Lilka i Monika - Sen o czworokącie IV

Hej, hej, hej....witajcie po długiej przerwie! Życie niestety jest bezlitosne i nie pozwala mi spędzać przy opowiadaniach tyle czasu ile bym chciała, dlatego też ukazują się one tak a nie inaczej....za co z góry wszystkich przepraszam! Na pocieszenie dodam tylko, że kończę kolejną część przygód Agi oraz Gosi z Nikt nie wie...., także niebawem wrzucę je tu oraz na Xhamsterze, gdzie serdecznie was zapraszam! Tam przynajmniej opowiadania ukazują się szybko i niezależnie od treści;) Póki co coś dla fanów Lilki i jej siostry...

Przyjemnej lektury i do następnego razu!


Następny dzień po pamiętnej imprezie w domu Moniki i Krzyśka, Michał spędzał w pracy.
Miał akurat nocny dyżur w pogotowiu który po raz pierwszy w życiu napawał go jakimiś dziwnymi przeczuciami. Mianowicie wyobrażał sobie, że pod jego nieobecność Lilkę odwiedza szwagier i ośmielony jego nieobecnością dobiera się do niej w znacznie bardziej nieprzyzwoity sposób niż robił to ostatnio. Jego ręce nie pieściły już tylko jej piersi ale i sięgały między nogi, wpychając paluchy w jej cudną pochwę. Z jednej strony podnieciło go to, ale z drugiej wkurzyło bo nie widział tego. Ta niewiedza była straszna ale chwilę potem opamiętał się bo przecież gdy będzie sam na sam z Moniką, Lilka mogłaby mieć podobne przeczucia. Więc nawet jeśli teraz w chwili w której on szykował się do kolejnego wyjazdu, jego dziewczyna gościła w ich mieszkaniu szwagra przed którym prezentowała swoje wdzięki pozwalając jednocześnie na pieszczoty najbardziej intymnych miejsc to przecież ma do tego całkowite prawo. On będąc sam na sam z Moniką będzie przecież robił to samo.
Uspokoił się trochę i skupił na pracy, ponieważ nie mógł sobie pozwolić na jakikolwiek
brak koncentracji. Od jego decyzji zależało ludzkie życie, chociaż obecny wyjazd raczej się do takiego nie zaliczał. Jego zespół otrzymał wezwanie do bólu w klatce piersiowej u dwudziestoletniej studentki w akademiku. Śmierdziało to jakąś ściemą by nie iść na jakieś zajęcia lub by przełożyć sesję czy coś, ale jechać i sprawdzić było trzeba. Michał miał akurat dyżur z pielęgniarką Ewą, która była niską brunetką o pokaźnych biodrach, dużym, kształtnym tyłku oraz średnich piersiach. Była też o kilka lat starsza od niego. Była strasznie sympatyczną kobietą i Michał z wyrzutami sumienia wyobrażał sobie jak pieprzy ją w zakładowej szatni albo jak obciąga mu ona w karetce. Nie mniej jednak robił to za każdym razem gdy mieli wspólny dyżur. Teraz też to robił. To czego nie wiedział, to fakt, że Ewa wcale by mu nie odmówiła gdyby tylko ją o taką przysługę poprosił. Dawno już nikomu nie robiła loda ani się z nikim nie pieprzyła. Była singielką już zbyt długo co sprawiało, że była skora do flirtowania ale i do szybkich, niezobowiązujących numerków. Jej cipa płakała wręcz i błagała ją o kutasa.....
Gdy dojechali w końcu do akademika, kierownik obiektu czy też dozorca zaprowadził ich
długim korytarzem pełnym drzwi po obu stronach do pokoju w którym znajdowała się owa chora. Wszędzie w koło kręciło się pełno studentów i studentek. Wiele z nich przykuwało uwagę Michała gdyż były naprawdę atrakcyjne.
- Tej.....bo oczopląsu zaraz dostaniesz..... – rzekła do niego Ewa widząc jak jej kolega się rozgląda na wszystkie strony....
- Nie bój się o moje oczy.....przyzwyczajone są do takich widoków..... – odparł zerkając z premedytacją na jej tyłek. Chodziło mu o to, by to zobaczyła i tak też się stało.
- Nie wątpię..... – odparła Ewa lekko acz wymownie się uśmiechając. Podobało jej się to, że Michał badał jej tyłek. Skoro to robił to z pewnością wyobrażał sobie też znacznie ciekawsze rzeczy a to sprawiało już, że Ewa zaczynała się podniecać. Nic jednak nie dała po sobie poznać.
- Jesteśmy na miejscu – oznajmił w końcu dozorca i wskazał parze ratowników drzwi. Gdy weszli do środka zauważyli trzy dziewczyny, jedna z nich leżała na łóżku a dwie pozostałe siedziały przy niej.
- No cześć dziewczyny..... – zaczął od razu Michał – Co tu się stało, hmm?
- Boli mnie w piersi..... – odrzekła leżąca dziewczyna. Młoda brunetka o szczupłym, wysportowanym ciele z piersiami może nieco większymi od piersi jego dziewczyny.
- Byłyśmy wcześniej na basenie.....miałyśmy trening i wtedy już Ola skarżyła się na bóle. Trener jednak kazał jej pływać dalej.... – wyjaśniła inna koleżanka.
- Jesteście pływaczkami? - zapytała z ciekawości Ewa.
- Tak.... – odrzekły chórem.
- Nieźle..... – odparł z uznaniem Michał – Widzisz Ewka, już wiesz jak załatwić sobie taką smukłą figurkę..... – dociął koleżance a młoda pacjentka aż się zaczerwieniła.
- Ale mi nic nie przeszkadza w mojej figurze - odparła Ewa. Takie utrzymywanie luźnej atmosfery bardzo pomagało w rozluźnieniu się pacjenta i Michał z większością kolegów i koleżanek stosowali takie podejście. – Jakieś pani dokumenty można prosić? – zwróciła się teraz do pacjentki.
- Ja pani podam.... – odrzekła druga koleżanka podchodząc do szafki w której pacjentka miała swój portfel. Sięgnęła z niego dowód i podała go Ewie.
- To gdzie cię boli dokładnie? – zwrócił się teraz Michał do pacjentki.
- W całej piersi.....najbardziej po lewej i jak biorę wdech.....nie mogę wziąć go do końca bo coś jakby mnie kłuje..... – wyjaśniała. W tym czasie Michał zbadał jej ciśnienie i przeprowadził kilka innych podstawowych badań....
- No cóż....tak to ja ci kochana nic nie powiem.....będziemy musieli zrobić ci EKG.....wiesz co to takiego?
- No badanie serca, tak?
- A, tak...... – odparł Michał – musisz się rozebrać od pasa w górę..... – dodał a widząc olbrzymie zaskoczenie na twarzy dziewczyny dodał – no niestety.....chyba nie masz z tym problemu? Chcesz, żeby koleżanki wyszły?
- Ale my już ją widziałyśmy..... – odrzekła bez namysłu jej koleżanka.
- Yyyy.....no dobra.....nie wnikam..... – odparł Michał a Ewa się zaśmiała.
- Ejjj..... – pacjentka wydawała się coraz bardziej zawstydzona..... – zamknijcie się lepiej.....
- No co ej.....na basenie pod prysznicami wszystkie dziewczyny się widzą.... – wyjaśniła ta d**ga by ratownicy nie pomyśleli sobie nie wiadomo czego.
- Dobrze......to zdejmij bluzkę i resztę a my przygotujemy sprzęt.....
- A może ja to zrobię? – zagadnęła nagle Ewa – może będzie ci wygodniej i bardziej komfortowo jak zbada cię kobieta?
- A pan się nie obrazi? – zapytała zmieszana dziewczyna.
- Obrazi? A o co niby miałbym się obrazić kochana? – odparł Michał wstając z łóżka i robiąc miejsce Ewie. – Wszystko już tam wypisałaś?
- Prawie.....dużo nie zostało..... – odparła Ewa zajmując miejsce przy pacjentce. Ta w końcu pozbyła się ubrań i przygotowała do badania. Ewa przypięła elektrody od defibrylatora do jej klatki i uruchomiła badanie..... – no chodź, zobacz..... – zawołała po chwili Michała a pacjentka pomyślała sobie, że chodzi jej o to by podszedł zobaczyć jej cycki. Dopiero po chwili zorientowała się, że to chodzi i zapis pracy jej serca na monitorze.
- No....raczej nic tu się nie dzieje niezwykłego..... – odparł Michał po kilku dłuższych chwilach wpatrywania się w zapis ekg. Oczywiście piersi małolaty też udało mu się dokładnie zlustrować. Wpatrując się tak w monitor z tyłu głowy wciąż widział Lilkę jak pod jego nieobecność mizia się z Krzychem. Widział już jak robią to na żywo więc bardzo łatwo było mu to sobie teraz uwidocznić. Widział ją jak stoi nago w ich pokoju a Krzysiek za nią przytulony do jej pleców kładł swoje łapy na jej cyckach tak samo zachłannie jak robił to wtedy w ich domu. Ona za to trzymała rękę na jego kutasie którego mu pocierała raz po raz wodząc nim po swoich pośladkach. Jeśli tak było to przecież nic jej nie przeszkodzi w tym, żeby zrobić mu loda! przecież nikt by się nie dowiedział. Mogli się już nawet kochać...tego też nikt by się nie dowiedział!
- To co, kończymy? - wyrwała go z zamyślenia Ewa.
- Taa...... – odparł przywołując się w myślach do porządku.... – Jesteś zdrowa moja droga.... – zwrócił się teraz do pacjentki.... – jak na moją głowę to jakieś mięśnio-bóle. Być może nadwyrężyłaś sobie jakieś mięśnie w okolicach żeber, ramion albo mostka. Jeśli w ciągu kilku dni nie ustąpią to będziesz musiała udać się z tym do normalnego lekarza, ale wątpię, żeby tak było. Do jutra góra za dwa dni powinno ci przejść.... – instruował ją gdy tak się ubierała. Michał zauważył, że nie robiła tego jakoś specjalnie szybko jakby chciała by ten jeszcze przez chwilę miał okazję ponapalać się na jej piersi.
- Tak zrobię..... – odrzekła niewinne się do niego uśmiechając. Wciąż wyglądała na nieco skołowaną i zakłopotaną ale gdy usłyszała, że nic jej nie jest odprężyła się i rozluźniła.
- Będziesz żyła..... – pocieszyła ją koleżanka a Ewa z Michałem zaczęli zbierać swój sprzęt. Po chwili zebrali się już do wyjścia a dziewczyny bacznie ich obserwowały....a właściwie to tylko Michała. Przystojny ratownik musiał zrobić na nich wrażenie, zwłaszcza na tej którą widział już do połowy nagą....
- Dziękuję..... – rzuciła jeszcze nieśmiało gdy zespół opuszczał już ich pokój....
- Nie ma sprawy.....tylko za bardzo się nie wysilaj przez najbliższych kilka dni.....także zero imprezek.....i z chłopakami też uważaj.....
- Nie mam chłopaka..... – palnęła odruchowo.....
- No, na to, to już lekarstwa niestety nie mamy.....ale raczej nie będziesz miała problemu ze znalezieniem jakiegoś..... – odparł odnosząc się bezpośrednio do jej biustu który co jak co, ale robił wrażenie.
- A pan ma już dziewczynę? – zagadnęła jeszcze druga koleżanka.
- Owszem....
- Szkoda..... – odrzekła a Michał już tylko się uśmiechnął zamykając za sobą drzwi od ich pokoju.
- Ale miałbyś tam branie..... – podsumowała Ewa gdy już szli korytarzem z powrotem do karetki.
- Mówisz? Nie zauważyłem..... – odparł cynicznie.
- Śliniły się na ciebie aż podłoga robiła się mokra.....
- No cóż....te małolaty takie już są....
- Ale cycki miała fajne, co?
- Zajebiste..... – odparł Michał. – A ciebie czasem w klacie nie kłuje?
- A co? Mi też chciałbyś zrobić EKG? – odparła zalotnie Ewa.
- Pewnie..... – odparł bez wahania – nawet zaraz w karetce.....
- Heheh.....chyba musiałbyś się bardziej postarać, żeby zobaczyć moje cycki wiesz.....
- A co? Aż tak pilnie strzeżesz tej tajemnicy?
- Pytasz czy lubię je pokazywać na prawo i lewo? Nie mam z tym problemu....ale zawsze oczekuję czegoś w zamian.....rozumiesz mnie?
- Lepiej niż ci się wydaje..... – a po chwili dodał – w takim razie obiecuję, że potem pozwolę ci zrobić sobie też EKG.....
- Heheheheh...... – roześmiała się Ewa w głos. Nie miałaby nic przeciwko pokazaniu mu swoich cycków ale tylko pod warunkiem, że gdyby już to zrobiła to odpowiednio by się nimi zajął a potem i całą resztą. Seks na tyle karetki marzył jej się od kiedy tylko zaczęła pracę w tym zawodzie. Minęło już pięć lat a i tak nie udało jej się tego marzenia zrealizować.
Po powrocie na stację Michał chwycił za telefon i napisał do Lilki. Wciąż nie mógł się
pozbyć z głowy obrazów tego jak pieści ją w ich mieszkaniu, robiąc wszystko, żeby tylko dobrać się do jej gaci. Zastanawiał się też, czy gdyby rzeczywiście tak było, Lilka przyznałaby mu się do tego? A może w ogóle mu nie odpisze bo ręce będzie miała zajęte trzymając w nich jego kutasa.
- M: I jak tam ryba? Co porabiasz?
- L: Idę się kąpać właśnie..... – odpisała Lilka już rozebrana i gotowa do wejścia do wanny.
- M: Sama?
- L: Hihi....oczywiście, że sama.....a z kim miałabym iść?
- M: No jak to z kim.....ze swoim nowym lowelasem, hehe.....
- L: No ej.....o tej godzinie to on już pewnie śpi.....chociaż nie powiem....pomysł ciekawy....
- M: Nooo....ciekawe tylko jak szybko taka kąpiel przerodziłaby się w coś innego....
- L: Oj pewnie bardzo szybko.....wiesz, że mi dużo nie trzeba.....
- M: Wiem.....szybko rozkładasz nogi.....
- L: Hehe....a wiesz, że przed tobą rozłożyłam je najszybciej.....nikomu wcześniej nie udało się tak szybko zaciągnąć mnie do łóżka.....
- M: Może Krzychowi się uda.....
- L: Nie ma takiej opcji.....
- M: To mówisz, że nie stoi tam obok i nie maca cię akurat po cyckach?
- L: Powiedziałabym ci gdyby tak było..... – „Akurat” – pomyślał sobie Michał. – Poza tym, nie wpuściłabym go o tej godzinie do mieszkania bo wiedziałabym po co przyszedł.....
- M: No ale się przecież umówiliśmy, że możemy się już trochę zabawić.....więc na mały pokazik i macanko mogłabyś go bez problemu zaprosić....
- L: Spoko.....następnym razem będę o tym pamiętała.....a jak tam dyżur? Spokojnie?
- M: Tak sobie....właśnie wróciliśmy z akademika....
- L: Oo! A z kim jeździsz dzisiaj?
- M: Z Ewą.....
- L: Yhyyy......a masz na nią ochotę?
- M: Na Ewę? No coś ty...... – skłamał.
- L: No tak.....teraz to myślisz pewnie tylko o Monice.....
- M: I o tobie.....a zwłaszcza o tym jak pieścił cię Krzysiek....
- L: Aż tak cię to podnieciło?
- M: Nie wiem.....ale cały czas mam przed oczami to jak łapał cię za cycki....
- L: A to ciekawe.....bo ja cały czas myślę o tym jak ty pieściłeś Monikę.....i o tym jak bardzo musiało ci się podobać dotykanie tych jej wielkich piersi....pewnie nie możesz się już doczekać aż znowu się do niej dobierzesz co?
- M: Nie bardziej niż każde z nas.....do ciebie też chętnie bym się dobrał.....do tej twojej słodkiej cipki którą będę musiał teraz dzielić ze szwagrem.....
- L: No widzisz.....ja twojego kutaska też będę musiała od teraz dzielić z siostrą.....i żyć ze świadomością, że parkujesz go także w jej cipie.....i nie tylko.....
- M: Dobra ej, wystarczy bo mi zaczyna rosnąć już....
- L: Hihi....to poproś koleżankę Ewę, żeby ci ulżyła.....
- M: Pewnie z chęcią by to zrobiła....
- L: No ba.....wystarczy, że by na niego spojrzała.....
- M: Myślisz, że to by wystarczyło?
- L: Myślę, że tak.....Monika nawet go nie widziała a już go pragnęła mimo bycia mężatką, więc singielka raczej nie opierała by się zbyt długo..... – Michał nie wiedział, że Lilka pisała do niego całkiem poważnie o tym ulżeniu przez koleżankę. Chciała być wobec niego fair ale bez mówienia o tym, że sama ruchała się ze swoją przyjaciółką oraz pieściła z dwiema kolejnymi. Była więc w stanie odpuścić mu gdyby zaliczył jakąś koleżankę z pogotowia.....
