Lilka i Monika - Sen o czworokącie

Witam wszystkich w nowym roku! Trochę mnie nie było, wiem, ale powolutku wracam. Dziś w końcu prezentuję wam opowiadanie o dwóch chyba najważniejszych dziewczynach (obok Agnieszki) o których mogliście kiedyś przeczytać w Kobietach Mojego Życia. Tamta seria to jakby prolog tego co możecie przeczytać poniżej. Została ona nieco zmieniona ze względu na to, że postanowiłam zespolić ją z pozostałymi seriami. I tak na przykład, głównymi bohaterkami są Lilianna i Monika. Wcześniej siostrą Moniki była Lidka, ale zmieniłam to imię bo Lilianna bardziej mi pasuje. Pozostałe imiona raczej się nie zmieniły. Co do samego tekstu to jest on dość stary (ma chyba ze cztery lata) i wybaczcie jeśli wyda wam się nieco banalny. Ja sama czytając go podczas poprawek literówek i ortografii czasami łapałam się za głowę, ale mam nadzieję, że za bardzo mnie nie zjedziecie za czasami dość szczeniackie tekściki ;) Późniejsze rozdziały są już nieco lepsze i coraz bardziej łączą się z przygodami Agnieszki, Izabeli i Marty.
Na koniec chciałabym was jeszcze uspokoić, że moje opowiadania raz częściej raz rzadziej, wciąż będą się pojawiały na portalu. Teraz postaram się popoprawiać starsze teksty (uwierzcie mi literówki to jakaś masakra - ale pisząc szybko na klawiaturze nie da się ich uniknąć) i w miarę systematycznie je pododawać. Później przyjdzie czas na nowości o których wspominałam wam poprzednim razem ;)
Pozdrawiam i jak zawsze życzę wam przyjemnej lektury!

