Gejowskie. Opowiadania erotyczne

Opowiadania w kategorii "Gejowskie"

za szybka jazda

Poszedłem wiec za nim i wsiadlem do radiowozu, wtedy widziałem że był tam jeszcze jeden. Ruszył i jechał cały czas. Podczas jazdy do wiedziałem się ze ma na imię Damian a ten drugi Marcin. Ten pierwszy Damian byl mlody kolo 30 lat wysoki blondyn, a ten drugi Marcin trochę starszy ciemno włosy. Jechaliśmy juz trochę długo nagle Damian powiedział do Marcina (...)

Marzenie o hetero - część 2 (Bliżej z Dominikiem)

Od wspólnego prysznica z Przemkiem minęły trzy tygodnie. Wszystko było normalnie, nasza przyjaźń jeszcze bardziej się umocniła. Automatycznie, moje kontakty z Dominikiem także się polepszyły, ponieważ często siedzieliśmy wspólnie na przerwach, powtarzając na klasówkę lub po prostu siedząc na insta. Nasza szkoła jest dość innowacyjną placówką i ma ambicje dorównać "siostrzyczkom" z Warszawy (...)

Sąsiad Robert cz. 8

Wczorajszy dzień był dziwny, a historia opowiedziana tutaj wcale też nie będzie inna. Nie raz już zaznaczałem w swych opowiadaniach że mam chyba jakieś szczęście do takich pokręconych przygód. No ale od początku. Byłem umówiony z Robertem na wieczór, a dokładnie na 17-tą, z tym że nie u niego w mieszkaniu tylko na parkingu oddalonym kawałek od naszego bloku, ugadaliśmy się już wcześniej że tego dnia pojedziemy do  (...)

Marzenie o hetero - część 1 (Przemek i prysznic)

Cześć! Mam na imię Maciek i mam 16 lat. Chodzę do pierwszej liceum. O tym, że jestem bi wiem od dawna, ale los sprawił, że moje serce i penis skierowały się w stronę dwójki heteryków. Oboje są rok starsi, chodzą na mat-geo, ja zaś jestem humanistą. Pierwszy ma na imię Dominik, jest wysoki i chudy. Jego blond włosy i styl bycia mówią, że jest dosyć grzecznym chłopakiem i prawiczkiem. Przemek jest niższy i tęższy, za to bardziej  (...)

Zwłoka za czynsz

Od paru dni starałem się unikać Marka bo wisiałem mu już pare stówek, starzy nie mieli za bardzo żeby mnie podratować a ja też miałem lekką susze jeśli chodzi o dorobienie gdzieś, więc zalegałem trochę z opłatami, w sumie norma. Właściciel mieszkania już miał konkretną wściekliznę na mnie, zaraz by mnie straszył że mnie wyjebie z chałupy i takie tam, też norma. Dlatego też omijałem go szerokim łukiem, do chaty wracałem  (...)

Sąsiad Robert cz. 7

Dziś kolejna część moich przygód z Robertem, były ferie które właśnie mi się skończyły ale właśnie przez ten czas sporo się działo, sporo dobrego. Przez dwa tygodnie dzień w dzień bywałem u swojego sąsiada, standardowo na lodzika, ale przez te dwa tygodnie postanowiłem też sobie że złamię trochę swoją zasadę odnośnie wypinania tyłeczka, miałem ferie i szkoda mi było wstrzymywać się i ograniczać do jednego analu  (...)

Dokumenty ks.

Cześć, w końcu postanowiłem, że opiszę tę akcję która przydarzyła mi się już jakiś czas temu, no kilka lat temu. Wiem, że może być ona dla wielu kontrowersyjna ale może się komuś spodoba bo ja tak naprawdę nie narzekam, podobało mi się(podoba bo na jednym razie się nie skończyło).Tak w ogóle jestem Maciek, w skrócie to moje cyferki 20 lat(aktualnie) 179/64/17. Jestem normalnym chłopakiem, dziewczyny się mną  (...)

Poznany w internecie

Chłodny, grudniowy wieczór. Jak to większość ludzi w moim wieku leżą już w pod kołdrą i przeglądają różne strony internetowe lub siedzą na telefonach. Jednak ja wracałem z treningu. Byłem strasznie zmęczony i jedyne o czym myślałem, to położyć się do łóżka i jak najszybciej zasnąć. Wszedłem do domu ok 20:15, rzuciłem torbę do szafy, telefon podłączyłem do ładowarki i pokierowałem się do łazienki. Nawet nie wiem kiedy  (...)

Chłopak do towarzystwa - rozdział 5

Przez pierwsze kilka tygodni nie kontaktowałem się z matką, czy mam z tego powodu wyrzuty sumienia? Nie. Ojczym ciągnął ją na dno, na dno zarówno finansowe jak i społeczne. Kwestią czasu było, aby zyskali przydomek patologii. Wychodzi na to, że pochodzę z patologicznej rodziny, ale nie czuję się tak. Uciekłem w samą porę, a gdybym tam został, pewnym byłoby, że nie zrobiłbym matury, nie poszedł na studia i  (...)

Kolejny deszczowy dzień część 3, ostatnia

Aleks uklęknął powoli, patrząc w oczy rozpalonego do granic możliwości Pawła. Nie spieszył się z obdarzaniem go pieszczotami, choć wiedział jak bardzo tamten tego pragnął. Dla Pawła czekanie na rozkosz było niewyobrażalną torturą. Obawiał się, że narastające w nim podniecenie każe mu eksplodować kiedy tylko kochanek obejmie ustami jego penisa. Starał się oddychać miarowo aby powstrzymać jakimś cudem wytrysk (...)

  1 2 3 4 5 6 »  Ostatnia