ja i synowie

Mam na imię Magda.Sama wychowuję dwóch synów. Gdy mieli po kilka lat parę razy przyłapałam ich jak mnie podglądają, wtedy traktowałam to jako dziecinne zabawy. Porozmawiałam z nimi i uspokoili się. Po kilku latach zaczęli znowu. Pomyślałam że im przejdzie. Ale teraz to ja miałam problem, bo zaczęło mnie to kręcić. U nich też były zmiany, ponieważ gdy wychodziłam z łazienki po ich podglądaniu, zauważyłam przez ich spodenki bądź pidżamy że są podnieceni. To sprawiało że dostrzegłam iż moi chłopcy stają się mężczyznami.
I pewnego dnia doszłam do wniosku że cała nasza trójka męczy się z tym. Oni ze swoimi podchodami,a ja z coraz większym podnieceniem. Nie wiedziałam ja to zmienić. Zmieniłam garderobę nocną na bardziej prześwitującą i częściej paradowałam przed nimi w kusych strojach.
Pewnego wieczoru chcieli obejrzeć jakiś film, zgodziłam się pod warunkiem że będzie porządek u nich w pokoju i przed filmem wskoczą w pidżamy. Zgodzili się i tak też zrobili. Ja też wykąpana i koszulce nocnej przygotowana do spania oglądałam z nimi. Niestety mnie film znudził i zasnęłam na kanapie nakryta kocykiem. Przebudziły mnie jakieś szmery i poczułam że jestem odkryta od pasa w dół. Te szmery to nie były dźwięki z telewizora tylko szepty moich synów, którzy oglądali mój tyłek. Nakryłam się i nadal udawałam że śpię. W pewnym momencie poczułam że koc znowu zsuwa się ze mnie. Odwróciłam się na plecy i usłyszałam,
- uważaj, budzi się.
Wszystko było jasne. Podciągnełam kolano do góry i czekałam co dalej. Koc znowu ucieka ze mnie, ale tym razem nie drgnęłam. Leżałam tak odkryta i tylko mogłam się domyślać co robią. Bałam się otworzyć oczy bo mogli mnie obserwować czy śpię.
Nagle nie wiem skąd to przyszło, rozchyliłam nogi i cała moja kobiecość leżała przed nimi jak na talerzu. Poczułam szalone podniecenie a zarazem myśl co ja robię. Ale stało się. Teraz mogłam delikatnie otworzyć oczy by sprawdzić ich reakcję. Stali jak wmurowani.Nie widzieli że ich obserwuję.
Zobaczyłam sterczące namioty, ale takie jakich jeszcze nie widziałam. Pomyślałam, co oni tam mają bo to nie mogą być penisy, były zbyt wielkie do jakie kiedykolwiek widziałam.
A jednak to tylko były penisy. Michał wyjął go z pidżamy i wpatrzony w moje łono zaczął masturbować się. Gdy to zobaczyłam poczułam jak staję się mokra.
-widziałeś co się dzieje, ona chyba sika
Usłyszałam głos Jacka.
-co robisz? -zawołał młodszy
-obudzi się.
-cicho bądź
I w tej chwili poczułam dłonie na cipce, delikatnie mnie masowały.Drgnęłam, i pomyślałam dosyć bo nie wytrzymam. Wyciągnęłam rękę za kocem, a oni w popłochu usiedli na fotelach.
Wstałam, przeciągnęłam się jak gdyby nic. Film już się kończył.
-no moi panowie, teraz idziemy spać. Dobranoc.
Wstali i posłusznie poszli do swojego pokoju.
- mówiłem ci że się obudzi. usłyszałam głos z przedpokoju.
Przez kolejne kilka dni nic się nie wydarzyło. Ja ciągle myślałam o tych ich podchodach i zastanawiałam się co by było dalej. Co by było gdybym podnieciła się nie do wytrzymania i jak oni by to wykorzystali.
Ciekawiła mnie jeszcze jedna sprawa. Sprzęt Michała widziałam, a czy jego brat też ma takiego?
Po kilku dniach postanowiłam to sprawdzić. Gdy Jacek był w łazience i brał prysznic weszłam tam pod pretekstem nastawiania pralki. nie słyszał jak wchodzę. Gdy otwarły się drzwi kabiny, stanął przede mną całkiem nagi chłopak z wiszącym sporych rozmiarów członkiem.
- mamo, co tu robisz?
- musiałam nastawić pralkę, i myślałam że zdążę zanim wyjdziesz
- ale ja się kąpię
- no chyba się mnie nie wstydzisz? wiele razy widziałam cię nago jak byłeś mały.
- no ale teraz już nie jestem mały
Faktycznie, pomyślałam.
- przepraszam Cię synku
- ja nie wchodzę Ci do łazienki, i nie oglądam Cię nagą.
Spojrzałam na niego
- przepraszam mamo, nie chciałem tego powiedzieć.
Wyszłam z łazienki i zajęłam się swoimi sprawami.
Na drugi dzień usłyszałam rozmowę synów. Starszy opowiadał incydent z łazienki.
- ciekawe co by było jak by się dowiedziała że ją podglądamy.
Wieczorem postanowiłam że muszę zakończyć te podchody.
Po kąpieli ubrałam tylko delikatny szlafrok i poszłam do swojej sypialni. myślałam jak to zrobić, i nagle mnie olśniło.
Zawołałam chłopców pod pretekstem przesunięcia łóżka. Potem powiedziałam im że musimy porozmawiać. Usiedli na łóżku.
- jesteście już w wieku dorastania, i wiem co kotłuje się w waszych głowach. Słuchali wpatrzeni we mnie i w mój spory dekolt.- wiem że mnie podglądacie. Zamurowało ich- spokojnie, to normalne w waszym wieku. Chciała bym to trochę zmienić.
Patrzyli i nic nie mówili.
- chciała bym wam coś zaproponować, ale musicie mi coś obiecać.
Michał zaczął
- ale my... przerwałam mu
- obiecacie że już nie będziecie tego robić
- dobrze,-powiedział starszy a młodszy skinął głową
- ja postaram się wam to wynagrodzić w inny sposób.
- to znaczy? -zapytali
Nic nie mówiąc rozchyliłam szlafrok i zdjęłam go. Stałam przed nimi całkiem naga. Patrzeli osłupiali.
- już wiecie. Chcę żeby znikło skrępowanie między nami. Ja będę wam się tak pokazywać, ale chcę żebyście i wy pokazali się.
Jacek jak na komędę zrzucił ubranie, Michał widząc to też to zrobił. Oni mieli przed sobą teraz nie tylko matkę ale i kobietę. Ja zaś dwa nabrzmiałe penisy.
Usiadłam między nimi i przytuliłam ich tak jak to zwykle robiłam.
- od dziś będiecie mogli mnie oglądać a nie podglądać.Czy może tak być?
- jasne. -odparł Michał
- jeżeli chcecie masturbować się przy mnie, to nie mam nic przeciwko. Nie chcę żebyście uciekali do łazienki żeby to zrobić.