Monika weszła do mieszkania. W korytarzu było ciemno, ale w pokoju Lilki, jak i w
salonie światła się paliły. Rzucały przy tym nieco jasnego na przyciemniały korytarz, więc Monika nie zapalała w nim osobnego światła. Wiedziała, że było późno ponieważ za oknami było ciemno. Zdziwiła się, że nikt nawet nie wyszedł i nie zainteresował się jej przyjściem. Odruchowo złapała za klamkę pierwszych drzwi które miała pod ręką czyli tych do pokoju Lilki i szeroko je otworzyła. Jej oczom ukazała się niesamowita, zapierająca dech w piersiach ale jednocześnie dziwnie znajoma scena. Jej mąż Krzysiek siedział w pokoju ze swoją młodszą siostrą Asią i w najlepsze zabawiał się jej olbrzymimi cyckami które wystawały spod białej koszulki na ramiączkach, takiej samej jaką miała wtedy gdy byli u nich w odwiedziny. Monika z szeroko otwartymi oczami przyglądała się scenie w której jej mąż ściska i ssie cycki swojej siostrze a ona przez spodnie masuje mu penisa, którego na dobrą sprawę za chwilę wyjęła na wierzch i teraz waliła starszemu bratu konia. Co dziwne jej wtargnięcie nie zwróciło ich najmniejszej uwagi, zachowywali się jakby jej tam w ogóle nie było. Monika również nie zamierzała manifestować swojej obecności jakoś specjalnie, tylko dalej przyglądała się rozwojowi wydarzeń, nabierając przy tym coraz większej ochoty na podobną zabawę. Chwilę potem Krzysiek rozsiadł się wygodnie na kanapie a Asia sturlała się na ziemię. Monika nie wierzyła własnym oczom....”Ona zaraz zrobi mu loda!!” – krzyczała do siebie w myślach.
I jakby na jej zawołanie, sekundę później Asia zaczęła obciągać pałę swojemu bratu. Monika wpatrywała się w tą scenę z niemałym zachwytem. Scena wyglądała jak z jakiegoś najbardziej wyuzdanego pornola, ale wszystko ją w niej podniecało. To, że jej mężowi obciąga inna laska, i to, że jest nią jego własna siostra. Asia ssała Krzyśkowi z wielkim zaangażowaniem, a jej wielkie cycki falowały obijając się o tapczan. Monika przez chwilę zastanawiała się czy nie przyłączyć się do kochanków, ale stwierdziła, że zostawi ich w spokoju. Zamknęła za sobą po cichu drzwi by nie przeszkadzać im w zabawie i ruszyła dalej w głąb korytarza do salonu. Tam drzwi były otwarte i paliła się lampka na komodzie, zamiast dużego światła. Tyle Monika wywnioskowała zanim stanęła w progu. Gdy w nim stanęła doznała szoku, stanęła jak wryta, jakby poraził ją prąd. Jej siostra Lilka leżała na sofie z rozjechanymi nogami, ubrana jedynie w różowy, koronkowy stanik, a między nimi znajdował się nie Michał, a ich ojciec i w najlepsze wylizywał jej cipę! Lilka wyglądała na mega podnieconą, jej twarz to zdradzała, miała zamknięte oczy, otwarte usta i głośno stękała. Ojciec nie dość, że lizał jej cipkę, to jeszcze teraz zaczął ładować w nią palce, robiąc córce palcówkę z minetą. Oni również zdawali się nie zwracać na nią uwagi, co jednak Moniki nie dziwiło. Mimo początkowego szoku, przypomniała sobie, że przecież niedawno obie kochały się z ojcem, więc fakt, że teraz Lilka robiła to z nim sama w sumie nie był niczym nadzwyczajnym. Patrząc jak ojciec liże Lilce cipkę Monika stawała się coraz bardziej podniecona.Nie dość, że w drugim pokoju jej mąż mizgolił się ze swoją siostrą, to teraz tutaj jej ojciec zabawiał się z jej siostrą. Monika stała i jak zahipnotyzowana wpatrywała się jak język ojca śmiga po powierzchni cipki jej siostry, której smak Monika znała doskonale. Chwilę później Monika była świadkiem kolejnej sceny do której przymierzała się Lilka z tatą. Klękając na sofie Lilka zaczęła grzebać w spodniach ojca wydobywając na wierzch jego sterczącego niczym maszt kutasa.
W tym samym czasie ojciec odpiął córce stanik i zaczął po kolei pieścić jej drobne piersi. Lilka również nie szczędziła ojcu pieszczot, gdy on bawił się jej małymi cyckami, ona waliła mu konia, co chwila biorąc wielką różową główkę głęboko w usta. Monika powoli zaczęła zazdrościć siostrze i żałować, że to nie ona jest na jej miejscu, chociaż pamiętała też scenę w której obie z Lilką sprawiały tacie tę oralną przyjemność. Chciała odejść by zostawić ich samych sobie, ale nie mogła. Stała i wpatrywała się jak Lilka już nie waliła tacie konia a zaczęła mu go zachłannie obciągać. Wpychała go sobie w gardło najgłębiej jak tylko potrafiła a ojciec dodatkowo go dopychał. Widać lubił patrzeć jak jego pała niemal całkowicie znika w gardle młodszej córki. Ślina ciekła Lilce kącikami ust i spływała na jej biust, po którym ojciec rozsmarowywał ją rękami. Gdy wyciągał kutasa z jej buzi przytykał go do jej sutków i smyrał je główką. Monika doskonale znała to uczucie, chociaż już dawno go nie czuła na swoich piersiach.
Monika podobnie jak tata z podziwem przyglądała się pięknemu, nagiemu ciałku
Lilki. Ona zaś nieprzerwanie obciągała tacie pałę oraz jak po chwili zauważyła Monika, drugą wolną ręką palcowała sobie cipkę robiąc to jednak od tyłu. Przez chwilę Monika pomyślała, że może Lilka wtyka sobie te palce w odbyt, ale z tej perspektywy nie była w stanie tego stwierdzić. Jedyne co wiedziała na pewno to to, że robiła się coraz bardziej podniecona gdy patrzyła jak młodsza siostrzyczka ssie ojcowskiego kutasa. W myślach chciała by zaczęli się już pieprzyć, zobaczyć jak kutas ojca znika w głębi różowiutkiej cipki jej młodszej siostrzyczki. Jednak wyglądało na to, że nigdzie im się nie spieszy. Lilka wciąż robiła tacie loda, co chwila biorąc też w usta jego jądra. Ssała je i lizała z nie mniejszą ochotą co samego penisa.....
- No dalej......pieprzcie się – szeptała cichutko Monika nie mogąc się doczekać aż ojciec zacznie posuwać Lilkę.... – Dalej ojciec, zerżnij ją w końcu.....nie widzisz, że jest już gotowa.... – kontynuowała swój monolog Monika – Nie mów mi, że wolisz jak ci obciąga niż jak pręży się na twoim chuju? - Jednak żadne z pobożnych życzeń Moniki się nie spełniło, Lilka jak zaczarowana ssała kutasa taty a on dalej pieścił jej piersiątka. Widząc to Monika pomyślała sobie, że pewnie bardziej wolałby pieścić jej własne piersi, które były znacznie większe od tych które miała jej młodsza siostra. W końcu każdy facet woli wielkie cycki, a Monika miała akurat czym się pochwalić. Jej piersi były zupełnym przeciwieństwem piersi Lilki, były duże, okrągłe i niesamowicie jędrne. Nie było faceta który nie spojrzałby na nie albo nie chciałby ich podotykać. Poza jej mężem rzecz jasna....jemu piersi żony przejadły się już dawno. Teraz raczył się piersiami swojej siostry Asi, które były jeszcze większe od jej własnych. Stary zbok – pomyślała sobie – woli posuwać własną siostrę niż żonę. Seks z siostrą brzmiał absurdalnie, ale dla Moniki wydawało się czymś naturalnym....przynajmniej w tej chwili. Nagle przyszło jej na myśl, że może Lilka chce doprowadzić ojca do tego by wytrysnął spermą w jej gardło? Bardzo by ją to zasmuciło ponieważ bardzo ale to bardzo chciała zobaczyć jak ta dwójka uprawia razem seks. A jeszcze bardziej chciałaby również w tym uczestniczyć. Wcześniej jednak stwierdziła, że nie będzie się wtrącać i pozwoli ojcu i siostrze cieszyć się sobą w samotności, mając nadzieję, że później przyjdzie i jej pora. Jej ciało płonęło już z podniecenia. Wszędzie do okoła jej był seks, a ona jak zwykle stała z boku. Lekko zrezygnowana wyszła z salonu po raz ostatni omiatając wzrokiem scenę w której Lilka robiła gorącego loda swojemu tacie.
W ciemnościach korytarza okazało się, że w kuchni również paliło się światło, chociaż wcześniej Monika była przekonana, że było odwrotnie. Powolnym i cichym krokiem Monika zbliżyła się do kuchni i zajrzała do środka. To co ujrzała sprawiło, że ugięły się pod nią nogi. Jej teściu, ojciec Krzyśka posuwał przy zlewie jej mamę! Oboje byli rozebrani jedynie od pasa w dół, ale Monice nie umknął fakt, że teściu pieprzy jej mamę w dupę! Nie wierzyła własnym oczom. Nie dość, że w jednym pokoju jej mąż baraszkował ze swoją siostrą, w drugim Lilka robiła loda ich tacie to jeszcze teraz ich mama bzykała się z ojcem Krzyśka. Podobnie jak reszta, także i oni zdawali się nic sobie nie robić z jej obecności, chociaż oboje spojrzeli w jej stronę gdy pokazała się w progu. Monika nigdy wcześniej nie widziała takiego wyrazu twarzy swojej mamy, ale to pewnie dlatego, że nigdy nie widziała jej z kutasem głęboko w dupie. Teściu również wyglądał na zadowolonego posuwając matkę swojej synowej, chociaż Monika pomyślała sobie, że i ją samą chętnie by przeleciał.
Całkowicie już zdołowana udała się w końcu do łazienki. Tam, stojąc przed lustrem zaczęła się rozbierać. Poszło jej to dość sprawnie i po chwili przyglądała się swojemu nagiemu ciału w lustrze. Długo się nie zastanawiając zbliżyła ręce do swojej muszelki i zaczęła ją intensywnie pocierać i penetrować przywołując w myślach zaobserwowane sceny. Najczęściej myślała o Lilce robiącej loda tacie; scena w której jej młodsza siostra wkłada do ust jego kutasa utkwiła jej najbardziej w pamięci. Sama chętnie by go też possała, a nawet więcej, miała straszną ochotę poczuć jak kutas ojca wbija się i wypełnia jej ciasną dupcię. Nie lubiąca analu Lilka pewnie nie da mu tego poczuć. Nie mogąc powstrzymać swojej ciekawości Monika wyszła z łazienki, nie trudząc się oczywiście wkładaniem szlafroka i zupełnie naga przemaszerowała ciemny korytarz by ponownie stanąć w progu salonowych drzwi. Jej oczom nareszcie ukazała się upragniona scena. Ojciec wkładał właśnie klęczącej tyłem do niego na kanapie Lilce swojego kutasa i zaczynał ją pieprzyć. Monikę strasznie podniecał ten widok, ojca pieprzącego własną córkę, a na dodatek ona stała teraz z boku i wszystkiemu się przyglądała. Monika bardzo dokładnie widziała jak kutas ojca porusza się w cipce jej młodszej siostry. Pieprzył ją bardzo szybko i dociskał do samego końca. Monika nie mogła wytrzymać. Stojąc w progu, zaczęła się masturbować obserwując kochających się Lilkę i ojca. Nic jej nie umykało, widziała wszystko....piersi Lilki falujące z góry na dół w rytm posuwających ruchów ojca, klaskanie ich obijających się o siebie nagich ciał. Widziała nawet jak jaja ojca odbijają się od jej cipy gdy kutas siedział głęboko w jej wnętrzu. Lilka kręciła bioderkami umilając tym samym pobyt ojcowskiemu penisowi w swoim wilgotnym, ciasnym wnętrzu. Wyraz jej twarzy sugerował, że ojciec pieprzył ją jak należy. Po kilku kolejnych minutach Monika była świadkiem zmiany pozycji. Ojciec usiadł sobie teraz wygodnie na kanapie a Lilka przymierzała się do zasiądnięcia na nim na jeźdźca; zanim to jednak zrobiła, chwyciła w rękę sterczącą pałę taty i ponownie zaczęła ją obciągać, zlizując z niej wszystkie swoje soki. Wypięty tyłek skierowała wówczas w stronę drzwi w których stała Monika, pozwalając jej przez moment nacieszyć się tym widoczkiem. W końcu Lilka usiadła na tacie i wsunęła sobie w cipkę jego penisa. Kochali się tak, siedząc twarzą w twarz, co było na swój sposób bardzo romantyczne, przynajmniej według Moniki. Ojciec patrzył w oczy swojej córki której pochwę wypełniał jego kutas, a ona mówiła do niego....
- Ohhh tato....wiedziałam, że warto było zostać na noc w domu.... – Monika wyraźnie słyszała każde słowo które wypowiadała jej młodsza siostra... – potrzebowałam twojego kutasa....musiałam poczuć go znowu w sobie....
- Wiesz, że w tych sprawach zawsze możesz na mnie liczyć córcia.... – odezwał się ojciec.
- To cudownie tato....bo uwielbiam się z tobą kochać... – zwierzała się Lilka, a Monika dokładnie się przysłuchiwała, o czym też mogą rozmawiać podczas seksu? Tak jak się spodziewała, mówili sobie jak jest im ze sobą dobrze. Potem nic już nie mówili, jedynie Lilka głośno jęczała, a ojciec sapał. Łapał córkę raz za biodra, to za pośladki, za piersi, które choć były malutkie, pieścił bardzo zachłannie. Monika doskonale wiedziała, że Lilka uwielbiała gdy facet pieścił jej piersi, był to jej ulubiony sposób otrzymywania rozkoszy. Ojciec widać też o tym wiedział, ponieważ skupiał na nich największą uwagę, nie tylko pieszcząc je rękoma, ale też ssać i liżąc jej sutki. Długo tak się jeszcze kochali, a Monika stała w drzwiach i drażniła paluszkami swoją cipkę. Po chwili postanowiła zajrzeć jeszcze raz do kuchni, czy mama nadal urzęduje tam z teściem, ale gdy tam weszła nie było tam już nikogo. Gdy zaś wróciła do salonu, jej oczom ukazała się całkowicie inna scena. Do Lilki i taty przyłączył się nie wiadomo skąd Krzysiek, jej mąż który stanął sobie obok skaczącej na kutasie ojca szwagierki i podstawiał jej pod twarz swoją pałę. Monika była w prawdziwym szoku, gdy zobaczyła jak jej siostra zaczyna robić loda jej mężowi a on zabiera się do pieszczenia jej ciała wespół z ojcem.
Monika nie mogła odwrócić od tej sceny oczu. Jak zahipnotyzowana obserwowała
Lilkę ciągnącą pałę szwagrowi który sprawiał wrażenie jakby czuł się lepiej niż wtedy gdy ona mu ssała. Jeszcze bardziej zaczęła wtedy pocierać swoją cipkę osiągając stan prawdziwego uniesienia. Jej siostra z niemałą wprawą obsługiwała dwóch facetów na raz. Jeden posuwał ją w cipę, drugi zaś w szeroko otwarte usta. Jednak za chwilę miało się to wszystko zmienić gdy Lilka niespodziewanie rzekła do Krzyśka....
- Chcę mieć w sobie was obu....będziesz tak miły i wsadzisz mi go w dupcię? – Monice z początku wydawało się, że się przesłyszała. Przecież Lilka nie lubiła anala, zawsze to mówiła. Zwłaszcza, że miała już kutasa ojca w pochwie. Czyżby chciała przeżyć coś innego?
Chyba tak, bo chwilę później Krzysiek zaszedł ją od tyłu i zaczął wpychać swojego chuja w jej ciasną dupcię. Ku zdziwieniu Moniki przyszło mu to dość łatwo. Teraz na jej oczach Lilka była pieprzona przez obu, ojca i szwagra, a ona nadal mogła tylko stać i patrzeć. Miała straszną ochotę przyłączyć się do towarzystwa, dopaść się do kutasa taty i porządnie go obciągnąć, bała się jednak, że siostra mogłaby mieć jej to za złe, dlatego wolała się nie wtrącać. Zastanawiała się tylko, gdzie jest Michał? W domu byli wszyscy oprócz niego? Monika od razu rzuciłaby się na niego i spełniłaby każdą jego erotyczną fantazję. Skoro Lilka pieprzyła się z jej mężem, to dlaczego ona nie miałaby zrobić tego z jej chłopakiem? Było by to bardzo sprawiedliwie. Niestety jednak Michała nie było wśród domowników nad czym Monika bardzo ubolewała. W dalszym ciągu obserwując trójkę kochanków, siostrę, ojca i męża, nagle poczuła na plecach coś jakby łaskotki, a sekundę później zorientowała się, że to ktoś z dużym brzuchem przytula się do niej od tyłu. Chwilę później poczuła jak między pośladki wdziera jej się twardy jak skała męski organ płciowy a na piersiach kładą się dwie potężne męskie łapy, ściskając je bardzo mocno.
Gdy odwróciła głowę do tyłu ujrzała twarz swojego teścia, który szeroko się do niej uśmiechał. Monika była tak podniecona, że niemal instynktownie rozchyliła szerzej nogi czując jak ojciec jej męża próbuje wetknąć swojego kutasa w jej pochwę. Jej cipka od dawna była już gotowa i tylko czekała aż jakiś penis zacznie się do niej dobierać. W tej chwili miała głęboko w poważaniu czyj to będzie. Padło na teścia i Monika nie miała nic przeciwko. Wypięła tyłeczek i zachęcająco zaczęła nim kręcić. Teściu szybko i sprawnie wprowadził swoją pałę w jej ciasną i wilgotną szparkę i od razu zaczął ją posuwać. Kochając się z teściem, Monika w końcu poczuła się spełniona, nie musiała już jedynie się przyglądać jak Lilka pieprzy się z ojcem i Krzyśkiem. Stojąc w drzwiach rękoma trzymała się framug po obu stronach i nie spuszczała wzroku z odbywającej się na sofie sceny. W ciągu kilku chwil uległa ona jednak zmianie. Krzysiek leżał sobie na sofie waląc se konia, a Lilka siedziała obok i obciągała pałę tacie. Ssała mu przez dłuższą chwilę po czym skończyła i zabrała się za robienie loda Krzyśkowi. Od tyłu zaszedł ją wtedy ojciec i Monika dokładnie widziała jak wpycha jej kutasa w odbyt.
Lilka nawet się nie odwróciła tylko dalej robiła laskę szwagrowi. Ten bawił się w
międzyczasie jej małymi cycuszkami co sprawiało jej olbrzymią przyjemność. Tymczasem teściu nie zwalniał tempa i wciąż z dużą prędkością posuwał swoją synową, racząc się jej cudownym ciałkiem a zwłaszcza wielkimi cycami. Cudownie było czuć w swojej cipce poruszającego się kutasa – myślała sobie Monia nie przejmując się faktem, że należał on do ojca jej męża. W tej chwili nie miało dla niej absolutnie żadnego znaczenia to do kogo on należy....choćby nawet był to kutas papieża. Gdy chwilę później kutas teścia wysunął się z jej cipki, Monika szybciutko odwróciła się i klęknęła przed nim, łapiąc główkę penisa do szeroko otwartych ust. Zaczęła ssać pałę teściowi a on chwycił ją za głowę i dociskał tak by kutas wchodził do końca. Mając go w ustach Monika czuła jaki jest twardy, dokładnie taki jak powinien. Obciągając teściowi patrzyła mu w oczy, ten robił to samo na przemian z przyglądaniem się jej cyckom. Było to raczej normalne, ponieważ żaden facet nie mógł odwrócić uwagi od jej nagich piersi. Po dłuższej chwili znowu wstała i odwróciła się do teścia tyłeczkiem by ten znowu ją przeleciał. Zauważyła też, że Lilka klęczała teraz sobie na podłodze a ojciec z Krzyśkiem stali po obu jej bokach czekając na swoją kolej by im obciągnęła. Lilka starała się robić to sprawiedliwie, chwilę ojcu i chwilę szwagrowi. Obaj trzymali kutasy tuż przy jej ustach tak, że nie miała daleko od jednego do drugiego. Bawili się jej piersiami, ściskając sutki i pieszcząc je w całości. W końcu na oczach Moniki zaczęli się spuszczać na jej twarz. Ojciec posyłał spermę do jej szeroko otwartych ust, a Krzysiek strzelał na jej śliczną buźkę, włosy, gdzie tylko mógł. Ospermił jej oczy, policzki, czoło, nawet ucho. Lilka nie zwracała na to uwagi, była pochłonięta chwytaniem w usta spermy ojca i jej natychmiastowym połykaniem. Na koniec rozsmarowała sobie po buzi całą zgromadzoną na niej spermę, robiąc sobie z niej swego rodzaju maseczkę. Cała ta scena tak podnieciła Monikę, że sama zapragnęła by ktoś oddał na nią wytrysk. Jej życzenie szybko się spełniło ponieważ teściu zaraz potem ponownie wyszedł z jej gorącej muszelki i oznajmił, że jest gotowy do wytrysku. Słysząc to Monika wzięła jego kutasa w rękę, mocno ścisnęła i z całej siły zaczęła walić teściowi konia. Po chwili i z jego główki trysnęła fontanna spermy wprost na twarz Moniki. Była taka gorąca i lepka, lała się wszędzie....podobnie jak w przypadku Lilianny.
Gdy teściu skończył Monika ponownie zaczęła mu obciągać, jakby ani trochę nie miała dosyć; wyssała z kutasa teścia wszystko co się dało, na koniec tylko się oblizując ze smakiem. Po całej akcji stwierdziła, że pora na prysznic. Szalona orgia dobiegła końca. Lilka z ospermioną twarzą i torsem nie kłopotała się pójść do łazienki by się obmyć tylko całkiem naga walnęła się na tapczan. Koło niej zasiadł Krzysiek, który widać było, że miał ochotę jeszcze trochę pobaraszkować ze szwagierką, i gdy ona leżała z zamkniętymi oczyma, on dalej pieścił jej nagie ciało, waląc sobie przy tym konia. Spełniona Monika, opuściła pokój i udała się do łazienki w celu wzięcia kąpieli. Tam weszła do kabiny jak stała, bowiem nie miała na sobie żadnych ubrań i odkręciła gorącą wodę. Ledwo zdążyła zmoczyć swoje ciało, do łazienki wszedł ojciec. On również był nagi, a jego pała stała niczym maszt. Przez chwilę stał tylko i wpatrywał się w lekko zaparowaną od gorącej wody kabinę i w stojącą w niej nagą starszą córkę. Monika wiedziała, że ojciec nie przyszedł tylko po to by sobie na nią popatrzyć.
Zakręciła na moment wodę i uchyliła szklane drzwi. Ojciec mógł się teraz o wiele
dokładniej przyjrzeć jej boskiemu ciału. Całe było mokre, woda ściekała z jej sutków, oraz spomiędzy nóg, włosy miała całe mokre, wyglądała szalenie podniecająco. Ojciec patrzył na jej piersi, sterczące sutki prosiły się by wziąć je w palce i mocno wykręcić. Spoglądając na jej wygoloną cipkę miał wrażenie jakby obserwował córkę gdy sika, bowiem spływała zeń woda, ciągle i ciągle. W samej kabinie było bardzo mało miejsca, przynajmniej dla dwóch osób, i gdy tylko ojciec się w niej znalazł ich ciała złączyły się ze sobą. Sterczący, twardy kutas wbił się między pośladki Moniki, która odwróciła się do taty tyłem. Zanim zdążyła się odezwać ojciec już pieścił jej ciało.
Monia tylko na to czekała. Nareszcie była z tatą sam na sam, miała jego kutaska tylko dla siebie, z nikim nie musiała się nim dzielić. Ojciec pieścił jej piersi i wtykał palce w rozgrzaną muszelkę podczas gdy ona sięgnęła ręką do tyłu i zaczęła go onanizować. Był taki twardy i cały pulsował. W końcu Monika odwróciła głowę do tyłu i zapytała....
- Jaki on twardy tato.... – zaczęła od komplementu – chcę go mieć w sobie....głęboko w sobie.....zaczynając od gardła....nie odmówisz chyba swojej kochanej córeczce by zajęła się twoim kutaskiem, hmm?
- Nie mam takiego zamiaru moja słodka.....wiesz, jak uwielbiam gdy moje córeczki się nim zajmują.... – zwierzył się ojciec.
Monika troszkę się odsunęła a ojciec przywarł do szklanych drzwi by dać córce
możliwość odwrócenia się w jego stronę. Cały czas trzymała kutasa w ręce nie chcąc tracić z nim kontaktu. Gdy znaleźli się już twarzą w twarz, Monika klęknęła przed ojcem i natychmiast wzięła jego kutasa do ust. Przez chwilę delektowała się nim, liżąc go i masując, ale już po chwili zaczęła go szaleńczo obciągać! Penis ojca o klasę przewyższał penisa jej męża i Monika była bardzo szczęśliwa mając go na swój własny użytek. Na dodatek ojciec pieprzył ją znacznie lepiej, mocniej i szybciej, dokładnie tak jak to lubiła. Nigdy niczego jej nie odmawiał, gdy chciała robić mu loda robiła to, gdy chciała by zerżnął ją w odbyt robił to z uśmiechem na twarzy. Tak jak teraz, gdy skończyła robić ojcu gorącego loda, wstała i ponownie odwróciła się do niego tyłem. Rękoma rozchyliła szeroko pośladki i rzekła do taty...
- Skoro trzymałeś go dziś w tyłku Lilki, to i w mój powinieneś zajrzeć...zerżnij mnie w dupę tato.... – zwróciła się córka.
- Z przyjemnością..... – odrzekł ojciec. Gdy Monika rozchyliła pośladki, on przystawił swojego kutasa do jej brązowej dziurki i zaczął go wpychać do środka. Było tam dość ciasno ale wchodził w nią dość szybko i sprawnie. Czując przyjemne rozpieranie mięśni odbytu Monika zaczęła odczuwać coraz większą przyjemność. Zaczęła głośno stękać i jęczeć, co było dokładnie słychać przynajmniej w kabinie której szklane ściany odbijały dźwięk z powrotem. Kutas w dupie, to było to co Monika uwielbiała. Zwłaszcza kutas ojca.
Gdy ojciec zaczął pieprzyć swoją córeczkę, ta seksownie kręciła bioderkami, chcąc
umilić mu pobyt wewnątrz. Jego ręce trzymały mocno jej piersi i nie chciały ich puścić. Nie dziwiło to Moniki ponieważ wiedziała, że jej piersi były cudowne w dotyku i żaden facet gdy już się do nich dopadł, to nie chciał ich wypuścić ze swojego uścisku.
- Ohhhhh tatoooo……wejdź nim do końca….. – błagała Monika – Wsadź mi go po same jaja…. – Ojciec nic nie odpowiedział tylko posłusznie spełnił prośbę córki i wepchnął kutasa jeszcze głębiej w jej ciaśniutki odbycik. Właśnie tego było trzeba Monice, teraz wreszcie dostawała prawdziwe rżnięcie w odbyt.
Trwało to długie minuty, Monika delektowała się poruszającym się w jej tyłku sztywnym kutasem taty który ani na chwilę nie zwolnił i zawsze wjeżdżał w nią do samego końca drążąc w odbycie córki sporą dziurę. Gdy go wyjął Monika zrobiła szeroki rozkrok, chwyciła pośladki w ręce i mocno je rozchyliła…
- I jak tam moja dziurka tato? – zapytała chcąc wiedzieć jak bardzo jego kutas rozorał jej dupę.
- Jest wielka…. – odparł ojciec – Tak jak chciałaś.
- To ekstra tato….wiedziałam, że zawsze mogę na ciebie liczyć. Jeśli chcesz sobie mnie jeszcze poruchać, to nie krępuj się proszę….jestem jeszcze pełna energii….
- Wiesz, że córce nigdy nie odmówię…. – mówiąc to ojciec wepchnął kutasa w cipę Moniki i zaczął ją ponownie pieprzyć. Tym razem nie chwycił jej za piersi które falowały teraz swobodnie, tylko złapał za biodra i wchodził w jej cipę bardzo mocno i głęboko. Właśnie dlatego Monika uwielbiała dawać dupy swojemu tacie….on doskonale wiedział czego jej trzeba, wiedział jaki seks lubiła ona uprawiać. Jej mąż nie miał o tym pojęcia, albo po prostu się nie przykładał.
Przygoda pod prysznicem skończyła się gdy ojciec spuścił się Monice głęboko w pochwie. Na koniec podziękowali sobie nawzajem i ojciec wyszedł spod prysznica. Monika była bardzo szczęśliwa. Ojciec jak zawsze stanął na wysokości zadania i dał swojej córce niesamowitą rozkosz. Monika dokończyła swoją kąpiel. Wymyła całą spermę ojca ze swojej muszelki i po wszystkim ubrała się w seksowną piżamkę. Chociaż zanim wyszła z łazienki stwierdziła, że lepiej będzie nic nie zakładać w ten dziwny, przepełniony seksem wieczór. Wyszedłszy na korytarz tak jak stworzył ją pan Bóg od razu jej wzrok przykuła scena odbywająca się w kuchni. Brali w niej udział jej mąż Krzysiek, jego siostra Asia i siostra Moniki, Lilka. Krzysiek z Asią stali, on oparty o blat stołu, a ona obok niego. Lilka natomiast klęczała u jego stóp i ssała mu kutasa.
Prawie w ogóle nie wypuszczała go z ust i Monika domyśliła się, że doprowadza właśnie jej męża do wytrysku. Ten natomiast zabawiał się olbrzymimi piersiami swojej stojącej obok siostry. Pieścił je i lizał jej sutki, a ona masowała mu jądra i głaskała pośladki. W pewnym momencie oczy Moniki i Lilki spotkały się i wtedy jej młodsza siostra w końcu wypuściła z uścisku swoich ust jego kutasa....tylko po to by po chwili wypluć sobie na piersi zgromadzoną po wytrysku w ustach spermę. Na koniec rozsmarowała ją sobie po piersiach i brzuchu.
- Smakowała? – zapytała podniecona tym widokiem Monika.
- Co? Sperma twojego męża? Oczywiście....wiesz dobrze, że zawsze mi smakuje.
- Fakt....zwłaszcza ta nie należąca do twojego faceta.... – zauważyła Monia.
- Krzysiek poprosił mnie bym się nim zajęła...a ja nie potrafiłam mu odmówić – rzekła oblizując jeszcze jego penisa z resztek spermy – Chyba nie gniewasz się, że pozwoliłam sobie go obsłużyć, hmm? – spytała w ogóle nie poruszona faktem, że opierdziela pałę Krzycha w jej obecności.
- Ależ skąd – odrzekła Monia – Ja również dopiero co skończyłam obsługiwać tatę.... – dodała po chwili spoglądając wymownie na męża, chcąc ujrzeć w jego oczach cień zazdrości.
- Wiem, widziałam jak wychodził przed tobą z łazienki – odpowiedziała Lilka słodko się uśmiechając – A tobie jak smakowała?
- Heh, w ogóle mi nie smakowała, bo tata wpompował mi wszystko w cipkę... – oznajmiła.
- Pozwalasz by ojciec spuszczał ci się do środka? – odezwała się cicha do tej pory Asia.
- Pozwalam mu spuszczać się gdzie tylko ma na to ochotę.... – odpowiedziała dumnie Monia.
- Nic dziwnego – wtrąciła się Lilka – sama często pozwalam tacie spuszczać się w moją cipkę.... to uczucie kiedy gorąca sperma rozlewa ci się po wnętrzu. Mówię ci Asia....coś wspaniałego, powinnaś kiedyś spróbować – zachęcała ją Lilka.
- Heh, to ci tatuś – teraz wtrącił się Krzysiek – Lubi sobie zalewać własne córeczki....
- A ty siostrzyczkę..... – dodała Asia, spoglądając wymownie na brata.
- I szwagierkę.... – przyłączyła się Lilka która kiedyś już też mu na to pozwoliła.
- A żony to już mu się nie chce.... – podsumowała Monika.
- Wystarczy, że tatuś cię zalewa kochana.... – odciął się Krzysiek.
- A wiesz – zwróciła się Lilka do Moniki - też udało mi się go dzisiaj dosiąść... – pochwaliła się.
- No widziałam..... – odrzekła Monika – Stałam wtedy w drzwiach, widziałam nawet to jak dosiadali cię we dwójkę z Krzyśkiem.... – powiedziała z nutką zazdrości w głosie - Fajnie było mieć ich obu w sobie?
- No ba.....co dwie pały to nie jedna.... – skwitowała Lilka – Cały czas jeszcze boli mnie tyłek po tym jak twój mężuś wpychał mi w niego swoją armatę.... – odrzekła komplementując szwagra.
- Heh, w sumie zawsze marzył o tym by zerżnąć cię w dupę. Gadał i gadał – Ah jakże by chciał zatopić kutasa w dupci mojej siostrzyczki....fajnie, że mu to umożliwiłaś.
- Widzisz Lilka – odezwał się Krzysiek, przerywając na moment zabawę piersiami siostry – mówiłem ci, że Monia to zajebista żona.
- No wiem wiem, nie tylko żona z niej zajebista ale siostrzyczka też.... – po chwili zwróciła się do siostry – Wiesz, że zawsze chętnie obsłużę twojego męża....i udostępnię wszystkie swoje szparki gdy tylko będzie miał na to ochotę....
- Pewnie dlatego jesteś jego ulubioną szwagierką – zauważyła Monika.
- Oh, żebyś wiedziała – zgodził się Krzysiek – Kiedy mi obciąga i patrzy na mnie tymi swoimi błękitnymi oczkami, mam od razu ochotę spuścić się jej na twarz....
- No popatrz – odrzekła Monika – to samo powiedział mi dziś twój ojciec kiedy obciągałam mu w korytarzu....i też pozwoliłam mu na wytrysk….tylko, że w mojej cipce….
- Niezły ma wygar co nie? – odezwała się znowu stojąca obok Krzyśka jego siostra Asia.
- A ty skąd to wiesz? – zdziwiła się Monika.
- Bo pieprzę się z nim nie rzadziej niż ty ze swoim ojcem..... – odrzekła z uśmiechem Asia.
- Widzę, że też wiesz co dobre....
- No ba.....nikt tak dobrze nie wie czego trzeba córce niż jej własny tatuś.... – skwitowała Asia.
- Oj prawda! – odrzekły razem Lilka z Moniką. Monia pomyślała sobie jeszcze, że ich ojciec musiał być dziś nader zadowolony bo przeleciał w dupę i ją i Lilkę. Córeczki oczywiście również były usatysfakcjonowane, chociaż Monika miała wrażenie, że Lilce dostało się więcej. Pieprzyła się z ojcem, potem z ojcem i szwagrem i na koniec jeszcze obciągała szwagrowi pałę. Ona zaś bzykała się jedynie z teściem i chwilę z ojcem pod prysznicem. Żeby było sprawiedliwie Monika powinna teraz przespać się z Michałem, chłopakiem Lilki. Przez dłuższą chwilkę jeszcze przyglądała się tej wesołej gromadce, i stwierdziła, że najbardziej z nich wszystkich podnieca ją własna siostra, to w jaki sposób robiła loda Krzyśkowi czy jak wypluwała sobie na biust jego spermę....aż żałowała, że sama nie miała kutasa którego Lilka mogłaby jej obciągnąć. Robiła to w tak podniecający sposób, że Monika mogła by oglądać siostrę w akcji bez końca. Widziała już jak ssała ojcu, jej mężowi....nie widziała natomiast jak ssała pałę Michałowi, a to interesowało ją najbardziej. Dziwiło ją strasznie, że nie było go nigdzie w pobliżu. Była tu przecież jego dziewczyna która na dobrą sprawę obciągała i dawała dupy każdemu obecnemu w domu facetowi, a jego jakby wcięło. Było to nader dziwne. Monika stwierdziła, że zapyta siostrę co się z nim dzieję?
- Ej.....a w ogóle to gdzie masz swojego chłopa? – zagadnęła do Lilki.
- A co? Też byś go chciała obsłużyć....... – zapytała biorąc w rękę obwisłego kutasa Krzyśka - .....jak ja twojego mężusia..... – i wzięła go ponownie do ust.
- Zrobiłabym to z chęcią....gdybym tylko wiedziała gdzie on jest? Ty sobie bzykasz mojego męża kiedy tylko chcesz, a ja nie pamiętam kiedy ostatnio miałam okazję przespać się z Michałem – Lilka dopiero po chwili odpowiedziała siostrze wyciągając z buzi i tak obwisłego chuja szwagra. Widać nie miał już więcej siły. Lilce to jednak nie przeszkadzało.
- No cóż, przed przyjściem do domu byliśmy u Agi....jak dorwała się do jego chuja to nie chciała odejść....pewnie dalej się tam u niej pieprzą..... – odrzekła jakby ją to mało interesowało...
- Aha, to Michał jest u twojej najlepszej koleżanki i w najlepsze sobie ją posuwa?
- No tak.....ja pobzykałam się chwilę z jej bratem bo też był akurat w domu ale zadzwonił Krzysiek, że czekają na mnie z tatą i czy wpadnę? No to się zebrałam i przyszłam. Michał miał dojść jak już skończy z Agą. Pewnie musi się tam nieźle dziać, skoro jeszcze nie wrócił. Może pieprzą ją we dwójkę z jej bratem.
Takiej odpowiedzi Monika się nie spodziewała. To Michał siedział sobie u kumpeli Lilki i pieprzył ją sobie, podczas gdy ona była tu sama nie mogąc się doprosić o kutasa. Monia posmutniała, obróciła się na pięcie i wyszła. Wchodząc do swojego pokoju usłyszała jak Lilka krzyczy do niej z kuchni.
- Nie maaaartw się.....jak wróci co go do ciebie przyślę!! – Widać jej również nie przeszkadzało, że Michał posuwa sobie inne laski, podobnie jak jej nie przeszkadza to, że robi to Krzysiek.
Monika nie mogła w to uwierzyć. Podczas gdy ona leżała sama w łóżku, Michał
pieprzył Agnieszkę, wychudłą blondynę bez cycków. To co, że była ładna z twarzy i miała szczupłą figurę? Ona miała do zaoferowania znacznie więcej....a przynajmniej miała taką nadzieję. Leżąc odkrytą na łóżku zaczęła bawić się swoją cipką. Pocierając oślinionymi paluszkami nabrzmiałą łechtaczkę czuła jak jej ciało zalewa fala rozkoszy. Marzyła o tym by Michał wszedł teraz do pokoju i przejął od niej pałeczkę i wylizał jej cipkę.....a najlepiej to cipkę razem z dupcią, w końcu dopiero co się kąpała. Nagle usłyszała otwierające się drzwi. Nie wiedziała kto wszedł do pokoju bo było w nim całkowicie ciemno. Do łóżka wszedł jakiś mężczyzna....Monika poznała to po ciężkim, męskim oddechu. Nie przerywając zabawy swoją muszelką ani cichych postękiwań świadczących o przeżywanej rozkoszy poczuła nagle jak ręka nieznajomego ląduje na jej mięciutkiej piersi i zaczyna ją ugniatać. Czy był to Michał? Tego nie wiedziała, bała się też zawołać go po imieniu bo w przypadku gdyby był to ktoś inny mogłoby się jej zrobić głupio. Dalej więc masturbowała się w towarzystwie nieznajomego mężczyzny który dołączył się do zabawy. Po chwili Monika poczuła jak druga ręka towarzysza ląduje na jej udzie które uniosła zginając nogę w kolanie. Teraz na zmianę jedną ręką pieścił obie jej piersi a drugą jej nogi i co jakiś czas zjeżdżał między nie do jej muszelki którą pomagał jej masować. Co chwilę wślizgiwał się palcami do jej wnętrza które z każdą sekundą było coraz mokrzejsze. Monika stękała i wzdychała coraz głośniej, w miarę jak jej podniecenie rosło. Była już tak rozgrzana, że nie mogła wytrzymać....rzekła więc do swojego towarzysza....
- Ohhh.....nie drocz się ze mną....weź mnie.....chcę cię poczuć w sobie....już teraz!
- Dobrze córeczko..... – odpowiedział głos jak się okazało taty Moniki.
- Tata??!! – odrzekła zdziwiona – Co ty tu robisz.....
- Spełniam twoją prośbę kochanie.... – odrzekł ojciec który usadowił się teraz między jej rozłożonymi nogami przykładając do jej muszelki nabrzmiałego penisa – Gotowa? – zapytał po chwili.
- Zawsze jestem gotowa tato.... – odrzekła Monika – zwłaszcza dla ciebie. Nie każ mi dłużej czekać....wsadź mi go....wsadź mi go głęboko w cipkę....chcę poczuć jak mnie nim pieprzysz tato! - prosiła Monika wijąc się na łóżku. Po chwili ojciec wypełnił pochwę córki swoim penisem i zaczął ją posuwać tak jak go o to prosiła. Penetrował ją mocno i do samego końca a Monika tylko krzyczała z rozkoszy, coraz głośniej i głośniej. Oplotła ojca nogami a ten chwycił w ręce jej podskakujące piersi i mocno je ścisnął. Uwielbiał to robić....dotykać piersi swojej starszej córki....miały idealny rozmiar, wygląd i w ogóle ojciec uważał, że są idealne. Długo się tak kochali, nie zmieniając pozycji, aż w końcu ojciec zszedł z Moniki i poprosił ją by usiadła teraz na nim. Gdy usiadła przodem, tata poprosił ją by odwróciła się do niego tyłem.
- Chcę mieć lepszy dostęp do twoich piersi kochanie – wyjaśnił jej.
- Oczywiście tato.... – usiadła więc tyłem na tacie od razu nabijając się na jego pałę. Wygięła się do tyłu i oparła ręce na klacie ojca. Chwilę potem poczuła jego na swoich falujących piersiach. Gdy tak się kochali, nagle drzwi od pokoju otworzyły się i zaświeciło się górne światło.
Oto do pokoju wszedł mąż Moniki, Krzysiek przyłąpując ją na seksie z własnym ojcem. Miał na sobie jedynie bokserki a pod nimi falującego sztywno kutasa. Widać było, że widok żony uprawiającej seks ze swoim tatą nieźle go podniecał.
- Więc tu cię mam..... – zaczął – wszędzie cię szukam a ty sobie w najlepsze skaczesz na tatusiu....
- A czy ty czasem nie spoufalałeś się z moją siostrzyczką? – zapytała Monia – i swoją własną na dodatek?
- Właśnie skończyliśmy.....przyszedł Michał i przejął ode mnie pałeczkę.... – te słowa męża wyraźnie poruszyły Monikę.
- Jak to, Michał tu jest? Kiedy przyszedł? – zaczęła się dopytywać.
- Jakiś czas temu....pewnie byłaś za bardzo zajęta zadowalaniem ojca, że nie zauważyłaś.
- To by się zgadzało – odparł ojciec który nie przerwanie posuwał córkę.
- W każdym razie, skoro Michał zajął się Asią i Lilką, postanowiłem odszukać ciebie... –zwrócił się Krzysiek do żony – Mam nadzieję, że znajdzie się dla mnie miejsce? – zapytał wchodząc na łóżko. Stanął obok żony i zdjąwszy bokserki podstawił jej pod twarz nabrzmiałego penisa. Monika od razu wzięła go w swe usta i zaczęła ssać. Dwa penisy nie stanowiły dla niej wyzwania, doskonale wiedziała jak się nimi zająć by żaden nie czuł się zaniedbany. I tak ojciec raczył się jej cipką podczas gdy mąż obciąganiem. „Niezły trójkącik” – pomyślała sobie. Ale, żeby widziała w tym coś niezwykłego, to nie mogła powiedzieć. Bolała tylko nad tym, że musiała teraz obsługiwać ojca i męża podczas gdy Michał urzędował sobie z jej siostrą i szwagierką.
- Dobra teściu..... – przerwał jej zamyślenie mąż – zwalniaj dziurę i ładuj jej w dupsko... – rzekł wyciągając żonie pałę z ust. W międzyczasie ojciec Moniki wyciągnął kutasa z jej cipki i zaczął wpychać go w jej odbyt.
- Ohhh.....nie tak szybko tato.... – rzekła Monika czując jak kutas ojca rozrywa jej dupsko.
- Jakbyście robili to pierwszy raz.... – rzucił Krzysiek – Dajesz dupy staremu od kiedy się znamy i jeszcze każesz mu zwalniać.... – kontynuował.
- To tak jak ty ruchasz swoją siostrzyczkę – dołączył się teściu.
- Tylko, że ona nigdy nie każe mi zwalniać....wręcz przeciwnie – odrzekł po czym widząc, że pochwa żony już się zwolniła wkomponował się między jej i teścia nogi i wjechał w nią z całym impetem. Oboje z teściem pieprzyli teraz Monikę która odczuwała nieziemską przyjemność od penetracji dwoma penisami. Oba poruszały się w niej z niebywałą szybkością, zarówno mąż jak i ojciec robili co mogli by dać z siebie wszystko, tylko po to by sprawić córce i żonie największą rozkosz.
- Ohh, ohhhh – jęczała Monika – ohhh taaaaakkkk chłopcy.... – zwracała się do obu męża i ojca – właśnie tego było mi trzeba....
- Jeden chuj ci już nie wystarczy co kochanie?
- Nie wiesz, że im więcej tym lepiej.... – odezwał się znowu teściu.
- No właśnie....dobrze wiesz, że wolę robić to z kilkoma facetami....
- Ano....tak jak wtedy na imprezie u mnie w pracy, kiedy rżnęło cię grono moich kumpli...
- Pamiętam....to była super impreza....
- No zwłaszcza jak ci się wszyscy po kolei spuszczali na buźkę....
- Wiesz, że nie lubię jak się sperma marnuje....
- No wiem....wypiłaś jej wtedy całe wiadro....wszyscy chcą teraz częściej organizować takie imprezy i proszą mnie, żebym na każdą cię przyprowadzał...
- Jak miło....powiedz im, że chętnie wpadnę....powysysam ich wszystkich do zera....
- Jak jesteś taka chętna do ssania....to możesz wyssać nas.... – wtrącił ojciec i niemalże zrzucił córkę z siebie. Oboje z Krzyśkiem wstali a Monika kucnęła między nimi. Walili sobie konia pieszcząc jej piersi a ona po kolei im obciągała. Gdy robiła loda ojcu poczuła w pewnym momencie jak ten zaczyna spuszczać się jej do gardła. Wytrysk był tak silny, że sperma zaczęła tryskać kącikami jej ust gdyż Monika nie nadążała jej połykać. W tym samym czasie orgazmu dostał Krzysiek i zaczął posyłać gorące porcje swojej spermy na twarz żony. Scena wydawała się Monice wielce zaskakująca, oto mąż z ojcem oddawali na nią wytryski, jeden do buzi a drugi na nią....Wydawało się jakby było to wszystko czego pragnęła, o czym marzyła, co powinna otrzymywać znacznie częściej niż dotychczas.
Nagle podeszła do niej jej kotka, i zaczęła zlizywać z jej twarzy spermę którą
pozostawił tam jej mąż. Monika zamknęła oczy, a gdy ponownie je otworzyła okazało się, że leży we własnym łóżku a kotka rzeczywiście lizała jej policzek który jednak nie był upaćkany spermą męża a jej własnym potem.
- Ej, spadaj! – przegoniła ją ręką Monia. Dopiero teraz zaczęło do niej docierać, że to wszystko, to tylko kolejny sen. Jeszcze bardziej perwersyjny i wyuzdany od poprzedniego. Ale z tymi samymi bohaterami i znacznie bardziej dokładniejszy, szczegółowy. „ Znowu ruchałam się z ojcem” – mówiła do siebie w myślach przypominając sobie świeże sceny ze snu. Jej ciało płonęło z podniecenia, domagało się ujścia tych wszystkich emocji. Cipka pragnęła by wypełnił ją twardy penis i porządnie zerżnął tak jak to robił ojciec w jej śnie. Na leżącego obok, chrapiącego jak niedźwiedź męża nie miała jednak co liczyć. Wstała i udała się do łazienki. Usiadła na toalecie, i pierwsze co to zrobiła siku. Załatwiając potrzebę zastanawiała się nad tym, dlaczego śnią jej się tak perwersyjne sceny, jak seks z ojcem, z ojcem i siostrą, seks męża z siostrą i szwagierką, seks z teściem i tym podobne. Dlaczego śni o seksie z członkami własnej rodziny, a nie na przykład z kolegami z pracy? Jej ostatni wyczyn powinien chyba zdominować jej wyobraźnię. Tymczasem ona śniła o seksie z ojcem jakby było to to czego podświadomie pragnęła. A przecież tak nie było. Sytuacje z siostrą rozumiała ponieważ w przeszłości miała z nią intymne kontakty i mogły one oddziaływać na jej podświadomość, ale czemu śniła o ojcu? Nie potrafiła tego wytłumaczyć. Teścia i Asi też nie mogła wytłumaczyć. Może to wpływ ich ostatniej wizyty u nich i cichej chęci przeżycia z teściem erotycznej przygody oraz wrażenie jakie zrobiła na Monice Asia i jej olbrzymi biust? To było możliwe.
Brak seksu w życiu codziennym powodował, że umysł Moniki chwytał się każdej chwili która miała w sobie coś podniecającego. Ale ojciec? Monika nie zauważyła, żeby w jakiś sposób ją podniecał? Chociaż był postawnym mężczyzną, wysokim i przystojnym, ale Monika nigdy nie miała sprośnych myśli na jego temat. Może w młodości gdy widziała go paradującego po mieszkaniu w samych slipach zastanawiała się co w nich chowa, ale było to już tak dawno, że dopiero teraz sobie o tym przypomniała. Czyżby jej umysł pamiętał to doskonale i teraz poprzez sny zaczynał jej o tym przypominać? Nawet jeśli tak było to przecież nie było to nic nadzwyczajnego, bo w końcu która córka w okresie dojrzewania nie zastanawiała się jak wygląda penis ojca? Podobnie jak syn nie wyobraża sobie nagiej matki kiedy ta mówi, że idzie się kąpać? Dlaczego nie śni jej się Michał? Facet którego prawdziwie pożądała, dla którego była gotowa na wszystko, spełnić każdą seksualną fantazję? Jedyne co by się zgadzało i miało jakikolwiek sens to fakt, że śnią jej się mężczyźni obecni w jej życiu. Prawdą bowiem było, że Monika oprócz kilku koleżanek z pracy i ze szkoły nie utrzymywała żadnych bliższych kontaktów z innymi facetami. No a przynajmniej do nie dawna kiedy to dopuściła się zdrady małżeńskiej z kolegą z pracy, którego swoją drogą chyba znowu wykorzysta ponieważ jej potrzeba była wręcz olbrzymia. Nie mogła czekać do momentu aż uda jej się uwieść Michała, to mogło potrwać jeszcze długo, a Monika chciała mieć dopracowany plan w najdrobniejszych szczegółach. Jednak jej seksualne potrzeby były tak ogromne a mąż tak obojętny, że Monika postanowiła, że uszczęśliwi jednego z kolegów z pracy którzy ślinili się na nią od kiedy pamiętała i spełni jego marzenia które sprowadzało się głównie do spuszczenia majtek, wypięcia tyłka i prośby o ostre rżnięcie. Miała być to również swego rodzaju próba czy Monika w ogóle odważy się na seks z obcym mężczyzną ale okazało się, że nie stanowiło to jakiegoś większego problemu. Wręcz przeciwnie, nowe doświadczenia przyniosły Monice sporo przyjemności, do tego stopnia, że postanowiła je kontynuować.
Wiedziała już, że ten dzień okaże się kolejnym szczęśliwym dniem jej kolegi, którego już teraz wiedziała, że wykorzysta do tymczasowego zaspokojenia swoich seksualnych potrzeb. Innymi słowy – pójdzie do jego biura i po raz kolejny pozwoli się zerżnąć. Nad moralnością tego czynu nawet nie myślała. Krzysiek wyraźnie miał w dupie jej potrzeby, więc po prostu sama o nie dbała. Już raz to zrobiła....oddała się koledze z pracy....jak się okazało uprawianie seksu z innym facetem po ośmiu latach bycia z jednym było tym czego potrzebowała. Jej serce nadal należało do męża, ale tyłek należał znowu do niej, i miała zamiar odpowiednio zadbać o jego potrzeby. A tego dnia, ta potrzeba była olbrzymia. Monika zeszła z ubikacji i położyła się na dywaniku na ziemi. Rozchyliła szeroko nogi i zaczęła zabawę swoją muszelką. Bez trudu odnalazła łechtaczkę na której skupiła swoje pieszczoty. Pocierała ją mocno i szybko a jej ciało co chwilę przechodziły przyjemne dreszcze. Wolną ręką pieściła sobie piersi, raz jedną, raz drugą. Próbowała myśleć o tym jak będzie pieprzyła się z kolegą w pracy ale jej wyobraźnię wypełniały sceny z jej snów, głównie te w których kochała się ze swoim ojcem. W pewnej chwili przestała z nimi walczyć i strzelała sobie palcówkę wyobrażając sobie jak tatuś pieprzy ją w dupę pod prysznicem. W tej chwili było to dla niej najbardziej podniecające a na niczym innym jej w tej chwili nie zależało.
