał jej uda, które powoli zaczynała zaciskać z zadowolenia tą chwilą. Wargami zaciskał czasem mocno jej płatki, rozchylając je na boki, wracając do pieszczenia jej. Trzymała go coraz mocniej za głowę dociskając jeszcze bardziej, czuła przeszywające ją fale gorąca. Przyciągnęła go do siebie, chcąc się całować. Ich pocałunki były haotyczne, szybki, czuć było wielkie podniecenie. Agata zarzuciła nogi na jego biodra, Dawid poprawiając się lekko poczuł, że jest już w niej. Początkowo delikatnie się rozgościł, powolutku, płytko. Z czasem jego pchnięcia stawały się dalsze ale równie powolne. Całował ją, dociskają cjej usta do siebie. Przełożył ręce pod jej samionami i łapiąc za barki przyciągał ją teraz mocno do siebie. Agata zaczęła się wić pod nim, czuła to, robiło jej się coraz przyjemniej. Dawid przyspieszał, jego ruchy stawały się coraz szybsze, obnizał pośladki tak by drażnić jej górne ścianki i doprowadzić ją jak najszybciej do stanu rozkoszy. Było blisko a oboje skończyli by w tym samym momencie. Dawidowi jednak udało się powstrzymać gdy Agata głośno kończyła swoją chwilę. Zwolnili i zdyszani całowali się znowu. Dawid położył się obok niej obejmując ją, Agata po kilku chwilach odpoczynku odwrósiła się do niego plecami, leząc na boku wyszeptała – chcesz? Dawid mocno chwycił ją za włosy, przybliżając się do niej, złapał mocno za pośladek rozchylając go, przestał być delikatny. Sprowokowany przekręsil energicznie Agatę na brzuch. Wyprostował się na łóżku, klękając pomiędzy jej udami, Przyglądał się jej zaokrąglonym pośladkom gładząc je i ściskając mocno. Rozchylał je widząc przepiękny dla niego obraz. Nachylił się do nich całując je, mocno zaciskając je wargami. Języczkiem delikatnie zasmakował drugiej dziurki, początkowo powoli, z czasem będąc coraz bardziej lubieżnym. Próbował wcisnąć go do środka, co mu się nie udawało. Ślinił ją mocno, palcami wbijając się dosłownie w skóre na jej pośladkach. Wyprostował sie, klęcząc znów za nią, ręką przyciągając ją lekko by ta wysunęła pośladki ku górze. Miał początkowe problemy by się przebić ale udało mu się wtargnąć do środka. Agata poczuła lekki bół, zapisnęła. Dawid wyczekał, delikatnie cofając się i powolutku powracając, robił to z wyczuciem powoli. Oswoiła się z tym, po chwili rozluźniając się. Dawid ruszał coraz dalej i szybciej czując jak jej wargi mocno zaciskają jego mięsień. Forsował jej opór zagłębiając się dalej. Ściskał bardzo mocno jej pośladki, czasami tłukąc je mocno. Skróra na nich robiła się już lekko różowa, a on coraz szybciej wędrował w niej w tą i spowrotem. Agata wiła się przed nim, nie mając drogi ucieczki, czuła się bezsilna, co powodowało u niej dodatkowe podniecenie. Jego biodra obijały się głośno o jej ciało. Czuł się coraz przyjemniej, czył ze zbłiża się do końca. Powstrzymał się jednak i przerwał. Agata cofnęła się szybko i zeskakując z łóżka klęknęła przed nim obejmując go dłóńmi energicznie masowała. Czuła jak pulsuje w jej dłoniach i czuła ten moment gdy przechodzą przez niego skurcze. Jej włosy po chwili zalała fala ciepła. Strumień tafił na włosy, oczy, zalał jej praktycznie całą twarz. Uśmiechając się do Dawida puściła mu oczko po czym oboje zaczeli się rechotać. Minęła może godzina od ich kąpieli, gdy zmuszeni byli wziąć drugą. Myjąc się nawzajem nie było im wcale dość. Nadal blisko siebie, dotykali się namiętnie całując się przy tym. Agata czując jak Dawidowi wracają siły powoli wdrapała się na niego, wisząc na nim zaparła się o ściane. Dawid poprawił się by móć w nią wejść. Woda spływała po nich gdy Ci znów zaczeli się delikanie poruszać. Agata zaciskała ręce coraz mocniej na jego karku. Dawid przyciskając jej ciało przyspieszał. Jego ruchy były niemal szaleńcze, wyczuwał że Agata robi się coraz cięższa, że przylega do niego coraz bardziej, nie przestawał więc. Po długiej chwili widział po Agacie, że ta jest blisko, że praktycznie nie kontaktuje. Nie przestawał gdy jej oddech niemalże zamarł, odchyliła głowę do tyłu otwierając usta bezszelestnie. Wyszedł z niej, a na jego ciało trafił mocny, ciepły strumień, jej ciało zaczęło całe drżeć, a jej nogi dygotały. Gdy chiał ją postawić na ziemi niemal osunęła się na nią. Musiał minąć chwila by Agata mogla dojść do siebie i uśmiechem obdarować Dawida. Poczuła że znów jest mu coś winna więc po raz kolejny klęknęła przed nim i łapczywie zaczęła się nim bawić, tym razem samymi ustami. Drażniła mocno jego skórę wargami energicznie oplatając go i podróżując po całęj jego długości. Znów wyczuwała skurcze i czuła to, że za chwile wystrzeli. Nie cofnęła się, jej usta wpełnily się, czuła to na języku, podniebieniu. Zamykając oczy dokończyła.
Gdy ochłoneli oboje, nie rozmawiali o tym co zaszło między nimi. Nie rozpamiętywali tego również pózniej, tak jakby tego dnia po prostu nie było.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "dzień którego nie było"

(pole wymagane)

Dodał/a: Flirciarz w dniu 14-12-2017 - czytano 7542 razy.
Słowa kluczowe:
wspomnienia anal oral zdrada