- a czy możemy Cię... -zapytał Michał
- Nie
przerwałam mu, nie chcąc żeby nabrali większej śmiałości, w końcu jestem ich matką i muszę ich sobie podpożądkować.
Chwilę jeszcze rozmawialiśmy i potem poszli do siebie.
Przez kolejne dni uczyliśmy się pozbyś skrępowania wobec siebie. Ja wychodziłam z łazienki nago, przebierałam się w ich obecności, a oni postępowali podobnie.
Czasem siedząc przed telewizorem, wyciągali swoje pałki i masturboali się patrząc na mnie. Ja też to czasem robiłam.
Pewnego wieczoru poszłam wcześniej do swojej sypialni. Chciałam się wcześniej położyć, lecz nie mogłam zasnąć. Myślałam o naszym obecnym życiu, bez skrępowanie i podchodów.
Oczami wyobraźni widziałam moich nagich synów. Naszla mnie ochota żeby się zadowolić. Wyjęłam wibrator i delikatnie się nim masowałam. Było mi barzdzo przyjemnie, błogo.
W pewnej chwili otwarły się drzwi sypialni.
- mamo, śpisz? -dobiegł mnie głos Jacka
- nie, jeszcze nie. -powiedziałam to trzynając wibrator w sobie.
- jutro chciałbym u Tomka zostać na noc, mogę? -zapytał nie wiedząc co robię.
Leżałam na plecach delikatnie przykryta z ugętymi kolanami. Zauważył że nie wygądam normalnie, przecież byłam rozpalona a jeszcze jego widok to zpotęgował.
- coś się dzieje mamo.
- nie nic.
Odkryłam się.
- a, już rozumiem, przepraszam że przeszkodziłem
- nic się nie stało.Możesz, ale muszę zadzwonić do jego matki.
- dzikuję.
Poczym podszedł bliżej, zchylił się i pocałował w policzek. Widząc jego nabrzmiałego członka, ukrytego pod bokserkami nie mogłam się opanować. Objęłam syna za szyję a drógą rękę położyłam na jego brzuchu, powoli przesuwając w dół.I nareszcie go dotknęłam. Był sztywny jak jakiś drąg.
Przesunełam się trochę i powiedziałam.
- choć tu proszę na chwilę.
Chwilę opmyślał i położył się obok mnie. Nic nie mówiąc podniosłam się i skierowałam tważ w kierunku jego przyrodzenia. Zsunęłam mu bokserki i chwyciłam w rękę tę sztywność. Bez zastanowienia polizałam koniuszek, a potem objęłam go ustami. Zaczęłam ssać to co z niego wypływało, słodki płyn, soczek mojego syna.
Drógą ręką włożyła sobie wibrator w dziurkę. Jacek wtapiał palce w moje włosy i gładził po karku.Było cudownie.
po chwili usłyszałam ciche kroki. Wiedziałam kto to. Stanął jak wryty. Odwuciłam się tyłem do Michała i wypiełam się w jego kierunku.Przy tej zmianie wibrator wypadł.
Dalej lizałam penisa Jacka, masowałam jąderka i nie widziałam co Michał robi. Byłam przekonana że podejdzie i będzie mnie pieścił ręką, albo nawet językiem.
Aż nagle poczułam rękę na pośladku, i w sumie tego się spodzieałam, ale dalszych ruchów już nie.
Penisem namacał wejście do mojej dziurki i wsunął go we mnie aż cała zdrętwiałam. W ustach miałam jednego penisa a drugi wbijał się we mnie. Myślałam że wszedł cały, ale się myliłam. Wysunął go częściowo i po chwili z powrotem, ale teraz wypełnił mnie do końca aż się wygięłam. Wielki , nabrzmiały penis tkwił we mnie. Nie było już czasu na protesty, bo fala rozkoszy przelała się przez moje ciało po sam czubek głowy.
Oparłam głowę o podbrzusze Jacka a jego penis sterczał obok mojej szyji. Z każdym pchnięciem Michała czułam zbliżający się orgazm.
I w pewnej chwili straciłam kontakt z rzeczywistością. Orgazm jaki przeżyłam nie mogłam poruwnać z żadnym innym. To było wspaniałe.
Nie trwało to zbyt dłógo. Młody chłopak nie może zbyt długo posuwać, tym bardziej własną matkę. Podnieta jest zbyt duża. Zresztą ja też miałam dosyć. Gdy wyszedł ze mnie, opadłam na łóżko i odwruciłam się na plecy. Leżąc tak widziałam mojego orgazmodawcę. Nagle przed moimi oczami pojawił się Jacek. Rozchylił mi nogi i położył się na mnie. Wiedziałam co teraz będzie, ale nie miałam siły wypowiedzieć ani słowa.Wszedł we mnie jeszcze mocniej m
niż jego brat. Wygięłam się i krzyknęłam. Nie przypuszczałam że jeden ruch może doprowadzić do orgazmu, ale tak było. Niestety, a raczej stety na jednym ruchu nie poprzestał. Posuwał mnie dłużej niż Michal. Był starszy, i z nim przeżyłam chyba kilka orgzamów.
Gdy i jęgo sperma znalazła się w mojej cipce, polożył się obok mnie i głaskał mnie po piersi. Michał zajął się drugą piersią. To był dla mnie szok. Do tąd, faceci po sexie leżeli i odpoczywali, a oni chcieli mnie jeszcze zagłaskać i za całować. Przytuliłam ich i poprosiłam żeby mnie zostawili samą.
- muszę odetchnąc teraz. przepraszam Was.
Przytulili mnie jeszcze, pocałowali i wyszli.
Leżałam z oczami otwartyi, wpatrzona w sufit. Co to było? ja chyba śnię. To nie mogło się wydażyć. Ale wnet pojawił się namacalny dowód, wylewająca się sperma ze mnie.
Jestem szalona, ale pododało mi się to szaleństwo.
Zasnęłam tak jak mnie zostawili.
Rano po przebudzeniu zaczęłam dalej rozmyślać o tym co się wydażyło. Co będzie dalej? A jeżeli stracą do mnie szacunek? Chyba oszaleję. Poszłam do łazienki żeby trochę ochłonąć.
Po kąpieli poszłam do kuchni zrobić chłopakom śniadanie. Był dzień wolny ale powinni zaraz wstać. I faktycznie. Pierwszy zawsze wstawał Michał. Przyszedł do kuchni.
-łazienka zaliczona? -zapytałam jak zwykle
-jeszcze nie, już idę. -Odpowiedz padła jak zwykle, i wyszedł.
Zaraz później pojawił się Jacek.
-łazienka wolna? -zapytał jak zwykle.
-nie, Michał ją zajmuje. odparłam.
-jasne. to może zrobić Ci kawy?
Tak nie było.
- bardzo chętnie
Krzątałam się dalej przy śniadaniu tylko w lekkim zwiewnym szlafroczku.Jacek spoglądał na mnie z poranną sztywnością, oczywiście bez żadnego okrycia. Kręciło mnie to bardzo, tym bardziej po wspomnieniu minionej nocy. Jeszcze bardziej czułam podniecenie obserwując jego zachowanie, jakby wczoraj do niczego nie doszło, a przecież miałam go w sobie i oddał mi dawkę swojego nasienia.