Położyła się płasko na plecach a nogi zgięte w kolanach podciągnęła tak, że prawie dotykały jej piersi. Jedną ręką masowała sobie cipkę, a palce drugiej wtykała sobie w odbycik, nie za głęboko bo nie mogła dosięgnąć dalej, ale tyle, żeby cokolwiek tam poczuć. Miała ochotę jęczeć na głos tak jak we śnie gdy ojciec pierdolił ją w odbyt. W dupie miała to, że Krzysiek mógłby się obudzić i nakryć ją na tym co robiła. Po chwili Monika dostała mega orgazmu a przeżywając go wyobrażała sobie scenę w której sperma jej ojca ląduje na jej słodkiej buźce a ona z niekrytą satysfakcją zlizuje ją i połyka.Gdy orgazm przeszedł już do historii Monice prawie natychmiast zrobiło się głupio. Gdy podniecenie opadło, myśli o seksie z tatą nie były już tak fajne jak przed chwilą. Monika czuła straszne zażenowanie, że wyobrażała sobie tak nienormalne sceny podczas masturbacji. Ale nic nie mogła na to poradzić. Zakazany owoc smakował najlepiej, i Monia wiedziała też, że z seksem jest tak samo....ten zakazany z kimś z kim nigdy nie powinno się nawet myśleć by go uprawiać, był najbardziej podniecający. Może więc to właśnie dlatego Monika śniła o tacie, o siostrze, teściu. Planując zdradzić męża z chłopakiem siostry było równie zakazanym procederem jednak Monika rozważała go bardzo poważnie. Pragnęła swojego szwagra niesamowicie, ciągle o nim myślała, na jedno jego skinienie była gotowa wypiąć tyłek i dać się zerżnąć nawet na oczach tysiąca gapiów. Żałowała tylko, że to właśnie o nim nie śni...jak z nim kocha się pod prysznicem, czy w sypialni, czy gdziekolwiek indziej.
To jego kutas chodził jej po głowie gdy nie spała, jego kutasa chciała ssać, lizać, całować. To dla niego goliła sobie co drugi dzień cipkę, by w razie nadarzającej się okazji być gotową i nie dać się zaskoczyć z zarośniętym kroczem. To Michał miał jako pierwszy zatopić swojego kutasa w jej dupie....to dla niego tak ją rozciągała. Nie mogła się doczekać dnia w którym po raz pierwszy się z nim prześpi, kiedy zobaczy przed oczami jego wielką pałę i będzie ją miała tylko dla siebie. Będzie się mogła wtedy pochwalić wszystkimi swoimi umiejętnościami, sprawi by Michał nie chciał zatapiać kutasa w żadnych innych ustach. A gdy będzie ją pieprzył, każe mu robić to tak jak zawsze o tym marzył bo to właśnie miała zamiar zrobić, spełniać jego seksualne marzenia, choćby nie wiem jak perwersyjne czy wyuzdane....jak będzie chciał ją wyruchać w kościele to pójdzie tam z nim i wypnie mu tyłek opierając się o ołtarz, jak będzie chciał przelecieć ją w swojej karetce to przyjedzie i będzie jego pacjentką potrzebującą głębokiej penetracji jego członkiem. Ten członek.....Monika tyle o nim słyszała od siostry....o jego rozmiarach, talentach Michała posługiwania się nim....póki co Monia mogła jedynie wyobrażać sobie jak wygląda, chociaż Lilka kiedyś całkiem dokładnie go opisała. Sama jest sobie winna.....mogła mi o nim tyle nie opowiadać – tłumaczyła sobie Monia. W czasie gdy ona cierpiała na chroniczny brak seksu, siostra raczy ją opowieściami o niesamowitych wyczynach swojego chłopaka....nic dziwnego, że Monikę wzięło na niego i zapragnęła przeżyć jedną z przygód siostry. Tyle, że Monika nie miała zamiaru mu niczego zabraniać czy odmawiać...nawet jeśli oświadczyłby jej, że chce się jej zsikać do buzi. Zamierzała zostać jego drugą dziewczyną, bez uprzedzeń, bez hamulców, otwartą na wszystko. W zamian oczekiwała tylko jednego....pierwszorzędnego, ostrego rżnięcia, wzbicia się na najwyższy szczyt rozkoszy, poznania zupełnie nowego znaczenia słowa „seks”.
W końcu Monika przerwała przyjemne rozważania i pozbierała się z podłogi. Pora
wrócić do łóżka i przespać się jeszcze kilka godzin zanim zadzwoni budzik. Kładąc się obok męża zastanawiała się co by zrobił gdyby powiedziała mu, że zdradziła go z kolegą z pracy, że gdy on siedział sobie w swoim biurze w pracy sądząc, że Monika robiła to samo, ona w tym czasie obciągała kutasa obcemu facetowi a następnie mimo przysięgi wierności odbyła z nim w pełni świadomy stosunek wpuszczając jego kutasa do swojej bardzo spragnionej i zaniedbanej cipki. Pewnie by się nagle poczuł jak jej mąż, wrzeszcząc na nią jak mogła coś takiego zrobić? A zrobiła to przecież tylko dlatego, że jemu się odechciało. Sam był sobie winien, zamiast kochać się z nią przy każdej możliwej okazji jak to robiła na przykład jej siostra z Michałem on wiecznie znajdował jakieś wymówki. Sam ją do tego zmusił. Przestało mu zależeć na jej potrzebach więc znalazła sobie kogoś kto zrobi to z rozkoszą i jeszcze będzie jej wdzięczny.
Bądź co bądź Monika była kobietą której nie wypadało odmówić gdy proponowała seks sama z siebie. Koledzy z pracy ślinili się na nią jak wygłodniałe psy. Każdy marzył by spędzić z nią upojną noc w łóżku. Ona sama wciąż ich kokietowała czerpiąc przyjemność z tego jak pochłaniają ją wzrokiem. Gdyby tylko Krzysiek miał świadomość tego jak długa jest kolejka do jej tyłka, gdyby wiedział jakie ma szczęście mając dla siebie tak atrakcyjną i emanującą seksem kobietę. W ogóle tego nie doceniał, może na początku. Teraz już nawet nie był o nią zazdrosny, gdy mówi mu, że poznała nowego kolegę w pracy i zachwala jego osobę, nie zwraca jej uwagi gdy na mieście ogląda się za innymi facetami, jakby go to w ogóle nie obchodziło. Fakt, że bzykała się z obcym facetem też pewnie by go nie obszedł, jeszcze pewnie by gościowi podziękował, że go uwolnił od wiecznych narzekań żony o seks. Najdziwniejsze było, że we wszystkich innych aspektach ich małżeństwa wszystko było jak najbardziej w porządku, pomimo oczywiście kłótni o łóżko. Chociaż od czasu kiedy Monika „przespała się” z kolegą Pawłem i miała świadomość, że jak najdzie ją ochota to będzie mogła zrobić to ponownie, to tak jakby się uspokoiła i nie wszczynała już w domu awantur, co najwyżej dyskusję. Krzysiek nawet niczego nie podejrzewał. Normalny facet którego żona non stop namawiałaby na seks i nagle przestała od razu zorientowałby się, że coś jest na rzeczy....a on....nic, zupełnie nic. Pewnie sobie myśli, że skoro są małżeństwem to nie musi się niczego obawiać, że Monika nie zrobi niczego co mogłoby im zagrozić. Cóż mylił się i to bardzo, ponieważ Monika dawno już poczuła się zdradzona. Krzysiek również przysięgał o nią dbać, nie tylko finansowo by niczego jej nie zabrakło. Była za to wdzięczna oczywiście, nie każda kobieta mogła się pochwalić tak pracowitym mężem, który na dodatek gotuje, umie wszystko zrobić w domu i na dodatek znakomicie zajmuje się dzieckiem. Odbija się to niestety na życiu łóżkowym, a na tym Monice w jej wieku zależało najbardziej. Nie dość, że byli razem od tak dawna, że Monia nie miała zbyt wielu facetów wcześniej z którymi mogła się wyszaleć, to jeszcze teraz nie może nawet liczyć na normalny małżeński seks. Zamknęła oczy i znowu zmusiła się by nie myśleć o swoim problemach łóżkowych. Rano pójdzie do pracy i przy odrobinie szczęścia poprawi sobie trochę nastrój szybkim numerkiem z kolegą Pawłem. Ten to się dopiero ucieszy mogąc po raz kolejny poczuć jej zaciskające się usta na swoim kutasie albo znowu będzie mógł spenetrować jej cudowną, wąziutką szparkę.
Podniecała go myśl o tym, że kocha się z mężatką, kobietą która przysięgała wierność innemu a mimo to dawała dupy właśnie jemu. Dlatego Monika postanowiła, że poprosi go by poczuł się jak jej mąż kiedy już będzie ją pieprzył, żeby poczuł, że jej cipa należy teraz właśnie do niego, że ma do niej wyłączne prawo. A gdy doprowadzi go już do szaleństwa i wyssie z niego ostatnią kroplę spermy, zapyta....„Fajnie było by mieć taką żonę...co nie?”. Zasypiając o tym właśnie sobie myślała. O tym jak uprawia seks z Pawłem w jego biurze, jak bierze ją od tyłu przy biurku wdzięczny Bogu i wszystkim świętym, że postawili mu na drodze tak cudowną kobietę. Żeby tak Krzysiek ruchał ją z takim zapałem, nic z tych rzeczy by się nie wydarzyło. Paweł dalej mógłby jedynie domyślać się jak to jest kochać się z Moniką. A Michał? Tu sprawa miała się trochę inaczej, bo jeśli chodzi o Michała to Monika pragnęła go mimo wszystko, nawet gdyby miała z Krzyśkiem super udane życie seksualne, to opowieści Lilki i tak powodowały u Moniki chęć przeżycia seksualnej przygody z Michałem, w którym Monikę przyciągał nie tylko rozmiar jego kutasa. Dziewczyny miałby bowiem podobne gusta, jak to siostry zresztą. Monika uwielbiała przebywać w towarzystwie szwagra, chociaż czasami jej własny charakter wchodził do gry i sprawiał, że Michał uważał ją za lekką tupeciarę.
Monia wiedziała, że jej zachowanie może czasami irytować, ale taka już była i nic nie mogła na to poradzić. Ale i tak wiedziała, że Michał również na nią leci, może nie ma względem jej takich planów co ona względem niego, ale i tak pewnie chętnie by ją przeleciał. Nie raz widziała to w jego oczach. To ją tylko jeszcze bardziej motywowało do działania. Wiedziała, że Michał jej nie odmówi, że nie oprze się takiej pokusie jaką była możliwość zaliczenia siostry własnej dziewczyny. Stan cywilny Moniki też mu pewnie nie będzie przeszkadzał. W końcu co może być bardziej podniecającego od przelecenia żony innego faceta? Na dodatek szwagierki? Poza tym nawet Lilka wspominała, że Michał się na nią ślini. Jakby to wszystko do siebie dodać to wystarczy w czasie rozmowy złożyć nie moralną propozycję i już. Następne spotkanie – sypialnia Moniki i całonocny seks z mężczyzną jej marzeń. Podkochiwanie się w szwagrze nie było może zbyt chwalebne ani uczciwe względem siostry, ale Monika nie miała zamiaru go jej odbijać. Zależało jej tylko na tym by go zdobyć, zaciągnąć do łóżka i pochwalić się swoimi umiejętnościami. Tego Monika była najbardziej ciekawa....czy Michałowi spodoba się to w jaki sposób obciąga kutasa? Czy lubi się kochać w takich samych pozycjach co ona? Czy spodoba mu się to jak się rusza? Jak jęczy? Jednego była pewna a mianowicie tego, że ucieszy się gdy Monika zaproponuje mu by przeleciał ją w jej wąski tyłek. To dopiero będzie gratka, kutas tej wielkości drążący olbrzymią dziurę w jej wąskim odbycie. Już teraz Monia wiedziała, że jeśli do tego dojdzie, to nie zapomni tego wydarzenia do końca życia. Monia była również ciekawa jak długo potrwa ich przyszły romans? Czy gdy Michał z Lilką wezmą ślub wszystko się skończy? Czy może dalej mimo złożenia przysięgi będzie posuwał jej siostrzyczkę? Czy w ogóle ich romans potrwa dłużej niż jedno czy dwa spotkania? Te pytania drążyły jej umysł nieustannie.
Gdy rano obudził ją budzik, czuła się lekko zawiedziona, że nie wyrwał jej z jeszcze
jednego snu w którym uprawiała jakiś nieprzyzwoity seks. Krzysiek nieco wcześniej wyprawił ich synka i zawiózł do teściowej. Jej znowu przypadło jechać więc do pracy autobusem. Upał był nie do zniesienia....była zaledwie szósta rano, a już wrzało. Monia udała się do łazienki.
Była całkiem naga i cała mokra. Czuła woń potu, toteż postanowiła wskoczyć pod chłodny prysznic. Gdy chłodna woda oblewała jej rozgrzane ciało wszędzie pojawiła się jej gęsia skórka. Sutki zmalały i stwardniały a Monia zaczęła pieścić je strumieniem wody z prysznica. Było to bardzo przyjemne uczucie....wzmagało jej i tak olbrzymie podniecenie. Mając w planie po raz kolejny dać się przelecieć koledze z pracy dokładnie wypucowała sobie muszelkę, odbycik i całą okolice. Goliła się dzień wcześniej więc tej czynności nie musiała ponawiać. Jej cipka była pozbawiona jakiegokolwiek owłosienia....czyściutka i golutka. W myślach już widziała jak kocha się z Pawłem w jego biurze....jak po raz kolejny ssie mu kutasa a on patrzy na to z niedowierzaniem. Trudno było mu się dziwić....normalnie takie sytuacje się nie zdarzają, że kobieta twoich marzeń nagle wchodzi do twojego biura, zamyka drzwi i proponuje seks. I to całkowicie za darmo, bez żadnych zobowiązań, warunków. Tylko seks....
Mały chujek, znowu się ucieszy – myślała sobie Monika. Nie była z tego szczególnie
zadowolona. Kolega z pracy nie był ani w jej guście, ani w łóżku nie był za dobry. Monika pieprzyła się z nim tylko dlatego, że na chwilę obecną nie miała z kim tego robić. Michała jeszcze nie uwiodła a Krzysiek cały czas ją olewał. Pewnie wolał walić sobie konia wyobrażając sobie jak pierdoli Lilkę. Monia nie raz była świadkiem jak się na nią napalał. Mogła wtedy czytać w jego myślach. Sama często wyobrażała sobie jak ta dwójka się pierdoli, nie wspominając już jej snów w których robili to prawie jak na jawie. Bardzo ją taka myśl podniecała....patrzyć jak mąż pierdoli jej siostrzyczkę a ona się temu przygląda. Monia wiedziała jak podniecająca jest Lilka, łączyła ją przecież z siostrą niesamowita więź. I słodka tajemnica którą były wspólne łóżkowe igraszki. Krzysiek pewnie z chęcią by wysłuchał jednej z takich opowieści, jak za młodu zabawiały się pod prysznicem albo w pokoju gdy były same w domu. Pieściły sobie wtedy i lizały piersi oraz cipki by odkryć co którą najbardziej podnieca. Na początku były to tylko niewinne zabawy, z czasem jednak zaczęły sprawiać im coraz więcej przyjemności i niewinne zabawy przerodziły się w pełne lesbijskie stosunki łącznie z penetracją stref intymnych. Nikt o tym nie wiedział, tylko Lilka z Moniką, które jednak zaprzestały tych praktyk lata temu gdy Monika poznała Krzyśka. Co prawda zrobiły to jeszcze kilka razy gdy Monika się już z nim spotykała, ale było to niczym w porównaniu z częstotliwością ich spotkań przed tym. Teraz jednak dziewczyny na nowo zatęskniły za wspólnymi chwilami. To właśnie przez facetów nabrały ponownie ochoty na siebie. Miały ich trochę dosyć, jeśli chodziło o łóżkowe przyjemności i chciały przeżyć ponownie to co kiedyś gdy zabawiały się wspólnie. Nikt bowiem nie lizał Monice cipki tak jak kiedyś Lilka. A nawet Michał nie pieścił Lilce piersi tak jak robiła to jej siostra. Kobiece pieszczoty były zupełnie inne niż te w wykonaniu mężczyzn i żaden z nich nie był w stanie ich powielić. Monika była strasznie ciekawa jakby wyglądała dziś ich zabawa, po tylu latach seksualnych praktyk i doświadczeń? No cóż, dziś wielki dzień. Urodziny mamy, wszyscy na nich będą oprócz Michała, nad którego nieobecnością Monika strasznie ubolewała. Miał on bowiem nockę w pogotowiu której niestety nie udało mu się zamienić. Szkoda....Monika miała w planie trochę go pokokietować, popodrywać, dyskretnie oczywiście ale i dobitnie, dając mu do zrozumienia, że coraz bardziej i coraz nieprzyzwoiciej się nim interesuje. Niestety znowu będzie musiała z tym poczekać do następnego razu.
Tymczasem pora była najwyższa by zacząć szykować się do pracy. Jako, że miała
zamiar pozwolić Pawłowi ponownie dobrać się do swoich majtek musiała założyć takie które zrobią na nim wrażenie. Dlatego też postawiła na czerwoną koronkę która na majteczkach prześwitywała w najintymniejszym miejscu a na staniku w miejscu sutków. Gdy Paweł zobaczy ją w takiej bieliźnie i dowie się, że założyła ją specjalnie dla niego na sto procent dostanie palpitacji serca. Na górę założyła białą rozpinaną koszulkę z kołnierzykiem i do tego szarą miniówkę od kompletu. Znowu żaden z kolegów nie będzie mógł oderwać od niej wzroku ani przestać myśleć o tym jak pierdolą ją gdzieś w zakładzie. Taaa.....kolejka do jej tyłka była by znacznie dłuższa niż do kasy w biedronce w dzień promocji i Monika doskonale o tym wiedziała. Każdy kolega z pracy marzył o tym by ją przelecieć. Sama ich zresztą prowokowała wyzywającymi ubraniami, zalotnymi spojrzeniami, uśmieszkami, często też pochylała się nad ich biurkami tak by mogli sobie spojrzeć w głąb jej dekoltu. Szczuła ich jak tylko mogła, a potem śmiała się widząc jak się na nią ślinią. Gdy wyszła za mąż wszyscy jęknęli z zawodu, bowiem wcześniej mieli jeszcze nadzieję, że może kiedyś uda im się coś ugrać, że Monika pójdzie do łóżka z którymś z nich zanim zwiąże się z tym jednym facetem. Nic takiego się jednak nie stało....aż do teraz gdy była już kilka lat po ślubie.
W końcu Monika była gotowa do drogi. Do autobusu miała jeszcze jakieś dziesięć
minut więc powoli szykowała się do wyjścia. Schowała telefon i portfel do torebki, pootwierała okna w salonie, kuchni i pokoju synka i chwilę potem wyszła z domu. W autobusie cały czas myślała o koledze Pawle i o tym jak będzie się z nim kochała. Miała nadzieję, że nikt ich nie przyłapie w czasie gdy będą to robić, tak jak nie dawno przyłapali na seksie jej koleżankę która bzykała się na magazynie z innym kolegą. Ona również była mężatką i to ze znacznie dłuższym stażem niż Monika. Miała dwójkę dzieci, chociaż nie była starsza od Moniki, ba nawet była młodsza bo miała chyba ze dwadzieścia pięć lat. Co było jej powodem do złamania małżeńskiej przysięgi wierności, tego Monika nie wiedziała. Mogła się jedynie domyślać, że również jej się nie wiodło w sypialni? Albo po prostu miała ochotę przeżyć dziką przygodę w jakimś nieprzyzwoitym miejscu?
No cóż....szkoda, że jej nie wyszło. Monika jednak nie miała zamiaru popełnić takiego samego błędu i zostać przyłapaną, to była by katastrofa. Ostatnią rzeczą której Monia by chciała to gdyby ktoś wparował do biura Pawła w momencie gdy na przykład ona robiła by mu loda....a na pewno będzie mu go robiła bo już tak dawno nie miała w ustach kutasa, że bała się, że niedługo zapomni w ogóle jak się go obciąga. Nie miała pojęcia jakby się wyplatała z takiej sytuacji, chociaż gdyby przyłapał ich inny kolega Monika mogłaby kupić jego milczenie zapraszając go na przykład do zabawy. W myślach ukazała się jej wizja jak obciąga pałę Pawłowi i w tym samym momencie do jego biura wchodzi inny kolega Darek który urzeczony widokiem obciągającej kutasa Moniki podchodzi do niej i przytyka jej do ust swojego własnego penisa oznajmiając, że jeżeli Monika nie chce aby wszyscy w firmie dowiedzieli się, że jest puszczającą się szmatą, ma natychmiast opierdolić mu laskę. Dojeżdżając do pracy wyobrażała sobie jak robi lody dwóm kolegom. Było to bardzo podniecające aczkolwiek Monika miała nadzieję, że nie będzie zmuszona do takich czynów.
Idąc z przystanku do firmy do której miała jakieś sto metrów, czuła jak jej serce
bije coraz szybciej a w brzuchu czuje przyjemne mrowienie. Wszystko dlatego, że wiedziała, że dzisiejszy dzień będzie wyjątkowy. Świadomie i dobrowolnie zamierzała po raz drugi zdradzić swojego męża. Musiała w końcu nabrać w tym wprawy skoro miała zamiar uwikłać się w długi, namiętny romans z Michałem. Dobrze by było mieć jakieś doświadczenie w sypianiu z innymi mężczyznami zanim zacznie sypiać z nim. Kolega z pracy był zaledwie sprawdzianem jak sumienie Moniki poradzi sobie z małżeńską zdradą a okazało się, że radziło sobie znakomicie. Stosunek Krzyśka do ich współżycia był niezmienny, nadal nie przejawiał ochoty na seks z nią a gdy o nim wspominała od razu się denerwował i wszczynał awantury. Monika przestała więc upominać się o seks i zaczęła szukać go gdzieś indziej. Ze swoją aparycją nie miała z tym większego problemu, każdy facet w pracy jej pragnął, nawet koledzy Krzyśka mu jej zazdrościli.
W końcu Monika dotarła do pracy. Idąc korytarzem mijała biura swoich kolegów
i koleżanek. W pewnym momencie minęła biuro Pawła i poczuła dreszcz przebiegający wzdłuż jej pleców. Przypomniała sobie bowiem co działo się w nim ponad tydzień temu. Po drodze Monia przywitała się z kilkoma kolegami którzy oczywiście mierzyli ją wzrokiem a właściwie to rozbierali ją wzrokiem. Niezmiernie łatwo było czytać ich myśli. Na pewno wyobrażali ją sobie, albo klęczącą między ich nogami, albo odwróconą tyłem z wypiętą dupą i rozłożonymi nogami. W końcu dotarła do swojego biura które było jakby przedsionkiem biura prezesa. To dlatego niemożliwe byłoby uprawianie seksu z Pawłem w swoim biurze. Cały czas ktoś mógł tam wejść albo wyjść. Biuro Pawła posiadało jedynie jedne drzwi które na dodatek można było przekluczyć. Monika miała jednak plan by zminimalizować możliwość bycia nakrytym na gorącym uczynku. Zamierzała poprosić Pawła by został z nią po pracy pod pretekstem jakiejś ważnej sprawy którą miała do załatwienia. Miała dziś trochę pracy toteż zaraz zabrała się do roboty by wyrobić się do końca dnia. Przyjemności postanowiła zostawić sobie na koniec. Bądź co bądź miała w pracy opinię bardzo solidnej pracownicy i zamierzała ją podtrzymywać a nawet i polepszać.
Cały czas była jednak mega napalona, nie mogła przestać myśleć o seksie i o Michale. Szwagier zawładnął jej myślami a ona się w nich zatracała. Pałała do niego coraz dzikszym pożądaniem, dniami i nocami wyobrażając sobie nie tylko jak się z nim kocha, ale jak spędza z nim czas jakby to ona sama była jego kobietą. Tego właśnie pragnęła najbardziej....zostać jego kobietą, nieoficjalnie rzecz jasna, bo oficjalnie była nią jej siostra. Chciała być tą drugą, kochanką spełniającą wszystkie jego zachcianki i marzenia. Zamierzała umożliwić mu sypianie z obiema siostrzyczkami i odczuć na sobie ich dzikość i namiętność w łóżku. Zamierzała konkurować z siostrą o to która lepiej zaspokoi jego potrzeby, do której będzie wracał częściej. Monika była gotowa na wszystko, jej głód seksu był tak wielki, że Monika nie zawaha się przed niczym. Było koło dziesiątej kiedy postanowiła wybrać się do Pawła by naświetlić mu nieco sytuację. Posmarowała usta błyszczykiem i odsłoniła nieco bardziej biust by oczywiście podniecić Pawła możliwie jak najbardziej. Przed jego biurem wzięła jeszcze kilka głębszych wdechów i weszła.....oczywiście bez pukania.
- Cześć Pawełku..... – przywitała go na wejściu słodko się uśmiechając.
- O cześć..... – przywitał ją Paweł a w jego głowie odżyły wspomnienia. Patrząc na Monikę zalała go fala obrazów sprzed ponad tygodnia.
- Co porabiasz? – zapytała podchodząc bliżej i siadając na rogu biurka.
- A nic.....jakieś faktury przeglądam....i takie tam..... – odpowiedział starając się nie gapić w jej biust tak natarczywie. Niestety słabo mu to szło....
- Heheh, nie musisz się krępować.... – zapewniła go Monika widząc jak szuka oczami zaczepki by nie patrzeć się w jej cycki – możesz bez przeszkód się na nie patrzeć.....
- Przepraszam....to silniejsze ode mnie....zwłaszcza po tym jak.....
- Jak ci je pokazałam i dałam się nimi pobawić? – dokończyła za niego.
- Dokładnie.... – Paweł czuł jak jego kutas się podnosi. Czyżby Monika wpadła by po raz kolejny go uszczęśliwić?
- Jednak patrzysz na nie tak jakbyś ich jeszcze nie widział....
- No cóż.....minęło trochę czasu od tamtego zajścia...
- I twierdzisz, że już zapomniałeś jak wyglądają moje piersi?
- Heh....nie da się zapomnieć tak wspaniałego widoku....można jedynie mieć nadzieję na zobaczenie ich raz jeszcze....
- I co.....masz taką nadzieję?
- Cały czas..... – Monika rozważała przez chwilę by rozpiąć bluzkę i spełnić życzenie Pawła by patrzyć jak pożera ją wzrokiem, jak pragnie jej bardziej niż narkoman kolejnej działki.
- Heh.....to pewnie jeśli cię poproszę byś został ze mną po pracy....chyba byś mi nie odmówił?
- Dzisiaj?
- Oczywiście, że dzisiaj głuptasku.....mam dla ciebie pewne zadanie –„zerżnąć mnie jeszcze lepiej niż ostatnio” – dokończyła w myślach.
- A długo nam zejdzie?
- To zależy tylko od ciebie – odrzekła tajemniczo Monika. Chodziło jej głównie o to, że skończą w momencie gdy się spuści....
- No cóż....oczywiście, że zostanę.... – odrzekł licząc, że jak zostaną po pracy wyłącznie sami, Monika uraczy go jakimś seksownym pokazikiem.....może nawet obciągnie mu kutasa? Był zbyt nieśmiały by prosić ją o to samemu. W ogóle Monika bardzo go onieśmielała....była taka piękna.....atrakcyjna.....kipiała wręcz seksem. Miał zamiar jak najszybciej wykonać powierzone mu przez nią zadanie by zasłużyć sobie na ewentualną nagrodę. Nie miał jednak pojęcia, że jego jedynym zadaniem będzie właśnie porządnie zerżnąć swoją przełożoną.
- No to super.....wpadnę do ciebie jak się wszyscy zwiną.... – odrzekła udając się w stronę drzwi wyjściowych.
- A czy będziemy..... – urwał w połowie zdania, nie wiedząc do końca co chciał powiedzieć.
- Znajdziemy i na to chwilkę..... – dokończyła wierząc, że Pawłowi chodziło o coś w rodzaju....”A czy będziemy się pieprzyć?”. Po czym wyszła prezentując na koniec swój krąglutki tyłeczek. Kochając się z nią wcześniej, Paweł wiedział czego się spodziewać. Znał ciepło jej ciała, jego jędrność, miękkość, ruchy. Pozwoliła mu poznać się z tej strony i sprawiła tym samym, że nie mógł przestać o niej myśleć i pożądał jej jeszcze bardziej.
Planował, że gdy następnym razem Monika zaoferuje mu bzykanko, będzie ją pieprzył jeszcze mocniej i szybciej by sprawić jej jak największą rozkosz. Liczył, że w ten sposób Monika zacznie go odwiedzać znacznie częściej. Było to dla niego raczej oczywiste, że dobre rżnięcie zapewni mu łatwiejszy dostęp do jej tyłka. Ale nie wiedział jeszcze dokładnie czym dla Moniki jest to „dobre rżnięcie”? Po pierwszym razie raczej nie zrobił na niej wielkiego wrażenia. Inaczej wróciła by po więcej następnego dnia, skoro była tak niedopieszczona jak mówiła. Gdy już wyszła, Paweł szybko wsadził sobie rękę w spodnie i zaczął pocierać nabrzmiałego wacka przypominając sobie ostatni raz gdy kochał się z Moniką. Przypominając sobie różne sceny z tamtego dnia uzmysłowił sobie, że przecież lizał tej kobiecie odbyt! Wtykał język głęboko w jego wnętrze. Zastanawiał się przy tym co by powiedział na to jej mąż gdyby oznajmił mu, że lizał dupę jego żonie i to ku jej ogromnej uciesze, że podobało jej się to tak bardzo, że w nagrodę obciągała mu kutasa tak długo aż ten spuścił się jej głęboko w gardło. – „Ruchałem twoją śliczną żonkę” – zwracał się w myślach do męża Moni.... – „Ruchałem jej cipę, ssałem ją i zlizywałem z niej soki które puszczała dla mnie. Żadna inna laska nie opierdalała mi chuja tak jak ona. Twoja żona to świetna lodziara....trzeba było widzieć z jaką rozkoszą ssała mi jaja i pałę. Brała ją w całości mówiąc, że nawet tobie tak nie obciąga” – kontynuował monolog podniecając się bardziej z każdą chwilą – „Żebyś słyszał jak jęczała gdy pierdoliłem tą jej wąską pizdę albo gdy lizałem jej odbyt. Swoją drogą, wiedziałeś o tym, że to lubi? Że lubi jak jej facet wylizuje dupsko? Robiłeś to też? Ssałeś jej odbyt gdy się pieprzyliście? Czy może tylko mi na to pozwoliła? Skoro tak to lubi, to może następnym razem przelecę ją w dupę? Anal z twoją żonką będzie pewnie niesamowity. Jej dupka jest tak wąska, że jak wpakuję w nią swojego kutasa to zawyje tak głośno, że usłyszą nas wszyscy dookoła. Nie ważne, że by ją bolało, jebałbym ją mimo wszystko, tak mocno, że przez tydzień nie mogłaby potem usiąść. Zrobiłbym jej w dupie taką dziurę, że mogłaby włożyć w nią sobie całą pięść. A na koniec zalałbym spermą tą jej śliczniutką buźkę łącznie z cyckami które są tak zajebiste, że nie masz pojęcia. Do teraz pamiętam to uczucie gdy pchałem kutasa między te dwie cudowne półkule...”
Nagle przyjemne rozmyślania przerwało mu pukanie do drzwi. Jak się po chwili okazało był to kolega Darek, który wpadł pewnie na pogaduchy. Nie mógł sobie wybrać gorszego momentu – pomyślał sobie Paweł.
- Co tam panie Pawle....
- A nic....robota się pali....
- Widziałem, że nasza seksbomba cię odwiedziła....
- Hahah, seksbomba....no....była na chwilę....
- Nieźle się dziś odstrzeliła....aż się pała podnosi na sam widok....
- Co racja to racja....zwłaszcza jak się pochyla nad tobą przy biurku i możesz zajrzeć w ten cudowny dekolcik.....
- Hohoh, widzę, że miałeś szczęście to zobaczyć....
- Ano.... –„i nie tylko” – dodał w myślach. Kolega Darek nie miał pojęcia, że Paweł nie tylko widział dekolt Moniki. Widział cały jej biust, dotykał go, pieścił. Niestety nie mógł się tym faktem z nim podzielić.
- Heh....powiem ci, że nawet gdyby była moją siostrą czy kuzynką to i tak chciałbym ją przelecieć.... – zwierzył się Darek.
- Hahahah, no kuzynkę to jeszcze rozumiem....ale siostrę?
- No a jak.....taka siostrzyczka warta byłaby tego, żeby z nią zgrzeszyć. A ja grzeszyłbym z nią co noc.
- Hahahah co ty gadasz świrze.....sióstr się nie pierdoli, choćby były nie wiem jak zajebiste.
- A niby czemu nie? Siostra to też kobieta....a jeszcze jakby sama chciała, to dlaczego nie?
- Masz siostrę jakąś?
- No mam.....
- I co? Wyruchałbyś ją?
- Pewnie....gdyby tylko sama tego chciała...
- No to ją zapytaj...
- No właśnie o to chodzi, żeby to ona sama do mnie przyszła.....jak przyjdzie to z chęcią spełnię jej życzenie...
- Ja pierdole.....ale ty masz nagar....
- No co....jeśli chodzi o seks to nie mam żadnych uprzedzeń.
- Właśnie widzę....
- Sam powiedziałeś, że zerżnąłbyś kuzynkę gdyby była chętna....
- No dobra....kuzynka to nie siostra....
- Ale prawie....cipa to cipa....siostry czy kuzynki.....ważne, żeby była ciasna i wilgotna.
- Heheh....no w sumie racja – „Taką właśnie ma Monika” – dodał w myślach. To było dopiero coś, wiedzieć co ma w majtkach Monia. Znać uczucie które towarzyszy wkładaniu kutasa w jej rozgrzaną pochwę.
- Ciekawe jaką ona ma.....
- Kto? Monika?
- Nom....każdy się chyba tu nad tym zastanawia....ciekawe czy jej mężulek spisuje się w łóżku jak należy...
- Któż to wie.... – odrzekł Paweł. On wiedział. Strasznie korciło go by pochwalić się koledze swoimi dokonaniami. Wiedział jednak, że wieść rozeszłaby się momentalnie i wszyscy dowiedzieliby się, że się pieprzyli. Monika by go chyba zamordowała. Jasno dała mu do zrozumienia, że nic nie może się wydać bo jego życie zmieni się w piekło.
- Dobra.....lecę, też mam jeszcze trochę roboty....a tak mi się nie chce, że chuj.
- Hah, mi tak samo.....te faktury już mnie tak wkurwiają, że nie masz pojęcia....
- Nie dziwota....dobra to na razie..... – i Darek wyszedł z biura Pawła.
Czas mijał i powoli dochodziła trzecia. Paweł jak i Monika nie mogli się doczekać
kiedy w końcu wszyscy wyjdą z firmy i zostaną tylko we dwójkę. Często się zdarzało, że w pracy ktoś zostawał po godzinach, żeby wyrobić się z robotą. Gdy w końcu szef opuścił swoje biuro i pożegnał się z Moniką ta odetchnęła z ulgą bowiem mogła zacząć wprowadzać w życie swój plan. W ciągu kolejnych piętnastu minut reszta pracowników również opuszczało już firmę aż w końcu tylko Monika i Paweł zostali sami.
Monice serce waliło jak szalone ponieważ doskonale wiedziała na co miała ochotę. Chciała się pieprzyć....pieprzyć się z Pawłem, który jedynie podejrzewał co Monika zamierza. Był przekonany, że Monika co najwyżej pozwoli mu popatrzyć sobie na jej cycki, może trochę je podotykać. Ona jednak miała zupełnie inne plany. Po raz kolejny miała zamiar dać mu skosztować swojej cipki i possać mu kutasa. Strasznie brakowało jej obciągania, miała w tym spore doświadczenie które jednak mogła stracić przez to, że długo tego nie robiła. W końcu zebrała się w sobie i udała do biura Pawła. Weszła do niego bez pukania. Paweł siedział akurat przy biurku gdy kobieta jego marzeń zaszczyciła go swoją obecnością. Poczuł jak krew napływała mu do kutasa który zaczął się powiększać. Wiedział bowiem co się stanie gdy Monika dobierze się do jego portek.
- No....już jestem – odrzekła, rzucając na biurko kilka segregatorów.
- Hohoh....widzę, że czeka nas trochę pracy.... – odrzekł Paweł patrząc na tę stertę.
- Nom....tak jak mówiłam....
- Nieźle.....co z tym robimy?
- Trzeba to posegregować....według kilku kryteriów....czasy realizacji, daty ważności, takie tam....
- Ojej....będzie z kilka godzin....
- Nom.... – odrzekła Monia podchodząc do kolegi – wiem, że ci się nie chce....ale może uda mi się cię nieco zmotywować.... - po tych słowach Monika uklęknęła przed nim na ziemi i zaczęła grzebać przy jego kroczu. Najpierw przez spodnie zaczęła ręką masować mu penisa, który jak się spodziewała był już nieźle rozbudzony – A cóż to? Ledwo przyszłam a ty już stawiasz namiot?
- Ah, przypomniało mi się jak ostatnio weszłaś tak do mojego biura. Przeżyłem wtedy najwspanialsze chwile swojego życia.
- Ojej.....właśnie ze mną?
- Właśnie z tobą....
- Schlebiasz mi Pawełku....aż tak cię podniecam?
- Nic mnie tak nie podnieca jak ty Monika.... – przyznał się gdy ona rozpinała mu rozporek w celu wydobycia na wierzch jego przyrodzenia – A najbardziej podnieca mnie to, że mimo tego, że masz męża to postanowiłaś dać mi skosztować tego co na co mógł liczyć tylko on.
- No widzisz.....chujowa ze mnie żona heheh.....
- Czyli nadal cię tak zaniedbuje?
- Gdyby było inaczej nie klęczałabym właśnie przed tobą..... – wyjaśniła koledze w końcu wydostając jego wacka na wierzch.
- O jaaa....nie wierzę, że znowu to robimy..... – rzekł gdy Monika zaczęła masować mu członek ręką. Zaraz pewnie wsadzi go sobie do buzi i zacznie go ssać – myślał sobie.
- Myślałeś, że na jednej przygodzie się skończy?
- No cóż....miałem szczerą nadzieję, że nie.... – „Zamknij się w końcu i weź go do ryja dziwko” – krzyczał do niej w myślach. Cały czas myślał o jej mężu który siedział sobie w pracy czy w domu nie podejrzewając, że jego niewierna żoneczka bierze się za ssanie jego pały.
- Jak ci zrobię teraz loda.....to będziesz mógł się skupić potem na robocie? – zapytała nagle Monika.
- Eeee.....myślę, że tak.....a dlaczego pytasz?
- Bo nie chcę, żebyś myślał ciągle o mojej cipie zamiast o tym co mamy zrobić. Jak coś schrzanimy to szef da nam popalić.
- Yyyyyy...... – Paweł nie wiedział co powiedzieć. Monika widząc wahanie na jego twarzy postanowiła dłużej nie czekać. Gdy on się wciąż zastanawiał, ona zaczęła lizać główkę jego penisa czubkiem swojego gorącego języczka. Pawła aż przeszedł dreszcz gdy poczuł na kutasie język Moniki. Chwilę potem sytuacja nabrała większego tempa ponieważ Monika nareszcie wzięła w usta główkę Pawłowego kutasa. Ssała ją i lizała i nie czuła żadnych wyrzutów sumienia w związku z tym, że właśnie po raz kolejny zdradza męża z innym facetem. Skoro on nie chciał dbać o jej potrzeby zrobi to jej kolega. Taki który od zawsze marzył by się z nią przespać i doceni każdą chwilę z nią spędzoną. To dlatego Monika robiła loda Pawłowi z taką przyjemnością. Nie tylko dlatego, że dawno tego nie robiła, ale dlatego, że sprawiła, że Paweł czuł się jakby wygrał na loterii. Krzysiek już dawno przestał doceniać walory swojej pięknej żony. Traktował ją oschle i nieczule.
- O mój boże.... – wysapał Paweł patrząc jak Monika pochłania jego kutasa po same jaja a potem wypluwa na niego zebraną ślinę. Tę następnie wcierała z powrotem w jego drąga.
- Dobrze ci mój drogi? Cieszysz się, że znowu ci obciągam?
- I to jak Monia.....jestem teraz najszczęśliwszym facetem na świecie....i to wszystko dzięki tobie....
- Dlatego, że ssę ci wacka?
- Dlatego, że robisz to mimo iż nie powinnaś....
- Jak to....uważasz, że nie powinnam tego robić?
- No w zasadzie to chyba nie....prawda? Tak sobie teraz myślę, że gdybym ja miał żonę która po ślubie sypiałaby z innymi facetami....
- Ja robię to właśnie dlatego, że mój mąż przestał ze mną sypiać....więc jak się kiedyś ożenisz to pamiętaj, żeby nie iść w jego ślady....bo wtedy będziesz mógł być prawie pewny, że twoja żona znajdzie się na moim miejscu. No chyba, że nie będzie jej zależało na seksie....są też takie kobiety....mało, ale są.
- Heh...nie zrozum mnie źle....ja nie mam ci za złe tego, że zdradzasz męża. Gdzieżbym mógł. Jestem wdzięczny Bogu za to, że to zrobiłaś....przecież spełniłaś tym samym moje największe marzenie.
- No to może skupmy się na tym spełnianiu twojego marzenia....zamiast na filozofowaniu....
- Masz rację.... – przyznał Paweł który postanowił, że się zamknie i wróci do podziwiania Moniki w akcji.....a była ona wartka niczym nurt rzeki. Monika wpychała sobie do gardła całego penisa krztusząc się co chwilę i roniąc łzy. Wypluwała na niego mnóstwo śliny, także na spodnie Pawła, czym ten w ogóle się nie przejmował. W pewnym momencie Paweł chwycił Monikę za głowę, wplatając palce w jej mięciutkie i delikatne włosy. Widząc, że Monika lubi ostre obciąganie zaczął ruszać biodrami gdy ta miała go głęboko w gardle.
W tym celu wstał nawet z wygodnego fotela i teraz trzymając ją za głowę zaczął co prawda trochę nieśmiało ale zwyczajnie pieprzyć ją w buzię. Z każdą chwilą jego ruchy stawały się coraz płynniejsze i coraz głębsze. Monika klęczała jedynie z szeroko otwartymi ustami pozwalając Pawłowi na swobodną penetrację swojego gardła. Podczas gdy on wpychał go tam coraz mocniej i głębiej, Monika zaczęła się rozbierać. Zdjęła koszulkę już i tak upaćkaną od wyciekającej z jej ust śliny a po chwili zabrała się za odpinanie stanika. Gdy tylko go zdjęła i rzuciła w kąt Paweł od razu przerwał posuwanie twarzy Moni by móc podziwiać to przepiękne zjawisko jakim były jej nagie piersi. Gdy tak na nie patrzył, Monika chwyciła w rękę jego kutasa i zaczęła go energicznie walić.
- Widzę, że spodobało ci się jebanie mnie w twarz, co? – zagadnęła wypluwając wciąż zbierającą się ślinę na swój nagi biust.
- Tobie chyba też się to spodobało, zważywszy, że tak ochoczo otwierałaś usta....
- Hah....musisz wiedzieć mój drogi, że mi zawsze się to podobało....uwielbiam kiedy facet pcha mi kutasa głęboko w gardło....
- Każdy facet?
- Nie....nie każdy....ten z którym akurat się pieprzę....
- Heheh....ekstra.... – odrzekł Paweł a Monika trzymając go za kutasa przyłożyła go do swojej klatki piersiowej między obie piersi i docisnęła je do siebie.
- A teraz pierdol moje cycki..... – nakazała mu – pierdol te wielkie cyce....tak jak lubisz....bo lubisz je pieprzyć co nie? Trzymać swoją nabrzmiałą pałę między nimi i pieprzyć je tak jakbyś pieprzył moją cipkę....
- Ohh taaaak Monika...... – odrzekł po czym zaczął ponownie ruszać biodrami. Piersi Moniki tak cudownie otulały jego pałę....cóż to było za uczucie. Trwało to dłuższą chwilę a po niej Monika znowu wzięła kutasa w usta i zaczęła go obciągać. Nie tylko pieściła go ustami ale i ręką. Paweł czuł zbliżający się orgazm. Przez chwilę miał ochotę bez ostrzeżenia wystrzelić w gardło Moniki by zobaczyć jak ta krztusi się i dławi jego spermą ale bał się jej reakcji. Mogłoby się jej to nie spodobać chociaż Paweł miał przeczucie, że Monikę kręcą takie właśnie numery, ostatnio przecież też doszedł w jej buzi. Patrząc jak ta piękność robi mu loda klęcząc u jego stóp postanowił zebrać się na odwagę i oddać wytrysk głęboko w jej gardle. Sam zaczął ruszać biodrami dopasowując swoje ruchy do jej własnych. Miał tylko nadzieję, że Monika nie wyjmie go z ust przedwcześnie bo wtedy wystrzeli prosto na jej piękną twarz.
Monia oczywiście wiedziała co się święci. Paweł nie wytrzymałby tak długo będąc tak napalonym. Spodziewała się, że niebawem poinformuje ją o zbliżającym się wytrysku. Jakież było jej zdziwienie gdy bez żadnego ostrzeżenia kutas Pawła zaczął wylewać gorące porcje spermy wgłąb jej gardła! Pierwszych dwóch nie musiała nawet połykać, od razu poleciały przełykiem prosto do żołądka. Paweł zawył z rozkoszy trzymając kutasa głęboko w gardle Moniki pompując w nie swoje nasienie. Monika była zaskoczona ale spodziewała się podobnego zakończenia tej sytuacji. Pozwoliła Pawłowi na jego mały triumf i bez szemrania wypiła całą jego spermę którą w nią wpompował. Nawet gdy sperma przestała już lecieć, Monika dalej robiła Pawłowi loda jakby mając nadzieje, że za chwilę znowu się w nią spuści.
Paweł natomiast nie mógł się otrząsnąć z faktu, że Monika mimo iż była mężatką potrafiła już nie tylko zrobić loda innemu facetowi ale też była w stanie przyjąć w usta jego wytrysk. Jakaż była by reakcja jej męża gdyby Paweł powiedział mu, że jego żona nie tylko obciągała mu kutasa ale i łykała jego spermę?
- Wow.....ciekawe co by na to powiedział twój mąż.....gdyby dowiedział się, że piłaś spermę z mojego kutasa.....
- Skoro jesteś tego taki ciekaw, to idź i się go zapytaj? – odrzekła Monika wyciągając tegoż kutasa z ust – swoją drogą następnym razem lepiej mnie uprzedź zanim postanowisz się we mnie zlać....
- Chciałem ci zrobić niespodziankę.....podobno lubisz takie.....
- Bo lubię.....ale myślałam, że zechcesz mnie najpierw bzyknąć zanim się spuścisz....a teraz pewnie szybko ci nie stanie.....szkoda....miałam nadzieję, że odwiedzisz moją cipkę i porządnie się nią zajmiesz....wiesz....zrobisz ze mną to czego nie robi mój mąż.... wczujesz się w jego rolę....spoglądając na mnie stwierdzisz, że należę teraz do ciebie i możesz ze mną zrobić co tylko zechcesz....ale chyba będę musiała obejść się smakiem....
- No coś ty.....myślisz, że po jednym razie nie będę już miał siły na następny?
- No nie wiem.....a będziesz?
- Choćby zaraz....działasz na mnie tak, że już mi staje na myśl o tym co powiedziałaś..... naprawdę mówiłaś serio? O zostaniu twoim mężem?
- Oczywiście.....chcę byś teraz traktował mnie jakbym była twoją żoną....nie kogoś innego....tylko twoją.....do tego bardzo napaloną i spragnioną twojego kutaska.... – Paweł dostawał prawdziwej palpitacji serca słuchając słów Moniki. Wiedział, że to tylko taka gierka mająca na celu jak najbardziej go podniecić, ale działała ona w stu procentach. Paweł był już gotowy na następny etap. Chciał posiąść swoją piękną, przyszywaną żonę....tu i teraz....w tym momencie.....zatopić twarz w jej pięknych, wielkich piersiach a kutasa w wąskiej, gorącej cipce....chciał się z nią kochać w poczuciu, że należy do niego....nikogo innego tylko do niego.....”Jestem twoja Pawełku....tylko twoja.....zrób ze mną co tylko zechcesz” – mówiła do niego w jego myślach.
- Zróbmy to..... – oznajmił nagle – Zróbmy to teraz....kochajmy się tutaj na tym biurku.... – zaproponował podchodząc do Moniki i chwytając w ręce jej boskie piersi. Zaczął je ugniatać, zachłannie, bardzo zachłannie. Ściskał i wykręcał jej sutki sprawiając jej tym samym olbrzymią rozkosz. Tego wszystkiego właśnie tak bardzo jej brakowało, żeby ktoś wziął jej ciało....pieścił je na wszystkie możliwe sposoby, żeby w końcu posiąść je....raz za razem. Pieszczoty Pawła sprawiały, że Monika miała coraz większą ochotę zdjąć spódniczkę i majtki i wypiąć się przy biurku, pozwolić mu spenetrować swoją dziurkę która krzyczała o to już od dawna.
- Tak ci spieszno do mojej cipki? – zapytała gdy Paweł przeszedł do lizania i ssania jej piersi – nie martw się....dostaniesz ją dziś.....nic ci w tym nie przeszkodzi....ale najpierw mamy coś do zrobienia.....skończmy to a obiecuję ci, że potem zrobisz z moją cipką co tylko będziesz chciał....słyszysz? Co tylko będziesz chciał....
- Wszystko....naprawdę?
- Oczywiście.....przecież jestem teraz twoją żoną....zapomniałeś? Ta cipka..... – Monia złapała się za nią przez spódniczkę – jest teraz twoja..... – Monika wiedziała, że trochę przegięła z tymi tekstami, ale za bardzo ją bawiły reakcje Pawła gdy kazała mu się traktować jak żonę by przestać. Chłopak był w niebo wzięty mogąc oglądać ją nago, dotykać jej nagiego ciała, a gdy ssała mu kutasa pozwalając na wytrysk w swoich cudownych ustach....sama chyba nie miała słów na opisanie jego uczuć. Musiał naprawdę jej pragnąć....pewnie tak samo jak ona pragnęła Michała...albo i bardziej.... było to trochę niebezpieczne bo łatwo mogło przerodzić się w jakąś obsesję. Chociaż Monika już dawno stwierdziła, że ją ma na punkcie szwagra który wypełniał jej myśli, marzenia i sny. Paweł był tylko zapychaczem, słodkim co prawda, ale nic nie znaczącym. Jego zadaniem było jedynie zaspokojenie jej ogromnych potrzeb tak by nie zwariowała.
- Uwielbiam gdy tak mówisz..... – przyznał Paweł.
- Widzę....ale teraz robimy przerwę i bierzemy się do roboty....później będzie czas na harce...
- Jeśli starczy tego czasu heh.....
- Nie martw się.....nie wyjdę z tego biura dopóki mnie porządnie nie wyruchasz.....bo głównie po to tutaj przyszłam....czekałam na to cały dzień i nic mnie nie powstrzyma przed sprawieniem ci tej przyjemności byś po raz kolejny mnie przeleciał. Pragnę tego tak samo jak ty....ale wszystko ma swoją cenę....więc najpierw to zrobimy a potem obiecuję ci, że sprawię byś długo nie zapomniał tego popołudnia.
- No dobrze.....w takim razie bierzmy się do roboty....
- Zuch chłopak! – pochwaliła go Monika i podniosła z ziemi koszulkę którą następnie z powrotem włożyła. Stanik oczywiście olała zostawiając go w kącie w który go rzuciła. Oboje się spięli i robota aż wrzała. Co pół godziny robili krótkie przerwy w których Monika motywowała Pawła do pracy oczywiście w nie inny sposób jak robiąc mu loda. W ciągu dwóch kolejnych godzin, ssała mu cztery razy. Jeszcze nigdy w ciągu jednego dnia nie robiła tego tyle razy, to był jej nowy rekord, a dzień się jeszcze nie kończył. Paweł czuł się jak w niebie. Chciałby by ten dzień trwał w nieskończoność. Cóż mogło być wspanialszego od pracy z Moniką która co kilkadziesiąt minut dobierała mu się do portek i obciągała laskę. W pewnym momencie gdy po raz kolejny klęczała przed Pawłem z jego kutasem w ustach, w jej torebce zaczął dzwonić telefon. Monia przerwała na moment swoje zajęcie i wyjęła go z torebki. Dzwonił jej mąż.
