Lilka i Monika - Sen o czworokącie III

Witajcie moi mili....dziś kolejna odsłona przygód szalonych siostrzyczek! Wiem, że ciśniecie mnie mocno o inne opowiadania głównie z Izą, co swoją drogą trochę mnie dziwi, bo nie wiedziałam że stanie się ona aż tak popularna, i obiecuję, że niedługo się pojawią. No tak, wiem, że za każdym razem wam to obiecuję i nic się nie pojawia, ale uwierzcie mi, że teksty cały czas się piszą. Trwa to ile trwa bo jak wiecie ja nie wstawiam tekstów na piętnaście minut czytania ani takich których nie jestem pewna co do treści. Także, jeszcze trochę wytrwałości!!
Tymczasem, zapraszam do lektury i jak zawsze zachęcam do komentowania!

Pozdrawiam
Aga

- No nareszcie! – powitała ich Monia – właźcie szybko..... – poleciła im.
- A gdzie ci się tak spieszy..... – zagadnął Michał wchodząc do mieszkania tuż za swoją dziewczyną która witała się z siostrą przytulasem i buziakiem.
- Wódka pewnie grzeje się już na stole..... – odrzekła Lilka żartobliwie. Wchodząc w głąb mieszkania zobaczyła kątem oka jak Monika i do Michała się przytula. Nie zauważyła jednak tego, że dała mu też buziaka....pierwszy raz nie w policzek a w usta co tylko upewniło go, że nie będzie to kolejna nudna imprezka. Monia wyglądała oszałamiająco w swojej minióweczce i tej koszulce której dekolt ujawniał jakie piękności kryją się pod jej spodem. Wygląd tych piersi od dawna zastanawia Michała i miał szczerą nadzieję, że dziś uda mu się je zobaczyć. A nawet jeśli nie to liczył na coś co przekona go o tym, że zobaczy je w przyszłości. Pocałunek szwagierki sugerował jednak tę pierwszą myśl.
- Nie tylko ona się grzeje..... – odrzekła Monia gdy Lilka już weszła do salonu by przywitać się ze swoim chrześniakiem no i oczywiście szwagrem.
- Taaaa? Takie skąpe ciuszki i jeszcze ci gorąco? – dociął jej Michał.
- Nawet gdybym ich nie miała i tak byłabym rozgrzana.....
- Hmm....ciekawe dlaczego?
- Lilka ci nie powiedziała?
- Heh.....coś tam wspominała... – odparł Michał orientując się, że Monika była nieźle napalona.
- Naprawdę? No i jak zareagowałeś?
- Na początku trochę się wahałem.....ale teraz widząc cię w tym ubraniu...... – stwierdził omiatając ją spojrzeniem.... – nie mam już żadnych wątpliwości....
- Hihihi......to znaczy, że ci się podobam? – zapytała okręcając się w kółko tuż przed nim. Jej krągły tyłeczek prezentował się nadzwyczaj okazale okraszony ciasną miniówką.
- Heh.....i to nie od dziś.... – odparł a jego słowa wywołały mimowolny uśmiech na twarzy Moniki. Zbliżyła się wtedy do niego a jej piersi dotknęły jego klaty....
- Długo myślałam nad tym czy włożyć dziś bieliznę czy nie..... – szepnęła mu do ucha. Tak intymnego wyznania jeszcze od niej nie słyszał. Choć w przeszłości gdy flirtowali zdarzały się podobne. To jednak było wyjątkowe i również świadczyło o przyszłości którą w którą mieli wstąpić wspólnie.
- Staniczek widzę, że założyłaś..... – odrzekł nie tylko czując go ale i widząc gdyż odsłaniał go co nie co dekolt..... – a majtochy? – rzucił slangiem.
- Je mam też...... – rzekła nie trzymając go w niewiedzy – ale wybrałam je specjalnie dla ciebie. I chętnie ci je pokażę.....
- Trzymam cię za słowo..... – odparł Michał wchodząc do kuchni by wypakować fanty które przynieśli z Lilką.
W tym samym czasie gdy on witał się i gawędził z Monią, jej siostra weszła do salonu i
i od razu podeszła do Krzyśka siedzącego na kanapie szukającego czegoś ciekawego w telewizji. Gdy tylko ją zobaczył przerwał na moment bo oto stała przed nim ta która miała zastąpić mu w przyszłości żonę. Dopiero co ruchał ją w swoich myślach i rozmawiał z Moniką na jej temat o tym co będzie z nią robił a teraz tu stała, we własnej osobie jakby od razu gotowa do działania.
- Cześć Krzysiek...... – rzuciła idąc w jego stronę. Widząc to, wstał by powitać ją na stojąco a wtedy Lilka przytuliła się do niego tak mocno jakby nie widzieli się z rok czy dwa. Nie mógł też nie odnieść wrażenia, że wbija ona swoje krocze w jego własne by poczuć jego ptaka który od samego rana znajdował się w mniejszym lub większym wzwodzie.
- No cześć szwagierka.....w końcu, żeście się zdecydowali..... – powitał ją jakby dwuznacznie.
- Zdecydowali? – powtórzyła po nim.
- No na przyjście..... – wyjaśnił Krzysiek.
- Ahaaa.....myślałam, że chodzi ci o coś innego..... – odrzekła tajemniczo.
- No o to w sumie też.... – odrzekł a na jego twarzy Lilka widziała mieszankę podniecenia i ekscytacji. Cały był jakiś taki radosny jakim go rzadko widywała. Widać perspektywa seksu z nią bardzo go rozweselała.
- Yhyyy.....i pewnie już się nie możesz doczekać, co?
- Ale czego?
- No jak to czego......kiedy w końcu się dobierzesz do tych cycków – odparła ściszonym tonem łapiąc się na chwilę za obie piersi..... – i do całej reszty..... – dodała piorunując go spojrzeniem.
- Heheh, czyli co.....zgodziliście się?
- Hmm, kto wie.....może Michał już tam zapina Monikę w kuchni..... – po tych słowach siostra Lilki akurat weszła do salonu.
- Albo i nie..... – odparł normalnym tonem Krzysiek.
- Albo nie, co? – zainteresowała się Monia.
- A nic..... – odparła Lilka – Tak sobie gadamy.....
- No no....a może tak zamiast zagadywać szwagierkę poszedłbyś do kuchni i pomógł Michałowi?
- No jasne..... – odparł Krzysiek udając się natychmiast do kuchni.
W tym czasie Lilka w końcu mogła posiedzieć sobie chwilę ze swoim chrześniaczkiem,
którego wręcz uwielbiała. Żałowała, że miała tak mało czasu i nie widywała go częściej. Za każdym razem wydawało jej się, że był przynajmniej dwa razy większy niż ostatnio.
- I co tam? – zagadnęła Monia.
- Nagrzany jak bojler ten twój chłop..... – stwierdziła cichym głosem Lilka.
- Twój chyba też.....ale ma na tyle klasy, że aż tak tego nie okazuje..... – zauważyła Monia.
- Hihi....on ci to okaże jak już na niego wskoczysz..... – uspokoiła ją Lilka.
- Czyli na pewno nie dzisiaj.....
- Taka jesteś pewna?
- No ej.....dziś ma być wieczór zapoznawczy..... – przypomniała siostrze. Chociaż z drugiej strony nie miałaby nic przeciwko temu, gdyby jeszcze tej nocy wylądowała w łóżku z Michałem.
- No wiem......ale w powietrzu wisi coś zupełnie innego.... – przeczuwała Lilka.
- A myślisz...... – zaczęła ściszając głos jeszcze bardziej..... - że znajdziemy też chwilkę dla siebie?
- Mam nadzieję hihi..... – odparła Lilka. Wykorzystując chwilę nieobecności chłopaków szybko ale namiętnie pocałowała siostrę w usta. – Później wycałuję ci tak cipkę.....
- Oby tylko nie na oczach chłopaków......
- A co, myślisz, że nie spodobałby im się widok jak siostrzyczki liżą sobie muszelki?
- W to, to akurat nie wątpię.... – odparła Monika, co chwilę zerkając czy Michał z Krzyśkiem nie wracają z kuchni.... – ale nie chcę by o tym wiedzieli.....chociaż coś niech zostanie tajemnicą.....
- Hmmm.....w sumie to masz rację..... – zgodziła się Lilka – skoro Michał będzie wiedział, że sypiam z Krzychem, a on, że ty z Michałem, to chociaż niech nie wiedzą, że my sypiamy ze sobą.
- Dokładnie.... – odrzekła Monika.
W tym samym czasie w kuchni.....
- No cześć szwagier.....co ci tam pomóc? – rzucił Krzysiek widząc, że Michał grzebie coś w lodówce.
- No witam.....pomóc? Chowam tylko flachę do lodówy.....raczej sobie poradzę..... – odrzekł Michał lekko żartobliwym tonem.
- Monia coś gadała, żebym ci w czymś pomógł w kuchni.....myślałem, że jakieś ciężary przytargaliście..... – wyjaśnił Krzysiek od razu sięgając z lodówki dwa piwa które następnie otworzył i podał jedno Michałowi.
- No no.....najpewniej to chciała w spokoju namówić się z Lilką haha..... – odgadł zamiary szwagierki.
- Pewnie tak...... – przyznał Krzysiek. Nurtowało go cały czas jedno pytanie które musiał zadać Michałowi, ale tak by nikt go nie usłyszał. Ściszył więc głos i zaczął..... – A co tam w ogóle myślisz o całej tej akcji?
- A ja wiem.... – zaczął wzruszając lekko ramionami – Lilce powiedziałem, że jeśli tobie i jej nie będzie przeszkadzało, że mam to zrobić z Moniką, to i mi nie będzie przeszkadzało, że wy zrobicie to ze sobą.....w sumie wyjdzie sprawiedliwie, co nie?
- No tak.....o to w tym właśnie chodzi..... – wyjaśnił Krzysiek.
- A skąd właściwie wpadliście na ten pomysł?
- Wiesz co, to w sumie była sprawka dziewczyn.....nie mój i Moniki. Ona do mnie ostatnio przyszła i powiedziała, że gadała o czymś takim z Lilką. No i doszliśmy do wniosku, że czemu nie.....można by spróbować w końcu.
- I naprawdę ci nie przeszkadza to, że będę posuwał twoją żonę?
- Nie.....jeśli ja będę posuwał twoją.....heh..... – odparł.
- Ale my jeszcze nie jesteśmy małżeństwem.....
- A my mamy już za sobą taki staż, że w sumie nie gra to już roli.....
- Heheh.....nieźle..... – odparł Michał, nie mogąc powstrzymać się od refleksji, że Krzysiek po prostu znudził się swoją żoną i szukał nowych wrażeń. Dlatego właśnie pomysł przelecenia jej siostry w zamian za oddanie Moniki jemu tak bardzo mu się spodobał. Chyba raczej miał to w dupie, że ktoś będzie pieprzył wybrankę jego życia.
Nagle do kuchni weszła Monika właśnie.....i zapanowała grobowa cisza.
- A wy coście tak ucichli? – zapytała sięgając po flaszkę wina z lodówki.
- A nic..... – rzucił Krzysiek.
- Gadamy sobie tylko...... – dodał od siebie Michał
- Jak bierzesz wino to weź tą flaszkę ze stołu schowaj z powrotem do lodówki, bo się grzeje nie potrzebnie..... – zwrócił się do żony Krzychu.
- No zaraz ją przyniosę...... – Michał korzystał z jej obecności by podziwiać jej ponętne ciałko ubrane w te seksowne ciuszki. W wyobraźni już widział jak zadziera szwagierce tę miniówkę do góry i wbija się całą swoją potęgą między jej nogi. Krzysiek miał pewnie podobne myśli na temat Lilki i uświadamiając to sobie, Michał mimowolnie uśmiechnął się pod nosem. Wiedział bowiem jakie atrakcje jego dziewczyna przygotowała dla niczego nie podejrzewającego szwagra. Chłopak zapewne odleci w kosmos już po pierwszej nocy spędzonej z nią w sypialni. – A wy idziecie do pokoju? Czy będziecie tak tu stali? – zapytała Monia wyrywając Michała z zamyślenia.
- Pogadamy trochę i zaraz przyjdziemy..... – spławił ją mąż.
- No dobrze, dobrze...... – odrzekła Monia widząc, że przeszkadza. Wiedziała doskonale o czym chłopaki gadali. O tym samym o czym ona z Lilką. Wyglądało na to, że wszystko idzie tak jak powinno. Michał z Krzyśkiem dogadywali ze sobą szczegóły i jak to faceci wyjaśniali sobie pewnie niektóre sprawy. W końcu chodziło o ich kobiety. Gdy wyszła wrócili oni do swojej poprzedniej pogawędki.....
- Ta Monia.......zawsze wie jak się ubrać, żeby wszyscy dookoła nie spuszczali z niej wzroku.... – zauważył Michał gdy ta już wyszła.
- Nooo.....a Lilka to nie?
- Czy ja wiem.....dla mnie wygląda zupełnie normalnie hehe....
- Tak samo jak dla mnie Monika.....ale to w sumie normalne.....każdego z nas kręci tak siostra której jeszcze nie mieliśmy.....
- Heheh......jak Lilka kręci cię teraz to zobaczysz co to będzie jak już zobaczysz ją nago.....
- Hah.....albo jak już.....no wiesz.....
- Jak ją pierwszy raz przelecisz? – dokończył za niego Michał.
- No właśnie.....
- Nie musisz się czaić......przecież wiemy obaj co będziemy z nimi robić..... – uspokoił go. – A powiedz.....od dawna cię ona kręci?
- No w sumie to od kiedy zacząłem chodzić z Moniką..... – przyznał Krzysiek. Ale wcześniej to było takie wiesz.....nic nie znaczące po prostu chodziłem z laską która miała równie fajną siostrę. Później im była starsza i bardziej się wyrabiała tym kręciła mnie bardziej. Nawet na ślubie zastanawiałem się jeszcze czy wybrałem sobie tę właściwa siostrę bo już wtedy ostro o niej fantazjowałem.....ale wiesz.....to było na długo zanim się w ogóle poznaliście.....
- Nie no spoko......ja się stary nie obrażam.....nie przejmuj się..... – a po chwili dodał, żeby Krzysiek nie czuł się osamotniony w swoich wyznaniach – ja też praktycznie od początku fantazjowałem o twojej żonie i cieszyłem się, że Lilka ma tak zajebistą siostrę, że będzie zawsze na czym oko zawiesić. Te jej cycki tak długo chodzą mi po głowie, że chyba najbardziej się cieszę z tego, że je w końcu zobaczę....
- E tam.....cycki jak cycki..... – odparł Krzysiek – Ma duże, to prawda.....ale na mnie przynajmniej już nie robią takiego wrażenia.....znacznie bardziej interesują mnie teraz piersi Lilki.....heheh....
- To zrozumiałe......chociaż ciekawe jak to się stało, że jedna dorobiła się takich wielkich a druga tak małych, co nie?
- No zwłaszcza, że teściowa przecież też nie ma za dużych..... – zauważył Krzysiek.
- Nom, fenomen jakiś normalnie, ta twoja żona....
- Pffff, fenomen.....no tak....jeśli chodzi o cycki....to może..... – Krzyśkowi nagle przypomniało się, że Monika mimo prawie idealnego ciała, idealna wcale nie była. Jej charakterek od zawsze dawał mu się mocno we znaki. Jednym z powodów dla których zgodził się właśnie na zamianę partnerów było to, że może w końcu złagodnieje ona trochę i da mu żyć.
- Heheh.....charakter ma jaki ma......wiedziałeś przecież o tym jeszcze przed ślubem.....
- Niby tak....ale szczerze, to powiem ci, że myślałem, że jej przejdzie......czasami jest taka walnięta, że nie mogę sobie nawet piwa w domu wypić.....bo mnie od alkoholików wyzywa.
- Heheh..... – Michał parsknął ściszonym śmiechem.
- No tak......a najśmieszniejsze jest to, że sama sobie lubi w domu wypić....wtedy to wszystko jest ok....
- No widzisz.....laski tak mają.....Lilka też nie jest idealna.....
- No ale na pewno daleko jej do Moniki......to widać gołym okiem przecież.....
- No to fakt.....ty dostałeś większe cycki a ja łagodniejsze usposobienie heheh..... – zażartował Michał.
- No to może dzięki temu układowi ty dostaniesz trochę większych cycków a ja łagodniejszego usposobienia......
- Czemu nie.....myślę, że przeżyję.....
- Nie martw się......w łóżku Monika chowa swój charakterek do szuflady.....
- No to tak samo jak Lilka swoje łagodniejsze usposobienie.....ale to nawet i lepiej.....
- Heheh.....i już mi się to podoba..... – odparł uradowany Krzysiek, chociaż z drugiej strony czuł, że coraz bardziej zaczyna się stresować tym, czy da radę sprostać wymaganiom Lilki. Nie miał wątpliwości co do tego, że Michał poradzi sobie z Moniką a nawet, że da jej tak popalić jak on nigdy w życiu. Sam jednak miał nadzieje, że chociaż się nie zbłaźni przed szwagierką. Nie wszyscy przecież są mistrzami jebania a on był świadomy swoich umiejętności i możliwości.
- A masz już coś w planach na dzisiejszy wieczór? – zapytał nagle Michał.
- Ja? W planach? Zupełnie nic......to one wszystko planują.....my kolego jesteśmy tylko odbiorcami.....to one dostarczają wrażeń.....pewnie już tam właśnie obmyślają jakieś swoje strategie....
- Heheh.....pewnie tak..... – zgodził się Michał. Sam jednak znał poniekąd strategię Lilki, tak jak i Krzysiek Moniki ponieważ obaj dali swoim dziewczynom konkretne wskazówki. Dzisiejszego wieczora chodziło tylko o przełamanie pierwszych barier. Wspólna zgoda na zamianę partnerów w calach seksualnych które po pierwszym razie będą mogły przybierać wszelkie, rozmaite formy. Po za tym, być może uda się też przełamać barierę nagości co zdaniem dziewczyn bardzo ucieszyłoby chłopaków i co obaj w sumie im sugerowali. Pytanie tylko było takie czy zrobić to na forum ogólnym czy też lepiej na osobności, tak by każdy mógł nacieszyć się widokiem swojej nowej nagiej partnerki w ciszy i spokoju? A może jedno i drugie?
- Wszystkiego pewnie dowiemy się z czasem.....
- No.....i z procentami..... – zauważył Michał.
- No to też.....
Tymczasem Lilka z Moniką siedziały sobie na balkonie, ponieważ mały synek tej drugiej
zasnął w kołysce i nie chciały go narazić na przebudzenie. Rozsiadły się wygodnie na ławeczce przed którą stał mały okrągły stolik i powoli spijały winko które Monika przyniosła jako przystawkę.
- Wiesz jaka kurde jestem napalona...... – zaczęła Monika nie mogąc już wytrzymać.... – normalnie cała chodzę w środku.....
- Denerwujesz się?
- Nie.....niby nie.....ale chyba jednak trochę tak......a ty?
- Też.....
- No jakoś tego po tobie nie widać.....
- No a po co mam to okazywać.....?
- Ja chyba jak sobie jeszcze trochę wypiję to się uspokoję.....
- Ale czym się w ogóle denerwujesz?
- Nie wiem.....no tym wszystkim.....
- Nie będziemy się dzisiaj z nimi ruchały.....więc wyluzuj.....
- A skąd wiesz? Może spijemy się tak, że nim się obejrzymy a już będziemy klęczały im u stóp z kutasami w ustach....
- Eeeee.....nie sądzę...... – stwierdziła Lilka.
- Krzysiek powiedział mi, że mogę robić z Michałem co tylko będę chciała.....nawet dzisiaj ej....
- Hihi.....no widzisz.....mi Michał powiedział coś podobnego......że mam zrobić wszystko co będę mogła, żeby jak najbardziej podniecić Krzycha.....
- Poważnie.....i co zamierzasz zrobić?
- Nie wiem jeszcze......zależy wszystko od sytuacji.....pewnie coś na spontanie zrobię. A ty?
- Myślałam sobie, żeby chociaż pokazać mu cycki......pewnie by się wtedy ucieszył.....
- No to może się umówimy, że obie im je dziś pokażemy?
- Razem?
- Razem, albo osobno.....albo najpierw razem a potem osobno.....obojętnie..... – stwierdziła Lilka którą bardzo podnieciła taka myśl. Wyobraziła sobie nawet jak razem z Moniką stają przed chłopakami i powoli pozbywają się swoich ubrań.
- Ale tylko cycki? – dopytywała Monika.
- A co chcesz pokazać więcej?
- W sumie to po cichu liczyłam na to, że rozbiorę się przed Michałem całkiem do naga, żeby wiedział co na niego czeka za tymi drzwiami..... – odparła Monika czując, że lekko się czerwieni na twarzy.
- Hihihi......to taaaaaaaka jesteś......
- No tak sobie myślę cały czas czy to zrobić......a ty? Ty to pewnie masz coś jeszcze lepszego.....
- Wcale nie.....ale wiem co we mnie jara twojego męża najbardziej.....
- A skąd? – przerwała jej Monia.
- Bo mi powiedział? – odparła chcąc dokończyć myśl – dlatego będę go kokietowała ile wlezie, a na koniec uraczę go pokazem jak z pornola heheheh......
- No to w takim razie.....najpierw zrobimy to osobno.....a potem jakoś razem....żeby każdy się oswoił z takim widokiem, ok?
- Spoko....chociaż pewnie alkohol zweryfikuje nasz plan......jak zwykle....
- Pewnie tak.....ale póki co, trzymamy się tego co ustaliłyśmy....
- Zgoda....a jak będą nas chcieli dziś przelecieć?
- To im powiemy, że dziś ruchania nie ma......dziś mamy wieczorek zapoznawczy....
- Heheh.....ok – zgodziła się Lilka. – Ale nas się to nie dotyczy?
- Nie.....my się już dawno zapoznałyśmy hihi..... – po tych słowach obie przypomniały sobie ich ostatnie spotkanie w mieszkaniu Lilki. Dziś raczej nie będą miały takiej swobody jak wtedy, ale były pewnie, że uda im się znaleźć trochę czasu by się ze sobą zabawić. Obie siostrzyczki bowiem nie pałały pożądaniem jedynie do swoich partnerów ale i do siebie nawzajem. Lizanie sobie cip czy palcowanie odbytów lubiły nie mniej niż ssanie kutasów swoim facetom. Zwłaszcza Lilka upodobała sobie ostre palcówki odbytu siostry która oznajmiła jej, że uwielbia analne zabawy. Monika z kolei uwielbiała smak jej cipy na której zawsze skupiała największą uwagę. A ta gdy Monika już się do niej dobierała puszczała ogromne ilości soków, mniej więcej tyle samo co wtedy gdy Michał wpychał w nią swojego olbrzymiego drąga. Lilka ogólnie bardzo szybko robiła się mokra, szybko i łatwo się podniecała co było jej wielką zaletą.
W trakcie ich pogawędki chłopaki zdążyli wrócić już do salonu. Krzysiek opanował już w
pełni swoje piwo i cofnął się po kolejne na co Michał zareagował lekkim uśmiechem. Przypomniało mu się, że szwagier lubi sobie wypić. A jak będzie pił w takim tempie to może go ominąć cała zabawa jak za dwie czy trzy godziny przybije gwoździa. Nie chcąc siedzieć samotnie w salonie wyszedł do dziewczyn na balkon.
- Uwaga wchodzę..... – ostrzegł dziewczyny żartobliwym tonem.
- No chodź, chodź..... – zawołała go szwagierka – i co tam?
- Wszystko ustaliliście? – dopytała Lilka.
- W jakiej sprawie? – Michał udał zdziwienie.
- No wiesz.....kto z kim się kąpie......kto z kim śpi i gdzie....takie tam......hihihi..... – rzuciła Lilka.
- Yyyyy.....no więc tego akurat nie ustaliliśmy.....ale jakby co, to ja z Krzychem nie śpię.....więc musicie to rozsądzić między sobą.....
- A Lilka może z nim spać? – zapytała Monika.
- No to siebie powinnaś o to zapytać.....przecież to twój mąż..... – odparł Michał. Lilka tylko się przysłuchiwała z uwagą.
- Jak dla mnie to może z nią spać i nie tylko hihihi.....
- No ej..... – obruszyła się w końcu Lilka.
- No co.....wtedy Michałowi przyjdzie spać ze mną..... – dodała Monia.
- Tylko spać, czy spać i nie tylko? – zapytał z uśmiechem na twarzy.
- Jak tylko będziesz miał ochotę.... – odrzekła Monika.
- Dobra ej.....to ja idę popodrywać sobie twojego męża a wy tu sobie siedźcie..... – stwierdziła Lilka. To była dobra chwila by zamienić parę słów z Krzyśkiem zupełnie na osobności.
- Ej no....chyba się nie obraziłaś...... – zawołała za nią Monika – przecież sobie tylko żartujemy!
- Spoko..... – uspokoiła ją siostra. – Żartujcie sobie dalej.... – odparła puszczając obojgu oczko. – Ja pożartuje sobie ze szwagrem.....
- Idź idź...... – zachęcił ją Michał.
Gdy Lilka wyszła z balkonu i weszła wprost do salonu, zauważyła, że jest on pusty. Zatem
Krzysiek musiał być gdzieś w kuchni albo w łazience. Wychodząc na korytarz zastała go właśnie jak wychodził z toalety.
- Ooooo......już byłeś sobie ulżyć..... – zapytała śmiejąc się pod nosem.
- Co? No coś ty..... – zdziwił się Krzysiek. – Siku robiłem.....
- Dobra, dobra.....pan siku.... – powtórzyła po nim skracając dystans między nimi do kilkunastu centymetrów. Krzysiek nie mógł się opamiętać i gapił się w jej dekolt a właściwie w jego brak. Wystarczyłoby, żeby pociągnął za bluzkę w dół a jej słodziutkie małe piersi wyskoczyły by na wierzch. Nie uszło to oczywiście jej uwadze..... – Ależ cię korci, co nie..... – odrzekła potrząsając lekko biustem.
- Nie boisz się, że sama ci spadnie? – zapytał mając oczywiście na myśli jej bluzeczkę.
- Nie, nie boję.....trzyma się dość mocno wbrew pozorom..... – odrzekła zbliżając się jeszcze bardziej. Teraz Krzysiek mógł poczuć jak jej płaski brzuszek styka się z jego oponą. Pierwszy fizyczny kontakt zaliczony – pomyślał sobie.
- A Monika z Michałem?
- Nie przejmuj się.....są na balkonie.....zostawiłam ich samych..... – a po chwili ciszy i wpatrywania się sobie w oczy dodała – To co, cieszysz się w końcu, prawda?
- Z czego?
- No jak to z czego.....z tego, że wreszcie będę twoja......przecież zawsze tego chciałeś.....może nie dziś, nie jutro.....ale w końcu na ciebie wskoczę.... – szeptała mu teraz do ucha. Szła na całość – myślał sobie Krzysiek. Wyglądała jakby już teraz chciała klęknąć u jego stóp.
- A też tego chcesz?
- A czy gdybym nie chciała, zgodziłabym się na to wszystko? – widząc, że Krzysiek nie odpowiada dodała..... – a może mam ci to udowodnić? – po tych słowach odeszła od niego na krok i chwyciła za bluzkę. To ten moment – powiedział do siebie w myślach Krzysiek. Zaraz mi je pokaże!!!
- Co ty robisz? – wypalił nagle.
- Spełniam twoje marzenie zanim Monika spełni Michała..... – po tych słowach spuściła bluzeczkę w dół a oczom Krzyśka nareszcie ukazały się jej małe, krągłe piersi z przepięknymi sutkami które wyglądały niczym z bajki. Od razu poczuł znaczny przypływ krwi do penisa. Nie miał pojęcia, że sprawy tak szybko przybiorą właściwy obrót. Myślał, że będzie musiał czekać na to do wieczora a tymczasem Lilka już teraz pokazywała mu swoje nagie piersi.
- O jaaa pierdole....!!!! – krzyknął ściszonym tonem Krzysiek. Na pewno nie tego się po niej spodziewał. Lilka była odważniejsza niż mu się wydawało.
- I jak, mogą być? – zapytała z uśmiechem na twarzy. Wyobrażała sobie co dzieje się właśnie w głowie szwagra, jak próbuje zapanować nad emocjami mając przed oczami jej nagie piersi. Zapewne nie spodziewał się, że tak szybko je zobaczy. Lilka stwierdziła jednak, że nie ma co owijać w bawełnę. – No powiedz coś.....przecież zawsze chciałeś je zobaczyć.....
- Sory.....jestem w szoku..... – Krzychu nie mógł uwierzyć, że w końcu zobaczył piersi kobiety o której marzył od tak dawna. Teraz pragnął jej jeszcze bardziej niż kiedykolwiek.
- Przecież to tylko cycki.....poczekaj aż zobaczysz resztę hihi.....
- Jeszcze dzisiaj?
- Może..... – odrzekła tajemniczo zakrywając się. – Na razie ciesz się tym, że w końcu zobaczyłeś moje piersi.....
- Mam taki zamiar.....
W tym samym czasie zostawieni sobie Michał i Monika również mieli chwilkę dla siebie,
aby wymienić się swoimi opiniami. Monia nie mogła się już doczekać tej rozmowy, chociaż przedsmak miała już w korytarzu zaraz po wejściu Michała do mieszkania.
- To kto z kim dzisiaj śpi? – zapytała gdy jej siostra już opuściła balkon.
- A z kim byś chciała? – zapytał odwracając się do niej przodem, opierając się o barierkę balkonu. Miał z tej perspektywy idealny widok na jej wdzięki które idealnie wręcz podkreślała jej koszulka z obszernym dekoltem oraz obcisła miniówka.
- W sumie dziś jest mi to obojętne.....bo wiem już, że i tak się z tobą prześpię..... – stwierdziła słodko się do niego uśmiechając.
- I w ogóle nie razi cię to, że Krzysiek będzie posuwał Lilkę?
- Jest mi to zupełnie obojętne.....mógłby ruchać sobie kogo tylko chce, żebym tylko ja mogła w zamian przespać się z tobą.....pytanie jednak brzmi czy ciebie nie będzie raziło to, że Krzysiek będzie ją posuwał?
- Oczywiście, że będzie......ale mam to gdzieś. Tak długo jak będę miał ciebie w zamian.....mogę z tym żyć. A poza tym to już od dawna chciałem ją zobaczyć z kimś innym......taki fetysz heh....
- No proszę.....czyli wciąż jeszcze jesteś o nią zazdrosny.....to słodkie..... – przyznała Monika. Ona sama ani trochę nie była zazdrosna o męża. Może gdzieś tam w podświadomości, ale ogólnie to zwisało jej to, że będzie posuwał jej siostrę.
- Dla mnie to normalne..... – odparł z marszu. To prawda, był zazdrosny o to, że Lilka będzie uprawiała seks z innym facetem. Ale z drugiej strony od dawna chciał to zobaczyć. Sam nie wiedział skąd się to brało. Może z tego, że był ciekawy czy ktoś inny byłby w stanie wyruchać ją tak samo jak on to robi? Że nie miałaby siły po wszystkim podnieść się z podłogi czy też z łóżka.
- Nie przestajesz mi imponować...... – odparła Monika która była wręcz urzeczona jego słowami. – Tym bardziej cieszy mnie to, że odwiedzisz mnie w końcu w mojej sypialni..... – dodała rozchylając nieco nogi co nie uszło uwadze Michała.
- Nie możesz się już tego doczekać, co nie? Te wszystkie opowieści którymi Lilka cię do tej pory karmiła.....w końcu będziesz miała okazję przeżyć je na własnej skórze....
- Żebyś wiedział......ty zresztą wcale nie jesteś lepszy mój drogi.....właśnie z opowieści Lilki słyszałam, że często gdy się pieprzyliście wspominałeś o mnie.....zastanawiasz się pewnie czy jestem równie dobra w łóżku co moja siostrzyczka? Czy mam podobne zainteresowania?
- Mam nadzieję, że nie..... – przerwał jej w pół słowa.
- Dlaczego? Myślisz, że skoro ona nie dała ci dupy to ja też ci swojej nie dam? Chcesz wiedzieć czy lubię anal?
- Tak gwoli ścisłości.....to Lilka dała mi dupy.....i to chwilę przed naszym przyjściem tutaj.....a co do tego czy lubisz anal.....no cóż.....według niej.....lubisz go bardzo w przeciwieństwie do Krzyśka.....
- O wow......widzę, że przyszedłeś przygotowany..... – odparła nieźle zaskoczona Monika. Po chwili dodała – No to wiesz już co cię czeka.....
- Tylko nie wiem, czy ty wiesz co czeka ciebie?
- Boisz się, że się we mnie nie zmieścisz?
- Przeszło mi to przez myśl.....
- Słyszałam, że dla was to im ciaśniej tym lepiej.....jeśli to prawda, to będzie ci ze mną naprawdę dobrze.....i nie musisz się martwić.....zmieszczę go wszędzie.....
- No.....nie mogę się już tego doczekać....
- Nie wątpię..... - a po chwili ciszy dodała – to co.....chcesz je zobaczyć już teraz? – zapytała łapiąc się za piersi i mocno je ze sobą ściskając przez co rowek między nimi znacznie się zwężył i powiększył. - Czy wolisz zaczekać na bardziej odpowiednią chwilę?
- Nie wiem czy to dobry pomysł.....wolę je zobaczyć w chwili kiedy będę miał trochę czasu by się nimi nacieszyć.....
- A kto mówił coś o cieszeniu się nimi?
- No wiesz......w sensie wizualnym miałem na myśli.....a tak to Lilka z Krzychem zaraz wrócą....
- Skąd wiesz......może są teraz sobą tak zajęci, że ani im się nie myśli tu wracać? – zapytała Monka, podobnie jak Michał nie mając pojęcia, że w tym samym czasie Lilka właśnie prezentowała szwagrowi swoje piersi. – Może już mu tam obciąga w korytarzu czy coś?
- Raczej wątpię......chyba nie planowała na dziś tak szeroko zakrojonej akcji.....a ty?
- Chcesz wiedzieć czy mam zamiar zrobić ci dziś loda?
- A masz?
- Tylko wtedy jeśli obok Lilka będzie robiła go Krzychowi..... – odparła Monika. Nie chciała mu się jeszcze przyznawać, że zrobiła by go nawet teraz gdyby ją o to poprosił. Michał nie miał pojęcia ile jej cipa puściła już soków od chwili gdy zostali sam na sam ze sobą.
- Rozumiem.....to czyli potajemne akcje nie wchodzą w grę?
- Tego nie powiedziałam....
- Chcesz być fair w stosunku do siostry? A jesteś pewna, że ona będzie fair w stosunku do ciebie? – Monika przez chwilę się zastanowiła. Nie wiedziała czy Lilka dotrzyma słowa i nie zrobi z Krzyśkiem czegoś za wczasu.
- W sumie to nie wiem.....ale umówiłyśmy się, że dziś zrobimy sobie wieczorek zapoznawczy bez seksu...... – przyznała się w końcu Michałowi. – Więc na tyle na ile znam siostrę, to na pewno nie klęczy teraz przed moim mężem.....więc i ja nie będę klękała przed tobą.....
- Rozumiem..... – przyznał Michał.
- Chociaż nie ukrywam, że mam straszną na to ochotę..... – dodała po chwili prezentując mu swój słodki uśmiech.
- Doprawdy?
- A co ty myślisz.....że tylko ty chcesz zobaczyć mnie bez ubrań?
- Hmm......kto wie.....może jak cię bez nich zobaczę to i ty zobaczysz co nieco.....
- No mam taką cholera nadzieję..... – odparła Monika. – Dosyć mam ciągłego zastanawiania się jak dużego masz tego kutasa......chcę w końcu zobaczyć kogo będę w sobie gościła.....
Po tych słowach Moniki, Lilka wróciła na balkon gdzie zastała ich stojących na przeciwko
siebie. Zamilkli na jej widok, a Monika złożyła nieco nogi które trzymała wcześniej rozchylone dla Michała. Po chwili na balkon zawitał również Krzysiek z drugą już butelką piwa próbujący otrząsnąć się po pokazie który zafundowała mu stojąca teraz u boku swojego chłopaka Lilka. Jej nagie piersi wypełniały całą jego głowę, nawet wtedy gdy siadał obok swojej żony nie mógł przestać o nich myśleć. Zastanawiał się też czy i ona pokazała swoje Michałowi? Ale przecież nie zapyta jej o to. W sumie nie ważne....nawet gdyby w tym czasie zdążyła zrobić mu loda z połykiem, nie grało to dla niego roli. Najważniejsze, że wiedział w końcu co siostra jego żony nosiła pod stanikiem.
- Ej.....a może tak pójdziemy w końcu usiąść do stołu co? – zaproponowała Monika.
- Ale tu jest lepiej...... – odparła Lilka.... – przynajmniej teraz póki jeszcze świeci słońce.
- No to co.....to trzeba przynieść co się da na ten stoliczek i tyle..... – stwierdził Michał i poszedł do salonu.
Monika pobiegła za nim a Lilka i Krzysiek wymienili wymowne spojrzenia. Ich życie już teraz ulegało zmianie....w tej właśnie chwili....a właściwie kilka chwil temu gdy Lilka rozbierała się przed mężem siostry.
- Idę im pomóc..... – stwierdził w końcu Krzysiek.
- No w końcu jesteś panem domu..... – przypomniała mu Lilka a gdy ją mijał klepnęła go w tyłek.
Wykorzystała chwilę gdy wszyscy byli w domu by posprzątać klamoty ze stolika na którym
zaraz pewnie znajdą się przekąski, napoje i szklanki z talerzykami. Dla czterech osób powinno być na nim wystarczająco dużo miejsca. Po chwili na balkon wyszedł Michał. Miał w rękach właśnie talerze i butelki z colą. Lila podeszła do niego i namiętnie pocałowała. W jej spojrzeniu było coś dziwnego. Jakby chciała mu coś powiedzieć. Domyślił się, że chyba doszło już do czegoś pomiędzy nią a Krzyśkiem. Skinął jej tylko potakująco głową dając znak, że wszystko jest ok i niczym nie ma się martwić.
- Ej......po to tu przyszliśmy..... - szepnął jej do ucha w drodze powrotnej po kolejne rzeczy. Lilka wiedziała już, że się domyśla. I ucieszyła się z jego reakcji. Była taka jak mówił.
- Chodź ze mną do łazienki...... – szepnęła mu szybko.
Gdy Monika z Krzyśkiem dalej znosili rzeczy z salonu Michał z Lilką szybko polecieli na
sekundkę do toalety. Lilka czuła przemożną chęć podzielenia się z nim swoim przeżyciem.
- Co jest? – zapytał cichym głosem gdy już weszli i zamknęli za sobą drzwi.
- Pokazałam mu je.....
- Wow......tak szybko......to nieźle.....i jak zareagował?
- O mało się na mnie nie rzucił hihi..... – stwierdziła a Michał w tym czasie obciągnął jej bluzeczkę w dół. W ten sam sposób jaki ona zrobiła to przed szwagrem. – Ej ej.....
- A tak nie zrobił? – zapytał biorąc każdą z piersi po kolei do ust.
- Ohhhh......nieee......taaak jeszcze nie robił..... – odparła czując nagły wzrost podniecenia. – Nawet ich nie dotknął.....paaaatrzył tylko jak zahipnotyzowany.....
- No ba.....twoje cycki mają taką właściwość..... – po chwili oderwał się od jej piersi i dodał – tak trzymaj kochanie.....pokazuj mu je przy każdej okazji.....i pamiętaj.....nie musisz mi się ze wszystkiego spowiadać....
- Wiem.....ale chcę.....bo wiem, że cię to interesuje.....
- No to opowiesz mi wszystko w domu.....
- A o czym wy gadaliście z Moniką? Pokazała ci też swoje balony?
- Nie heheh.....ale zrobi to z pewnością, bo powiedziałem jej, że może i ja jej coś pokażę....
- No to tylko uważaj, bo jak go zobaczy to może stracić nad sobą kontrolę hihihi....
- Nie bój się.....powiedziała, że dziś nie będzie żadnego seksu....że tak ustaliłyście między sobą...
- No tak.....ale wiesz......jeszcze nic nie wypiliśmy hihi.....
- Dlatego jej mówiłem, żeby nie brała zbyt serio tego co ustaliłyście.....bo być może wcale nie dotrzymasz danego słowa heh.....
- Ej.....ja na pewno nie pójdę na całość pierwsza.....
- Czy ja wiem.....zaczęłaś dość szybko.....
- To co mam zwolnić tempo?
- No coś ty.....masz działać wedle uznania....
- Nie zrobię mu dziś loda..... – oznajmiła mu stanowczo. – Mogę mu wszystko pokazać, nawet dać dotknąć.....ale to wszystko.....
- Spokojnie.....nie martw się tym.....pamiętasz co ci mówiłem....
- Tak, tak......o nic nie będziesz miał pretensji....
- No właśnie.....a teraz chodź wracamy na imprezę.... – odrzekł zasłaniając z powrotem jej piersi.
- Za to tobie chętnie zrobię loda..... – odparła Lilka gdy wychodzili już z łazienki na korytarz.
- No i to mi się podoba.....
Gdy oboje weszli do salonu Krzysiek akurat zabierał ostatnie rzeczy ze stołu i wynosił je
na balkon. Monika robiła coś przy kołysce ich synka, chyba upewniała się czy śpi czy nie i dołączyła do niego. Po chwili znowu byli na nim we czwórkę. Dziewczyny siedziały sobie na ławeczce a Michał z Krzychem stali na przeciwko oparci o ścianę balkonu. Obaj podziwiali wdzięki swoich pań i cieszyli się w myślach, że niedługo będą mieli dla siebie jedną jak i drugą. Michał częściej niż siebie z Moniką wyobrażał sobie jak jej obdarzony potężnym piwnym brzuchem mąż posuwa....czy też stara się posuwać jego Lilkę. Nie mógł się już doczekać aż to zobaczy bo będzie miał też obraz tego jak do tej pory wyglądało życie seksualne Moniki. Miał dziwne przeczucie, że uśmieje się po pachy patrząc jak Lilka się z nim męczy.
Słońce oświetlało balkon prawie do godziny dwudziestej drugiej. Do tego czasu wszyscy
siedzieli o rozmawiali o przeróżnych sprawach zapominając na trochę o prawdziwym powodzie tego spotkania. Dwie flaszki wódki którą mieli odeszły już w zapomnienie. Na cztery osoby nie było to zbyt dużo i każdy zaczynał czuć mały niedosyt. Dziewczyny trzymały się nadzwyczaj dobrze chociaż zaczęły już im przychodzić do głowy różne dziwne pomysły. W pewnej chwili zaczęły gadać o swoich cyckach i rozmyślać nad tym dlaczego jedna miała takie duże a druga takie małe.
- To dziwne co nie..... – zaczęła Lilka – niby mama też ma małe.....a jej zobaczcie co wyrosło!
- Może piła więcej mleka...... – zauważył Michał.
- Właśnie, że Lilka piła go więcej.....i do dziś jej to zostało heheheheh..... – wszyscy wybuchnęli śmiechem po za oczywiście Lilką.
- Ej, ale śmieszne wiesz.....bo ty kurde nigdy nie połykałaś.....
- Oj połykała, połykała..... – odezwał się Krzysiek.
- No co.....lubię połykać..... – przyznała bez ogródek. Widać było, że Monika była już nieźle podpita. – Każda to lubi.....tylko nie każda się przyzna.....moja siostrzyczka też lubi połykać....co nie siostrzyczko?
- Owszem hihi..... – przyznała Lilka patrząc na Michała. – Szkoda tylko, że nie rosną mi od tego cycki.....
- A mojemu mężowi też będziesz połykać?
- Ejjjjj.......spadaj wariatko...... – warknęła szturchając ją w ramię...... – chyba przestaniemy ci polewać bo zaczynasz głupoty gadać....
- Ale jakie głupoty? Przecież wiemy już wszyscy, że będziesz się z nim rżnęła.....tak samo jak ja z tym tutaj ogierem..... – wskazała palcem Michała.
- No będę..... – odrzekła Lilka z powagą.
- No, no to o co ci chodzi.....jak lubisz połykać.....to i jemu połkniesz, prawda?