Zrobił mi kawę i poszedł pogonić Michała z łazienki. Zozpalił mnie jeszcze bardziej.
Michał przyszedł do kuchni, chwię stał przy stole. Widziałam jak zaczyna mu stawać a mi zrobiło się mokro. Sięgałam po tależe a on podszedł do mnie, pocałował mnie w szyję mówiąc,
- jesteś kochana mamo
przytulił mnie do siebie a jego penis znalazł się pomiędzy moimi nogami. Delikatnie jęknęłam. Jego penis naprężył się jeszcze bardziej bo poczułam jak dotyka mojej mokrej cipki. Z jego rozmiarem nie było to trudne.
Położyłam tależe, oparłam ręce o blat szafki i odrobinę się wypięłam. Wiedziałam że teraz chcę go mieć w sobie. Chyba wyczuł cego chcę bo naprężył penisa i bez szukania ręką dziurki, wsunął się we mnie.Podobnie jak wczoraj, najpierw do połowy ale drugie pchnięcie było do końca. Jęknęłam głośniej i wychyliłam głowę do tyłu, ale był to ruch bez żadnej kontroli tylko efeky extazy jakiej dostałam. Poruszał się wolno we mnie, jak gdyby napawał się moją szparką.
- mocniej teraz i szybciej. -powiedziałam.
Zaczął teraz walić mnie jak napaleniec, mocno i szybko. Myślałam że oszaleję. Położona na blacie, przsuwałam się po nim popychana od tyłu.Piersi pływały po człodnym blacie, a we mnie poruszał się gorący i bardzo sztywny członek Michała.
Nie trwało to zbyt długo bo i ja i Michał doszliśmy do orgazmu dość szybko. Wlał we mnie dawkę nasienia, jeszcze parę razy pchną mnie mocniej i zatrzymał się. Położył się na moich plecach i znowu pocałowal mnie w szyję, i poszedł się ubrać do swojego pokoju.
Jego penis wypłynął z cipki. Jeszcze chwilę leżałam żeby ochłonąć. Z łazienki dobiegał chlupot wody, więc postanowiłam wytrzec nasienie wypływające ze mnie papierowym ręcznikiem. Oparłam się tyłkiem o stół i jedną nogę podniosłam na taboret. Wycierając się nie zauważyłam jak Jacek wszedł.Widząc parę mokrych ręczników, musiał się domyśleć co się stało.
Podszedł do mnie i odjął mnie nagą. On też był w srtoju Adama, lecz jego penis nie miał wzwodu. Dopiero po przytuleniu poczułam jak rośnie i zachacza o moje krocze. Objęłam syna a on odsunął biodra do tyłu tak jak by chciał wejść we mnie. Niestety przy jego sporych rozmiarach nie wychodziło mu to tak jak jego bratu. Sięgnęłam ręką i pomogłam mu. Skoro oddałam się Michałowi to i on nie może być pokrzywdzony.
Wbił się mocno i już nie musiałam instruować jak ma to robić. Objęłam go mocniej i roskosz jaką przeżywałam spowodowała że straciłam kontakt z rzeczywistością.walił mnie o wiele dłużej niż Michał. Orgazm za orgazmem. Aż w końcu wydusiłam z sieie.
- już dosyć, nie mam siły.
- jeszcze chwilkę, proszę. -usłyszałam
I kolejny szczyt dostałam, ale teraz razem z uczuciem w środku udeżenia cieczy. Poczułam tryskającą we mnie spermę Jacka. Przytulił mnie jeszcze mocniej i pocałował wprost w usta, ale nie jak syn, lecz czuły kochanek.
Pozbierałam się jakoś i poszłam umyć się do łazienki. Teraz już się ubrałam.
Zjedliśmy śniadanie, chłopaki posprzątali jak zwykle, w dni wolne to był ich obowiązek.Cały dzień minął nadzwyczaj spokojnie. Nie było jakichś podchodów czy polowań na mnie przez chłopaków. Odrobinę się tego obawiałam, ale jak widać nie musiałam.
Wieczorem Jacek wyszedł do kolegi i miał wrócić rano. Zastanawiałam się nad zachowaniem Michała, co będzie wieczoren i w nocy. Ale było całkiem zwyczajnie.
Przez następny tydzień do naszych zbliżeń doszło może raz, czy dwa. Nawet dziwiłam się czemu nie prubują.Podobnie było i w kolejnych tygodniach.
Postanowiłam zapytać ich o to, po kolejnym stosunku.
- powiedzcie mi, czemu nie naciskacie na to żebyśmy robili to częściej?
- Mamo. -zaczął Jacek,- my byśmy chcieli, ale rozmawialiśmy razem o tym.
- i nie chcemy na Ciebie naciskać żebyś się nie zniechciła. -dodał Michał
Byłam w szoku. Nie przypuszczałam że tak podchodzą do tego. Żaden dorosły facet by na to nie wpadł.
- chcemy żebyś tak samo jak my, miała z tego przyjemność. -powiedział Jacek.
- jak będziemy Cię męczyć to przestaniesz z nami sypiać.-wtrącił Michał
Nie wiedziałam co powiedzieć. Zatkało mnie.Tylko ich mocno przytuliłam, pocałowałam i wkońcu musiałam coś powiedzieć.
- bałam się że będziecie mnie tylko wykożystywać, a okazuje się że Wy dbacie o mnie. Jestem z was dumna. Wiem że będziecie traktować kobiety z szacunkiem.
Zwykle po wszystkim, szli do siebie. Tym razem powiedziałam im że chcę żeby zostali i spali ze mną.Zgodzili się.
Spałam utulona przez nich, po obu stronach. Spałam szczęśliwa, w błogiej pieżynce miłości. Byłam pewna że mam mężczyzm obok siebie a nie samców, nawet jeżeli byli moimi synami.
Rano obudziłam się pierwsza wtulona w Jacka. Michał leżał zaraz za mną wtulony i obejmując mi pierś. I znowu poczułam to samo co wczoraj jak powiedzieli mi to co powiedzieli. Czulam się niebiańsko. po tylu latach samotnych nocy, obudziłam się w czyichś objęciach.
Założyłam nogę na Jacka, a na łonie oparł się jego sztywny członek. Septem zapytałam
-śpisz
Żadnej reakcji. Widocznie spal. Delikatnie się poprawiłam, tak że miałam jego penisa tuż przy wejściu do cipki. I znowu zrobiłam się mokra. Tak niewiele teraz mi potrzeba żeby tak się stało.
Powoli zsuwałam się niżej, nadziewając się na niego.Nie miałam ochoty na sex, chciałam tylko poczuć go w sobie. Nie ruszając się leżałam wypełniona jego penisem. Było mi błogo, cudownie. Nie chciałam wykożystywać jego snu na wlasne zaspokojenie, Tak jak i oni nie wykorzystywali mnie. Zasnełam.