- To Krzysiek..... – poinformowała Pawła.
- Nie do wiary....twój mąż dzwoni gdy ty w najlepsze ciągniesz mi druta....
- Muszę odebrać....tylko bądź cicho proszę.....
- No jasne.....nie chcielibyśmy przecież, żeby twój mąż dowiedział się, że się pieprzymy....
- Otóż to....dobra cisza.... – ucięła Monika i odebrała telefon – Halo? No cześć kochanie....no nie wiem kiedy....jestem jeszcze w pracy.....mam kupę roboty a do jutra muszę się wyrobić.... – Paweł słuchając jak Monika rozmawia z mężem zaczął walić sobie konia nie mogąc uwierzyć, że jest świadkiem tak podniecającej sytuacji. Monika rozmawiała z mężem przez telefon mówiąc mu, że pracuje a w rzeczywistości klęczała przed kolegą z pracy zabawiając się jego kutasem – myślę, że jeszcze z godzinkę, góra dwie mi zejdzie.... – oznajmiła mężowi spoglądając zalotnie na Pawła którego penis znajdował się pięć centymetrów od jej twarzy.
Gdy przez chwilę Krzysiek coś mówił a Monika słuchała, wykorzystał ten moment i zaczął podsuwać jej pałę pod twarz. Monika otworzyła szeroko usta pozwalając mu tym samym wprowadzić z nie kutasa. Zrobił to natychmiast i to prawie po same jaja. Ooooo taaaaakkkkk....Monika ssała mu kutasa podczas rozmowy z mężem!!!! Robiła to z takim spokojem, z taką lekkością jakby było to czymś naturalnym. W końcu musiała odpowiedzieć i wtedy Paweł chwycił ją za głowę i przytknął jeszcze bardziej wpychając kutasa najgłębiej jak tylko się dało. „Masz go teraz ciągnąć a nie rozmawiać szmato!!” – mówił do niej w myślach. „Pogadasz sobie z mężusiem w domu jak już mi obciągniesz.....słyszysz kurwo....” – kontynuował podniecający monolog. Po chwili jednak Monika przygryzła mu kutas zębami, dając mu do zrozumienia, że ma go wyciągnąć. Spojrzała nawet na niego groźnie, i Paweł zrozumiał, że chyba przesadził – No nie czekaj z obiadem....ja sobie później odgrzeję....no....tak tak.....nie no sama siedzę..... – kłamała uśmiechając się do Pawła.... – Nie nie....nie musisz po mnie przyjeżdżać, mam bilet przecież.....A jak tam Antoś? – Monia pytała o synka o którym Paweł zapomniał, że miała. W domu mąż i dziecko a ona w najlepsze daje dupy koledze w pracy – a dużo zjadł? Ahaa......no dobra.....ok....to jak się uwinę to dam ci znać.....no....dobra....no to pa.....papapa..... – i rozłączyła się. Przypomniało jej się, że przecież dziś są urodziny mamy i około dziewiętnastej mieli tam jechać, razem z Lilką. Dochodziła już piąta a Monika w najlepsze zabawiała się z Pawełkiem zamiast skupić się na pracy. Ten z kolei wciąż był w szoku po tym jak ona bawiła się jego kutasem podczas rozmowy telefonicznej z własnym mężem.
Dobrze, że nie rozmawiali na skype’ie bo mógłby się facet trochę zdziwić gdyby włączył kamerkę a tam żona a przy jej twarzy sterczy kutas jakiegoś faceta. No cóż Monika nie miała uprzedzeń co do dawania dupy innym facetom mimo, że była mężatką. Kutas to kutas....męża czy kolegi....najlepszy długi i gruby. Tymczasem stwierdziła, że pora nieco przyspieszyć bieg wydarzeń.
- Nie siadaj proszę..... – poleciła Pawłowi gdy ten chciał spocząć na swoim fotelu. Monika miała inne plany.... – dokończymy tę resztę jutro – miała na myśli oczywiście dokumenty nie seks. Po raz kolejny już dziś, chyba szósty czy siódmy zaczęła robić Pawłowi laskę. Ten podziwiał jak jej cudowne usta oplatają jego kutasa, nie mógł oderwać od niej wzroku. Kobieta której pragnął od zawsze klęczała u jego stóp i ssała mu członka a widząc jak podciąga do góry spódniczkę, doszedł do wniosku, że zaraz nastąpi punkt kulminacyjny tego spotkania.
- Ohhhh.....uwielbiam sposób w jaki go obciągasz Monia..... – wysapał Paweł – mógłbym tak patrzeć jak to robisz całymi dniami.... – nagle naszła go pewna myśl – a może pozwolisz nagrać mi telefonem chociaż momencik? Tak, żebym mógł to sobie puszczać w domu za każdym razem gdy najdzie mnie ochota by zobaczyć jak to robisz?
- Nie ma mowy..... – kategorycznie odmówiła Monika – nie ma żadnego nagrywania, robienia zdjęć ani nic podobnego. Niech by ktoś to potem zobaczył....
- Przecież nikomu bym tego nie pokazał..... – tłumaczył Paweł.
- Nic z tego....nie będę się nagrywała jak robię loda obcemu facetowi.....jeszcze by ci kiedyś przyszło na myśl, żeby wysłać go mojemu mężowi....
- A niby czemu miałbym mu go wysyłać?
- A jak kiedyś będziesz miał na mnie ochotę i ci odmówię? Nie spróbowałbyś mnie wtedy zaszantażować takim filmikiem? Dawaj dupy albo twój mąż zobaczy jak ssałaś mi pałę?
- Wiesz, że nigdy bym tego nie zrobił....
- A ja nigdy bym się nie dała sfilmować podczas seksu z obcym facetem..... – ucięła rozmowę wstając i podchodząc do biurka. Stanęła przy nim tyłem, wypinając tyłek w stronę Pawła – A teraz chodź.....pora dać swojej tymczasowej żonce to na co cały dzień czekała.... – jako zachętę chwyciła się za pośladek i odchyliła go, by kolega ujrzał jej gorące krocze.
- Oczywiście....kochanie.... – Paweł poczuł się do roli męża Moniki. Przez chwilę przyglądał się jej boskiej dupci okolonej czarnymi, koronkowymi majteczkami. Wyglądała tak apetycznie, gotowa by ją schrupać – Mówiłem ci już, że twój tyłek jest po prostu zajebisty?!!
- Mówiłeś to ostatnim razem, tuż przed tym jak wbiłeś się w niego całą swoją głową i zacząłeś wylizywać moje szparki....
- Chcesz, bym i dziś ci je wylizał?
- Liczę na to....od samego rana czekam na tę chwilę....cały dzień wyobrażałam sobie jak wtykasz swój język głęboko w moją cipę....
- Mam nadzieję, że puściła mnóstwo soczków które będę mógł wylizać....
- Ohh, myślę, że się nie zawiedziesz..... – odrzekła Monia kiedy Paweł chwycił jej majtki i pociągnął w dół. Od razu chwycił ją za pośladki i szeroko je rozchylił, nie mogąc się już doczekać by w końcu ujrzeć cipkę i dupcię Moni. Obie szparki wyglądały tak samo pięknie jak ostatnio.
- Wooow......coś niesamowitego..... – odrzekł uraczony widokiem szparek Moniki.
- Heh.....jakie to uczucie widzieć mnie w takiej pozycji po raz kolejny?
- Cudowne Monika, cudowne.....zwłaszcza, że mogę cię w takiej pozycji oglądać jako jedyny poza twoim mężem....to chyba największa frajda....
- To teraz spraw mi frajdę.....i – Monika nie dokończyła ponieważ w tym samym momencie Paweł wbił się buzią między jej pośladki.
Od razu nacelował się ustami na jej cipkę i zaczął ją lizać wodząc językiem po całej jej powierzchni. Spijał zachłannie wszystkie soczki jakie wydzielała a było ich coraz więcej w miarę jak Monika coraz bardziej się podniecała. Cudownie było znowu czuć jej smak. Paweł stwierdził nawet, że pomału zaczyna nabierać doświadczenia w lizaniu cipy Monice. Robił to już w końcu drugi raz.
- Oh, ohhh..... – Monika zaczęła lekko postękiwać. Jej ciało było tak bardzo spragnione pieszczot, że byle dotyk w miejscu intymnym sprawiał jej niesamowitą rozkosz. A teraz kolega tkwił całą buzią między jej nogami i wylizywał ją w całym kroku. Było jej błogo, zwłaszcza gdy język Pawła zahaczał o jej łechtaczkę, chociaż bardziej przypadkiem niż intencjonalnie. Musiała jednak przyznać, że szło mu to lepiej niż ostatnio, widać wyciągnął jakieś wnioski.
Po chwili poczuła jak język Pawła wdziera się do wnętrza jej muszelki i na jej twarzy pojawił się szeroki uśmiech ponieważ tego uczucia nie mogła doczekać się najbardziej. Jej podniecenie wzmogło się dziesięciokrotnie. Zresztą nie tylko jej, Paweł miał ochotę spuścić się na podłogę na myśl o tym, że wpycha język głęboko w pochwę Moniki. Jej soki były przepyszne, mógłby je spijać w nieskończoność.
- Nie mogę już dłużej czekać..... – odrzekł przerywając penetrację cipki Moniki językiem. Wstał i przyłożył nabrzmiałego jak nigdy kutasa do miejsca z którego przed chwilą wyjął język. Monika poczuła jak główka jego penisa wdziera się w jej cipkę.
- Nareszcie..... – szepnęła bardziej do siebie niż do partnera. Jego kutas szybko się w niej zagłębiał mimo iż była dość wąska. Wkrótce miała go w sobie całego.
- Ohhh.....zapomniałem już jaka jesteś wąziutka....
- No wiesz mój drogi....jak mogłeś o tym zapomnieć....w końcu tylko ty masz do mnie dostęp.
- Czyli uważasz, że to moja wina, że jesteś taka wąska?
- Nie, uważam, że to w twoich rękach jest by ten fakt zmienić....rozepchaj mnie....chcę, żebyś wyrobił mi tam niezłą dziurkę....
- Z przyjemnością.....chociaż osobiście uważam, że taka wąska szparka jest o wiele lepsza....
- Mam już wąską szparkę.....chcę mieć też jedną szerszą....
- Masz na myśli swój tyłek?
- Oczywiście głuptasie....już zapomniałeś jak ostatnio wbijałeś mi w niego swój języczek?
- Nie da się o tym zapomnieć....zwłaszcza, że nigdy wcześniej tego nie robiłem....twoja dupcia była pierwszą jaką lizałem....
- A chciałbyś by była też pierwszą jaką przelecisz?
- Heheh....no co ty.....chciałabyś, żebym przeleciał cię w dupę? – zapytał z niedowierzaniem.
- Hmmm....może......kiedyś..... – odrzekła tajemniczo.
- Nie miałem pojęcia, że to lubisz.....
- Nie wszystkie kobiety są przekonane, że dupcia służy wyłącznie do jednego. Ja na przykład uwielbiam gdy facet wpycha mi w nią swojego kutasa...
- Rozumiem, że masz przez to na myśli swojego męża?
- No tak – skłamała – Do tej pory tylko on posuwał mój tyłeczek – było to bardziej marzenie niż stwierdzenie, ponieważ Krzysiek nigdy nie pieprzył Moni w dupę. Ona tego pragnęła, ale jemu jakoś to nie pasiło.
- Szczęściarz z niego....
- Tak uważasz?
- No ba.....kochać się z tobą to jedno....ale sprawić byś pozwoliła przelecieć się w dupcię to już zupełnie inna bajka....mogę się tylko domyślać jak ciężko jest sobie na taki zaszczyt zasłużyć....
- Ciężko..... – zgodziła się Monika – ale uwierz mi, że warto się starać....
- Chcesz powiedzieć, że miałbym szansę przelecieć cię kiedyś w dupę?
- Oczywiście, że tak.....przecież jesteś jedynym facetem z którym się bzykam!
- A co musiałbym zrobić, żeby zasłużyć sobie na twój tyłeczek?
- Pieprzyć mnie ze wszystkich sił! – odrzekła piorunując go wzrokiem – Im dłużej i szybciej tym prędzej wyrobisz sobie drogę do mojej dupci. A wtedy jako jedyny na świecie będziesz mógł się pochwalić tym, że mnie w ją jebałeś.....
- Szkoda tylko, że nie będę mógł nikomu o tym opowiedzieć.....
- Jeśli nie chcesz skandalu w firmie....to radzę tego nie robić....
- Mam jeszcze innych znajomych.....poza firmą....takich którzy nawet cię nie znają....
- No to im chyba nie ma sensu tego opowiadać, ponieważ nie zrobi to na nich takiego wrażenia jakie zrobiłoby na kolegach z pracy....prawda?
- Nom....chyba masz rację....
- Poza tym wolę, żeby nasz mały koleżeński układ pozostał naszą tajemnicą.....
- Rozumiem.... – odrzekł Paweł wyjmując kutasa z pochwy Moniki tylko po to by móc zatopić go w niej od nowa. Nie wierzył, że jeszcze kiedyś będzie miał okazję to zrobić, a jednak, Monika spełniła jego życzenie, doskonale wiedząc, że liczył na więcej niż tylko jeden numerek. Ona także nie miała zamiaru poprzestać na jednym stosunku. Skoro już raz zbeszcześciła swoją cipkę wpuszczając do niej obcego chuja to mogła to zrobić i drugi, i trzeci....i taki miała zamiar.
Paweł kilkakrotnie wchodził i wychodził z jej pochwy przyglądając się jej wnikliwie
za każdym razem jak się zachowuje gdy wpycha w nią swojego kutasa. Była ciasna i wąska, nawet dla jego średniej grubości penisa, ale to tylko potęgowało wrażenia z posuwania jej. Wewnątrz była wilgotna i gorąca, cała pulsowała. Czuć było każdy nawet najdrobniejszy jej skurcz. Pawła niesamowicie to podniecało. Wszyscy kumple z którymi do tej pory jedynie napalał się na Monikę i z którymi wymieniał opinie na temat co zrobili by z nią w łóżku byli już w swoich domach robiąc cokolwiek tam robili, nie mając absolutnie żadnego pojęcia o tym, że on właśnie odbierał nagrodę główną jaką był dla niego seks z Moniką. Stała przed nim z wypiętym tyłkiem a on posuwał jej cudownie wąziutką cipkę a zanim to zrobił chyba z sześć czy siedem razy z przerwami robiła mu loda i to raz z połykiem. Właśnie tak proszę państwa, Monika nie tylko dawała mu dupy, chociaż teoretycznie na tym jej tylko zależało, na seksie. Nie musiała ani ssać mu kutasa ani tym bardziej jako mężatka pozwalać mu na wytryski w jej gardło. Robiła to jednak nie kryjąc przy tym olbrzymiej satysfakcji. Paweł nie narzekał. Cóż mogło być lepszego od seksu z Moniką i patrzeniem na koniec jak spija jego spermę gdy spuszcza się jej w gardło?
- No dalej ogierku – przerwała nagle jego rozmyślania Monia – przestań się ze mną drażnić i zacznij w końcu posuwać.... – ponagliła go – nie mamy przecież całego dnia....
- A szkoda.... – odrzekł przyspieszając ruchy bioder. Chwycił Monikę za pośladki i mocno je ścisnął. Były tak jędrne, że nie mógł wyjść z podziwu. Cudownie było pieścić jej dupę, nadawała się do tego idealnie. Wpychając kutasa w jej pochwę zawsze dociskał go do końca by zetknąc swoje podbrzusze z jej tyłeczkiem. Klaskały wtedy dźwięcznie obijane o siebie i jego ciało. Całości dopełniała jej brązowa dziurka którą Monika obiecała mu w zamian za dobre sprawowanie. Ruchać w dupę Monikę....cóż to będzie za wydarzenie. Wkładać kutasa w odbyt najcudowniejszej i najseksowniejszej kobiecie na świecie za jaką uważał Monikę będzie zwieńczeniem jego marzeń.
- Ohh....ohhhh.....mmmhmmmm..... – stękała Monika gdy ruchy kutasa Pawła przybierały na tempie. Roskosz jaka płynęła przez jej ciało wzmagała z każdą chwilą. Cudownie było znowu to odczuwać, czuć się potrzebną choćby nawet koledze z pracy. Liczyło się tylko to, że uprawiała seks i otrzymywała całą tę gamę rozkoszy która płynęła z faktu jego uprawiania. Nie czuła jej już od tak dawna. Od prawie dwóch lat odbyła jedynie kilka stosunków z mężem. Teraz odbywała drugi z kolegą z pracy.
- O to właśnie ci chodziło..... – zwrócił się do niej jeszcze bardziej przyspieszając swoje ruchy, wyprowadzając ją tym samym na skraj orgazmu – Tak właśnie mam cię pieprzyć?
- Yhmmm.....właśnie tak kochanie – zwróciła się do niego – Ohh.....ohhhh..... – stękała co chwilę – właśnie o to mi chodziło, tak masz mnie pierdolić.....za każdym razem....
- Czyli jednak lubisz ostre rżnięcie.... – stwierdził – pewnie nie byłabyś taka wąska gdyby twój mężuś dobrze cię traktował....
- Może właśnie dlatego, że jest moim mężem to pierdolił mnie kulturalnie....ty nie musisz tego robić....możesz mnie pieprzyć jak dziwkę z ulicy....właśnie tak jak teraz....szybko i mocno....tak właśnie lubię być rżnięta.....słyszysz mnie?
- Oh słyszę..... – odrzekł Paweł chwytając ją za włosy i ciągnąc do tyłu – chociaż nie masz nic wspólnego z dziwką z ulicy to będę cię tak traktował.....skoro tak sobie życzysz....
- Hahah....jakby nie patrzeć to jestem już dziwką..... – stwierdziła Monika – rucham się z obcym facetem, ohhhhh....tyle, że nie za pieniądze.... – Pawła niesamowicie podniecały słowa Moniki przeplatane z jej jękami.
- Dziwki to są w burdelach i na ulicach..... – tłumaczył jej Paweł.
- To kim ja według ciebie jestem, hmm?
- Kobietą w potrzebie.....niczym więcej.....kobietą w potrzebie. A mi przyszło w udziale tę potrzebę zaspokoić....
- Heheheh.....zgrabnie to wydumałeś....muszę przyznać....a tak przy okazji....to świetnie ci to idzie.... – pochwaliła go Monika – może zmienimy pozycję, hmm? Na pewno trochę się zmęczyłeś? – po tych słowach Monika wyswobodziła się i odwróciła przodem do Pawła. Zdjęła koszulkę tak by żadne ubranie nie krępowało jej ciała i padła Pawłowi do stóp po raz kolejny już biorąc jego kutasa do ust.
Nie przeszkadzało jej to, że cały był upaćkany jej sokami, ssała go i lizała z taką samą zaciekłością. Była mistrzynią tej gry. Doskonale wiedziała jak sprawić facetowi przyjemność, co zrobić, żeby nigdy nie zapomniał odbytego z nią stosunku.
- Ohhhh...... – wysapał gdy wepchnęła go całkowicie w swe gardło. Jej nos i usta zetknęły się z jego brzuchem.
- Tylko mi się jeszcze nie spuszczaj..... – ostrzegła go żartobliwie – nie skończyłeś jeszcze z moją cipką.... – po tych słowach wstała i usiadła na biurku z rozkraczonymi nogami. Paweł miał teraz najlepszą możliwość przyjrzenia się jej cudownej muszelce. Wyglądała jak u nastolatki, nie miała żadnych śladów nadmiernego użytkowania, jak to widział na niejednym pornolu.
Jej cipka była idealna. Nie mogąc się powstrzymać teraz to on klęknął przed nią i wbił się ustami w to cudo. Lizał ją zachłannie, nie tylko po powierzchni ale i wtykał język do wnętrza i zlizywał wszystkie soki które wyprodukowała. Monika siedziała i przyglądała się koledze jak liże jej pizdę. Krzysiek nigdy nie robił tego z taką ochotą, z taką pasją z jaką robił to teraz Paweł. Może na początku kiedy się poznali....ale i tak już tego nie pamiętała.
- Boże....twoja cipka smakuje wyśmienicie.....mógłbym tak wylizywać ją codziennie.....
- Heheh....nie wątpie..... – „Też bym chciała, żebyś robił to częściej” – dopowiedziała w myślach. Nie miała zamiaru dawać mu do zrozumienia, że sama pragnie jego pieszczot.
To ona tu dominowała, a przyznanie się do chęci częstszych spotkań było oznaką uległości której nie miała zamiaru okazywać. Gdy już zaspokoił swój apetyt, wstał i przystawił kutasa do rozgrzanej cipki swojej pięknej partnerki. Po chwili zaczął zatapiać go wewnątrz ponownie ją rozpychając.
- Ohhh....uwielbiam to uczucie..... – zwierzyła się Monika gdy kutas Pawła wchodził coraz głębiej w jej ciało.
- Ty też? – odrzekł Paweł. Po chwili chwycił ją za uniesione szeroko i wysoko nogi i ponownie zaczął ją pieprzyć. W tej pozycji przyjemność z penetracji była jeszcze większa i Monika prawie natychmiast zaczęła stękać i jęczeć.
- Oh, ohh, ohhh, ahh, ahhhhh, ahhhh, ahhhhh, mmmmm...... – Monia czuła się wspaniale. Tego właśnie oczekiwała od Pawła. Przejęcia inicjatywy, twórczości – Uhhhhh.....pieprz mnie Pawełku.....taaaakkkk.....właśnie taaaaakkkk.....ooohhhhhh – orgazm był na wyciągnięcie ręki – szyyyybciej......proszę szybcieeeeej..... – Paweł nic nie mówił, tylko słuchał i spełniał jej prośby. Ruchał ją ze wszystkich sił, wszystkim co miał. Jego ciało oblewał pot, który spływał na nią ale nikogo to nie obchodziło. Monika szczytowała pieprzona kutasem kolegi z pracy, który spisał się doskonale! – Zaraz dojdę Pawełku.....ohhhhhhhh......słyszysz......szybciej....zaraz dojdę.....pieprz mnie, pieprz mnie.....spraw, żebym doszła!!! – prawie krzyczała gdy ten z olbrzymim wysiłkiem i na resztkach sił starał się doprowadzić ją do orgazmu. W końcu go dostała...- Ohhhhhhh, ahhhhhhh!!!!!!! – krzyknęła a jej ciało zaczęło się trząść i drżeć. Jej cipa kurczyła się i rozkurczała tak mocno, że Paweł musiał szybko z niej wyjść bo sam dostał orgazmu i o mało co nie wytrysnął w jej cipie. Zamiast tego zaczął posyłać spermę na jej brzuch i piersi.
Monika nie protestowała, nie śmiała po tym jak kolega dał jej upragniony orgazm.
Była całkiem naga, więc mogła spokojnie wszystko z siebie zetrzeć. Nie myślała jednak teraz o tym. Przeżywając swój orgazm wiedziała, że Paweł przeżywa też swój sikając na nią swoją gorącą spermą. Nawet otworzyła oczy by patrzeć jak wylatuje z jego główki pod niezłym ciśnieniem i ląduje na jej brzuchu, w pępku, na piersiach, a ostatnie najsłabsze strzały wręcz na jej muszelce. Nie było tego dużo, ale zawsze....sperma obcego faceta skalała jej łono.
- O mój boże.....to było niesamowite – stwierdził Paweł, patrząc na leżącą na biurku Monikę całą upaćkaną od jego spermy.
- Też tak uważam...... – przyznała powoli dochodząc do siebie. Po kilku chwilach w końcu się podniosła – Aleś mnie upaćkał......no zobacz.....cała jestem od twojej spermy....
- Widzę..... – odrzekł z szerokim uśmiechem na twarzy.
- Co cię tak cieszy?
- No właśnie to....że cała jesteś od mojej spermy....
- Zamiast się ta gapić, znalazłbyś mi jakąś chusteczkę.... – zganiła go Monika chociaż wcale mu się nie dziwiła. Podziwiał swoje dzieło, i zasłużył sobie na to. Dał jej orgazm, pierwszy od tak dawna. Te które dawała sobie sama nie mogły się równać z tymi które dostaje się podczas stosunku.
- Już się robi..... – Paweł zaczął rozglądać się po biurze w poszukiwaniu chusteczek. Gdy to robił Monika przyglądała się mu.
Patrzyła na jego zwisającego kutasa, który nieźle się dziś napracował i teraz zwisał taki malutki jak w momencie gdy weszła do jego biura. W końcu Paweł znalazł paczkę chusteczek i wręczył je Monice. Ta zaczęła ścierać z siebie jego nasienie a on bacznie ją obserwował. Zwłaszcza gdy ścierała ją ze swoich cudownych piersi. Piersi, którymi swoją drogą nie zajmował się dziś tak jak ostatnio. No cóż, miał inne rzeczy na głowie. Po kilku minutach Monika była już czysta i zaczęła zbierać po kątach swoją bieliznę i resztę ubrań. Patrząc jak się krząta Paweł zaczął się zastanawiać jakby to było gdyby naprawdę miał Monikę za żonę. Jego życie w końcu nabrałoby sensu. Miałby po co i dla kogo żyć. Ale były to tylko mrzonki. Monika przecież nigdy by się nie rozwiodła, tylko dlatego, że on raz dobrze ją przeleciał.
- No.....powiedzmy....jako tako się ogarnęłam – stwierdziła gdy już się ubrała. Paweł stwierdził, że w ubraniu jest równie seksowna jak i bez niego.
- Ja pierdziele.....w ubraniu jesteś tak samo seksowna jak nago Monia....
- Naprawdę.....a myślałam, że bardziej ci się podobam bez ubrań....
- Tak czy tak.....jesteś po prostu piękną kobietą....
- Ohhh jakiś ty słodki..... – podziękowała za komplement słodkim uśmieszkiem i pogłaskała go po policzku.
- Twój mąż to prawdziwy szczęściarz, że ma cię na co dzień przy sobie... – odrzekł marząc o tym, by budzić się przy jej boku każdego ranka.
- Też jesteś niezłym szczęściarzem....już drugi raz wyręczyłeś go w najprzyjemniejszym obowiązku jaki mąż posiada.....
- Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy....
- Nie przesadzaj.....jestem tylko kobietą.....a to był tylko seks.....
- Niby tak....seks z tobą to coś więcej niż seks z jakąś tam kobietą.....ty jesteś wyjątkowa...
- Heheh, dziękuję.... – Monika nie wiedziała już jak odpowiadać na komplementy kolegi – Ty też spisałeś się dziś na medal.....dawno już nikt mnie tak nie przeleciał.....to było niesamowite....naprawdę....
- Następnym razem będzie jeszcze lepiej.....
- Heheh.....już się nie możesz doczekać co nie....kiedy znowu wpadnę do twojego biura na szybki numerek....
- Oby nie taki szybki.....
- Heheh....widzę, że nie da się tak łatwo zaspokoić twojego apetytu.....to dobrze....
- W zasadzie to mógłbym cię przelecieć znowu już teraz....
- Dopiero co się ubrałam.....
- To by mi nie przeszkadzało....
- Heh, myślę, że na dziś wystarczy....
- A ja myślę, że moglibyśmy jeszcze trochę poharcować....
- No daj spokój....ile razy ci dziś obciągałam? siedem, osiem? Dwa razy się na mnie nawet spuściłeś....raz to w ogóle we mnie....
- Wiem wiem.....ale i tak.....tylko mówię, że jestem na ciebie tak napalony, że mógłbym cię posuwać non stop....
- Heheh, tak dobrze to nie ma....wrócisz do domu to sobie zwal konia czy coś, może ci przejdzie dalsza ochota na bzykanie....
- Tak zrobię....i cały czas będę myślał o tobie.....
- Świetnie, a ja wrócę do domu, do męża i będę dalej udawała wierną żonkę....masz może jakieś gumy miętowe? Nie chciałabym, całując go na wejście by poczuł twoją spermę w moich ustach....
- Heheh, mam ale chyba w samochodzie....
- Aha, no to po drodze podejdę z tobą....
- Ok, nie ma sprawy.....a ty jak wracasz?
- Autobusem.....Krzysiek wziął dziś samochód....
- Ahaa....no to słuchaj, mogę cię podwieźć do domu jak chcesz....
- No co ty.....dojadę sobie sama, to żaden problem....
- No to właśnie dla mnie to żaden problem.....chociaż tak ci się odwdzięczę za ten cudownie spędzony czas....
- Heh..... – Monika zastanawiała się przez chwilę – No dobrze..... – zgodziła się w końcu.
- No i super.....autobusem będziesz się tłukła nie wiadomo jak długo....a tak w piętnaście minut będziesz na miejscu.
- No tak.....w sumie to mi się nawet śpieszy.....
Oboje byli już gotowi do drogi. Monika zmyła lub starła z siebie wszelkie oznaki
odbytego przed chwilą stosunku z Pawłem, a on cały czas uśmiechał się w duchu i pod nosem uradowany faktem, że znowu ją przeleciał. Kiedy ona myślała już o imprezie urodzinowej mamy, on cały czas tkwił we wspomnieniach jak ssała jego kutasa. Gdy wyszli na korytarz wszędzie do okoła panowała cisza i boksy świeciły pustkami. Na ogół wszędzie było tłoczno i gwarno, urywały się telefony, pracowały drukarki i inne sprzęty, jak to w firmie.
- Heh....tak sobie myślę..... – zaczął Paweł gdy przechodzili przez tę część firmy – wszyscy ci ludzie którzy tu pracują gdybyśmy robili to w czasie pracy, pewnie by nas usłyszeli...
- Pewnie tak..... – zgodziła się Monika – Swoją drogą, zawsze chciałam zrobić to w jednym z takich boksów, wiesz.....pieprzyć się na czyimś biurku....zanim jeszcze Krzysiek został moim mężem, często robiliśmy to w starej firmie....
- Zazdroszczę....
- Nie masz czego....z nim dopiero po ponad roku znajomości się na coś takiego zdecydowałam....z tobą od razu....
- No ale przecież nie zrobiliśmy tego na czyimś biurku...
- Chodziło mi o seks w miejscu pracy.... – wyjaśniła Monika.
- Aha....teraz rozumiem....osobiście uważam, że jest on o wiele fajniejszy niż seks w łóżku....
- Też tak uważam....chociaż łóżko też ma swoje zalety....
- Każde miejsce je ma....zakładam, że gdybyśmy poszli ze sobą do łóżka było by tak samo cudownie jak przy biurku....
- Niestety nigdzie tu mi się nie rzuciło żadne łóżko w oczy....a tobie?
- Heh, też nie....
Monika wyobrażała sobie seks z Pawłem w warunkach łóżkowych. Chociaż był on
dla niej o wiele bardziej intymny od takiego w pracy i kojarzył się jej raczej z uprawianiem go z kimś bardzo bliskim jak np z mężem. Paweł jakby nie było również stawał się jej coraz bliższy i z każdym kolejnym stosunkiem który zapewne odbędą ich znajomość będzie się pogłębiała. Monika wolałaby tego uniknąć, ponieważ traktowała Pawła jako coś przejściowego, chwilowego. Pieprzyła się z nim tylko dlatego, że nie mogła już wytrzymać a sesje masturbacyjne już jej nie wystarczały. Chęć uwikłania się w romans z Michałem też nie miała na razie szans na powodzenie. Ciągle się mijali, nie mieli okazji porozmawiać, pokokietować się nawzajem, jak to robili do tej pory. Monika wciąż o nim myślała.....pragnęła go z całego serca ale ktoś lub coś nie pozwalało jej na zbliżenie się do niego. Dlatego puściła się z kumplem z pracy, z bezsilności. Mimo tego, że się z nim kochała wolała trzymać go na dystans, by czasem gdy oznajmi mu, że to koniec ich romansu nie robił jej jakichś problemów.
Gdy doszli do jego samochodu, Monika momentalnie zaczęła sobie wyobrażać jak
się w nim kochają. Na przednim bądź na tylnym siedzeniu, obojętnie. Seks w aucie bardzo ją podniecał, zwłaszcza po tym jak wkładała sobie w cipę i tyłek drążek od biegów w swoim samochodzie. Gdy tylko wsiadła do auta Pawła, od razu zwróciła uwagę na drążek jakim dysponował. Był nieco mniejszy niż ten jej i całkowicie okrągły, pasowałby idealnie. Przez chwilę miała nawet ochotę by pokazać Pawłowi co potrafi z nim zrobić, ale po chwili stwierdziła, że może następnym razem. Teraz naprawdę chciała czym prędzej wrócić do domu i zacząć szykować się na urodziny mamy. W czasie gdy Monika jeszcze pieprzyła się w firmie z Pawłem, jej mąż Krzysiek korzystając z jej nieobecności i z faktu, że ich synek akurat spał, postanowił zabawić się trochę w pojedynkę. Usiadł sobie do komputera i odszukał pewien ukryty folder w którym jak się okazało miał zestaw kilkunastu zdjęć siostry Moniki, Lilki. Podczas gdy ona zdradzała go akurat w pracy pieprząc się po godzinach z kolegą on postanowił zdradzić ją w myślach, po raz nie wiadomo już który z jej własną siostrzyczką. Otworzył jedno ze zdjęć i zrobił zbliżenie na twarz Lilki po czym wyciągnął ze spodni swojego kutasa i zaczął go pocierać napalając się na jej zdjęcie. Patrząc tak na nie i waląc sobie konia, wyobrażał sobie jak szwagierka wpada do niego do domu podczas nieobecność żony i rzuca mu się w ramiona pełna radości, że w końcu byli sam na sam. Potem zaczynają się całować a ona sięga ręką do jego krocza i zaczyna masować je przez spodnie aż kutas osiągnie wzwód. Następnie Lilka klęka u jego stóp i zaczyna rozpinać rozporek chcąc wydostać nabrzmiałego penisa na zewnątrz. Robiąc to mówi mu jak bardzo nie mogła się doczekać tej chwili....jak długo czekała na to by znowu zająć się jego kutasem. Gdy już wydostała go na wierzch od razu wpakowała go sobie do ust i zaczęła ssać. Wyobrażając sobie tę scenę Krzysiek zaczął se walić jeszcze szybciej bowiem niczego nie pragnął tak bardzo jak tego by Lilka obciągnęła mu kiedyś kutasa.
Wiedział, że było to raczej mało prawdopodobne, ale zawsze miał nadzieję.
Liczył w myślach, że kiedyś coś się stanie, nastąpi jakiś przełom, nieoczekiwana sytuacja, okazja do tego by spełnić to marzenie. Lilka strasznie go podniecała była w końcu siostrą jego żony, tą której nie zdobył. Mając jedną chciałoby się i mieć też tą drugą. Sytuacja podobnie miała się z Michałem. On będąc z Lilką często marzył o Monice.
Jednak robił to pieprząc jej młodszą siostrę a nie jak Krzysiek waląc sobie konia przed kompem. Wyobrażanie sobie jak kocha się ze szwagierką podczas seksu z dziewczyną było znacznie bardziej podniecające. Oczywiście Michał był przekonany, że Krzysiek robi dokładnie to samo pieprząc Monikę. Nie wiedział jednak, że Krzysiek tego nie robił....to znaczy nie pieprzył Moniki. Biedna szwagierka musiała szukać pocieszenia wśród kolegów z pracy ponieważ mąż nie potrafił jej już nawet porządnie zerżnąć. Chociaż może i potrafił, ale po prostu już mu się nie chciało. Po prawie dziesięciu latach razem wolał teraz walić sobie konia wyobrażając sobie jak rucha jej siostrę niż ruchać ją samą. To właśnie robił teraz, walił sobie konia pieprząc Lilkę oczami wyobraźni, zadowolony po części z faktu, że Monika musiała zostać po godzinach w pracy co dało mu tę okazję. Nie miał jednak najmniejszego pojęcia, że jego żona nie została w pracy po to by pracować. Gdy on walił sobie konia, ona opierdalała kutasa koledze. Robiła mu loda po raz siódmy czy ósmy po tym jak wcześniej spuścił jej się w gardło. Potem dała mu dupy by poczuł jak to jest poruchać sobie niewierną żonkę innego faceta.
Krzysiek nie wierzył, żeby Monika była do tego zdolna. Nie miał jednak pojęcia jak
bardzo oddziaływał na nią chroniczny brak seksu. Nie był w końcu seksuologiem, nie wiedział do czego może on pchać kobietę, bądź też faceta rzecz jasna. Myślał, że Monika zgrywała się tylko, tamtego dnia gdy powiedziała mu, że jak tak dalej będzie to znajdzie sobie kogoś innego z kim będzie chodziła do łóżka. Traktował to raczej jako pogróżkę bez pokrycia. Nie wierzył by jego żona z którą przeżył już tyle lat była zdolna do pójścia do łóżka z kimś innym. Często jednak to sobie wyobrażał. Jakoś dziwnie podniecała go ta myśl, gdy wyobrażał sobie jak Monika na jego oczach uprawia seks z innym facetem. Najczęściej wyobrażał sobie jak pierdolą ją jego kumple z pracy, jak każdemu po kolei obciąga kutasa a potem w pięciu czy sześciu zaczynają ją pieprzyć. Po kutasie w cipę i dupę, dwa do rąk i jeden do ust. Pieprzą ją ze wszystkich sił niejednokrotnie wkładając dwa chuje w cipę czy dupsko tak jak nie raz widział to na pornosach. Stojąc i patrząc jak kumple ruchają mu żonę walił sobie konia mówiąc do niej, że w końcu dostała to czego tak jej brakuje. Na koniec oczywiście wyobrażał sobie jak wszyscy po kolei spuszczają się na Monikę oddając na jej twarz i piersi olbrzymie porcje spermy. Czasami też wyobrażał sobie jak spuszczają się jej w cipę i odbyt obserwując potem jak biała maź wycieka z jej rozruchanych szpar. Tak właśnie Krzysiek wyobrażał sobie żonę po tylu latach bycia razem. Zwykły seks już dawno przestał go kręcić. Czasami naprawdę miał ochotę zobaczyć jak Monika rucha się z kimś innym, może to by jakoś na niego podziałało i sprawiło, że znowu zacząłby na nią patrzeć z pożądaniem w oczach. Na razie jednak zamiast nocy spędzonej z Moniką w łóżku, wolał pół godzinki przed kompem waląc sobie konia przy zdjęciach jej siostry. Ją to by dopiero poruchał, szczuplutkie ciałko, małe piersi, długie nóżki, wąska dupcia i te niesamowite, powalające spojrzeniem błękitne oczy, zupełne przeciwieństwo Moniki. Seks z tą kobietą musiał być czymś niezapomnianym, i Krzysiek zazdrościł Michałowi każdej chwili spędzonej z nią w łóżku. Mógł się jedynie domyślać jak cudownie musi być gdy Lilka klęczy przed tobą i robiąc ci loda patrzy na ciebie tymi pięknymi oczami, a potem spuszczasz się do jej szeroko otwartej buzi a jej oczy wyrażają olbrzymi podziw na widok tak olbrzymiej ilości wpompowywanej spermy.
Samo myślenie o tym powodowało, że Krzysiek był gotowy wytrysnąć, a co dopiero przeżycie tego na żywo? Nie wspominając już o samym seksie z nią. Na pewno była dobra w łóżku, Krzysiek wyobrażał sobie jej ruchy, odgłosy jakie wydaje gdy penis dogłębnie penetruje jej wnętrze. Monikę znał na wylot, nigdy nie krzyknęła w łóżku głośniej niż ciche kaszlnięcie. Szkoda, że nie słyszał jak wyła teraz gdy pieprzyła się z Pawłem. Kolega z pracy poczuł się do obowiązku i rżnął jej wąską pizdę z całym zaangażowaniem dając przy tym orgazm którego z nim nie miała od niepamiętnych lat. Krzysiek chyba przez pierwsze dwa albo trzy lata starał się i dawał Monice to czego potrzebowała. Potem jednak stawał się coraz leniwszy i Monika często musiała udawać by nie sprawić mu w łóżku przykrości. Właśnie tak jebał ją teraz Paweł, z oddaniem, skupiając pełną uwagę na niej, a nie na sobie. Chociaż pewnie gdyby ich romans potrwał dłużej to i on przestałby się w końcu starać. Większość facetów tak miała.
Monika jechała już do domu odwożona przez kolegę z którym przed chwilą się
kochała, gdy Krzysiek kończył swoją zabawę w pojedynkę przed kompem. Przewijał sobie zdjęcia Lilki wyobrażając sobie na zmianę jak robi mu loda, jak on liże jej cipę i tyłek i jak pieprzą się na łóżku w sypialni. Często wyobrażał sobie jak robią to na podłodze w korytarzu albo na stole w kuchni, teraz jednak upodobał sobie seks z Lilką w łóżku. Strasznie go interesowało, jaka jest cipka Lilki, czy wąska jak jej siostry? Czy może bardziej rozjechana? Czy też goli ją sobie jak jego żona? Strasznie był ciekawy jej wyglądu i możliwości. Podobnie rzecz się miała z jej tyłkiem, chociaż Krzysiek nie był entuzjastą seksu analnego to śmiało przyznawał, że Lilkę wyruchałby w dupę bez zastanowienia. Pieprząc ją w wyobraźni zastanawiał się czy i ona kiedykolwiek wyobrażała sobie seks z nim? Michał na pewno myślał o seksie z jego żoną, każdy facet to robił.
Ale czy Lilka wyobrażała sobie, że kocha się ze szwagrem? Albo chociaż jak robi jej minetkę, albo ona jemu loda? Gdyby ją zapytał, a oczywiście tego nie zrobi, usłyszałby w odpowiedzi, że......oczywiście, że tak!!! Lilka też miała bujną wyobraźnię i Krzysiek pojawiał się w niej w miarę często. Może nie jako przystojniak od którego nie idzie oderwać wzroku, ale jako mąż siostry w znacznym stopniu pobudzał jej erotyczne fantazje. Tak to już było, że najbardziej pragnęło się tego czego nie mogło się mieć. Monika pragnęła Michała bardziej niż czegokolwiek innego, Krzysiek marzył o seksie z Lilką, ona zaś ciekawa była jaki on jest w łóżku a Michał miał ochotę przelecieć Monikę bardziej niż którąkolwiek z seksownych koleżanek Lilki. Monika była dla niego uosobieniem kobiecości, piękne, duże piersi, krągłe, odstające pośladki, nie za chuda, niska, zgrabne, seksowne nóżki a między nimi z pewnością cudowna cipeczka. Zawsze elegancka, pachnąca, wyniosła, sprawiająca wrażenie, że seks traktuje bardziej jak obowiązek niż przyjemność a tym samym jeszcze bardziej atrakcyjna i pociągająca. Chciałoby się zedrzeć z niej te biurowe wdzianko, zgiąć w pół i wyruchać od tyłu przy stole. Na dobrą sprawę tego właśnie potrzebowała. Nie, żeby Lilce czegoś brakowało, absolutnie nie. Ale teraz kiedy już ją zdobył, Monika stała się jego kolejną potencjalną zdobyczą. Lilka jest taka, to robi tak, to tak....ale jaka jest jej siostra? Jak ona to robi? Co lubi? Gdzie? Jak? Czy lubi to samo co Lilka? Czy robi to tak samo? A może zupełnie inaczej? Te pytania zadawał sobie zawsze gdy miał z nią styczność a czasami nawet gdy był sam. Podobnie jak dla Krzyśka tak i dla niego jedna z siostrzyczek to zdecydowanie za mało.
Chciał być z tą jedną ale wiedzieć jak to jest też z tą drugą. W końcu Krzysiek trafił na swoje ulubione zdjęcie Lilki na którym było widać nieco bardziej odsłonięty dekolt a co za tym idzie skrawki stanika i wyeksponowane piersi. Zatrzymał się na nim i rozłożył na blacie biurka kilka chusteczek. Wstał i patrząc na zdjęcie szwagierki zaczął walić sobie z całej siły chcąc doprowadzić się do wytrysku. W myślach cały czas pieprzył ją na swoim łóżku. W końcu dostał orgazmu i zaczął tryskać na rozłożone chusteczki wyobrażając sobie przy tym jak spuszcza się Lilce do jej szeroko otwartej buzi oraz na jej śliczną twarz. Chętnie zobaczyłby jak szwagierka z apetytem połyka jego spermę tak jak często robiła to Monika. Gdy w końcu skończył się spuszczać, zamknął zdjęcie swojej ślicznej szwagierki spoglądając na nia po raz ostatni. Zamknął też cały folder z jej zdjęciami i wyłączył komputer. Schował kutasa z powrotem do spodni i wzdychnął na myśl o tym, że jedyne co może to tylko wyobrażać sobie seks z Lilką.
Było prawie w pół do szóstej kiedy Monika w końcu zajechała pod blok. W ramach
pożegnania dostała od Pawła gumę miętową by zatuszować ewentualny posmak spermy z ust gdy będzie całowała męża.
- No to lecę.... – rzekła wychodząc z auta.
- Na razie.....było naprawdę ekstra.....nie mogę się już doczekać następnego razu....
- Nie wątpię.....spodobało ci się ruchanie cudzej żony co?
- Szczerze to wolałbym, żebyś nie była jego żoną....
- Ah tak.....a kim?
- Moją.... – odrzekł Paweł.
- Hahahah....wtedy nie miałbyś takiej przyjemności z sypiania ze mną.....ani ja z tobą.
- Heh, nie wiadomo.....
- Dobra, dobra....już nie filozofuj.....idę.... – Monia odwróciła się i poszła kręcąc na koniec tyłeczkiem.
Paweł przyglądał się jej dopóki nie zniknęła mu z oczu za rogiem bloku. Wycofał z
parkingu i skierował się z powrotem do domu. W drodze cały czas myślał o Monice. Tego dnia naprawdę pokazała na co ją stać – myślał sobie. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, żeby jakaś inna kobieta zrobiła mu loda tyle razy w ciągu tak krótkiego czasu. Monika obciągała mu w sumie z osiem razy wliczając w to jeden raz z połykiem. Świadomość tego, że Monika piła i połykała jego spermę sprawiała, że od razu dostawał wzwodu. Sama Monika czuła się fantastycznie. Co prawda musiała dopuścić się małżeńskiej zdrady by się tak poczuć, ale był to szczegół. Miała dosyć bycia pomijaną zwłaszcza jeśli chodziło o sprawy związane z seksem który uwielbiała a którego nie miała z kim uprawiać. Idąc korytarzem do mieszkania gdzie czekał na nią niedbający o jej potrzeby mąż wciąż wracała pamięcią do chwil w których penis Pawła penetrował jej pochwę i gardło. Sama nie mogła się doliczyć ile to razy mu go ssała, ale na pewno dużo. Zaszalała z tym....ale nie mogła się powstrzymać....sterczący kutas aż prosił się, żeby go obciągać i Monika to właśnie robiła....ssała go z pełną premedytacją, wiedząc, że w domu czeka na nią mąż, któremu jednak już na tym nie zależało. Tak jak ostatnim razem, apetyt Moniki wcale nie został zaspokojony, wręcz przeciwnie. Musiałaby się chyba pieprzyć ze dwa dni i noce bez przerwy po tak długiej abstynencji.
- No cześć.... – rzuciła do Krzyśka wchodząc w końcu do mieszkania, lekko zdyszana.
- No nareszcie.....co żeś tam robiła w tej robocie tyle czasu? – rzucił lekko poirytowany. Mieli zaraz jechać do mamy na urodziny, a ona nie była ani wyszykowana ani nic.
- Musiałam zostać....szef mnie prosił, były jakieś niedopatrzenia w dokumentach, musiałam je sprawdzić, a było ich od groma..... – skłamała. Nie powie przecież mężowi, że przez ponad dwie godziny pierdoliła się z kolegą z pracy i gdyby nie fakt, że byli umówieni u mamy pewnie została by tam dłużej. Kolega Paweł sprawował się dzisiaj o wiele lepiej niż ostatnio. Zajął się jej cipką tak jak należało. A ona zrobiła to samo z jego kutasem. Pewnie długo nie zapomni tego dnia. A przynajmniej tych kilku godzin spędzonych sam na sam z Moniką, kobietą swoich marzeń która dała mu dupy mimo bycia mężatką.
- Nie mógł ci zlecić tego kiedy indziej?
- Jakby mógł to by pewnie zlecił....no co ci poradzę.....ich to przecież nie interesuje, że ktoś ma coś innego zaplanowane. Robota ma być zrobiona i tyle.
- No dobrze już dobrze.....to co zjesz coś jeszcze czy idziesz się od razu szykować?
- Nie jestem aż tak głodna....muszę zadzwonić po Lilkę, miała przyjść do nas i tu miałyśmy się obie wyszykować razem, bo Michał jedzie na nockę do pracy.
- Aha, no dobra.... – ucieszył się Krzysiek. Będzie mógł sobie popatrzyć na szwagierkę na żywo a nie na zdjęciach które trzymał ukryte na komputerze.
W czasie gdy Monika wracała do domu, Lilka właśnie żegnała się z Michałem
robiąc mu loda w kuchni przy stole. Często ssała mu przed pracą, w ramach odprężenia od stresów z nią związanych. Teraz rekompensowała mu również to, że nie będzie go na imprezie u mamy. Bolała nad tym podobnie jak jej siostra która również bardzo liczyła na jego obecność. Monika stwierdziła, że jeśli dalej tak będzie to nigdy nie uda jej się uwieść Michała z którym wiecznie się mijała. Niby mieszkali po dwóch stronach skrzyżowania niecałe sto metrów od siebie, ale praca sprawiała, że rzadko mieli wolne w te same dni a jeszcze rzadziej się w ich czasie widywali.
- Szkoda, że musisz jechać..... – stwierdziła Lilka przerywając na chwilę robienie Michałowi loda.
- No też mi się nie chce.... – przyznał wykorzystując moment gdy Lilka nie miała w ustach jego kutasa i przystawił jej do ust jaja. Gdy zaczęła je lizać i ssać, on walił sobie konia próbując wyobrazić sobie, że to Monika właśnie go obsługuje.
On również żałował, że nie będzie miał okazji ponapalać się na jej cycki i krągły tyłeczek w który z olbrzymią chęcią wepchnął by swojego wielkiego kutasa. Myślał o niej zawsze gdy pieprzył Lilkę, marząc by któregoś dnia i ją zaliczyć. Fakt, że była mężatką i miała dziecko, ale to jeszcze bardziej go podniecało. Zresztą sam po niej widział, że była na niego chętna, zwłaszcza po tym jak się ostatnio dowiedział, że Monika znała rozmiary jego przyrodzenia. Był przekonany, że bardzo by chciała się na nim przejechać. Niezłe było z niej ziółko, nie przeszkadzało jej nawet to, że przecież spotykał się z jej siostrą, no i, że sama miała przecież męża.
- A jutro rano przyjedziesz tam czy do domu?
- Nie no nie będę już tam jechał....pewnie będzie znowu zapierdol i przyjadę wyrąbany. Walne się spać i akurat wstanę pewnie jak wrócisz....
- Heh, no ok..... – po krótkim odpoczynku i zabawie z jajkami, Lilka ponownie wzięła w usta pałę swojego chłopaka. By to zrobić musiała otworzyć je najszerzej jak potrafiła gdyż kutas Michała był grubości jej nadgarstka i ledwo się w nich mieścił. Z długością było podobnie, Lilka kiedyś zmierzyła go dokładnie centymetrem i w pełnym wzwodzie okazało się, że miał niecałe dwadzieścia pięć centymetrów. Taka długość nie miała szans zmieścić się w jej gardle a i w pochwie ledwo się mieściła. Sprawiało to jednak, że seks dawał maksimum rozkoszy. Sam rozmiar powodował, że gdy wchodził do pochwy, wypełniał ją całkowicie, drażniąc wszystkie wrażliwe punkty w jej wnętrzu. Orgazm był kwestią kilku minut a gdy się bardziej postarał kilku chwil. Można by rzec, że nic więcej nie było jej potrzebne do szczęścia, jednak Lilka miała chęć przeżycia jakiejś przygody w której to ona będzie grała główną rolę, gdzie ona będzie dominowała. Ponad to marzyło jej się przeżyć ją z kimś obdarzonym znacznie mniejszym przyrodzeniem niż Michał. Dlatego czasami wyobrażała sobie, że kocha się z mężem Moniki który ponoć dysponuje bardzo przeciętnej długości kutasem, a przynajmniej tak twierdziła sama Monika. Jak to siostry, bardzo szczegółowo opowiadały sobie o swoich facetach i ich atutach. I to właśnie te opowiadania sprawiły, że każda nabrała ochoty na faceta tej drugiej. Każda jednak kierowała się innymi pobudkami. Lilka chciała przeżyć jedynie przygodę z kimś kto doceni fakt, że może pobzykać sobie tak piękną kobietę i to bez żadnych zobowiązań. Monika natomiast miała zamiar przeżyć długoterminowy romans z chłopakiem Lilki oferując przy tym pełny wachlarz usług, od najzwyczajniejszych aż po te najbardziej wyuzdane. A to wszystko dlatego, że pałała do niego olbrzymim pożądaniem, nieczystym i dzikim, pragnęła go każdą cząsteczką swojego ciała i umysłu.
Gdy pieszczoty oralne Lilki doprowadzały go już do wytrysku, Michał zamknął oczy