- M: Ciekawa teoria kochanie....ale wolę poczekać do rana i wejść w ciebie.....w moją ulubioną cipkę ze wszystkich.....
- L: Będzie na ciebie czekała......bardzo szeroko otwarta.....i nie tylko ona......
- M: Nie tylko ona mówisz.....a to ciekawe.....spodobały ci się ostatnie odwiedziny tam niżej?
- L: Owszem.....i chcę, żebyś zadomowił się tam na dobre.....
- M: A skąd ta odmiana?
- L: Spróbowałam i spodobało mi się.....chcę więcej.....no i wiem, że ty też to lubisz....lubisz pieprzyć mnie w dupę....więc od teraz będziesz mógł to robić kiedy tylko będziesz chciał.....
- M: Teraz to już mi stoi na baczność!
- L: Heheheh.....no to idź do koleżanki.....niech ci ulży trochę....potem opowiesz mi jak ci waliła konia.....
- M: A ty co mnie tak do tego namawiasz? Na pewno nie robisz tego samego Krzychowi w tej chwili?
- L: Nie.....ale gdyby tu był.....jużbym trzymała go w ręce.....
- M: Ciekawe co robi teraz, co nie? Czy myśli o tobie....
- L: Jestem tego pewna.....widział moją cipę....nawet jej dotykał ej.....
- M: O proszę.....a tego to mi nie powiedziałaś.....ciekawe co jeszcze robiliście w tej łazience wtedy.....
- L: Nic więcej......w sumie zapytał mnie czy może mnie dotknąć tam na dole.....a, że ja już trzymałam go za ptaka, no to mu pozwoliłam.....ale nie włożył mi do środka.....bawił się nią tylko z wierzchu.....
- M: I podobało ci się?
- L: Był bardzo delikatny......muskał mój dzyndzelek jakby się bał, że go uszkodzi.....
- M: Widzę, że nie możesz o tym zapomnieć......
- L: Myślę co by było gdybym pozwoliła mu zatopić w środku paluszki.....
- M: A dlaczego nie pozwoliłaś?
- L: No ej.....miałyśmy wam tylko cycki pokazać......i tak już za dużo zrobiłam....
- M: E tam.....wiadomo było, że plan i tak weźmie w łeb.....to mówisz, że jak sobie jeszcze smacznie spałem, szwagier już się bawił twoją cipką....fajnie.... – pisząc to Michał przez chwilę zastanawiał się czy powiedzieć Lilce o wizycie Moniki nieco wcześniej. W końcu stwierdził, że jednak tego nie zrobi. Posiadanie takiej małej tajemnicy podniecało go równie bardzo co słuchanie jak ze swoich zwierza mu się Lilka.
- L: Hihi.....teraz będziesz słuchał częściej takich historyjek....
- M: I zajebiście.....
- L: O ile będzie cię w ogóle interesowało co robię z Krzychem gdy ciebie nie ma.....
- M: No ba.....ale wiesz, że jeśli nie chcesz nie musisz tego robić.....
- L: Spoko, niektóre rzeczy na pewno zachowam dla siebie......
- M: Tylko jak już to te najnudniejsze a nie najpikantniejsze.....
- L: A co interesowałoby cię najbardziej? Gdzie się pieprzyliśmy? W jakich pozycjach?
- M: Gdzie ci się spuszczał....
- L: Ahhhh no tak.......byłabym zapomniała.....najważniejsze to to, gdzie poleci sperma......
- M: A jacha.....
- L: Wiesz, że nie ma takiego miejsca w które nie pozwoliłabym mu się spuścić.....może poza moją cipką, chociaż na pewno będzie chciał to zrobić.....tak samo jak ty....
- M: A myślisz, że Monika mi na to pozwoli?
- L: Ona pozwoli ci na wszystko.....jeśli byś chciał mógłbyś ją zalewać za każdym razem......i to nawet przy Krzyśku......
- M: Ahaaa......i dlatego ty też mu będziesz na to pozwalała....
- L: Owszem......pewnie już to sobie wyobrażasz co nie? Jak spuszcza mi się w cipę zostawiając w niej cały ładunek.....widzisz jak ze mnie wypływa?
- M: Oj widzę.....i nawet ci powiem.....chętnie to zobaczę na żywo.....
- L: I ani trochę nie jesteś zazdrosny, że będzie mnie zalewał inny facet?
- M: Pewnie, że jestem.....ale będę miał coś na pocieszenie.....
- L: No tak......Monika na pewno o to zadba...... – siedząc, a właściwie leżąc w wannie, Lilka wolną ręką którą nie pisała wiadomości wsunęła sobie między nogi i zaczęła bawić się swoją muszelką. Robiąc to wyobrażała sobie wszystko to o czym pisała z Michałem. Jak Krzysiek pompuje swoją spermę głęboko w jej pochwę a Michał z Moniką są świadkami tego jak zaczyna ona z niej wypływać. Ależ to była podniecająca scena.
- M: Ciekawe jak ty zareagujesz jak zobaczysz moją spermę wypływającą z niej.....
- L: Hmm.....chętnie bym ją z niej zlizała......wiesz jak uwielbiam jej smak....
- M: Mógłby się on trochę zmienić po pobycie w pochwie twojej siostry....
- L: E tam.....jej soczek dodałby tylko smaku.....
- M: Ale wiesz, że musiałabyś wylizać jej w ten sposób cipę?
- L: No pewnie......a co? Myślisz, że nie wylizałabym swojej siostry z twojej spermy?
- M: No już nie musisz odpowiadać.....i nie mogę się już doczekać aż to zobaczę na własne oczy!
- L: Czego? Jak Krzysiek się we mnie spuszcza czy jak liże cipę Monice? Bo już się pogubiłam....
- M: Heheh.....a polizałabyś jej cipkę ot tak sobie? A może lizałyście je sobie już wcześniej, tylko ja nic nie wiem.....
- L: Dużo jeszcze o nas nie wiesz.....
- M: Nie no nie wierzę.....jaja sobie ze mnie teraz robisz....lizałaś kiedyś cipę swojej siostrze?
- L: Nie mogę temu zaprzeczyć.....ale i potwierdzić.....hihi....
- M: O jaaaa.....zrobiłaś to......ona tobie też lizała?
- L: To musisz się jej zapytać.....
- M: Ej, siedzę teraz w kiblu i walę sobie konia.....powiedz mi, że lizałaś siostrze cipę.....
- L: Ok.....lizałam Monice cipę....ale to było jeszcze zanim cię poznałam.....zanim w ogóle zaczęłam interesować się chłopakami.....gdy weszłyśmy w wiek dojrzewania po prostu pomogłyśmy sobie nawzajem.....
- M: A teraz też byś jej polizała? – dopytywał się Michał, nie wiedząc oczywiście co Lilka z Moniką robiły gdy były same. Lizanie sobie cip było nie rzadko jedynie rozgrzewką do ich bardziej odjechanych zabaw.
- L: Pewnie nie miałabym z tym większego problemu......a co, chciałbyś zobaczyć jak liże cipkę swojej siostrze? Albo jak ona liże mi moją?
- M: No ej!! Nawet bardziej niż jak ruchasz się z Krzyśkiem!!!
- L: Muszę jej o tym powiedzieć.....
- M: Koniecznie.....ja pierdole, ale jestem teraz napalony.....
- L: Jeszcze nie zawołałeś koleżanki Ewy? Czy może już tam klęczy pod tobą z twoim kutasem w ustach? Dobra jest w te klocki? Wie jak zadbać o takiego VIPa?
- M: Hah! Nie wiem.....myślę, że na swój sposób każda wie.....
- L: Przyślij mi zdjęcie jak ci ciągnie.....chcę zobaczyć jak robi to inna.....pobawię się moją muszelką napalając się na to zdjęcie.....
- M: No jasne.....gdyby to jeszcze było możliwe....
- L: A nie jest?
- M: No ryba co ty......to tylko w twojej fantazji jest takie łatwe.....Ewa wcale nie obciągnęłaby mi tak po prostu.....
- L: Szkoda.....pobawię się więc jedynie to sobie wyobrażając.....
- M: A poza tym to od kiedy chcesz oglądać jak obciągają mi inne laski poza Moniką?
- L: No bo skoro ona i tak ci będzie obciągała.....to w sumie jaka to różnica jak zrobi to jeszcze jakaś inna?
- M: A no taka, że wtedy byłbym nie fair w stosunku do ciebie......chyba, że też znalazłaś sobie jeszcze jakiegoś innego kutasa poza tym Krzyśka, którego chętnie byś obciągnęła.....
- L: Hmmm.......może znalazłam hihi.....
- M: O proszę.....a kim jest ten szczęściarz?
- L: Hehehe, nie no żartuję oczywiście.....nikogo innego nie znalazłam..... – odpisała Michałowi, chociaż przez chwilę rozważała w myślach imię brata Agnieszki. Z chęcią obciągnęłaby Felkowi jeśli Michał puknie kiedyś Agnieszkę.
- M: Akurat.....przyznaj się lepiej.....czyj kutas chodzi ci jeszcze po głowie.....
- L: Oj niczyj....po prostu ostatnio na imprezie wtedy u Agi, powiedziała mi, że Felek się na mnie zgrzewał.....a skoro się zgrzewał to pewnie chętnie by mnie przeleciał....tak jak ty Agę....
- M: To może zawrzemy jeszcze jedną umowę.....
- L: Aaaaa.....to czyli chcesz ją przelecieć.....
- M: Aga jest fajna.....tylko tak chuda, że bałbym się, że ją przedziurawię.....a jej brachol pewnie zafundowałby ci trochę więcej wrażeń niż szwagier.....
- L: Odnoszę wrażenie, że pozwoliłbyś mi pieprzyć się z byle kim, tylko po to, żeby przelecieć jakąś fajną laskę ej.....
- M: Może nie z byle kim.....ale jeśli powiedziałabyś, że ok, zrobisz to, no to nie widziałbym problemu.....i w drugą stronę tak samo.....jeśli ty nie chcesz, to ja też nie.....
- L: A jakbym chciała przespać się z jej bratem?
- M: To spoko.....ja przespałbym się z Agą a ty z nim......i byłoby o czym sobie potem opowiadać.....
- L: Noo to na bank....
- M: Ale myślę, że najpierw lepiej skupmy się na rzeczywistości heheh....
- L: Masz rację.... – odpisała Lilka która leżąc w wannie już ruchała się w myślach z Felkiem. Brat jej najlepszej przyjaciółki nie był może jakimś ciachem, ale Michał miał rację, że był na pewno lepszą partią niż mąż Moniki.
- M: Lecę.....mam kolejny wyjazd.....
- L: Ok.....ja skończę się kąpać i idę lulu.....
- M: Spoko......a jutro opowiesz mi trochę więcej o tym lizaniu sobie cipek z Moniką haha....
- L: Obiecuję!
Tuż przed wyjściem z kąpieli Lilkę korciło jeszcze, żeby zrobić sobie zdjęcie w pełnym
negliżu i wysłać je Krzyśkowi, żeby miał co sobie pooglądać przed snem. Ale po chwili stwierdziła, że wiadomość równie dobrze mogła odczytać Monika a wtedy cała sprawa by się rypła. Lilka chciała mieć przed nią jakiś sekret, coś o czym wiedziałaby sama z Krzyśkiem. Wysyłanie sobie sprośnych fotek było właśnie czymś w tym rodzaju. Jutro gdy Monika będzie w pracy, Lilka stwierdziła, że napisze do Krzyśka, żeby pilnował swojego telefonu, bo będzie mu podsyłała różne fajne fotki....takie przeznaczone tylko dla niego o których nikomu miałby nie wspominać. Sama oczywiście również postanowiła uważać na swoją komórkę. Nie miała wątpliwości co do tego, czy pomysł ten spodoba się Krzyśkowi. Był on na nią tak napalony, że każdy taki pomysł z miejsca trafiał w jego gust.
Do łóżka położyła się nago i jeszcze przez jakiś czas bawiła się swoją muszelką myśląc o
kilku rzeczach na raz. Michał dowiedział się o jej epizodzie z Moniką i o tym, że w przeszłości siostry lubiły się ze sobą zabawić. Nie było to może jakieś super ważne, ale Lilka nie myślała, że ten sekret wyjdzie na jaw tak szybko. Streści go Michałowi nieco dokładniej ale poprosi też, żeby nic nie mówił Monice bo może to być dość drażliwy temat. Monika nie chciała by jej związek z siostrą wyszedł na jaw nawet przed ich facetami, miała to być ich tajemnica coś na miarę tej którą Lilka zamierzała mieć z Krzyśkiem. Pieszcząc sobie łechtaczkę i wkładając paluszki głęboko w dziurkę myślała też o samym Krzyśku. Jako, że miała zacząć dzielić z nim swoje łóżko powinna zbudować z nim jakąś relację która jak dotąd ograniczała się do zwykłych przywitań i wymiany kilku zdań. Wiadomo, że głównym celem ich spotkań będzie seks, ale warto byłoby mieć też o czym z nim porozmawiać. Głupio byłoby tak przecież....”Cześć – cześć...to co, idziemy się pieprzyć? OK! – i po wszystkim – No, to na razie, do następnego razu”. Dlatego też Lilka wpadła na genialny w swej prostocie pomysł.... – zaprosi Krzycha na randkę! Albo właściwie to namówi jego, żeby zabrał ją. Najlepiej jakby Michał miał wtedy nockę tak jak dzisiaj, a Monika nie wiedziałaby o planowanym spotkaniu. Czyli po prostu musiałby Krzysiek coś ściemnić. Poszliby sobie gdzieś na kawę czy na piwo a potem oczywiście do jej pustego mieszkania. Możliwości było naprawdę sporo i Lilka stwierdziła, że pora zacząć je wykorzystywać.
Nazajutrz, wracając z pracy Michał spotkał swoją dziewczynę już szykującą się do wyjścia.
Był to częsty obrazek, że tak się mijali, on wracał, ona wychodziła i na odwrót. Wychodząc do pracy na ósmą, Lilka wracała do domu z reguły około czwartej po południu. Miała też zmianę na dwunastą i wtedy wracała po dziesiątej tak jak zamykają się galerie w mieście. Ich czas pracy był o wiele bardziej elastyczny i mogli z nim wykombinować o wiele więcej niż Krzysiek z Moniką. Monia pracowała od poniedziałku do piątku do trzeciej, wszystkie weekendy zawsze miała wolne. Krzysiek w swojej firmie pracował prawie identycznie z wyjątkiem sobót w które też dwa razy w miesiącu również musiał stawić się w pracy. Czasami też wyjeżdżał na jakieś delegacje ale zdarzały się one kilka razy w roku. Tak więc ani on, ani Monika nie mieli zbyt dużego pola do popisu gdyby chcieli bez wiedzy drugiej osoby zaprosić do siebie Lilkę czy Michała. Ci z kolei mieli masę takich możliwości. Gdy Michał jechał na nockę, no cóż....Lilka mogłaby zaprosić Krzyśka praktycznie na całą noc i pieprzyć się z nim do woli. Podobnie mógłby robić on sam gdy Lilka pracowała do późnego wieczora. Lilkę bardzo ten stan rzeczy cieszył i domyślała się, że Michała również. Poza tym nie tylko Krzyśka miała zamiar spraszać do siebie na samotne wieczory. Marzyło jej się, żeby w odwiedziny wpadła również Monika, albo nawet Agnieszka czy któraś z jej koleżanek z którymi pieściła się na imprezie u tej ostatniej. Marta czy Iza również mogłyby liczyć na gościnę w jej łóżku. Jeśli chodziło zaś o facetów to wybór miała uboższy bo poza Krzyśkiem nie było w sumie nikogo na kim by jej zależało, żeby się z nim przespać. Brat Agi? No tak.....Felek wyraźnie na nią leciał....ale to nie znaczyło przecież, że zaraz zaprosi go do siebie i rozłoży przed nim nogi. Nie ukrywała jednak, że teraz kiedy miała ku temu okazję i przyzwolenie partnera, strasznie korciło ją, żeby ugościć w swojej cipce kilka innych kutasów.
To pragnienie wynikało poniekąd stąd, że przed Michałem, Lilka nie miała zbyt wielu
partnerów, ponieważ mimo swej urody była dość nieśmiała i długo zajmowało jej nawiązywanie znajomości z facetami. Teraz nieco bardziej się otworzyła i nabrała większej pewności siebie a co za tym szło, wróciła ochota by nadrobić nieco te stracone lata. Wiedziała, że Michał przed związaniem się z nią miał sporo dziewczyn ona zaś spała wcześniej może z dwoma innymi facetami. Co prawda Michał ze swoim mega sprzętem zrekompensował jej te braki, jednak Lilka chciała, dzięki nadarzającej się okazji, powiększyć nieco swój dorobek. Dwa, trzy kutasy poza tym Krzyśka pewnie by jej wystarczyły by nie żałować do końca życia, że spędziło się je wyłącznie z tym jednym jedynym nie mając w ogóle żadnych innych wspomnień. Michał mógł porównywać ją sobie ze wszystkimi swoimi byłymi partnerkami, ona zaś nie miała zbytnio z kim go porównywać. Z dwóch byłych facetów z którymi się pieprzyła tylko z jednym robiła to dłużej niż pół roku a drugi zerżnął ją tylko dwa razy podczas jakichś wakacji nad morzem.