Obudziłam się ponownie. Moich synów nie było przy mnie.Słyszałam jak rozmawiali w salonie. Zarzuciłam tylko szlafrok na siebie, i nie zawiązując go wyszłam do nich.
- o czym tak rozmawiacie?
-a tak sobie. -odparł Michał.
Znowu normalne dni rodzinne. Oni szkoła, a ja w pracy.
Pewnego dnia zadzwoniła do mnie moja ukochana przyjaciółka Ewa.
- mam bilety do kina. wyjdziemy? Zapytała.
Ewa jest dusza człowiek. Ona i jej mąż bardzo mi pomogli gdy zostałam sama z chłopakami. Tak niewdzięcznie los mnie potraktował że zostałam sama. Nic nie zapowiadało takiego obrotu sprawy.Ale nie chcę o tym pisać.
Janek, mąż Ewy, zastępował im ojca i tylko ojca. Nigdy nawt nie dawał sygnałów że chce też zastępować męża. Był cudownym człowiekiem. Pisze był bo i jego życie dopadło.
Ewa tak jak ja została sama.Jest odemnie starsza o 8 lat, ale z nikim nie miałam takich dobrch stosunków jak z nią. Mówiłyśmy sobie o wszystkim. No prawie, bo ja nigdy nie miałam odwagi powiedzieć jej o mnie i synach. Była bardzo tolerancyjna, ale chyba nie do tego stopnia.
Zgodziłam się na wyjście do kina bez wachania.
Film był taki sobie i Ewie też nie przypadł do gustu.
- niby wieczór a jeszcze wcześnie, co robimy? -zapytała
- może pujdziemy do baru na drinka. -zaproponowałam
- czemu nie, bardzo chętnie. -odparła
Siedziałyśmy same pijąc coś i trajkotając.Co chwilę jakiś facet podchodził proponując drinka albo swoje towarzystwo. Nie miałyśmy ochoty na takie zabawy. Zresztą każdy nasz wypad kończył się podobnie. Znikałyśmy. Nasze toważystwo nam bardziej odpowiadało. Poza tym w sercach naszych nadal byli nasi mężowie.
-spadamy. powiedziała
- a teraz gdzie? masz jakiś pomysł?
- nie, nie mam.
- idziemy do mnie, tam nikt nie będzie nas nachodził, i mam fajne winko. -zaproponowałam.
- nie ma sprawy, ale masz mnie na noc u siebie bo nie mam zamiaru wracać do siebie.
- jasne że zostaniesz, nie wypuszczę Cię.
Czasem zostawała u mnie na babską noc. Mieszkała sama. Dzieci jej na studiach i żyli własnym życiem. Nie oznacza to że była sama. Co dzień wisieli na telefonie i zdawali relację z całego dnia.
- chłopaki ucieszą się jak Cię znowu spotkają.
- no, z pewnością od przedwczoraj się stęsknili. -zaśmiała się.
weszłyśmy do domu. Chłopaki nie spali. Jacek w łazience, a Michał przez telefon z kimś rozmawiał w swoim pokoju.
- Wróciłam. zameldowałam
- ok. odpowiedział Jacek.
Michał zajęty rozmową, nic nie powiedział
- może już koniec tych rozmów, jest już późno. -powiedziałam do niego
- już jesteś? zapytał. już kończę.
Ewa weszła do salonu, zapaliła tylko świeczki i siedziała cichutko. Ja w kuchni postanowiłam zrobić jakieś szybkie przekąski.
Nagle przy mnie znalazł się Jacek, tylko z ręcznikiem którym wycierał włosy.
- i jak było? zapytał
- znikaj założyć coś na siebie. Ciocia Ewa jest u nas.
- nie wiedziałem, już lecę. mogłaś mnie uprzedzić.
Przyszłam do salonu i wyjęłam wino i kieliszki.
- cześć ciociu. -przyleciał Michał przywitać się.
po chwili przyszedł i Jacek, ale już ubrany. potem obaj poszli do siebie.
- tylko nie balujcie za długo. żucił Jacek
Siedziałyśmy i gadały soncząc wino.Tematy nigdy nam się nie kończyły.
- Madziu, muszę się Ciebie o coś zapytać. Tylko proszę bądz ze mną szczera.
- jak możesz tak mówić. zawsze jestem z Tibą szczera.
- wiem, ale to chyba batdzo delikatna sprawa.
- o co chodzi?
- wiesz, może nie powinnam.
- powinnaś, proszę powiedz.
- jak byłaś w kuchni, niewiem jak to powiedzieć.
- naj lepiej prosto z mostu.
- dobrze. Jak byłaś w kuchni, z łazienki wyszedł Jacek
- a oto chodzi
- no właśnie, on był nagi.
- wiesz, my nie czujemy skrępowania wobec siebie.Zawsze tak było u nas.
- tak, mogę to zrozumieć, ale to już nie są mali chłopcy.
- nie widziałam potrzeby tego zmieniać, a z drugiej strony nie wiedziałam kiedy mam to zmienic i tak już zostało.
- nie neguję tego, nie zrozum mnie źle, chodzi mi o coś innego.
- to znaczy?
- wybacz, ale widziałaś czym dysponuje Twój syn?
- jasne, znam go od urodzenia.
- tak wiem, ale on ma ogromnego.
- i co niby mam z tym zrobić?
- wykożystać. przepraszam nie to chciałam powiedzieć.
Widocznie wino zaczeło działać. Zaczęłyćmy żatować o męskich przyrodzeniach. ale mi nie dokońca było do śmiechu.
Zrobiło się już późno i pstanowiłyśmy zakończyć imprezę. Poszłyśmy do mojej sypialni. Ewa spała ze mną jak była u mnie i nie widziałśmy w tym nic strasznego.Jeszcze parę tematów w łóżku i zasnęłyśmy.
Przebudziłam się i poczułam jakieć drgania. Myślałam że Ewie jest zimno, ale zaraz zoriętowałam się że to nie zimno nią drga. Ewa masturbowała się. Nie wiedziałam jak się zachowaś. Leżałam spokojnie i czekałam aż skończy.
Jej ruch stawały się coraz intesywniejsze, oddech głębszy, na domiar zaczęła stękać. Nie przypuszczałam że jest do tego zdolna. Jej poczynania nie były obojętne dla mnie. Też poczułam ochotę na takimasaż. Skoro ona to robi i to jeszcze przy mnie to czemu ja mam się krępować.
Powoli wsunęłam rękę między swoje nogi i poczulam wilgoć. Teraz już nie było hamulców. Obie doprowadzałyśmy się orgazmu. Ewa już jakby bez kontroli, albo była bliska szczytu.U mnie też było blisko. Ona doszla, natomiast ja musiałam jeszcze trochę.
Po wszystkim leżałyśmy obie w ciszy. Nagle głos Ewy przerwał tą ciszę.
- i znowu wiemy o sobie wicej, kojejny sekret prysł
- wiesz nie żauję tego
- mi też ulżyło. ale muszę Ci się przyznać do czegoś i nie bądz zła na mnie
- a czemu miała bym być zła
- bo chodzi o Twojego syna
- jak o mojego syna?