i wyobrażał sobie, że to nie w ustach jej, a Moniki trzyma właśnie swoją pałę i, że to jej pośle zaraz do gardła potężny ładunek spermy. Lilka wiedziała, że Michał zaraz dojdzie, przygotowała się więc na jego mega wytrysk. Chociaż i tak pewnie nie nadąży z połykaniem. W tym celu rozpięła sobie koszulkę i zdjęła ją całkowicie, by wyciekająca kącikami jej ust sperma nie upaćkała jej ubrania. Michał oczywiście wykorzystał ten moment i zaczął pieścić jej drobne piersi. Nie trwało to długo zanim dostał orgazmu głęboko w gardle Lilki. I tak jak się ona spodziewała ilość spermy którą w nią pompował była tak duża, że już po chwili nie nadążyła z jej połykaniem i zaczęła ona wyciekać kącikami jej ust. Lądowała wtedy na jej odsłoniętych piersiach i brzuchu. Dodatkowo Michał poruszał kutasem w jej ustach co również powodowało, że sperma pod większym ciśnieniem wyciekała na zewnątrz.
- Ejjj.....a chciałem cię jeszcze przelecieć..... – stwierdził gdy przestał już pompować spermę w gardło swojej dziewczyny.
- Jutro mnie przelecisz..... – oznajmiła z uśmiechem na twarzy która ociekała jego spermą Lilka – lecę zaraz do Moniki i będziemy się szykowały na imprezę....
- Heh, ale impreza no.....
- No co ej....w końcu są urodziny mamy no nie.....
- No tak tak.....ale gości to będzie, że huhu.....
- Się czepiasz...tobie i tak by wystarczyła sama Monia....miałbyś się na kogo ponapalać...
- E tam, patrzenie jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło.....zresztą to nie moja wina, że masz tak zajebistą siorę prawie jak ty sama.....sama też się zresztą na Krzycha napalasz...
- No taaaaak.....bo jest na co ej......
- Nie ważne.....kręci cię szwagier jako szwagier.....dobrze wiem co ci tam chodzi po głowie....
- No się odezwał....tobie to dopiero chodzi po głowie.....pewnie gdybym ci pozwoliła już byś pierdolił Monię gdzieś po kątach....
- Tak samo jak ty Krzycha.....
- To może pogadamy z nimi i zamienimy się na jedną noc....ja pójdę do Krzyśka a Monika przyjdzie do ciebie....hmm?
- Heh ciekawa perspektywa.... – przyznał Michał wyobrażając sobie noc z Moniką. To, że w tym samym czasie Lilka pierdoliłaby się z Krzyśkiem wcale mu nie przeszkadzało. Nie robiła by tego przecież z zawiści lub dlatego, że on sam kiepsko ją pieprzył, o to akurat nie musiał się martwić. Wiedział, że dałaby mu dupy jedynie z ciekawości z chęci przeżycia czegoś innego i w pełni to akceptował.
- I co, nie przeszkadzałoby ci, że posuwa mnie jakiś inny facet, że mu robię loda, albo on liże mi moją cipkę?
- Jeśli tobie nie przeszkadzałoby, że ja posuwam inną laskę to mi to też by nie przeszkadzało.... przecież i tak bzykałaś się z innymi facetami przede mną, chyba nawet w czasie jak ze sobą pisaliśmy....
- Kiedy niby?
- No z tym gościem co szłaś wtedy do kina, co mi opowiadałaś później, że taka nuda....
- To on chciał mnie przelecieć.... – zarzekała się Lilka – zgodziłam się, żeby chociaż coś mieć z tego wieczoru i to wszystko....
- No widzisz, ale chodzi mi o to, że już się znaliśmy....o ile to tylko seks, bez żadnych zobowiązań nie komplikujący naszego związku, to co tam..... – tłumaczył Michał.
- Aha, to czyli tłumaczysz się już teraz jeśli czasem zdarzy ci się kiedyś przelecieć Monikę?
- Naprawdę uważasz, że twoja siostra byłaby zdolna do czegoś takiego?
- Ona jest zdolna do wielu rzeczy.....zobacz jak cię kokietuje....nawet w mojej obecności.
- Bardziej robi to chyba dlatego, żeby wkurzyć Krzycha.....
- Heh, jego to tam akurat najwięcej obchodzi....ona cię kokietuje dlatego, że on położył na nią lachę....
- No to chce se po prostu poflirtować bo mąż ją olewa....wielkie mi co. Dziwi mnie tylko, że myślisz, że mogłaby pójść do łóżka z jakimś innym facetem będąc po ślubie?
- Mało to razy się zdarzało? Ludzie tak mają....jak mąż czy żona się nie sprawdzają....
- Myślisz, że Monika taka jest?
- Myślę, że jest do tego zdolna..... – „Ba, jestem o tym przekonana, sama bym tak zrobiła” – dodała w myślach. – Poza tym to normalne, że ciebie ciągnie do Moniki, a Krzyśka do mnie....zawsze najbardziej chcecie tego czego nie możecie mieć.....
- No i vice versa.....
- Tylko, że mnie do Krzycha nic nie ciągnie....Monikę do ciebie to chociaż ma co ciągnąć, a mnie do niego? Chyba tylko ciekawość....ciekawa jestem w jaki sposób przez tyle lat udawało mu się zatrzymać ją przy sobie?
- Może ma małego....ale wiesz.....może to wariat? Napierdala jak królik.....albo napierdalał? Kiedyś tam.....teraz mu pewnie brzuch przeszkadza.....
- Hahahah.....no pewnie tak.....ma już taki wielki, że pewnie jak patrzy w dół to wacka nie widzi.....
- Ciekawi cię to co? – dogryzał jej Michał.
- Co? Jego wacek? Ani trochę,.....Monia dokładnie mi go kiedyś opisała....
- Tak jak ty jej mojego?
- Siostry już tak mają....
- Nic dziwnego, że się tak na mnie ślini....nie dość, że mąż ją zaniedbuje, to jeszcze siostra opowiada jej o olbrzymim sprzęcie swojego faceta....ta to musi mieć dopiero zamęt w głowie....
- No widzisz......moja wina....mogłam jej tego nie mówić....jeszcze teraz będzie się starała, żebyś ją wyruchał.... – powiedziała z udawaną troską w głosie.
- Hahah....nie bój się....nie biorę się za mężatki.... – odrzekł, wiedząc jednak, że gdyby Monika przyszła do niego z propozycją seksu, nie wahałby się ani sekundy, a już na pewno nie dlatego, że jest mężatką. Zerżnąłby ją tak ostro, że do końca życia by tego nie zapomniała. A na następny dzień prosiłaby go o kolejne spotkanie.
- A ta nauczycielka o której mi opowiadałeś?
- Yyyy to był wyjątek....poza tym nie wiedziałem, że miała męża.
- No no..... – Lilka wiedziała, że jej siostra jest bardzo atrakcyjną kobietą. Była bardzo zgrabna, miała krągłe pośladki i duże, jędrne piersi. Duże zielone oczy i pełne usta dopełniały jej urodę. Sama zazdrościła jej sylwetki a przynajmniej biustu który nie raz miała okazję widzieć a nawet pieścić.
Wiedziała też, że Michał na pewno nie odmówiłby sobie pójścia z nią do łóżka. Żaden facet przy zdrowych zmysłach by tego nie zrobił. Monika podniecała nawet kobiety, te biseksualne jak na przykład Lilka, również nie odmówiły by jej możliwości pobaraszkowania w łóżku. Lilka robiła to zresztą wielokrotnie zanim poznała jeszcze Michała. Często pieściły się z Moniką pod nieobecność mamy w domu czy to pod prysznicem, czy w swoim pokoju w łóżku. Najczęściej robiły to rękoma, pieszcząc sobie piersi czy łechtaczki, czy też robiąc sobie palcówki, ale czasami posuwały się do znacznie odważniejszych kroków jak na przykład seks oralny. O taak.....obie doskonale znały smak swoich cipek, wylizywały je sobie wielokrotnie czerpiąc przy tym olbrzymią rozkosz. Już wtedy wiedziały, że oprócz facetów kręci je także obcowanie z innymi kobietami. Dlatego też dzisiejszy wieczór, z jednej strony smucił Lilkę, że będzie bez Michała, ale z drugiej strony cieszył, bo czuła, że coś fajnego może się wydarzyć. Świadczyło o tym chociaż to, że Monika zaproponowała jej by przyszła do niej by razem się wyszykowały na imprezę. A to znaczyło, że będą się razem ubierały, malowały i oczywiście najpierw rozbierały. To jej wystarczyło by mieć swoje podejrzenia.
Na dodatek alkohol którego pewnie nie zabraknie i potem pora kąpieli, którą nie rzadko w domu rodziców odbywały razem. To będzie wyśmienita okazja by powspominać stare czasy i odświeżyć relacje z siostrą.
- Dobra....pora się zbierać chyba co nie? – rzuciła Lilka spoglądając na zegarek.
- O ja.... to już ta godzina.... – zasmucił się Michał.
- No już już.....leć bo zaraz się spóźnisz na autobus....
- No dobra.....lecę.....to do jutra wtedy....będę czekał w domu.... – ucałował Lilkę w usta i chwytając plecak poleciał na przystanek.
Gdy już wyszedł, Lilka udała się do łazienki. Tam rozebrała się do naga i przez chwilę przyglądała się swojemu ciału, zastanawiając się przy tym jak zareagowałby Krzysiek gdyby mu je pokazała? Na pewno bardzo chciałby je zobaczyć, widziała to w jego oczach zawsze gdy się widzieli.....dosłownie rozbierał ją swoim wzrokiem. Skłamała też Michałowi, że nic ją do Krzycha nie ciągnie, ponieważ odczuwała do niego na tyle duży pociąg, że wyobrażała sobie jak wpycha sobie do ust jego kutasa i ciągnie go tak długo aż ten tryska spermą wgłąb jej gardła którą następnie połyka ze smakiem. Chętnie też wpuściłaby go do swojej muszelki by sprawdzić co potrafi? Szwagier z pewnością nie odrzuciłby takiego zaproszenia, podobnie jak Michał nie odmówiłby go Monice. Nie wiedzieć czemu, w głębi serca Lilka chciała by Michał przeleciał jej siostrę, ich związek stałby się przez to wyjątkowy, inny niż wszystkie nudne związki. Ona sama wiedząc, że jej facet posuwa jej siostrę zaoferowałaby swoje usługi szwagrowi i to z czystym sumieniem.
Stojąc tak przed lustrem poczuła jak ogarnia ją podniecenie a w kroku zrobiło jej
ciepło. I pomyśleć, że to wszystko na myśl o siostrze pieprzonej przez jej faceta oraz jej samej ruchającej się z jej mężem. Taki związek byłby zdecydowanie bardziej ciekawy i ekscytujący. Zwłaszcza gdy Lilka wyobrażała sobie jak kochają się we czwórkę, ona z Krzyśkiem, Michał z Moniką, w jednym pokoju na jednym łóżku. Pieszcząc się i pieprząc bez krępowania. W myślach widziała obrazy z tej mega podniecającej orgii jak na przykład Krzyśka ładującego swojego pitola w jej cipę którą dodatkowo lizała jej siostra a za nią stał Michał wpychający swoją wielką pałę w jej wąską dupę. Potem widziała siebie ssącą oba kutasy na przemian, raz Michałowi, raz Krzyśkowi aż w końcu obaj zaczęli wpychać je jednocześnie. Często też wyobrażała sobie jak obciągają z Moniką temu drugiemu, żeby za chwilę Krzysiek spuścił się na jej twarz a Michał na Moniki. Jej wyobraźnia była naprawdę bujna. A co ważniejsze miała nadzieję, że kiedyś wszystkie te sceny się urzeczywistnią. Chciała by Michał zobaczył jak pieprzy się z Krzyśkiem, jak wkłada on swojego małego chujka w jej cipkę, jak pieści jej ciało na jego oczach, chciała by słuchał jej jęków których by nie szczędziła gdy Krzysiek wchodził by w nią do oporu. Chciała też by zobaczył ją w akcji z jego kutasem...ssałaby go tak długo aż wystrzeliłby spermą na jej twarz. Była ciekawa jego reakcji. Jakby zareagował na widok swojej kobiety skaczącej na kutasie innego? Podobnie sprawa się miała z Moniką. Lilka była ciekawa jak siostra zareagowałaby widząc ją w akcji z jej mężem? A już na sam koniec zafundowałyby z Moniką nie lada gratkę. Pokazałyby im jak pieprzą się siostrzyczki! Ich lesbijskie zapędy na pewno dałyby o sobie znać podczas takiego czworokącika.
Matko....ależ to wszystko ją podniecało. Rodzinny czworokącik, siostrzyczki i ich faceci. I wszystkie chwyty dozwolone....Pospiesznie zebrała w kosmetyczkę wszystkie potrzebne rzeczy i poszła do pokoju po swoje rzeczy które przygotowała sobie na wyjście. Spakowała najseksowniejszy komplet bielizny z czarnej koronki nie wkładając jej specjalnie teraz bo chciała się w niej zaprezentować siostrze. U niej też postanowiła, że ubierze się we właściwe ciuchy wyjściowe. Teraz założyła jedynie koszulkę i spódniczkę. Sprawdzając po raz ostatni czy wszystko w mieszkaniu było powyłączane zebrała się i udała do mieszkania Moniki. Przez całą drogę serce trzepotało jej jak szalone. Nie chciała by ten wieczór był zwyczajny jak wszystkie inne. Chciała zaszaleć, zaszaleć z Moniką.....miała straszną ochotę dobrać się siostrzyczce do majtek. A biorąc pod uwagę jej ostatnie wyznania raczej nie będzie oponowała przeciw. Krzysiek podobno od dawna zaniedbywał jej waginę toteż Lilka niczym dobra siostrzyczka wyręczy go w tym zadaniu. Gdy już dotarła do bloku w którym mieszkała Monika jej myśli przybrały na intensywności.
Drzwi od mieszkania na dodatek otworzył jej szwagier – ten sam z którym dopiero co pieprzyła się w myślach. Na sam jego widok o mało co jej nie sparaliżowało. Wyglądał dokładnie tak samo jak wtedy gdy wyobrażała sobie jak klęczy u jego stóp z penisem w ustach.
- No cześć szwagrowa..... – przywitał ją w drzwiach. Lilka mogła się jedynie domyślać, że jego myśli na jej temat były niemalże identyczne. On też przed powrotem Moniki z pracy walił sobie konia przy kompie napalając się na jej zdjęcia które trzymał na nim ukryte.
- No hej..... – przywitała się Lilka, zalotnie się uśmiechając. Przez tę chwilkę kiedy ich oczy spotkały się ze sobą widać w nich było jakieś dziwne zainteresowanie.
- Właź.....Monia siedzi już w łazience.....właściwie to sama dopiero co przyjechała z roboty.... – biedny Krzysiek nie wiedział, że jego żonka po pracy zabawiała się niegrzecznie z kolegą. Po powrocie niemal natychmiast zamknęła się w łazience nie wzbudzając jednak żadnych podejrzeń bo akurat Krzysiek sam by ją poganiał.
- Ah no cała Monia.... – odrzekła Lilka wchodząc do mieszkania. Krzysiek zdążył ją już obadać wzrokiem, zastanawiając się przy tym czy ma pod tą spódniczką majteczki czy też nie? Mogła by się schylić i mu pokazać..... – myślał sobie. Lilka natomiast nie mogła się już doczekać by wejść siostrze do łazienki i w końcu się do niej dobrać. Z drugiej zaś strony wyobrażała sobie jak podciąga do góry swoją spódniczkę i wypina tyłek szwagrowi każąc mu się zerżnąć przy ścianie podczas nieuwagi Moniki. Szwagier na pewno nie pogardziłby jej tyłeczkiem.
- A co tam masz w tej torbie..... – zainteresował się po chwili.
- A ciuchy na przebranie..... – odrzekła Lilka.
- A to możesz się przebrać w salonie jak chcesz.....
- No tak, tylko, że bieliznę też muszę przebrać heheh....
- Spoko.....żaden problem....
- No tak heheheh dla ciebie żaden.....chętnie byś sobie popatrzył jak się przy tobie rozbierm co?
- No ba..... – odrzekł żartobliwie Krzysiek, chociaż w rzeczywistości marzył o takiej sytuacji.
- Hehehe wariat.....się ciesz, że cię żona nie słyszy..... – odrzekła klepiąc go w ramię.
- A co by mi powiedziała?
- Pewnie coś w stylu, że jeśli chcesz poflirtować ze szwagierką to rób to tak, żeby ona o tym nie wiedziała..... – zaproponowała.
- O patrz.....dobra rada.....szkoda tylko, że tak rzadko kiedy zdarzają się takie okazje....
- Ano szkoda..... – zgodziła się Lilka. Krzyśka lekko to zdziwiło, czyżby i ona miała ochotę poflirtować z nim tak jak on z nią? Chyba tak....skoro się z nim zgodziła.
- To co z tym przebierankiem..... – zmienił znowu temat na ten bardziej teraźniejszy.
- Heheh.....nie dajesz za wygraną.... – podeszła do niego bliżej i szepnęła mu do ucha – aż tak bardzo chcesz mnie zobaczyć nago? – po czym spiorunowała go swoim wzrokiem. Jej szafirowe oczy wpatrywały się w niego tak dociekliwie, dosłownie jakby czytała nimi w jego myślach. Wytrzymał jednak jej spojrzenie.....co więcej, nawet zdobył się na ripostę.
- To pytanie jest chyba czysto retoryczne.....
- Oczywiście..... – odrzekła z zalotnym uśmieszkiem – już ja wiem co ci tam chodzi po główce..... – pogroziła mu palcem jakby dając mu znać, że nie powinien sobie wyobrażać rypanka ze szwagierką. Jak na ironię ona robiła dokładnie to samo.
- Tak łatwo się tego domyślić?
- Nawet łatwiej.....wyglądasz jakbyś chciał się na mnie rzucić.....
- Heh....nonsens..... – bronił się Krzysiek.
- Ah tak? Jak znam życie to gdybym złapała cię teraz za ptaka nie był by miękki i zwisający a twardy jak skała.....
- No to złap i się przekonaj....
.- Hehehe.....chciałbyś tego co nie.....
- A ty nie?
Lilka nic nie odpowiedziała. Zamiast tego spojrzała w dół na krocze szwagra i
tajemniczo aczkolwiek wymownie się uśmiechnęła. Nie spuszczając z niego swojego powalającego spojrzenia zaczęła się od niego oddalać w stronę łazienki. Przed wejściem puściła mu jeszcze oczko i zamknęła za sobą drzwi. Krzysiek cieszył się, że Lilka nie chwyciła go jednak za wacka ponieważ pod szerokimi i luźnymi spodenkami sterczał mu niczym maszt. Sama rozmowa z Lilką tak na niego działała. Oczywiście nie traktował jej zbyt poważnie, raczej jak właśnie jeden z niewinnych flircików. Chociaż ten był nader podniecający. Kolejne powinny być tylko lepsze. Sama Lilka również nie traktowała tej rozmowy zbyt poważnie, chociaż wiedziała,
że Krzysiek bardzo by chciał by przebierała się w salonie by móc sobie na nią popatrzeć zza rogu.
- No hej.....jestem już.... – przywitała się na wejście Lilka. Zastała siostrę leżącą w wannie przykrytą gęstą pianą.
- Cześć..... – odrzekła Monika – Łooo, ale żeś ciuchów nabrała......
- Muszę się przebrać od zera......w domu nie miałam czasu....
- Noooo.....pewnie żegnałaś faceta na cały wieczór.... – zgadła Monia mogąc sobie jedynie wyobrazić jak Michał pieprzył jej siostrę przed pójściem do pracy. Ale z niej była szczęściara. Monia zazdrościła jej na każdym kroku.
- Heheh.....nom......
- Ty to masz dobrze...... – żaliła się.
- A co....u was nadal bez zmian?
- Nom.....i raczej szybko się nic nie zmieni..... – skłamała Monia bo przecież zaczęła bzykać się z kumplem z pracy. Nic jednak Lilce nie mówiła bowiem wiedziała co siostra by jej powiedziała.
- Heh....jak dla mnie to z tym twoim mężem wszystko wydaje się w porządku....
- Taaa.....znowu cię podrywał?
- Heheh.....no tam, troszkę.....jak mu powiedziałam, że muszę się cała przebrać to zaproponował mi bym zrobiła to w salonie hehehe.....
- A to zbok..... – podsumowała go Monika.
- Czemu zbok......to raczej całkiem normalne, że chętnie popatrzył by sobie na przebierającą się szwagierkę....
- No dobra, ale mógł sobie o tym pomyśleć.....a nie mówić ci o tym.....
- E tam......przecież się nie obrażę o coś takiego.....
- Nooo i jeszcze powiedz, że chętnie byś to zrobiła.....
- Heheheh.....może.....pewnie by nie protestował.....
- A Michał? Nic by nie powiedział gdybyś oznajmiła mu, że rozebrałaś się przed szwagrem?
- Pewnie zapytałby się jak zareagował? Heheh.....
- A jakby on rozebrał się przede mną, też byś go zapytała tylko o moją reakcję?
- Nom....i dopytałabym jeszcze o to czy podobało mu się jak ciągnęłaś mu pałę.....
- O jaaaaaa hahahahaah..... – Monia parsknęła śmiechem wzburzając pianę w wannie i lekko odsłaniając krągłości swoich piersi, brzucha i ud – Myślisz, że od razu bym się do niego przyssała.....
- No pewnie.....raczej byś nie oglądała jego wielkiego kutasa......wzięła byś go w usta i obciągnęła tak ostro, żeby tylko stwierdził, że robisz to lepiej ode mnie.....
- O matko.....ty to masz wyobraźnie jednak.....skąd ci się to wszystko rodzi w głowie?
- Hehehe.....nie rodzi mi się.....mówię po prostu jak jest.....
- Akurat..... – Monika tylko w myślach przyznała siostrze stu procentową rację.
- Daj spokój.....przecież wiem, że na niego lecisz, każdego oszukasz, ale swojej siostrzyczki nie.
- Zazdroszczę ci po prostu.....ale to nie znaczy, że przespałabym się z twoim facetem gdybym miała taką okazję.... – skłamała – Wciąż jeszcze pamiętam, że jestem mężatką.... – ponownie skłamała a przynajmniej to słowo nie wiązało się już dla niej z dochowywaniem wierności małżeńskiej, ponieważ jeszcze parę godzin temu dawała dupy koledze z pracy.
- Heh....spodobałoby ci się tylko na początku.....myślisz, że taki wielki kutas to same zalety?
- A nie?
- No może większość ma zalet.....ale wady też ma.....
- Niby jakie? – zdziwiła się Monika.
- Czasami przeszkadza mi to, że jest taki wielki.....zawsze gdy się pieprzymy muszę dawać z siebie wszystko. Gdy mu robię loda zawsze bolą mnie potem usta....bo jest taki wielki....gdy we mnie wchodzi też mnie potem często boli.....seks jest zawsze ostry, nie ma tak, że kochamy się powoli, spokojnie.....a tego mi brakuje.....
- No patrz....to chyba powinnyśmy się na prawdę na jakiś czas zamienić facetami. Krzysiek z pewnością dałby ci to o czym teraz mówisz.....
- Heheh, tak myślisz?
- No w końcu coś o tym wiem.....
- No tak.....
- Ale w ogóle to jestem w szoku..... – przyznała Monika – Nie wiedziałam, że może cię męczyć taki seks. Zawsze myślałam, że taki właśnie lubisz.....
- Oj no bo lubię.....mówię tylko, że czasami mam takie fazy na nieco spokojniejszy, no ale się nie da.....
- No widzisz.....a mi się właśnie marzy takie ostre rżnięcie.....jeszcze trochę i czuję, że błona dziewicza mi odrośnie.... – rozmawiając z siostrą przypomniała jej się scena z jej snu w którym Lilka pieprzyła się z ojcem i jej mężem na raz. Chętnie opowiedziałaby jej o tym, ale było to zbyt wyuzdane nawet jak na Lilkę. Gdyby jej się śniło, że kochała się jedynie z Krzyśkiem to ok, ale jeszcze do tego ze swoim własnym tatą? Sama scena była mega podniecająca ale Monika stwierdziła, że swoje sny zachowa jedynie dla siebie. Swoją drogą korciło ją, żeby zapytać siostrę czy marzyła kiedyś o seksie z ich ojcem? Tak po prostu, ze zwykłej ciekawości. Odpowiedź Lilki mogłaby ją zaskoczyć, albo wręcz przeciwnie.
- Heh.....wiesz.....jeśli tak bardzo ci tego brakuje.....to może ja ci trochę pomogę.....tak jak za dawnych czasów..... – Monika przez chwilę nic nie mówiła tylko przyglądała się stojącej przy wannie siostrze. Jej wyznanie bardzo miło ją zaskoczyło.
- Ooo....to jednak nie zapomniałaś.....
- Jak lizałyśmy sobie cipki i strzelałyśmy palcówki......oczywiście, że nie.....właściwie to muszę przyznać, że coraz bardziej mi tego brakuje.....chętnie poczułabym znowu twój języczek na moim guziczku.....
- A ja twój na moim..... – odpowiedziała Monika.
- Naprawdę?
- No pewnie......nikt mi nigdy tak nie wylizał cipki jak ty.....Krzysiek w ogóle się na tym nie zna.....
- Heheh, Michał owszem.....ale to i tak nie to samo..... – Monika w końcu wstała z wanny i zaczęła się wycierać w duży biały ręcznik który miała przygotowany. W końcu wyszła i stanęła obok wanny. Lilka przyglądała się jej piersiom oraz wygolonej muszelce w którą miała straszną ochotę wbić się jej językiem. Zwłaszcza teraz gdy była czyściutka i pachnąca. W końcu sama zaczęła się rozbierać i teraz to Monika zaczęła się jej przyglądać.
Szybko zdjęła bluzeczkę i spódniczkę przechodząc następnie do odpięcia stanika. Zrobiła to nieco wolniej, chcąc trochę podrażnić siostrę. W końcu jednak odsłoniła swoje malutkie piersi na widok których Monice zaczęło szybciej bić serce. Pamiętała bowiem jak ssała je siostrze w młodości.
- Wow.....stęskniłam się już za ich widoczkiem..... – rzekła na widok piersi siostry Monika. Dawno już ich nie widziała a przecież kiedyś widywała je notorycznie czasami nawet codziennie.
- Nooo.....bo naprawdę jest za czym tęsknić..... – odrzekła Lilka, przekonana, że tak małe piersi nie mogą się nikomu aż tak podobać. Bardzo się jednak myliła. Monika uwielbiała bawić się malutkimi cycuszkami swojej młodszej siostrzyczki. Gdy w młodości je ssała potrafiła brać je w usta w całości.
- A co, myślisz, że jak masz małe cycki to są one jakieś gorsze czy co?
- No raczej tej.....wszyscy faceci wolą duże.....
- No zobacz.....to czemu niby Krzysiek tak się na ciebie napala?
- Bo jestem twoją siostrą heheh.....na pewno nie robi tego z powodu moich małych piersi....
- A mi się wydaje, że właśnie między innymi z tego powodu to robi.....duże może sobie zawsze popieścić u mnie.....ale tego nie robi.....po tylu latach już mu się znudziły. Pewnie podotykałby sobie takich mniejszych.....jak na przykład twoje.....
- To może skoczę się go zapytać heheh....??
- Śmiało.....pewnie od dawna już czeka, żebyś mu zaświeciła cyckami w twarz......i całą resztą w sumie też....
- Ej no.....heheh.....jak ty mówisz o swoim mężu? – odrzekła zaskoczona agresywnością siostry w stosunku do męża Lilka. Ich stosunki naprawdę musiały być napięte.
- Normalnie.....wkurza mnie ponad miarę..... – mówiła nieco ściszonym głosem – W ogóle nie zwraca na mnie uwagi w łóżku. Praktycznie się już nie kochamy i to od narodzin małego. Wyobrażasz to sobie.....a najlepsze w tym wszystkim jest to, że wiem, że chętnie poruchałby sobie moją siostrzyczkę.... – żaliła się.
- Ej no nie przesadzaj.....dobra, może i się tam na mnie napala.....ale wątpię, żeby miało to jakiś wpływ na stosunki między wami – Lilka próbowała pocieszyć siostrę jednocześnie bardzo się podniecając gdy mówiła jak to jej mąż chętnie by ją przeleciał.
- Nie wiem......może po prostu się mu znudziłam.....
- A co mówi gdy mu się nie chce?
- Że jest zmęczony po pracy.....i jeszcze zarzuca mi, że nic tylko ciągle gadam o seksie. A jak mam kurwa o tym nie gadać skoro w ogóle go nie uprawiamy!
Słuchając żali siostry Lilka nie mogła powstrzymać się od pewnej refleksji. Wychodziło na to, że Krzysiek miał na nią ochotę, podobnie jak ona na niego. Teraz jeszcze bardziej niż przedtem. I może gdyby w końcu przeleciał szwagierkę i spełniło by się jego marzenie to wróciłby do normalnych stosunków z żoną? Lilka chętnie by się poświęciła gdyby taka była stawka. Na dodatek, Monika leciała na jej faceta i jego wielkiego kutasa który sam nie rzadko wspominał jaką to atrakcyjną ma Lilka siostrę. Gdyby tak wszystko to dodać to równanie wychodziłoby mniej więcej tak: Lilka + Krzysiek = Michał + Monika. I jako bonusik Lilka + Monika. Znowu wyobrażała sobie ten cudowny czworokącik w którym obie z siostrą dają dupy na zmianę swoim facetom. Lilka stwierdziła, że ciekawie by było jakby w jej cipkę wchodziły dwa tak odmienne kutasy. Najpierw wielki Michała, a zaraz po nim mały Krzyśka. I tak samo z robieniem loda, najpierw ssiesz jednego a za moment już zupełnie innego. Wrażenia przy takiej zabawie musiały być niesamowite. Widząc zamyślenie na twarzy siostry, Monika podeszła do niej i chwytając ją za majtki pociągnęła je w dół aż do samych kostek.
Od razu się uśmiechnęła gdy jej oczom ukazała się wygolona cipka jej siostrzyczki. Cały czas wyglądała jak cipka nastolatki, mimo iż od prawie dwóch lat zapinał ją Michał.
- Wooow...... – rzuciła Monika z szerokim uśmiechem na twarzy – jest zupełnie taka jaką ją zapamiętałam.....
- A niby jaka miała by być? – zdziwiła się Lilka.
- No wiesz.....trochę bardziej rozjechana.....
- Noo, może jakbyśmy się pieprzyli po dziesięć razy dziennie to by wyglądała jak u laski z pornola....
- Heheheh.....to nie pieprzycie się z Michałem po dziesięć razy dziennie?
- Nie......nasz rekord to cztery skoro już jesteś taka ciekawska..... – odrzekła Lilka.
- Cztery razy w ciągu dnia..... – powtórzyła Monika – Nieźle, ja z Krzychem może z kilka razy zrobiliśmy to dwa razy w ciągu dnia. Przeważnie rano i wieczorem. Ale potem miałam z tydzień przerwy.
- Tak cię zamęczał?
- No, chyba siebie samego.....to jemu się przecież więcej nie chciało.....może nie od samego początku.....ale w miarę szybko częstotliwość naszych numerków malała – Lilka jakby chcąc pocieszyć siostrę przytuliła ją, tak, że ich piersi złączyły się ze sobą. Obie bardzo to podnieciło, a sutki jednej jak i drugiej momentalnie stwardniały. Monika czuła jak ręce siostry z pleców przenoszą się powoli w dół i lądują na jej pośladkach. Chwilkę potem jedną rękę wsunęła jej między nogi od przodu i zaczęła nią pieścić jej muszelkę. Nie musiała długo czekać aż poczuje jak palce Lilki wślizną się w jej dziurkę. Najpierw jeden....zaraz potem dwa. Tak jak się Lidka spodziewała, siostra miała prawdziwą powódź między nogami. Wnętrze jej cipki było cudowne, wilgotne, gorące i bardzo ciasne. Lilka odsunęła się trochę od Moniki i zaczęła robić jej palcówkę na środku łazienki. Wolną ręką zaczęła teraz pieścić jej piersi, jedną po drugiej.
Monika była w szoku. Nie wiedziała jak ma zareagować. Czuła jak palce siostry penetrowały jej pochwę i chciała by ta chwila trwała wiecznie, ale z drugiej strony za drzwiami był przecież jej mąż.....
- Ohh, ohhhh, ohhhh...... – zaczęła bardzo po cichu stękać, co bardzo ucieszyło Lilkę – ej, ejjj......przestań.....przecież to słychać..... – próbowała przywołać do porządku siostrę Monika. Lilka jednak dalej palcowała jej waginę. Jej pieszczoty powoli doprowadzały Monikę do stanu wrzenia. Rzeczywiście wtykająca palce w cipkę siostry Lilka robiła coraz większy hałas i to taki którego nie dało się pomylić z niczym innym. W głębi swoich myśli Lilka pragnęła by Krzysiek wpadł do łazienki i przyłapał siostrzyczki jak się ze sobą zabawiają. Wtedy zabawiły by się i z nim. Lilka obciągnęła by mu kutasa na oczach siostry a potem pozwoliłaby mu zwiedzić nim wnętrze swojej muszelki. Monika mogłaby jedynie się przyglądać jak jej siostrzyczka ujeżdża jej męża. A na sam koniec kazałaby mu wpompować całą spermę głęboko w jej gardło. Takie to myśli towarzyszyły jej przy okazji robienia siostrze palcówki.
- Jeszcze chwilkę......nie martw się.....Krzysiek przecież tu nie wejdzie gdy ja tu jestem....
- A jak jednak wejdzie? - bała się Monika.
- To zobaczy mój wypięty, goły tyłek – odrzekła Lilka której tyłek był wypięty w tamtą stronę.
- Pewnie zaraz by ci tam czymś wjechał.....
- Myślisz? Nie przejmowałby się tym, że patrzysz?
- Myślę, że twój tyłek przesłoniłby mu świat.....i wyruchałby cię tu na moich oczach.....
- Wow......wiesz co.....właśnie o tym samym sobie myślałam..... – przyznała się Lilka.
- No nieźle, robisz mi palcówkę a wyobrażasz sobie, że pieprzysz się z moim chłopem?
- Hahahah.....no widzisz......chorą mam wyobraźnię.....podobnie zresztą jak ty....
- Ja tylko powiedziałam, co by zrobił gdyby tu wszedł i nas przyłapał.....nie wyobrażałam sobie tego..... – broniła się Monika.
- No no.....pewnie sobie za to wyobrażałaś coś innego, hmm? Na przykład mojego Michała i jego wielkiego kutasa.....głęboko w sobie..... – z tymi słowami Lilka wepchnęła palce najgłębiej jak tylko mogła w cipę siostry. Ależ ona była głęboka.....
- Ahhhh....... – stęknęła nieco głośniej Monika – wcale, że nie......wyobrażałam sobie ciebie jak wpychasz mi tam swój sprawny języczek.....
- Nie ma sprawy..... – odrzekła momentalnie Lilka.
- Ale nie tutaj..... – odparła Monika wyciągając rękę siostry z pomiędzy swoich nóg.
- A gdzie? U mamy?
- Hmm.....może? Zobaczymy.....jak się wszyscy napiją i pójdą spać.....będzie można coś pomyśleć.....
- No dobrze..... – zgodziła się Lilka – A ty nie chcesz posmakować mojej cipki? – dodała po chwili.
- Zostawię ją sobie na później..... – odparła Monika – nie chcę psuć sobie zabawy....
- Jak tam uważasz..... – odrzekła opierając jedną nogę na wannie i na oczach siostry wpychając sobie dwa palce we własną pochwę – nie mogę się już doczekać aż cię tam poczuję.....
- Heheheheh...... – roześmiała się Monika – widzę, że nieźle się rozkręciłaś.....kiedyś nie byłaś taka zbereźna.....
- No widzisz.....to niestety też zasługa Michała.....
- Niestety? Właśnie to dobrze....to znaczy, że będzie ciekawiej niż wcześniej....
- Oj będzie...... – zgodziła się Lilka. – „Zwłaszcza wtedy gdy wyrucham ci męża” – dodała w myślach. Wiedziała już, że zrobi to na pewno, spełni marzenie męża siostry i da mu się zaliczyć. Pytanie tylko, jak, gdzie i kiedy? Po cichu liczyła też, że Michał w końcu zaliczy również jej siostrę a potem będą jedynie o krok od czworokąta o którym Lilka nie mogła przestać myśleć.
Po krótkiej zabawie dziewczyny sprężyły swoje ruchy i szybko się poubierały i
wymalowały. Obie założyły seksowną bieliznę przez co jeszcze bardziej były na siebie napalone. Na wierzch Monika założyła czarną, obcisłą sukienkę trochę przed kolana, a Lilka, białą koszulkę w zielone kwiatki z dość pokaźnym trójkątnym dekoltem oraz brązową spódniczkę z podobnymi wzorkami. Była ona dość krótka i luźna, na tyle, że gdyby się porządnie schyliła jej bielizna przestałaby już być tajemnicą. Tak wystrojone siostry w końcu opuściły łazienkę, by zaprezentować swoje kreacje mężowi Moniki. Krzysiek starał się jak mógł by wyjść na twardziela i pokazać, że stroje żony a przede wszystkim szwagierki nie robią na nim aż tak wielkiego wrażenia jak w rzeczywistości.
- No no no...... – rzekł spoglądając na nie obie – w takim towarzystwie to ja rozumiem iść na imprezę....
- Mówisz o mnie, czy o mojej siostrzyczce..... – docięła mu Monika.
- Ejjjjj heheh.....oczywiście, że ma na myśli ciebie...... – zganiła ją siostra.
- No pewnie kochanie..... – potwierdził Krzysiek, wyobrażając sobie jak zadziera spódniczkę Lilki i pakuje kutasa między jej pośladki. Oj będzie na co popatrzyć tego wieczoru – myślał sobie.
- Mały wyszykowany? – zmieniła temat Monika.
- Tak, tak.....śpi sobie w kołysce – odrzekł Krzysiek.
- No dobra......to możemy lecieć.
- Ja mogę wziąć małego...... – zaproponowała się Lilka, chcąc spędzić trochę czasu z siostrzeńcem.
- No spoko...... – zgodził się Krzysiek. „A ja chętnie bym wziął ciebie” – dodał w myślach. Nie mógł przestać myśleć o tym jak rucha Lilkę w tym seksownym wdzianku. Był tak nagrzany, że nawet żonę by w tym momencie przeleciał, która swoją drogą wyglądała równie seksownie. Chętnie wyciągnąłby teraz swojego kutasa na wierzch, żeby obie mu go possały. Taka mała rozgrzewka przed główną imprezą. Tam znalazłby sobie z Lilką ustronne miejsce i wylizałby jej tą słodką cipeczkę którą pewnie miała między nogami. Boże jakże był ciekaw jak ona smakuje?? Smak Moniki znał już na pamięć, jej cipę lizał nieskończoną ilość razy, jak się okazało ze średnim rezultatem, ale to nie ważne. Cipka jej siostry stała się teraz jego nową obsesją.
Tymczasem całą drogę do rodziców Lilka z Moniką wspominały w myślach to co
zaszło między nimi w łazience, nie całe pół godziny temu. Po latach przerwy znowu się ze sobą zabawiły. I było to jak powiew świeżego wiatru. Obie nie mogły się już doczekać aż znowu to zrobią. Monika wciąż czuła wiercące się w jej pochwie paluszki siostry i nie mogła się doczekać aż zatopi swojej w jej. A potem wyliże ją tak porządnie jak robiła to kiedyś, zanim jeszcze obie znalazły sobie facetów. Ciekawe czy po tylu latach cipka siostry nadal będzie smakowała tak samo? Czy też może kutas Michała zmienił go nieco? Gdy w końcu dojechały ich entuzjazm nieco ostygł. Zajęły się pomaganiem mamie w kuchni, przygotowywaniem stołu i innych rzeczy. Monika gdy zobaczyła ojca siedzącego na kanapie od razu przypomniała sobie jak w jej śnie ruchał on tam jej siostrę, najpierw sam a potem we dwójkę z jej mężem. Sama również się z nim kochała, najpierw pod prysznicem w łazience a później w jej dawnym pokoju który teraz był niczyj. Ogarnęło ją dziwne uczucie. Przecież to był jej ojciec! A ona wciąż śniła o tym jak z niemałym uwielbieniem ciągnie mu kutasa i daje dupy! Teraz też o tym myślała. Zupełnie mimowolnie. Aż musiała w pewnym momencie wyjść do drugiego pokoju, by uspokoić myśli.
Położyła się na łóżku i chwyciła za głowę starając się odgonić te perwersyjne myśli, ale one ciągle wracały. Widziała w nich siebie jak klęczy przed ojcem i z uśmiechem na twarzy bierze w usta jego penisa. Nie miała zielonego pojęcia co było tego powodem? Ten brak seksu? Czyżby coś jej podpowiadało, że skoro mąż przestał o nią dbać to ojciec zrobi to za niego? Czy może podświadomie sama tego chciała? Ok, ojciec pomagał jej w wielu sytuacjach.....ale w tej jednej raczej chyba nie powinien być brany pod uwagę.
Jaka córka poszła by do ojca z prośbą o to by ją przeleciał bo jest zaniedbywana przez męża? Zwłaszcza, że gdy nie śniła to marzyła o facecie swojej siostry. Dlaczego on jej się nie śnił? Monika z wielką chęcią by mu się oddała, nie tylko we śnie ale i w rzeczywistości. Tymczasem nie wiedzieć czemu wciąż śniła, że uprawia seks z tatą. A jakby tego było mało do okoła działy się równie perwersyjne rzeczy jak jej mąż posuwający swoją siostrę czy też właśnie Lilkę czy ostatnio przyłączywszy się do zabawy jej teściu. Ogólnie wielka rodzinna orgia! Być może czując pociąg do własnej siostry odczuwała go też do ojca, tylko nie chciała tego przyznać?
Ale przecież to by było kazirodztwo! Największy grzech jaki można by sobie wyobrazić! Już same zabawy z Lilką się w to wliczały ale to nie był taki prawdziwy seks między kobietą a mężczyzną. Porąbane to wszystko było. Monika zastanawiała się jak wytrzyma przy stole gdy będzie musiała usiąść koło taty z którym robiła w myślach rzeczy których nawet nie próbowała z mężem. Gdy w końcu usiadła zorientowała się, że jest bardzo podniecona jakby po grze wstępnej. To te myśli tak na nią podziałały – tłumaczyła sobie w głowie. W końcu stwierdziła, że nie będzie się męczyć i podda się temu uczuciu. Jeśli siedząc koło ojca wciąż będzie myślała o tym jak ssie mu kutasa, to niech tak będzie. Lepsze to niż zadręczanie się. Otrząsnęła się i wróciła na salony. W dużym pokoju ojciec z Krzyśkiem zajmowali kanapę i już popijali piwo oglądając TVN Turbo. Standard. W jej śnie towarzyszyła im jeszcze Lilka która bardzo troskliwie zajmowała się ich kutasami.
Tymczasem w rzeczywistości Lilka przebywała akurat w kuchni pilnując patelni i
garnków. Mama cieszyła się odwiedzinami wnuczka w sypialni gdzie zrobili mu tymczasowy pokój dziecięcy. Idąc z pokoju do pokoju Monia czuła się jak w swoim śnie. Jakby miała zaraz zobaczyć jakąś erotyczną scenę z udziałem siostry, męża czy też ojca. Oczywiście nic takiego się nie wydarzyło ale wrażenie jej nie opuszczało. W kuchni zaczęła w końcu pomagać siostrze. W międzyczasie na imprezie pojawili się nowi goście, a mianowicie siostra mamy Zośka z wujkiem Jurkiem. A to znaczyło, że impreza będzie bardzo głośna za sprawą ciotki i bardzo śmieszna za sprawą wujka. Obie z Lilką bardzo go lubiły za jego poczucie humoru. Ale nie umknął im też fakt, że wujek był lekkim zboczuchem i często się na nie napalał, nie raz mówiąc im iż żałuje, że jest już stary. Obie doskonale wiedziały co miał przez to na myśli. Pewnie chętnie by się nimi zaopiekował. Nie był z nimi spokrewniony ponieważ to ciotka Zośka była siostrą ich mamy tak więc, mógł sobie śmiało wyobrażać jak hula sobie z córkami szwagierki. I faktycznie robił to nie rzadko. Lilka z Moniką również miały nie małą frajdę podrywając i kokietując podstarzałego wujka. Często się do niego przytulały, ocierały, schylały czy prężyły. Wiedziały też o czym sobie wtedy myślał gdy się im przyglądał.
- Oho! Juras przyszedł..... – szepnęła do Moniki Lilka słysząc go w korytarzu.
- Nom.....chociaż będzie śmiesznie..... – odrzekła Monika.
- Stary zbok.....znowu się będzie na nas napalał....
- No i co z tego.....niech się napala.....co mu teraz pozostało.....
- No w sumie.....biedaczek.....już sobie pewnie nie porucha..... – stwierdziła Lilka, na co Monika zareagowała śmiechem.
- Hhahahaah......nom.....chociaż pewnie miałby jeszcze ochotę..... – odrzekła wymownie zerkając na siostrę.
- Co tak na mnie patrzysz? Myślisz, że ma na mnie ochotę?
- Na mnie pewnie też.....
- Fuuj.....myślisz, że mu jeszcze w ogóle staje?
- Ej no nie przesadzaj.....jest tylko trochę starszy od ojca.... – przypomniała jej Monika.
- A to ojcu też jeszcze staje? – zapytała nagle Lilka.
- Heh.....nie wiem.....nigdy się nad tym nie zastanawiałam – skłamała Monika.
- Akurat.....kiedyś razem się nad tym zastanawiałyśmy.....już zapomniałaś?
- No dobra.....ale to było kiedyś.....co mnie to teraz interesuje czy ojcu nadal staje? Ciebie to interesuje?
- No....ciekawa jestem, czy jak zjeżdża to sobie jeszcze z mamuśką harcują? Mają przecież całą wolną chatę.... – wyznanie siostry jeszcze bardziej podnieciło Monikę. Bez chwili zawahania przyznała się jej, że myśli o tym czy ojciec dostaje jeszcze wzwodu? Może to dobry moment by opowiedzieć jej o swoich snach? Chyba jednak nie.... – stwierdziła po chwili. Zamiast tego użyła podstępu....
- Może jeszcze powiedz, że sama byś sobie z nim poharcowała?
- Z kim, z ojcem? – zdziwiła się Lilka.
- No ze mną nie masz takiego problemu......a też jesteśmy rodziną.....
- No dobra ej, ale to jest ojciec.....
- I ma takiego samego kutasa jak każdy inny facet..... – weszła jej w słowo Monika.
- No dobra.....ale który ojciec przespałby się z własną córką? Chyba jakiś chory....albo nie wiem jaki..... – Lilka nie wiedziała, że jej koleżanka Aga znała odpowiedź na to pytanie, ponieważ to właśnie ona sypiała ze swoim ojcem.
- Może taki co by nie odmówił córce gdyby ta go o to poprosiła....
- Przykładny tatuś, hmm? No nie wiem.....ciężko mi sobie coś takiego wyobrazić....ojciec miałby mnie dotykać, pieścić mi piersi, tyłek, i cała ta reszta? – mówiła pół szeptem a Monika słuchała jej z niedowierzaniem jak łatwo jej to przychodzi.
- No ej.....skądś się to wzięło prawda...... – a widząc zamyślenie na twarzy siostry, dodała.... – A ty co.....nie mów, że sobie to właśnie wyobrażasz?
- Heheh, próbuję.....ale to nie takie proste.....
- Tej no przestań.....chora jesteś? - zganiła siostrę mimo iż robiła dokładnie to samo.
- Ej no sama zaczęłaś o tym gadać....pewnie sama byś go chętnie dosiadła, co? Wskoczyłabyś mu na kolanka i wpuściła do swojej norki.....
- Heheheh, ej weź się zamknij.....
- No co.....przecież wiesz, że jestem zboczona.....
- Ale nie myślałam, że aż tak.....
- Oj, nie spinaj się tak zaraz......przecież tylko żartuje.....
- Fajne mi żarty gadać o seksie z ojcem..... – podsumowała Monika, chociaż pragnęła by ta rozmowa jeszcze się powtórzyła.
- Ja tam lubię gadać o każdym seksie..... – stwierdziła Lilka, dla której hasło „seks z tatą” nie było czymś specjalnym. Była świadoma tego, że istniały takie praktyki i jakoś dziwnie jej nie dziwiły. Sama próbowała sobie wyobrazić jak ojciec zachodzi ją od tyłu, kładzie ręce na jej piersiach a nabrzmiałego członka wpycha między jej pośladki. Potem rozkłada nogi i umożliwia mu wprowadzenie go do swojej pochwy. To by dopiero było.....gościć w sobie kutasa taty!
- Ja z reguły też...... – przyznała Monika a po chwili dodała..... – teraz przez ciebie sama zaczęłam to sobie wyobrażać...... – miała na myśli rypanko z tatusiem.
- Hahahaahh.......widzisz.....jesteś taka sama.....a udajesz, że niby taka poukładana jesteś...... – podsumowała ją siostra.
- Wcale nie twierdzę, że jestem poukładana.....ale mój brak współżycia sprawia, że zaczynam wariować jeszcze bardziej.....a do głowy przychodzą mi popierdzielone rzeczy.
- Jak na przykład......??
- Ehhhh.....szkoda gadać.....
- No powiedz ej.....jestem ciekawa co ci chodzi po głowie.....
- Każdy facet którego widzę.....od razu sobie wyobrażam, że się z nim pierdolę.....kumple ode mnie z pracy, od Krzyśka z pracy.....ostatnio nawet z teściem bzykałam się w myślach jak byliśmy u nich.....
- Heheheh.....no to nieźle.....
- Mówię ci.....masakra jakaś.....obyś nigdy czegoś takiego nie doświadczyła....
- Heh.....cały czas tego doświadczam.....a przecież seksu mi nie brakuje.....to przez to, że się nie wyszalałyśmy za młodu....teraz to wraca.....ale trzeba sobie jakoś radzić..... wyobraźnia to dobra sprawa.....tam możemy robić co nam się tylko podoba bez wyrzutów sumienia.
- Racja – przyznała Monika – tam możesz sobie bez przeszkód dawać dupy mojemu mężowi heheheh.....
- Ha ha ha......a ty Michałowi..... – odcięła się Lilka – albo tacie hahaha.....
- Przestań..... – Monika spiorunowała ją spojrzeniem. Nagle ich rozmowę przerwał wujek Jurek który zawitał do kuchni, by zobaczyć co się tam dzieje.
- Ahah no tu jesteście......moje ulubione siostrzenice...... – przywitał je donośnym głosem, tak, że cały dom go pewnie słyszał.
- Heheeh, cześć wuja..... – przywitała się Lilka.
- Widzę, że zapachy przygnały wujka w dobre miejsce....
- Ah no, zapaszki.....widoczki.....wszystko po trochu.....
- Heheheh...... – dziewczyny wybuchły śmiechem. Jurek może i był zbereźnikiem, ale przy tym słodkim i szarmanckim. Non stop prawił dziewczynom komplementy, nawet od swoich facetów ich tyle nie słyszały co od niego jednego.
Dla Jurka była to prawdziwa uczta dla oka. Obie Lilka i Monika wyglądały mega
atrakcyjnie i seksownie. Miały na sobie eleganckie ciuszki które jeszcze bardziej podkreślały ich urodę i wdzięki. Krew się w nim gotowała gdy zerkał na ich biusty czy zgrabne nóżki. Na dodatek w pewnym momencie Lilka schyliła się do dolnej szafki, tak nisko, że śmignął mu przed oczami fragment jej czarnych majteczek przedzielający jej krągłe pośladki.
To sprawiło, że poczuł jak krew napływa mu do krocza a oczy prawie uciekły z orbit. Po chwili też opuścił kuchnię by czasem dziewczyny nie zauważyły jego powiększającego się namiotu. Lilka oczywiście zrobiła to celowo, a Monika stała tylko w milczeniu udając, że nie
patrzy i robi coś innego. Śmiała się do siebie pod nosem bowiem doskonale widziała reakcje wujka na wypięty tyłek Lilki. Wystarczyło by jedno jej słowo, a już by go w sobie miała. Schylając się sama Lilka oczywiście również wyobrażała sobie co wujek by z nią zrobił gdyby byli sam na sam. Strasznie ją ta myśl podnieciła. Ciekawe jakby wyglądał taki stosunek? Z tak wiekowym facetem. Ponad trzydzieści lat różnicy.....było by co potem wspominać.
- Ale by cię brał..... – stwierdziła Monika gdy wujka już nie było.
- Heheh.....wiem......pewnie nieźle mu się zagotowało między nogami.....
- Nom hihih, pewnie dlatego musiał iść.....żebyśmy czasem nie zauważyły jego wzwodu... i pewnie przez cały czas będzie myślał o twoich majteczkach.....
- O, to aż tak się wypięłam, że było je widać? – zdziwiła się Lilka.
- No ej.....cały tyłek mu pokazałaś.....dobrze, że te majtki nie są prześwitujące bo pokazałabyś mu swoją cipę.....
- O jaaa....to by już chyba zawału dostał...... – Monię dziwiło trochę, że na siostrze nie robiło wrażenia to, że wujek mógłby zobaczyć jej intymne części ciała. A zawsze to siebie uważała za tę bardziej wyuzdaną. Widać Lilka sporo się zmieniła od kiedy poznała Michała. Stała się otwarta na wiele więcej spraw. Monika stwierdziła, że chyba będzie musiała wziąć z siostry przykład.