Nazajutrz gdy Michał wrócił z nocki, Lilka jeszcze spała. Była dopiero siódma rano, a ona
miała tego dnia na dwunastą. Standardowo już poszedł się wykąpać i wskoczył do łóżka zdrzemnąć się po nieprzespanej nocy. Gdy wstał, Lilka krzątała się po kuchni w czarnym, jedwabnym szlafroczku który nie zakrywał nawet połowy jej ud. Zgadywał, że nic pod nim nie miała i gdy tylko przytulił się do niej od tyłu i chwycił za piersi, przekonał się, że miał rację.
- Mmm.....moje cycuszki.....nie ma to jak wstać i od razu złapać sobie za cycka....
- Heheh.....to co to dopiero będzie jak będziesz tak wstawał i łapał za kilka razy większe od moich....
- Sam jestem ciekawy..... – odparł Michał puszczając biust swojej dziewczyny. Stanął przed nią gdy ta robiła mu kawę i po chwili ciszy zagadnął..... – naprawdę lizałyście sobie cipy z Moniką??
- O jaaa......ale cię to gryzie.....
- No kurde ej......nigdy wcześniej nie słyszałem, żeby siostry lizały sobie cipki.....jak to było?
- Ojej.....normalnie.....byłyśmy młode, jeszcze w liceum.....ty pewnie w tym czasie waliłeś sobie konia na potęgę napalając się na koleżanki ze szkoły albo jakieś nauczycielki, a my miałyśmy jeden pokój, często się przy sobie przebierałyśmy i w ogóle, i tak po prostu któregoś dnia wyszło. Zaczęłyśmy rozmawiać o tych sprawach, raz, drugi, trzeci.....potem pokazywałyśmy sobie wszystko, dotykałyśmy się, a na koniec wiadomo....chciało się spróbować wszystkiego. Ja polizałam jej a ona mi....
- I robiłyście to później jeszcze?
- Czasami..... – odrzekła po dłuższym namyśle Lilka.
- I nie brakuje ci tego? – zapytał podejrzliwie.
- Niee..... – skłamała Lilka.
- Ale podobało ci się? Lizanie czyjejś cipki....
- Czy ja wiem.....to zupełnie inna sprawa niż robienie loda na przykład....
- Hahah....w to ci uwierzę.....ale nie mogę normalnie.....moja kochana rybeńka lizała cipkę....i to swojej siostrze....
- Oj wielkie mi co.....tylko od razu nie leć zaraz i się nie chwal wszystkim dookoła, ok?
- Postaram się..... – odparł wnikliwie się jej przyglądając.
- No co? – zapytała ze zdziwieniem na twarzy.
- Nic no.....myślę sobie.....
- Myślisz? Raczej wyobrażasz sobie jak to robię....
- To też.....chętnie bym to kurde zobaczył....
- Ty to wszystko chętnie byś zobaczył, jak pieprzę się z Krzychem, jak robię mu loda, jak liżę sobie cipy z siostrą....
- I masę innych rzeczy.....ale wszystko po kolei.....
- Ah taaaak.....a co jeszcze chciałbyś zobaczyć? Jak rucham się z twoimi kumplami z pracy?
- Heh.....na pewno nie mieli by nic przeciwko.....
- A ty? Patrząc jak pięciu innych kolesi rucha mnie po kolei na twoich oczach?
- Wiesz.....jeśli tobie by to nie przeszkadzało.....to mi też nie.....a co marzy ci się taki gangbang?
Po kutasie w każdej dziurce i jeszcze po jednym w każdej ręce?
- Mogłabym tego nie przeżyć wiesz..... – odparła podając mu kubek z kawą. Michał usiadł sobie przy stole i na chwilę się zamyślił. Lilka usiadła obok i zaczęła mu się przyglądać. – Co tak myślisz?
- O tym wszystkim.....
- Znowu?
- Znowu? Cały czas o tym myślę.....nie mogę przestać....wczoraj całą noc myślałem o tym, że Krzysiek jest u ciebie i pieprzycie się w najlepsze w naszym łóżku....
- Heheh.....no jeszcze nie....ale kiedyś na pewno tak będzie....to źle?
- Nie.....ale po prostu ciągle o tym myślę....nie wkurza mnie to, tylko to, że nie mogę się skupić na niczym innym.....rozumiesz?
- Myślę, że tak..... – przyznała – Ja od wczoraj również mam różne dziwne myśli. Wczoraj jak ci pisałam o tej twojej kumpeli z pracy....to też myślałam sobie, że robi ci loda gdzieś tam w karetce.....
- Hahah..... – zaśmiał się Michał – Noo....Ewa i robienie loda.....
- No co? Myślisz, że by ci nie zrobiła?
- Myślę, że nie zastanawiałaby się dwa razy.....ale nie wiem czy bym chciał, żeby akurat to ona zrobiła mi loda.....
- A co masz jakieś fajniejsze koleżanki?
- Kilka by się znalazło.....ale chuj z nimi....dla mnie liczysz się tylko ty....
- I Monika..... – dodała szybko. – Nie musisz tego ukrywać.....wiem jak bardzo jej chcesz....
- Na pewno nie tak bardzo jak ciebie.....
- Jesteś słodki, wiesz.....i za to cię tak kocham....
- Ja ciebie też.... – odparł Michał całując ją delikatnie w usta. Chwilę potem usłyszał dźwięk swojego telefonu i od razu zbledła mu mina..... – kurwa z pracy dzwonią..... – odparł wahając się czy odebrać.
- No to odbierz.....przecież nie wiesz co chcą....
- Doskonale kurde wiem właśnie.......
- No dalej, dalej ej.....
- Halo? – posłuchał Lilki i odebrał – Tak.....aha.....nockę? Dzisiaj? Dopiero z jednej zeszłem...aha no dobra ej.....jak nikogo innego nie ma.....no.....spoko....coś pomyślimy.....dobra....no to na razie.... – i rozłączył się.
- Nocka dzisiaj?
- No widzisz.....wiedziałem, żeby nie odbierać.....zadzwoniliby do kogoś innego, a tak lipa....
- Oj tam, nie przesadzaj.....ja i tak pracuję dziś do dziesiątej, także wróciłabym i poszłabym od razu spać.....
- No dobra ej.....ale może ja wolałbym też coś innego porobić....
- Że w sensie nie ze mną, tylko z Moniką?
- Nie......coś innego poza seksem ej......miałem ochotę pograć sobie trochę dziś w WoWa....
- Oj to pograsz sobie jutro jak wrócisz.....nie będą przecież co dziennie po ciebie dzwonić....
- Mam nadzieję..... – odparł Michał zrezygnowany.
Koło jedenastej Lilka wyszła do pracy i Michał został sam. Jako, że znowu miał nockę postanowił jeszcze przez jakiś czas nie wstawać z łóżka. Leżąc w nim myślał o swojej pięknej, cycatej szwagierce i o tym jak oplotła swoimi ustami główkę jego sterczącego penisa. Trwało to niby kilka sekund, ale wystarczyło by nie mógł przestać o tym myśleć. Do tego te jej piersi. W końcu je zobaczył.....i ani trochę się nie zawiódł! Były idealne....przede wszystkim duże, okrągłe, zajebiście będzie się pchało między nie kutasa. Gdy tak sobie o nich myślał, odruchowo chwycił za telefon z zamiarem napisania do Moniki wiadomości. Wiedział, że była akurat w pracy i, że nikt poza nią jej nie przeczyta. Kwestia była tylko tego, czy będzie miała czas by mu odpisać. Zaraz miał się o tym przekonać.....
- Mi: I jak tam szwagierka po ostatniej nocy? Bo ja wciąż wspominam twoją poranną wizytę... – wysłał odkładając telefon obok głowy. Gdy przyjdzie odpowiedź zadrży wibracja więc od razu będzie o tym wiedział. Tak jak się domyślał.....nie musiał długo czekać....
- Mo: I żałujesz pewnie, że nie zostałam dłużej, hmm?
- Mi: Nawet nie wiesz jak bardzo.....do teraz czuję jak twoje usta zaciskały się na moim kutasie.
- Mo: Nie przypominaj mi tego......bo znowu nie będę się mogła skupić na swojej pracy. Jeszcze nie wyszłam z szoku po tym co wtedy zobaczyłam.....
- Mi: No patrz.....to jest nas dwóch....twoje piersi tak mi się spodobały, że czekam z niecierpliwością aż znowu mi je pokażesz.....i mam też nadzieję, że będę miał więcej czasu by odpowiednio się nimi zająć.....
- Mo: Mam tylko nadzieję, że po nich od razu zajmiesz się całą resztą.....bez czekania, aż wyruchacie nas we dwójkę.....chcę, żebyśmy to zrobili przed nimi..... – napisała do niego czując jak wzmaga w niej podniecenie. Siedziała co prawda w swoim biurze, przy zamkniętych drzwiach ale i tak bała się zacząć bawić się swoją cipką bądź piersiami. W każdej chwili ktoś mógłby wejść i przyłapać ją na gorącym uczynku.
- Mi: Pamiętam.....i powiem ci, że też jestem na tak.....chętnie przyprawię rogi szwagrowi hehe.
- Mo: Ja siostrzyczce też......zresztą oni przecież mogą właśnie planować to samo.....
- Mi: Ano, mogą..... – odpisał choć w to nie wierzył.
Lilka może i umówiłaby się z Krzyśkiem za jego plecami tak jak jej zresztą polecał, ale
na pewno nie poszłaby z nim do łóżka za pierwszym razem, ani za następnym dopóki nie zrobiliby tego wspólnie. Mogła mu walić konia, pozwalać robić sobie palcówki czy strzelać minety, nawet robić mu loda z połykiem lub bez, ale na pewno nie poszłaby z nim do łóżka. Michał z kolei jako facet nie był na tyle silny by odmówić Monice, Krzysiek zresztą też by nie był gdyby to Lilka go namawiała. Dlatego stwierdził, że może jeszcze nie następnym razem, ale już kolejnym przeleci swoją zajebistą szwagierkę tak jak tego chciała.
- Mo: Dlatego ja wolałabym być pierwsza.....poza tym.....ten twój wacek.....właśnie wyobrażam sobie jak nim we mnie wchodzisz.....
- Mi: No coś ty......a ja sobie wyobrażałem jak wciskam go pomiędzy twoje piersi.....
- Mo: Chętnie ci go nimi wymasuję.....właściwie to marzę o tym by ci go nimi wymasować.....a może wpadniesz do mnie później, hmm?
- Mi: No nie wiem.....mam dziś nockę....a Lilka wraca o 22.....
- Mo: Możesz wpaść koło czwartej.....Krzysiek pojedzie po pracy po małego i będzie dopiero przed szóstą....w tym czasie z pewnością zdążysz nacieszyć się moimi cycuszkami....
- Mi: Stoi mi na samą myśl o tym......zgoda! - odpisał ciesząc się niezmiernie. Pierwsze spotkanie sam na sam z Moniką. I świadomość tego, że nie jest to żadna przysługa typu – napraw mi proszę komputer. Pójdzie do niej i będą razem zdradzać swoich partnerów. Monika na pewno zwali mu konia....chociaż i o obciąganiu był przekonany. W końcu zobaczy na co tak naprawdę ją stać? Przeczyści jej to gardło i to tak jak jeszcze nigdy nikt przed nim.
- Mo: Ahhhhh......nie mogę się już doczekać.....sama jestem już mokra tam na dole, wiesz..... – Monika również podejrzewała, że jeszcze tego popołudnia obciągnie Michałowi tą jego wielką pałę. Jeśli tak się stanie......zrobi to najlepiej jak tylko potrafi bo najważniejsze jest przecież pierwsze wrażenie.
- Mi: Łatwiej będzie się wchodziło......
- Mo: Sama jestem ciekawa czy zmieścisz go bez problemu w mojej muszelce.....sądząc po tym co widziałam....może być ci tam strasznie ciasno....
- Mi: Nie wiesz, że im ciaśniej tym lepiej.....Lilka też na początku była ciasna.....bardzo ciasna, ale z czasem zacząłem wchodzić w nią jak w masło.....
- Mo: Widzisz, kolejny powód, żeby zacząć wcześniej.....i robić to tak często jak tylko się da....
- Mi: No z tym to się zobaczy....
- Mo: Zawsze jak Krzyśka nie będzie w domu będę na ciebie czekała....żebyś wpadł chociaż na chwilkę....każde pięć minut z tobą będzie jak dzień w raju.....
- Mi: Chyba, każde pięć minut z moim kutasem w twojej cipce....
- Mo: To też hihi..... – odpisała Monika, chociaż poza seksem pragnęła także samej jego obecności. Uwielbiała przebywać w jego towarzystwie, przyglądać się jego mięśniom, słuchać i śmiać się z jego żartów. Czuła się tak jakby się na nowo zakochiwała. Miała motyle w brzuchu za każdym razem gdy pomyślała o Michale i o tym jak ciągnęła mu fiuta tuż obok śpiącej Lilki. A co to będzie jak zacznie się z nim regularnie pieprzyć? Czy będzie w stanie zapanować nad swoimi uczuciami i nie dać się zwariować?
- Mi: Oby tylko nic się nie wydało.....nie chciałbym, żeby Lilka przyłapała nas jak się pieprzymy za wcześnie.....
- Mo: Będziemy na siebie uważać.....nawet się nie zorientują, że zaczęliśmy się pieprzyć od razu.
- Mi: My też możemy się nie zorientować, że oni to robią....
- Mo: I właśnie dlatego jeszcze bardziej jestem przekonana, że powinniśmy to zrobić.....moja cipka jest już tak spragniona, że nawet sobie tego nie wyobrażasz.....
- Mi: Wiesz.....mam dosyć bujną wyobraźnię....
- Mo: No to wyobraź sobie, że będziesz mógł robić ze mną rzeczy których nawet z Lilką nie robiłeś.....ani z żadną inną dziewczyną którą miałeś.....i takie których ja nawet z Krzyśkiem bym nie zrobiła....
- Mi: A czego nie zrobiłabyś z Krzyśkiem?
- Mo: Na pewno nie rżnęłabym się z nim wszędzie gdzie tylko miałby na to ochotę.....ale z tobą tak.....nawet na środku kościoła w czasie mszy gdybyś chciał.....w ogóle marzę o tym by przyjechać kiedyś do ciebie do pracy i dać ci dupy w karetce.....
- Mi: To by się dało załatwić....a u ciebie w pracy?
- Mo: U mnie też......mam duże biurko przy którym mógłbyś mnie rżnąć do woli..... – czytając wiadomości od szwagierki Michał już dawno walił sobie konia. Te rzeczy które mu pisała. Była szczera do bólu i bardzo go to cieszyło bo wiedział przynajmniej na co się pisał. Monika tymczasem była o krok od wyjścia z telefonem do łazienki i strzelenia sobie palcówki bo była już tak podniecona, że nie mogła wytrzymać. Jej cipa dosłownie krzyczała o to by się nią zajęła, ona albo ktoś inny. Nawet przez chwilę rozważała możliwość odbycia kolejnego stosunku z kolegą Pawłem, ale zrezygnowała z niego by dać upust emocjom dopiero w domu z Michałem. Nie mogła się już doczekać aż wyjmie mu ze spodni tego węża – olbrzyma, którego w nich trzymał. A gdy już weźmie go w swoje usta, zrobi nimi wszystko by nie chciał z nich wychodzić.
Gdy Michał zastanawiał się co odpisać siostrze swojej dziewczyny, Monika przysłała mu
kolejną wiadomość. Myślał, że zapomniała ona dopisać jakiś pikantny szczegół, ale wiadomość była zgoła inna.
- Mo: Muszę wracać do pracy......przyjdź do mnie później......obiecuję, że nie pożałujesz....
- Mi: Ok, wpadnę.....i też obiecuję, że nie pożałujesz, że mnie zaprosiłaś.....
- Mo: Mam taką nadzieję! – odpisała i na tym zakończyła się ta krótka wymiana wiadomości którą Michał zaraz wykasował z pamięci telefonu. Monika zrobiła to samo w razie gdyby któreś z ich partnerów wpadło na pomysł by sprawdzić ich telefony.