- jewo widok mnie tak rozpalił że musiałam zrobić to w twojej obecności
- spokojnie wiem o czym mówisz.
- wiesz?
- jasne, oni też czasem na mnie tak działają.
- ale tylko tyle?
- tak.
Leżałyśmy w milczeniu.
- Madziu, odrobinę Ci zazdroszczę tego że nie macie skrępowania wobec siebie. Też bym tak chciała.
Słuchałam ją, a wyślach miałam, Ty jeszcze nie wiesz czego możesz mi zazdrościć, widok to nic takiego z tym co oni potrafią.
- Ewciu, nie musisz mi zazdrościć, tylko pozbyć się skrępowania.
- Tak, sama w domu nie muszę się krępować, i tak nikt nie widzi a i ja nikogo nie widzę.
- nie mówię o twoim domu
- a o czym.
- jesteś z nami od zawsze. Traktujemy Cię jak rodzinę a nawet bardziej niż rodzinę.
- czy myślisz że oni będą mnie traktować jak Ciebie?
- jak nie sprubójemy to się nie dowiemy.
- miała bym nago paradować przy nich?
- a oni nie będą skrywać się przy Tobie. możemy zacząć od jutra, jest dobra okazja.
Chwilę myślała, ale ku mojemu zdziwieniu i radości zgodziła się.
Wytłumaczyłam jej co i jak. Rano wstałyśmy wcześniej od chłopaków. Pożyczyłam jej mój prawie prześwitujący szlafrok. Sukienkę którą miała ze sobą zamoczyłyśmy, wymyślając historię o wylanym winie.
Ewa poszła pod prysznic. ja obudziłam synów na śniadanie.
- mamy się ubrać czy możemy zostać w pidżamach? zapytali
- możecie w pidżamach
Przyszli do kuchni. Ewa właśnie wyszła z łazienki w mojm szlafroku. i teraz dopiero zoriętowałam się gdzie był problem. Mój szlafrok nie pasował do Ewy, a konkretnie chodziło o jej biust. Ja mam spory ale moje dwie piersi to u niej jedna i jeszcze trochę.
Prawie wcale nie były przykryte. Ale ku mojemu zdziwieniu Ewa wcale się tym nie przejmowała. Weszła spokojnie.
- cześć chłopaki, jeszcze tu jestem.
- to super, zostaniesz na śniadaniu. zawołał Jacek
- a może i na obiad. dodał Michał
Potraktowali jej obecność całkiem normalnie, poza jednym. Do tej pory nie widziałam żeby dostawali erekcji. Teraz mieli namioty sterczące.
- wybaczcie mój struj ale wino się wylało i musiałyśmy zaprać sukienkę. powiedziała
- nie ma problemu, my też jeszcze w strojach nocnych.
Przy śniadaniu nie mogli oderwać oczu od jej biustu. Po śniadaniu posprzątali. Nie zdziwiło to jej bo wiedziała o naszym zwyczaju.
Siedziałyśmy w salonie piląc kawę, oczywiście nadal w strojach nocnych.
- wiesz, super uczucie. -żuciła Ewa- nie przypuszczałam że chłopaki tak zareagują, a raczej nie widziałam żadnej reakcji. no może poza jedną. Zaakceptowali to jako coś normalnego.
- cicho, mogą usłyszeć. -Przyciszyłam ją.
Później chłopaki dołączyli do nas. Wypytywali jak minął wieczór. A Ewcia ich wypytywała i żartowała z nimi. Zawsze ją bardzo lubieli. umiała z nawiązać z nimi dobry kontakt.
- no moji drodzy, przydało by się już ubrać. powiedziałam. Musimy przygotować jakiś obiad, przecież mamy gościa.
- ale ciogia to nie gość. odezwał się Michał
- zacja. ciągnął Jacek. przecież jest tu jak by z nami mieszkała i nigdy jej nie traktowaliśmy jak gościa
Ewa tylko się uśmiechnęła, i wtrąciła
- nie szykujemy odiadu. Zapraszam Was do restauracji.
- no niewiem czy możemy się na to zgodzić. zastanawiał się Michał
- dlaczego? zdziwiła się
- no ostatecznie możemy się na to zgodzić, ale jak zostaniesz u nas do jutra.
- o to jest myśl. przytaknął mu Jacek
- niewiem czy mama... przerwali jej
- tu akurat jesteśmy pewni, zgodzi się, spokojnie
Mieli rację, mi też podobał się ten pomysł. Całą niedzielę spędziliśmy razem. Ja z Ewcią na pogaduchach i z chłopakami. Nawet udało się im wyciągnąć nas na gokardy. Zabawa była przednia. Dawno tak się nie bawiłam a Ewa była w niebowzięta. Bawiła się jak mała dziewczynka.
Zgodnie z umową została na noc. Prawie do rana znowu gadałyśmy. Ona parę razy zaczynała temat naszego braku skrępowania. Chciałam jej nawet powiedzieć wszystko, ale uznałam że brak skrępowania to jedno, a sex to już bardzo poważna sprawa.
Na zajutrz ja z Ewą poszłyśmy do pracy, a chłopaki do szkoły. Kolejny normalny tydzień jakich wiele. W południe zadzwoniła do mnie Ewa.
- słuchaj, chciałam Ci podziękować za wspaniały weckend.Podziękuj też chłopakom. Nie pamiętam kiedy tak było, cyba jeszcze za czasów z Jankiem. bardzo wam dziękję.potrzebowałam tego.
Po rozmowie ciągle o niej myślałam. O tym jak wraca do pustego domu. Ja miałam o wiele więcej. Chciałam jej jakoś pomóc, ale jak. Nie zmienie jej życia, ale teraz jeszcze bardziej będę starała się żeby nie czuła że jest sama. że ma nas.
Z chłopakami układało mi się jeszcze lepiej niż poprzednio. nie uciekali od rozmów ze mną, no i jeszcze nasze pieszczoty, a co za tym szło,sex.
Przy jednej z rozmów w końcu zapytałam Jacka
- co sądzisz o cioci Ewie?
- przecież wiesz że bardzo ją lubię, nie jest jak inne nasze ciotki. Ona raczej jest jak przyjaciułka.
- wiem ze bardzo ją lubicie, ale nie o to mi dokładnie chodzi.
- to znaczy?
- powiem wprost. chodzi mi czy jako kobieta podoba Ci się?
- Tak, jest ładną kobietą, a jeszcze jej biust, nie obraź się mamo ale ona ma naprawdę ładny biust.
- a reszta.
- Reszta też jest spoko. a o co Ci chodzi?
- nic, tak zapytałam.
Cała ta rozmowa miała jeden cel. Sprawdzenie jego reakcji jak o nią zapytam, bo wiem że ona fantazjuje o nim.
Może kiedyś spełni swoje fantazje, bo jacek też jest nią zainteresowany.
Zaprosiłam Ewę na cały weckend.jak nie teraz to nie wiem kiedy. Poprosiłam Jacka żeby trzymał się cioci.Zgodził się.
W sobotę pozwoliłyśmy sobie na więcej.Wino i pizza.Chłopaki zamiast wina cola. Znowu było wesoło. Wygłupy i żarty.
