Lesbijki. Opowiadania erotyczne

Opowiadania w kategorii "Lesbijki"

Chwila po północy

Gdy się przebudziłam spojrzałam na zegarek, chwila po północy.. Nie do końca wiedziałam co mnie wybudziło ze snu. Rozejrzałam się po pokoju. Wszystkie dziewczyny spały. Ciche pukanie do drzwi uświadomiło mi przyczynę nocnej pobudki. Miałam na sobie tylko skąpe majteczki, narzuciłam więc na siebie szlafrok i cicho podeszłam do drzwi. Kiedy je otworzyłam, zobaczyłam moją wychowawczynię, nauczycielkę bilogii, która już zamierzała się do dalszego obstukiwania drzwi. Kiedy mnie zobaczyła, (...)

Wyjątkowo przyjemny wieczór

Któregoś pięknego dnia, okazało się ze do mojego faceta wpadła jego 18-letnia kuzyneczka. Od słowa do słowa doszło do tego że zaprosiłam ich obaj na kolację.Mojemu facetowi się to nie za bardzo podobało i początkowo oponował, ale bardzo szybko uległ moim namowom. Już po chwili odezwał się dzwonek. Szybko pobiegłam otworzyć drzwi. Jola, była śliczną osiemnastoletnią dziewczyną, o anielsko błękitnych oczach. Jej jasne blond włosy sięgały daleko za pas. Moją szczególną (...)

Dziewczyny z reklam

Bardzo lubię swoją pracę. Naprawdę. Agencja reklamowa to coś, o czym marzyłam od bardzo dawna. Dlatego kiedy dzięki bratu, a właściwie dzięki Grażynie, jego dziewczynie, załatwiłam sobie miejsce w jednej z najlepszych agencji w kraju byłam po prostu szczęśliwa. Tyle tylko, że nie zdawałam sobie sprawy, jaka czeka mnie harówka. Już po kilku dniach okazało się, że ośmiogodzinny dzień pracy jest czystą fikcją. Całe szczęście, że Grażyna na początek (...)

Orgię lizania

Gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść. Do przysłów zawsze odchodziłam z rezerwo... Nie raz i nie dwa nacięłam się zwłaszcza na te, które próbowały przepowiadać pogodę. Pamiętam, jak jakieś cztery lata temu po tym, jak „Barbara była po wodzie" zaplanowałam sobie święta w górach przekonana, że czeka mnie wyjątkowo śnieżne Boże Narodzenie, Ale gdzie tam, Lało jak z cebra całe dwa tygodnie. Wróciłam do domu wściekła i poprzysięgłam sobie nigdy już nie wierzyć w (...)

Zawsze lubiłam prowokować

Zawsze lubiłam prowokować, Zwłaszcza strojem. Od bardzo dawna starałam się ubierać ekstrawagancko, nawet wyzywająco. Dzięki temu nie miałam większych problemów z poznawaniem facetów. Mój strój zawsze był dla nich wystarczającym pretekstem do rozpoczęcia rozmowy. I nie będę ukrywać, że właśnie dlatego ubierałam się bardzo ekstrawagancko. Nie spodziewałam się jednak, że może również prowokować dziewczyny. Była sobota. Jak (...)

Mój debiut

Judyta, choć była kilka lat młodsza ode mnie, onieśmielała mnie swoja obecnością do tego stopnia, Iz czasami zachowywałam się jak nieśmiałe dziecko. Może sprawiały to jej długie, złote włosy, może usta, które ubierała w wyżywający karmin, może idealna figura, a może ten fluid erotyczny, jaki wokół siebie roztaczała. Jej pożądanego wizerunku nie przysłonił nawet fakt, ze pracowała w agencji towarzyskiej. Pewnego jesiennego dnia wpadłyśmy na banalny pomyśl urządzenia w domu Judyty (...)

Komfortowe warunki

Eryk od dawna zaginał na mnie parol. Brzuchaty, misiowaty, zupełnie nie był w moim typie, nie tylko pod względem fizycznym. Podstarzały maminsynek, duży mały chłopczyk, mieszkający dalej z mamusią, będący całkowicie pod jej kontrolą. Nie przeszkadzało mu to jednak być konkretnym w interesach. Obracał naprawdę sporą forsą. Był więc pod jednym względem mężczyzną, finansowym. Pozwalałam mu więc robić mi jakieś prezenty, dawałam (...)

W górach

Słońce powoli chowało się za wierzchołkami gór. Nogi bolały mnie coraz bardziej, nie mówiąc o plecach. - Kiedy wreszcie dojdziemy do tego schroniska? - spytałam. Sabina tylko głupio na mnie spojrzała. Zrozumiałam, że nie powinnam już pierwszego dnia psuć naszej wspólnej wycieczki. Żałowałam tylko, że spakowałam tyle "niezbędnych" rzeczy do plecaka. Sabina była moją najlepszą przyjaciółka, zawsze trzymałyśmy się razem - nawet teraz - chociaż jej pomysł, żeby wybrać się w góry tylko we dwie wydał mi się trochę niebezpieczny. Co będzie jak przyczepi się do nas jakaś banda napalonych młodziaków? W końcu to niezbyt normalne, żeby dwie (...)

Moja najlepsza przyjaciółka

W pokoju panował półmrok. Przysłonięte zasłony i nastrojowo przyćmione światła tworzyły specyficzną atmosferę. Z magnetofonu sączyła się spokojna muzyka. Na stole stały dwa kieliszki z niedokończonym, czerwonym winem. Siedziałyśmy właśnie nad książkami z angielskiego. Jutro zaliczenie, więc postanowiłyśmy wraz z Anną wszystko dokładnie powtórzyć. - Muszę na chwilę wyjść - powiedziała moja najlepsza przyjaciółka i bezszelestnie wymknęła się z pokoju. Ania, podobnie jak ja, miała dwadzieścia trzy lata i studiowała prawo na Uniwersytecie  (...)

Chcę cię taką

Pierwszy raz panią Kulecką spotkałam, kiedy wraz z moją współlokatorką Asią biegałyśmy po alejkach campusu. Podeszłyśmy do niej i Asia mnie przedstawiła: - Jak się masz - zagadnęła pani mgr Kulecka. Wyglądała bardzo przyjacielsko, poczułam jednak coś, co nie pozwoliło mi się zupełnie wyluzować. Był to jedyny moment, gdy ją widziałam, dopóki nie zapisałam się na jej zajęcia. (...)

   Pierwsza   « 8 9 10 11 12 13 14 »