- Może następnym razem pokaż mu cycki?
- Nooo....a może ty pokażesz mu swoje? Masz większe więc pewnie twoje podobają mu się bardziej....chyba, że wolałabyś pokazać je tacie heheh.....
- Ej.....przestań mi teraz ciągle o nim docinać.... – oburzyła się Monika.
- Dlaczego? Nie chciałabyś zostać córeczką tatusia? – nie odpuszczała jej siostra.
- Nie! – odrzekła stanowczo Monika – „Już i tak nią jestem w snach” – dodała w myślach.
- Może poradziłby coś na twoje braki....
- Wiesz co, wolałabym już chyba do końca życia przestać uprawiać seks niż poprosić o to ojca.....jak chcesz, to sama sobie zostań jego córeczką.....widzę, że wcale cię taka myśl nie zniechęca....pozwoliłabyś mu się wziąć?
- I tak by tego nie zrobił.....nawet gdybym mu pozwoliła..... – odrzekła Lilka. W gruncie rzeczy chciała tylko zaszokować starszą siostrę, ponieważ wcale nie miała ochoty na bliższe kontakty z tatą. Pójście z nim do łóżka było totalną fantazją, która jednak coraz jaśniej rozbłyskiwała w jej głowie.
- Nie no nie wierzę ej..... – zdziwiła się Monia – Co się z tobą stało?
- A co się miało stać?
- Ten Michał zrobił z ciebie prawdziwą wyuzdaną sukę..... – podsumowała siostrę Monia.
- Zawsze nią byłam hehe.....on tylko pokazał mi, że nie muszę się z tym ukrywać.....że to nic złego mówić o swoich najgłębszych fantazjach i wprowadzać je w życie.....
- No co ty nie powiesz – odrzekła Monika a w jej głosie dało się słyszeć nutkę zazdrości.
Szkoda, że jej nikt tak nie motywował, choćby jej mąż. Jego chyba te fantazje przestały już interesować. Wolał się skupić na swoich własnych – szkoda, że mój mąż mnie tak nie motywuje....
- Hehehe, ty to nie potrzebujesz niczyjej motywacji....od zawsze byłaś wyuzdana i perwersyjna.... – Lilka referowała do dawnych czasów kiedy się razem zabawiały, gdyż to Monika była główną prowokatorką.
- Mówisz? – odrzekła Monika. Teraz była jedynie niewierną żoną która nie dość, że zdradzała męża w pracy z jednym z kolegów, to na dodatek wróciła do zabaw z siostrą.
- Chyba już zapomniałaś, że to przeważnie ty wołałaś mnie do siebie i wymyślałaś coraz to różniejsze zabawy.....
- Ehhhh......kiedy to było..... – westchnęła Monika – Po tylu latach małżeństwa chyba zatraciłam te wszystkie cechy.....
- No to je sobie przypomnij..... – stwierdziła Lilka – zaskocz Krzyśka czymś nowym.....nie wiem, wyślij mu zdjęcie cipy z biura w pracy? Ja robię tak cały czas....czasami nawet jak są klienci w sklepie, idę na zaplecze, ściągam majtki i robię sobie zdjęcia. Czasami sobie nawet coś w nią wkładam i wysyłam Michałowi.
- Heheheh.....nieźle..... – Monika próbowała sobie wyobrazić podobną scenę ze swoim udziałem. Ciekawa była co by Krzysiek na to powiedział? – On też ci takie przesyła?
- No ba.....nawet dzisiaj mu napiszę, żeby mi takie przysłał.....
- Ooo, to może się nim pochwalisz?
- Haha.....żebyś w końcu mogła przestać go sobie jedynie wyobrażać? Musiałabyś mi dać w zamian coś równie interesującego.....
- Niby co? Chcesz zdjęcie kutasa mojego męża??? – nagle Monikę olśniło.
- To była by jedyna uczciwa wymiana.....gdybym się oczywiście zgodziła......
- Hmm....ciekawy pomysł...... – przyznała Monika. Zobaczyć zdjęcie kutasa Michała czego pragnęła bardziej niż czegokolwiek innego, w zamian za pokazanie siostrze zdjęcia kutasa swojego męża? Którego co prawda nie miała, ale dało by się to załatwić.
- Tylko nie takiego klapciucha.....ma być w pełnym wzwodzie..... – dodała Lilka.
- Czyli co? Mamy układ? – zapytała Monika wyciągając w stronę siostry rękę. Lilka chwilę się zastanowiła. Pokazując siostrze zdjęcie kutasa Michała wzbudzi w niej jeszcze większe zainteresowanie nim. On sam raczej nie miałby nic przeciwko ponieważ i tak z chęcią by go jej pokazał. Z drugiej zaś strony zobaczyła by to na czym jej również bardzo zależało czyli kutasa jej męża. Ostatnimi czasy tak bardzo zaczął on ją interesować, że Lilka gotowa była zgodzić się na taką wymianę informacji.
- Ale wiesz, że jak to się wyda to obie mamy przejebane..... – ostrzegła Monikę podając jej jednocześnie rękę.
- Spoko.....nikt się nie dowie....poza tym przecież nie musimy sobie tych zdjęć wysyłać. Mamy je sobie tylko pokazać....
- No tak, racja..... – po chwili Lilka dodała – Ale się cieszysz co nie? W końcu zobaczysz czym mnie pierdoli.....
- Nooo....i vice versa......zobaczysz czy to taki kutas ci się teraz marzy..... – odparła Monika szczerze zdziwiona fascynacją siostry.
- A jeśli się okaże, że tak?
- To może zawrzemy kolejny układ?
- Heheheehh...... – Lilka parsknęła śmiechem, doskonale wiedząc o co chodzi Monice.
- Myślę, że takiego układu nie mogłybyśmy zawrzeć między sobą same....
- Nom, też tak myślę......a szkoda..... – przyznała Monika.
- Heheh, widzę, że już otwarcie przyznajesz, że chętnie przespałabyś się z moim chłopakiem.....
- A ty z moim mężem.....
- Nie, ja chcę tylko zobaczyć co ma w spodniach.....
- Żeby móc sobie wyobrażać jak się z nim zabawiasz?
- A ty po co chcesz zdjęcie wacka Michała?
- Żeby zobaczyć, czy wszystkie te twoje opowieści o nim są prawdziwe....
- Akurat heheh......
- No dobra ej....przespałabym się z nim....i to bardzo bardzo chętnie......pasuje? Może być? Zadowolona? Ale i tak tego nie zrobię, bo przecież jestem mężatką a ty jesteś moją siostrą.
- O jejku no, nie unoś się tak zaraz.....
- Wcale się nie unoszę....tylko nie chcę, żebyś sobie zaraz coś pomyślała....
- A co mam sobie pomyśleć niby....
- No nie wiem, że na przykład przyjdę kiedyś do twojego domu jak ciebie nie będzie i prześpię się z twoim chłopakiem.....to, że sobie o tym fantazjuje i się tym z tobą dzielę to nie znaczy, że tak zrobię..... – skłamała.
- No wiem przecież..... – Lilka dobrze wiedziała, że siostra nie mówi prawdy. Stwierdziła też, że nie będzie jej dalej podburzać. Monika szybko się irytowała gdy ktoś jej coś wmawiał na siłę – Też bym tego nie zrobiła......chyba, że za twoją zgodą......i za zgodą Michała.....no i Krzyśka.....każdy musiałby się na to zgodzić....
- No.....to wtedy pewnie wylądowalibyśmy wszyscy razem w jednym łóżku.... – zauważyła Monika.
- Nom....to by dopiero było heheheh..... – Lilka przypomniała sobie swoje wcześniejsze fantazje na ten temat.
- Jaaa.....ej o czym my tu w ogóle rozmawiamy.....
- O tym co nas podnieca heheh..... – stwierdziła Lilka – I nie ma w tym nic złego.
- No niby nie.....ale jak tak sobie o tym pomyślę.....obie się sobie przyznałyśmy, że mamy ochotę na swoich facetów ej.....
- No i co w tym dziwnego.....przecież jesteśmy siostrami, wiadomo, że ciekawi nas i chcemy tego co ma ta druga. Tak samo było z lalkami i wszystkimi zabawkami gdy byłyśmy małe, pamiętasz? Teraz się to zmieniło, z zabawek przeszło na facetów. Wielkie mi co.....
- Nom, tylko, że zabawki sobie wtedy zabierałyśmy..... – przypomniała jej Monika.
- Bo byłyśmy małe.....a teraz jesteśmy dorosłe i odpowiedzialne. Wiemy, że nie bierze się czegoś co do ciebie nie należy.....bez zgody – dodała na koniec.
- Masz rację..... – po chwili Monika dodała – dobra, bierzmy się do roboty, bo my tu gadu gadu, a robota stoi. Goście nie będą czekać do rana....
- Nom – przyznała Lilka. Nie mogła się już doczekać dnia w którym Monika pokaże jej kutasa Krzyśka. Już widziała jaką strzeli sobie wtedy palcówkę. Nie codziennie w końcu ma się okazję zobaczyć kutasa męża siostry którego na dodatek chętnie poczułoby się w sobie. Mimo zapewnień, że nigdy by tego nie zrobiła, Lilka nie zmarnowałaby nadarzającej się okazji. I wiedziała, że Monika również. Mówiły tak bo tak wypadało. I tak zresztą wiedziała, że nic takiego się pewnie nie wydarzy, bo skoro do tej pory nic się nie stało, to dlaczego nagle teraz miałoby się coś zmienić? Musiałaby zacząć na to ostro pracować, uwodzić, flirtować, kokietować, coraz więcej i odważniej. Robić wymowne gesty, prężyć ciało, wzbudzać pożądanie aż do momentu w którym wszystko będzie jasne. Puszczą hamulce, morze się rozstąpi, przysięga małżeńska pójdzie w zapomnienie i spełnią się największe marzenia.
Droga była długa i wyboista, ale zarówno dla Lilanny jak i Moniki warta wyruszenia.
Obie bowiem bardzo chciały tego co ma druga. I zamierzały to wziąć ale w tajemnicy. A pewnego dnia, kto wie? Może już nie będą musiały się z tym kryć? Może zaczną się wymieniać tak jak wymieniały się zabawkami w dzieciństwie. W końcu były siostrami, a siostry zawsze szły na kompromis. Monikę również bardzo cieszyła zawarta z siostrą umowa. Chociaż nie do końca
była przekonana, że się z niej wywiąże. Domyślała się, że jeśli to zrobi to wzbudzi w niej jeszcze większe pożądanie względem swojego chłopaka. Zwłaszcza teraz gdy przyznała się jej, że chętnie by się z nim przespała. Biorąc to pod uwagę miała by teraz jeszcze pokazać jej jego przyrodzenie, żeby tę ochotę wzmóc? W to właśnie wątpiła, nie wiedząc, że Lilka po cichu na to liczyła. Pokaże jej to zdjęcie by wzbudzić w niej jeszcze większe pożądanie które nie da jej spokoju aż w końcu się z nim nie prześpi. Sama zaś będzie starała się zrobić to samo z jej mężem. Oboje by się pewnie z tego ucieszyli, zakładając, że nie wiedzieli by, że ruchając szwagierki, one same ruchały szwagrów. Chociaż Lilka miała przeczucie, że nikomu by to nie przeszkadzało. Ani Michałowi, że ona pieprzyłaby się z Krzychem, ani Krzychowi, że Monia pieprzyłaby się z Michałem. Plany na przyszłość jakoś tam się rysowały w głowach sióstr, tymczasem trzeba było wracać do gości, bo w końcu to mama miała urodziny. Było koło dwudziestej kiedy w końcu wszyscy zasiedli do stołu. Na końcach siedzieli oczywiście mężczyźni najstarsi wiekiem, czyli ojciec i wujek Jurek.
Po obu zaś stronach reszta gości. Z prawej, Monika, i Krzysiek, a z lewej, mama, ciotka Zośka i Lilka, która siedziała na przeciwko Krzycha i obok Jurka. Monika miała zaś z boku ojca którego bliskość niemalże ją paraliżowała gdyż w głowie miała obraz siebie klęczącej pod nim pod stołem jak dobiera mu się do portek i robi mu loda przy wszystkich gościach. Tym jednak razem nie zamierzała starać się tych myśli odgonić ale się w nich zatopić. Co chwilę zerkała na ojca jakby chciała mu przesłać te myśli, żeby zobaczył o czym marzy jego córeczka. Niemal korciło ja by złapać ojca pod stołem za kolano, by dać mu znać, że czegoś od niego chce. Wyobraziła sobie jak oboje odchodzą na chwilę od stołu i udają się do kuchni gdzie
ojciec sadza ją na blat, rozchyla nogi, odsuwa na bok jej majteczki i wbija się twarzą w jej rozgrzaną cipę.
Chwilę później przykłada do niej swojego pytona i gwałtownie wpycha go w nią po same jaja! Pieprzą się tak przez dłuższą chwilę aż w końcu ojciec chwyta ją, zdejmuje z blatu i stawia tyłem przed sobą zginając ją przy tym w pół. Ładuje jej kutasa w wypięty tyłek i zaczyna ostro pierdolić. Podczas gdy inni goście śmiali się i żartowali Monika siedziała w ciszy wyobrażając sobie jak ojciec rucha ją w dupę w kuchni gdzie nikt by ich nie widział. Z reguły wyobrażała sobie w tej roli Michała ale dziś nie miał on szans zastąpić w jej myślach ojca. W całym tym amoku spojrzała na siostrę która na całego kokietowała zalotnymi uśmieszkami i tekścikami jej męża siedzącego na przeciwko niej. Krzysiek już lekko podpity bo zdążył wcześniej z ojcem obalić po kilka piwek bez wstydu wlepiał wzrok w pokaźny dekolt szwagierki doszukując się tam zarysu jej malutkich cycuszków. Lilka oczywiście tolerowała to zachowanie mając nadzieję, że szwagier wyobraża sobie właśnie jak się do nich dobiera. Sama bowiem robiła to samo. Z chęcią by się przed nim rozebrała tak, żeby jego kutas rozerwał mu spodenki niczym obcy chcąc wydostać się na wolność. Lilka była przekonana, że chyba każdy przy tym stole poza mamą, ojcem i ciotką myślał o seksie, co było dość dziwne bo przecież wszyscy byli rodziną.
W miarę jak mijał czas wszyscy robili się coraz bardziej pijani a co za tym idzie
bardziej odważni, w czynach jak i w wypowiedziach. Monika z Lilką i ich mamą wypiły najmniej bowiem musiały się w między czasie zajmować małym. Chociaż obie siostry nie potrzebowały wypić dużo by się dobrze bawić. W pewnej chwili wszyscy starsi wyszli na papierosa na balkon a Monika poszła na nowo uśpić synka. Przy stole została Lilka z Krzyśkiem który miał już teraz naprawdę dobrą fazę.
- I jak tam szwagier trzymasz się jeszcze? – zagadnęła.
- No jacha.....dopóki widzę cię jedną nie jest jeszcze tak źle.... – odrzekł.
- Hehehe, to co to jakbyś widział mnie dwie to byś już przestał pić?
- Nie.....to wziąłbym sobie jedną ciebie i zabrał gdzieś w ustronne miejsce....
- Hahahah......i co byś tam z tą drugą mną robił? – dopytywała się Lilka.
- Oj dużo fajnych rzeczy..... – odparł.
- Sądząc po tym jak cały ten czas wpatrywałeś mi się w cycki mogę sobie jedynie wyobrazić, że między innymi z nimi robił byś coś fajnego, hmm?
- No dokładnie heheh..... – po chwili dodał – a naprawdę aż tak było widać, że ci się patrzę na cycki?
- Mniej więcej tak samo jak robisz to w tej chwili.... – stwierdziła gdy ten znów zapuszczał żurawia w jej dekolt..... – widzę, że bardzo, ale to bardzo ciekawi cię co tam jest? Aż tak ci się one podobają? Mimo, że są takie małe?
- A co, myślisz, że tylko duże cycki jak u Moniki mogą się facetom podobać? Małe piersi również mają pełno wdzięku....tak jak twoje właśnie....
- Oh..... – Lilka aż się zarumieniła..... – dziękuje, za komplement...... – miała ochotę złapać się za jedną z piersi by dać Krzychowi powód do zwalenia sobie później konia, ale uznała, że jeszcze na to za wcześnie.
- Proszę bardzo, piękne rzeczy należy komplementować – referował oczywiście do jej piersi i Lilka właśnie tak to odebrała. Nie miała wątpliwości, że Krzysiek chętnie by ją teraz przeleciał.
Wystarczyło by tylko dać mu pretekst. No i oczywiście znaleźć ustronne miejsce gdzie w spokoju mogliby to zrobić.
- Hehehe..... – Lilka czuła, że musi jakoś nagrodzić szwagra za tak miłe słowa. Ale przecież nie pokaże mu cycków....i to jeszcze przy stole. W ogóle to fajnie, wszyscy sobie poszli a ona gada sobie ze szwagrem o jej cyckach. Mogła sobie jedynie wyobrażać, że gdyby Krzysiek teraz wstał zobaczyła by między jego nogami potężny namiot. A pod nim znajdował się jego sterczący kutas, którego Lilka chciała już nie tylko zobaczyć. Chciała go też dotknąć, ścisnąć, pocałować a także obciągnąć jak lizaczka..... – chętnie też bym cię skomplementowała.....
- Możesz skomplementować moją piękną fryzurę..... – wszedł jej w słowo Krzysiek.
- Heh.....miałam na myśli taki komplement który podbudowałby twoją męskość...
- Ahhh, rozumiem..... – odrzekł Krzysiek a krew w nim zawrzała. Lilka właśnie mu oznajmiła, że chętnie oceniłaby jego pitola! Nie zdążył jednak nic odpowiedzieć gdyż do pokoju wrócili goście z balkonu. Nadal jednak nie wracała Monika która usypiała synka.
W rzeczywistości mały już spał w łóżeczku a Monika rozłożyła się na łóżku rodziców
i korzystając z okazji postanowiła dać mały upust swojemu podnieceniu. Podciągnęła sobie sukienkę pod sam pępek i wsadziła sobie rękę w majtki. Tam drażniła sobie łechtaczkę i wsuwała palce głęboko w muszelkę puszczając wodze fantazji. Marzyła o ojcu zachłannie liżącym jej cipę i wszystko do jej okoła. Potem kładła się na brzuchu a on rozchylał jej pośladki i wbijał język w jej odbyt.
Wyobrażając sobie jak własny tata siedzący wśród gości w pokoju obok wylizuje jej
dupcię drążąc w niej jednocześnie dziurkę językiem, czuła, że zaraz dostanie orgazmu. Palce nie opuszczały pulsującego wnętrza jej pochwy, poruszały się niej drażniąc najwrażliwsze miejsca. Po cichu pragnęła by ojciec przypadkiem wszedł do sypialni i przyłapał ją na masturbacji. Mogłaby wtedy nie wytrzymać i rzucić mu się do spodni. Nie dbałaby o jego reakcję.....nawet gdyby wyszedł to wiedziałby już, że córka ma co do niego bardzo nieprzyzwoite zamiary.
Tymczasem jej przedłużająca się nieobecność zaintrygowała Lilkę, która szybko
wyczuła, że jest w tym coś podejrzanego. Gdy wszyscy kontynuowali picie i pogawędki ona wymknęła się najpierw do kuchni i łazienki by sprawdzić czy tam aby nie ma jej siostry. Gdy jej tam nie znalazła zrozumiała, że nadal jest w sypialni z małym. Lilka podeszła pod drzwi bardzo cicho i po cichu otworzyła też drzwi. Monika się nie zorientowała. Lilka zastała ją leżącą na łóżku z rozłożonymi nogami i ręką w majtkach która intensywnie pracowała wewnątrz jej cipki. Oczy miała zamknięte a usta szeroko otwarte. Lilka natychmiast się podnieciła. Dopiero gdy usiadła przy siostrze na łóżku ta zorientowała się, że nie jest sama. Niemalże podskoczyła ze strachu....
- Jezus Maria!!!! – krzyknęła wyciągając rękę z majtek i pospiesznie obciągając w dół sukienkę.
- To tylko ja heheh...... – odrzekła Lilka – nieźle się tu zabawiasz widzę.....
- Ale mnie przestraszyłaś! Jak tu weszłaś???
- Normalnie.....byłaś tak zaaferowana zabawą, że nawet się nie zorientowałaś..... – wyjaśniła jej siostra wkładając rękę między jej nogi..... – no no no, ależ tam cieplutko..... – stwierdziła gdy odnalazła miejsce którym Monia tak się zabawiała czyli jej owitą w majteczki łechtaczkę....
- Prawie zawału przez ciebie dostałam..... – mówiła trzęsącym się głosem Monika. Jej serce waliło jak oszalałe. A co jeśli do pokoju wszedłby akurat ktoś inny? Dała się przyłapać jak dziecko.
- Heheh, ciesz się, że to ja a nie na przykład ojciec.....
- Matko a ty znowu z nim?
- No co, przecież to jego sypialnia......zastanawiałaś się jakby zareagował jakby tu wszedł i zobaczył masturbującą się córkę na jego łóżku??
- Myślę, że szybko by wyszedł chcąc zapomnieć to co właśnie zobaczył..... – stwierdziła Monia czując jak ręka siostry dociera do jej majteczek. Mimowolnie rozchyliła nogi by ułatwić jej dostęp.
- A mi się wydaje, że zostałby chociaż na chwilę i popatrzył sobie jak się ze sobą zabawiasz.....
- Myślisz, że ojca rajcowałoby coś takiego?
- Jako ojca może nie.....ale jako faceta.....jak najbardziej.....
- Mówisz tak jakbyś myślała, że ojciec z chęcią poruchałby sobie swoje córeczki ej.....
- Kto wie co mu tam chodzi po głowie.....cały czas był w domu sam z trzema kobietami, ciągle też w trasie sam na sam z myślami.....sama wiesz jak to jest.....najróżniejsze rzeczy przychodzą wtedy człowiekowi do głowy. Zwłaszcza gdy ma chcicę a jedyne co może to pomóc sobie ręką.....
- I co, myślisz, że waląc sobie konia w tirze wyobrażał sobie jak robi to ze mną czy z tobą?
- Nie wiem.....oprócz mamy miał styczność tylko z nami.....a wątpię, żeby wyobrażał sobie seks z nią? Rozumiesz.....
- No tak....ale jakoś nie chce mi się w to wierzyć..... – odrzekła Monika, chociaż właściwie głęboko w to wierzyła – Nie wiem, może idź i go o to zapytaj....
- Noooo hehehe......”Cześć tato....mam pytano, wyobrażałeś sobie może kiedyś, że uprawiasz ze mną seks?”
- Heheheh, ale by go zatkało pewnie....a jakby ci powiedział, że tak?
- To bym się dopytała o szczegóły..... – wyjaśniła Lilka przedzierając się przez majteczki siostry i wsuwając w jej wilgotną norkę dwa złączone palce.
- Ohhhh...... – stęknęła Monika gdy poczuła w sobie palce siostry.
- Ale tam mokro.....prawie jakby ci się tam ktoś spuścił....
Obie siedziały teraz na przeciwko siebie. Lilka na skraju łóżka a Monika bardziej
na środku. Miała rozłożone nogi i podpierała się na rękach. Gdy Lilka wsuwała jej palce w cipkę, ona obserwowała drzwi by nie dać się przyłapać poraz kolejny. Siostra z każdą chwilą zaczęła przyspieszać a ona coraz bardziej odlatywać.
- Tylko nie szalej..... – skarciła ją po chwili.
- Przecież robię powoli..... – odrzekła zwalniając na chwilę tempo.
- Krzysiek gadał ci jeszcze jakieś głupoty..... – zainteresowała się nagle Monia – Widziałam jak tam cię ostro lustrował wzrokiem.....
- Heheh.....coś tam gadał.....jak to zawsze gdy wypije....
- Ale chyba nic głupiego?
- Głupiego nie. Wręcz przeciwnie.....z największym uznaniem wypowiadał się o moich piersiach.....
- Heh....a to miglanc.....moje już mu się znudziły.....to znalazł sobie inne do oglądania..... – Monia mówiła z wyraźnym żalem i złością w głosie, chociaż palcówka siostry szybko ją uspokajała.
- Eee tam.....jak chce to niech się napala.....on napala się na moje, Michał na twoje.....
- I wszyscy zadowoleni hehehe...... – stwierdziła Monika. Jej siostra miała całkowitą rację. Ale ona nie musiała się tym tak przejmować, bo jej Michał nie zaniedbywał.
- Cieszy cię ten fakt? – spytała nagle Lilka z udawaną powagą zbliżając się do siostry na odległość kilku centymetrów. Jej palce wciąż tkwiły w jej cipce..... – cieszy cię to, że mój facet się na ciebie napala? Że chciałby cię zerżnąć tak samo jak twój mąż mnie? – zawalała ją pytaniami znacznie przyspieszając ruchy ręką.
- Ohh, ohhhh..... – Monika poczuła olbrzymią falę rozkoszy. Teksty Lilki miały ją tylko jeszcze bardziej podniecić – Mów tak......jeszcze.....ohhhh......
- Heheh.....chcesz go prawda.... – kontynuowała więc Lilka – chcesz, żeby wypełnił cię jego wielki kutas? Przyznaj się..... – mówiła cały czas ściszonym głosem Lilka ze wszystkich sił palcując pochwę Moniki – Widzę jak na niego patrzysz....marzysz o jego wielkim chuju.....o tym by cię wziął.....nie ważne gdzie, jak i kiedy.....chcesz by cię wyruchał we wszystkie szpary..... nawet w dupę, choćby nie wiem jak bolało.....
- Ohhhh.....taaaaak......chcę tego...... – odrzekła piskliwym głosem Monika. Widać było, że mało jej brakowało do szczytowania.
- Wiesz jak ci się wtedy odwdzięcze? – mówiła dalej Lilka, której również sopdobał się ten sposób zabawy.... – przyjdę do twojego domu jak będziesz w pracy, i oznajmie twojemu mężowi, że może ze mną teraz zrobić co tylko będzie chciał.....rzucę mu się do stóp i wepchnę sobie głęboko w gardło jego kutasa.....obciągnę mu go tak porządnie, że spuści mi się w usta zanim nawet zdążę ściągnąć majtki.....potem pójdziemy do waszej sypialni i będziemy pieprzyć się na waszym łóżku we wszystkich pozycjach jakie przyjdą mu do głowy. Na koniec karze mu się spuścić w moją cipę.....tak jak to robił z tobą....a potem zrobię sobie zdjęcie jak jego sperma się ze mnie wylewa i wyślę je tobie byś mogła sobie popatrzyć jak świetnie się ze mną bawił....
W tym momencie Lilka musiała przerwać, bo w korytarzu zapaliło się światło i zrobiło się zbyt niebezpiecznie. Obie dziewczyny zerwały się z łóżka. Monika obciągnęła sukienkę w dół, poprawiła majtki i włosy a Lilka wytarła rękę w prześcieradło.
- Heheh....co ty robisz? – zapytała zdziwiona Monia.
- Zostawiam coś na pamiątkę.....teraz jak ojciec poczuje dziwny zapach, to będzie mógł się jedynie domyślać, że tak właśnie pachnie jego podniecona córka hheheh....
- O jaaa.....ale ty jesteś jednak jebnięta...... – podsumowała ją Monia.
- Dzięki.....nie powiem kto mi kazał gadać takie walnięte rzeczy.....
- Nieźle ci to szło heheh....zupełnie jakbyś miała w głowie gotowy scenariusz na numerek z moim mężem.....
- Mam ich znacznie więcej.....zresztą tak samo jak ty.....
- Heh.....pani domyślna....lepiej chodźmy do pokoju....bo trochę się tu zasiedziałyśmy....
- Nom.....ty pierwsza..... – wskazała siostrze drogę Lilka.
- Dlaczego ja? Ty idź pierwsza......w końcu to ty mi strzelałaś palcówę. To ja muszę się teraz ogarnąć....
- Heheheh, no dobra, niech ci będzie.... – zgodziła się w końcu Lilka. Była tak napalona, że już teraz mogłaby wskoczyć z siostrą pod ten prysznic i dopaść się do jej słodkiej cipki, którą mogła póki co jedynie palcować. Już miała otwierać drzwi kiedy nagle poczuła jak ręka Moniki wślizguje się pod jej spódniczkę – Ej ej ej, co ty wyprawiasz..... – powiedziała totalnie zaskoczona.
- To co widzisz..... – odrzekła Monika, łapiąc siostrę jedną rękę za piersi a drugą wkładając od tyłu w majtki..... – myślałaś, że dam ci się tak cały czas palcować bez rewanżu?
- No ale chyba nie będziesz mi tu robiła palcówki przy samych drzwiach.....
- A właśnie, że będę..... – odrzekła Monika i zaczęła szukać wejścia do wnętrza cipki swojej siostry.....bardzo szybko je odnalazła.... – Wypnij ten tyłek.... – poleciła siostrze, co tak natychmiast uczyniła.... - a teraz możesz sobie wyobrażać, że to mój mężuś zapina cię od tyłu.... – zaproponowała jej i zaczęła mocno ją palcować. Wpychała palce niemalże do oporu w pochwę siostry tak jak przed chwilą ona jej. Była bardzo gorąca i wilgotna i cała pulsowała. Trzymając w niej palce Monika czuła się wspaniale. Zupełnie jakby znowu były młode i odkrywały wszelkie przyjemności jakie pochodzą z tego rodzaju zabaw.
- Ohh....ohhh..... – sapała Lilka ściszonym głosem. Stała tuż przy drzwiach, na dodatek przeszklonych, chociaż nie było to zwykłe szkło lecz barwione i nieprzenikalne. Z drugiej strony widać było jedynie bardzo zamazany obraz wnętrza – czemu od razu po niego nie pójdziesz? Moja cipka pragnie kutasa.....a jego nadałby się idealnie.....mogłabyś sobie popatrzeć jak twój mężuś posuwa twoją siostrzyczkę.....ohhhhh....... – jej słowa tak podnieciły Monikę, że ta padła na kolana i wbiła się w jej tyłek całą buzią. Lilka poczuła jak w jej dziurkę wbija się jej gorący język i zaczyna kręcić w niej przeróżne akrobacje. Zaczęły ją zalewać fale rozkoszy. Było jej tak dobrze, że chwyciła siostrę za głowę i jeszcze mocniej przyciskała ją do siebie. Monika czuła się jak w niebie, spijała soki z wnętrza pochwy siostry i bardzo jej one smakowały. Chętnie zawołałaby męża i kazała mu zerżnąć Lilkę na jej oczach....ale oczywiście tego nie zrobiła.....chciała ją tylko dla siebie.
W całym tym szale Monika zaczęła również lizać Lilce odbyt, najpierw delikatnie ale gdy zobaczyła, że siostra nie protestuje zrobiła się nieco odważniejsza i całkowicie przeniosła pieszczoty z cipki na jej tyłeczek. Lizała go wzdłuż i wszerz czekając aż siostra w końcu ją powstrzyma. Ale Lilka tylko zrobiła większy rozkrok i rękoma rozchyliła pośladki.
- Mogę wejść do środka? – zapytała nagle.
- Ale tylko języczkiem..... – zgodziła się Lilka. Chociaż nigdy nie przepadała za analem miała teraz ochotę na przeżycie czegoś nowego, bardziej perwersyjnego niż zwykłe pieszczoty. Chwilę później poczuła jak zwinny języczek Moniki zaczyna wbijać się w jej odbycik. Nie wchodził on zbyt głęboko może na centymetr bądź półtora, jednak wrażenie było niesamowite. Lilka zdziwiła się jakież to było przyjemne uczucie gdy siostra wpychała jej język w odbyt.
- I jak? Fajnie? – zapytała w przerwie Monika ciekawa reakcji siostry.
- Super..... – odrzekła ku jej zaskoczeniu. I swojemu także.
- Wow, nie myślałam, że ci się to spodoba.....
- Heh, ja również.....ale spodobało.....zrób to jeszcze raz – poprosiła ją ponownie rozchylając pośkadki tak szeroko jak tylko mogła. Monika przez chwilę przyglądała się jej lekko otwartej brązowej dziurce, która wyglądała mega podniecająco. Dopiero po chwili znowu przyłożyła do niej swoje usta i ponownie zaczęła ją wylizywać. W tym czasie Lilka myślała sobie, co by powiedział Michał na to, że jej własna siostra właśnie robi jej dobrze ustami? Albo Krzysiek, na to, że jego własna żona w pokoju obok liże dupę swojej siostrze? – Ciekawe co by powiedział Krzysiek gdyby zobaczył jak liżesz mi tyłek? – nie wytrzymała i podzieliła się myślami z Moniką.
- Heh.....pewnie zapytałby się czy też może? – odrzekła.
- Heh......ciekawe czy zrobiłby to tak samo dobrze jak ty...... – zastanawiała się na głos Lilka.
- Tego nie wiem......musiałabyś sama ocenić.....chociaż z drugiej strony, on nie przepada za analem.....nigdy mi nawet palca w tyłek nie wsadził....
- No coś ty.....a mi Michał non stop wtyka.....ale tylko palce bo na więcej sama mu nie pozwalam.....jego kutas by mnie rozerwał..... – Monia od razu stwierdziła w myślach, że nie była by tak niedostępna jak siostra i od razu pozwoliłaby Michałowi zerżnąć się w dupę. To będzie jej as w rękawie gdy już go zdobędzie.
- Heh....wątpie.....ale musiałabyś najpierw trochę poćwiczyć.....
- Eee tam......nie lubię tego aż tak.....by się zmuszać.....chociaż on często mnie namawia.
- No widzisz, to tak jak ja Krzyśka.....ale on też się nie chce zgodzić....
- Kolejny powód do zamianki heheheh...... – roześmiała się Lilka.
- Ty i te twoje zamianki..... – skwitowała ją Monika. Nie wierzyła w te słowne gierki siostry ale nie mogła też sobie tego nie wyobrazić. Ona z Michałem po jednej stronie łóżka a Lilka z Krzyśkiem po drugiej. I ostra jazda, na całego. Było by to jak spełnienie wszystkich najskrytszych marzeń, dla Moniki, ale i pewnie dla reszty uczestników.
Każdy by na tym skorzystał na swój sposób.
Jedni zaspokoiliby swoją ciekawość, inni swoje pargnienia. Monika marzyła o seksie z obcym facetem w towarzystwie męża, by ten mógł jedynie patrzeć jak gość ją posuwa. Może gdyby poczuł się zazdrosny to w końcu zmieniłby swój stosunek do niej. Nie musiałaby dawać dupy kolegom w pracy by zaspokoić swoje potrzeby. Z Michałem sprawa miała się inaczej ponieważ z nim jeśli już zacznie to napewno nie przestanie się pieprzyć, choćby Krzysiek jebał ją po kilka razy dziennie. W co oczywiście nie wierzyła. Tak bardzo pragnęła mieć go w sobie. Opowieści Lilki teraz jak nigdy wcześniej oddziaływały na jej wyobraźnie. Gdyby mogła napisałaby mu smsa z zaproszeniem do swojej sypialni. Albo zaprosiłaby go razem z siostrą. Najpierw na wykwintną kolację we czwórkę, a po niej na ostre ruchanko. Miała taki natłok myśli, że ciężko było jej się na czymkolwiek skupić. A to znaczyło, że przyszła pora na przerwę.
- Dobra ej.....kończymy te zabawy..... – odrzekła w końcu, wstając i poprawiając spódniczkę siostrze.
- Kurde, ale mi zrobiłaś potok w gaciach.....
- A ty mi to nie? Trzeba by iść do łazienki się trochę oporządzić, bo Krzysiek na bank mnie wyczuje.....przecież zna ten zapach na pamięć, kiedy jestem podniecona....
- Racja ej......to dawaj idziemy.....ty pierwsza....a ja poczekam w kuchni.....
- Dobra..... – zgodziła się Monika. Po raz ostatni zerknęła do łóżeczka czy jej synek śpi i po kolei z Lilką wyszły z sypialni. Ona od razu do łazienki a Lilka kuknęła tylko do salonu; tam Krzysiek oglądał coś w telewizji i dyskutował z Jurkiem, a mama z ojcem najwidoczniej poszli wyprowadzić psa na nocny spacer. Dlatego też w korytarzu zaświeciło się wcześniej światło.
W łazience Monika szybko się rozebrała do bielizny i mocząc ręce pod zlewem prowizorycznie umyła sobie cipkę by zneutralizować swój zapach. Dodatkowo popsikała się jeszcze antyperspirantem i już po chwili była gotowa. Gdy wyszła, zaprosiła do łazienki siostrę. Lilka poszła i podobnie jak siostra rozebrała się od pasa w dół i umyła gdzie trzeba. Po chwili obie odświeżone wróciły do salonu. Usiadły przy stole jak gdyby nigdy nic. Nikt nawet nie podejrzewał co wyprawiały przed chwilą w sypialni rodziców. Chociaż siedzący obok Krzysiek z wujkiem Jurkiem chętnie posłuchali by tej opowieści. A jeszcze chętniej wzięli by w niej udział osobiście. Siadając obok wujka w mega napalonym stanie Lilka nie mogła oprzeć się myślom
jakby to z nim było w łóżku? Ciekawe jak długo musiałaby mu robić loda, żeby postawić go na maksa? Czy w ogóle mu jeszcze stawał? A może totalnie by ją zaskoczył i wyruchał nie gorzej niż Michał? Jednego była pewna.....wujek na pewno nie odmówiłby sobie tej przyjemności....cóż mogłoby być lepszego w jego wieku niż młoda, seksowna siostrzenica skacząca i wijąca się na jego kutasie? Chyba tylko dwie siostrzenice!
Tymczasem Monika siedząc obok męża cieszyła się, że ten nie umiał czytać jej w
myślach. Mógłby się nieco zdziwić gdyby zobaczył w nich moment w którym robiła siostrze palcówkę namawiając ją jednocześnie do wyobrażania sobie jak się z nim kocha. Byłoby to jednak nic w porównaniu z tym co jeszcze miała w głowie. Na przykład wszystkie te sceny w których pieprzyła się z ojcem....to by była masakra! Pewnie od razu by ją zostawił. Chociaż sam wcale nie był lepszy. W jego myślach również krążyły dość wyuzdane sceny jak te w których wyobrażał sobie swoją nagą, cycatą siostrę. Aśka miała tak duże piersi, że działały również na wyobraźnie brata. No i ojca rzecz jasna, który już to wykorzystywał. Krzysiek nie wiedział bowiem, że w jego rodzinnym domu zaczęły dziać się rzeczy którymi nikt by się raczej nie chwalił. Jego siostra doświadczyła tego, o czym jedynie śniła jego żona a i on sam czasami. Gdy wyobrażał sobie jak Asia się przed nim rozbiera i pokazuje mu swoje cudowne piersi nie wiedział, że robiła to ona przed ich tatą. I nie tylko mu je pokazywała, ale też pozwalała je sobie pieścić i te pieszczoty odwzajemniała. Robiła to nawet tego wieczoru gdy Krzysiek z Moniką byli u nich w odwiedzinach. A właściwie wtedy się to tak na prawdę zaczęło. Wcześniej Asia wiedziała tylko, że ojciec ją podgląduje podczas kąpieli i nie tylko mu na to pozwalała ale i sama czerpała z tego przyjemność. Bliższy kontakt był jedynie kwestią czasu.
Teraz myśli Krzyśka i Moniki ku ich niewiedzy krążyły w okół tego samego. Otóż oboje sobie wyobrażali jak Krzysiek posuwa Lilkę. I to przy tym stole w towarzystwie reszty gości. Dodatkowo Krzysiek wyobrażał sobie jak w tym samym czasie jego żona ciągnie pałę Jurasowi. Uważał, że fajnie byłoby zobaczyć taką scenę.
Własna żona w akcji z innym kutasem....gdyby towarzyszył jej wcześniej w pracy jego życzenie mogłoby się spełnić bo Monika ciągnęła tam właśnie koledze Pawłowi, z którym od nie dawna zaczęła romansować. Opierało się to tylko i wyłącznie na seksie ale nie zmieniało to faktu, że Monika przestała być wierna mężowi tak jak przysięgała to na ślubnym kobiercu. Jej pochwy nie odwiedzał już tylko jego kutas tak jak powinno to być. Teraz gościła w sobie kutasa kolegi z pracy któremu tak stan rzeczy bardzo odpowiadał. A na dodatek przecież ruchała się z siostrą i zamierzała zrobić to samo z jej chłopakiem. Krzysiek był więc daleko za nią w tej kwestii. Jedyne czym mógł się pochwalić to walenie sobie konia napalając się na zdjęcia Lilki które trzymał ukryte na kompie. Swoją drogą fajnie by było gdyby udało mu się zrobić jej kilka fotek dzisiaj. Miałby co dołączyć do swojej kolekcji bo Lilka wyglądała dziś naprawdę zajebiście.
W końcu rodzice wrócili z psem i dołączyli do towarzystwa. Wódki na stole było
coraz mniej, a to znaczyło, że towarzystwo było już nieźle spite. Koło północy ciotka Zośka z wujkiem Jurkiem udali się do domu bo Jurek tak się spił i zaczął wygadywać takie głupoty, że nie mogła już go słuchać. Reszta została i kontynuowała imprezę. Lilka z Moniką rozwaliły się na sofie i oglądały coś na kompie szeroko komentując przeglądane produkty. Matka z ojcem poszli w tym czasie wziąć prysznic a Krzysiek robił coś w kuchni. W pewnym momencie Lilce zachciało się siku i na chwilę opuściła siostrę. Idąc do łazienki zobaczyła samotnie siedzącego w kuchni szwagra który popijał chyba herbratę.
- Hej.....a ty co tak sam tu siedzisz..... – zagadnęła.
- Herbate sobie robiłem..... – odrzekł Krzysiek wlepiając wzrok najpierw w jej dekolt a dopiero potem w twarz, co też nie uszło jej uwadze. Podniecał ją fakt, że myślał teraz o jej piersiach. Pewnie bardzo go interesowało jak wyglądają.
- Widzę, że wciąż nie daje ci to spokoju..... – nie mogła się powstrzymać od komentarza.
- Co takiego? – odrzekł Krzysiek udając, że nie wie o co jej chodzi.
- Heheh.....następnym razem założę chyba golf, żeby ci tam wzrok ciągle nie uciekał....
- Ohh to by była szkoda dopiero....zakrywać takie śliczności.....
- Śliczności to ma twoja żona.....a przynajmniej tak powinieneś myśleć....
- Ależ myślę tak.....naprawdę.....tylko, że o twoich myślę tak samo.....
- Mimo, że ich nawet nie widziałeś?
- No wiesz.....mogę je sobie mniej więcej wyobrazić.....
- To właśnie robisz w tej chwili? – zapytała ściszonym głosem podchodząc bliżej – twoja żona siedzi w salonie a ty wyobrażasz sobie jak wyglądają moje cycki?
- No jej cycków nie muszę sobie wyobrażać bo wiem jak wygladają.....i w ogóle co w tym złego? Myślisz, że twój chłopak nie robi tego samego?
- To znaczy czego?
- No, że nie wyobraża sobie Moniki? Byłby jakiś dziwny gdyby tego nie robił.....
- Dlaczego? Bo ty tak robisz?
- Nie, bo każdy facet tak robi..... – odrzekł jakby to było coś oczywistego. Lilka wiedziała, że Krzysiek miał absolutną rację. Sama przecież tak uważała.
- Hahah.....no tak.....zawsze wyobrażacie sobie to czego nie możecie mieć, prawda? Ty masz Monikę, a chciałbyś mnie......Michał ma mnie a chciałby twoją żonę....
- Wcale nie powiedziałem, że bym cię chciał...... – bronił się przed jej tezą.
- Bo wcale nie musisz.... – odrzekła a czując, że Krzysiek nieco się zdenerwował dodała – w porządku.....nie myśl sobie, że mi to przeszkadza....wręcz przeciwnie.....schlebia mi to....
- Ale co takiego? – nie dawał za wygraną Krzysiek.
- To, że zerżnąłbyś mnie tu i teraz gdybyś tylko wiedział, że Monika od razu cię nie zabije....
- Heh.....naprawdę ci to schlebia? Nie powinno cię to raczej drażnić?
- A niby dlaczego? Drażni to mnie to jak mnie jakiś frajer w sklepie próbuje wyrwać na jakieś tanie teksty. A ty delikatnie dajesz mi do zrozumienia, że masz o mnie nieprzyzwoite myśli....
- No dobra, niech ci będzie.....mam tylko nadzieję, że nie polecisz zaraz do Moniki chwaląc się jej tym?
- A co? Myślisz, że ona o tym nie wie? Nie jest przecież ślepa, widzi jak się na mnie patrzysz. Tak samo jak ja widzę jak Michał gapi się na nią.
- No tylko, że jemu Monika pewnie nie mówi tego w twarz.....chcąc go tym zawstydzić....
- Ale ja wcale nie chcę cię zawstydzić..... – tłumaczyła szwagrowi Lilka – Chcę, żebyś dalej to robił.....a może kiedyś opowiesz mi co nie co? Hmm?
- Opowiem ci?
- No wiesz...... – rzekła Lilka skracając dystans między sobą a Krzyśkiem. Stała teraz tuż przy nim, prawie się do niego przytulając. Jej piersi były tak blisko.....Krzysiek nie mógł już dalej się powstrzymywać by na nie nie spojrzeć – Hmmm......aż mnie kusi by ci je pokazać wiesz..... – zmieniła nagle temat.
- Heh.....sory.....nic na to nie poradzę.....
- Jarają cię moje cycki? – zapytała nagle.
- Heh..... – wzdrygnął się Krzysiek.
- Powiedz to na głos.....chcę to usłyszeć..... – wyzwała go.
- Twoje cycki jarają mnie na maxa..... – wyrzucił w końcu z siebie Krzysiek – podobnie zresztą jak cała reszta.....jara mnie twój tyłek, twoje nogi które chętnie zobaczyłbym w szerokim rozkroku..... – dodał nie owijając w bawełne. Chciał, żeby Lilka w końcu poznała całą prawdę, że tylko fakt, że jest żonaty powstrzymuje go od dobrania się do niej....
- Wow......nareszcie to z siebie wyrzuciłeś.....musi ci być teraz znacznie lżej prawda?
- Żebyś wiedziała..... – przyznał.
- Heheh, a jak tam twój przyjaciel? Nie za ciasno mu tam na dole?
- A co, chcesz zobaczyć?
- Pokazałbyś mi go ot tak?
- Może nie ot tak.....najpierw sama musiałabyś mi coś pokazać.....
- Hmm....ciekawa propozycja.....pewnie w grę wchodzą albo moje cycki albo to co mam pod majteczkami, hmm?
- Wiesz, że jak dalej tak będziesz gadała to naprawdę zaraz mi stanie.....to chcesz zrobić? Doprowadzić mnie do wzwodu?
- Nie wiedziałam, że można to zrobić samą gadaniną....
- No cóż, niektóre kobiety mają ten dar.....ty najwyraźniej do nich należysz..... – wyjaśnił jej wpatrując się w jej piękne, szafirowe oczy które wręcz go hipnotyzowały. Mógł sobie jedynie wyobrażać jak cudownie musi wyglądać gdy ciągnie kutasa zarazem wpatrując się nimi w oczy tego któremu to robi.
- Jakoś nie widzę, żebyś miał tam jakąś wypukłość.... – rzekła Lilka spuszczając wzrok na krocze szwagra.
- I dzięki Bogu, jeszcze tego by brakowało.....
- Heheh.....dlaczego? Myślisz, że mogłabym się rozczarować?
- A ja wiem? Zależy od gustu.....nie wszystkie kobiety lubią członki pół metrowej długości....
- Heheh, nooo......i nie wszyscy faceci lubią cycki wielkości arbuzów.....
- No dokładnie....
- Heh, idąc tym tropem możnaby rzec, że obojgu nam podoba się to co mamy pod ubraniami....
- Heh.....nom.....jeśli tylko nie lubisz pół metrowej długości wacków to chyba tak.....
- Dla mnie liczy się bardziej jakość fechtunku, a nie rozmiar oręża....więc jeśli dobrze się nim posługujesz to może być nawet długości palca.....
- No cóż.....chyba będziesz musiała uwierzyć mi na słowo.....co do tego posługiwania się.....
- Albo może zapytam siostrę heheh.....
- No tak.....ona coś o tym wie.....
- Myślisz, że dobrze cię zaopiniuje?
- Heh....chyba powinna.....nie pamiętam, żeby kiedyś narzekała.....
- No no no, jeśli moja wybredna siostrzyczka nigdy nie narzekała.....to naprawdę musisz być w tym dobry..... – wydedukowała Lilka. Wiedziała jednak, że Krzysiek trochę sobie dodaje. Monika powiedziała jej kiedyś, że nie jest on jakiś specjalnie sprawny czy też pomysłowy w łóżku. Nie mniej jednak Lilka chętnie przekonałaby się o tym na własnej skórze. Wtedy nie musiałaby kierować się opiniami siostry tylko wyrobiłaby sobie swoją własną.
- Wiesz..... – zaczął Krzysiek - mówią, że jeśli chcesz się o czymś przekonać to najlepiej, żebyś sama tego spróbowała......
- To znaczy, że jeśli chcę się przekonać jak dobry jesteś w łóżku powinnam z tobą do niego wskoczyć? – sprostowała jego wypowiedź.
- Tylko jeśli aż tak bardzo nie daje ci to spokoju..... – odrzekł Krzysiek.
- Masz rację....nie daje......ale nie wiem czy to trochę za mało by przespać się ze szwagrem tylko po to by przekonać się jak dobrze się pieprzy.... – odpowiedziała mu bardzo bezpośrednio – Wiesz, nie chciałabym się rozczarować....
- No jasne.....a z drugiej strony, co jakby ci się spodobało?
- Wtedy musiałbyś jechać na dwa etaty.....ale musiałbyś to zrobić naprawdę dobrze.....
- Heh, nie wiem czy przy Michale miałbym jakieś szanse.....słyszałem, że jego sprzęt jest naprawdę imponujący......czyli pewnie nie łatwo jest cię zaspokoić?
- Masz rację.....ale to nie znaczy, że jest to nie możliwe.....wielki kutas wypełniający moją cipę po brzegi to nie wszystko co może sprawić mi przyjemność.....pamiętaj o tym.
- Postaram się heh..... – to wyznanie szwagierki potężnie nim wzburzyło. Miał ochotę wziąć Lilkę tu i teraz. Zadrzeć do góry jej miniówkę, spuścić majtki i wbić się twardym kutasem między jej pośladki – Trochę się dziwię jednak, że dzielisz się ze mną tak pikantnymi szczegółami z twojego prywatnego życia......
- Heh.....a co to za tajemnica? Po za tym ja nie mam problemów z rozmawianiem o seksie? Lubię go i lubię o nim gadać. Z Michłem, z Monią, z kumpelami, ze szwagrem. Nie ma to dla mnie różnicy. Ludzie powinni częściej rozmawiać o seksie.....bo jest zajebisty!
- Masz absolutną rację...... – „Z tobą to dopiero byłby on zajebisty”. Dodał sobie w myślach. Był dosłownie o krok od wsadzenia jej rękę pod spódnicę by zobaczyć jej reakcję? Nie chciał za cenę dotknięcia jej cipki przez majtki stracić jej sympatii. Może kiedyś sama mu na to pozwoli?
- Naprawdę tak uważasz?
- No jasne.....a dlaczego pytasz? – zdziwił się nagle.
- Monika żaliła mi się, że ostatnio trochę ją zaniedbujesz.... – wypaliła nagle Lilka – Czyżby znudizła ci się już jej cipka?
- Oczywiście, że nie..... – skłamał – Poprostu ostatnio dużo pracuję i jestem zabiegany.....ale to nie znaczy, że mi się znudziła czy coś..... – w sumie to nie dziwiło go to, że Lilka wiedziała o ich problemach, była w końcu siostrą Moniki i obie wiedziały o wszystkim co się w ich związkach dzieje.
- Hmm......mam coś co może ci w tym pomóc..... – oznajmiła.
- Co takiego?
- Ale obiecaj mi, że zachowasz to dla siebie.....
- No obiecuję...... – odrzekł, a Lilka zbliżyła się do niego i szepnęła mu do ucha....
- Następnym razem, gdy będzie robiła ci loda, wyobraź sobie, że ja ci go robię......a jak będziesz ją pierdolił, to myśl o tym, że pierdolisz mnie zamiast niej....a następnym razem jak się spotkamy, opowiesz mi o swoich wrażeniach.... – po czym odsunęła się od niego i spojrzała mu głęboko w oczy. Widziała w nich prawdziwe pożądanie, Krzysiek aż kipiał taki był napalony. Mówiąc mu to Lilka miała nadzieję, że w końcu zacznie normalnie współżyć z Moniką ponieważ zależało jej na szczęściu siostry i na tym by jej życie seksualne układało się tak samo dobrze jak jej własne. Ciekawa była czy jej prośba wywoła porządany efekt? Jedne czego była pewna, to tego, że Krzysiek był teraz na nią napalony jakieś sto razy bardziej niż przed chwilą.
- Heh......nie muszę iść z nią do łóżka by sobie wyobrażać jak robię to z tobą..... – odrzekł Krzysiek równie szczerze. Nie miał już siły kryć się z tym, że jej pragnie.... – Bardzo często gościsz w moich myślach wiesz.......nawet teraz.....
- Doskonale o tym wiem.....masz to wypisane na twarzy...... – odrzekła...... – Ale to żoną powinieneś się zająć.....w pierwszej kolejności.....jeśli będziesz ją tak dalej zaniedbywał, to jeszcze zdesperowana zrobi coś głupiego.....
- Myślisz, że byłaby do tego zdolna?
- Nie wiem..... – skłamała teraz Lilka – ale wolałabym na twoim miejscu nie ryzykować. Naprawdę powinieneś się o nią zatroszczyć. Mówię teraz poważnie. Jeśli ma to ci pomóc możesz sobie wyobrażać, że robisz to ze mną....na prawdę.