W pewnym momencie widziałam że Ewa chyba jest już gotowa. Szepnęłam Jackowi żeby trochę ją poadorował. Zapytał tylko czy ciocia nie będzie zła.
I faktycznie nie była, a nawet widziałam że bardzo ją to kręci.
- a może potańczymy? zaproponował Michał
- ja nie umiem, przecież wiesz. odezwał się Jacek
- spoko zgasimy światło. zaśmiałam się.
- nic się nie bój, ja cię nauczę. chodź. Wyciągnęła go Ewa na środek pokoju.
Ja miałam Michała. Bawiliśmy się przy jakiejś szybszej muzyce.
- nic z tego nie wyjdzie. powiedźiał Michał. zadepczesz ciocię.
podszedł do radia i zmienił muzykę. Teraz było o wiele spokojniej. Jak szarmancki mężczyzna podszedł do mnie.
- czy mogę panią prosić do tańca?
Byłam w szoku. Smarkacz a maniery niczym z ambasady. Jacek wtulił się w ciotkę i teraz mu to jakoś szło. Ale czy to był taniec? Raczej nie. Wyglądało jagdyby koniecznie chciał z nią popieścić się. Ona nie była mu dłóżna.
Michał ze mną poczynał sobie nie gożej. Tylo że ja i on wiedzieliśmy czego chcemy.Szepnęłam mu tylko. Uciekamy od nich. Chcę Cię teraz.
Cichutko wyszliśmy i zamknęłam się z nim w ich pokoju. Tu jeszcze tego nie robiłam nigdy.To nie był jakiś tam stosunek napaleńców. Dziś kochałam się z nim jak z kochankiem. Pocaunki, czułe słówka i pieszczoty jakich nie robiliśmy sobie nigdy.
Po wszystkim powiedziałam mu że musimy wracać do nich.
Wchodząc do salonu zobaczyłam Jacka jak obmacuje się z Ewą. Obejmował jej nagie ogromne piersi i schylał głowę by je cmokać. Ona zaś obejmowała go jedną ręką, a drugą trzymała stywnego penisa. Masowała go głęboko dysząc. Widać byłó jej mocne podniecenie.
Pomyślałam sobie że nie może tak szybko go posiąść. Mi to trochę zajęło, a ona musi też chwilę poczekać. Wiem że i tak będzie się z nim kochać.
Wycofałam się, i głośną rozmową z Michałem dawałam znać że nadchodzę. Pierwszy do salonu wszedł Michał.
- wy dalej tańczycie. zapytał
- ciocia nieźle uczy mnie jak się poruszać.
- no i widać że chyba się jej udało.
- wiesz Michałku, Twój brat nie jest taki zły, trzeba tylko mu pokazać co i jak.
Tańce zakończyły się. Dalej gadaliśmy o wszystkim i niczym. Zrobiło się już bardzo późno i Michał stwierdził że znika spać, Jacek też podniusł się i razem wyszli. Obaj pożegnali nas pocałunkiem w policzek życząc miłej nocy.
Gdy wyszli zapadła cisza.
- chyba oszaleję. rzuciła Ewa
- o co chodzi?
- jeszcze pytasz? wiesz jak on na mnie działa, ale to Twój syn i nie mogę.
żal mi jej było dziś, bo gdybym się nie wtrąciła z pewnością bzykała by się.
- wiem Ewuniu, obie musimy ochłonąc po dzisiejszym wieczorze.
- masz rację, idziemy spać.
W łóżku nie krępowałyśmy się tego co jedna i dróga robimy. Obie robiłyśmy sobie palcówki.
- czy Ty też masz ochotę na zbliżenie z synem? zapytała mnie
- czasem o tym myślałam, ale nie mogę się przekonać.
Gdyby tylko wiedziała co ja z nimi wyprawiam, i na dodatek nie z jednym ale z dwoma na raz.
Po wszystkim zasnełyśmy.
Rano wstałam pierwsza i poszłam do łazienki. Chwilę później pojawili się chłopaki.
- cocia jeszcze śpi? zapytał Jacek
- tak.
- to może się trochę popieścimy?
- mam inny pomysł dla Ciebie.
- Jaki?
- może pójdiesz obudzić ciocię, ale wiesz jak?
Cicho weszliśmy do moej sypialni. Ewa leżała na plecach z rozchylną jedną nogą i cała jej kobiecość była widoczna jak na dłoni.
Szeptem do ucha powiedziałam mu,
- delikatnie połóż się na niej i wejdz w nią.
Zrobił jak mu powiedziałam. Dotykał ją sztywnym penisem po cipce. Widać było że sprawia jej to przyjemność, oddech stał się głębszy i zaczęła się wiercić. Powoli wchodził w nią, a ona coraz bardziej była chyba podniecona. Delikatnie posuwał ją i było słychać już słabe jęki. Powoli jej zachowanie wskazywało że może mieć orgazm.
Nagle otwożyła oczy. Miała tak wielkie jak by zobaczyła ducha.
- Jacek, to ty?
a on pchnął w nią całą swoją męskość. Jęknęła tak mocno że jeszcze nigdy nie słyszałam czegoś podobnego. Teraz posuwał ją mocniej. Nie stawiała oporów żadnych tylko za każdym pchnięciem jęczała i stękała. Widząc jacka jak porusza się na niej, po nogach ciekło mi jakby to mnie posuwał. Michał stał tuż za mną i też przyglądał się temu przedstawieniu. Nie umiałam już wytrzymać, widząc jak Ewą szarpią kolejne orgazmy. Wyszłam z sypialni do salonu ciągnąc za sobą Michała.
Dochodząc do stołu czułam na pośladkach jego penisa. Położyłam się tylko na stole, wypinając się. Jeszcze dobrze nie złapałam się stołu jak Michał wszedł we mnie i posuwał mnie. Z sypialni było słychać jęki Ewy co powodowało że ja jeszcze sybciej dostałam orgazmu.
Z sypialni odgłosy ucichły, a my jeszcze nie byliśmy gotowi na finał. Nagle w drzwiach pojawiła się Ewa.
- no pięknie.usłyszałam. widzę że obie mamy to co chciałyśmy.
Myślałam że na mnie nakrzyczy, a ona tylko uśmiechnęła sie. W tej chwili poczułam mocniejsze pchnięcie i strumień spermy we mnie. Michał poruszył się we mnie jeszczę parę razy i zamarł.
- czy już? zapytała. choć tu Michałku.
kucnęła przed nim i powiedziała
- musimy teraz Cię trochę oczyścić
Zastanawiałam się o czym mówi, a ona wzieła jego penisa do ust i zlizywała z niego resztki spermy. Na począdku penis stawał się mięki i obwiśnięty, ale po chwili sztywniał w jej ustach.
- widzę że mamy szparka Ci nie wystarcza.
Ssała go dalej. leżąc dalej na stole miałam głowę odwrusoną w ich stronę i przyglądałam się tym poczynaniom.
Pojawił się Jacek. Widząc jak ciocia liże Michała jego penis naprężył się. Podszedł do mnie i bez pardonu przymieżył się do mnie. Chwyciłam mocniej stół i już był we mnie. Już nie posuwał mnie, tylko rżną tak mocno że nie potrafiłam złapać tchu.Wiedziałam że nie wytrzymam i że muszę zaraz odpocząć.
