Grupowe. Opowiadania erotyczne

Opowiadania w kategorii "Grupowe"

Nadmorska przygoda

Jesteśmy małżeństwem z kilkunastoletnim stażem. Oboje pracujemy w korporacjach i jak to bywa w „korpo” wracamy do domu późnym wieczorem. Kolacja, chwila oglądania telewizji i sen. Na nic innego nie mamy sił. Co tu dużo mówić, taki tryb pracy odbija się na naszym życiu. Mamy dla siebie czas jedynie w weekendy, a i to nie zawsze, bo czasami wypada jakieś pilne zlecenie i wtedy siedzimy przy laptopach do późnej  (...)

Letnie igraszki

Lato było piękne i słoneczne, więc pojechałem z kumplem nad jezioro po namiot. Oczywiście naszym głównym celem było wyrwanie jak największej ilości lasek i potem wybzykanie ich. W ciągu 2 pierwszych dni udało się nam "wyrwać" dwie siostry. Starsza z nich, Dominika, miała 19 lat i fajne, dość małe, ale sterczące cycuszki. Druga, Kasia, była rok młodsza, niższa, miała większy cyc, ale miała też leciutką nadwagę. Obie  (...)

Nastoletnie nimfomanki na basenie

Nareszcie weekend! Pięć dni szkoły wystarcza mi w zupełności. Do tego dwa treningi siatkówki i jeszcze dwa razy język francuski... Mimo że mam 17 lat jestem bardzo zapracowana. Staram się udzielać w szkole i do tego zawsze mam wysoką średnią. Nie jestem typem kujonki, ale po prostu lubię być dobra w tym, co robię (...)

moja fantazja

ale było już za późno. Podniecony mężczyzna, którego znała ledwie z widzenia, właśnie w nią wszedł. Mężczyźni dogadali się co do tempa i oboje zaczęli ją brać w równym , szybkim coraz szybszym i mocniejszym tempie. Czuła się cała wypełniona penisami. W jej ustach baraszkował frywolnie język, jakiś drugi język pieścił jej kark, czyjeś ręce, nie wie już czyje pieściły, ściskały jej piersi, pośladki, uda. Jej ciało wygięło się w łuk (...)

Gorące usta Marleny

Poznałem kiedyś małolatę, włosy czarne i te jej nabrzmiałe usta. Miała na imię Marlena, a ci co ją znali, mówili że swymi ustami operuje niezgorzej niż chirurg skalpelem. A wyglądała na małą niewinną ponętną dziewczynkę. Pracowała w lodziarni na rogu Siennej i Mickiewicza. Kupiłem tam dwie gałki, oczywiście patrząc jej głęboko w biust i prawie śliniąc się przy tym zaprosiłem ją na kolacje w Myśliwskiej. Powiedziała  (...)

Dwa na dwa Cz. 3

Dzień zarówno dla Iwony jak i dla Radka był niezwykle ekscytujący, choć jeszcze nie dobiegł końca... Oboje małżonków zachowywało się nico inaczej niż zwykle, jakoś unikając dłuższych rozmów i pytań w stylu „jak minął dzień.” Cóż ani jedno, ani drugie nie chciało wpaść wymyślając nudne historie o słonecznych kąpielach (...)

Dwa na dwa Cz. 2

Iwona czuła się mocno pobudzona, tym co się wydarzyło między nią a właścicielką dworku. Zarazem czuła jakby małe wyrzuty, nie wiedząc co ma myśleć o całej sytuacji. Mimo tego, nie mogła oprzeć się pokusie skorzystania z wieczornego zaproszenia kobiety... Było sprawą oczywistą już dla niej, że ich zamiary nie ograniczają się do samej konsumpcji kolacji, ale ciekawość brała górę (...)

Dwa na dwa

Dagmara i Jarek byli małżeństwem już od dobrych 15 lat, oboje byli blisko symbolicznej czterdziestki. Z pozoru ułożeni, przemili ludzie być może trochę się wyróżniający z otoczenia w którym żyli. Rzecz jasna wyróżniający się pozytywnie. Mieszkali w sumie w nadmorskiej miejscowości niedaleko Łeby, w wiekowym, dużym domu; odrestaurowanym na mały dworek (...)

Spóźniony wieczór panieński

Po dwóch latach wspólnych spotkań, doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie jak się pobierzemy i kiedyś połączymy nasze gospodarstwa. Kasia to drobna dziewczyna, niecałe sto sześćdziesiąt centymetrów przy niespełna pięćdziesięciu kilogramach wagi. Okrągły tyłeczek i dwa niewielkie jędrne cycuszki w połączeniu z długimi kręconymi blond włosami to jej atuty na które nie tylko ja zwracałem uwagę (...)

Państwo statystyczni - powitanie

Historia wydarzyła się przed kilku laty kiedy to jako samotny wówczas 23 latek wynajmowałem małe mieszkanko w dużym mieście na północy polski. Pracowałem w firmie transportowej jako kierowca. Sporo godzin, bardzo dobre zarobki więc mogłem sobie pozwolić na całkiem wygodne życie. Nie angażowałem się w żadne stałe związki bo wolałem sobie poskakać z kwiatka na kwiatek. Mieszkanko należało do małżeństwa, ona  (...)

  1 2 3 4 5 6 »  Ostatnia