- Ejj.....jak będzie chciała to połknie..... – odezwał się znowu Krzysiek.... – a jak nie to nie, nie twoja sprawa.....
- Mężu.....bądź cicho.....to babska rozmowa.....
- Ale wszyscy ją słyszą hahah..... – zaśmiał się Michał, wyjątkowy rozbawiony tą komiczną sytuacją.
- No to się cieszcie, bo wiecie już co was czeka.....pały już wam pewnie sterczą w tych spodenkach na samą myśl o tym.....
- Ej.....może lepiej wejdziemy już do domu.....bo jeszcze sąsiedzi usłyszą o czym tu gadamy....
- Dobra myśl kochanie..... – zgodziła się z Michałem Lilka. Chwilę potem podniosła się i zaczęła brać najpotrzebniejsze rzeczy z powrotem do domu. Widząc to Monika zaczęła jej pomagać.
- No dobra, dobra ej.....nie myślcie sobie tylko, że jestem jakaś nie wiem jak pijana...kontaktuję jeszcze wszystko i wiem co gadam..... – uspokoiła wszystkich.
- No no..... – odparł jej mąż. W głowie powtarzał sobie słowa Lilki w których jakby potwierdziła to, że będzie się z nim rżnęła. Reszta rozmowy wydawała mu się mało istotna. Nawet wzmianka o tym, że Monika będzie w tym samym czasie pieprzyła się z Michała. – Tylko może nie zdradzaj wszystkich swoich zamiarów wszem i wobec.... – skarcił ją wchodząc za nią do mieszkania.
- Ale przecież ja niczego nie zdradzam.....przecież wszem i wobec wiadomo, że będziemy uprawiać ze sobą seks.... – a odstawiając talerze z powrotem na stół dodała – Wy to pewnie już nie możecie się doczekać co nie? – mówiąc to spojrzała na Michała. – Może skoczymy na chwilkę do sypialni, co szwagier? – zapytała żartobliwym tonem.
- Na razie to muszę skoczyć się odpryskać..... – odrzekł wymijając się od przyznania racji Monice.
- Aleś ty romantyczny.....nie ma co..... – podsumowała go Lilka.
- A może potrzebujesz towarzystwa? – dopytała Monika.
- Wiesz co, chyba jeszcze jestem w stanie wyjąć go sam ze spodni.....ale dam ci znać jak będę potrzebował pomocy..... – odparł wychodząc z pokoju. Przez te kilka minut miał chwilkę na przetrawienie wszystkiego co się do tej pory wydarzyło. Monika jawnie nawet w obecności męża zaczęła go podrywać, nie przebierając przy tym w słowach. Lilka podobno już pokazywała Krzyśkowi cycki co tylko potwierdzało to, że wszystko co do tej pory wydawało mu się mało prawdopodobne, naprawdę się wydarzy. Wszyscy mówili już o tym otwarcie i tylko kwestią czasu wydawało się spełnienie jego dwóch największych marzeń czyli zaliczenia pięknej siostry swojej dziewczyny i zobaczenie jej właśnie jak pierdoli się z innym facetem. Chętnie zobaczyłby to już dzisiaj.....nawet nie musiał przelecieć Moni, wystarczyło mu, żeby zobaczyć jak Lilka pieprzy się z Krzyśkiem. Dostawał wzwodu na samą myśl o tym, że zobaczy jak ciągnie mu ona pałę a potem rozłoży przed nim swoje zgrabne nóżki.
- To może jak Michał wróci skoczycie gdzieś po jeszcze jedną flaszkę, co? – zainteresowała się Monika.
- A będzie gdzieś jeszcze otwarte? – zapytała Lilka.
- Stacja powinna być...... – odparł Krzysiek.... – tam mają chyba całodobową obsługę.....
- Tylko tam się kawałek idzie chyba?
- No z piętnaście minut na pieszo na pewno.....
- No to lepiej startujcie za wczasu..... – zaproponowała mu żona. Piętnaście minut w jedną stronę to dawało jej jakieś pół godziny by jak wyjdą móc nacieszyć się swoją siostrzyczką. Lilka również była tak nagrzana, że z chęcią ulży sobie podczas krótkiej zabawy.
- A może skoczymy samochodem? Będzie szybciej....
- No chyba cię pojebało..... – skarciła go Monika. – Nawet nie gadaj takich rzeczy bo wiesz jak mnie to wkurwia....
- O jeny, żartowałem przecież.....nie unoś się tak zaraz.....
- To nie gadaj takich głupot..... – w tej samej chwili Michał wrócił do pokoju.
- Jakich głupot znowu? Co tam szwagier, żeś znowu wymyślił? Czworokącik na balkonie?
- To akurat nie byłaby taka głupota..... – przyznała Monika. – Po wódkę chciał autem jechać mądrala...... – oznajmiła Michałowi.
- O jej.....naprawdę szwagier......życie ci nie miłe? Czy za dużo kasy na mandaty masz?
- Żartowałem przecież.....a ona to wszystko zawsze na serio bierze.....
- Bo przecież wiem, że gdybym nic nie powiedziała to byś pojechał..... – skwitowała Monia.
- Dobra, dajcie już sobie na luz..... – wtrąciła się Lilka – lećcie szybko a my trochę ogarniemy ze stołu i może coś na kolację przygotujemy co?
- No możemy.....chyba, że nie jesteście głodni?
- Ja tak sobie..... – odrzekł Michał.
- Ja też trochę.....coś tam możecie uszykować....w sumie przyda się jak mamy pić dalej....
- No właśnie..... – zgodziła się Monika – dobra, to coś tam zrobimy.....a wy już idźcie.... – ponagliła ich chcąc w końcu dobrać się do swojej siostry.
- No idziemy, idziemy.....
- Tylko kasę weźcie..... – przypomniała im Lilka.
- Ja coś tam mam po kieszeniach..... – odrzekł Michał. Wychodząc dostał jeszcze buziaka od Lilki na drogę. Monika udała się do toalety, a Krzysiek guzdrał się jeszcze szukając siatki w szafie na korytarzu. Świetna chwila na mały pokazik – pomyślała sobie Lilka. Odwracając się w stronę drzwi wyjściowych Krzysiek zobaczył jak Lidka po raz drugi już szybko spuszcza swoją bluzkę w dół i pokazuje mu swoje jakże piękne, małe piersi. Tym razem Krzysiek nie mógł wytrzymać by tylko na nie patrzeć. Gdy podchodził do drzwi wyciągnął szybko rękę i chwycił w nią jedną z nich. Była ciepła i miękka i Krzysiek nie mógł uwierzyć, że w końcu poczuł jaka jest w dotyku. Lilka totalnie zaskoczona zachowaniem szwagra w odwecie ścisnęła mu fiuta przez spodenki obdarzając go wymownym spojrzeniem.
- Chcę go dziś zobaczyć szwagier..... – oznajmiła mu szeptem.
- Postaram się, żeby tak się stało.... – odrzekł puszczając jej cudowną pierś.
- Ja myślę...... – odrzekła puszczając rosnącego jej w ręce kutasa. Wcale nie wydawał się taki mały jak mówiła jej Monika. Tym sposobem Lilka nieco się rozchmurzyła bo może wcale się nie okaże, że będzie największym pechowcem z całej czwórki.
Gdy w końcu wyszedł dołączając do Michała, Lilka zamknęła drzwi, naciągnęła bluzkę z
powrotem na swoje piersi i udała się do łazienki. Tam zastała Monikę poprawiającą makijaż przy lusterku. Bez zbędnych ceregieli klęknęła za nią, sięgnęła rękami pod jej spódniczkę i ściągnęła z niej koronkowe majteczki. Następnie podciągnęła spódniczkę prawie pod sam brzuch i jej oczom ukazał się zgrabny tyłek jej siostrzyczki.
- Kurde......Michałowi spodoba się ten widok..... – stwierdziła klepiąc Monikę po obu pośladkach.....
- Mam taką nadzieję.....nie mogę się już doczekać aż sama się go o to zapytam...... – odparła Monika czując jak Lilka rozchyla jej pośladki. Chwilę potem czuła już jak jej gorący język wbija się okrutnie w jej odbyt! – Ohhhh!!! – wystękała. Jej podniecone ciało tak bardzo domagało się pieszczot, że byle jaka z nich sprawiała, że przeżywała prawdziwą ekstazę. Czując jak siostra wylizuje jej odbyt, Monika czuła się jak w niebie...... – chodźmy do łóżka......do sypialni.....tu jest niewygodnie....
- No to dalej..... – poleciła Lilka wstając na równe nogi. Szybko przebiegły przez korytarz do sypialni i zamknęły za sobą drzwi.... – na kolana..... – poleciła siostrze Lilka. Ta weszła na łóżko i wedle życzenia ustawiła się na czworaka wypinając tyłek tak mocno jak tylko mogła.
- Chodź.....wyliż mi tą dupcię.....czekałam na to cały dzień.....
- Nie wolałabyś, żeby Michał ci ją wylizał?
- Jeszcze będzie miał okazję......na samą myśl o tym mam już dreszcze.....
- Wiesz, że jak dasz mu ją polizać to nim się obejrzysz a będziesz miała w niej jego kutasa.....
- I dobrze.....o to chodzi......chcę go tam poczuć....
- A wiesz, że to tak jakbym ja ci włożyła w nią teraz całą rękę? Jego kutas jest grubości mojej dłoni.....
- No to dalej.....włóż mi ją tam..... – poleciła jej bez wahania Monika.
- Ale jak to?
- No normalnie.....wsadź mi rękę w dupę.....
- Przecież ona tam nie wejdzie......wiesz przecież jaka jesteś wąska.....
- No to mnie rozepchaj.......masz na to jakieś pół godziny....
- No teraz już mniej.....
- To bierz się do roboty..... – Monika podczłapała do nocnej szafki i wyjęła żel do poślizgu który powinien nieco ułatwić Lilce zadanie..... – może to ci pomoże?
- Ooo, przyda się na bank...... – przyznała Lilka nie mogąc uwierzyć w to, że Monika chce by ta wsadziła jej całą dłoń w odbyt. Chociaż z drugiej strony będzie to nie lada przeżycie. Po chwili otworzyła tubkę i rozlała na jej szparkę sporą ilość żelu. Rozsmarowała go dokładnie po powierzchni jak i wewnątrz gdzie wpychała siostrze dwa palce jednej jak i drugiej ręki. Było tam bardzo gorąco i strasznie ciasno. Monika chcąc pomóc siostrze sama chwyciła rękoma swoje pośladki i mocno je rozchyliła.
Gdy dziurka nieco się otworzyła, Lilka dosłownie wlała sporą ilość żelu do jej wnętrza.
Monika poczuła jak przyjemny chłód wypełnia wnętrze jej odbytu a chwilę potem znowu pojawiły się w nim palce jej siostry. Lilka powoli dołożyła trzeci palec co dało się Monice nieźle we znaki.....
- Ohhhhh......ahhhhh...... – zaczęła wzdychać czerpiąc coraz więcej powietrza. Ból nasiłał się ale wciąż był do zniesienia.
- Widzę, że już nie możesz wytrzymać......a to dopiero początek hihi....
- Nie przejmuj się.....wchodź głębiej..... – poleciła siostrze Monia. Była bardzo zdeterminowana by dać Michałowi to czego tak bardzo chciał....a chciał jej tyłka!
- Palcami głębiej już nie wejdę.....a ręki całej tam raczej nie zmieszczę..... – odrzekła Lilka a w jej oczy rzuciła się tubka żelu nawilżającego.... – ale czekaj mam pomysł, ha! – dodała i chwyciła fioletową tubkę mniej więcej grubości pięciu centymetrów. Z jednej strony była ona płaska ale z drugiej owalna i będzie doskonałym pomocnikiem w rozpychaniu odbytu Moniki. – Przygotuj się, bo zaraz poczujesz się prawie jakby Michał ci wkładał swojego kutasa..... – po tych słowach Lilka przyłożyła tubkę do nieco już rozgrzanej dziurki siostry i zaczęła obtaczać ją w jej sokach wymieszanych z żelem....
- Jak to prawie? To mówisz, że jest jeszcze grubszy niż ta tubka? – zdziwiła się Monika....
- Nooo..... – odparła Lilka wpychając ją wreszcie w odbyt siostry. Weszła łatwiej niż się spodziewała.
- Ahhhhhh!!!! – Monika krzyknęła. Pewnie ją zabolało gdy Lilka od razu rozepchała jej dziurę do maksimum..... – oszalałaś? Dupsko mi rozerwiesz....
- Michał też nie będzie cię oszczędzał.....przyzwyczajaj się...... – odrzekła niewzruszona Lilka po czym zaczęła poruszać tubką jakby była penisem. W przód i w tył i tak na zmianę.
Monika czuła, że jej odbyt jest rozepchany do absolutnych granic swoich możliwości.
Nawet drążek zmiany biegów w jej aucie nie miał tak grubego zwieńczenia. Jednak z każdym kolejnym ruchem ból ustępował miejsce rozkoszy. Zwieracze nieco się rozluźniły jakby w końcu zaakceptowały nieproszonego gościa. Tubka miała może ze dwanaście centymetrów długości i Lilka nie miała absolutnie żadnego problemu z wepchnięciem jej prawie do końca w odbyt siostry. Swoją droga była w szoku, że Monika tak dobrze zniosła tak głęboką penetrację. Jej dupcia na pewno by tego nie wytrzymała.
- Ja pierdole ej......masz predyspozycje normalnie do tego..... – stwierdziła po chwili Lilka.
- Zamknij się i rżnij mnie mocniej..... – poleciła jej Monika. Była w prawdziwej ekstazie i ani myślała, żeby Lilka teraz przestawała albo zwalniała..... – przygotuj tą dupę na jej nowego lokatora..... – poleciła jej mając na myśli oczywiście jej chłopaka.
- Musiałabym to robić codziennie hihi.....chociaż z tego co widzę to nawet nie rozgrzana dobrze znosisz takie rozciąganko....aż jestem pod wrażeniem.....ja to bym się chyba zesrała z bólu gdybyś mi chciała tą tubkę wepchnąć.....
- No to się ciesz, że Krzysiek nie ma takiego wielkiego fiuta jak Michał....aż tak cię nie rozepcha.
- Jak to? Przecież mówiłaś, że on nie przepada za analem..... – zdziwiła się lekko Lilka.
- Ale ostatnio chyba mu się spodobał.....także lepiej się przygotuj....
- No proszę.....to chyba się dogadamy, bo mi też ostatnio przypadł do gustu....
- No wiem......pamiętam jak ci się podobało jak palcowałam cię u ciebie w domu.....możesz więc być pewna, że mój mężuś nie oszczędzi tej twojej wąziutkiej dupeczki.....będziesz go w niej gościła tak samo jak ja Michała.....
- I bardzo dobrze.... – odrzekła Lilka na chwilę pogrążając się w marzeniach. Seks z Krzyśkiem i to na dodatek analny.....będzie co wspominać – pomyślała sobie. – Nie mogę się już doczekać aż go tam poczuję.....i mam nadzieję, że bardzo mu się tam spodoba....tak bardzo, że za każdym razem gdy będziemy się pieprzyć, będzie mi tam wkładał.....
- Wystarczy, że mu to powiesz.....na pewno ci nie odmówi..... - a po chwili Monika dodała – A teraz lepiej skup się i pierdol mnie jeszcze szybciej....tak szybko jakby robił to Michał....
- To raczej nie możliwe.....ale spróbuję.....
- Szybko.....zanim wrócą..... – ponaglała ją siostra. Zanim jednak do tego doszło Lilka wyjęła tubkę z tyłka Moniki by obejrzeć sobie dziurkę jaką w niej wyżłobiła.
- Wooow......ale masz dziurę w dupie.....teraz to chyba nawet zmieściłabym w niej całą pięść....
- No to na co czekasz? Wsadź mi ją.....
- Spróbuję heh.... – odparła Lilka i polała sobie żelu na rękę. Rozsmarowała go po jej powierzchni po czym przyłożyła ją do odbytu siostry który zdążył się już nieco domknąć. Nie grało to jednak roli bo i tak był już dosyć rozciągnięty..... – Nie mogę uwierzyć, że to robię, ej!
- Daj spokój.....to nic takiego..... – dopingowała ją Monika.
- No faktycznie.....tylko wkładam rękę w dupę własnej siostrze....normalka..... – po tych słowach zacisnęła rękę w pięść i pchnęła mocno. Monika poczuła potężne rozpieranie, jej mięśnie zaprotestowały okrutnie gdy pięść jej siostry zaczęła przebijać się przez zwieracz i zagłębiać w czeluści jej odbytu.
- Ahhhhh!!! Ahhhhhhhhh........ – Monika prawie krzyczała a Lilka nie wiedziała czy to z bólu czy podniecenia.....pewnie po trosze z obu tych rzeczy. Nie mniej jednak naciskała dalej i zaciśnięta dłoń powoli cała zniknęła w dupie Moniki. Uczucie trzymania dłoni w czyjejś dupie było wręcz nie do opisania. Podobnie zresztą jak uczucie posiadania w niej czyjejś dłoni.
- O mój boże......weszła cała..... – stwierdziła Lilka jakby z niedowierzaniem wpatrując się w dupę siostry w której tkwiła jej dłoń prawie po nadgarstek. Czuła jak rękę otula wnętrze jelita które całe pulsowało. – Nie mogę w to uwierzyć ej.....normalnie czuję twoją dupę od środka....
- Fajnie co.....ohhhh..... – westchnęła Monika gdy Lilka zaczęła kręcić dłonią dookoła.
- Nooo....chyba też wiem już dlaczego facetom tak się to podoba.....ich kutasy muszą przeżywać tam prawdziwą frajdę..... – stwierdziła Lilka – teraz już zdecydowanie częściej będę wpuszczała tam Michała....
- A Krzycha?
- Pewnie też.....ale będzie się musiał chłopak napracować, żeby zasłużyć na mój tyłeczek! Chociaż może dam mu z raz, tak na zachętę.....żeby wiedział co będzie na niego czekało gdy będzie się starał.....
- Oj, myślę, że będzie..... – przyznała Monika – od jakiegoś czasu nie mówi o niczym innym jak tylko o tym, by przelecieć ten twój wąziutki tyłek.....
- A o tym, że jest taki wąski, pewnie sama mu powiedziałaś co?
- No ba......powiedziałam mu nawet, że nie lubisz jak ci się tam wkłada.....więc jak mu na to pozwolisz, to pewnie miło go zaskoczysz.....
- Ah ten twój mężuś...... – westchnęła Lilka próbując wyobrazić sobie scenę w której Krzysiek wkłada kutasa w jej odbyt.....ależ to będzie przeżycie....i jeszcze gdyby Michał na to patrzył, jak inny facet atakuje jej tyłek.....
- A może damy im dzisiaj już, hmmm? – zaproponowała nagle Monia.
- Ejjjj......umawiałyśmy się, że dziś jedynie coś pokazujemy....tak cię już cipa swędzi?
- Nawet sobie nie wyobrażasz......a ciebie to nie?
- No też.....ale umiem się powstrzymać.....dzisiaj zostajemy przy pokazywaniu.....
- A coś już pokazałaś? Mojemu nagrzanemu mężusiowi.....zobaczył już coś fajnego?
- Ano......zobaczył już moje cycuszki hihi.....i nawet ich dotykał.....
- Ooooo proszę.....a ty też coś widziałaś?
- Nie..... – odparła jakby ze smutkiem w głosie Lilka – Ale dotykałam.....przez spodnie....
- No nieźle.....to widzę, że muszę trochę nadrobić......Michał jeszcze nie miał szczęścia.....
- Pokaż mu jaką ci dziurę w dupie wyżłobiłam hahahah......
- A, żebyś wiedziała, że to zrobię..... – odparła Monika – tylko jak już wrócą będziesz musiała odciągnąć gdzieś Krzycha.....
- Phi.....to ty sobie Michała gdzieś odciągnij..... - prychnęła Lilka. Po chwili powoli zaczęła wyciągać lekko drętwiejącą dłoń z odbytu siostry.... – Ej, wyciągam już.....boli mnie normalnie.
- A co ja mam powiedzieć?
- No sama chciałaś...... – stwierdziła Lilka bardzo powoli wycofując rękę z dupy Moni. Zwieracz znowu zaprotestował gdy zaczęła go rozpychać zaciśniętą pięścią.
- Ohhhhh....o jaaaaaaaa....... – Monika wzdychała biorąc głębokie oddechy aby tylko wytrzymać tę chwilę w której gruba pięść jej siostry przedzierała się przez zmęczony już zwieracz jej odbytu. W końcu po kilku chwilach udało się Lilce wyjąć rękę. Cała czymś ociekała. Chyba wydzieliną z tyłka a przynajmniej tak Lilka myślała. Zerknęła między pośladki siostry i zobaczyła tam olbrzymią dziurę w jej dupie próbującą się zasklepić. Monika dalej klęczała na czworaka i czekała chyba na to samo. Wtedy Lilka podeszła do niej i zaczęła zwyczajnie lizać wymęczony otwór. Nie omieszkiwała również wpychać języka do wciąż otwartego wnętrza.
- Takie coś to tylko ode mnie otrzymasz siostrzyczko..... – zwróciła się do Moniki Lila. Jej języczek był niczym łagodząca maść na obolały odbyt.
- Ohhhhhh......za to właśnie tak cię kocham..... – odparła Monika odchylając pośladki by dziurka została jak najdłużej otwarta.
- Szkoda, że nie mamy już czasu byś zajęła się mną......
- A co myślisz, że chłopaki już wracają?
- No trochę czasu już minęło....a musimy się jeszcze doprowadzić do porządku.....
- Racja..... – odparła Monika siadając w końcu na łóżku. Zaczęła szukać swoich majteczek które następnie włożyła. – To mówisz, że pokazałaś piersi mojemu mężowi.....
- Nom.....trzeba było widzieć jego minę na ich widok hihi.....
- Wyobrażam sobie.....tak długo o tym marzył, że pewnie teraz cały czas o nich myśli....
- Ty też mogłabyś w końcu pokazać swoje Michałowi....on pewnie też nie może się już doczekać aż je zobaczy....
- Nie bój się.....jeszcze się na nie napatrzy.....
- Ale chodzi o to, żeby dzisiaj się napatrzył.....