- Jacek,- dyszącym głosem powiedziałam- proszę przesyań, nie mam już siły.musimy zrobić przerwę.
objął mnie i delikatnie wyszedł ze mnie.
W tej chwili Ewa wstała, skierowała Michała aby oparł się tyłkiem o stół. Podeszła do niego, oparła jedną nogę o fotel stojący przy stole i przyparła się kroczem do niego. Teraz baykała się z nim na stojąco.
- muszę iść do łazienki.
Stojąc przed umtwaklą ledwie utrzymywałam się na drżących nogach. Musiałam się trochę przemyć żeby ochłonąć. Stałam przed lustrem wpatrzona w siebie.Co się dzieje? Czegoś takiego nie spodziewałam się. Przecież już kochałam się z nimi na raz i nie czułam się w taki sposób.
Nagle z salonu dobiegł głos Ewy.
- o tak, -i mocny jęk
Znowu ma orgazm, ale ciekawe z którym. Wyszłam z łazienki i zobaczyłam pozycję Michała i Ewy jagdyby bez zmian, z tym że Jacek był tóż za nią. Poruszał się jakdyby był w niej, ale chyba to Michał tkwił w niej. Podeszłam bliżej i nie mogłam uwieżyć. Brali ją obaj na raz.
Michał faktycznie był w jej cipce, a Jacka penis wbity był w jej odbyt. Jęczała ja szalona. Nogi miała całe zalane śluzem i chyba moczem. Wygłodało to jak pożądna orgia. Przyglądałam się moi synowie pieprzą ciocię. Ewa co chwilę szczytowała. Po chwili chopcy też już wyprężyli się i wlali w nią swoje dawki spermy. Całą drżącą ciacię położyli delikatnie na fotelu. Leżała bez ruchu, cięszko dysząc.
- musicie mi pomóc dojść do łazienki- poprosiła Ewa.
Gdy wyszła, okryta szlafrokiem, spojżała na mnie i uśmiechnęła się.
- muszimy moja droga poważnie porozmawiać, tak nie może być.-powiedziała
Brzmiało to jak jakaż reprymęda.
Po południu, siedziałyśmy spokojnie pijąc kawkę. Chłopaki gdzieś pobiegli.
- Madziu, powiedz jak dłógo to robisz?
- nie wiem, wszystko zaczęło się jakiś rok temu.
- chcesz mi powiedzieć że od roku z nimi sypiasz?
- nie. do pełnego stosunku doszło jakieś cztery miesiące temu.
- i nic mi nie mówiłaś?
- a jak miałam Ci to niby powiedzieć" ej słuchaj, pieprzyłam się z Jackiem i Michałem", jak byś to przyjęła, to nie jest chyba normalna sprawa.
- masz rację. nawet nie wiem jak bym zareagowała. Zrobiłaś to bardzo przemyślnie.
- nie, to był zbieg okoliczności.
- Tak, jasne.
- pamiętarz jak Jacek wyszedł z łazienki nago?
- jasne że pamiętam
- to, i Twoja reakcja na niego spowodowała że postanowiłam pokazać Ci nasze życie.
- wiesz dziękuję Ci za to. ale co z chłopakami? czy nie będą teraz polować na nas?
- nie sądzę. Widzialaś żeby coś takiego miało miejsce?
- tak, wczoraj macałam się z Jackiem a rano obudził mnie jego penis w cipce.
- to był mój pomysł. Widziałam Was wczoraj wieczorem. Masz mi to za złe?
- nie, wręcz przeciwnie. Dziękuję Ci za to.
- Widziałam że bardzo Ci się podobało, nawet do tego stopnia że miałaś ich obu na raz.
- daj spokój, nawet nie wiedziałam kiedy Jacek znalazł sie we mnie. Wiem tylko że go przycisnęłam do siebie jak wyszłaś. Ale powiem Ci tylko nie wiedziałam że jestem zdolna do czegoś takiego.
- Nie boli Cię?
- może trochę, bardziej czuję dyskomfort niż ból.Spróbuj kiedyś.
- no może kiedyś.
Mijały kolejne miesiące. Ewa bywała u nas jak zwykle, tyle że nie bylo już tak spokojnie. Zawsze był już sexik albo pieszczoty. Nieprzeszkadzało mi to. Nawet gdy przychodzili w nocy do mnie i na śpiąco kochali się ze mną.Ewa też była spokojniejsza, bo widziała że nie ma doczynienia z napaleńcami.
Na wakacje chłopaki wyjechali nad może. Sami, bezemnie. Nic w tym Dziwnego zawsze wyjerzdżali. Tym razem to nie był wyjazd zwykłej koloni z ośiedla czy szkoły, ale zbieranima z calego województwa. Wiadomo nowe twarze i nowe znajomości. I faktycznie, były nowe znajomości.
Pojechałam po nich razem z Ewą. Też była stęskniona. Tak na marginesie mówiąc, nie wiem czy za nimi czy za ...
W drodze do domu już były opowieści.
- A poznaliście tam kogoś.- zapytała Ewa
- o tak, nawet bardzo miła znajomość. - odparł Jacek
- można powiedzieć że mamy dziewczyny.- dodał Michał
- No proszę, moji chłpcy są zakochani?
- może.- odparli
Ewa spojżała na mnie i uśmiechnęła się i wzdychła.
Wieczorem słyszałam jak obaj rozmawiają z kimś przez telefon.
Siedziałam razem z Ewą w salonie. Przed filmem poszłyśmy się wykąpać żeby nie gonić potem. Tym razem Nie było już jak przedtem. Obie ubrane byłyśmy w nocne koszule i szlafroki.
Gdy chłpoaki przyszli zapytali co oglądamy, następnie spijżeli na nas ze zdziwieniem.
- coś się stało,- spytał Jacek
- nie czemu?
- Wasze ubrania. powiedział
Zaczęła Ewa.
- widzisz Jacku, Teraz sytuacja się zmieniła. Wasze serca są bardzo blisko innej dziewczyny, a co za tym idzie, myśli są przy niej. Jest tak?
- no jest
- Tak więc i ciało należy też do niej.
- Wiesz co mamo, nie wiedziałem że tak łatwo to pójdzie
- to znaczy?
- chciałem Wam powiedzieć że nie chcę z Wami już się kochać, bo kocham Kasię.
- synku, jestem Twoją matką, widzę i rozumiem takie sprawy.
- a ciocia? zapytał
- też jestem matką, no może nie Twoją, ale myślę podobnie.
Zanim wyszedł obejął mnie i pocałował w policzek. Z Ewą zrobił to samo.
- Jesteście kochane, czasem mam wrażenie że mam dwie mamy.
Po filmie poszłyśmy spać. W sypialni padły tylko słowa Ewy
- no i skończyło się.
- tak koniec tego dobrego.
- Twoi chłopcy to naprawdę pożądne chłopy.
- Tak inni mieli by dziewczyny na spacery a nas do łóżka.
- Waryjatka jesteś, ale za to Cię lubię, wiem że tak byś nie chciała.
- Jasne że nie. Jestem z nich dumna
Od tamtej pory już nigdy nie spałam z synami, z tego co wiem Ewa też tego nie robiła.

