Grazyna

Grazyna to najlepsza przyjaciolka mojej matki. Byla baletnica, pozniej choreograf teatru muzycznego. Super laska.
Wszyscy moi kumple palowali sie na nia. Ja tez. Podniecala mnie odkad pamietam. Probowalem ja podgladac. Potem macac.
Kiedys siedzialem kolo niej na jakies imprezie. Mialem chyba 15 lat wtedy. Miala krotka spodniczke. Zawsze nosila krotkie spodniczki.
Miala zajebiste nogi i lubila je pokazywac. Polozylem jej reke na udzie i macalem przez chwile. Posowalem sie w gore prawie
do majtek. Zlapala mnie za reke i popatrzala na mnie. Zrobilem sie czerwony jak burak. Mrugnela i rozchylila uda. Polozyla
sobie moja reke na cipie. Myslalem, ze spuszcze sie w spodnie. Pala stala mi jak lanca. Czulem cieplo jej szpary przez majtki.
Grazyna przeniosla moja reke
na moje udo i zlapala mnie przez spodnie za kutasa. Masowala mnie przez chwile. Jednoczesnie rozmawiala
z kolezanka obok. Nie chcialem sie sposcic w spodnie wiec zabralem jej reke i polecialem do kibla. Kur... trzy tarcia
i eksplodowalem.
Od tego czasu fantazjowalem o niej codziennie i walilem konia 10 razy myslac o niej. Grazyna tez zawsze robila
jakis numer zeby mnie podjarac jak przychodzila. Lapala mnie za fiuta albo unosila spodniczke i pokazywala majtki.
Lata 80-te. Krolowaly biale, bawelniane figi a Grazyna nosila koronkowe stringi. Pala mi stala jak tylko pomyslalem o niej.
Jakis czas pozniej bylem u niej z matka. Panie pily kawe, jakies ciasto, wino. Pod pretekstem wyjscia do kibla wladowalem
sie Grazynie do sypialni. Zaczalem grzebac w jej szafie z bielizna. Pasy do ponczoch, gorsety i masa stringow. Pala
mi stanela momentalnie. Stracilem poczucie czasu grzebiac w tym wszystkim. Grazyna mnie nakryla jak masowalem fiuta jej
koronkowymi majtkami. Smiala sie w glos. Ja speszony probowalem schowac kutasa w spodnie. Grazyna na to:
- Nie krepuj sie. Dokoncz.
Zdjela majtki i rzucila mi w twarz.
- Sprobuj te. Bedzie lepszy efekt.
Przylozylem do nosa cieple koronki. Pachnialy bosko. Kilka ruchow i spuscilem sie na dywan. Grazyna odebrala mi swoje majtki
i wytarla nimi plamy spermy z podlogi. Powachala to potem. Mrugnela do mnie:
- Wrzuc to do kosza w lazience.
W drzwiach lazienki minalem sie z matka. Ledwo zdazylem schowac majtki do kieszeni. W lazience zwalilem sobie jeszcze raz.
Wrocilem do pokoju i usiadlem przy stole. Grazyna siedziala prawie na przeciwko. Lekko po skosie. Uswiadomilem sobie, ze
ona przeciez jest bez majtek. Co ja odpierdalalem za kombinacje, zeby jej zajrzec pod spodnice. Co chwile mi cos spadalo
i musialem nurkowac pod stol, zeby to podniesc. Grazyna oczywiscie wiedziala o co chodzi i chetnie rozchylala nogi.
Zobaczylem wtedy pierwszy raz ogolona cipe. W tamtym czasie krolowaly kocury. Kobiety sie nie depilowaly. Matka tez
byla zarosnieta wszedzie. Tyle tylko, ze miala jasne wlosy na pizdzie i pod pachami. Na nogach nie bylo widac bo za jasne.
Grazyna natomiast byla gladko ogolona. Widzialem wszystko dokladnie. Rozowa szpare i wystajace wargi sromowe. Piekna,
dojrzala pizda. Zupelnie inna niz nierozwiniete szparki kolezanek za szkoly.
W koncu matka mnie opierdolila, ze jestem taki niezdarny. Musialem dac sobie spokoj. Grazyna tylko sie usmiechala.
Przed wyjsciem matka poszla jeszcze do kibla. Grazyna wtedy uniosla spodniczke i pokazala mi cipe. Powiedziala:
- Wpadnij kiedys sam.
I mrugnela okiem.
Od tego czasu wpadalem do niej kiedy tylko moglem. Myslalem, ze zaraz rozlozy nogi i bedziemy sie ruchac ale mylilem sie.
Grazyna zaczela od edukacji. Rozpoczal sie moj seksualny trening. Duzo rozmawialismy o seksie. Grazyna uczyla mnie,
uswiadamiala. Podsowala literature. Kazda wizyta konczyla sie moim orgazmem jednak. Na koniec zawsze walilem konia.
To byla czesc treningu. Grazyna uczyla mnie kontrolowac wytrysk. Czasem sama mi trzepala. Wtedy jednak tryskalem bardzo
szybko. Grazyna mowila, ze da mi dupy jak bede w stanie porzadnie ja zerznac. Nie interesuje jej dwuminutowe bzykanko.
Po jakims czasie trening zaczal przynosic efekty. Potrafilem wytrzymac kilka minut nawet jak ona mi masowala.
Przeszlismy do dalszej czesci treningu. Grazyna mi pokazala cipe. Gdzie jest lechtaczka, jak ja piescic i dotykac.
Jak znalezc punk G i jak go piescic. Kolejna czescia treningu byl seks oralny. Grazyna uczyla mnie jak ja lizac. Po kilku
lekcjach potrafilem doprowadzic ja do orgazmu w dwie minuty. Grazyna odwdzieczala sie tym samym. Moi koledzy podniecali sie
dotarciem do trzeciej bazy a ja spuszczalem sie Grazynie na migdalki. Zblizaly sie moje 16-te urodziny i mialem nadzieje,
za Grazyna podaruje mi cos specjalnego. Wczesniej jednak Grazyna uswiadomila mi, ze kobieta ma trzy cieple dziurki.
Bardzo dokladnie zapoznalem sie z pojeciem "analingus". Lizalem jej odbyt milion razy, wiercilem jezykiem i wpychalem go
jak najglebiej. Podniecalo mnie to bardzo. Ciagle namawialem ja, zeby mi dala. Ona tylko usmiechala sie i mowila:
- Wszystko w swoim czasie.
Nadeszly moje urodziny. Grazyna zadzwonila z zyczeniami. Powiedziala, zebym wpadl nastepnego dnia. Ma dla mnie prezent.
Bylem pewien, ze da mi dupy. Ze w koncu zarucham. Mylilem sie jednak ponownie.
Jak przyszedlem Grazyna miala na sobie czarny gorset z pasem i ponczochy. Do tego bardzo wysokie szpilki. Nigdy wczesniej
nie widzialem jej w tym stroju. Na wierzch zarzucila przezroczysty peniuar. Pala mi stanela momentalnie. Pocalowala mnie
w usta i powiedziala:
- Mam cos dla Ciebie.
Mialem banana od ucha do ucha. Zaczalem sie rozbierac i dziesiec sekund pozniej bylam nagi. Pala stala mi jak lanca.
Grazyna zlapala mnie za fiuta i zaciagnela do sypialni. Na lozku lezaly dwa wibratory. Jeden wielki, gruby i zylasty.
Drugi zwykly, plastikowy "przyrzad do masazu". Matka tez taki miala. Widzialem tysiac razy jak sie nim zabawiala.
Grazyna uklekla na lozku tylem do mnie i wypiela dupe.
- Wyliz mi tylek - rozkazala.
Ochoczo zabralem sie do roboty. Nie musze dodawac, ze tam tez byla depilowana. Lizalem jej wygolony odbyt jak najlepsze
lody. W tym samym czasie Grazyna smyrala sie po cipie. Wkladala sobie palce i pocierala lechtaczke. Rozchylilem jej
posladki i wpychalem jezyk najglebiej jak moglem. Jej odbyt byl caly mokry, nabrzmialy i otwarty. Bylem gotowy zapakowac
jej tam kutasa az po jaja. Grazyna oddychala szybko i glosno. Byla bardzo podniecona. Wysapala:
- Usiadz na fotelu.
Kiedy usiadlem Grazyna polozyla sie na plecach z nogami w gorze. Wziela wielkie zylaste dildo. Myslalem, ze wlozy sobie
w cipe ale zaskoczyla mnie ponownie. Jednym plynnym ruchem wepchnela sobie tego grubasa w dupe. Powoli wlozyla sobie
prawie calego. Wystawalo tylko zgrubienie na koncu. Szczeka mi opadla na podloge.
Grazyna jeczala glosno. Nigdy nie widzialem jej tak podnieconej. Wziela mniejsze dildo, wlaczyla maksymalne obroty
i przylozyla sobie do lechtaczki. Jedna reka rozchylila wargi i draznila odsloniety dzyndzel plastikowym kutasem.
Patrzylem na to jak zahipnotyzowany. Pala az mi pulsowala a nawet jej nie dotykalem.
Grazyna trzymala dildo na lechtaczce prawie nieruchomo. Jeczala glosno i poruszala biodrami jak szalona.
Sok plynal jej z cipy strumiemiem. Tego tez nie widzialem wczesniej. Kiedy doszla odrzucila dildo i pocierala lechtaczke
cala dlonia bardzo szybko. Sok tryskal jej z cipy i moczyl jej uda i posciel. Nigdy czegos takiego nie widzialem.
Krzyczala z rozkoszy, wygiela cialo w luk. Wielkie dildo z dupy wyskoczylo jak diabel z pudelka. Jej odbyt pulsowal.
Siedzialem z pala w reku i otwartymi ustami. Grazyna opuscila nogi na lozko i oddychala ciezko z zamknietymi oczami.
Po chwili spojrzala na mnie.
- Podobalo sie? - spytala.
Pokiwalem tylko glowa.
- Tego wlasnie oczekuje od Ciebie Mlody. Takich orgazmow. Rozumiesz?
Ponownie przytaknalem.
Ciagle nie moglem wydusic slowa.
Grazyna powoli doszla do siebie. Podeszla do mnie i dala mi palce do oblizania. Smakowala bosko.
Ukleknela miedzy moimi udami. Popatrzala mi w oczy i wziela mnie w usta. Obciagala mi fantastycznie.
Robila to wczesniej tysiac razy ale teraz to bylo cos ekstra. Brala calego az po jaja i jezykiem draznila mi glowke.
Reka piescila mi jaja. Po chwili ssala je i wkladala cale w usta. Patrzyla mi w oczy caly czas. Wygladala pieknie.
Pala zaczela mi pulsowac i bylem juz bliski orgazmu. Grazyna zlapala mnie za nasade fiuta i scisnela mocno. Potrzeba
wytrysku minela. Nie na dlugo jednak. Ponownie wziela mnie calego w usta i ciagnela jak gwiazda porno. Na trzy sekundy
przed orgazmem wlozyla mi mniejsze dildo w dupe. Zaskoczyla mnie i jeknalem. Bardziej jednak z rozkoszy niz z bolu.
Wibrator byl wlaczony na masymalne obroty. Tryskalem jej w usta o ona ruchala mnie szybko wibratorem. Odlecialem kompletnie.
Nie pamietam kiedy mialem taki orgazm. Kur... tryskalem nieprzerwanie chyba przez pol minuty. Grazyna dlawila sie i ledwo
nadazala polykac. Totalny odjazd.
Powoli wyjela mi dildo z tylka i spytala:
- Podobalo Ci sie?
- Bardzo - odpowiedzialem.
- Chodz sie umyc.
Poszlismy do lazienki. Grazyna pocalowala mnie namietnie. Poczulem gorzkawy smak wlasnej spermy. Ona usiadla na kibel
i zaczela sikac. Rozlozyla nogi szeroko i powiedziala:
- Popatrz.
Patrzalem jak zahipnotyzowany na zloty strumien plynacy z jej pieknej cipki. Jak skonczyla wstala i podeszla do mnie.
- Wyliz mnie do czysta.
Ukleknalem i lizalem ja lapczywie jak pies. Nowy, podniecajacy smak. Kwasno-gorzki. Jedyny w swoim rodzaju.
Grazyna powiedziala z usmiechem:
- Kiedys nasikam na Ciebie.
- Nie moge sie doczekac - odpowiedzialem.
CDN jesli sie spodobalo.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Mily50dnia 2019-06-10 15:16:28.

Super

mackodnia 2019-06-23 16:01:29.

Mmmm cudowne Czytając to spuscilem się Sam myślałem że to robię z nią O takkk pisz dalej Pozdro

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Grazyna"

(pole wymagane)

Dodał/a: luis w dniu 2-06-2019 - czytano 5029 razy.
Słowa kluczowe:
dojrzale