- No oczywiście, że dzisiaj..... – powtórzyła po siostrze. Wiedziała, że znajdzie do końca imprezy czas by rozebrać się przed Michałem. W odróżnieniu od siostry Monika zamierzała pokazać Michałowi nie tylko swoje piersi ale i całą resztę. Tak by jeszcze bardziej nie mógł się doczekać chwili w której w końcu ją zerżnie. Po cichu liczyła też, że uda jej się tym samym tę chwilę przyspieszyć. Marzyło jej się by nie grać do końca czysto i na dzień w którym zrobią to po raz pierwszy we czwórkę mieć już zaliczony seks z Michałem. A jeśli nie sam seks to przynajmniej zrobi mu loda lub coś w tym stylu. Byle by tylko zdobyć go wcześniej niż Lilka zdobędzie Krzyśka.
- Ciekawe o czym tam rozmawiają teraz co?
- Nie wiem....pewnie wymieniają wrażenia.....
- No jak już to Krzysiek opowiada Michałowi co zobaczył do tej pory hihi.... – zauważyła Lilka.
- Heh....spoko....do jutra obaj będą mieli co opowiadać..... – zapewniła ją siostra. – Módl się tylko, żeby Michał rano nie stwierdził, że zostaje u mnie haha....
- Spoko....to wtedy ja biorę Krzycha do siebie.....
- Noooo.....pewnie szybko byście znaleźli wtedy drogę do twojego łóżka, co.....
- No baa.....a wy to nie? Już widzę jakbyście się pierdolili po całej waszej chałupie.....
- Hehe.....mogłabym z nim wyjść nawet na balkon wiesz..... – zwierzyła się Monika.
- Ja z Krzychem też.....tylko zaraz zobaczyłoby nas pół osiedla.....a sąsiedzi mogliby się zdziwić widząc mnie jak ujeżdżam szwagra....
- To oni wiedzą, że Krzysiek jest twoim szwagrem?
- No kurde, mało to razy widzieli jak od nas wychodzicie albo jak łazimy razem po osiedlu?
- Ah no tak.....racja..... – a po chwili dodała – no to co, mieliby w sumie o czym plotkować hihi...
- No dzięki za takie plotki..... – stwierdziła Lilka. – Jak tam dupa?
- Boli.....trochę..... – odparła z grymasem na twarzy Monika – Ale daję rady....
- No raczej......jak ugościsz w niej Michała to będziesz miała problemy ze wstaniem.....uwierz mi!
- Hehe.....zobaczymy.....mam jeszcze trochę czasu na ćwiczenia rozciągające.....
- Przydadzą ci się.....tak samo jak mi..... – przyznała Lilka. Ona również miała zamiar częściej uprawiać anal z Michałem. W ten sposób ułatwi jej to również podobne stosunki z Krzyśkiem.
- Heh.....Krzysiek aż tak cię nie rozepcha raczej....
- Ale Michał tak.....myślisz, że nie będę tego robiła ze swoim facetem, tylko z twoim?
- A ja tam wiem? Do nie dawna nie chciałaś w ogóle słyszeć o seksie analnym....a teraz zapowiadasz, że będziesz go uprawiała z każdym....
- Zmieniłam zdanie po prostu....tobie się to nie zdarzało?
- Owszem, do nie dawna myślałam, że będę wierna jedynie mężowi......a też zmieniłam zdanie.
- No widzisz.....ale z drugiej strony, skoro o wszystkim będzie wiedział i sam będzie to robił ze mną, to w sumie nie jest to zdrada.....tylko taka wymiana....
- No tak..... – Monice przypomniało się, że siostra nie wie nic o jej krótkim romansie z kolegą z pracy z którym Monika zdradziła Krzycha dwa razy. Ruchała się z nim w pracy i po godzinach; raz nawet rozmawiając w międzyczasie przez telefon z Krzyśkiem. Ten jednak nie zorientował się, że w tym samym czasie gdy rozmawiali cipa Moniki była wypełniona innym kutasem, którego Monika też wielokrotnie obciągała. Kolega Paweł, bo tak miał na imię jako jedyny w firmie i w sumie na świecie miał okazję poznać ją z jej najlepszej strony. Dręczyły ją z tego powodu wyrzuty sumienia bo gdyby wiedziała, że sprawy tak się poukładają to zaczekałaby do czasu aż pójdzie do łóżka z Michałem. A tak mleko się już rozlało. Jedyne co dobre z tego wynikło to to, że posmakowała poza małżeńskiego romansu. A było to marzeniem prawie każdej kobiety....nawet tych które się do tego nie przyznawały.
W tym samym czasie gdy dziewczyny zabawiały się ze sobą pod ich nieobecność, Michał z
Krzyśkiem szli sobie powoli na stację benzynową oddaloną o jakieś półtora kilometra od ich osiedla. Spacerem dotarcie tam zajęło im jakieś dwadzieścia minut. Po drodze rozmawiali o różnych rzeczach chociaż głównym tematem była oczywiście zamiana partnerek. Obaj zdawali się cieszyć z owego faktu chociaż Krzysiek okazywał to znacznie otwarciej. W końcu on był z Moniką ponad dziesięć lat....osiem w małżeństwie. Nic dziwnego, że tak bardzo ciągnęło go na bok. Michał może tak tego nie okazywał ale również miał nieziemską ochotę dobrać się do Moniki, chwycić w końcu te jej wielkie cycki i poczuć jakie są miękkie. Nie mówiąc już o innych sprawach. Nie mógł się już doczekać aż żona Krzyśka padnie przed nim na kolana i wpakuje jej w usta swoją wielką pałę. Zrobi to tak głęboko, że aż się nią zadławi! Potem zedrze z niej majtki i pokaże co to prawdziwy seks. Miał zamiar tak ją wyruchać, że nie będzie już chciała chodzić do łóżka z Krzyśkiem. Od kiedy tylko ją zobaczył marzył o jej cipie, wyobrażał ją sobie niezliczoną ilość razy a teraz dowiedział się, że będzie miał do niej całkowity dostęp. I do jej tyłka również. A wszystko to za grosze. Wystarczyło, że zgodził się, żeby jej mąż przeleciał jego dziewczynę. – Niech ją sobie rucha – myślał sobie. Ważne, żeby on w końcu położył swoje łapy na jej siostrze. Monika nie miała pojęcia co ją czeka.....zielonego pojęcia. I oby była na to gotowa!
- To mówisz, że zobaczyłeś w końcu Lilki cycki? – zaczął Michał nowy temat.
- No kurde......wywaliła mi je przed oczy tak znienacka, że aż mnie zamurowało..... – odparł Krzysiek. Do teraz jeszcze czuł ich miękkość gdy chwycił ją za nie w czasie wychodzenia z domu.
- I jak? Nie za małe trochę?
- No coś ty......po tylu latach wiecznego użerania się z wielkimi cycami Moniki, piersi Lilki są jak powiew świeżego powietrza. W życiu bym nie chciał, żeby miała choć trochę większych....a ciebie Monia już uraczyła swoimi bimbałami?
- Nie hehe, jeszcze nie.....chyba czeka na jakąś wyjątkową okazję..... – stwierdził Michał. Nie mógł też nie zauważyć, że strasznie jarało go to, że Krzysiek widział już piersi Lilki. – Cieszysz się, że ją pukniesz, co nie? Znaczy Lilkę.....
- No tak..... – przyznał bez ogródek Krzysiek.... – a ty, że pukniesz Monikę nie?
- Nie no nie o to mi chodzi.....chodzi mi o to, że ja też się z tego powodu cieszę.....
- Ale jak to? – zdziwił się lekko Krzysiek.
- No bo widzisz.....zawsze mnie jarało, żeby zobaczyć jak pieprzy ją ktoś inny....jak na moich oczach bierze w usta innego fiuta i ciągnie go tak bez opamiętania....aż do samego mokrego końca.....i cieszę się, że będziesz to ty....a nie jakiś tam obcy kolo z którym pewnie kiedyś byśmy się umówili gdyby nie wy.....
- A Lilka o tym wie?
- No jasne.....przecież same z Monią to zaplanowały, zapomniałeś?
- Racja..... – przyznał Krzychu próbując przetrawić słowa szwagra. Trochę go zaskoczyło to, że tak bardzo chce zobaczyć jak Lilkę pieprzy ktoś inny. – To czyli jesteś jakby podwójnym zwycięzcą, co nie? Nie dość, że spełni się twoje życzenie....to jeszcze dostaniesz do tego Monikę.....
- Szybko łapiesz szwagier..... – odrzekł Michał z lekkim uśmieszkiem na twarzy. – A Monika, coś o mnie gadała w ogóle?
- Coś tam gadała.....głównie o tym jak to nie może się doczekać by w końcu poczuć się jak Lilka.....już widzę jak się na ciebie rzuci stary.....pewnie nie zdążysz się obejrzeć a już będzie ci grzebać w gaciach.....
- A dobra jest w te klocki?
- To znaczy?
- Czy dobrze obciąga? – zapytał Michał bezpośrednio – Chętnie poznam opinię z pierwszej ręki.
- A nie wolisz się o tym sam przekonać?
- Hmm.....wiesz....w sumie to masz rację..... – przyznał w końcu.
- Powiem ci tylko, że na pewno będziesz zadowolony.....o Lilkę to się nawet nie pytam....
- Heheh.....zobaczymy ile siostrzyczki mają ze sobą wspólnego.....która kogo doprowadzi pierwsza?
- Ja tam długo dystansowcem nie jestem więc wiesz.....raczej nie mam co stawać do takich zawodów.....
- Eh, nie przesadzaj szwagier..... – pocieszył go Michał. – Ja jestem tak nagrzany na Monię, że pewnie też zbyt długo nie wytrzymam jak już dobierze mi się do pindola....
- Coś widzę, że nie będziecie się za bardzo wstydzić jak będziemy mieli to zrobić we czwórkę....
- No a czego mielibyśmy się wstydzić ej? Ty się będziesz czegoś wstydził?
- No nie wiem......przecież nikt z nas jeszcze tego nie robił.....
- A co, boisz się, że za szybko skończysz czy co? Że się Lilka będzie śmiała, albo Monika? Daj spokój stary.....ja jak zaczynałem się z nią spotykać to strzelałem po pięciu czy dziesięciu minutach.....tak to już jest z nową laską....
- No wiem.....ale.....
- Co, sprzętem się swoim przejmujesz? Bo słyszałeś, że mam dużego? Myślisz sobie, że nie zafundujesz Lilce tego co ja Monice? Bo jeśli tak to od razu ci mówię, że masz się takimi rzeczami nie przejmować.....Lilka nigdy nie da ci odczuć, że jesteś jakiś słaby czy coś....
- No wiem....ale ja sam przed sobą też bym chciał dobrze wypaść....
- No i wypadniesz......nie martw się....
- No oby.....chciałbym, żeby Lilka też coś z tego miała.....
- Oj będzie miała, już ty się o to nie bój.....zobaczysz, jak cię zacznie ujeżdżać to nie będziesz chciał, żeby z ciebie schodziła......a gałę tak ci opierdoli, że przynajmniej przez pierwszych kilka tygodnie będziesz chciał by robiła to każdego dnia.....
- No no.....a wiesz, że jak już to zrobimy....to będziesz mógł wpadać do Moniki kiedy tylko będziesz chciał......czy ja będę w chacie, czy nie.....jak będziesz miał na nią ochotę po prostu masz wpadać i tyle..... – oznajmił mu Krzysiek. Gadka Michała nieco go pokrzepiła ale i tak nie czuł się zbyt pewny swoich możliwości. – W sumie to już od dziś możesz ją już traktować na równi z Lilką......
- I vice versa bracie...... – odparł Michał. – Ale z seksem czekamy do pierwszego wspólnego razu, tak?
- No tak się chyba umawiały dziewczyny..... – stwierdził Krzysiek. Chociaż nie miałby nic przeciwko temu by już tego wieczoru zaprosić Lilkę do swojego łóżka. Już teraz wiedział, że na osobności będzie mu znacznie łatwiej się z nią kochać. Dlatego właśnie zaproponował Michałowi by przychodził do Moniki kiedy tylko będzie chciał. Chciał by większość stosunków odbywali na osobności a tylko od czasu do czasu spotykali się we czwórkę.
Chłopaki nie mieli pojęcia, że gdy wracali już z flaszką Lilka właśnie wyciągała rękę z
tyłka swojej starszej siostry. Tym samym Monika zaliczyła swój pierwszy lecz zapewne nie ostatni fisting. I to na dodatek od razu analny. Teraz dochodziła do siebie gdyż jej odbyt był tak zmaltretowany, że gdyby go komuś pokazała od razu zorientowałby się, że miała w nim coś wielkiego!
- Ty to będziesz miał fajnie.....jak będę jeździł na nocki do pracy będziesz mógł wpadać do Lilki na całe noce heheh....
- No tej......a ja jak będę jeździł w tygodniowe czasem delegacje.....to będziesz mógł się normalnie wprowadzić do Moniki.....może jakbyś z nią trochę pomieszkał, zobaczyłbyś, że nie jest tak fajnie jak mogłoby się zdawać.....
- Heh....wiem, że ona ma swój charakterek....ale jeśli zdaje ci się, że Lilka jest taka święta to też się mylisz....
- No ale na pewno nie ma takich jazd jak Monia.....
- Heh.....no w sumie.....tak szczerze to ci powiem, że czasami zastanawiałem się jak z nią wytrzymujesz jak robiła ci afery przy wszystkich o jakieś pierdoły....
- No właśnie.....a teraz wyobraź sobie co się w domu dzieje jak nikt nie słucha i nie patrzy....
- Heheh....
- Ty na szczęście nigdy nie uraczysz takiego zachowania.....ale mówię ci.....czasami to żałowałem, że nie jestem tobą i nie siedzę sobie teraz z Lilką w ciszy i spokoju....
- No to widzisz....następnym razem jak cię tak wkurzy to dzwoń.....wpadnę posłuchać za ciebie a ty pójdziesz sobie do Lilki.....
- Nooo.....słuchać to byś posłuchał.....ale jej jęków i krzyków a nie narzekań hahah.....
- A głośna jest?
- No czasem lubi sobie pokrzyczeć.....ale bardziej dla zabawy niż....no wiesz....
- No no......
- Z tobą coś czuję, że nie będzie jednak udawała.....a Lilka?
- O chłopie......czasami to aż się boję, że sąsiedzi przyjdą.....
- Ciekawe czy przy mnie też tak będzie? – zadręczał się Krzysiek.
- Ej....mówiłem ci już, że masz się tym nie przejmować....poza tym Lilka jęczy i stęka zawsze jak jest jej dobrze.....a nie tylko jak ma w cipie wielkiego kutafona.....także jestem przekonany, że też będziesz miał możliwość posłuchać jej śpiewu..... – zapewnił szwagra Michał. Dziwił się skąd w nim tyle wątpliwości. Skoro przez tyle lat potrafił utrzymać przy sobie taką laskę jak Monika to dlaczego nagle teraz ma jakieś wątpliwości czy da radę sprostać wymaganiom jej siostry?
Gdy wrócili już do domu, dziewczyny czekały na nich przy stole w salonie. Uszykowały coś
ciepłego do jedzenia i nic nie wskazywało na to, że przed chwilą pieprzyły się w pokoju obok. Michał z Krzyśkiem rozsiedli się wygodnie na kanapie jakby wymęczeni drogą na stację i nie zwracali nawet uwagi na zastawiony stół.
- Ej....jedzenie jest....chodźcie jeść zanim wystygnie....
- Wiesz co, daj nam chwilę ryba..... – odparł Michał – Trochę nas wymęczyła ta droga.....
- Kurde....normalnie idzie się tam chyba szybciej..... – dodał Krzysiek.
- No tak, bo normalnie jeździsz tam samochodem kochanie.... – przypomniała mu Monika.
- Albo chodzisz na trzeźwo hihi.... – dopowiedziała Lilka.
- Kurde....ale tu duchota, oddychać nie idzie..... – rzucił po chwili Krzysiek. Jego tusza dawała o sobie znać i zaczął się pocić po niedawnym wysiłku. – Trzeba otworzyć ten balkon....trochę powietrza wpuścić..... – dodał po czym z wysiłkiem podniósł się z wygodnej kanapy i podszedł otworzyć drzwi balkonowe.
- To ja w sumie schowam tą flachę do lodówki.....bo niby też ją wzięliśmy z lodówy na stacji ale pewnie zaraz się zagrzeje..... – stwierdził Michał po czym wyszedł do kuchni. W tym samym czasie Krzysiek wyszedł na chwilę na balkon i dziewczyny znowu zostały same. Wracając z kuchni Michał zaszedł do toalety a Monika stwierdziła, że skoro nie chcą jeść to pochowa wszystko do piekarnika gdzie będzie mogło zostać ciepłe do czasu aż w końcu ktoś stwierdzi, że jest głodny.
- To ja pójdę sobie też na balkon....bo rzeczywiście jakoś tu gorąco.... – stwierdziła Lilka a Monika tylko się uśmiechnęła.
- Idź, idź ja sobie tu poradzę..... – zapewniła siostrę.
Wyszedłszy z mieszkania Lilka zastała Krzyśka opartego o barierkę. Stał w kącie jak
najdalej od drzwi. Chyba nie bez powodu wybrał to miejsce – myślała sobie Lilka. Zupełnie jakby wiedział, że go tam odwiedzi.
- Wszystko w porządku? – zapytała podchodząc do niego. Krzysiek spojrzał na nią po czym z nie nacka złapał ją w pasie i przyciągnął do siebie. Przeniósł ręce na jej pośladki i mocno je ścisnął.
- Jesteś taka piękna...... – rzekł do niej licząc na to, że nie każe mu przestać pieścić sobie pośladków.....
- A ty taki pijany hihihi..... – odparła żartobliwie łapiąc przez spodnie jego ptaka.
- Wyjmij go......jak chcesz..... – zaproponował jej – wyjmij go i zobacz czy da radę cię zadowolić?
- Już teraz wiem, że da radę..... – zapewniła go – Nie musisz mieć fiuta rozmiarów Michała, żeby sprawić mi przyjemność.....jeśli tym się martwisz..... – odparła ciągnąc za rozporek w dół.
- To chociaż weź go do ręki.....chcę poczuć jak ściskasz go w dłoni....
- Też chcę to poczuć...... – zapewniła go a on znowu zdarł z niej bluzkę spod której wyskoczyły jej piersi. Tym razem już się nie pytał ani o to ani o to czy może ich dotknąć tylko od razu wziął jej ręce i mocno ścisnął. – Ohhhh...... – Lilka poczuła napływ podniecenia gdy silne ręce Krzyśka mocno pieściły jej biust.
- Ależ masz piersi.....
- Są teraz twoje..... – rzekła do niego jakby dając mu przyzwolenie na dowolne pieszczoty. Sama zaś starała się wydobyć ze spodenek jego ptaka, ale duży brzuch i bokserki bez swojego rozporka skutecznie jej to zadanie utrudniały. Widząc to Krzysiek wkroczył do akcji. Chwycił spodenki i spuścił je razem z bokserkami prawie do kolan. Jego penis stał na baczność a Lilka bardziej to czuła niż widziała gdyż na balkonie panował nocny mrok. Nieco światła wpadało przez okno balkonowe z salonu ale i tam świeciła się tylko lampka i grał telewizor. Nie przeszkodziło to Lilce w dobrej zabawie jaką miała masując szwagrowi kutasa. Ten nie mógł uwierzyć, że już pierwszego wieczora Lilka waliła mu konia a on sam macał jej cycki.
- Ohhh woooow......nigdy bym nie przypuszczał, że już za pierwszym razem będziesz trzymała go w ręku.....
- No widzisz.....to jest nas dwóch....ja też nie myślałam, że będziesz mi dziś pieścił piersi.... – Lilkę strasznie korciło, żeby uklęknąć i dać szwagrowi buziaka w sam czubek jego fiuta ale stwierdziła po chwili, że to mogłoby się skończyć czymś znacznie poważniejszym. – Ależ on twardy.....pewnie chętnie byś go gdzieś teraz zatopił, co nie? Taki sztywny..... – Lilka podniecała się z sekundy na sekundę. Ścisnęła w pięści samą główkę zapoznając się z jej kształtem.
- Nie za mały?
- Nie żartuj sobie.....jest w sam raz.....taki mi się marzy.....czasami mam dosyć tego olbrzyma Michała.....dlatego często marzyłam o tobie wiesz.....żebyś zerżnął mnie tym swoim normalnych rozmiarów kutaskiem.....
- Heh.....chętnie zrobiłbym to już teraz......
- Wiem.....ale będziesz musiał jeszcze trochę na to poczekać..... – odrzekła Lilka po czym wypuściła z ręki jego fiuta nie chcąc nadużywać szczęścia. Krzysiek schował sprzęt z powrotem w spodenki a Lilka zasłoniła swoje piersi bluzeczką.
W tym samym prawie czasie Michał wychodząc z łazienki gdzie się odświeżał spostrzegł,
że Monika kręci się sama po kuchni. Długo się nie zastanawiając dołączył do niej ku jej wielkiej uciesze.
- Pomóc ci w czymś? – zagadnął lustrując jej seksowne ciałko.
- Heh.....musiałbyś mnie zabrać do sypialni.... – odparła puszczając mu jednocześnie oczko.
- Hmm, bardzo chętnie..... – odparł uśmiechając się do niej. Ależ ona była zajebista. Mimo iż Krzysiek uświadomił go, że potrafi być niezłą heterą.
- Ciebie też wkurza to, że nie możemy tego zrobić już teraz?
- Trochę..... – przyznał a ona podeszła do niego tak blisko, że jej biust zetknął się z jego klatą. Wtedy Michał uniósł swoją prawą rękę i wsunął swój palec wskazujący w rowek między jej piersiami jadąc nim w dół przez co pogłębiał jej dekolt.
- Wiesz, że to teraz i twoje piersi...... – przypomniała mu Monika – Wszystko to jest teraz twoje.
- Powoli to do mnie dociera..... – odparł wsuwając rękę pod jej stanik i łapiąc jej prawą pierś. Czuł jej niesamowitą miękkość i twardniejący pod dłonią sutek. Ciało Moniki zareagowało natychmiast potężnym spazmem rozkoszy który przeszedł od stóp do głów. Michał objął szwagierkę w pasie wolną ręką i przyciągnął do siebie. – Ile ja na to czekałem..... – odparł patrząc jej prosto w oczy.
- Pewnie tak samo długo co ja..... – odparła Monia a Michał poczuł jej rękę na swoim kroczu. Była w szoku bo kutas Michała był już teraz większy niż Krzyśka w pełnym wzwodzie... – o matko.....czyli Lilka nie kłamała.....masz tam prawdziwego olbrzyma.....
- Cieszysz się co.....teraz już wiesz co cię czeka gdy już nim w ciebie wejdę..... – zbliżył się do jej ucha i szepnął jej..... – zerżnę cię nim tak, że będziesz musiała zmienić swoje zdanie na temat porządnego seksu....i zrobię to na oczach twojego mężusia który pozna cię z zupełnie innej strony.
- Brzmi interesująco......już się nie mogę tego doczekać....też chcę, żebyś mu pokazał jak powinno się pieprzyć kobietę taką jak ja...... – wyznała mu Monika.
- Uważasz, że zasługujesz na więcej?
- A ty nie?
- Zależy czy sama dajesz tak samo dużo.....
- Czyli czy obciągnę ci tak dobrze jak zasługuje na to twój kutas?
- Coś w tym stylu.....
- No cóż.....obiecuję, że zrobię co w mojej mocy, żebyś był zadowolony.....
- Nie chcę być zadowolony.....zadowolony jestem jak obciąga mi Lilka....jak ty mi obciągniesz, chcę być pod wrażeniem....
- No cóż.....chyba będziesz musiał poczekać aż się o tym przekonasz.....
- Mam dosyć już tego czekania....
- Ja też.....ale obiecałyśmy sobie z Lilką, że....
- Wiem, wiem..... – wszedł jej w słowo – ale wiem też, że tego sobie nie zabroniłyście..... – dodał i zaczął ściągać Monice ramiączka koszulki w dół jej ramion. Widząc to zakręciło jej się w głowie na myśl o tym, że zaczął ją rozbierać na środku kuchni. Zupełnie jakby była teraz w jednej ze swoich fantazji. Gdy spuścił ją do samego dołu, koszulka zatrzymała się na jej biodrach a piersi były osłonięte już tylko jej stanikiem..... – Ja cię pierdolę, Monia.....ale masz te cyce...... – szepnął do niej po czym nagle odwrócił ją tyłem do siebie i zaczął majstrować przy zapięciu stanika. Zajęło mu to może z pół sekundy po czym zdarł go z niej rzucając go w kąt. Przytulił się do jej pleców a ręce położył na brzuchu. Powoli zaczął unosić je ku górze chwytając w końcu jej piersi od dołu...tak jak lubił najbardziej.
- Ohhhhhhh....... – westchnęła Monika czując na sobie dłonie Michała po raz pierwszy w życiu.
- To mówisz, że to teraz moje piersi, hmm?
- Ohh.....dokładnie..... – a po chwili dodała – w końcu się doczekałeś, co nie? W końcu trzymasz te wielkie cyce w swoich rękach....
- Yhyy...... – odparł biorąc między palce nabrzmiałe sutki. Gdy zaczął je wykręcać Monika zaczęła automatycznie kręcić biodrami wbijając je w jego krocze. Michał pieścił ją tak przez dłuższą chwilę czując jej przyspieszone bicie serca i coraz szybszy odddech.... – co byś teraz zrobiła gdybym zgiął cię w pół przy stole?
- Gdybyśmy byli tu tylko we dwoje sama bym się już przy nim wypinała.....nawet nie wiesz jak bardzo cię teraz pragnę..... – wyznała mu. – I jeśli zaraz nie przestaniesz to naprawdę....nap.... – nie mogła dokończyć bo w tym samym czasie Michał odwrócił ją przodem do siebie, pchnął na stół i przywarł ustami do jej piersi które zaczął jej lizać i ssać. – Ohhh!!! Oooo matkooo....o mój boże.....nieee....Michał, przestań..... – prosiła go odchodząc od zmysłów. On jednak wcale jej nie słuchał. Ssał zachłannie jej sutki, liżąc je mocno i podgryzając. Monika była już tak podniecona, że traciła kontakt z rzeczywistością i wtedy poczuła jak jego ręka wsuwa się między jej uda i wędruje do góry w okolice jej majteczek..... - Michał, nieee....proszę cię.... – teraz już go błagała..... – Nie rób tego.....nie możemy.....obiecałam Lilce.....
- No wiem przecież......hue hue..... – odparł przerywając nagle wszystkie pieszczoty. Spojrzał na Monikę która dopiero teraz otworzyła oczy i zaczęła do siebie dochodzić.
- O boożeee.....co to było ej? – zapytała wkładając pospiesznie bluzeczkę jednak już bez stanika.
- To się nazywa spontan.....chciałem zobaczyć jak zareagujesz.....wszystko ok?
- Ok? Żartujesz sobie......mam ochotę zaciągnąć cię do sypialni, żebyś dokończył to co zacząłeś...
- Heheh.....może następnym razem.... – odrzekł szczerząc zęby i udał się do salonu. Gdy tam dotarł Lilka siedziała na kanapie a Krzysiek siedział przy stole dojadając jakieś resztki. Na to weszła do salonu też Monika.
- Ej no Krzysiek, dopiero co schowałam ciepłe do piekarnika.....a ty teraz jesz....
- No tylko trochę ej.....później zjemy tą resztę....
- No tak później.....jak już jest prawie jedenasta..... – uświadomiła męża. Gdy usiadła koło siostry ta od razu zauważyła zmianę w jej stroju.
- Oooo.....a to co takiego?
- Co? – zdziwiła się Monika.
- A gdzie masz stanik?
- No jak to gdzie.....pewnie zdjęła go na życzenie szwagra..... – zażartował Krzysiek.
- Właściwie to on sam mi go zdjął hehe..... – odparła Monika a wszyscy zrobili zaskoczone miny, poza Michałem oczywiście.
- Doprawdy? - rzekła Lilka – I jak tam kochanie.....podobały ci się piersi szwagierki?
- Nooo......są rewelacyjne..... – odrzekł Michał a Monika poczuła, że się czerwieni. Miała nadzieję, że fakt ten nie wyjdzie na jaw tak szybki i przy wszystkich.
- Ej, ej.....to może ty mężu powiesz jak ci się podobały piersi Lilki....bo też już żeś je widział.....
- Są piękniejsze niż przypuszczałem..... – odparł Krzysiek.
- No to strasznie się cieszę, że ci się tak spodobały.....
- No....to czyli wszyscy już wszystko wiedzą.... – przerwała zaczątek małżeńskiej sprzeczki Lilka.
- Ano, pierwszy krok zaliczony..... – dodał Michał stojący w drzwiach. – To może tak mały pokazik przy wszystkich? – zaproponował nagle. Wszedł do pokoju stając mniej więcej w jego centrum i zaprosił do siebie Lilkę. – Chodź no ryba..... – ta wstała i udała się do niego. Stanęła przed nim zwrócona przodem do Moniki i Krzyśka i wtedy Michał spuścił jej bluzkę w dół odsłaniając przed gospodarzami jej piersi. – Niech wszyscy sobie na nie teraz popatrzą.... – odrzekł po czym zaczął je pieścić.
- No no no...... – odparła Monika obserwując jak jej siostra przeżywa to co ona przed chwilą w kuchni. Zerknęła na Krzyśka który nie spuszczał wzroku z Lilki która również wlepiała w niego swój wzrok podczas gdy jej chłopak masował jej biust.... – No chodź mężu.....nasza kolej.... – zachęciła go wstając i podchodząc do Lilki i Michała. Stanęła na przeciwko nich w odległości około pół metra a Krzysiek dołączył do niej stając za nią i powielając czynność Michała. Spuścił ramiączka bluzeczki swojej żony i obciągnął ją w dół na jej biodra. On również zaczął pieścić jej piersi co również przykuło uwagę Michała.
- Hihi.....dacie wiarę ej? – zagadnęła Lilka. Cała ta sytuacja była dla wszystkich tak nowa, że nikt nic nie mówił tylko wpatrywał się w to co się działo.
- Ja tam wciąż ni wierzę, że to robimy..... – odparła Monika.
- No to lepiej uwierz siostrzyczko..... – rzekła do niej po czym złapała ją za rękę i wyszarpnęła z objęć Krzyśka. Na chwilę przytuliły się do siebie a ich sterczące sutki zetknęły się ze sobą co obie bardzo odczuły.
- Co ty robisz, ej?
- Dalej kotek.....pokaż mi jak ją pieścisz..... – zwróciła się Lilka do Michała wpychając Monikę w jego ramiona a sama podeszła do Krzyśka. – I popatrz sobie jak szwagier pieści mnie....
- Chętnie..... – odparł Michał po raz drugi już tuląc w swoich ramionach Monikę. Złapał jej piersi bardzo mocno podobnie jak Krzysiek Lilki. – I jak tam szwagier? Małe ale też niczego sobie, co nie?
- Żebyś wiedział..... – odparł Krzysiek nie mogąc się nacieszyć piersiami Lilki. W pewnym momencie jej wzrok spotkał się ze wzrokiem Michała i oboje się do siebie uśmiechnęli wymieniając jednocześnie porozumiewawcze spojrzenia. Wszystko było między nimi ok. To świetna wiadomość. – Ale duże chyba też dobre?
- No ba......fajnie będzie się między nie wpychało wacka....
- No tak....między moje się raczej nie zmieści..... – stwierdziła Lilka.
- Na upartego....damy radę..... – pocieszył ją Krzysiek.
- Dacie, dacie....poza tym nie przesadzaj siostrzyczko....aż takie małe to one nie są, żeby nie wcisnąć między nie pitolka..... – dodała Monika. Ależ ją podniecało to, że Michał pieści jej piersi na oczach jej męża. A co to będzie jak będzie mu robiła loda na jego oczach, albo się z nim bzykała? Masakra! Michał był również niesamowicie podjarany patrzeniem jak Krzysiek pieścił jego dziewczynę. Już od tak dawna chciał przecież zobaczyć ją w akcji z kimś innym. I teraz właśnie na to patrzył. Lilkę najbardziej kręcił za to widok nagiej siostry której niecałą godzinę temu wpychała w odbyt swoją pięść, a Krzysiek wciąż się stresował czy da radę ją zadowolić?
- Nie wiem jak wy.....ale ja już widzę co to się będzie tu działo jak w końcu przejdziemy do konkretów..... – stwierdził po chwili Michał. Wciąż trzymał w swoich ramionach Monikę i wciąż pieścił jej piersi od których nie mógł się oderwać. Jego kutas rósł już między jej pośladkami i ona doskonale to czuła.
- Widzę, że już jesteś do nich gotowy.....chyba, że to coś innego wbija mi się między pośladki hehe..... – dodała Monika.
- No właśnie w moje też się coś wbija hihi....ciekawe co to może być..... – przyłączyła się do siostry Lilka.
- Twój nowy przyjaciel..... – wyjaśnił jej Michał.
- Mmhmm.....takich przyjaciół to ja rozumiem..... – odparła kręcąc biodrami by jeszcze bardziej pobudzić szwagra.
- To może teraz panowie nam coś pokażą, co? – zaproponowała Monika. – My też jesteśmy ciekawe co tam skrywacie....
- Spoko.....wy zdjęłyście koszulki.....my też możemy, co nie Krzysiek?
- Pewnie haha..... – odrzekł.
- Ejjj....ale my chcemy coś innego zobaczyć..... – protestowała Monika.
- Góra za górę kochanie..... – powiedział do niej Krzysiek.
- To nie fair.....
- No właśnie, że tak......jak zdejmiecie dół ubrań, to i my....
- Myślę, że na dzisiaj już wystarczy nagości..... – odezwała się w końcu Lilka.... – jak by już wszyscy pościągali dziś gacie to równie dobrze moglibyśmy od razu iść się pieprzyć....
- Racja..... – przyznała Monika. – Krzysiek długo nie upilnowałby swojego węża mając na widoku twoją norkę.....
- Tak samo jak Michał widząc twoją.....dlatego lepiej tu się zatrzymajmy..... – stwierdziła. Chwilę potem oswobodziła się z uścisku Krzyśka i rzekła do niego – myślę, że i tak nasi chłopcy są już zadowoleni, hmm? – zapytała puszczając mu oczko. Chwilę potem ponownie wciągnęła bluzkę zasłaniając piersi przed wzrokiem napalonego jak nigdy szwagra.
- Nie wiem jak Michał, ale ja jestem bardzo zadowolony..... – odparł Krzysiek widząc, że jego żona wciąż raczy się pieszczotami chłopaka siostry...... – Hmm, ktoś tu chyba nie ma jeszcze dosyć.....
- Ty mi dawno tak nie pieściłeś piersi mężu, więc mi się nie dziw.....
- Hue hue....szwagier no co ty.....takie piersi zaniedbywałeś..... – zapytał Michał ściskając je jeszcze mocniej by podkreślić swe niedowierzanie.
- Nie zaniedbywałem.....po prostu dawkowałem Moni pieszczoty, żeby jej się za szybko nie znudziły.... – bronił się.
- Jasne, jasne..... – odparła Monika. – Już się teraz nie tłumacz.....teraz to już w ogóle przestaniesz mi je pieścić bo będziesz wolał latać do Lilki.....ale na szczęście, będę miała Michała.....ty nie pogardzisz moimi cycuszkami, prawda? – zapytała odwracając głowę w jego stronę.
- Ani myślę..... – odrzekł.
Po tych słowach i on w końcu odkleił się od Moniki i dał jej się ubrać. Nie mniej jednak
wciąż zerkał na jej biust który teraz luźno dyndał sobie pod jej bluzeczką. Nikt poza Moniką nie zauważył, że i Lilka pochłaniała ją wzrokiem. Podobnie jak Monika ją. Obie były na siebie tak samo napalone jak na swoich facetów. Gdy się w końcu ubrały i wszyscy usiedli do stołu emocje nieco opadły. Lilka siedząc obok Michała oparła sobie głowę o jego ramię i wszyscy zrozumieli jakim mimo wszystko darzyła go uczuciem. Cały czas się do siebie przytulali i całowali się po kątach mimo iż przed chwilą pieścili się z innymi partnerami. Monika z Krzychem już dawno tego nie robili. Czasami tylko dawali sobie przelotne buziaki a czułości jakie okazywali sobie Michał z Lilką przeszły już raczej do historii. Zależało też co kto lubi. Lilka uwielbiała wręcz przytulać się do swojego mężczyzny, czasami wolała nawet to od samego seksu.
- To co, może dopijemy tą flaszkę? – zaproponował po jakimś czasie Krzysiek.
- Nie za późno już? – zapytała Monika spoglądając na zegarek. Dochodziła już północ a ona musiała wstać o piątej rano..... – wiesz, że ja o piątej wstaję....w sumie to idę zaraz lać wodę i się kąpać.
- Ja też w sumie już padam..... – stwierdziła Lilka. Ona również od samego rana była na nogach.
- A ty szwagier? – zwrócił się Krzysiek do Michała.
- Ja tam jutro nie pracuję hehe.... – odrzekł Michał.
- Tylko się nie spij tak, że nie będziesz w stanie wejść do łóżka, ok? – ostrzegła go Lilka.
- Spoko ryba.....całej i tak nie wypijemy....
- No nie, nie.....po jednym, góra dwa drinki i mi też starczy....
- Tobie to i już by starczyło.... – stwierdziła Monika. Nie lubiła gdy Krzysiek za dużo pił, bo zaczynał potem gadać głupoty a w kulminacyjnym momencie po prostu zamykał oczy i zasypiał w pozycji w której akurat się znajdował.
- Nie przesadzaj kochanie.....idź tam już lepiej lać sobie tą wodę....
- A żebyś wiedział, że pójdę.....nie chce mi się już patrzeć jak się spijasz..... – odrzekła Monika i wstała od stołu wychodząc do łazienki. Lilka z Michałem wymienili tylko wymowne spojrzenia a Krzysiek skwitował to słowami....
- Widzisz szwagier.....to jest właśnie to o czym ci mówiłem.....
- No no.....ja się tam nie wtrącam w sprzeczki małżeńskie.....
- To ja może pójdę do niej, co? Też się od razu wykąpie.... – stwierdziła Lilka.
- No idź ryba....weź ją tam trochę uspokój.....powiedz, że już nie będziemy pić.... – podsunął jej pomysł. – Nie ma co....po co ma się dziewczyna denerwować....
- No jak chcesz.....ale i tak uważam, że moglibyśmy spokojnie jeszcze z pół tej flaszki zrobić. Tylko ona zawsze świruje jak już jej się wydaje, że wypiłem dosyć.....
- Dobra ej.....przecież następnym razem też się można napić....nie musimy wszystkich butelek osuszać od razu..... – tłumaczył mu Michał. Chwilę później Lilka wstała od stołu i udała się do łazienki. Na odchodne pocałowała Michała w policzek i puściła jeszcze jedno oczko Krzyśkowi.
- Masakra z tymi babami.....nawet nie wiesz jak się cieszę, że będę miał okazję pobyć trochę z Lilką....nawet dla samego spędzenia z nią czasu....
- Heheh....czaję.....ale co zrobisz....
- No właśnie w tym problem.....nic.....nic nie zrobię.....nawet nie mam się co z nią kłócić bo to i tak nie ma sensu.....na koniec walnie focha i przez tydzień nie będzie się do mnie odzywać....
- Ho ho....aż tak?
- No a co ty myślisz....ty to tam będziesz miał z nią zajebiście.....nigdy w życiu nie będzie miała do ciebie o nic pretensji....ale ja? Ja to mam przejebane....Lila ci też robi takie jazdy? I się tak obraża zaraz?
- No, nie....ale też potrafi być złośliwa.....rzadko bo rzadko, ale zdarza jej się.....i też o pierdoły. No ale nigdy jeszcze się na mnie nie obraziła.....a już tym bardziej nie tak, żeby przez tydzień się nie odzywać heh....
- No widzisz..... – odrzekł z nutą zazdrości Krzysiek. – I co mi po tym, że ma duże cycki i zgrabny tyłek.....jak potrafi mi go odmawiać całymi dniami, chociaż i tak jej się chce..... – stwierdził chociaż nie do końca była to prawda. A przynajmniej nie teraz bo teraz to jemu się coraz częściej odechciewało ją posuwać. Zmienił trochę zdanie po ostatnich wydarzeniach i po tym jak w końcu po tych wszystkich latach wsadził jej po raz pierwszy w dupę. Ale ogólnie był nią zwyczajnie znudzony. Dlatego tym bardziej się ucieszył na zaproponowany przez nią i Lilkę układ. Było to dla niego jak zbawienie na które tak długo czekał.
- Ehh.....dobra.....dajmy se spokój....zaraz jej przejdzie i wszystko wróci do normy....
- No oby.....mam nadzieję, że cała ta sytuacja wpłynie też trochę pozytywnie na jej nastrój i przestanie być taka złośliwa.....
- Powiem Lilce, żeby z nią pogadała....chociaż jak ją znam to już ją tam karci za to, że se tak poszła....nie przejmuj się......poza tym pamiętaj, że ona też sobie trochę wypiła....
Tymczasem w łazience w której Lilka dołączyła do swojej siostry działo się coś czego ani
Michał, ani Krzysiek nie byli w stanie przewidzieć. Dziewczyny nie traciły czasu na żalenie się lub prawienie sobie morałów co pewnie zrobią później. Teraz wykorzystywały chwilę którą w końcu miały dla siebie na wspólne pieszczoty.
- Ssij te cycki..... – szeptała Monika do siostry gdy ta trzymając obie jej piersi w rękach ssała jej sutki i lizała je dookoła. Jedną rękę położyła jej na głowie wplatając palce w jej włosy a drugą wsadziła sobie w majtki i masowała sobie łechtaczkę. Wyobrażała sobie jak to Michał ssał jej piersi w kuchni przed kilkoma kwadransami. Była wtedy tak bliska rozłożenia przed nim nóg, że gdyby nie obietnica dana siostrze już dawno by się z nim tam pierdoliła.
- I jak ci się patrzyło jak Krzysiek pieścił mi moje cycki? – zapytała nagle również szeptem Lilka.
- Normalnie – odparła wzruszając ramionami – W sumie to wolałabym sama to robić....a tobie jak Michał pieścił mnie?
- Trochę dziwnie hihi.....ale widziałam jaką radość mu to sprawiało..... – przyznała Lilka.
- No ale chyba nie miałaś z tym problemu?
- Nie, no coś ty.....to pewnie przez to, że to pierwszy raz.....wiedziałam, że tak będzie. W końcu to mój facet który pieścił na moich oczach inną kobietę.....
- Mnie to tam nie ruszyło..... – odparła Monika – Dla mnie mogłabyś mu nawet robić już loda na moich oczach.....też miałabym to w nosie.....
- No ej.....nie mów tak....przecież to twój mąż.....wiem, że jesteś na niego wkurzona ale wiesz....
- No kurde ej.....zawsze to samo....każdy potrafi trochę wypić i koniec, a ten to jak odkurzacz jak tylko wie, że jeszcze coś zostało to zaraz by chciał wszystko wydoić.....wstyd normalnie....
- Żaden wstyd.....nie denerwuj się ej..... – poleciła jej całując w usta. – Wiedziałaś, że będziemy dziś pić więc powinnaś być gotowa.....a nie stroić fochy i to przy wszystkich.....widziałam jaką on miał minę ej.....aż mu się głupio zrobiło, że wybuchłaś o taką pierdołę.....
- No ale on wie, że ja zawsze tak reaguję.....i tylko wtedy gdy przegina z piciem.....
- Powinnaś dać mu trochę luzu.....przynajmniej teraz..... – odrzekła Lilka puszczając ją i nalewając wodę do wanny.
- To co, może jeszcze mam iść i go przeprosić?
- Heh....możesz to zrobić jak już będziecie w łóżku....
- Taaa....dziś w łóżku to on akurat będzie myślał tylko o tobie.....
- Hihi.....no w sumie ma ku temu powody.....podobnie jak Michał.....
- Chętnie bym się z tobą zamieniła wiesz.....wysłałabym cię do mojej sypialni a sama poszła do Michała.....nawet tylko po to by się z nim przespać....tak wiesz....po prostu, spać.....
- Nie gadaj tak Monia.....przecież to twój mąż.....
- Mój mąż, mój mąż......mąż który ma mnie głęboko w dupie i gdyby nie to wszystko to pewnie dalej musiałabym się brandzlować w samotności.... – zaczęła mówić coraz bardziej łamiącym się głosem a Lilka zauważyła w jej oczach pierwsze łzy.
- Ej, no co ty płaczesz? Przestań..... – Lilka podeszła do niej i mocno przytuliła.
- Jak mam mnie płakać.....moje życie seksualne przestało praktycznie istnieć....Krzysiek myśli tylko o tym, żeby przelecieć ciebie i pewnie totalnie mu wisi to, że ja będę się pieprzyła z Michałem.....pewnie oddałby mnie każdemu, żeby tylko móc cię zaliczyć....
- Nie gadaj tak....wiesz, że to nieprawda..... – tłumaczyła jej siostra. – Poza tym teraz wszystko będzie lepiej zobaczysz....
- Ty wiesz jak ja się czułam jak Michał mnie dotykał?
- No jak? Chujowo.....heheh....
- No tak.....widać było jak się w to angażuje......w kuchni jak was nie było jak mnie chwycił to po chwili byłam już gotowa rozłożyć przed nim nogi.....
- Hehe.....no on ma ten dar..... – przyznała bez ogródek Lilka – Ja też długo mu się nie mogłam opierać.....
- Krzysiek nigdy mnie tak....tak....nie omamił.....nie omotał.....dosłownie w chwilę..... – dziwiła się Monika samej sobie.
- No to powinnaś się cieszyć.....ja na twojego męża chyba działam tak samo hehe.....
- No i właśnie o to chodzi.....Michałowi zależy na tobie cały czas tak samo, nawet mając w perspektywie seks ze mną.....a Krzysiek ma mnie w nosie i myśli tylko o tobie....
- Ej no to nie prawda.....może po prostu przechodzi taki okres.....jesteście ze sobą już tyle lat, że macie prawo przechodzić jakiś mały kryzys....ale nie gadaj, że mu na tobie nie zależy bo to nie prawda....a o seks też się nie martw.....teraz będziesz miała z kim go uprawiać....i uwierz mi, że jak Krzysiek zobaczy cię z Michałem i to jaką sprawia ci on rozkosz na pewno zakłuje go to trochę w piersi.
- Tak myślisz? – zapytała Monia przecierając łzy ręką.
- Jestem tego pewna.....sama powiem Michałowi, żeby dał Krzychowi do zrozumienia na co zasługuje jego żona......
- Kochana jesteś..... – odrzekła Monia tuląc się do siostry..... – a ja żałosna......
- Ej skończ już pierdolić..... – skarciła ją Lilka. – Rozbieraj się i do wanny.....faza ci przejdzie to przestaniesz się nad sobą użalać.....
- To nie przez nią się użalam.....po prostu będąc przez tą chwilę z Michałem poczułam się tak jak chyba nigdy nie czułam się z Krzyśkiem.....byłam normalnie oszołomiona....
- To dlatego, że tyle ci o nim naopowiadałam i się napaliłaś.....to normalka.... – tłumaczyła jej Lilka. – Ja sama na balkonie byłam gotowa klęknąć przed Krzyśkiem i zrobić mu loda, bo też byłam mega napalona.....trzymałam go nawet w ręce.....był twardy jak skała.....
- No coś ty.....pokazał ci go?
- I tak w sumie nic nie widziałam bo było ciemno jak w dupie na balkonie....ale wyjął go ze spodni.....i wcale nie jest taki mały jak mówiłaś......
- Nie mówiłam, że jest mały......raczej przeciętny..... – poprawiła siostrę pozbywając się na raz spódniczki z majtkami. Była już całkiem naga i wchodziła do wanny gdy Lilka podeszła i klepnęła ją w krągły pośladek.
- Zdecydowanie powinnaś pokazać Michałowi ten tyłeczek....
- Przy pierwszej kolejnej okazji hihi......a Krzysiek już twój widział?
- Nie.....ale trzymał....
- Ej to co wyście robili na tym balkonie?
- Same fajne rzeczy.....najpierw on pobawił się moimi piersiami i tyłkiem a kiedy nie mógł już utrzymać wacka na wodzy wyjął go ze spodni i chwilę mu go pomasowałam.....ręką oczywiście, nie ustami.....
- No, no.....ale pewnie cię do tego namawiał?
- A, nie.....od razu mu powiedziałam, że nie ma co na to liczyć......ale jak już mówiłam, sama miałam straszną ochotę to zrobić.....obciągnąć mu tam na balkonie...... – po tych słowach sama się rozebrała i weszła do wanny. Obie zmoczyły swoje ciała i zaczęły się myć. Oczywiście Lilka myła Monikę a ona ją. Nie szczędziły sobie w tym czasie pieszczot, zwłaszcza piersi oraz okolic krocza. Nie omieszkały również wsunąć sobie po paluszki w cipki. Obie były tam bardzo gorące i mokre jak nigdy.
- Zawołasz Krzycha jak wyjdziesz? – zapytała nagle Monia.
- No pewnie..... – odrzekła Lilka. Wyszła jako pierwsza i już się wycierała w swój ręcznik. Owinęła się nim i wyszła do salonu gdzie siedzieli chłopacy.
- Ooo, już po kąpieli..... – zagadnął Michał widząc swoją ukochaną.
- Ano..... – odparła.... – szwagier zaginaj do łazienki.....żona cię woła.....
- Ojej.....cóż ona może ode mnie chcieć? – zdziwił się lekko.
- No idź to się dowiesz..... – rzuciła Lilka. Gdy pobiegł do łazienki Lilka usiadła sobie na krawędzi stołu ściągając ręcznik i rozchylając nogi przed Michałem..... – Ochoczesz na trochę cipki?
- No ba..... – odparł ucieszony. – Czyściutka i pachnąca.....nie ma nic lepszego....
- Cipka Moni nie była by lepsza?
- Oczywiście, że nie.....może tak samo fajna.....ale nie lepsza.... – stwierdził wbijając się między jej nogi. Zaczął całować i lizać jej wargi sromowe a zaraz potem rozchylając je na boki wpychał umięśniony język do jej gorącego wnętrza. – A ty nie wolałabyś, żeby to Krzysiek cię teraz tam lizał?
- Teraz nie......teraz mam ochotę na ciebie kochanie..... – odrzekła z pełną szczerością. Michał robiąc jej cudowną minetkę masował sobie dodatkowo członka który bardzo szybko osiągnął wzwód. Po chwili wstał i spuścił spodenki spod których olbrzymi kutas wystrzelił na wierzch jak z procy...... – Ej, ej.....co ty.....
- Tylko na chwilkę...... – nie dał jej dokończyć i podszedł bliżej wpychając kutasa w jej rozgrzaną pochwę....
- Ohhh.....jesteś wariat....wiesz o tym..... – wiedział ale tak już miał. Wchodził w nią głęboko i szybko trzymając za mocno rozchylone nogi. Lilka trzymała się stołu by nie stracić równowagi bo inaczej poleciała by na szklanki i talerze. Oboje nasłuchiwali czy aby drzwi od łazienki się nie otwierają, żeby w razie co szybko przerwać szybkie bzykanko.
- A ty jesteś gorąca jak nigdy..... – zauważył.... – od dawna byłaś tam mokra?
- Od chwili gdy tu przyszliśmy.... – przyznała się Lilka a Michał wchodził w nią do oporu. Jej pochwa zdawała mu się taka wąska.....ale w sumie mając takiego kutasa nie trzymał go jeszcze w takiej która byłaby według niego rozjechana. Pieprząc Lilkę jednostajnym tempem zaczął pieścić jej piersi dopiero teraz czując olbrzymią różnicę między nimi a piersiami Moniki. – Teraz w końcu masz porównanie, co nie? Jej wielkie cyce pewnie pieści się znacznie fajniej.....
- Tak samo fajnie.... – odparł Michał.
- Aha.....już nie udawaj....możesz się przyznać.....nie będę na ciebie zła....
- Ale do czego mam ci się przyznawać?
- No, że jej cycki pieści się fajniej.....
- Tylko dlatego, że ma większe? No daj spokój ryba.....przyznaje, że są zajebiste i pieści się je rewelacyjnie....ale czy lepiej niż twoje? Dywagowałbym.....
- A ja nie.....i tak wiem, że wolałbyś, żebym miała przynajmniej takie cycki jak Monika....
- Nie, bo wtedy nie mógłbym ich brać w całości do buzi..... – odparł żartobliwie. Po chwili wyjął kutasa z jej pochwy który cały ociekał od jej soków. Wtedy Lilka padła przed nim na kolana i bez zastanowienia zaczęła robić mu loda. Zbierała językiem wszystko co mogła smakując swojej własnej cipki co nie było dla niej niczym nadzwyczajnym. Często ssała Michałowi brudnego fiuta lub oblizywała palce po tym jak robił jej palcówkę.
- Chcesz się spuścić? – zapytała po chwili.
- Nie teraz.....później w łóżku.... – zaproponował. Wiedział, że jak dojdzie teraz to całe podniecenie go opuści a tego jeszcze nie chciał.
- No dobrze..... – odrzekła ciesząc się na samą myśl, że będą się kochać w mieszkaniu jej siostry. I zapewne postarają się o to by ta ich usłyszała i Krzysiek rzecz jasna również. Niech posłucha sobie do czego doprowadza ją Michał i jakie odgłosy z siebie wydaje wypełniona po brzegi.
W tym samym czasie Krzysiek towarzyszył swojej żonie w czasie kąpieli. Monia kazała
Lilce go zawołać bo chciała go w pewnym sensie przeprosić za swoje wcześniejsze zachowanie. Zrobiła to oczywiście w najprzyjemniejszy dla faceta sposób czyli kazała mu się rozebrać, wejść do wanny, a gdy już to zrobił, rzuciła mu się do kutasa i zaczęła go zachłannie obciągać. Od razu widać było, że nie robiła tego od niechcenia tylko naprawdę się starała. Krzysiek umiał poznać tę różnicę. Stał sobie lekko opierając się ramieniem o ścianę przy której stała wanna i podziwiał żonę w akcji. Czując jak jej usta pieściły mu członka zastanawiał się czy tak samo będzie się czuł gdy będzie robiła to Lilka? Zaczął ją sobie wyobrażać jak robiła mu loda wtedy gdy stali sami na balkonie. Już tak nie wiele brakowało, trzymała go przecież w swojej dłoni! Pieściła go i masowała....dlaczego nie klęknęła i nie wzięła go w usta? – zastanawiał się. Tymczasem Monika zastanawiała się czy aby na pewno Lilka nie obciągnęła Krzyśkowi w tamtej chwili? Nie chciało jej się do końca wierzyć, że mając go w ręku nie pokusiła się chociaż o całusa. Ale w sumie robiła to tylko dlatego wiedząc, że sama by się nie wzbraniała. Mając w ręku kutasa Michała na pewno by go ot tak nie schowała z powrotem w spodenki. Lilka być może znalazła siłę by to zrobić. Ona na pewno nie dała by rady.
Nagle jej wszystkie rozmyślania przerwał zupełnie niespodziewany wytrysk którego
Krzysiek dostał wewnątrz jej gardła. Po pierwszych dwóch czy trzech strzałach wyjął kutasa ze środka i zaczął strzelać spermą na twarz Moniki. Nie było jej już zbyt dużo, ale zdołała dostać w czoło, pod oko oraz na oba policzki. Tak oto Krzysiek w końcu poczuł się spełniony. Przyjął przeprosiny żony i obiecał, że następnym razem będzie się hamował z piciem jeśli jej to przeszkadza. Ucieszona Monika umyła ponownie buzię, wytarła się i ubrała swoją nocną koszulę na ramiączkach po czym udała się do salonu. Krzysiek w tym czasie dokończył kąpiel czując jednocześnie gwałtowny spadek napięcia seksualnego.
W salonie Monika spotkała Michała. Był sam tłumacząc jej, że Lilka ubiera im akurat
pościel w pokoju gdzie będą spali. Nawet nie zauważyła, że pali się tam światło wychodząc z łazienki – stwierdziła Monia. Michał tymczasem podziwiał jej ciało które wyglądało wręcz bosko w tej cieniutkiej koszuli którą na sobie miała. Jej piersi były idealnie odkształcone pod białym materiałem. Nawet jej sutki które stwardniały zaczęły się odznaczać.
- A gdzie masz swą lubą?
- A poszła nam pościel ubrać....a ty lubego?
- Jeszcze się myje..... – odparła Monia podchodząc bliżej.... – podoba ci się? Moja piżamka....
- Ty mi się w niej podobasz..... – odparł również zbliżając się do niej.....
- To jedna z moich ulubionych.....pewnie jeszcze nie raz mnie w niej zobaczysz.....i z niej rozbierzesz..... – stali teraz dokładnie na przeciwko siebie, tak, że czuli swoje oddechy. Wtedy Monika chwyciła za swoją koszulę w okolicach biustu i obciągnęła materiał poniżej piersi. Jej okazałe piersi po raz kolejny objawiły się Michałowi w pełny majestacie..... – to tak, żebyś miał o czym wspominać przed snem..... – wyjaśniła mu łapiąc się za nie i mocno ściskając.
- Są piękne......jak cała ty....od teraz będę o nich myślał nieustannie....
- Tylko o nich?
- Nie, nie tylko.....będę myślał o tym jakim stałem się właśnie szczęściarzem....
- Wiesz, że wtedy w kuchni......byłam już praktycznie twoja...... – wyznała mu. – Gdybyś tylko go wtedy wyjął nie musiałbyś nawet prosić bym się wypięła.... – a po chwili dodała – nie chcę czekać, aż zrobimy to razem.....nie wytrzymam.....zróbmy to wcześniej.....tak, żeby nie wiedzieli......chcę cię poczuć w sobie.....już teraz..... – odrzekła łapiąc się za swoją cipkę. – Jestem taka mokra, że nie musiałbyś nawet mocno pchać.....
- Ejj.....nie kuś mnie..... – odparł łapiąc ją za gołe pośladki i przybliżając do siebie tak blisko, że jej piersi rozpłaszczyły się na jego torsie. Cóż to było za uczucie - obiecaliśmy, że poczekamy....
- Ale ty też nie chcesz czekać.....widzę to w twoich oczach.....sam chętnie zabrałbyś mnie teraz do łóżka i przeleciał....mam rację?
- Oczywiście, że masz..... – odparł racząc się jej jędrną pupą. – Chętnie rozchyliłbym ci teraz te pośladki, pchnął na ścianę i wjechał aż do samego końca......marzę o tym dniem i nocą, żeby w końcu poczuć twoje wnętrze....
- Mów mi tak jeszcze a zaraz naprawdę wypnę się pod tą ścianą.....moja cipka jest do twojej dyspozycji.....cała mokra i wilgotna....tylko czeka, żebyś się w nią wśliznął..... – nagle rozłączyli się a Monika w pośpiechu zakryła biust gdyż usłyszeli otwierające się drzwi od łazienki. To Krzysiek skończył się kąpać. Po wyjściu musiał jednak wejść do kuchni albo odwiedzić Lilkę, gdyż nie pojawiał się w salonie.
Chwilę potem Michał wyszedł na korytarz i zobaczył szwagra grzebiącego w piekarniku.
Chyba mu się zgłodniało tuż przed snem a biorąc pod uwagę rozmiar jego brzucha musiał regularnie i systematycznie dbać o jego napełnianie.
- Widzę, że ci się zgłodniało szwagier....
- Nie chcę się potem w nocy z głodu obudzić hehe....a zdarza mi się nie rzadko.....a laski gdzie?
- Lilka szykuje nam spanie a Monia sprząta chyba w salonie....
- Ahaaa.....to co, to chyba koniec imprezy na dziś.....
- Na to wygląda.... – odparł Michał a do kuchni weszła Lilka wciąż owinięta w ręcznik.
- No zrobione.....możemy się zaraz kłaść..... – zwróciła się do Michała.
- Ekstra..... – odparł. Cieszył się na to tak samo jakby miał się iść położyć z Moniką. Jedna i druga strasznie go podniecały. Teraz jeszcze bardziej niż kiedykolwiek. Przed oczami wciąż migały mu sceny jak Krzysiek pieścił jej cycki na jego oczach podczas gdy on obracał Monikę. Dziwne to było ale podobało mu się mieć świadomość, że ktoś inny poza nim dotykał jej piersi i on to widział.
- Kurde.....po dwunastej już......
- No, Monika będzie miała problem, żeby wstać..... – odparł Krzysiek. – Pójdę już też przygotować nam spanie.....
- Ok......to my będziemy szli się kłaść, co nie? – zaproponowała Lilka – tylko powiemy jeszcze Moni, że idziemy i już....
- Ok.... – zgodził się Michał. Poszli więc do niej do salonu oznajmując, że idą się położyć i, że Krzysiek też już szykuje ich posłanie. Monika przyjęła ich wiadomość z uśmiechem a gdy już wychodzili spojrzała wymownie na Michała, który doskonale wiedział co to spojrzenie oznaczało. Kolejne dni przyniosą zapewne dużo zwrotów akcji.
Gdy zamknęli się już w swoim pokoju Michał wciąż słyszał w głowie słowa Moniki i to jak
namawiała go by nie czekali z seksem do czasu pierwszego wspólnego czworokącika. Postanowił nie zwierzać się z tego Lilce chcąc poczekać jak się ta sytuacja rozwinie dalej? Czy Monika dalej będzie nalegała czy może gdy opadną emocje trochę jej przejdzie i wytrzyma? Nie było potrzeby na razie się z tego zwierzać bo mogło się okazać, że było to powiedziane pod wpływem chwili. Chociaż z drugiej strony Monika brzmiała bardzo przekonująco i wyglądała na bardziej niż gotową by się z nim pieprzyć już teraz. Michał aż nie wierzył jakim cudem się jej oparł....ta kobieta tak go podniecała, że w każdej innej sytuacji już by ją tam zapinał. Marzył o tym i wyobrażał sobie to od tak dawna. Od dnia w którym ją poznał. Teraz mógł się już pochwalić tym, że widział i pieścił jej piersi oraz pośladki które swoją drogą były jędrniejsze i krąglejsze niż pośladki Lilki. W ogóle Monika miała pełniejsze kształty niż jej siostra. Lilka była wyższa i szczuplejsza a Monia niższa i nieco krąglejsza.
- No i jak tam kochanie..... – zagadnęła Lilka gdy położyli się już do łóżka.... – jak wrażenia?
- Całkiem spoko....myślałem, że będzie trochę bardziej sztywno....ale okazało się, że nie było wcale tak źle.....
- A jak się czułeś jak mnie Krzysiek pieścił na twoich oczach? – zapytała gdyż zżerała ją ciekawość. Jednocześnie sięgnęła ręką do jego kutasa którego zaczęła masować aż urósł do pełni swoich rozmiarów.....
- Nie spodziewałem się tego....ale też długo na to czekałem.....i podobało mi się....to jak cię dotykał.....jak kładł łapy na twoich piersiach i ściskał je marząc pewnie o tym, by mieć je dla siebie na zawsze..... – a po chwili dodał – A tobie się podobało jak cię pieścił?
- Tak se.....najbardziej w tym wszystkim kręciło mnie też to, że ty patrzysz....i Monika.....
- Heh, Monika.....ona jest tak napalona, że nie pytaj..... – przyznał.
- No ty tak na nią działasz.....to ciebie tak bardzo pragnie..... – tłumaczyła mu Lilka. – Ty pewnie też już nie możesz wytrzymać, co? Chodzi ci jej cipsko po głowie, hmm?
- Oj chodzi hehe..... – przyznał się swojej dziewczynie.
- A pokazała ci ją?
- Nie.....a ty Krzyśkowi swoją pokazałaś?
- Też nie miałam okazji....ale w sumie się cieszę.....cycki mu na razie wystarczą....ale sobie pewnie będzie teraz walił konia do czasu aż znowu je zobaczy hihi....
- Heh....możliwe....
- Ty pewnie też będziesz sobie trzepał jak mnie nie będzie w domu, co? Fantazjując o cyckach Moniki.....o tym jak je w końcu wymacałeś....
- Ejj.....wiesz, że ja nie walę sobie konia w samotności....no chyba, że mam jakiś powód.....
- No a cycki Moniki i to, że w końcu je zobaczyłeś i poczułeś w swoich dłoniach nie będzie takim powodem?
- Heh....może i będzie.....a przeszkadza ci to?
- Ani trochę hihi....sama chętnie ci zjadę kiedyś jak będziesz sobie o niej fantazjował.....
- Kurde ej.....następnym razem jak się tak spotkamy to już pewnie będziesz mu loda pizgała.....
- A Monika tobie.....
- Wtedy dopiero będziemy mieli co sobie opowiadać co nie?
- Nooo.....w końcu dowiem się czy moja siostrzyczka jest lepszą lodziarą ode mnie.....
- A ja czy wszystkim facetom obciągasz z takim samym zaangażowaniem....
- Ej.....nawet sobie nie myśl, że będę się hamowała przy was....od razu ci mówię, że zrobię mu takiego loda jakiego jeszcze nigdy w życiu nie miał....i lepiej już teraz się na to przygotuj....bo z tego co wiem.....to Monika też nie będzie się przed nim czaiła....
- No ale ja właśnie nie chcę, żebyś się czaiła.....w sumie to chcę, żebyś się zachowywała tak jakby mnie tam w ogóle nie było.....pokaż mu co tak naprawdę potrafisz.....
- To może póki co pokażę to tobie? – odparła a następnie odkryła kołdrę z jego krocza i wzięła w usta trzymanego w ręku, nabrzmiałego fiuta. Był twardy jak skała i cały pulsował. Ledwo mieścił się w jej gardle ale Lilka miała już na niego sposób.
- Ohhh......oby Monia chociaż w połowie robiła to tak dobrze jak ty.....
- Heheh.....nie bój się....ona też się zna na robieniu loda....
- To idź ją zawołaj.....sprawdzimy zaraz.....
- To Krzyśka bym musiała też od razu zawołać....
- Chyba, że już śpi.....
- Jak ich znam to pewnie też mu właśnie Monia obciąga.... – a po chwili dodała – nie martw się, następnym razem gdy się spotkamy wszyscy razem zapewne będziesz już mógł przekonać się jak dobra jest w te klocki.... – i wróciła do ssania jego kutasa. Gdy to robiła Michał przywoływał sobie w myślach wygląd piersi Moniki i to jak cudownie trzymało się je w dłoniach. Dawno już nie trzymał w nich takich dużych, dorodnych piersi. Zanim jeszcze poznał Lilkę, czyli ponad dwa lata temu spotykał się i posuwał swoją koleżankę ze szkoły ratownictwa Dorotę, której piersi tylko w nieznacznym stopniu ustępowały piersiom Moniki. Ta cycata blondynka była chyba najbardziej wyuzdaną laską z jaką się do tej pory spotykał. Mogłaby się z nim ruchać choćby nawet w kościele. Jej dupa przyjęła więcej wytrysków niż buzia bo uwielbiała gdy ją tam zalewał. A tego jak opierdalała laskę nie zapomniał po dzień dzisiejszy.
- Tak sobie teraz myślę....że szwagier to chyba nie zasłużył sobie, żebyś obsłużyła go swoimi ustami hehe.....
- A ty sobie zasłużyłeś, żeby Monika obsłużyła cię swoimi? Myślisz, że ten twój wielki kutasek upoważnia cię do wszystkiego?
- Yyyyy.....a nie?
- Hihi.....aleś ty skromny..... – podsumowała go.
- Dobra ej.....skończ już i chodź tu..... – polecił Lilce chcąc już wejść w jej rozgrzaną cipkę - pora zwiedzić tę twoją rozkoszną dziurkę..... – stwierdził a ona usiadła na niego okrakiem tak, że jego penis znalazł się tuż za jej pośladkami.
- Wiesz jak bardzo Monia czeka na tę chwilę.....
- Wiem.....bo mi mówiła..... – odparł Michał czując jak Lilka nabija się na jego fiuta. Od razu poczuł żar jej wnętrza. Z każdą chwilą kolejne centymetry zagłębiały się w jej wąską pochwę co obojgu sprawiało masę cudownych doznań. Michał położył ręce na piersiach Lilki i zaczął je ugniatać by jeszcze bardziej spotęgować jej rozkosz. Wiedział jak wrażliwe były jej cycuszki....
- Oh, ohhh..... – zaczęła wzdychać i cicho stękać Lilka – Ahhhh....mmhmmm....ahhh, ohhhh....
- Ej, ej....bo cię zaraz całe piętro usłyszy.....
- Nic na to nie poradzę.....taaaak mi dooobrze..... – rzekła wijąc się i prężąc na sztywnym niczym maszt fiucie swojego chłopaka. Michał przyglądał się jej chociaż w półmroku panującym w pokoju widział jedynie zarys jej sylwetki. Doskonale za to czuł jej falujące biodra poruszające się we wszystkie strony świata. Już chciał ją za nie chwycić ale wtedy Lilka oparła ręce na jego torsie i zaczęła na nim podskakiwać co od razu zaczęło odbijać się echem od wszystkich ścian.
- Ryba ej.....specjalnie to robisz, żeby cię usłyszeli?
- Nie....ale nawet jeśli usłyszą.....to chyba dobrze, nie..... – i jakby na zawołanie, usłyszeli zza ściany głos Moniki....
- Ciszej mi się tam pierdolić!!!
- To już jest najciszej.... – odkrzyknęła Lilka. Chwilkę później usłyszeli jak otwierają się drzwi od sypialni Moni i Krzycha a po chwili ich własne. Michał z Lilką kochając się na łóżku zobaczyli w nich Monikę, choć była ledwo widoczna w panujących ciemnościach. Ona również ledwo ich widziała, ale wystarczyło jej to by pobudzić wyobraźnię.
- A pani tu czego? – powitała ją siostra..... – na sępa?
- Ciszej bądźcie....albo zaraz naprawdę wskoczę wam do tego wyra.... – ostrzegła ich.
- A Krzysiek co? - zapytał Michał.
- Śpi a co.....mówiłam wam, że on nie może tyle pić.... – a po chwili dodała nie mogąc się powstrzymać..... - siedzisz na nim siostrzyczko?
- Yhyy.....mam w sobie całego.....
- Ależ ci zazdroszczę..... – odrzekła Monika walcząc z przemożną ochotą zaświecenia górnego światła, chociaż na chwilkę by zobaczyć co też wyprawia się na tym łóżku. Tak bardzo chciała się znaleźć teraz na miejscu Lilki.
- Doczekasz się ej.....a teraz zmykaj.....my też zaraz idziemy spać....
- Jaaasne..... – odparła Monia..... – no ale dobrze......bawcie się łobuzy, tylko mi pościeli nie zachlapcie..... – i wyszła, jednocześnie strasznie tego żałując.
- Dobra to chyba kończymy, co? – stwierdziła Lilka chwilę po wyjściu siostry.
- Kurde....teraz? Podjarałem się jak nigdy jak tu weszła...... – a po chwili dodał – cho na bok....
- Ojej.....ale już tylko na chwilę, ok?
- Ok, ok...... – odparł Michał po czym zrzucił Lilkę z siebie a ta od razu położyła się na boku tyłem do niego. On usadowił się za nią i od razu wbił kutasa między jej pośladki. Poczuł na nim jej rękę która pomogła mu wśliznąć się z powrotem do jej pochwy. Michał chwycił ją za biodra i zaczął posuwać starając się jednocześnie nie dociskać do samego końca by ich ciała nie wydawały swojego osobliwego hałasu. Kochali się tak parę długich minut w czasie których Lilka przeżyła potężny orgazm.
- A ty kończysz? – zapytała gdy wróciła do siebie.
- A chcesz do środka?
- No pewnie..... – odparła..... – wiesz, że lubię jak mnie zalewasz.....
- Ah taaaak.....a Krzychowi też pozwolisz by wypełnił cię swoją spermą?
- A chcesz, żebym mu pozwoliła? Bo to zależy od ciebie......ja wiem, że Monika na pewno ci na to pozwoli nie przejmując się jego zdaniem....ale jak nie chcesz, to mu nie pozwolę....
- Zastanawiam się właśnie....a ty byś chciała, żeby się w ciebie spuścił?
- Szczerze? Chciałabym.....ale na pewno nie za pierwszym, a ni za drugim ani za piątym razem.... I chciałabym, żeby Monika to zobaczyła jak jej mąż spuszcza się w inną cipę hihi....
- Tak cię to jara kochanie?
- Owszem..... – odrzekła chwytając jego dłoń w swoją i kładąc ją sobie na piersi. – Chciałabym zobaczyć jej minę na widok jego spermy wylewającej się ze mnie.....
- A moją?
- Twoją też hihi.....i Krzycha minę jak ty spuszczasz się w nią.....w ogóle wszystko chciałabym zobaczyć.....to takie podniecające, że nie mogę przestać o tym myśleć....
- No widzę właśnie.... – odparł pieszcząc jej piersi jedną po drugiej.... – i wcale ci się nie dziwię, bo ja mam tak samo..... – przyznał.
- Heheh....ale z nas zboczuchy co?
- No, niezłe zboczuchy.....całkiem niezłe.... – powtórzył po niej. Chwilę potem poczuł, że zbliża się do momentu kulminacji.... – dobra ej.....też już kończę....
- No to dalej.....wlej mi całą tą gorącą spermę......ohhh.....właśnie tak.... – odparła czując jak gorące nasienie Michała było wtłaczane w jej pochwę przez jego kutasa. Spuszczając się w nią Michał znacznie przyspieszył ruchy swoich bioder co sprawiło, że o mało co Lilka nie dostała drugiego orgazmu. Zwolnił jednak zaraz po tym jak sperma przestała już wyciekać. Zaraz potem wyjął też powoli opadającego kutasa z jej wnętrza by mogła udać się do łazienki by zrobić porządek ze swoją cipką.
I gdy tylko do niej weszła w drzwiach od razu niemalże pojawiła się Monika. Totalnie
udało jej się zaskoczyć siostrę dobrze wiedząc też po co tam poszła. Monia zamknęła drzwi i zaczęła dobierać się do siostry od razu pchając paluchy do jej cipy wiedząc co tam znajdzie.
- Ej, Monia.....co ty wyprawiasz......nie wkładaj mi tam paluchów..... – starała się mówić cicho ale dosadnie Lilka. Monika jednak jej nie słuchała i zaczęła grzebać jej w pochwie. Po chwili wyjęła z niej dwa ospermione palce i podstawiła siostrze pod twarz.....
- No ładnie.....moja ulubiona cipka, pełna spermy......i to tej samej którą tak bardzo chcę poczuć i w swoim łonie..... – odrzekła po czym dosłownie wepchnęła palce w usta siostry. Lilka oblizała je ze smakiem patrząc Monice głęboko w oczy.
- I poczujesz..... – zapewniła ją. – Mój Michałek zaleje cię z przyjemnością.....spuści ci się w tą twoją pizdę tak obficie, że będzie ci się wydawało, że zrobiło to z pięciu kolesi na raz.... – odparła Lilka po czym sama wsadziła sobie dwa palce w swoją dziurkę i podstawiła je pod twarz Moniki.... – Chcesz jej posmakować? Już teraz......poznać jej wyborny smak.....
- Chyba jednak wolę posmakować jej prosto z kija..... – odparła Monika a Lilka sama oblizała sobie ponownie palce.
- Masz na myśli prosto z jego fiuta......żałujesz, że nie zobaczyłaś go jak weszłaś nam do pokoju, co? A wiesz jak mu sterczał.....był większy niż zazwyczaj.....to chyba też przez ciebie.....jak otworzyłaś drzwi poczułam jak się we mnie powiększa.....
- Wiesz, było tak ciemno, że ledwo co widziałam.....ale korciło mnie, żeby zapalić światło i zobaczyć was w akcji....
- No i zmarnowałaś okazję....a miałabyś na co popatrzyć....dowiedziałabyś się w końcu jak bardzo rozepcha ci pizdę jak już ci w nią wjedzie.... – rzekła do siostry jednocześnie masując jej gołą cipkę gdyż pod koszulą nocną nie miała żadnych majteczek..... – ja pierdolee....ale masz tam powódź......
- Nie miałam takiej nawet przed pierwszym seksem z Krzyśkiem..... – wyznała Monika. – Nigdy jeszcze nie byłam kurwa taka mokra.....
- Hihi....to przez Michała, czy przeze mnie?
- Przez was oboje..... – odrzekła Monia czując nagle jak palec jej siostry zatapia się wewnątrz jej pochwy..... – Ohhhh...Liiiiilaa..... – wysapała gdy siostra zaczęła strzelać jej palcówkę.
- Chcesz mocniej? Jeszcze mocniej...... – szeptała jej do ucha..... – lubisz jak siostrzyczka cię palcuje, hmm? Lubisz czuć moje paluszki w swojej cipie?
- Bardziej niż czyjekolwiek inne.... – odparła Monika zapierając się rękoma o ściany. Uniosła jedną nogę do góry i oparła ją o wannę i stojąc tak raczyła się palcówką w wykonaniu jej własnej siostry...... – ohhhh......poliż ją.....poliż mi ją proszę.....ohhhh......
- Ejjj.....muszę iść.....Michał jeszcze nie śpi....co mu powiem, że tak długo tu robiłam?
- No ej, nie zostawiaj mnie tak.....nie możesz, nie teraz.....jestem tak kurewsko napalona.....
- Wylizałabym cię z chęcią..... – przyznała Lilka – ale nie mogą nas razem nakryć.....
- Ohhhh......masz.....masz rację..... – odparła Monika gdy Lilka wyjmowała palca z jej rozgrzanej do granic możliwości pochwy.
- Pociesz się tym, że już niebawem poczujesz się tak jak zawsze chciałaś.....tak jak ja....po brzegi wypełniona kutasem Michała....którym będzie cię pierdolił tak, że zobaczysz gwiazdy....ta cipka jeszcze nie wie co ją tak naprawdę czeka.....
Po tych słowach Lilki, dziewczyny zebrały się i opuściły łazienkę udając się do swoich
pokoi. Michał z Krzyśkiem już spali pogrążeni każdy w swoich fantazjach. Obaj doświadczyli tego wieczoru mnóstwo wspaniałych chwil a był to jedynie sam wierzchołek tego co czeka ich w przyszłości. Dwie tak piękne kobiety jakimi były Lilka z Moniką oraz fakt, że były siostrami sprawiał, że seks z każdą z nich z osobna a także z obiema na raz co zapewne również będzie miało miejsce, będzie większym przeżyciem niż występ w filmie porno w towarzystwie najseksowniejszych aktorek z branży. Michał wielokrotnie wyobrażał sobie jak jego kutas wędruje z ust Lilki prosto do ust jej siostry i na odwrót i zrobi wszystko by mieć je obie tylko dla siebie tak często jak to tylko będzie możliwe. Nie będzie miał najmniejszego problemu w zaspokojeniu obu tych pań na raz....robił to już w przeszłości i szło mu to doskonale. A mieć przed sobą cipki Lilki i Moniki i wchodzić z jednej w drugą będzie po prostu totalnym odjazdem! Oczywiście marzył też by każdą z nich przelecieć wespół ze szwagrem. Zobaczyć jak każda z nich radzi sobie z dwoma kutasami na raz obciągając je lub biorąc w swoje dziurki. Seks na dwa baty obie miały zagwarantowane jak w banku nawet jeśli jeszcze o tym nie wiedziały. Ciekawe która z nich zniesie go lepiej? Która wytrzyma jego kutasa w dupie i jeszcze Krzycha w cipie? Ależ był tego ciekawy....nawet gotów był się założyć....że chyba wygra Monika.....
Gdy obudził ją budzik, Monika myślała, że przespała może ze dwie godzinki. Była tak nie
wyspana, że gotowa była dać dupy dziesięciu murzynom byleby tylko nie musieć iść do pracy. Było to niestety niewykonalne. Zebrała się w sobie i z całą niechęcią i żalem, że inni mogą sobie jeszcze spać, podniosła się i wstała z łóżka. Był to najcięższy krok który miała już za sobą. Teraz trzeba było szybko udać się do kuchni i zrobić sobie mocną kawę by postawiła ją na nogi. Tak też zrobiła. Czekając aż woda się zagotuje przypominała sobie szaleństwa ostatniej nocy. Szczególnie momenty w których Michał pieścił jej piersi i to jak cudownie się wtedy czuła. Nawet teraz na samo wspomnienie tamtych chwil twardniały jej sutki.
Wypiwszy kawę postanowiła się w końcu ubrać ale, żeby to zrobić zorientowała się, że
musi wejść do pokoju w którym spali Michał z Lilką, gdyż poprzedniego dnia położyła tam całe czyste pranie wraz ze swoją bielizną. Podeszła więc do drzwi i bardzo powoli i po cichu pociągnęła za klamkę. Nie chciała ich obudzić tylko po cichutku wejść i zabrać to co potrzebowała. Jednak gdy otworzyła już drzwi i weszła do środka jej oczom ukazało się coś co sprawiło, że oczy o mało co nie wyskoczyły jej z orbit a serce podskoczyło do samego gardła. Oboje spali nadzy, Lilka na boku odwrócona tyłem do niej tak, że widziała jej goły tyłek i plecy, natomiast Michał leżał na wznak zakryty kołdrą jedynie do kolan. Gdy spojrzała na jego kutasa zdawało jej się, że chyba wciąż śpi.....bo nie mógł on przecież być aż tak duży. Leżał mu na brzuchu sięgając aż za pępek. Był długi i gruby dokładnie tak jak opisywała go Lilka. I chyba nawet znajdował się w stanie porannej erekcji. Monika nie mogła oderwać od niego oczu, w ogóle zapomniała po co tam weszła! Stała jak zahipnotyzowana i wpatrywała się w najpiękniejszego i największego fiuta jakiego w życiu widziała. Podeszła kawałek bliżej by móc jeszcze dokładniej się mu przyjrzeć i wtedy stało się coś czego się nie spodziewała....
- Dobrze się przyjrzałaś? – wypalił nagle Michał otwierając oczy.
- Oh! Jejku....aleś mnie przestraszył..... – odrzekła ściszonym głosem Monika..... – Wpadłam tylko po bieliznę....nie miałam pojęcia, że będziecie......
- Spali odkryci? – odparł nie kłopocząc się w ogóle zakrywaniem nabrzmiałego przyrodzenia.
- Boże.....ależ on wielki..... – nie mogła powstrzymać się od słowa komentarza....wtedy Michał wziął go w rękę i ustawił pionowo.... – jak moje przedramię.....
- Mówiłaś coś o bieliźnie..... – wszedł jej w słowo....Wtem Monika chwyciła ramiączka swojej koszuli i spuściła ją w dół stając przed nim całkiem nago, tak jak ją pan bóg stworzył. Michał spojrzał najpierw na jej dorodne piersi a potem przerzucił wzrok na jej wygoloną podobnie jak Lilki cipkę. Ani trochę się nie krępując zaczął masować sobie penisa co wprawiło Monikę w prawdziwe osłupienie. Spokojnie będzie mogła go pieścić dwiema rękami!
- No to koniec tajemnic..... – wyszeptała słodko się do niego uśmiechając i podchodząc jeszcze bliżej łóżka.
- Nooo.....i muszę powiedzieć.....wooooow......wyglądasz absolutnie....zajebiście.....zawsze zastanawiałem się czy ją sobie golisz?
- No wiesz.....taka dziś moda...... – odparła wkładając sobie paluszek między wargi sromowe – Podoba ci się? – zapytała masując sobie łechtaczkę na jego oczach. – Pewnie tak samo jak ja nie możesz się już doczekać by odwiedzić ją swoim kutaskiem, hmm?
- Żebyś wiedziała........ – stwierdził Michał nie odrywając wzroku od jej cipy. Wtedy Monika odwróciła się na pięcie by zaprezentować mu się od tyłu..... – Shiiit.....tyłek też masz jak się patrzy...... – dodał.
- Byłam ciekawa czy ci się spodoba? – odparła ściskając sobie oba pośladki.
- Jest fajniejszy niż przypuszczałem...... – stwierdził Michał a Monika ponownie się odwróciła.
- No to się cieszę....bo czeka was sporo zabawy..... – po chwili podeszła najbliżej łóżka jak tylko mogła i bez pytania chwyciła w rękę nabrzmiałego kutasa.... – Ja nie mogę......ależ twardy.... – stwierdziła nie mogąc oprzeć się pokusie by wziąć go również w usta. Trzymając go poniżej główki pociągnęła go w dół odsłaniając ją całkowicie. Była duża i czerwona....zdawała się dorównywać rozmiarom zwieńczeniu drążka w jej samochodzie który z ledwością wszedł jej w dupę.
- Ejjj.....co ci tam chodzi po głowie, co? – zagadnął do niej sięgając ręką do jej piersi. Chwycił ją i mocno ścisnął a Monika poczuła tak olbrzymi przypływ adrenaliny i podniecenia, że nie wytrzymała i otwierając szeroko usta wzięła do buzi całą główkę jego penisa. Michał odruchowo spojrzał na śpiącą obok Lilkę, ale ta wydawała się spać jak zabita nie podejrzewając, że jej siostra właśnie zabiera się za robienie mu loda. – Fuuuuck......co ty robisz??? – Monika nie odpowiedziała od razu tylko jeszcze przez chwilę trzymała samą główkę jego fiuta w ustach.
- Nie mogłam się powstrzymać..... – odparła po chwili nieco się wycofując. Kutas Michała prężył się teraz na jej oczach w całym swoim majestacie a ona niczego w życiu nie żałowała bardziej jak tego, że musi już iść bo spóźni się do pracy. Na koniec jeszcze sięgnęła swoją bieliznę i ubrała się w nią na jego oczach..... – obiecuję ci, że następnym razem zajmę się nim tak jak na to zasługuje..... – oznajmiła mu po czym jeszcze chwilę się mu przyglądała.
- A ja ci obiecuję, że nie będę cię powstrzymywał..... – odparł, przy okazji stwierdzając, że w bieliźnie Monika wygląda równie seksownie jak i bez niej...... – ależ masz to ciało ej..... – dodał jeszcze ściskając mocniej swojego fiuta.
- Należy już do ciebie..... – rzekła do niego a wychodząc z pokoju puściła mu jeszcze zalotnie oczko.
W korytarzu oparła się o ścianę i zaczęła głęboko oddychać. Jej serce waliło jak oszalałe
i nie mogła skupić swoich myśli. Kręciło jej się w głowie a nogi miała jak z waty. Wciąż czuła w ustach smak jego penisa. Był dość intensywny bo przecież w nocy trzymał go w cipie Lilki i przecież się w nią spuścił. To podnieciło ją jeszcze bardziej. Miała nadzieję, że pokaz ten przekona go do tego, żeby nie czekać z przeleceniem jej aż do czasu gdy zrobią to po raz pierwszy we czwórkę. Zabawa cipką na jego oczach i objęcie ustami jego kutasa powinny zrobić swoje. A jeśli nie, to następnym razem przekona go przy użyciu bardziej drastycznych metod.....takich którym nie oparłby się żaden facet. Nie oparł się im kolega z pracy, nie oprze się i Michał. Zwłaszcza, że zobaczył już wszystkie jej wdzięki....teraz pewnie walił sobie konia myśląc o niej....albo atakował Lilkę by w jej cipce znaleźć chociaż chwilowe ukojenie. Ona niestety nie miała na to czasu. Musiała iść do przeklętej roboty! A jeszcze nigdy w życiu nie chciało jej się do niej iść tak jak dzisiaj.....
Po jej wyjściu, żeby nie stracić panowania nad sobą, Michał zmusił się by nie myśleć o
szwagierce. Wtulił się więc w Lilkę i spróbował usnąć. Bądź co bądź wciąż był nie wyspany. Ona sama wstała koło godziny ósmej i od razu udała się na poranną toaletę owijając się w swój ręcznik z wieczora. Wszystkie ubrania zostawiła bowiem w łazience do której właśnie zmierzała gdy na korytarzu spotkała szwagra.
- Ooo, ty też już nie śpisz? – zagadnęła do niego.
- I już widzę, że warto było tak wcześnie wstać..... – odparł.
- Taaak? A to dlaczego? Liczysz, że zrzucę ten ręcznik i pokażę ci jeszcze więcej niż wczoraj wieczorem?
- Nie miałbym nic przeciwko temu.....hehe..... – odparł łapiąc się za ptaka przez bokserki.
- Już nie możesz wytrzymać? – zapytała wbijając wzrok w jego krocze. Kutas zaczął mu się powiększać bardzo szybko i zaczął coraz bardziej ją intrygować. Rozważała w myślach czy odsłonić przed nim wszystkie swoje wdzięki łącznie z wygoloną cipką którą co prawda chciała mu pokazać w nieco innych okolicznościach. Te jednak zaczęły wydawać się jej równie odpowiednie..... – dołączysz do mnie w łazience? – zaproponowała mu nagle.
- Chętnie..... – odparł udając się za nią i zamykając za sobą drzwi. Atmosfera zrobiła się bardzo podniecająca. Krzysiek nie mógł się już doczekać aż zobaczy Lilkę całkiem nago.....
- Tym razem ty zaczynasz..... – odparła nagle co bardzo go zaskoczyło.
- Jak to?
- No tak to......chcę zobaczyć tego kutasa zanim pójdę do domu.....a jeśli ty też chcesz zobaczyć moją cipkę....a zakładam, że tak jest.....no to..... – nie musiała kończyć bo w tej samej chwili Krzysiek spuścił bokserki a jej oczom ukazał się średnich rozmiarów, nabrzmiały penis. Przysłaniał go co prawda pokaźny brzuch ale wszystko co interesujące widać było jak na dłoni.
- Zadowolona? – zapytał łapiąc fiuta w rękę. – Chociaż pewnie nie robi na tobie wrażenia....
- Wręcz przeciwnie..... – odparła łapiąc ręcznik i luzując wiązanie na swojej piersi. Odsłoniła go najpierw pokazując Krzyśkowi piersi a potem spuściła go w dół przedstawiając mu tym samym swoją wydepilowaną cipkę.
- O mój boże...... – odrzekł otwierając szerzej oczy na widok nagiej Lilki. Wyglądała niesamowicie, długie, szczupłe nogi, płaski brzuszek idealnie kontrastowały z jej małymi piersiami i wygoloną cipką. Nie mogąc wytrzymać zaczął coraz szybciej pocierać swojego kutasa.....
- Ej ej, bo jeszcze zaraz mi się tu spuścisz.... – rzekła czując jak ogarnia ją coraz większe podniecenie gdy patrzyła na masturbującego się Krzyśka.
- Nawet nie wiesz jaką mam teraz na to ochotę......masz tak piękne ciało.....
- Dziękuję..... – odrzekła zalotnie się do niego uśmiechając. – Twój towarzysz też mi się bardzo podoba..... – dodała kładąc na nim swoją rękę. Krzysiek marzył o tym by uklęknęła przed nim i wzięła go w usta ale wiedział, że raczej tego nie zrobi.
- Ohhhh......pomasuj go trochę..... – poprosił ją, a Lilka zacisnęła na nim swą pięść i zaczęła lekko pocierać. Nie mogła uwierzyć, że Michał spał jeszcze w pokoju obok a ona pierwsze co zrobiła z rana to zwaliła konia mężowi swojej siostry....
- Tylko nie strzelaj....ok?
- Spokojnie..... – uspokoił ją.
- Podoba ci się jak ci go masuję?
- Nawet nie masz pojęcia..... – a po chwili dodał – mogę cię dotknąć? Tam na dole.....
- Ale tylko z wierzchu....dobrze? – zgodziła się Lilka.
- Obiecuję..... – odparł uradowany po czym sięgnął ręką i zaczął masować jej podbrzusze. Jego palce wsunęły się między wargi sromowe które były gładkie niczym jedwab oraz bardzo gorące.
- Właśnie taaak.....tylko po powierzchni..... – kierowała go nie przerywając masować mu penisa – podoba ci się? Cipka szwagierki......o której od zawsze marzyłeś.....
- Jest niesamowita...... – odparł Krzysiek nie mogąc uwierzyć w to co się właśnie działo. Dotykał cipy Lilki a ona masowała mu kutasa..... – ale bym ci chciał w nią teraz wsadzić.....chociaż na chwilkę....
- Nic z tego ogierze..... – stwierdziła Lilka powoli kończąc to przyjemne spotkanie..... – jeszcze nie dzisiaj.....ale pewnie już niebawem.....odwiedzisz moją muszelkę.... – zapewniła go puszczając jednocześnie jego penisa. Widząc, że jego ręka wciąż tkwi między jej nogami, chwyciła ją i odsunęła.... – wystarczy...... – odrzekła przyjemnym lecz z nutą stanowczości głosem. Krzysiek wycofał się a na jego twarzy pojawiło się lekkie zakłopotanie oraz żal.
- Przepraszam...... – odparł nie wiedząc czy aby nie przesadził.
- Nic nie szkodzi..... – zapewniła go Lilka zakładając bieliznę. Krzysiek stwierdził, że wygląda w niej nie mniej seksownie niż bez. Sam również schował kutasa w bokserki który wystawał z nich tworząc namiot. – I nie smuć się tak......od jutra....a właściwie gdy spotkamy się następny raz w towarzystwie czy na osobności.....czeka cię więcej.....znacznie więcej uciech..... – zapewniła go.
- Szkoda tylko, że spotykamy się tak rzadko....
- Będziemy musieli więc coś na to poradzić..... – oznajmiła mu. – Masz mój telefon.....pisz, dzwoń....gdy tylko będziesz sam w domu....albo ja napiszę gdy będę sama.....
- A Monika i Michał?
- Nie muszą przecież wiedzieć o wszystkim.....zanim spotkamy się ponownie w pełnym gronie na inauguracyjny seks, możemy przecież trochę poświntuszyć, co nie.....w ramach rozgrzewki....
- Myślę, że to świetny pomysł..... – przyznał Krzysiek już teraz wyobrażając sobie jak odwiedza ją w jej domu tuż przed powrotem Michała z pracy albo jak ona szybko ucieka z jego domu, żeby nie nakryła ich Monika. – Wiesz, że Monika pracuje od poniedziałku do piątku do trzeciej i koło czwartej jest w domu. Weekendy mamy zawsze wolne a ja czasami też w tygodniu.
- No u nas to jest trochę inaczej.....Michał ma różne zmiany i ja tak samo.....ale damy radę. Dla chcącego nic trudnego....prawda?
- Racja..... – odparł Krzysiek nie mogąc się już teraz doczekać ich następnego spotkania.
Po tej wymianie zdań Lilka ubrała się do końca w swoje krótkie spodenki oraz tę swoją
seksowną bluzeczkę którą tak fajnie się z niej ściągało i udała się do kuchni. Tam zaczęła robić kawę i szykować śniadanie. Krzysiek ubrał się i jakieś pół godziny później był już gotowy by również udać się do pracy. W przeciwieństwie do Moniki pójdzie do niej z uśmiechem na twarzy, szczęśliwy jak nigdy, że zobaczył nagą Lilkę i zaliczył z nią pierwszy intymny kontakt.
- Zostawię wam klucze od mieszkania, ok? Jak będziecie szli do domu to wrzućcie je do skrzynki na listy..... – wytłumaczył Lilce, biorąc w ręce uszykowanego wcześniej synka którego musiał jeszcze przed pracą zawieźć do babci.
- Jasne...... – zapewniła go Lilka. – Pa maleńki..... – pożegnała się Lilka z siostrzeńcem i chwile później Krzyśka już nie było. Przez jakiś czas siedziała więc sama w kuchni popijając sobie kawę i rozmyślając. Wciąż czuła jego palce między swoimi nogami i czuła się z tym jakoś tak dziwnie, wiedząc, że nie były to palce Michała. Podniecało ją to, ale i sprawiało, że czuła się jakby....nie wiedziała jak to określić.....winna? Ale przecież nie była....bo wszyscy się na to zgodzili, Michał także....sam ją przecież do tego namawiał....kazał się nie czaić, nie przejmować....Po jakimś czasie pewnie jej przejdzie....musiała się jedynie przyzwyczaić, że od teraz będą ją pieścili dwaj faceci. Każdy inaczej, na swój sposób. I choć kochała tylko jednego z nich, będzie musiała traktować ich na równi, przynajmniej w łóżku. Nagle z rozmyślań wyrwał ją wchodzący do kuchni Michał....
- No nareszcie......myślałam już, że dziś nie wstaniesz..... – przywitała go.
- Ej, wiesz jak wygodnie mi się tam spało.....
- No coś ty.....a ja jakoś nie mogłam się ułożyć.....chyba z godzinę się jeszcze wierciłam zanim zasnęłam....
- A gospodarze gdzie? Już zniknęli?
- No do pracy pojechali......jesteśmy sami..... – odparła jakby dając mu znak do działania....
- Heh...... – Michał usiadł przy stole i chwycił kawę która już na niego czekała.... – Niezła impreza co?
- Ano niezła...... – zgodziła się Lilka – Chyba nie żałujesz co?
- No coś ty.....a ty?
- Nie no też nie......ale jakoś tak dziwnie się czułam wiesz....
- Kiedy? Jak cię dotykał Krzysiek?
- Nom.....wam to przychodzi łatwiej niż nam.....
- Nie no rozumiem.....ale chyba się przyzwyczaisz, co nie?
- No chyba tak.....w sumie to nie mam już wyjścia hihi.....
- Zawsze masz wyjście ryba.....wystarczy, że powiesz słowo.....i kończymy tę przygodę....
- Nie no......nie zrobię ci tego....
- Czego?
- No tego, żeby cię pozbawić możliwości przelecenia Moniki heheh..... – nagle Lilkę naszło, że bardziej robiła to wszystko dla Michała niż dla siebie. Zależało jej na tym by był szczęśliwy a teraz wiązało się to z tym, że będzie mógł pójść do łóżka z jej siostrą. Jej nagrodą, ale i poniekąd karą będzie to, że sama będzie musiała iść do łóżka z jej mężem. I choć podniecało to ją i chciała to zrobić to również bardziej dla niego niż dla siebie. Tyle razy jej powtarzał, że chciałby ją zobaczyć jak pieprzy się z kimś innym. Teraz za jednym razem spełni oba jego życzenia. Prześpi się z Krzyśkiem bo tego chciała ale i dlatego, że on tego chciał.
- Wiesz....zawsze mogę ją przelecieć tak, żeby on tego nie wiedział.....
- No ej....tak się nie bawimy.....poza tym, pamiętaj, że mnie z nim też chciałeś zobaczyć....
- Oj chcę..... – przyznał..... – Pęknę chyba ze śmiechu jak zobaczę jak rzuca się na ciebie z tym swoim bebzonem.....hahahahah....
- Ej, spadaj...... – walnęła go w ramię – powinieneś mnie raczej zachęcać niż zniechęcać....
- Nie no.....taki brzuch może być też bardzo seksownym dodatkiem.... hehehe.....nie no nie mam pojęcia jak cię zachęcić jeszcze bardziej.....tylko uważaj, żeby cię nie połamał jak się na ciebie rzuci z tym cielskiem haha....
- Ej, jak ty mnie nie połamałeś, to i on mnie nie połamie......mam twarde kości....hihi....
- A gotowa w ogóle jesteś.....no wiesz.....żeby poczuć go tam w sobie.....
- Tak samo jestem gotowa jak ty pewnie.....
- No tak.....w końcu to tylko seks prawda......nic czego byśmy nie znali....
- No właśnie......będziemy tylko musieli sobie poradzić z myślą, że każde z nas uprawia seks jeszcze z kimś innym.....ty z moją siostrą, a ja z jej mężem.....jak to ogarniemy, to wszystko powinno być w porządku.....
- Ej, ogarnąłem już to, że cię macał.....to resztę myślę, że też ogarnę....
- No ja ogólnie też.....ale seks.....już sam seks....trochę mnie jeszcze stresuje.....
- No kurde, a myślisz, że mnie nie.....przecież nigdy jeszcze tego nie robiliśmy......ale ja tam jestem pozytywnie nastawiony.....nie mogę się już tego doczekać....
- A będziesz się też ze mną wtedy kochał, czy tylko z Moniką?
- No jasne, że będę.....w ogóle myślałem jak to zacząć wszystko i zrobimy tak, że zaczniemy normalnie i dopiero potem się zamienimy.....
- Hmm.....no w sumie, dobra myśl.....fajnie będzie najpierw im pokazać jak to robimy..... – przyznała Lilka.
- Poza tym, lepiej, żeby on wkładał po mnie a nie ja po nim.....
- O jaaa......ale ty jesteś.....ale wtedy w Monikę będziesz wkładał po nim....
- Jej mogę.....ona nie jest moją żoną ani dziewczyną......
- To czyli zawsze będziemy tak zaczynać?
- Może nie zawsze....ale pierwszy raz na pewno.....potem jak już będziesz się z nim pieprzyła sam na sam to będzie mi już wszystko jedno.....
- A skąd wiesz, że będę się z nim pieprzyła sam na sam?
- No ej......nie jestem przecież głupi.....wystarczy, że mnie w domu nie będzie.....i już cię będzie korciło, żeby po niego zadzwonić.....albo wprosić się tam.....
- Hihi.....to czyli ty też tak będziesz robił?
- Raczej po to właśnie się na to zgodziliśmy......te spotkania we czwórkę to tylko taki wstęp do tego wszystkiego....najczęściej i tak będziemy się pieprzyć z nimi sam na sam......
- Hmm.....masz rację..... – zgodziła się Lilka. Oczywiście, że ją miał. Szybkie spotkanie z Krzyśkiem czy z Moniką będzie o wiele łatwiej zorganizować niż czworokąt jak dzisiaj. Szansa, że wszyscy będą mieli wolne tego samego dnia była tak niska, że gdyby trzymali się tylko tej reguły to pieprzyliby się ze sobą może ze dwa razy do roku. A nie o to przecież chodziło. – To i tak cud, że udało nam się dziś spotkać we czwórkę....
- No właśnie.....trzymając się tego, wiesz ile razy byśmy się w ciągu roku z nimi przespali?
- Heh, może z kilka.....jakby nam szczęście dopisało.....chociaż mi tam się nie pali do sypiania z Krzychem częściej niż kilka razy w miesiącu....ty za to pewnie będziesz znacznie częściej odwiedzał moją siostrę, co?
- A ja wiem......może po każdym razie będzie potrzebowała tydzień, żeby do siebie dojść....
- Heheheh.....no, w sumie.....nie przyzwyczajona jest do takiego kutasa.....ale ma takie braki, że gwarantuję ci, że będzie ci się na niego pchała częściej niż możesz przypuszczać.....
- Heh.....mówisz, że będę musiał wyganiać ją z łóżka....
- Może nie wyganiać.....chętnie nakryję was kiedyś razem w naszym łóżku hihi.....
- Uuuuu.....ale nie będziesz krzyczeć?
- Nie heheh......przyłączę się......i zobaczę jak radzisz sobie z nami dwiema.....
- Myślisz, że nie dałbym wam rady.....
- Jestem pewna, że byś dał.....dlatego właśnie chciałabym to przeżyć.....
- Spoko....myślę, że nie będzie problemu umówić się na taki trójkącik....
- Nooo....ale potem umówię się na taki sam z Monią i Krzychem.....
- Oj, on to nie wiem czy da wam radę.....
- Wytrzyma ile wytrzyma.....heheh.....
- A potem robimy odwrotne trójkąty hahaha......każda na dwa baty.....
- Heheh.......wiedziałam, że to powiesz......
- Chciałaś kiedyś przeżyć coś takiego?
- Co.....pieprzyć się z dwoma facetami na raz? Która kobieta nie marzyła o czymś takim.....tylko wiesz, problem polega na tym, że z tobą to będzie jakbym się pieprzyła z trzema a nie z dwoma!
- Heheh.....nom.....i co boisz się, że nie dasz rady.....
- Wiesz przecież, że jestem ciasna jak cholera.....tam z tyłu tym bardziej.....
- No to musisz zacząć ćwiczyć hehe.....bo i tak cię to czeka i tak.....Monikę również.....
- Spoko, kupię sobie plastikowego chuja i będziemy ćwiczyć.....twój w jedną dziurkę, tamten w drugą i jechana..... – a po chwili dodała – A potem przez tydzień nie będę w stanie usiąść na tyłku....
- Eh, nie przesadzaj ryba..... – starał się ją nieco uspokoić. Jednocześnie nie mógł przestać sobie wyobrażać sceny w której pieprzy ją razem z Krzyśkiem. Wypełniona dwoma kutasami będzie pewnie wyła w niebo głosy. Monia zresztą też......
- Ej, on wcale nie ma takiego małego jak Monia mi wmawiała.....nie łatwo będzie mi was w sobie pomieścić......
- Oooo to już go widziałaś? Nieźle.....
- No ej.....wszedł mi rano do łazienki jak się ubierałam akurat.....i jeszcze skubany zobaczył mnie całą nago..... – zmieniła trochę prawdziwą wersję wcześniejszych wydarzeń. – Wkurzyłam się trochę i kazałam mu wywalić ptaka, żeby było sprawiedliwie.....
- I udało ci się coś zobaczyć pod tym brzuszyskiem?
- Heheh....no właśnie udało.....mówię ci, że wcale nie jest taki mały......chyba nawet jest dłuższy niż połowa twojego..... – odparła jakby był to jakiś mega wyczyn. Bo w sumie to był!
- No patrz......czyli ile miał ze dwanaście, trzynaście centymetrów?
- No na oko gdzieś z tyle hihi....
- No to czyli normalny rozmiar.....a Monice mówisz za mało było....heh....
- No widzisz.....ona ma nieco zawyżone wymagania....
- Chyba tak...... – przyznał Michał – obym tylko ja im sprostał heee.... – dodał po chwili nie mając jednak co do tego wątpliwości. Monika była w prawdziwym szoku rano gdy zobaczyła i poczuła w swoich ustach jego wielkiego fiuta. Nie przyznał się też do tego Lilce ponieważ zamierzał przystać na propozycję szwagierki i przelecieć ją tak szybko jak tylko będzie to możliwe.
- Heheheh.....a to dobre ej..... – roześmiała się Lilka – musiałbyś ją chyba małym palcem pierdolić, żeby nie sprostać jej wymogom....twój wacek rozniesie jej cipę na strzępy.....tak samo jak zrobił to z moją na początku....pamiętasz?
- Jak mógłbym zapomnieć..... – przypomniał sobie Michał ich pierwszą wspólną noc. Widział strach w jej oczach gdy wyciągała ze spodni jego kutasa ale i determinację by nie sprawić mu zawodu.
Gdy zjedli już śniadanie zaczęli się powoli zbierać do siebie. Ich głowy pełne były
wspomnień poprzedniego wieczoru. Zwłaszcza Michał intensywnie myślał nad propozycją Moniki która wiedziała doskonale co zrobić, żeby nakłonić go do swojego planu. Ten moment gdy stała przy jego łóżku i rozebrała się do naga powtarzał sobie w myślach bez przerwy. Te jej piersi, tak duże i okrągłe. Wydepilowana cipka która wyglądała jakby ledwo była używana, jak u nastolatki – właściwie wyglądała jakby to ona była młodszą siostrą a nie Lilka. Od razu widać było która z nich miała w swoim życiu więcej przygód ale Michał postanowił, że zmieni ten stan rzeczy. Zajmie się cipką swojej szwagierki w sposób w jaki nie zrobił tego jeszcze żaden inny facet, nawet jej własny mąż. Miała iście boskie ciało i Michał nie mógł się już doczekać by w pełni się nim nacieszyć gdy pójdą już do łóżka. W atmosferze takich właśnie rozmyślań, bo Lilka miała podobne, kończyli swoją wizytę w mieszkaniu Moniki i Krzyśka. Ogarnęli je jeszcze trochę na koniec i udali się do siebie, zostawiając klucz tak jak polecił im Krzysiek w skrzynce na listy.
Tymczasem w pracy, Monika ani trochę nie mogła się skupić. Podobnie jak Michał ona
również cały czas myślała o tym co zobaczyła gdy weszła rankiem do pokoju w którym spał on z Lilką. W końcu przekonała się, że wszystkie te historie które opowiadała jej siostra, są prawdziwe i ani trochę nie ubarwiała rozmiarów penisa Michała. Ba....chyba nawet je zaniżała bo to co Monika wtedy zobaczyła przerosło jej najśmielsze oczekiwania. Michał miał członka przynajmniej dwukrotnie przewyższającego długością członka Krzyśka i był przynajmniej o połowę grubszy. A to znaczyło, że gdy Monika poczuje go w sobie, z pewnością nie zapomni tej chwili do końca swojego życia. Teraz jeszcze bardziej niż wcześniej miała ochotę by ją wyruchał i była pewna tego, że zrobi to tak jak jeszcze nikt inny. Dlatego właśnie nie chciało jej się czekać, chciała to zrobić już teraz. Ale z drugiej strony nie chciała sobie psuć też całej zabawy. Postanowiła więc, że spotka się z nim jeszcze ze dwa trzy razy i dopiero wtedy pójdzie z nim na całość. Do tego czasu jednak postanowiła nie dać mu o sobie zapomnieć. A na odległość najlepiej sprawdzały się.....nagie fotki....którymi Monika postanowiła go wręcz zasypać.....

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

fandnia 2019-04-08 16:38:21.

nie daj nam długo czekać na Barwne życie Izabeli! :)

Truskaweckadnia 2019-04-08 19:04:14.

O tak! Aga wróciła! Aga czekamy niecierpliwie na sposób na braciszka 2

Krukdnia 2019-04-09 22:08:13.

Oj ... kur .... jakie .... pierd .... grafomaństwo .... Kto Cię uczył pisać? Napisz nazwisko nauczyciela a pomścimy Twoje cierpienia. Koszmar, którego nie da się czytać. Znasz zasady poprawnej pisowni? Jak widać wyżej, NIE!

Rewelacjadnia 2019-04-12 22:12:44.

rewelacja

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Lilka i Monika - Sen o czworokącie III"

(pole wymagane)

Dodał/a: Aga w dniu 28-03-2019 - czytano 4716 razy.
Słowa kluczowe:
Siostra Swingers