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

szymondnia 2014-11-20 18:55:19.

chore

pawelwlkpdnia 2014-11-23 19:47:58.

super

Szymon2dnia 2014-11-24 20:35:41.

Chore jest czytać takie opowiadania. (Hipokryta)

misiekdnia 2014-11-25 13:05:05.

zajebiste ;>

larydnia 2014-11-26 22:34:02.

Hej sa blendy ale napisac tak dlugie opowiadanie to wyczyn szacun dla ciebie

kubiksondnia 2014-11-26 22:35:46.

Szacun

Jadnia 2014-11-28 09:40:53.

Genialne!
Oryginalna tematyka, fajnie napisane.
Fiut stał sztywno przez cały czas czytania.

ja dnia 2014-11-30 01:45:04.

Świetnie sie czyta orginalne i nawet pouczające ogólnie za duzo orgazmów ale ok ok :)

darek 785682225dnia 2014-12-01 04:49:26.

Zajebiscie poznamy sie? Piszcie kociaki

daraas WLKPdnia 2014-12-01 04:50:58.

Piszcie misie

ellednia 2014-12-02 23:29:58.

totalnie chore. chore jest pisanie takich rzeczy, w dodatku z błędami, i jaranie się nimi. właściwie sprawa powinna zostać zgłoszona do prokuratury, nawet jeśli to tylko fantazje.

ktoś napewnodnia 2014-12-03 21:16:23.

powiem super też tak bym chciał ;)

Krokodylek13dnia 2014-12-04 03:16:34.

Elle ale ty pierd..sz. Za fantazję to jeszcze nikogo nie zamknęli A poza tym to naucz się pisać bo np. po kropce zaczyna się od dużej litery. Jak Ci się nie podoba to po cholerę to czytasz?

autor podobnych opowdnia 2014-12-13 13:33:53.

wspaniałe opowiadanie czytałem jednym tchem może jeszcze jakieś w podobnym stylu

nie_powiem12dnia 2015-01-08 16:10:11.

Chore. Jak można takie rzeczy robić z własnymi synami?!

gogodnia 2015-02-28 18:22:19.

świetne opowiadanie, proszę o więcej.

paldnia 2015-03-22 13:31:00.

Ona tego chce ladujcie ja

Gabiipaweldnia 2015-04-13 02:56:05.

Ekstra opowiadanko, A malo tego to trzyma sie kupy i super sie czyta ;)

lysy 50dnia 2015-05-15 19:19:57.

super opowiadanie........super sie czyta ............malo wydaje sie realne ..............

arti dnia 2015-09-06 15:57:49.

Zajebiste opowiadanie

aniadnia 2015-11-26 23:26:35.

wszystko normalne ja tez sie kochałam z synem zaczelismy jak ja miałam 40 lat a on 14 i tez miał sporego

nowydnia 2015-12-15 00:04:33.

Dodaj nowe czesci opowiadan

Jadnia 2016-02-21 17:39:27.

chciałbym mieć taką matkę

Niktdnia 2016-04-11 00:09:43.

Nie ma to jak szukać opowiadań o kazirodztwie, czytać je, a potem moralizować ludzi w komentach.

jadnia 2016-05-05 15:19:50.

upamiętaj się człowieku

tadekdnia 2016-06-16 23:48:11.

super wychowałaś chłopaków moje gratulacje . A może sex z EWĄ i napisz jak było .

paolodnia 2016-11-03 17:46:07.

naprawde milutko sie czyta....bardzo ładna tresc pozdrowka

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "ja i synowie"

(pole wymagane)

Dodał/a: magda w dniu 20-11-2014 - czytano 82950 razy.
Słowa kluczowe: matka syn magda
Kategoria: