Kolonia...

Mam na imię Krzysiek mam 36 lat zawsze od najmłodszych lat podobali mi się chłopcy. Moja opowieść dotyczy mojego pierwszego kontaktu z mężczyzną.
Miałem w tedy 15 lat wyjechałem na kolonie w góry. Będąc sam w pokoju postanowiłem zwalić sobie konia, ale byłem tak podjadany ze nie pomyślałem o zamknięciu drzwi na klucz.
Kiedy byłem w transie nagle do pokoju wszedł wychowawca wtedy około 35 letni brunet. Nagle całe podniecenie opadło a ja poczułem wstyd zażenowanie i strach, co teraz będzie.
On podszedł i powiedział porozmawiamy potem ubierz się teraz a w czasie poobiedniej ciszy przyjdź do mnie do pokoju.
Jakoś wytrwałem do obiadu, ale nie mogłem nic przełknąć nie wiedziałem, co teraz będzie ze mną.
Po obiedzie, kiedy wszyscy byliśmy w swoich pokojach ja pod pozorem wyjścia do toalety poszedłem do pana Marcina. Kiedy wszedłem do pokoju kazał mi zamknąć drzwi na klucz i usiąść na krześle. Chwilkę popatrzył na mnie uśmiechnął się i powiedział.
-Wiesz, co teraz powinienem zrobić? Ja ze strach milczałem czekałem, co będzie dalej nie potrafiłem wydobyć z siebie słowa. Mój wychowawca mówił dalej
-powinienem powiadomić panią dyrektor i twoich rodziców o twoim zachowaniu i odesłać cię do domu rozumiesz, co mówię????
-Tak proszę pana odpowiedziałem.
-Ale –pan Tomek mówił dalej – mogę o tym zapomnieć pod jednym warunkiem zgadzasz się?
-Jaki to warunek? –Zapytałem.
-Pytam czy się zgadzasz – mówił dalej, więc jak?
Zastanawiałem się przez chwilkę i mając w perspektywie wybór między spokojem a niewątpliwym laniem domu po powrocie postanowiłem przystać na propozycję mojego wychowawcy.
Kiedy się zgodziłem pan Tomek, bo tak nazywał się mój wychowawca nie krył zadowolenia mojej decyzji. Podszedł do mnie i pogłaskał mnie po głowie, poczym powiedział ze jestem bardzo ładnym chłopcem. Ten komplement sprawił ze się zaczerwieniłem, co nie uszło jego uwadze. Potem zapytał czy on mi się podoba, a ja zgodnie z prawdą odpowiedziałem ze tak. Wtedy stało się coś, czego się nie spodziewałem, ale bardzo mi się podobało, bo pan Tomek podszedł do mnie i mnie pocałował w usta. Podnieciłem się i to tez zauważył.
Potem powiedział żebym się rozebrał a ja z podniecenia nie myślałem o niczym tylko się rozebrałem. Gdy tak stałem nagi pan Tomek podszedł do mnie pogłaskał mnie poczym zaczął masować mojego kutaska mi było coraz przyjemniej. W tym czasie parę razy mnie pocałował aż w pewnym momencie doszedłem. Nie pamiętam żebym kiedyś miał taki ogromny wytrysk. Pan Tomek zapytał mnie czy było mi dobrze odpowiedziałem ze tam ze było super. Wtedy powiedział ze teraz jemu mam zrobić dobrze i zaczął się rozbierać. Kiedy stał już nagi zobaczyłem piękne ciało muskularne gładkie i wielkiego około 20 cm kutasa.
Podszedłem, więc i zacząłem go masować a wtedy pan Tomek kazał mi klęknąć otworzyć usta i powiedział ssij go jak cukierka i włożył mi go do buzi. Nie mogłem się wycofać, bo trzymał moją głowę i wkładało i wyciągał. Czułem jak rośnie w mojej buzi z każdym posunięciem czułem, że zaczyna mi się to podobać. Więc i ja zacząłem wykonywać szybsze ruchy głową a mój wychowawca sapał i pojękiwał cicho. Nagle poczułem ze moje usta wypełnia jakiś gęsty lekko słonawy płyn domyśliłem się ze doszedł kazał mi połknąć, więc połknąłem, po czym pogłaskał mnie po głowie i powiedział ze dobrze się spisałem i ze już zapomniał o tamtym i jeszcze żebym pamiętał o zamykaniu drzwi na klucz albo jak chcę mogę zawsze do niego przyjść.
Ubrałem się ogarnąłem i wróciłem do pokoju. Moi współlokatorzy było ich dwóch zapytali mnie gdzie byłem odpowiedziałem im, że nie ich sprawa a po chwili czas poobiedniej ciszy się skończył.
Nasi wychowawcy zarządzili wyjście do miasta.
Gdy tam doszliśmy dostaliśmy godzinkę wolnego czasu i każdy poszedł gdzie chciał. Ja kupiłem sobie butelkę coli i poszedłem do parku usiałem na ławce otworzyłem i piłem.
Nagle podszedł do mnie wychowawca usiadł i zapytał mnie jak mi się podobało. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą ze bardzo. Powiedział mi żebym nikomu nie mówił, bo i on i ja możemy mieć kłopoty. Odpowiedziałem, że spoko, że nie jestem kabel i po chwili zastanowienia zapytałem czy można to powtórzyć jeszcze? Pan Tomach uśmiechną się i powiedział, że tak, kiedy tylko będę chciał i żebym najlepiej przychodził po ciszy nocnej jak wszyscy będą spali.
I tak przez następne 7 kolonijnych wieczorów odwiedzałem pana Tomka w jego pokoju.
W dniu wyjazdu Tomek, bo jak byliśmy sami mogłem mu mówić na ty dał mi swój nr telefonu i adres. W drodze do domu w pociągu cały czas o tym wszystkim myślałem czy zrobiłem dobrze itd. Po czym stwierdziłem, że to nie ważne, że liczy się przyjemność. Drugiego dnia po powrocie zadzwoniłem do Tomka i umówiłem się na spotkanie…. Cdn.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Superdnia 2014-09-20 21:19:17.

Proszę pisz dalej

mark dom 2014-10-02 dnia 2014-10-02 21:23:51.

czekam na ciag dalszy

lukaszdnia 2015-01-13 17:18:04.

zajebiście mieć takiego ychowawce

Bound by daddnia 2015-06-03 23:12:41.

Boze ze sam nie mialem takiej KOLONII

34-Latekdnia 2015-06-09 21:27:31.

Czekam na ciag dalszy ;-)

olekdnia 2015-06-28 16:14:00.

Super!!! Moze ktos chetny na spotkanko? Ok wawy

olek dnia 2015-06-28 16:14:44.

Super!!!ktos chetny ?

olek66dnia 2015-06-28 16:17:24.

Czekam na chetnego

mitomaniadnia 2015-10-22 18:19:51.

To w końcu Marcin czy Tomek? I jak zwykle 20-to centymetrowy... czy ja mieszkam w Afryce?

Haubesjdjjsjf dnia 2015-12-05 19:58:36.

Żenada.. Z tego co o wywnioskowałem, tego nie pisze 36 latek, tylko jakis 15 letni dzieciak. "kutaska" i wgl... Nie pisz więcej. Tu ani na żadnej innej stronie..

philipdnia 2016-01-12 18:58:51.

Olek66 a skąd jesteś?

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Kolonia..."

(pole wymagane)

Dodał/a: Krzysiek w dniu 7-09-2014 - czytano 29626 razy.
Słowa kluczowe:
ssanie walenie konia