- I nie będzie ci to przeszkadzało?
- Nie, oczywiście, że nie......a niby czemu miało by?
- No nie wiem, trochę to takie dziwne słyszeć od szwagierki, żebym podczas seksu z żoną myślał o niej?
- No przecież sam mi przed chwilą powiedziałeś, że i tak to robisz....i to nawet kiedy się nie kochacie, czyli zakładam, że walisz sobie konia myśląc o mnie?
- O jaaaa.......nie wierzę...... – Krzysiek poczuł się nagle bardzo zakłopotany.
- No co? Nie mam racji? A myślisz, że Michał nie wali sobie myśląc o Monice? Zachowujesz się jakby to było jakieś nie wiem co? Albo jakbym ani ja ani Monika o tym nie wiedziała. Dobrze wiem co ci chodzi po głowie, i jemu też. Obaj jesteście tacy sami z tą różnicą, że Michał mnie nie zaniedbuje.....
- No dobra, ale wy jesteście ze sobą dwa lata, nie macie dzieci i w ogóle. Ja mam na głowie znacznie więcej.....
- Ale nie przeszkadza ci to w waleniu sobie konia myśląc o mnie zamiast sprawieniu przyjemności żonie?
- Po pierwsze, to wcale nie powiedziałem, że to robię...... – tłumaczył się Krzysiek – a po drugie to nie rozumiem co ci tak na tym zależy?
- No jak to co mi zależy? To moja siostra i chcę, żeby była szczęśliwa. Jak mówi mi o jakimś problemie to staram się jej pomóc. Dlatego właśnie rozmawiam teraz z tobą.
- Ahaa..... – teraz już wiedział, że cała ta podniecająca gadka była przykrywką do nastawienia go na prawdziwy powód ich rozmowy – To czyli cała ta gadla o.....
- O czym? O tym, że chciałbyś mnie przelecieć?
- I o tym, żebym sobie wyobrażał, że to robię jak kocham się z Moniką.... – dodał.
- No to co z tym?
- No właśnie....
- Heheh, no nie mogę.....to co, myślisz, że jak sobie o tym pogadaliśmy to znaczy, że co? Poczekamy aż nadarzy się okazja i sru.....spełnisz swoje marzenie i wyruchasz siostrzyczkę swojej żony? Monia też flirtuje z Michałem, pewnie gadają sobie podobne rzeczy i czy myślisz, że ruchają się gdzieś za naszymi plecami?
- Raczej nie sądze..... – przyznał Krzysiek – i przyznaję, że trochę za bardzo się podjarałem.....
- Skoro tak.....to twoja żona z przyjemnością pomoże ci rozładować całe to napięcie..... – Krzysiek żałował teraz, że rozmowa z Lilką nie skończyła się w momencie gdy szeptała mu do ucha by myślał o niej ruchając Monikę. Nie miał pojęcia, że szwagierka będzie mu prawiła morały. Wolał już jak z nim flirtowała.
- Szkoda, że ty nie możesz...... – wypalił bez ogródek.
- Wiem, że byś tego chciał.....ale od tego masz Monikę..... – „Póki co” dodała w myślach.
Wiedziała bowiem, że prędzej czy później ziści się jego marzenie. Słysząc z jego ust te wszystkie słowa wiedziała teraz jak bardzo szwagier na nią leciał. Pewnie gdyby go poprosiła od razu wyjąłby ze spodni swojego ptaka. Zdziwiłby się wtedy co też potrafi ona z nim zrobić – i nie martw się. Zachowam sobię tą naszą rozmowę dla siebie.
- Heheh.....ja chyba też.... – zgodził się Krzysiek. Jego myśli krążyły wyłącznie wokół jej krocza i biustu. Marzył o tym by pozwoliła mu popieścić swoje ciało. Chciał poczuć jakie w dotyku są jej nagie piersi? Jak jędrne są jej pośladki? Czy jej cipka jest tak samo ciasna jak Moniki czy też może znacznie obszerniejsza? Te pytania nie dawały mu spokoju.
- No raczej nie pochwalisz się żonie, że zwierzałeś się jej siostrze jak wielką masz na nią ochotę?
- Heh, takie odniosłaś wrażenie?
- No chyba sam chciałeś bym je odniosła......prawda?
- Heh, w sumie to nie wiem.....ale chyba tak.....
- I tak bym ci nie uwierzyła gdybyś zaprzeczył.....marzysz o tym bym wypięła się przy blacie, podciągnęła spódniczkę i kazała ci nim wjechać do środka, co?
- No a jeśli nawet, to co?
- No nic.....to przecież żadna zbrodnia.....ja też mam swoje marzenia......
- Jak na przykład?
- Nie lubię się nimi dzielić.....bo wtedy się nie spełniają..... – odrzekła Lilka – Ale myślę, że by ci się spodobały.....
- A to dlaczego?
- Bo słyszysz w nich jak jęczę...... – odrzekła, dając mu do zrozumienia, że również marzy o tym jak się pieprzą.
Krzysiek nie zdążył nic odpowiedzieć bo do kuchni weszła akurat Monika. Gdy zobaczyła
stojących blisko siebie siostrę i męża tylko się uśmiechnęła. Zdawała sobie sprawę z tego, że pewnie przerwała im jakąś miłą pogawędkę.
- A co to za konspiracja? I co tak nagle ucichliście? – zaczęła.
- A rozmawiamy sobie..... – odrzekła tajemniczo Lilka.
- A właściwie to już kończyliśmy..... – dodał Krzysiek.
- Bo co, bo weszłam.....pewnie, żeście mnie obgadywali co?
- Wcale, że nie.... – wyjaśniał jej mąż. A w myślach dokończył....”Właśnie mówiłem twojej siostrze jak bardzo bym ją chciał wyruchać”.
- Tak sobie gawędziliśmy..... – wyjaśniła jej Lilka – Twój mąż to chyba ma już dosyć picia i chętnie poszedłby się wykąpać.....co nie? – dodała klepiąc Krzycha po brzuchu.
- No właśnie widzę, że biedaczek ledwo stoi.....ale napalać się na szwagierkę to jeszcze masz siły co?
- Ej wcale się na nią nie napalam – oburzył się Krzysiek – Napalam się na ciebie? – zwrócił się do Lilki, patrząc na nią pytająco.
- No, może troszkę.....ale to nic złego..... – wyjaśniła śmiejąc się.
- No widzisz kochanie to nic złego..... – powtórzył Krzysiek pijanym głosem.
- No dobra, pora chyba spać..... – podsumowała go. A Lilka nie mogła powstrzymać śmiechu. Krzysiek miał już niezłą fazę i po mału zaczynało mu brakować sił by stać na nogach. – Idź się chłopie umyć a ja pójdę rozłożyć ci łóżko.....mogę go położyć w twoim pokoju? A ty położysz się w salonie jak już wszyscy się pomyją i położą?
- No spoko, nie ma sprawy..... – zgodziła się Lilka.
- Dobra.....to idę.....a ty pod prysznic, jak tylko wyjdą rodzice.... – poleciła Krzychowi. Lilka spojrzała na niego z politowaniem i poszła do salonu. Chwilę potem ojciec z mamą wyszli w końcu z łazienki robiąc miejsce pijanemu zięciowi.
Krzysiek poszedł się myć, a rodzice dołączyli do Lilki w salonie, już w piżamach. Ojciec
jak zwykle miał na sobie jedynie slipy, na co Lilka ponownie zaczęła zwracać uwagę jak za dawnych lat. Widziała tam niezłą wypukłość i mimowolnie zaczęła się zastanawiać czy będąc z mamą pod prysznicem używał go coś, czy też nie? Oczywiście miała na myśli jego kutasa. Wkrótce do pokoju weszła Monika i ona również aż zamarła w chwili gdy zobaczyła ojca w samych gaciach. Skóra na plecach się jej zjeżyła gdy zerknęła ukratkiem w to najbardziej interesujące miejsce między taty nogami. Właśnie tam znajdował się jego kutas o którym wciąż śniła. Tym razem jednak nie był to żaden sen. Ojciec jak zwykle nie przejmował się tym, że córki na niego patrzą. Nie dopuszczał do siebie myśli, że taki widok może podniecać jego córki. A jednak to robił. Po kąpieli, rodzice wypili jeszcze po dwa piwa, siedząc na kanapie, podczas gdy Lilka z Moniką siedziały sobie przy stole wymieniając co chwile wymowne spojrzenia. Krzysiek już spał po tym jak przesadził z alkoholem. Monika dobrze wiedziała o co Lilce chodziło z tymi minkami które do niej robiła. Chodziło o siedzącego na kanapie ojca. Już wcześniej dopiekała jej tekstami na jego temat, jakby kazała jej wyobrażać sobie seks z nim i właśnie teraz Monika to robiła. Siedząc może metr od niego wyobrażała sobie jak ściąga mu slipy i bierze w swoje usta uśpionego, wiszącego penisa. Chęć zobaczenia go na żywo wzmogła w niej stu krotnie. Musiała go zobaczyć, by móc sobie go potem wyobrażać takiego jak wygląda naprawdę, a nie jedynie się zastanawiać, że tak, czy tak może on wyglądać.
Lilka była tak napalona, że i ona miała nieczyste myśli na temat siedzącego obok taty.
Wyobrażała sobie, że to z nim a nie jak planowała z siostrą, idzie pod prysznic, gdy cała reszta domowników będzie już spała. Będąc z nim w kabinie wyobrażała sobie jak tata dotyka jej nagich, mokrych piersi pieszcząc je stojąc za nią z twardym penisem wbitym między jej pośladki. Sięgnęła do niego ręką i zaczęła walić tacie konia zastanawiając się jednocześnie czy wpuścić go do swojej norki? Nie był to przecież byle jaki, przeciętny kutas, tylko ten należący do jej taty. Za to wszystko co dla niej zrobił przez całe życie, zasłużył sobie chyba na kilka miłych chwil w cipce córeczki. A, że Lilka była bardzo otwarta na nowe doznania postanowiła wpuścić tatę do siebie. W kolejnej wymyślonej scenie ojciec zaczął wchodzić swoim penisem w jej rozgrzane łono a jej samej aż zrobiło się gorąco od wyobrażania sobie tak zboczonych scen. Nie mogła ich już jednak powstrzymać od pojawiania się. Nagle zobaczyła w myślach jak ojciec trzyma ją od tyłu za biodra i z całej siły pieprzy, za każdym razem wchodząc w nią po same jaja. Siedząca obok Monika miała identyczne myśli, tyle, że ona robiła to z tatą na sofie w salonie na której właśnie siedział. Jedna i druga myślały o tym samym.....seksie ze swoim własnym tatą! Jakież to emocje i wrażenia musiałyby towarzyszyć takiemu stosunkowi.....z własnym ojcem, trzymać w ustach jego penisa, mając jednocześnie tą świadomość, że obciąga się właśnie jemu. Byłoby to chyba jednak niczym w porównaniu z rozłorzeniem przed tatą nóg i patrzeniem jak wpycha on swojego kutasa do wnętrza jej cudownej cipki. Mieć w sobie tatę....najpierw było tylko snem, teraz stało się pragnieniem którego Monika chciała na sobie doświadczyć.
Pragnęła by tata odwiedził jej cipkę, gardło a nawet odbyt gdyby miał taką ochotę. W tej chwili nawet Michała nie pragnęła tak bardzo jak jego. Chłopak siostry spadł na dalszy plan choć jeszcze do niedawna grał w jej myślach pierwsze skrzypce. Monika wiedziała jednak, że jak tylko zmniejszy swoje seksualne napięcie to wszystko znowu wróci do normy. Tylko gdy była mega podniecona pragnęła pójść do łóżka z tatą. Teraz jej myśli były tak wyuzdane i nieczyste, że sama się ich wstydziła. Pozwoliła mu w nich by doszedł nie wychodząc z jej pochwy, zostawiając w niej całe swoje nasienie. Raczej nie codzienna prośba córki do ojca. A jakby tego było mało to po wytrysku zafundowała mu jeszcze obciąganko by zmyć z jego kutasa wszelkie nieczystości w tym i resztki spermy której pragnęła skosztować. Stwierdziła, że nawet Lilce się z tych myśli nie zwierzy. Nawet nie dlatego, że były zbyt ostre, ale mogłaby ona ją jeszcze bardziej prowokować do rzeczywistego wprowadzenia ich w życie.
- Dobra..... – odezwał się na głos ojciec wyrywając córki z głębokiego zamyślenia – nie wiem jak wy....ale my z mamuśką idziemy już spać....
- Noo....ja już ledwo widzę na oczy..... – przyznała mama.
- No to idźcie się położyć.....my jeszcze chwilę z Lilką posiedzimy i też idziemy się myć....
- Tylko pogaście wszystko potem.... – przypomniał ojciec.
- No jasne..... – odrzekła Lilka. Obie z Moniką po raz ostatni zlustrowały ojca gdy wstawał i wychodził z mamuśką do swojej sypialni. Nic nie powiedziały, ale obie doskonale znały swoje myśli. Ojciec mimo tego, że był ojcem był też wysokim, przystojnym, dobrze zbudowanym mężczyzną. Mógł się podobać nie jednej znacznie młodszej kobiecie. Sam chyba jednak nie zdawał sobie z tego sprawy. Wyraźnie było widać też, że żadne inne kobiety nie zwracały jego uwagi, mimo iż był kierowcą i żadko bywał w domu, to jednak cały czas był wierny swojej żonie, nie czuły na wszelkie inne pokusy. Lilka z Moniką często się zastanawiały czy nie miał jakichś przygód na trasie? Monika nawet kiedyś wyobrażała sobie, że jedzie z tatą w jedną z nich, oczywiście nie po to by się przejechać ciężarówką, ale po to by sprawdzić na ile sposobów można w niej się kochać.
Gdy rodziców już nie było wypiły jeszcze po piwie rozmawiając o pierdołach. Monika dalej żaliła się na Krzycha, że ją zaniedbuje itp. itd. A Lilka starała się jej pomóc znaleźć jakiś sposób na ożywienie jej relacjii z nim. W pewnym momencie Monika miała nawet ochotę by przyznać się siostrze do romansu z kolegą z pracy; strasznie ją to dusiło i czuła, że musi komuś o tym powiedzieć. Ale czy siostra była odpowiednią kandydatką? Skoro chętnie by go przeleciała, to czy gdyby dowiedziała się, że ona go zdradziła z innym, nie pobiegła by do niego by i on miał okazję się odegrać? Lepiej będzie chyba zachować ten szczegół dla siebie – pomyślała w końcu. Przez chwilę też rozmyślała nad swoim życiem; - Nieźle, jestem mężatką a pieprzę się z kumplem po biurach w pracy. Na dodatek bujam się w chłopaku siostry i marzę o seksie z własnym ojcem. Co się ze mną dzieje do cholery? Czy ja zwariowałam? Niby wiem, że to chore i pojebane, ale nie mogę przestać myśleć o tym jak ojciec pieprzy mnie od tyłu pod prysznicem. Cały czas to widzę, nawet czuję jak jego kutas we mnie wchodzi. Nie mogę przestać sobie wyobrażać jak wygląda na prawdę? Chciałabym by mi go pokazał, ale przecież wiem, że nie powinnam mieć takich życzeń. Dlaczego aż tak mnie to podnieca? Czy to ta adrenalina?
Takie pytania nurtowały ją już od jakiegoś czasu. Do tego stopnia, że nawet zaczęła się
zastanawiać nad sposobami osiągnięcia tych zamierzeń. Wiedziała, że jedynym możliwym sposobem było by po prostu wejść mu przez przypadek do łazienki gdy będzie się kąpał, tłumacząc, że myślała, że to ktoś inny się kąpie, mama bądź Lilka. Już na samą taką myśl, że weszła by do łazienki kąpiącemu się tacie i ujżała kutasa który ją spłodził dostawała palpitacji serca. I to nawet większych niż wtedy gdy wyobrażała sobie jak uwodzi Michała. Było to jednak zrozumiałe, Michał był tylko chłopakiem jej siostry, a ojciec....był ojcem. Nie powinno się pożądać członków swojej własnej rodziny. Obie i ona i Lilka zostały tak wychowane, podobnie jak całe społeczeństwo. Jednak teraz gdy były już dorosłe i miały ukształtowane swoje własne charaktery sprawy wyglądały zupełnie inaczej. Zamiast „nie wolno” pojawiło się „co by było gdyby?”. Monika już raz złamała ten zakaz. Kochała się przecież z Lilką, swoją młodszą rodzoną siostrą. I nic złego się nie stało. Nie spadły na nią żadne błyskawice świadczące o złamaniu boskich przykazań. Czy zatem seks z tatą miałby się pod tym względem różnić? Owszem było to zakazane przez kościół, ale kościół zakazywał też wiele innych rzeczy a ludzie i tak te zakazy łamali. Zresztą kościołem Monika i tak przejmowała się naj mniej. Była przecież cudzołożnicą. Jej głowa była pełna nieczystych myśli od których nie jednej kobiecie zrobiło by się nie dobrze.
Nie przeszkadzało jej to jednak ponieważ uważała się ona podobnie jak jej siostra za kobietę wyzwoloną, wolną, mogącą myśleć i marzyć o czym tylko chciała. Seks był dla niej drogą do szczęścia, podniecało ją wszystko co się z nim wiązało włączając w to kwestie seksu z członkami rodziny.
- To co.....idziemy się kąpać? – zapytała nagle Lilka wyrywając ją tym samym z zamyślenia.
- Co, już chcesz iść?
- Nom..... – odrzekła Lilka, zahaczając palcem o dekolt Moniki i ciągnąc nim w dół aż odsłoniła spod bluzki jej okrągłe półkule.
- Heheh.....lepiej powiedz, że chcesz się nimi pobawić pod prysznicem.... – odrzekła potrząsając piersiami na boki.
- Mogłabym to zrobić tu i teraz.....
- Wiem o tym.....ale lepiej nie kusić losu....
- A co? Boisz się, że tata by wyszedł z sypialni i nas przyłapał?
- A ty znowu z nim? – odrzekła znudzonym tonem Monika.
- Widziałam jak na niego patrzyłaś.....
- No niby jak?
- Tak jakbyś się na niego śliniła....pewnie się cieszyłaś jak wszedł do salonu w samych gaciach nie?
- Ej co ty gadasz.....sama, żeś się na niego gapiła....pewnie wyobrażałaś sobie jak wygląda jego ptak pod tymi slipami.... – odcięła się siostrze Monia.
- No pewnie, że sobie wyobrażałam.....tak samo jak ty..... – odrzekła Lilka ściskając Monice sutek tak mocno, że aż przeszedł ją dreszcz.
- Ałaaa.....zwariowałaś to bolało....
- No bo miało boleć.....
- No to poczekaj aż ci się dobiorę do tyłka.....to cię dopiero zaboli.... – odgryzła się Monia.
- Znowu będziesz mi lizała dupę?
- Tylko jeśli ładnie poprosisz.....
- A skąd wiesz, że to zrobię?
- Bo widziałam jak ci się podobało.....może tym razem nie tylko cię tam poliżę?
- Hmm.....może....heheh..... – zaśmiała się Lilka. Pieszczoty analne w wykonaniu jej siostry były nader intensywne w doznania. Michał też co prawda lizał jej odbyt ale nie sprawiało jej to aż takiej przyjemności jak wtedy gdy robiła to jej siostra. Albo była wtedy zbyt uprzedzona i nie potrafiła znależź w tym przyjemności. Teraz jednak bardzo chętnie odda jej się ponownie. I odwdzięczy się w podobny sposób ponieważ Monika uwielbiała pieszczoty analne.
- No to dalej.....zbieramy się..... – odrzekła Monika zakrywając ponownie swoje imponujące piersi. Wyłączyła telewizor a Lilka pozbierała z ławy puste szklanki i puszki po piwie. Wychodząc Monika pogasiła wszystkie światła zostawiając jedynie nocną lampkę. Gdy weszły do łazienki od razu rozebrały się do naga jakby tylko na to czekały. Obie przyglądały się swoim wygolonym cipkom stwierdzając, że są prawie identyczne. Różnica polegała jedynie na tym, że garaż Lilki był odwiedzany przez znacznie większą furę niż Moniki.
Po chwili lustracji Lilka weszła do kabiny i uruchomiła prysznic. Monika długo się nie
zastanawiając dołączyła do niej. W kabinie od razu zrobiło się ciaśniej i goręcej pod wpływem ciepłej wody. Ich nagie ciała zaczęły się o siebie ocierać. Najpierw mimowolnie, potem już specjalnie zaczęły dotykać się piersiami lub wkładać ręce między nogi by poczuć swoje rozgrzane muszelki. Obie były bardzo podniecone, gotowe rzucić się na siebie. W pewnym momencie Monika runęła w dół na kolana i wbiła się ustami w cipkę Lilki. Widać było, że tylko na to czekała. Szybko zabrała się za lizanie jej dzyndzelka którego odnalazła bez najmniejszych problemów.
- Ohh.....jaaa pierdolee..... – wysapała Lilka, czując jak niesłychanie sprawny języczek jej siostry punktował jej łechtaczkę raz za razem. Monika się nie szczypała, ostro dźgała Lilkę językiem oraz ustami. Miała zamiar zafundować jej prawdziwą eksplozję rozkoszy. W tym celu rozchyliła rękami płatki jej sromów na boki by wyeksponować jej dzyndzelek najlepiej jak się da. Lizała go i podgryzała a Lilka traciła kontakt z rzeczywistością, przytrzymując rękami głowę siostry którą od czasu do czasu przyciskała do swojej muszelki. Już po paru minutach dostała takiego orgazmu, że cieszyła się, że ściany kabiny są tak blisko, że mogła zaprzeć się rękoma, bo inaczej chyba by upadła. Monika nie miała jednak zamiaru kończyć. Chciała nacieszyć się cipką młodszej siostry bo nie wiedziała, kiedy znów będzie miała okazję się nią pobawić. Chwyciła ją więc za biodra i odwróciła tyłem do siebie każąc jednocześnie wypiąć tyłek. Następnie chwyciła ją zaręce i położyła je na jej pośladkach dając jednocześnie do zrozumienia by ta sama je dla niej rozchyliła. Dopiero teraz mogła się jej dokładnie przyjrzeć w pełnym świetle. Widok był porażający, Monia nie mogła oderwać oczu od cipki siostry a zwłaszcza jej wejścia które wręcz wołało by tam zajrzeć. Nie czekając ani chwili dłużej Monika wysunęła z ust język i z impetem wbiła go w sam środek wejścia do groty rozkoszy swojej siostry. Poczuła intensywny smak jej soków które gromadziły się w dużych ilościach.
- Ohhh Mooooniaaaa..... – wysapała Lilka czując jak język siostry wdziera się do wnętrza jej pochwy.... – Oooooohhh, oooohhhhhh......głębiej......głębiej proooooszę..... – jęczała ściszonym błagalnym tonem domagając się znacznie głebszej penetracji.
- Głębiej nie mogę hehe.....ale mam pomysł..... – odrzekła Monika i wpakowała siostrze w pochwę dwa palce. Tak głęboko jak tylko mogła i zaczęła palcować ją z całej siły. Lilka wolałaby co prawda, żeby siostra pieściła ją języczkiem ale palce też miała sprawne. Niesamowicie było czuć wnętrze jej cipki – myślała sobie Monika. Było tam sporo miejsca, wszędzie było mokro i gorąco. Sam widok jak je w niej zatapia był nieziemski podobnie jak świadomość nie dająca o sobie zapomnieć, że to przecież pochwa siostry.
Po krótkiej acz intensywnej palcówce Monika miała ochotę na coś jeszcze i wiedziała, że
Lilka również na to czeka. Tym razem sama chwyciła i rozchyliła jej pośladki i przybliżyła się twarzą nie do jej muszelki ale do tyłeczka. Wysunęła z ust język i czóbkiem zaczęła delikatnie lizać pomarszczone obrzeża jej odbytu. Następnie całą powierzchnią oblizywała go od góry do dołu. Lilce musiało się to podobać, bo zareagowała na to przyspieszonym oddechem i cichymi jękami. W końcu rozciągnęła palcami sam odbyt siostry aż ten się delikatnie otworzył i wtedy zaczęła wpychać język do jego wnętrza. Lilka nie mogła w to uwierzyć ale tak się właśnie działo; to co czuła to na prawdę był język jej siostry wdzierający się wgłąb jej dupci. Nie mogła się ona jednak przebić przez ciasny zwieracz bowiem język był zbyt elastyczny. Znalazła więc alternatywne rozwiązanie i po chwili zaczęła wpychać siostrze w dupę palca.
- Wow......ale jesteś ciasna.....ja pierdzielę..... – stwierdziła Monia czując potężny zacisk na palcu, że aż odcinał jej do niego dopływ krwi. Nie powstrzymało to jej jednak przed wepchnięciem go do samego końca. Wszedł na dobre sześć centymetrów ale miejsca było tam na znacznie, znacznie więcej.
- Ohh, no co się dziwisz, mówiłam ci, że do tej pory nigdy tego nie robiłam....myślałaś, że będziesz mogła mi tam od razu pięść włożyć czy co?
- Heheh....w sumie to nie.....a jak wrażenia? – zapytała poruszając palcem w środku naciskając nim w stronę pochwy.
- Dziwne......ale fajne uczucie..... – stwierdziła Lilka..... – Chociaż od palcówki wolę chyba lizanko.....
- Hahahah...... – Monika wybuchła śmiechem. Wyjęła palca z jej odbyciku i rzekła do siostry – Takie jak to? – i po tych słowach ponownie rozchyliła jej pośladki i zaczęła dosłownie całować się z jej brązową dziurką, tak jakby była ona jej ustami.
- Ohh.....dookładniee.....całuj się z moją dupcią, ohhhh..... – to się dopiero nazywała rozkosz. Lilka zamknęła oczy i pławiła się w pieszczotach Moniki. Ta ssała, lizała i całowała jej brązową dziurkę nie mogąc się nią jednocześnie nacieszyć. Miała ochotę zjeść ją w całości!
W końcu gdy Monikę zaczęły już boleć nogi od kucania, wstała i zrównała się twarzą z
Lilką. Ta pocałowała ją w usta, najpierw delikatnie, potem otworzyła usta i zebrała z jej ust soki które je oblepiały. Następnie wysunęła język na co Monika zareagowała tym samym i obie zaczęły się nimi pieścić w zamkniętym uścisku szeroko otwartych ust. Wymieniały ślinę i soki pieszcząc sobie w między czasie piersi i tyłeczki.
Już wtedy Lilka zaczęła pchać od tyłu palce w dupę Moniki, która była znacznie bardziej
przystępna niż jej własna. Pojedyńczego palca zatapiała w niej bez trudu co z jednej strony trochę ją zastanawiało bo Monika twierdziła, że Krzysiek nie chce jej posuwać, a już tymbardziej w dupsko. Może sama tam sobie chętnie zaglądała, wtykając sobie różnego rodzaju przednmioty?
- Teraz ty mi poliż.... – wyrwała Lilkę z zamyślenia.
- Tyłeczek?
- No raczej.....ile można sobie lizać jedynie cipki..... – stwierdziła, zauważając równocześnie, że ich zabawy weszły na znacznie wyższy poziom niż dotychczas. Nigdy wcześniej nie było tak, że główną atrakcją, tą na którą każda z nich czekała, będzie lizanie sobie dup. Nie wspominając już o wtykaniu sobie w nie palców.
Teraz to Monika odwróciła się plecami do siostry a ta klęknęła przed jej wypiętym tyłkiem
który robił wrażenie nie tylko na facetach. Lilka zazdrościła go siostrze, bo był jędrny i kształtny. Rozchyliła jej nogi i między nimi zobaczyła jej cipkę od tyłu, czyli lekko uchylone wejście oraz to co interesowało ją w tej chwili najbardziej czyli jej odbycik kryjący się pomiędzy pośladkami, niewidoczny dopóki się ich nie rozchyliło na boki. Lilka zrobiła to niezwłocznie i ujrzała brązową dziurkę swojej siostry. Już na pierwszy rzut oka zdawała się bardziej otwarta i wyrobiona niż jej własna co Lilka podsumowała tylko tym, że łatwiej będzie jej w nią wchodzić, czy to języczkiem czy palcami; czego swoją drogą nie mogą się już doczekać. Cały wieczór myślała tylko o tym by porządnie wylizać dupę Monice. Ona zresztą czekała na to samo. W jej obecnej sytuacji seks z siostrą był jak wybawienie. W końcu Lilka wysunęła z ust swój języczek i przytknęła go do tyłka Moni. Zaczęła lizać jej wejście z góry do dołu, raz po raz próbując wbić się głębiej do środka. Monia była w siódmym niebie.
- Ohhh......liż tą dupcię siostrzyczko...... – wysapała półgłosem – wbij swój języczek do środka, chcę go tam poczuć....ohhhh.....
- Żebyś tylko potem nie miała wyrzutów sumienia, że ci siostra takie rzeczy robiła ej....
- Nie będę miała.....zrób to...... – ponaglała ją. Po chwili Lilka zgodnie z jej życzeniem wetknęła język głeboko w jej odbyt i zaczęła wiercić nim by rozluźnić zwieracze. Sobie zaś zaczęła pieścić cipkę wtykając w nią palce. Monika sama trzymała swoje pośladki mocno rozchylone. Czuła jak języczek siostry wierci się we wnętrzu jej odbytu; nic jej tak nie podniecało. To było uczucie nie do opisania. Zupełnie jakby Lilka całowała się z jej brązową dziurką.
- Ja pierdole ej.....ty to masz tam dziurę dopiero.... – odrzekła po dłuższej chwili zabawy Lilka.
- Ohhh.....nie przestawaj...... – skarciła ją Monika – Włóż go tam spowrotem – ponaglała ją rozchylając pośladki tak szeroko jak tylko mogła.
- Heheh....ale cię wzięło..... – stwierdziła Lilka, po czym ponownie wbiła się w jej krocze. Coraz łatwiej przychodziło jej wtykanie języka w głąb odbytu siostry; z każdą chwilą coraz bardziej się rozluźniał.
- Ohhhhh taaaak...... – jęczała Monika czując jak język jej siostry tkwi w jej dupie – Liż mi dupcię siostrzyczko.....liż ją.....
- No przecież liżę..... – w tej chwili rzucił jej się w oczy mały antyperspirant, który stał na półce.
Lilka zauważyła, że miał stożkowatą końcówkę i jak nic pasowałby do rozmiarów dziurki
w tyłku Moniki. Przez chwilę zastanawiała się czy to zrobić, czy też nie? Ale chęć sprawienia siostrze takiej niespodzianki wzięła górę i po cichutku sięgnęła ręką po niewielki, dziesięcio centymetrowej długości sztyft. Wsadziła go sobie do ust by nieco go zwilżyć i po chwili przystawiła go do brązowej dziurki Moniki.
- Ohh, a co to...... – nie zdążyła dokończyć bowiem w tej samej chwili Lilka wepchnęła ów sztyft z całej siły w jej dupę. Od razu zniknął w niej do połowy! – Aaaahhhhhh! – Monika jęknęła z bólu. Była totalnie zaskoczona i nie przygotowana. Sztyft w mgnieniu oka rozciągnął jej zwieracze do granic możliwości, aż zakręciło jej się od tego w głowie. Mimo to Lilka nie przestawała....dalej wpychała go coraz głębiej aż w końcu tylko centymetr wystawał poza obręb jej odbytu.
- I jak ci się podoba niespodzianka? – odrzekła lekko się uśmiechając Lilka.
- Boli w chuj.....heheh.....mogłaś mnie uprzedzić chociaż....
- Wtedy nie byłoby niespodzianki..... – a po chwili przygladania się tkwiącemu sztyftowi w odbycie siostry dodała - Wow......tak myślałam, że się tam zmieści....lepiej się przyznaj kto cię w dupsko jebie, że masz taką rozepchaną dziurę?
- Hhaahah, nikt mnie w nią nie jebie kochana.....tylko czasami sama się z nią zabawiam. Mówiłam ci już przecież....
- I tak ci nie wierzę.... – odrzekła nie dając się przekonać Lilka – Musiałabyś sobie jakieś nie wiem co tam wpychać....
- Co powiesz na puszki po dezodorantach albo lakierach do włosów?
- Heheh.....a zielonego ogórka nie próbowałaś?
- Nie.....ale planuję.... – odrzekła Monia – w sumie to planuję dwa na raz.....
- Dwa na raz? – powtórzyła z niedowierzaniem Lilka.
- No tak.....żeby sprawdzić jak by to było z dwoma kutasami.....
- Jesteś szalona wiesz.....
- Wiem.... – odrzekła z uśmiechem Monika. Lilka przerwała pieszczenie jej tyłeczka wyjmując z niego palce i wstała na równe nogi – To co teraz robimy?
- Jestem już padnięta..... – odrzekła ku zaskoczeniu siostry Lilka.
- Padnięta czy może raczej znudzona?
- Znudzona? Niby czym? Bawieniem się z tobą? Nie bądź śmieszna......naprawdę jestem zmęczona....
- Heh....w sumie to ja też.....ale szkoda mi kończyć, bo wiem, że szybko się nam taka okazja znowu nie trafi.
- Kto wie.....a nóż widelec..... – pocieszała ją Lilka, łapiąc ją przy okazji już chyba po raz ostatni tej nocy za piersi.
- Ohhhh.... – wysapała Monia – będzie mi tego brakowało.....
- Moich pieszczot?
- Yhy.....
- Będę ci dawała znać, jak Michała nie będzie w domu, to będziesz mogła wpadać.....
- Nie omieszkam....heheh..... – odrzekła Monika. Po chwili odwróciła się do siostry i ich piersi zetknęły się ze sobą sutkami. Ależ to było podniecające.
- Mam nadzieję.....bo już się nie mogę doczekać aż znowu dotkniesz moich cycuszków swoimi!
- A ja aż wsadzisz mi znowu języczek w dupę..... – oznajmiła Monia.
- Heheh.....to już teraz wiem co podobało ci się najbardziej....
- Heheheh, no ba.....nic nie poradzę, że to mnie akurat kręci...
- Co kto lubi..... – skwitowała Lilka, po czym wzięła się w końcu za mycie. Monia poszła w jej ślady i po kilku minutach obie były już gotowe do wyjścia.
Po tej wspaniałej przygodzie rozeszły się po swoich pokojach. Monika do męża, a Lilka do salonu gdzie miała przygotowany tapczan. Nie miałaby jednak nic przeciwko zamiance z siostrą. Chętnie wskoczyłaby Krzyśkowi do łóżka i nabiła się na jego kutasa. Gdy jużby ją wyruchał mogła by wrócić spowrotem jeśli Monika by się upierała. A tak, leżąc samotnie mogła sobie jedynie wyobrażać jak daje dupy swojemu szwagrowi. Co też robiła. Była tak podniecona, że normalnie czuła jak coś ciągnie ją do pokoju w którym spał z jej siostrą. Szkoda, że to nie z nim była pod prysznicem – myślała sobie. Tak by go tam wymęczyła, że nie miałby sił by wrócić na nogach do pokoju! Jednocześnie sprawiłaby, że nie zapomniałby tej nocy do końca życia! A potem, żeby być fair, namówiłaby do tego samego Michała, żeby zrobił to z Moniką. Dziwiła się trochę sobie, że podniecało ją myślenie o tym jak pieprzy on jej siostrę. Co więcej, po cichu liczyła, że naprawdę to kiedyś zrobią.
Tymczasem Monika położywszy się obok męża cały czas czuła wiercące się w jej dziurkach palce Lilki. Liczyła co prawda, że się zabawią, ale to co zrobiły przeszło jej oczekiwania. Przecież one lizały sobie dupy! I to z jakim zaangażowaniem, jakby niczego innego nie pragnęły. Chyba zapomniały na moment, że są siostrami, bo takie pieszczoty trudno byłoby nazwać niewinnymi igraszkami. Myśląc o tym Monika strasznie się podniecała, nawet teraz leżąc już do spania. Nie mogąc wytrzymać zrzuciła kołdrę z leżącego obok Krzyśka i ściągnęła mu gacie. W pokoju panował co prawda mrok ale nie miała żadnego problemu z odnalezieniem jego sprzętu. Wzięła go w rękę i zaczęła masować; szczęśliwa, że chociaż gdy Krzysiek spał mogła się nim pobawić. Tego jej brakowało podczas zabawy z siostrą. Twardego kutasa który urozmaicił by im zabawę. Waląc konia śpiącemu mężowi zaczęła sobie wyobrażać jak dołącza on do niej i Lilki podczas ich wspólnej kąpieli. Oczywiście w pierwszej kolejności zaczął dobierać się do jej siostry każąc jej ssać sobie kutasa podczas gdy sam raczył się jej nagim ciałkiem, łapiąc ją za piersi oraz testując jędrność pośladków. Wyobrażając sobie jak Lidka obciąga jej mężowi, sama zaczęła robić mu loda. Mimo pieszczot kutas wciąż był wiotki i nie wydawało się, że miałby się obudzić. Monia robiła co mogła by to zmienić, ale widocznie Krzysiek był zbyt pijany i spał jak kamień, żeby coś go ruszyło. Jednak nie poddawała się. Ssała go zawzięcie pieszcząc jednocześnie jąrda i całą okolicę. Wreszcie poczuła jak sztywnieje w jej ustach bo bardzo ją ucieszyło. Kilka chwil później stał już wyprostowany jak maszt, niezbyt pokaźny, ale zawsze. Nikt sobie przecież nie wybiera jakiego będzie miał kutasa, tak samo cycków też się nie wybiera, czy zgrabnych tyłków. Monia co prawda pragnęła czegoś znacznie więcej, tego co miała jej siostra, ale szanowała to co miała. Nie wyszła przecież za Krzyśka dla jego przyrodzenia.
Ssała mu tak jeszcze jakiś czas zastanawiając się kiedy wpompuje jej całe nasiebie w
jej gardło? Była na to gotowa. Jednak mimo upływu czasu wytrysk nie nadchodził. Zamiast tego Krzysiek zaczął się wiercić niespokojnie aż w pewnym momencie się przebudził i podnosząc głowę zorientował się, że ktoś siedzi między jego nogami i niegrzecznie zabawia się z jego przyjacielem.
- Co tu się..... – zaczął zaspanym i wciąż pijanym głosem – Lilka? To ty? Co ty tu....
- Ja ci dam zaraz Lidka ej! – skarciła go Monia głosem jakby urządliła ją właśnie osa.
- Ah to ty kochanie..... – odrzekł lekko zmieszany.... – kurde nic tu nie widać, myślałem, że....
- Że co? Że szwagierka wpadła do ciebie w środku nocy zrobić ci lodzika?
- Przez ułamek sekundy właśnie przeszło mi to przez myśl.....w końcu wyglądacie prawie identycznie, zwłaszcza jak jest tak ciemno.....
- Taaaa jasne.....teraz już wiem co ci chodzi po myślach..... – odrzekła wkurzona, ale wciąż waliła mu konia.
- Oh już przestań ciągle o tym samym..... – odrzekł zrezygnowany kładąc uniesioną głowę z powrotem na poduszke – To, że wydawało mi się, że ją zobaczyłem wyrwany ze snu, nie znaczy, że chciałbym ją tam zastać....
- Oczywiście, że byś chciał..... – bąknęła. – Ale niestety musisz zadowolić się mną. Znowu....
- Z przyjemnością.... – odrzekł Krzysiek - Która właściwie jest godzina?
- Późna.... – odrzekła zdawkowo wracając do robienia mu loda. Postanowiła nie drążyć dalej tematu siostry, chociaż cały czas była zaskoczona tą reakcją. Zaskoczona i podniecona jednocześnie.
- Ohhhh! – wysapał Krzysiek – Długo już to robisz? Czuję, że zaraz się spuszczę..... – oznajmił żonie kładąc obie ręce na jej poruszającej się w górę i w dół głowie.
- Dosyć długo.....nie chciał ci stanąć w ogóle..... – wyjaśniła.
- Nic dziwnego.....po tej całej wypitej wódzie.....
- Yhy.....Lilka pewnie postawiłaby ci go szybciej.....
- A co ona, jakaś czarodziejka?
- Nie ale pewnie świadomość tego, że to ona ci ssie a nie ja.....
- No zwłaszcza, że spałem i nic nie czułem, no to naprawdę by pomogło....
- Heheh....ale chciałbyś, żeby ci obciągnęła prawda? Marzysz o tym..... – ciągnęła go za język.
- Pewnie tak samo jak Michał marzy, żebyś to ty jemu obciągnęła.....sama pewnie też chciałabyś mu obciągnąć? I możesz sobie o tym marzyć tak samo jak ja o twojej siostrze. To nic złego.
- Hihihi.....a wiesz, że kąpałyśmy się dziś razem.... – palnęła nagle.
- Naprawdę? – zainteresował się Krzysiek, z każdą chwilą coraz bardziej się budząc. – I jak było?
- Fajnie....
- Ale jak razem? Ty myłaś ją, a ona ciebie, czy jak?
- Nie heheh, same się myłyśmy tylko razem.....ale widziałam ją nago....jej piersi....cipkę, tyłeczek.... – opowiadała mężowi, chcąc pobudzić jego wyobraźnie.
- Nom....pewnie nie pierwszy raz..... – odrzekł zwykłym tonem Krzysiek.
- Nie jesteś ciekawy jak wygląda pod ubraniem?
- Nie nie jestem.....
- Akurat....
- No przecież jakbym powiedział, że tak to zaraz byś mnie zjebała znowu....
- Wcale nie.... – odrzekła masując mu penisa bardzo mocnym uściskiem dłoni – ale i tak wiem, że jesteś ciekawy jak wyglądają jej piersi i czy sobie goli cipkę czy nie....
- Na sto procent sobie goli, tego to się nawet nie muszę domyślać....
- Heheh....masz rację.....jej cipka jest tak samo łysa jak moja..... – po tych słowach znowu zaczęła mu obciągać. Krzysiek w tym czasie próbował sobie wyobrazić wygoloną cipkę Lilki. Czuł, że zaraz wystrzeli żonie w gardło. Był już bardzo blisko. Znowu położył ręce na jej głowie i zaczął ją dociskać tak by pochłonęła całą długość jego penisa. Nie było to dla niej większym problemem ale i tak miała lekkie cofki. Krzysiek nie dawał jej wytchnienia, chcąc poniekąd ukarać ją, za to, że go obudziła w środku nocy. Nie pozwalał jej zaczerpnąć powietrza tylko cały czas pchał kutasa w jej gardło. Monia miała w buzi tyle śliny, że zaczęła ona wyciekać kącikami jej ust a z głębi gardła dobiegał specyficzny warkot gdy penis wchodził głęboko do środka. Był on na tyle donośny, że usłyszała go nie śpiąca jeszcze Lilka która zaaferowana znajomym dźwiękiem, po cichutku podeszła pod drzwi pokoju w którym spali Monia z Krzychem. Oczywiście, spali tylko w teori bo w rzeczywistości robili coś zupełnie innego. Nasłuchując Lilka zorientowała się, że Monia musi ostro obciągać kutasa Krzychowi bowiem sama wydawała podobne dźwięki gdy Michał dogłębnie penetrował jej gardło. Słysząc co dzieje się za drzwiami mega się podnieciła. Miała ochotę wejść do środka i zobaczyć jak jej siostra robi laskę swojemu mężowi a być może i pomóc jej w tym trochę. Krzysiek pewnie by nie protestował gdyby i ona troszkę mu possała a i jej słodkiej dziurki pewnie teżby chętnie skosztował.
Lilka nie mogła uwierzyć, że stoi właśnie pod pokojem siostry i nasłuchuje odbywany
przez nią stosunek, masturbując się przy tym na środku korytarza. Mało było prawdopodobne, że ktoś ją nakryje ale i tak jej serce znacznie przyspieszyło bicie. Mając ucho niemal przystawione do drzwi ostro pocierała sobie łechtaczkę rozkoszując się każdym usłyszanym dźwiękiem. Szkoda, że nie miała przy sobie Michała. Po kąpieli z Moniką wyszła jeszcze bardziej napalona niż przed nią. Była spragniona ostrego rżnięcia ale niestety musiała obejść się smakiem. Jedyne co jej pozostało to właśnie zazdrosne przysłuchiwanie się siostrze i jej mężowi. Monia oczywiście nie miała pojęcia, że pod drzwiami jej pokoju stała Lilka, nie przejmowała się też zbytnio śpiącymi za ścianą rodzicami. Waliła Krzychowi mocno konia na przremian z robieniem loda, a dźwięki które przy tym wydawała stawały się coraz donośniejsze. Na dodatek coraz głośniej łapała powietrze za każdym razem gdy udawało się jej go zaczerpnąć. Krzysiek za to leżał niewzruszony czekając na wytrysk. Skupiał się bardziej na wyobrażaniu sobie między nogami szwagierki stojącej pod drzwiami. Marzył o tym by Lilka uklęknęła przed jego sterczącym kutasem i pokazała mu jak dobra jest w te klocki. Było to bardzo pobożne życzenie, ale Krzysiek nie przestawał się łudzić, że kiedyś się spełni. Nie raz kokietowała go do tego stopnia, że już myślał, że zaraz przed nim klęknie lub wypnie tyłek, spuszczając w dół majteczki.
- Wiesz, że jak będziesz tak hałasowała to zaraz wszystkich obudzisz.... – zrugał nagle Monię bo robiła się naprawdę głośna gdy mu ciągnęła.
- Nie martw się.....wszyscy przecież mocno śpią..... – odrzekła pewna siebie Monika, nie wiedząc, że pod jej drzwiami stoi masturbująca się Lilka która właśnie ją usłyszała – Po za tym, jak chcą to niech sobie słuchają....i tak przecież nikt nam tu nie wejdzie.... – nagle wyobraziła sobie jak swoim hałasem budzi ojca który uświadamia sobie, że słyszy swoją córkę jak krztusi się kutasem. Tak ją to podnieciło, że ustawiła się nawet między nogami Krzycha, wypinając zachęcając swój krągły tyłek. Oczami swej bujnej, wypaczonej wyobraźni widziała jak tata staje za nią i przyłącza się do zabawy, tak jak w jej niedawnym śnie. Ciekawa była jakby Krzysiek zareagował na takiego gościa? Nie lada gratką byłoby zobaczyć własną żonę skaczącą na kutasie swojego taty. Monika zawsze była dobrą córeczką.....nie odmówiłaby tacie nawet tyłka. Krzysiek mógłby się o tym przekonać patrząc jak tata ładuje swoją pałę głęboko w jej wąski odbyt. Co więcej Monika zaprzęgłaby do roboty i jego, każąc pieprzyć się w cipę, a na koniec zmusiłaby obu by doszli w jej szparkach. Z tą tylko różnicą, że w swojej cipce chciałaby mieć spermę ojca. Właśnie tak.....Krzysiek zalewał ją od dawna....dlatego tym razem chciała by zrobił to jej tata.
To właśnie sobie wyobrażała gdy Krzysiek w końcu doszedł. Połykając jego spermę,
wyobrażała sobie jak pieprzący ją od tyłu ojciec pompuje cały swój ładunek głęboko w jej pochwę, nie kryjąc przy tym satysfakcji, że właśnie doszedł w swojej córce. Teraz dopiero czuła, że może spokojnie zasnąć. Podźwignęła się na swoją poduszkę jednocześnie ciesząc się, że Krzysiek nie mógł czytać w jej wyuzdanych myślach. Sceny które by w nich zobaczył mogłyby go podniecić ale i przerazić. Uprawiała ona tam seks najbardziej perwersyjny z możliwych i to przeważnie z jedynym mężczyzną który był ostatnim w kolejce do jej tyłka.
Lilka również zdając sobie sprawę, że akcja za drzwiami dobiegła końca, udała się do
salonu i położyła zasypiając z bardzo przyjemnymi myślami. Nie dość, że odświeżyła swoje relacje z siostrą to jeszcze na koniec miała okazję usłyszeć ją w akcji z mężem; na którego swoją drogą również miała ochotę. Dwie Juskowiaczki w jednym łóżku z wypiętymi tyłeczkami, gotowe na wszystko....cóż mogłoby być lepszego? – myślała sobie. Czy to Krzysiek, czy Michał, obaj pewnie chcieliby znaleźć się w podobnej sytuacji. Doświadczyć tego jak ze sobą współpracują, gdy jedna ssie kutasa a druga obok połyka jądra. Lub gdy obie razem pieszczą główkę prącia swoimi sprawnymi języczkami. Michał by chyba zwariował gdyby oświadczyła mu, że wieczorem wpadnie Monika i będzie mógł wydupczyć je obie. A w zamian za to następnego wieczora Lilka poszłaby do niej, by Krzysiek mógł przeżyć to samo. Potem mogliby zamieniać się partnerkami na całe noce. Monika przychodziłaby spać z Michałem a ona szła by do Krzyśka. To by dopiero była jazda. Chyba byliby jedynymi ludźmi w podobnym związku w kraju. Bierzesz ślub z jedną a do ruchania dostajesz dwie. I na odwrót, dwa kutasy w zestawie zamiast jednego. Możesz sypać się zjednym albo z dwoma na raz. Wrażenia murowane. Tak zasnęła licząc, że przyśni jej się coś sprośnego, najlepiej ze szwagrem w roli głównej. Obie z siostrą chciały tego samego, marzyły o tym samym, ale póki co, zdrowy rozsądek trzymał górę a one trzymały się boskich przykazań.
Czwartkowy ranek jako pierwszy rozpoczął oczywiście Krzysiek, a jakiś czas po nim mama i ojciec. Lilka wstała jako przed ostatnia a na sam koniec obudziła się Monika. Wszyscy w pewnym momencie zebrali się w kuchni by uszykować sobie poranną kawę. Lilka z Moniką wciąż były w piżamkach co oczywiście najbardziej cieszyło Krzyśka bo mógł sobie popatrzeć na szwagierkę kręcącą się w skąpych, króciutkich spodenkach i obcisłej koszulce na ramiączkach która cudownie podkreślała kształt jej małych piersi. Krzysiek zerkał na nie ukratkiem gdy tylko mógł. Zwłaszcza gdy spod materiału zaczęły prześwitywać jej twardniejące sutki. Lilka oczywiście nie zwracała na to uwagi, jednak dla niego było to niczym spełnienie marzeń. Monika była ubrana jednakowo tylko w innych kolorach, nie przykuwała jednak wzroku męża tak samo jak szwagierka. Na niej jednak skupił uwagę ojciec stojący dokładnie na przeciwko, mający przed oczami jej o wiele bujniejszy biust niż Lilki który również luźno zwisał pod jej ciasną koszulką. Wypukłości pod materiałem w miejscu gdzie znajdowały się jej sutki dawał mu pełny obraz na to jak jej piersi wyglądająw pełnej krasie. Skąpe piżamki obu córek zdradzały praktycznie wszystko poza całkowitą nagością. Ojciec wiedział, że nie powinien ale nie mógł przestać wpatrywać się w biust Moniki.....jeszcze chwila i się zorientuje.... – myślał sobie. Po chwili oczywiście tak się stało, ale starsza z córek tylko uśmiechnęła się do taty niewinnie. Wiedziała już jednak, że ojciec się na nią napalał i to bezczelnie w obecności wszystkich. Natychmiast poczuła szybsze bicie serca, bo poczuła się jak w jednym ze swoich snów, w którym na sto procent już by przed nim klęczała i dobierała się do majtek. Zrobiłaby mu loda na oczach mamy, siostry i męża.
Nic takiego oczywiście się nie stało, ale Monika chodziła podniecona do końca dnia
myśląc o tym, że ojciec się na nią napalał. Robiąc to napewno wyobrażał ją sobie nago....własną córkę! I kto wie co jeszcze? Chętnie by się przed nim rozebrała – jeśli takie miałby życzenie. Ciekawa była jakby zareagował stojącą przed nim nagą córkę? Czy poprzestałby na patrzeniu? A może chciałby też jej dotknąć? Ścisnąć pierś bądź pośladek? Zatopić palca w jej muszelce? Jakoś powątpiewała, że kazałby jej się ubrać i wyjść. Co by nie zrobił, Monika myślała o tym cały następny dzień.
Tymczasem Lilka po powrocie do domu dopadła Michała który nie przyjechał do teściów
po nocce tak jak obiecał, tylko wrócił padnięty do domu. W czasie dyżuru miał około dziesięciu wyjazdów co zdarzało się naprawdę rzadko. Nie miał nawet ochoty na seks, ale z zaciekawieniem słuchał opowieści swojej ukochanej jak było na urodzinach u mamy. Lilka opowiedziała mu o wszystkim z wyjątkiem tego jak pieprzyła się z siostrą. Wspomniała nawet o tym jak ślinił się na nią Krzysiek, nie kryjąc przed nim nawet tego, że wyznał jej, że chętnie by ją przeleciał. Nie było to jednak dla Michała zaskoczeniem. Sam wiedział doskonale o tym, że szwagier spuszcza się na Lilkę. Jej słowa wywołały u niego jedynie prychnięcie. Chociaż z chęcią oddałby mu ją w zamian za Monikę. Coś mu się zdawało, że mimo iż była ona jego żoną to chętnie by się zgodził. Każdy z nich zbyt mocno pożądał siostry swojej kobiety i któregoś dnia coś na pewno się wydarzy, zwłaszcza, że owe kobiety same zbyt mocno pożądały ich samych. Fajnie byłoby poruchać się w czworokącie.... – myślał sobie Michał gdy zasypiał obok Lilki. Szkoda, że nie wiedział, że ona myślała sobie dokładnie o tym samym.....

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

fandnia 2019-01-14 21:39:32.

Aga super że wróciłaś!! :) Błagam Cię- ja Cię nie proszę, ja Cię błagam. Napisz kontynuację opowiadania o Izabeli- mianowicie "Barwne życie Izabeli- sposób na braciszka cz.2" Błagam! :)

Uchimdnia 2019-01-15 16:53:14.

Jeszcze nie przeczytałem ale powiem tyle, że w oczekiwaniu na Twoje opowiadania można nabawić się nerwicy. P.S. Kiedy dalsze losy Gosi i Notnżrtzt...??

zacdnia 2019-01-16 01:48:58.

Wreszcie napisałaś kolejna część. Super to się czyta, sporo domysłów Ale dobrze nakreslona akcja która prowadzi do jednego!!! Czekam na kolejną część oby nie za długo .

wierna_fankadnia 2019-01-19 03:06:25.

:D Aga wróciła! Już czytam!

jrdnia 2019-01-22 09:09:27.

Super. Więcej poproszę

duchdnia 2019-01-28 21:09:43.

Moja ulubiona autorka opowiadań:) Z niecierpliwością czekam na kolejne:)

Bigstandnia 2019-01-29 16:53:09.

Poraz kolejny świetne opowiadanie super. Kiedy kolejna część o Gosi z Nikt nie wie?

tomekdnia 2019-02-04 14:55:13.

Aga wracaj z opowiadaniami!

Jessdnia 2019-02-22 02:47:32.

Aga! Więcej daj tych opowiadań! Nie mogę się doczekać!

M.dnia 2019-03-02 14:37:57.

Jess znowu ma rację ;-)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Lilka i Monika - Sen o czworokącie"

(pole wymagane)

Dodał/a: Aga w dniu 10-01-2019 - czytano 9716 razy.
Słowa kluczowe:
Siostra Lesbijki