Gdy tylko Lilka dojechała do pracy chwyciła za swój telefon i również postanowiła
zrealizować swoje wcześniejsze zamierzenie, czyli napisać do szwagra by omówić szczegóły ich sekretnych spotkań i pisania do siebie sprośnych wiadomości. Gdy Gośka obsługiwała właśnie parę starszych pań zastanawiających się nad zakupem jakichś drogich futer, Lilka udała się na zaplecze by przebrać się w robocze ciuchy. Wpadła w tym czasie na pewien pomysł który jak mniemała bardzo spodoba się mężowi jej siostry. Rozebrawszy się do bielizny, a miała na sobie czarny komplecik strzeliła sobie selfie. Następnie wyjęła piersi spod stanika i nie ściągając go kompletnie, zrobiła drugie.
Potem odpięła stanik i położyła na szafce szybko strzelając sobie trzecie zdjęcie z nagimi
piersiami. Później zaczęła się zastanawiać nad zdjęciem majtek, ale stwierdziła, że zdjęcie jej piersi powinno szwagrowi jak na pierwszy raz wystarczyć. Ubrała się więc z powrotem tym razem w robocze ciuchy i z uśmiechem na twarzy wzięła telefon i napisała do Krzyśka.
- L: No hej szwagier.....zajęty jesteś, czy masz chwilkę by ze mną popisać?
- K: Zależy o czym chcesz pisać? – odpisał po jakichś dwóch minutach.
- L: Jak to o czym.....o nas oczywiście....
- K: A dokładniej?
- L: Dokładniej.....to może o tym, jak bardzo chciałbyś mnie zerżnąć? I jak szybko chciałbyś to zrobić? Może być?
- K: Ahh o tym......no tak....o tym możemy popisać.....no więc, co do tego pierwszego, to niczego nie pragnę bardziej.....a jeśli chodzi o to kiedy.....to oczywiście jak najszybciej....
- L: Jestem dzisiaj sama w nocy.....może wpadniesz mnie utulić do snu?
- K: Chętnie.....tylko nie wiem co miałbym powiedzieć Monice?
- L: Coś byś ściemnił.....że musisz przyjść mi naprawić lodówkę.....
- K: Heh.....nie wiem czy to by przeszło.....ale idę dziś z kumplami do baru, może mógłbym się zerwać wcześniej i wpaść do ciebie na chwilkę....
- L: Tylko na chwilkę?
- K: No, może na trochę dłużej....a Michał o tym wie?
- L: Nie....i nie musi.....to będzie nasza tajemnica....twoja i moja....nikomu byśmy o tym nie mówili....
- K: W ogóle nigdy?
- L: Nie, tylko w sytuacjach gdy nikt by się i tak nie dowiedział, jak na przykład dziś wieczorem. Nie muszą przecież wszyscy wiedzieć o wszystkim, o każdym nawet najkrótszym spotkaniu. Poza tym jak znam Michała i Monikę to też pewnie będą się spotykać za naszymi plecami.
- K: Rozumiem.....chcesz dodać temu wszystkiemu jeszcze więcej pikanterii.....
- L: Zawsze chciałam to zrobić w tajemnicy....a teraz kiedy i tak będzie wiadomo, że będziemy ze sobą sypiać, to chociaż część z tych spotkań niech zostanie w sekrecie.....
- K: Zgadzam się w stu procentach.....i już nie mogę się doczekać aż znowu cię zobaczę.
- L: Możesz mnie zobaczyć już teraz..... – odpisała Lilka i wysłała mu zdjęcie w bieliźnie.
- K: Łooooooo.......ależ figura!! Już mi stoi na sam widok tego ciałka.....
- L: Hihi.....to co powiesz na to? – i wysłała mu drogie zdjęcie z wyjętymi spod stanika piersiami.
- K: Ooooo maaaatkooo.....twoje piersi.....nie wierzę, że wysłałaś mi zdjęcie swoich piersi....
- L: Przecież i tak je już widziałeś.....i dotykałeś.....są teraz dla ciebie dostępne tak samo jak piersi twojej żony....chcesz zobaczyć je z bliska? – i zanim odpisał wysłała mu trzecie zdjęcie które sobie zrobiła.
- K: Ja pierdolee.....ależ mam ochotę ci je wypieścić.....nawet nie masz pojęcia....
- L: Przyjdź wieczorem, a coś na to poradzę.....
- K: Hmm, ty, ja, puste mieszkanie.....
- L: I wolne łóżko hihi.....pójdziemy do niego pod warunkiem, że utrzymasz małego na wodzy....
- K: Ciężko będzie......ale się postaram.....chyba, że sama zaciągniesz go do roboty....
- L: A umie myć naczynia?
- K: Heheh.....nie o taką robotę mi chodziło....
- L: Jeśli myślisz o odwiedzinach w mojej cipce to będę musiała cię rozczarować.....odwiedzisz ją w tym samym momencie w którym Michał odwiedzi cipkę twojej żony.....zgoda?
- K: Zgoda.....ale obiecaj, że chociaż mi ją pokażesz.....
- L: Hmmm......no to chyba mogę ci obiecać....ale tylko jak będziesz grzeczny.....
- K: Będę na pewno.....tak bardzo się już za nią stęskniłem.....jest piękniejsza niż każda którą do tej pory widziałem....
- L: Nawet od cipki Moniki?
- K: Tylko jej czasem o tym nie mów.....ale twoja cipka jest sto razy ładniejsza od jej....
- L: Eeee.....pewnie mówisz tak tylko dlatego, że jej już ci się opatrzyła a moją widziałeś dopiero raz.....
- K: No i ten raz wystarczył, żeby stwierdzić, że masz najpiękniejszą cipkę jaką kiedykolwiek widziałem.....
- L: Heh.....no to teraz możesz być pewien, że ci ją pokażę..... – odpisała szwagrowi a ten po raz kolejny stwierdził, że jednak opłaca się prawić komplementy.
- K: Ekstra.....nie mogę się już doczekać....
- L: Tylko, żebyś się nikomu tym nie chwalił, ani Monice ani Michałowi, że ci ją pokazywałam...
- K: Spokojna głowa.....nikt się nie dowie.....chyba, że nas przyłapią na gorącym uczynku....
- L: Tego też wolałabym uniknąć.....w ogóle jakoś bardziej mnie podnieca robienie tego, tak, żeby oni o tym nie wiedzieli.....a ciebie?
- K: Mnie też.....bo to by było tak, jakbyśmy naprawdę spotykali się bez ich wiedzy....a tak w ogóle, to może zrobimy coś bez mówienia im o tym, jeszcze przed tą całą inauguracją? I nie mam tu na myśli seksu....
- L: Zamieniam się w słuch....
- K: Heh.....marzę o tym by cię wylizać tam między nóżkami....jeszcze zanim zrobię to oficjalnie....
- L: I pewnie chciałbyś, żebym w zamian zrobiła to samo?
- K: Coś w tym stylu hehe....co o tym myślisz?
- L: Hmm.....nie wiem.....ale też o tym myślałam.....twój fiutek chodzi mi nieustannie po głowie.
- K: I jeszcze powiedz mi, że żałujesz, że nie obciągnęłaś mi go wtedy w łazience.....
- L: Hihi....troszkę żałuję....miałabym teraz co wspominać.....i ty pewnie też.....
- K: Wiedząc, że miałaś go w swoich ustach? Siedziałbym teraz w pracy myśląc o tym, że najpiękniejsza kobieta na świecie obdażyła mnie czymś tak cudownym....
- L: Ejjj.....to Monika nie jest dla ciebie najpiękniejsza na świecie?
- K: Była, dopóki nie zobaczyłem ciebie nago.....to ciebie chciałbym mieć, wiesz....
- L: No i będziesz miał.....ale nie przesadzaj....ja nie mam nawet dużych, fajnych cycków.....nie popieszczę ci nimi nawet kutaska…..
- K: To nic……i tak podobają mi się bardziej od cycków Moniki….
- L: Dobra, dobra….mówisz to wszystko dlatego, żeby dobrać mi się dziś do majtek….
- K: I jak mi idzie?
- L: No cóż…..w normalnych okolicznościach już byś miał zapewnione rypanko…..ale i tak nie zmienię zdania……moja cipka będzie tylko do oglądania hihi…..
- K: Twarda jesteś…..nie ma co…..
- L: Tak jak twój kutasek w tej chwili….zapewne…..
- K: Oj, jest twardy…..patrzę właśnie na twoje nagie ciało i nie mogę wytrzymać…..chyba będę musiał sobie zjechać, żeby pozbyć się wzwodu…..
- L: No po to właśnie wysłałam ci te zdjęcia…..baw się dobrze….ja muszę wracać do pracy…..
- K: Ok……w takim razie do wieczora.
Krzysiek cieszył się, że miał własne biuro jako kierownik działu bo inaczej ciężko byłoby
mu ukryć potężny wzwód. Trzy zdjęcia które otrzymał od Lilki wyświetlał sobie co chwilę na telefonie i łapał się za ptaka nie mogąc się nacieszyć tym, że będzie pieprzył tak zajebistą laskę. Była tak inna od swojej siostry, wyższa, szczuplejsza, miała jaśniejszą skórę, mniejsze piersi i nieco bardziej płaskie pośladki, ale wszystko to jako, że było inne podniecało go niesamowicie. Poza tym Lilka była bardzo piękną dziewczyną, miała duże błękitne oczy, drobne usta, śliczny nosek a wszystko to w połączeniu dawały przepiękną twarz która nie jednemu mogłaby śnić się po nocach. Dlatego kiedy Krzysiek myślał sobie, że będzie patrzył głęboko w te oczy podczas gdy jego kutas będzie znikał głęboko w jej ustach, przestawał panować nad swoimi emocjami. A jakby tego było mało to jeszcze teraz napisała mu, że powinni spotykać się po kryjomu, by móc się sobą cieszyć przed wścibskimi oczami ich partnerów. Lepiej już chyba być nie mogło. Kusiło go strasznie, żeby pójść do kibla i zwalić sobie konia napalając się na jej nagie zdjęcia, ale zrezygnował z tego pomysłu gdy trochę ochłonął. Zwali sobie wieczorem, na jej oczach!
Tymczasem Monika dojeżdżała właśnie do domu. Na jej twarzy co chwilę malował się
mimowolny uśmiech wywoływany tym, że niedługo odwiedzi ją Michał. Będzie miała dobrą godzinę by wykorzystać go na wszelkie możliwe sposoby. Wchodząc do mieszkania od razu weszła do łazienki i puściła wodę do wanny chcąc się najpierw wykąpać, by być pachnącą i świeżutką gdy Michał ją odwiedzi. Nie przywita go przecież spoconą cipą i pachami. Gdy woda się lała Monika rozbierała się do naga w sypialni nie mogąc się doczekać aż znowu pokaże swoje ciało szwagrowi. Teraz pewnie będzie je pieścił z większym zaangażowaniem a nie jak wtedy gdy patrzeli na to Krzysiek z Lilką. Dziś nie będzie musiał się niczym krępować i ona też nie będzie tego robiła. Stojąc przed lustrem, stwierdziła, że musi ogolić sobie cipkę, ponieważ dwu dniowy zarost psuł już całe wrażenie wydepilowanej na zero muszelki. Zanim jednak weszła do wanny, sięgnęła z szafy swój seksowny komplet bielizny kupiony właśnie na takie szczególne okazje. Stanik, majteczki, pończochy z paskiem, wszystko w kolorze czarnym, z koronką z nieprześwitującego materiału. Ten komplecik miał tylko jedno zadanie, wzbudzić w mężczyźnie jak największe pożądanie. Gdy już się wykąpała, przy okazji rozgrzewając lekko swoją muszelkę podczas golenia, ubrała się w swój strój galowy i poleciała do sypialni przejrzeć się w dużym lustrze.
- Sama bym się kurde wyruchała….. – stwierdziła oglądając się ze wszystkich stron.
Następnie usiadła przy swoim stoliczku do makijażu i zaczęła się malować. Podkreśliła
oczy, usta, wszystko co najważniejsze, tylko po to by jeszcze bardziej podniecić swojego gościa. Gdy była już gotowa napisała do niego, że może wpadać w każdej chwili.
- Mo: No i jak tam szwagier? Ja jestem już w domku i czekam na ciebie…..
- Mi: Niedługo się zjawię….. – odpisał tylko, nie podając żadnej konkretnej godziny, ani nie wykazując jakiegoś specjalnego entuzjazmu. Trochę to ją zdziwiło ale nie przejęła się tym. Byle tylko przyszedł i pokazał jej jeszcze raz to cudo które trzyma w spodniach.
Aby nie zdradzać swoich zamiarów, które i tak były oczywiste, Monika założyła na siebie
czarny szlafroczek który jednak nie zasłaniał jej pończoszek ponieważ był na tyle krótki, że ledwo zasłaniał pośladki. Była już nieziemsko napalona i gotowa dosłownie na wszystko. Sama miała plan który miał na celu pokazanie Michałowi jak bardzo go pragnie i co jest w stanie dla niego zrobić. Przyjęła strategię „zadziw i zaszokuj”. Tak by Michał nigdy nie zapomniał ich pierwszego spotkania sam na sam. I wiedziała nawet jak to zrobić bez seksu na który zresztą już nie liczyła bo robiło się zbyt późno a Michała wciąż nie było. Przyszedł dopiero na pół godziny przed powrotem Krzyśka.
- Otwarte! – usłyszał krzyk Moniki stojąc przed drzwiami w które zapukał. Gdy wszedł dopiero po chwili zobaczył ją wychodzącą w seksownym szlafroczku z salonu. Stanęła w drzwiach prezentując mu się od stóp do głów.
- Wow…..to się nazywa powitanie….. – odparł Michał zamykając za sobą drzwi.
- Co tak późno…..myślałam, że wpadniesz wcześniej…..teraz zostało nam może z pół godzinki….
- Pół godziny to sporo czasu……chyba, że chciałaś oglądać jakiś film czy coś….
- Heheh…… - zaśmiała się Monika – Nie no nie marnowałabym czasu na oglądanie z tobą filmu…
- Nie? A na co byś go zmarnowała? – zapytał ściągając buty i podchodząc nieco bliżej szwagierki.
- Na coś o wiele bardziej fajniejszego….. – odparła głaszcząc sobie okolice brzucha i biustu. W końcu podeszła do Michała i objęła go w pasie. Jej piersi obite w stanik rozpłaszczyły się o jego tors a prawe udo wbiło między jego nogi masując mu krocze. – To od czego zaczniemy?
- Hmm…..może zdejmiesz ten szlafroczek? Nie za gorąco ci w nim?
- Oj gorąco, gorąco…… - odparła odsuwając się nieco od niego i odwiązując pasek który wiązał się na talii. Chwyciła szlafrok po bokach i zrzuciła go za plecy ukazując Michałowi co przygotowała na jego przyjście.
- O matko….. – odparł łapiąc się za głowę. Monika wyglądała tak seksownie, że ledwo się powstrzymywał przed rzuceniem się na nią. – Jak ty wyglądasz……
- No jak? Źle? Nie podobam ci się?
- Żartujesz…..wyglądasz lepiej niż się spodziewałem…..ja pierdziele……spójrz tylko na te piersi….
- No patrzę hehe….. – odparła Monia chwytając się za nie przez stanik. Teraz to Michał do niej podszedł i od razu położył na nich swoje silne dłonie. – Ohhh……. – wysapała Monika. – Widzę, że wiesz po co przyszedłeś….. – odparła nie mogąc się powstrzymać od położenia ręki na jego kutasie.
- Tak samo jak ty…..
- Nie dokończyliśmy czegoś wtedy…..pamiętasz?
- Masz na myśli wtedy co chciałaś zrobić mi loda gdy Lilka spała obok mnie? Czy wtedy co wpadłaś nam do pokoju gdy się pieprzyliśmy? – zapytał sięgając rękami do zapięcia stanika.
- Ej no…..nie rozbieraj mnie tak szybko……wejdźmy chociaż do pokoju….. – zaproponowała wyswobodzając się z jego objęć. Udała się do salonu a Michał za nią podziwiając przy okazji jej krąglutkie pośladki. – Usiądź sobie wygodnie…..przygotowałam dla ciebie mały pokazik.
- Oho…..atrakcje! To lubię….. – odparł rozsiadając się wygodnie w głębokim fotelu….. – A Krzysiek wie, że się tu przede mną striptizujesz?
- To pytanie retoryczne? – odpowiedziała Monika. Teraz stojąc przed nim sama chwyciła zapięcie stanika i odpięła je jednym sprawnym ruchem. Stanik powędrował na ziemię ale piersi wciąż były zasłonięte jej rękami.
- No ej…..zabierz te rączki….. – odparł Michał masując sobie kutasa przez spodenki.
- Zabiorę je jak wyjmiesz swojego towarzysza…..
- To szantaż?
- Propozycja….. – stwierdziła Monika nie mogąc odwrócić wzroku od jego krocza które sobie masował….. – wyjmij go…..a zobaczysz wszystko…..z daleka i z bliska…..nawet z bardzo bliska….
- No cóż……po to tu przyszedłem heheh….. – odparł Michał rozpinając rozporek i ściągając spodenki na siedząco. Chwilę potem spuścił też bokserki i jego wielki, masywny penis położył mu się na brzuchu. Dosięgał mu za pępek a nie był nawet w całkowitym wzwodzie.
- Ojej……jest jeszcze większy niż ostatnio…..
- Zdaje ci się….. – odparł Michał łapiąc kutasa w rękę i stawiając go pionowo. Chwilę potem zaczął go pocierać a ten z każdą chwilą stawał się większy i grubszy. Widząc to Monika zdjęła ręce ze swoich piersi i zaczęła ściągać majteczki co jeszcze bardziej przyspieszyło cały proces. Gdy Michał zobaczył, że Monika nie ma już na sobie kluczowych elementów bielizny, postanowił wprowadzić w życie swój własny plan, który zasadniczo nie różnił się od planu Moniki. Wstał nagle i podszedł do niej….. – mam dla ciebie małą niespodziankę….. – odezwał się a po chwili Monika poczuła jak jego palce bez problemu odnajdują wejście do jej cipy i wślizgują się do niej w liczbie co najmniej trzech….
- Ohhh……co robisz……ohhhh……Michał…… - patrzyła na niego z niedowierzaniem podczas gdy on strzelał jej palcówkę na stojąco. Wolną ręką przytrzymywał ją w pasie a ustami zaczął ssać i lizać sutki oraz całe piersi. – O jaaa….o jaaaaa…… - Monika jęczała gdy jej ciało zalewały kolejne fale rozkoszy, każda silniejsza od poprzedniej. Michał palcował jej cipę tak szybko i mocno, że nogi zaczęły jej się uginać a kontakt z rzeczywistością zaczął się urywać. Czuła jak jego twardy kutas obija się o jej uda i postanowiła chwycić go w rękę co po kilku próbach się jej udało. Od razu zaczęła go trzepać tak mocno jak tylko potrafiła. Był tak gruby, że nie mogła zacisnąć do końca swojej pięści. – Ohhhh!!!! Miiiichaaał…..zaraz dojdę……zaraz dojdę….. – powtarzała co chwilę a wtedy on chwycił ją w ramiona i uniósł do góry. Przeniósł ją na stół jadalny i położył na nim szeroko rozkładając nogi…..
- Złap się czegoś lepiej…… - rzekł do niej po czym wbił się w jej cipę językiem! Monika nie mogła uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Całkowicie straciła kontrolę nad sytuacją.
- Ahhhh!!! Ahhhhhh…..booożeeeee……co tu się dzieje……ahh, ahhh…… - jęczała i stękała gdy Michał wylizywał jej cipsko.
- Słodką masz cipkę…..tak jak myślałem….. – przyznał po czym znowu wsadził w nią trzy palce i zaczął palcować jeszcze szybciej i mocniej niż na stojąco. W ustach wciąż czuł jej smak. Monika jeszcze nigdy się tak nie czuła. Jej ciało reagowało na pieszczoty w sposób jakiego w ogóle nie znała. Michał penetrował jej pochwę jednocześnie pieszcząc łechtaczkę a drugą ręką pieścił piersi i masował jej brzuch. Leżąc na stole nie miała dostępu do jego kutasa który dyndał sobie teraz swobodnie gdzieś poza jej zasięgiem. – Krzysiu chyba ci jej tak jeszcze nie wypalcował, co nie? Inaczej byś tak nie wyła….. – po tych słowach z wnętrza cipy nagle wystrzeliła fontanna soków która prawie dotarła na sam sufit.
- Aaaahhhhh!!!! - Monika krzyknęła z rozkoszy a jej ciało zaczęło drżeć jakby miała padaczkę. Oboje po raz pierwszy byli świadkami kobiecej ejakulacji. Soki strzelały i strzelały, zalały pół stołu oraz większą część podłogi wokół niego. Monika leżała z podciągniętymi nogami trzymając Michała za rękę którą wciąż trzymał w jej pochwie. Jej wnętrze całe tętniło i pulsowało. Mięśnie kurczyły się i rozkurczały. Wspaniałe uczucie. Nie miała pojęcia, że była do tego zdolna…..nikt nigdy nie doprowadził ją do takiego stanu. Była w nie mniejszym szoku niż Michał któremu też się oberwało jej sokami. Miał je na koszulce którą po chwili zdjął oraz na łydkach i trochę na udach.
- Ja pierdzielę Monia…..nie wiedziałem, że tak potrafisz….
- To jest nas dwóch, bo ja też o tym nie wiedziałam….nigdy nie miałam takiego orgazmu….
- No cóż…..mówiłem, że mam dla ciebie niespodziankę….
- Noo….. – odparła podnosząc się do pozycji siedzącej. Po chwili zeszła ze stołu i spojrzała na to co narobiła….. – ależ bałagan….. – stwierdziła. Chciała go posprzątać ale nie miała na to czasu, nie jeśli chciała odwdzięczyć się Michałowi….. – to może teraz pora na moją niespodziankę, hmm?
- A to też masz dla mnie jakąś? – spytał a ona chwyciła go za fiuta i trzymając go w ręce prowadziła go do swojej sypialni….. – idziemy do łóżka?
- Owszem….. – odparła ale po chwili dodała – ale nie, żeby się pieprzyć…. – gdy weszli już do pomieszczenia Monika kucnęła przed Michałem i zaczęła walić mu konia przymierzając się przy tym do wzięcia go do buzi….. – przyjrzyj się dobrze……to twoja druga sypialnia…..a ja zawsze będę w niej na ciebie czekała….. – odparła po czym wypełniła sobie usta jego kutasem. Był jednak tak gruby, że nawet z najszerzej otwartymi ustami ledwo go mieściła. Cały czas trzymała go też w dłoni i dodatkowo masowała. Miała na to sporo miejsca bo penis mierzył ponad dwadzieścia centymetrów.
- Ohhh…. – wysapał Michał ciesząc się, że szwagierka w końcu porządnie opierdala mu fujarę. W tym samym czasie chwytał ją za piersi które pieściło się cudownie. Małych, takich jakie miała Lilka nie dało się tak łapać. Cycki jej siostry były za to niczym para dorodnych grejpfrutów które całkowicie wypełniały jego dłoń. – I co, nie za duży trochę? – zapytał widząc, że Monika nie mieści go w ustach nawet do połowy. A tak swoją drogą to miała bardzo przyjemne gardło. Również zdawało się być inne od gardła Lilki.
- Myślisz tak, bo nie biorę go za głęboko? – odparła przerywając na chwilę. Prawdą było, że nigdy wcześniej nie miała do czynienia z tak dużym penisem i musiała nauczyć się jak go obciągać. Chwilę potem ponownie wzięła go w usta, tym jednak razem wepchnęła go sobie znacznie głębiej. Aż po chwili pojawiły się jej łzy w oczach, ale ani myślała przerywać. Kutas rozpychał jej gardło do granic możliwości a żołądek zaczął protestować wywołując odruchy wymiotne. To podniecało Michała najbardziej. Ta świadomość, że ciało już nie dawało rady, ale ona dalej go sobie wpychała. Lilka też tak robiła……widać obie miały tę cechę wspólną.
- Ohhh, teraz jestem pod wrażeniem….. – odparł patrząc w jej załzawione oczy. Złapał ją po chwili za głowę i zaczął samemu wpychać kutasa jeszcze głębiej, ciekawy ile Monika wytrzyma? Po chwili jednak zaczęło brakować jej powietrza i musiała się wycofać. Wtedy Michał pokazał jej, że nie ma tak lekko. Po dosłownie dwóch czy trzech sekundach na oddech ponownie przystawił go do jej buzi…… - bierz go….. – polecił jej a ona posłusznie otworzyła usta nie chcąc okazać słabości. Michał wszedł w nie z impetem i od razu zaczął ruszać biodrami…. – Taaaak, to jest to…..grzeczna dziewczynka…… - odparł pieprząc Monikę w gardło, jednocześnie myśląc o siedzącym w pracy szwagrze który niczego nie podejrzewa. – A teraz wyobraź sobie, że Krzysiek na nas patrzy…..ale będzie miał minę co nie?
- Nie wiem czy zwróci na to uwagę gdy będzie przed nim klęczała Lilka….. – odezwała się Monia łapiąc oddech za oddechem.
- Heh, w sumie masz rację……ciężko jest skupić się na czymś innym gdy ona ssie ci kutasa…..
- A gdy ja ci ssę?
- Jeszcze ciężej…..aż trudno uwierzyć, że pierwszy raz obciągasz taką pałę….
- Zadowolony? – zapytała całując go w sam czubek główki a ręką pieszcząc jądra.
- To pytanie retoryczne?
- No nie wiem…..nie wiem czy byłam wystarczająco dobra? Taki kutasek ma pewnie większe potrzeby od wszystkich tych przeciętniaków….
- Jak twój mąż?
- Dokładnie….hihi….. – zaśmiała się Monika, choć zrobiło jej się trochę przykro, że sama naśmiewa się z jego przyrodzenia. Jakby to była jego wina czy coś….. – Chociaż to nie jego wina, że takiego ma….. – dodała po chwili powtarzając swą myśl. – I w sumie nie musi….teraz odkąd mam ciebie, mógłby mieć nawet mniejszego….
- Hahah, noooo…..tylko, że Lilce mogłoby się to już tak nie spodobać…..pieprząc się z nim, chciałaby jednak coś tam poczuć…..
- Hihi…..nie bój się…..poczuje….. – a po chwili wstając, dodała – a co do tego właśnie…. – zaczęła nie mogąc zdjąć ręki z nabrzmiałego członka skierowała go między swoje wargi sromowe i zaczęła jeździć główką wzdłuż nich…. – nie chcesz wejść na chwilę? Masz teraz może jedyną okazję, żeby zrobić to zanim zrobią to oni…..
- Nie masz nawet pojęcia jakbym chciał…..
- No to w czym problem….. – odparła Monika wchodząc teraz na łóżko klęknęła nad nim na czworaka tyłem do Michała, prezentując mu swoje szparki w pełnym ich majestacie. – Przecież zawsze tego chciałeś, prawda?
- Owszem…..ale nie tak szybko….. – odrzekł nie mogąc napatrzeć się na jej goły tyłek. Walił sobie konia tuż przy nim walcząc sam ze sobą by nie wkładać go do coraz bardziej otwierającej się pochwy Moniki.
- Uważasz, że robimy to za szybko?
- Tak…..nie……nie wiem….. – odparł wymijająco….. – nie masz pojęcia jak bardzo chcę cię przelecieć…..ale teraz nie ma na to czasu, a ja nie lubię czegoś zaczynać i potem nie kończyć…..
- To nie zaczynaj…..po prostu wejdź we mnie…..zobacz jak to jest…..poczuj to…..potem idź do pracy z myślą, że trzymałeś go już w mojej cipce…..
- Widzę, że ty chcesz tego jeszcze bardziej niż ja….. – odparł zbliżając się z kutasem na odległość kilku centymetrów od wejścia do jej pochwy.
- Ja tego pragnę……bardziej niż czegokolwiek innego….. – odrzekła kręcąc tyłeczkiem. – Po za tym, za to co mi przed chwilą dałeś, muszę ci się jakoś odwdzięczyć…a co może być lepszego od wpuszczenia cię do środka? – po tych słowach Michał wbił główkę między mokre i gorące wargi sromowe Moniki….. – właaaaśnie tak…..ohhhhh…..wsadź mi tego wielkiego fiuta…..
- Ja pierdole ej……nie myślałem, że tak szybko to zrobimy….. – odparł pchając nieco mocniej, tak, że cała główka i kilka kolejnych centymetrów kutasa zatopiło się w jej wnętrzu, rozpychając tym samym pochwę do granic możliwości….. – ależ ciasno…..
- Mhmmm…..to dlatego, że twój kutas jest tak olbrzymi…..ohhhhhh!! – przypomniała mu, nie mogąc nacieszyć się tą chwilą. W końcu, nareszcie wkładał w nią swojego chuja! – Ale nie przestawaj……wchodź głębiej…..
- Nie wiem czy dam radę…..jesteś wąska w maxa….. – odparł mając spore kłopoty by wepchnąć kutasa chociaż do połowy. Chwycił ją wtedy za biodra i zaczął używać siły. W końcu nieco się tam rozluźniło i mógł wejść jeszcze kawałek dalej…. – dalej nie idę……
- Ejjjj….. – odezwała się próbując zachować przytomność umysłu. Była tak podniecona, że kręciło jej się w głowie…. – zostań…….nie wychodź jeszcze…..proszę….. – mówiła jękliwym głosem samej ruszając biodrami w tył by kutas wszedł nieco głębiej. Była w siódmym niebie i nie chciała z niego wracać. Michał również miał ochotę na trochę więcej. Chciał zacząć ją posuwać lecz jego plan przerwał niespodziewanie telefon Moniki.
- To twój telefon?
- Yyyyy…….chyba tak…..skoro nie twój…. – odrzekła zrywając się na równe nogi. – To Krzysiek! - dodała zerkając na wyświetlacz….. – Tak? Halo? Już idziesz…..kiedy…..za pięć minut! Ok, ok. Nie no sama jestem przecież…..ha ha…..bardzo śmieszne…..dobra to na razie…..
- No widzisz…..nawet nie mielibyśmy czasu……
- Oh co za masakra….. – odparła klękając i biorąc jego kutasa w usta. Zaczęła go ssać mocno pocierając ręką chcąc dać mu jeszcze ten ostatni raz nacieszyć się swoim gardłem.
- Monia ej…..wystarczy już……spadam, bo zaraz szwagier naprawdę nas złapie….. – odparł żałując jednocześnie, że nie może zostać. Sprawy tak fajnie się rozwijały. Gdyby mieli jeszcze z pół godzinki na pewno uprawialiby seks na jej łóżku.
- Gdybyś tylko przyszedł wcześniej…..wiesz co moglibyśmy już robić?
- Wiem…..i następnym razem na pewno się nie spóźnię….. – odparł wciągając gacie i spodenki.
- Jeśli w ogóle będzie następny raz….. – odparła szukając w szafie normalnych ciuchów. Michał wykorzystał tę chwilę by po raz ostatni przyjrzeć się jej pięknym kształtom…… - a podobało ci się w ogóle? Tam w środku…..
- Żartujesz…..jesteś tak zajebiście wąska, że nie mogę się już doczekać aż tam wrócę i rozepcham cię porządnie…..
- Marzę o tym…..marzę o tym by się z tobą pieprzyć….. – rzekła patrząc mu głęboko w oczy. Nie mieli dużo czasu, ale byli na siebie tak napaleni, że nie chcieli się jeszcze rozstawać.
- No to musisz wpaść kiedyś jak Lilka będzie w pracy….
- No to daj mi znać…..kiedy będziesz sam w domku…..wpadnę z pewnością….. – a po chwili dodała…. – dlaczego nie przyszedłeś wcześniej? Miałbyś mnie już na swojej liście zaliczonych panienek…..
- Nie martw się…..co się odwlecze to nie uciecze…..masz trochę czasu, żeby poćwiczyć nad rozciągłością swojej cipki….chociaż nie powiem, strasznie kręci mnie to, że jesteś taka wąska…..
- Z twoim sprzętem to chyba każda jest wąska….. – zauważyła Monika, nie mogąc przeboleć, że mając tak dogodną okazję musiała odpuścić. Zwłaszcza, że kutas Michał już w niej siedział. Już tak się cieszyła, że ma go w sobie, że w końcu poczuła jak to jest, a tu musiał zadzwonić Krzysiek i wszystko zepsuć.
- No tak…..tylko pamiętaj, żeby posprzątać cały ten bałagan w salonie.
- O jaaaa……już zapomniałam….. – odparła szukając na prędce mopa w korytarzu do którego wbiegła. – Nadal nie mam pojęcia jak udało ci się tego dokonać…..ale to było coś cudownego!
- Nie przesadzaj…… - odparł machając ręką jakby to było nic niezwykłego….. – Dobra, ja lecę bo jeszcze zaraz się natknę na szwagra w drzwiach….
- Wiesz…..w sumie i tak nic by nie powiedział…..
- Ale chodzi przecież, żeby nie wiedział, że spotykamy się po za grafikiem….
- Hihi…..no fakt……dobra to leć już….. – odparła rzucając mu się jeszcze w ramiona i obdarzając go namiętnym pocałunkiem….. – napisz do mnie jak będziesz w pracy…..postaram ci się umilić trochę ten czas…..
- Ok…..tylko wiesz….
- Wiem wiem…..będę trzymała telefon przy sobie…..i nawet go wyciszę, żeby nic nie słyszał…..
- Dobra…..no to na razie….. – odparł i na koniec jeszcze chwycił ją za jedną z piersi. Monia tylko się uśmiechnęła i zamknęła za nim drzwi gdy wyszedł.
- Co tu się kurwa odjebało….. – szepnęła do siebie gdy była już sama. Głównie chodziło jej o to z jaką łatwością Michał doprowadził ją do ejakulacji o której nie miała w ogóle pojęcia, że jest w stanie ją przeżyć. Nawet Lilce nigdy nie udało się jej do niej doprowadzić, a przecież tak jak ona pieściła jej cipę to chyba nikt tego nie robił. A tu proszę, przyszedł jej chłopak, wsadził jej rękę, trochę poruszał i dał największy, najsilniejszy, najcudowniejszy orgazm w życiu już podczas pierwszego spotkania. Mogła sobie jedynie wyobrazić co by się stało później gdyby miał jeszcze czas przelecieć ją w jej sypialni. Jego kutas był tak wielki, że ledwo wszedł w jej pochwę, rozciągając ją do granic możliwości. Czuła się jak wtedy gdy Lilka wkładała jej rękę w odbyt, który był przecież o wiele ciaśniejszy.
Tymczasem Michał wychodząc z jej mieszkania udał się na klatkę schodową z której
jednak musiał się szybko ewakuować bowiem usłyszał płacz małego dziecka i zorientował się, że to Krzysiek wraca do domu z ich synkiem. Wbiegł zatem na trzecie piętro by tam poczekać aż szwagier wróci do domu. Nie mógł nawet skorzystać z windy bo za długo wjeżdżała by do góry. Spokojnie więc odczekał te kilka chwil, ciesząc się w duchu z tych całych podchodów bo tak właśnie wyobrażał sobie, że będzie chodził ruchać Monikę tuż przed jego powrotem do domu. Najfajniejsze w tym wszystkim było właśnie to, że Krzysiek niczego nie podejrzewał. Chociaż nawet gdyby zastał ich razem nawet w jakiejś intymnej sytuacji to nie zareagowałby w sposób w jaki powinien każdy normalny facet. Sam przecież kazał żonie uwodzić szwagra na wszelkie możliwe sposoby i przy każdej możliwej okazji. Chciał w ten sposób równie szybko zbliżyć się do Lilki która nieustannie wypełniała mu myśli.
Gdy Michał usłyszał już, że Krzysiek wchodzi do mieszkania i zamyka za sobą drzwi, zszedł
na dół i udał się do domu. Przed pójściem do pracy miał ochotę zwalić sobie konia i spuścić się przypominając sobie jak Monika ssała mu pałę i jak zaprosiła go do swojej wąskiej cipki. Nie zrobił tego jednak, wiedząc, że Monika zapowiedziała mu, że umili mu pobyt w pracy. Zapewne przyśle mu kilka sprośnych tekstów, albo może i nawet jakieś fotki. Nie wiedział jednak, że pod tym względem Lilka z Krzyśkiem już ich wyprzedzili, bo Krzysiek właśnie napalał się w pracy na nagie zdjęcia siostry swojej żony. Marnym byłoby to pocieszeniem gdyby dowiedział, się, że podczas gdy on oglądał sobie zdjęcia Lilki, Michał o mało co nie zerżnąłby Moniki. Ta dziewczyna tak bardzo pchała mu się na kutasa jak żadna inna którą znał. I dobrze – pomyślał sobie. Dzień w którym wyrucha je obie naraz zbliżał się wielkimi krokami. Już teraz widział w wyobraźni jak obie klęczą przed nim ssając mu kutasa łącznie z jajami a może i nawet z tyłkiem. A potem wypinają mu swoje tyłeczki by zerżnął je po kolei. Dwie cipki dwóch siostrzyczek….i znał już je obie. Wiedział już jak będzie się pieprzyło wąską Monikę która dotąd jedynie bawiła się w uprawianie seksu. Ten prawdziwy czekał ją dopiero z nim.
Po powrocie Krzysiek w ogóle nie zorientował się, że jego żona miała nieoczekiwanego
albo i oczekiwanego gościa. Ślady po swoim masywnym orgaźmie połączonym z ejakulacją zdążyła już pozmywać ze stołu jak i z podłogi. Wciąż była jednak w szoku bo cały czas czuła w sobie tą wielką pałę Michała. Lilka nie miała pojęcia jakie miała szczęście…. – myślała sobie cały czas. Już dawno powinna podzielić się z nią takim kutasem a nie trzymać go tylko dla siebie. Ponad dwa lata uprawiała seks o którym ona mogła jedynie marzyć….a robiła to tak blisko niej….po przeciwnej stronie ulicy. Nic to….teraz i ona się doczekała. Następnym razem nie wypuści Michała dopóki ten porządnie jej nie wyrucha. Nawet miała w dupie to, że Krzysiek by ich przyłapał…..powiedziałaby mu, że po prostu nie mogła dłużej czekać….i, że jak chce, to może iść do Lilki i przelecieć i ją. Michał pewnie tylko by jej przytaknął. Wkładając kutasa w jej cipę kilkanaście minut temu wyraził tym samym zgodę by Krzysiek włożył swojego Lilce. Nic już tego nie zatrzyma….czy mu się to podobało czy nie, jego dziewczyna będzie się od teraz pieprzyła już nie tylko z nim, ale i z mężem swojej siostry. Michał liczył tylko na to, że patrzenie jak Lilka pierdoli się z Krzyśkiem sprawi mu równie dużą frajdę co pierdolenie w tym samym czasie Moniki.
- O proszę……za sprzątanie się wzięłaś? – zagadnął Krzysiek widząc wyciągniętego mopa.
- A nie miałam co robić jak przyszłam….. – odparła choć było zupełnie inaczej. Gdy Krzysiek zdejmował buty i odkładał swoją teczkę, ona już tuliła swojego synka za którym tak bardzo się stęskniła. Trzymając go w ramionach zastanawiała się też, co by było gdyby nie miała teraz dziecka? Czy byłaby w stanie odejść od męża i odbić chłopaka siostrze, tylko po to by mieć go tylko dla siebie? Czy w ogóle zdołałaby odbić Michała Lilce? Widziała przecież jak ta dwójka się kochała. Na dobrą sprawę to Lilianna z powodu miłości do Michała zgodziła się na seks z Krzyśkiem, po to by on mógł przelecieć jej siostrę. Wiedziała jak bardzo tego chciał a ona chciała go jedynie uszczęśliwić. Co więcej, tym, że będzie się kochała z innym facetem też sprawi mu przyjemność, bo Michał od dawna mówił, że chciałby to zobaczyć. Z początku trochę ją to dziwiło, że ktokolwiek mógłby chcieć zobaczyć swoją kobietę uprawiającą seks z innym gościem ale im dłużej o tym myślała tym bardziej i ją to podniecało. Do tego stopnia, że sama nabrała ochoty by zobaczyć jak i on będzie pieprzył się z jej siostrą.
- I tak zaraz po pracy zachciało ci się sprzątać? – dziwił się Krzysiek.
- No ej…..ja nie ty, żeby zaraz po pracy padać ze zmęczenia….. – docięła mu. A po chwili dodała – A ty w ogóle dziś wychodzisz chyba, co nie? Teraz mi się przypomniało…..
- No idę idę…..chłopaki robią małą popijawę…..także wieczór będziesz miała tylko dla siebie….
- Yhyyy…… - przytaknęła mu.
- Może zaprosisz Michała? Zdało by się nieco przyspieszyć wydarzenia…..
- A co, aż tak cię wzięło na moją siostrzyczkę? – a po chwili dodała – no tak, w sumie nie ma się co dziwić…..zobaczyłeś ją na golasa……pomacałeś sobie cycuszki…..teraz tylko marzy ci się, żeby w końcu go w niej zamoczyć, co?
- No ale co w tym złego? Ty przecież marzysz o tym samym….. – teraz Krzysiek dociął żonie.
- Ale nie spieszy mi się z tym tak jak tobie……wydajesz się lekko zdesperowany….musiała nieźle zawrócić ci w głowie….
- Trochę zawróciła….. – przyznał się. – No ale chyba nie złości cię to…..
- Bynajmniej…… - uspokoiła męża nie chcąc psuć atmosfery – moja siostrzyczka wie jak zawracać w głowach facetom…..i uwierz mi, z tobą dopiero zaczęła…..poczekaj aż się znajdziecie w sytuacji sam na sam….. – „Ciekawe czy nie wytrzyma i wpuści się do środka tak szybko jak ja Michała?” - dodała w myślach.
- Ciekawe czy i ty Michałowi tak zawróciłaś……
- A co, myślisz, że nie wystarczająco się ostatnio starałam?
- No nie wiem……nawet mi nie powiedziałaś co wtedy robiliście?
- No przecież sam widziałeś co robiliśmy……stałeś przecież naprzeciwko nas….. – odparła nie mówiąc mężowi całej prawdy o tym jak odwiedziła Michała nad ranem i się przed nim rozebrała do naga, na dodatek dostępując przyjemności zobaczenia jego wielkiego kutasa którego nawet wzięła na chwilę do ust. Nie wspominając już tego do czego doszło przed kilkunastoma minutami.
- No a jak byliście sami? To co, nic nie działałaś?
- Owszem…..ale słownie….. – skłamała. – A co, czyżby moja siostra lepiej cię potraktowała?
- Widziałem ją nago…… - wyznał nie mogąc się powstrzymać – następnego ranka. Spotkaliśmy się w łazience…..
- No ładnie….. – odrzekła Monika – I co zrobiłeś jak już ją zobaczyłeś?
- Nie to co myślisz……ale i ja jej wszystko pokazałem…..potem chwilę się popieściliśmy…..ale to wszystko…..
- No to teraz już wiem, dlaczego jesteś taki napalony…..niestety z tego co wiem, to Michał ma dziś nockę więc nie dam rady go zaprosić….. – odrzekła. Krzysiek oczywiście wiedział o tym, bo sam dostał zaproszenie na wieczór od Lilki która mu to napisała. – To mówisz, że pieściliście się w łazience, hm? – odezwała się po chwili kierując się w tamtą stronę. W międzyczasie pozbyła się wszystkich ubrań i stanęła nago przy umywalce. Drzwi były otwarte i gdy Krzysiek wyszedł na korytarz zobaczył nagą żonę prężącą się na jego oczach….
- Yyyyy…..kochanie?
- Ze mną też się tu popieścisz? – zagadnęła przywołując go do siebie palcem.
- Teraz?
- No nie…..za godzinę….. – odparła ironicznie. – Czy może nie chcesz? Może masz już teraz tylko ochotę na Lilkę, hmm? Wolałbyś, żeby to ona tu teraz na ciebie czekała? – a gdy do niej podszedł, klęknęła i zaczęła grzebać mu przy rozporku – i robiła to, co teraz ja robię….. – wyciągnęła na wierzch jego fiuta i od razu wzięła go do swoich gorących ust.
- Ohh…. – wysapał – nie miałbym nic przeciwko kochanie…..
- A może już to robiła wtedy w łazience? Może już ci ciągnęła, tylko się nie przyznajesz?
- A dlaczego miałbym się nie przyznać? Przecież nie byłoby to żadną tajemnicą….. – a po chwili dodał – wzięła go jedynie do ręki i chwilę go pomasowała…..
- O tak? – i Monika sama zaczęła walić mu konia.
- Bawimy się w rekonstrukcję zdarzeń?
- Dobrze mi idzie?
- Ona trochę mocniej go ściskała….. – poprawił żonę.
- Doprawdy? – odparła i używając siły ścisnęła mu fiuta tak, że wszystkie żyły wyszły mu na wierzch.
- Ał…..aż tak to nie….. – stwierdził rozumiejąc jednocześnie aluzję żony. Ależ jego kutas był nieporównywalnie mniejszy w stosunku do Michała. Mogła go spokojnie całego wziąć do gardła podczas gdy Michał miał tak dużego, że musiała otwierać usta szeroko jak tylko mogła by wziąć w nie samą główkę. – To mówisz, że tobie się nie poszczęściło…..
- Z czym?
- No z zobaczeniem tego co on ma w spodniach….
- Ah, no tak…..następnym razem może mi się poszczęści….. – skłamała znowu czerpiąc z tego niesamowitą przyjemność. Czuła się wspaniale mając tę świadomość, że mąż nie wie, że nie tylko widziała kutasa Michała ale i nawet go obciągała! I to na chwilę przed jego powrotem do domu. Krzysiek co prawda również nie powiedział jej wszystkiego. Zwłaszcza tego, że umówił się z Lilką na wieczór i, że umówili się nie wspominać nikomu o ich sekretnych spotkaniach. Ale póki co Monika miała znacznie lepszy dorobek.
- Twoja w tym głowa kochanie….. – stwierdził po czym sam wepchnął jej kutasa do ust. Gdy mu go obciągała on przywoływał sobie w myślach zdjęcia które wysłała mu Lilka i próbował wyobrazić sobie ją w tej roli. A co jeśli wieczorem i ona będzie tak przed nim klęczeć? Co jeśli w wiadomościach tylko się zgrywała? Może zaprosiła go po to by iść z nim do łóżka, skoro będą sami w jej mieszkaniu? Może kłamała pisząc, że wyrucha ją tylko wtedy kiedy Michał wyrucha Monikę? Może już tego wieczoru skosztuje jej słodkiej dziurki? Tymczasem Monika nie mogła uwierzyć z jaką łatwością kłamała mężowi. Zdradzanie go byłoby takie łatwe, że żałuje, że nie robiła tego już wcześniej. To znaczy z Michałem, bo kolegi z pracy nie liczyła. To był tylko pojedynczy epizod.
- Ano, moja moja…. – odparła gdy już go wyjęła. Przyglądając się mu z tak bliska zastanawiała się ile też przyjemności będzie on mógł sprawić jej siostrze skoro tak od dawna pieprzy się z Michałem? Chyba nie za wiele….. – A dotykałeś jej cipki? Jak się pieściliście….czy tylko cycki pozwoliła ci sobie pieścić? – zapytała nagle nie mogąc przestać o tym myśleć.
- Dotykałem….. – wyznał po chwili. Stali teraz naprzeciwko siebie a Monika waliła mu konia ręką. – Ale tylko z wierzchu…..nie wkładałem do środka….
- Oj biedaczku…..nie pozwoliła ci zatopić nawet paluszka? Domyślam się jak bardzo musiałeś tego pragnąć w tamtej chwili…..byłeś już tak bliziutko….. – mówiła do niego coraz bardziej przyspieszając ruchy ręki. – Tak bliziutko jej słodziutkiego, gorącego wnętrza…..poznałbyś już jak tam jest….co by cię czekało gdy włożyłbyś w nią swojego kutaska…..a tak musisz czekać dalej…..
- No trudno…..poczekam….. – odrzekł. – „Może krócej niż ci się wydaje” – dodał w myślach, wiążąc duże nadzieje z wieczornym spotkaniem z Lilką. Liczył, że gdy będą sam na sam, tak zupełnie, przez nikogo nie niepokojeni, pokaże mu do czego jest tak naprawdę zdolna. Chociaż z d**giej strony przeczuwał, że była ona tak bardzo lojalna wobec Michała, że do niczego nie doprowadzi dopóki nie dojdzie do tego samego między nim a jego żoną.
Jakąś godzinę później Krzysiek zebrał się do wyjścia, bardziej nie mogąc się doczekać
spotkania z Lilką niż popijawy z chłopakami. Wiedział, że nie może też za dużo na niej wypić, żeby w miarę trzeźwym być gdy stawi się w mieszkaniu szwagierki. Trochę alkoholu wzmocni jednak nieco jego pewność siebie i z tego powodu też się cieszył. Najważniejsze jednak i najfajniejsze było to, że o niczym nie wiedziała Monika. Ona myślała sobie, że Krzysiek będzie się upijał z kumplami a w tym czasie on będzie pogłębiał znajomość z jej siostrą. Idąc marzył o wyruchaniu Lilki i spuszczeniu się przynajmniej na jej śliczną buźkę. Wiedział, że szanse na to były małe, ale przecież nikt mu nie zabroni marzyć.
Tego dnia każde z nich miało powody do zadowolenia. Michałowi Monika obciągnęła
kutasa i dała posmakować wnętrza swojej cipki. Krzysiek dostał od Lilki kilka nagich fotek a na wieczór zaproszenie do jej mieszkania. Sama Lilka dopiero wtedy będzie mogła w sumie stwierdzić, czy ten dzień był dla niej udany. Nie miała pojęcia jak sprawy się potoczą gdy Krzysiek wejdzie do jej mieszkania i zamknie za sobą drzwi. Nikt nie będzie wiedział o tym spotkaniu więc teoretycznie będą mogli robić co tylko będą chcieli. Krzysiek marzył o seksie, a Lilka coraz bardziej również go rozważała. Chociaż obiecała sobie, że do niego nie dopuści.
Kto jednak wie co się stanie, gdy Krzysiek wyjmie ze spodni swojego kutasa którego
będzie mogła obsłużyć jak tylko będzie chciała, bez niczyjej wiedzy? A tym samym bez żadnych konsekwencji. Czy weźnie go w rękę, czy w usta….czy nawet w cipkę….nikt się nie dowie. Co więcej, Michał przecież sam ją namawiał, żeby urabiała szwagra przy każdej nadarzającej się okazji. A ta była wręcz idealna.
Dochodziła godzina dwudziesta druga i Lilka szykowała się do kąpania. Miała nadzieję,
że zdąży przed wizytą szwagra. Chciała być czyściutka i pachnąca gdy już zacznie go raczyć swoimi wdziękami. Gdy rozbierała się akurat w łazience, lejąc przy okazji wodę do wanny, nagle ożył jej telefon. Zerknęła na niego z nadzieją, że to wiadomość od szwagra jednak pisał do niej akurat jej ukochany….
- M: I jak tam ryba…..co porabiasz?
- L: Zbieram się właśnie do kąpieli….. – odpisała wysyłając mu przy okazji nagą fotkę sprzed lustra w łazience.
- M: Uuuuuu……pościskałby sobie te cycuszki…..
- L: Hihi…..no rano jak przyjedziesz będą czekały….. – odpisała mu myśląc jednak o tym, że zanim to zrobi pierwszy w kolejce będzie Krzysiek który pościska je pewnie jeszcze tego wieczoru.
- M: Elegansio….. – odpisał Michał który wpatrując się w nagie zdjęcie swojej dziewczyny miał przed oczami jej nagą siostrę która przed paroma godzinami opierdalała mu fujarę w swojej własnej sypialni.
- L: Wchodzę do wanny jakby co….. – napisała Lilka a w tym samym czasie usłyszała ciche pukanie do drzwi. Serce zabiło jej mocniej bo wiedziała kto za nimi stoi. Sięgnęła szybko swój czarny szlafroczek z wieszaka na drzwiach, włożyła go i poleciała do korytarza. Poprawiła nieco włosy i starała się zachować spokój na twarzy. Zanim otworzyła drzwi usłyszała jeszcze, że Michał coś jej odpisał ale nie mogła się już teraz cofnąć by to zobaczyć. Złapała za klamkę i otworzyła drzwi.
- No…..już myślałem, że nie otworzysz….. – powitał ją Krzysiek którego wzrok od razu przykuł króciutki szlafroczek i gołe nogi jego gospodyni.
- Nie wiedziałam czy to czasem nie jakiś domokrążca….. – odpowiedziała Lilka szeroko się uśmiechając.
- Wow……to dla mnie się tak wystroiłaś?
- Masz na myśli, ten szlafrok? – zapytała omiatając go wzrokiem – Nie….właściwie to szłam się właśnie kąpać, a wystroić się miałam później….. – odrzekła kierując się w stronę łazienki. Krzysiek zdjął tenisówki i podążył za nią. Lilka widziała, że coś tam wypił, ale nie był jakoś specjalnie spity. – Ale skoro już jesteś……
- Z chęcią popatrzę jak się kąpiesz i stroisz heh…..
- Nie wątpie…. – odparła Lilka która nie myślała, że przyjdzie jej kąpać się na oczach szwagra. Nie mniej jednak zrobi to z chęcią. – Dużo masz czasu?
- Powiedziałem Monice, że do północy wrócę…..
- Aha…..to czyli niecałe dwie godzinki…..
- Już wiem, że to stanowczo za krótko….. – powiedział wchodząc za Lilką do łazienki i zamykając drzwi.
- Nie musisz ich zamykać…..nikt nas nie zobaczy hihi…..
- Wiem…..to tak z przyzwyczajenia…. – odparł nie mogąc się już doczekać aż Lilka w końcu zrzuci z siebie ten szlafroczek. Wiedział już, że nie miała pod nim ubrań ani bielizny co jeszcze bardziej go podnieciło. W łazience było gorąco i pięknie pachniało jakimiś olejkami do kąpieli. Na dodatek stała przed nim piękna kobieta która lada chwila pewnie odkryje przed nim swoje wdzięki…. – boże już mi się w głowie kręci….. – odparł po chwili wpatrując się w trójkątny dekolt siostry swojej żony. Lilka stała naprzeciwko niego i przyglądała mu się w milczeniu.
- Ale nie będę musiała wzywać karetki?
- Chyba nie….
- Bo wiesz…..może przyjechałby Michał….
- Heheh…..to by było dopiero….
- Odkryłby nasz mały sekrecik…… - odparła przybliżając się do niego – pisał do mnie przed chwilą wiesz…..napisałam mu, że idę się kąpać…..zapomniałam tylko dodać, że będziesz mi w tym towarzyszył….
- Mam wejść z tobą do wanny?
- A nie chcesz? – zapytała odwiązując pasek ze swojej talii i zrzucając szlafrok na ziemię. Stała teraz przed nim zupełnie nago prezentując mu swoje piękne małe piersi oraz wydepilowaną cipkę. Po chwili weszła do wanny cały czas nie spuszczając z niego wzroku. Stojąc w niej zaczęła moczyć swoje ciało. Dotykała przy tym swoich piersi oraz cipki.
- Wiesz co, chyba sobie na razie popatrzę….. – odparł zafascynowany tym co widzi, bojąc się jednocześnie, że gdyby wszedł do wanny to chyba od razu by się spuścił.
- Przyszedłeś tu tylko na mnie popatrzeć?
- Od czegoś trzeba zacząć….. – odparł łapiąc się za ptaka przez spodenki.
- No wyjmij go…..ja też chcę sobie popatrzeć na ciebie…… - zachęcała go przytykając sobie paluszek do łechtaczki i lekko ją pocierając. Z każdą chwilą wzmagało w niej podniecenie głównie za sprawą tego, że ani Michał ani Monika nie wiedzieli co się właśnie dzieje w jej łazience.
- Wiesz…..to nie to samo co sprzęt Michała…. – odparł chwytając za rozporek.
- I całe szczęście….. – pocieszyła go Lilka nie mogąc uwierzyć, że to tak długo trwa. Niech on go wreszcie wyjmie….. – co by było fajnego w tym, że mielibyście takie same wacki…..nic….a poza tym…..przecież i tak go już widziałam…..
- W sumie to koszulkę też zdejmę….bo czuję, że się zaraz zapocę…. – stwierdził. Zanim więc wyjął ze spodenek wacka chwycił za koszulkę i zdjął ją przez głowę. Lilce ukazała się jego owłosiona klata i pokaźny bęben jakiego się nabawił w ciągu lat małżeństwa z jej siostrą. Kiedyś chyba nie miał go aż takiego wielkiego – pomyślała sobie.
- Ale przeciągasz ej…..nie wstydź się….. – dopingowała go jednocześnie nie mogąc się doczekać aż w końcu zobaczy nabrzmiałego penisa.
- Gdzie ci się tak spieszy? - zapytał wracając do rozpinania rozporka.
- No jak to gdzie…..chcę zobaczyć jak bardzo ci już stanął…..na sam mój widok…..
- Heh……stał mi już na myśl o tym, że do ciebie przyjdę….. – odparł Krzysiek – a teraz to czuję, że zaraz rozerwie mi spodenki…. – w końcu zdjął je i chwilę później spuścił bokserki spod których wystawał mu pokaźny namiocik. Kutas wystrzelił spod nich i pod kątem dziewięcdziesięciu stopni dyndał tuż pod jego brzuchem. Lilce zabłysły oczy na ten widok a twarz rozpromienił szeroki uśmiech. Oto pierwszy raz zaprosiła do siebie obcego faceta przed którym się rozebrała i który zrobił to samo by masturbować się na widok jej nagiego ciała. Bo to właśnie Krzysiek zaczął robić. Chwycił w rękę swojego kutasa i zaczął go pocierać.
- Podejdź bliżej….. – poleciła mu nagle szwagierka – chcę mu się lepiej przyjżeć….. – Krzysiek wykonał jej polecenie bez słowa sprzeciwu i podszedł aż pod kraniec wanny. Lilka miała teraz jego fiuta na wyciągnięcie ręki. – Długo na to czekałeś?
- Na co? – zapytał z automatu.
- No na to…..na to wszystko…..na mnie…..żeby móc sobie zwalić konia na widok mnie nago….
- Oj długo….. – odparł nie puszczając fiuta z ręki – w sumie to odkąd zacząłem spotykać się z Moniką….
- Hihi…..to szmat czasu – przyznała Lilka ściskając sobie piersi. – Tak je sobie wyobrażałeś?
- Heh…..w sumie to są większe niż się spodziewałem….
- Ale z ciebie pochlebca…..
- Poważnie…..i do tego są piękne….. – odparł wyciągając rękę w ich kierunku jakby wiedział, że może to bezkarnie zrobić. I miał rację, Lilka nawet nie zareagowała gdy chwycił w rękę jedną z nich. – I do tego cudowne w dotyku….
- Ohhhhh…… - westchnęła Lilka gdy Krzysiek jakby niechcący ścisnął jej sutek. – Ja jednak wolałabym, żeby były przynajmniej o rozmiar większe…..
- Nonsens….. – stwierdził Krzysiek i chwycił ją za drugą pierś. Lilka stwierdziła, że szybko przeszedł od patrzenia do dotykania. Jak tak dalej pójdzie to za dziesięć minut będą już w łóżku a jego kutas będzie penetrował sobie jej cipkę.
- To jak…..pomożesz mi się umyć? Czy wolisz sobie popatrzeć jak robię to sama?
- Wiesz co…..szczerzę to wolę sobie popatrzeć….jestem bardzo ciekawy jak to robisz gdy jesteś sama…..a następnym razem mogę ci w tym pomóc….
- Dobrze…..pokażę ci więc jak się kąpie gdy jestem sama….. – odparła Lilka kładąc się cała w wannie. Krzysiek usiadł sobie na rogu i cały czas trzepiąc sobie wacka wpatrywał się w jej nagie ciało i to co z nim robiła. Sama kąpiel zajęła jej może z pięć minut. Krzysiek zobaczył jak myje sobie cipkę z zewnątrz i od środka wkładając sobie w nią paluszki. Sam też chętnie wsadziłby w nią swoje. Potem ku jego zdziwieniu Lilka uniosła nogi wyżej i oparła je o ściany wanny. Wyglądała jakby siedziała na fotelu ginekologicznym. Krzysiek zobaczył teraz dokładnie jej cipkę która znajdowała się tuż pod powierzchnią wody. Lilka zaczęła wodzić w okół niej swoimi paluszkami a chwilę potem Krzychu zorientował się, że zaczęła się masturbować. Od razu zrobiło mu się gorąco bo Lilka robiła to bacznie przyglądając się jemu, temu jak sam się masturbował. – Ohhhh……i co, podoba ci się taki widoczek? Jak się bawię swoją muszelką?
- Oh taak…..masz bardzo śliczną muszelkę…..
- Nooo…..ponoć śliczniejszą od twojej żony….. – przypomniała mu co jej pisał.
- Żebyś wiedziała, że masz śliczniejszą……tylko jej czasem o tym nie mów…..
- Spoko…..wiem, że by cię pewnie za to zabiła…. – rzekła pocierając swoją jeszcze mocniej – a co w mojej jest takiego, że podoba ci się bardziej?
- Po prostu….. – odparł Krzysiek wzruszając ramionami.
- Ehe…..pewnie Moni już ci się po prostu opatrzyła…..tyle lat z jedną cipą…..a tu proszę, nagle patrzysz sobie na inną…..i na dodatek wiesz, że będziesz w nią niedługo ładował swojego pitolka…..
- Niedługo? Czyli jeszcze dziś wieczorem?
- Nie głuptasie…..obiecałeś mi przecież, że dziś będziesz grzeczny….. – odparła podnosząc się i siadając teraz tuż przy nim. – Dziś masz nabrać na mnie jeszcze większej ochoty…. – dodała kładąc rękę na główce jego penisa którego wciąż sobie masował.
- Ohhh….ale ja nie muszę nabierać na ciebie większej ochoty….. – westchnął gdy Lilka zaczęła ją pocierać. – Myślałem, że właśnie po to mnie zaprosiłaś…..
- Po to, żebyśmy się pieprzyli? – zapytała biorąc teraz penisa w rękę zamiast Krzycha.
- A nie? Nie po to chciałaś, żebym przyszedł do ciebie w nocy? Jesteśmy tu sami…..nikt się nie dowie, że to zrobiliśmy….. – namawiał ją a ona masowała mu fiuta, coraz mocniej go ściskając. Przez chwilę nawet rozważała jego słowa. Miał bowiem rację mówiąc, że nikt by się nie dowiedział gdyby poszli teraz do łóżka.
- Jeszcze to zrobimy…..nie bój się….. – pocieszała go, nie chcąc łamać swojego postanowienia. Wtedy Krzysiek złapał ją za mokre piersi i zaczął je pieścić w nadziei, że Lilka podnieci się na tyle, że jednak zmieni zdanie i zaprosi go do swojego łóżka.
- Moje piersi też są fajniejsze od piersi Moniki? – zapytała patrząc mu głęboko w oczy.
- Wszystko masz lepsze od niej….. – wyznał Krzysiek będąc już maksymalnie podnieconym. Jego kutas był twardy jak skała masowany przez jej rękę. Do tego te mięciutkie małe piersi które właśnie ściskał. – Ja pierdziele…..ale jestem napalony…..
- Widzę….. – odparła słodko się uśmiechając i nie przerywając pieszczot jego kutasa Lilka. – Chodźmy stąd…..znam wygodniejsze miejsce….. – odparła po czym wstała i wyszła z wanny. Stanęli teraz naprzeciwko siebie i Krzysiek nie mogąc się powstrzymać przysunął ją do siebie i zaczął całować. Ich usta złączyły się ze sobą, języki poszły w ruch a całość dopełniały pieszczoty. Krzysiek trzymał ręce na jej pośladkach mocno je ściskając i czasami wkładając rękę pomiędzy nie, smyrając jej gorącą i wilgotną muszelkę a Lilka cały czas trzymała w ręce jego fiuta i waliła mu konia z całej swojej siły. Całowali się tak dłuższą chwilę po czym Krzysiek szybkim ruchem odwrócił ją tyłem do siebie i zgiął w pół przy zlewie. Szybko wbił kutasa między jej pośladki szukając wejścia do jej pochwy, a Lilka biła się z myślami czy go tam wpuścić czy nie?
- Ohhh…..nie mogę już wytrzymać…..muszę ci go wsadzić…..
- Będę zła jak to zrobisz….. – odparła Lilka nie blokując mu jednak dostępu. To on sam musiał się powstrzymać.
- Oh, no to w takim razie nie zrobię tego….. – Krzysiek spotulniał nagle jak baranek. Lilka oczywiście wiedziała, że spróbuje on szczęścia i była na to gotowa.
- Obiecałeś, że będziesz się zachowywał…… - przypomniała mu.
- Ale nie potrafię…..za bardzo cię pragnę…..od zawsze cię pragnąłem…..
- No i będziesz mnie miał….. – pocieszyła go klękając nagle u jego stóp. Wzięła w rękę jego fiuta i zaczęła go masować tuż przy swojej twarzy. Była tak blisko, że czuł jej gorący oddech. Poczuł, że wytrysk jest tuż, tuż. – Wiem co ci troszkę poprawi humor….. – odrzekła a chwilę potem otworzyła szeroko usta i wsunęła w nie prawie połowę jego kutasa. Potem je zamknęła i zaczęła delikatnie pieścić języczkiem w ich wnętrzu. Krzysiek poczuł natychmiastowy wzrost podniecenia widząc i czując jak jego fiut znika w ustach szwagierki i czuł, że zaraz wystrzeli. Zanim to jednak nastąpiło Lilka zdążyła wyjąć go z buzi a chwilę potem zobaczyła jak Krzysiek wyszarpał go z jej ręki i mocno trzepiąc sobie czekał na upragniony wytrysk.
- Dłużej już nie wytrzymam….. – oznajmił Lilce a ona wtedy przysunęła się bliżej niego i rzekła.
- Możesz to zrobić na moje piersi…..
- Serio? – zapytał jakby jej nie dowierzając.
- No serio serio….. – odrzekła ustawiając się tak, że kutas którego sobie masował znajdował się tuż przed jej piersiami. – No dalej……spuść się na nie…… - zachęcała go pieszcząc je swoimi rękoma. – Daj mi całą tą spermę…..właśnie tak……
- Ohhh……już prawie….. – odparł waląc sobie z całej siły gapiąc się na jej nagie, klęczące przed nim ciało…..nie mógł uwierzyć, że zaraz spuści się na siostrę swojej żony. To było coś niesamowitego.
- No już…..strzelaj……strzelaj na te cycuszki……twoja żona nie patrzy….. – a po chwili dodała – chociaż pewnie z chęcią zobaczyłaby jak się na mnie spuszczasz…..
- A Michał? On też chętnie by zobaczył jak obcy facet spuszcza się na cycki jego kobiety?
- To i nie tylko to….. – odparła – on nie może się doczekać, aż zobaczy jak mnie pieprzysz….więc musimy szybko zorganizować takie spotkanie….. – wyjaśniła mu – chcę mu pokazać jak dobrze umiem obsłużyć każdego, nie tylko jego. A gdy już to zobaczy….gdy zerżniesz mnie na jego oczach a on na twoich Monikę….będę cię witała wypiętym tyłkiem i otwartymi ustami…. – wyznała mu i w tym samym momencie poczuła i zobaczyła jak gorąca sperma tryska z końcówki jego kutasa i ląduje wprost na jej piersiach.
- Ohhhh! – wystękał Krzysiek posyłając na Lilkę około pięciu mocniejszych i słabszych strzałów. Ta myślała, że będzie ich więcej, że samej spermy będzie więcej, ale cieszyła się i tak. To był pierwszy prawdziwy krok ku ich nowemu związkowi. Wcześniejsze macanie cycków czy walenie konia było niczym w porównaniu z tym co zrobili teraz. Lilka po raz pierwszy doprowadziła do orgazmu męża swojej siostry, robiąc mu loda i przyjmując na siebie jego wytrysk.
- No i proszę….oto pierwszy raz upaćkałeś mnie swoją spermą…..możesz być dumny…..
- Mam tylko nadzieję, że nie ostatni heh…..
- Zdecydowanie nie ostatni….. – odparła Lilka uśmiechając się do niego. Jednocześnie zaczęła rozsmarowywać jego spermę po powierzchni swoich piersi. Krzysiek patrzył na to jak zahipnotyzowany….. – Co tak patrzysz hihi…..zawsze tak robię….. – oznajmiła mu.
- Ah tak……a jakbym na przykład…..
- Po buźce też lubię ją rozsmarowywać….. – weszła mu w słowo.
- To musiałby dopiero być widok….. – pogrążył się w marzeniach Krzysiek a Lilka ponownie weszła do wanny z której na szczęście nie spuściła jeszcze wody.
- No…..to tylko jedna z wielu atrakcji jakie na ciebie czekają….. – oświadczyła mu – ale wiesz, że Monika będzie podobne fundowała Michałowi. – zapytała czyszcząc sobie piersi z jego spermy. Po chwili wstała a on podał jej ręcznik. Wyszła i podchodząc do niego znowu złapała go tym razem za lekko sflaczałego kutasa – Naprawdę jesteś na to gotowy? Żeby zobaczyć jak twoja żona obciąga na twoich oczach innego kutasa? Jak wkłada go sobie do ust….
- Jak ty mojego? – zapytał znowu łapiąc ją za piersi.
- Znacznie głębiej….i z jeszcze większą dzikością niż kiedykolwiek ssała twojego….tyle lat miałeś ją tylko dla siebie…..tylko ty nocami odwiedzałeś jej cipę….i tyłek…..a teraz….będziesz patrzył jak rucha ją inny. Jak wchodzi między jej nogi i bierze sobie twoją własność….
- Fajnie ubierasz to wszystko w słowa….. – odrzekł tylko – chociaż wszystko sprowadza się do tego, że jej tyłek za twój….i cholera, jeśli o to chodzi…..to może sobie Michał robić z nią co chce, jeśli tylko będę mógł wpadać do ciebie wieczorami tak jak teraz….
- Jesteś słodki…… - wyznała mu obciągając skórkę z napletka i biorąc w rękę samą wrażliwą jak nigdy główkę. Patrzyła mu przy tym głęboko w oczy – a wiesz, że będziesz mnie też odwiedzał kiedy Michał będzie w domu?
- Poważnie?
- No ba……będę obsługiwała was obu….Monia z resztą pewnie też…. podoba ci się taka perspektywa?
- I to bardzo…..ciekawe jak sobie radzisz z dwoma na raz?
- Ja tam bardziej jestem ciekawa jak poradzi sobie Monika….już teraz widzę jak bierzecie ją we dwójkę…..ale to Michał wkłada jej w dupę….
- Bo ma większego?
- Dokładnie…..bo tak rozepcha jej tą dziurę, że nie będzie mogła przez tydzień usiąść na krześle. Już ją słyszę jak się drze…..rozrywana waszymi dwoma kutasami…..
- A ty się nie będziesz tak darła…..jak Michał będzie penetrował ciebie? – zapytał czując się cudownie gdy Lilka pieściła mu kutasa.
- Niee….mnie w dupcię będziesz posuwał ty…..cipki są dla gospodarzy…..goście mają dostęp do strefy dla VIPów…..
- Będę cię posuwał w tyłek? – zapytał z niedowierzaniem.
- A nie chciałbyś? Słyszałam kiedyś, że za tym nie przepadasz…..ale chyba, nie przegapisz takiej okazji, hmm? Przelecieć w dupcię swoją szwagierkę? Wiesz jaka jestem tam ciasna? Twój kolega przeżyje tam coś niesamowitego….
- Będę posuwał cię w tyłek….. – powtórzył, tym razem jednak bardziej twierdząco niż pytająco.
- Oooo taaaak…… - utwierdziła go w przekonaniu Lilka ściskając mocno za kutasa by jeszcze bardziej dodać temu oświadczeniu wymowy. – I muszę przyznać, że bardzo nie mogę się już tego doczekać…..
- A mogę go zobaczyć? Tak z bliska….
- Tak z bardzo bliska, masz na myśli?
- Z tak bliska, że bliżej się już nie da….. – odparł a Lilka wiedziała, że to znaczyło, że będzie musiała stanąć do niego tyłem i wypiąć mu swoją dupcię pod samą twarzą. Kto wie co się wtedy wydarzy gdy Krzysiek zobaczy jej otwarte szparki i będzie miał możliwość wetknięcia w nie palców bądź języka?
- Pod warunkiem, że utrzymasz swojego fiuta na wodzy…..dasz radę to dla mnie zrobić? Nie wsadzisz mi go w szeroko otwartą cipę…..chociaż będzie cię o to błagała…..powstrzymasz się?
- Obeicuję….ale jesteś pewna, że nic tam nie chcesz dzisiaj poczuć? – zapytał a Lilka odwróciła się do niego tyłem tylko się uśmiechając…..to chyba znaczyło, że chodziło jej tylko o kutasa. Krzysiek nie był za dobry w odgadywaniu mowy ciała, ale to chyba była jasna do zrozumienia sytuacja. Jej krągły tyłeczek prezentował się wyśmienicie, i na sam jego widok Krzysiek po mału dostawał ponownego wzwodu. Klęknął za nią i gdy tylko jego twarz znalazła się na wysokości jej tyłka, złapał w ręce jej pośladki i rozszerzył tak szeroko jak się tylko dało. Na jego oczach jej różowa muszelka oraz brązowy odbycik otworzyły swoje bramy ukazując wystrój swoich wnętrz. Jedna w większym stopniu, druga w mniejszym lecz widok i tak był spektakularny. – A więc to tak wyglądacie…. – odezwał się w myślach mówiąc do jej szparek. Wystarczyła chwila, żeby pragnienie wzięło górę i zaraz potem Lilka poczuła jak twarz Krzyśka wbija się między jej pośladki drażniąc je lekkim zarostem a ciepły język styka się z jej cipką.
- Ohhhhh….. – westchnęła gdy szwagier zaczął lizać jej cipę wzdłuż i wszerz. Spijał i zlizywał z niej wszystkie soki które wyraźnie bardzo mu smakowały. No cóż nie było się czemu dziwić, do tej pory po tylu latach smak cipy Moniki pewnie już mu się znudził. Teraz kosztował czegoś zupełnie nowego. – Ahhhhh……smakuje ci moja cipka?
- Jest wyborna…. – odparł a po chwili wprowadził w jej głębiny najdłuższego palca.
- Ohhh…..Krzysieeeek…… - Lilka poczuła jak zalewa ją fala rozkoszy. Palec którego wsadził jej w pochwę zaczął poruszać się wprzód i w tył a sama dziurka zaczęła puszczać jeszcze więcej soków szykując się na penetrację. Krzysiek co chwilę wyciągał palca ze środka i oblizywał w swoich ustach. Lilka oparła się o zlew i mocno trzymała nie chcąc tracić równowagi. Z każdą chwilą była coraz bardziej podniecona i czekała tylko aż Krzysiek za nią stanie i weźmie od tyłu czego wcześniej surowo mu zabroniła. Chciała zabrać go do pokoju….do swojego łóżka na którym mogłaby się wygodnie położyć….ale wiedziała, że jak to zrobi to na sto procent będą się pieprzyć. Już teraz szwagier tak ją rozgrzał tą nieoczekiwaną palcówką, że była gotowa złamać swoje postanowienie. Chęć poczucia w sobie jego kutasa po raz pierwszy wzmagała w niej z każdą sekundą. Jednak Krzysiek głęboko do serca wziął sobie jej słowa i nawet nie myślał już o jej zerżnięciu.
- Jesteś taka gorąca…. – oznajmił jej ciesząc się jak małe dziecko, że trzyma palca w jej cudownej pochwie. Marzył o tym od tak dawna, że nie sposób było teraz opisać jego szczęścia. Wtedy Lilka uniosła jedną nogę i oparła ją o kant zlewu. Czyżby zapraszała go do środka? To znaczy, czyżby zapraszała do środka jego kutasa? – Chcesz go tam poczuć? – zapytał nieśmiało – Mam go tam wsadzić? – Lilka już miała powiedzieć, że tak, ale w końcu odrzekła….
- Więcej palców…..wsadź mi więcej palców…..i przeleć mnie nimi jakby to był twój kutas…. – poprosiła go.
- Ohh…..jak sobie życzysz….. – odparł dokładając drugiego a potem i trzeciego palca wgłąb jej pochwy. Nie miał żadnego problemu z pomieszczeniem ich w środku. Jedyne co zrobił to wstał na równe nogi i jedną ręką palcował Lilce cipę a drugą zaczął jedna po drugiej pieścić jej piersi. Ręka którą ją palcował poruszała się coraz szybciej a palce wchodziły w nią coraz głębiej i Lilka czuła, że zaraz sama dojdzie.
- Ohh, ohhhh……mocniej, mocniej….. – prosiła go. Krzysiek nigdy wcześniej nie widział jej w takim stanie. Była maksymalnie podniecona i pragnęła przeżyć swój orgazm tak samo jak on. Krzysiek nie mógł jej teraz sprawić zawodu. Musiał doprowadzić ją do końca, choćby mu miała zdrętwieć ręka.
- Chcesz mocniej taak…..mocniej…… - powtórzył po niej jeszcze bardziej przyspieszając ruchy – proszę bardzo…..będziesz miała mocniej…..
- Ohh, taaakkk…..taaaaaakkkkk……. – Lilka była już na skraju orgazmu. Czuła palce Krzyśka głęboko w sobie i jednocześnie myślała o Michale który był teraz w pracy. Jakaś cząstka jej chciała by wiedział o tym, że Krzysiek właśnie w tej chwili strzela jej palcówkę a wcześniej zrobiła mu loda z wytryskiem na piersi. Ale podniecało ją też to, że właśnie o tym nie wiedział. Podobnie jak Monika która czekała na powrót męża z imprezki z kumplami. Ten jednak wróci, ale z imprezki z jej siostrą. – Więcej…….wsadź jeszcze więcej…..
- Ale został mi tylko jeden….. – odrzekł zaskoczony Krzysiek. Jak to, trzema palcami palcował jej cipę a ona chciała jeszcze więcej?
- To wsadź go też……wsadź mi je wszystkie….ohhhhhh…… - poprosiła go jękliwym głosem i dopiero wtedy Krzyśkowi się przypomniało, że przecież Michał pieprzy ją znacznie większym kutasem. Jak więc będzie miał on sprawić jej przyjemność gdy wsadzi jej swojego? Skoro trzy palce które już w niej trzymał były grubsze od niego?
- W porządku….. – odparł tylko po czym dołożył i czwartego, małego palca który bez trudu zmieścił się z resztą. Lilka chwyciła się za pośladek i uniosła go jeszcze do góry by pochwa bardziej się rozciągnęła. Krzysiek widział teraz jak na dłoni swoje palce znikające w jej czeluści. W pewnej chwili wepchnął je wszystkie tak głęboko jak tylko mógł a ciało Lilki naprężyło się i zamarło w chwilowym bezruchu. Na palcach zaś poczuł potężne skurcze pochwy.
- Ahhhh!!!! Mmmmhmmmm……. – Lilka zaczęła gorączkowo łapać powietrze i raz po raz przeciągle wzdychać….. – ahhhhhhhh…….nie nie wyciągaj……trzymaj je tam…… - poprosiła go gdy poczuła, że wycofuje rękę z jej wnętrza….. – czujesz to? Wiesz co mi zrobiłeś?
- Mam nadzieję, że nic złego….. – odparł. Jej ciało w końcu znowu się rozluźniło. Uniesienie dobiegło końca.
- Dałeś mi coś wspaniałego…..coś czego nie zapomnę bardzo długo…… - oznajmiła mu odwracając się do niego przodem gdy już wyjął palce z jej pochwy. Wzięła wtedy jego rękę w swoje dłonie i uniosła ją do góry. Wtedy zobaczył jak sama oblizuje mu palce ze swoich soków.
- O matkoo….. – wystękał gdy Lilka po kolei oblizywała mu palca po palcu. Ależ cudownie było w jej gardle. Usta, język i podniebienie współpracowały ze sobą by wyczyścić je do końca co było niezapomnianym przeżyciem. – To chyba wszyscy zadowoleni teraz, co?
- Ja na pewno…..ale ty pewnie żałujesz, że to nie wackiem mogłeś mnie odwiedzić….
- Wiesz, coś mi się wydaje, że gdybym odwiedził cię wackiem, nie miałabyś czego wspominać tak jak teraz…..
- Chyba żartujesz teraz…..myślisz, że wackiem nie dałbyś mi orgazmu? Że tylko taki wielki kutas jak ten Michała jest w stanie mnie zadowolić?
- A nie jest tak?
- Nie…..nie jest….. – oznajmiła mu – teraz chciałam tylko, żebyś przeżył coś fajnego….a nie, żebyś się przestraszył, że nie będziesz w stanie mnie zaspokoić…..zrobiłbyś to nawet małym paluszkiem…..uwierz mi.
- No dobrze…..przepraszam…..nie chciałem cię zdenerwować…. – odparł spuszczając lekko głowę….
- W porządku….nie zdenerwowałeś mnie….i przestań się przejmować….jestem przekonana, że będziesz wspaniałym kochankiem…..i obym ja okazała się równie dobra dla ciebie….
- W to akurat nie wątpię…..
- Następnym razem zabawimy się jeszcze fajniej….. – oznajmiła mu.
- No, tylko ciekawe kiedy to będzie…..
- Wiesz, Michał ma nocki co trzeci dzień….tak, że możesz wpadać kiedy chcesz…..
- No wszystko fajnie, pięknie…..tylko co powiem Monice? Że wychodzę o dziesiątej w nocy do sklepu? Od razu by się przecież zorientowała.
- No to coś wymyślimy…..wiesz, że możesz też kiedyś przyjść mówiąc jej o tym. Nie każde nasze spotkanie musi być utrzymane w tajemnicy jak to teraz….
- W sumie racja….. – przyznał.
- Wyślemy Michała do twojej żonki….niech ją tam sobie rucha czy co tylko będzie chciał, a my będziemy mieli tylko siebie nawzajem…..moja cipka stanie się twoim parkiem rozrywki i będziesz mógł z nią robić wszystko czego zapragniesz…. – odparła chwytając go za rękę i przykładając ją do swojej muszelki. Ta wciąż była gorąca i Lilka zaczęła jego palcami pieścić sobie łechtaczkę….. – ohhhhh, ależ mi będzie tego brakowało jak pójdziesz do domu…..
- Chętnie zostałbym na noc….. – odparł kładąc ręce na jej piersiach. Pieszcząc je chciał dobrze utrwalić sobie ich miękkość. Choć były znacznie mniejsze od piersi Moniki, masowało się je wspaniale….zupełnie inaczej. – O niczym innym bardziej teraz nie marzę…..wystarczy, że powiesz słowo a zadzwonię do Moniki i powiem, że przenocuję u kumpla…..
- Heheh……wiesz, że by ci nie uwierzyła….
- Mam to gdzieś……chcę zostać u ciebie….. – wyznał samemu wpychając palce coraz głębiej między jej wargi sromowe. W końcu dotarł nimi do wejścia do jej pochwy i na chwilę się tam zatrzymał. Czuł żar i wilgoć. Wszędzie było mokro od jej soków…. – widzę, że ty też tego chcesz, a przynajmniej twoja cipka…..
- Oooo tak…..ona bardzo chce, żebyś został…..błaga mnie, żebym wpuściła do niej twojego kutaska……
- I dlaczego jej nie słuchasz?
- Bo to ja tu rządzę a nie ona….. – oznajmiła mu odsuwając jego rękę od swojego krocza.
- Heh…..podziwiam twoją siłę woli…..
- Dlatego właśnie musisz już iść…..bo nie wiem na jak długo jeszcze mi tej siły wystarczy….. – oznajmiła mu nagle. Szkoda, że nie wiedziała, że Michał jeszcze tego popołudnia zaliczył Monikę w jej domu. Gdyby miała taką wiedzę sprawy mogłyby się potoczyć z góry inaczej. Właściwie to na pewno wyglądałyby inaczej. Lilka ujeżdżałaby już szwagra w swoim łóżku. Teraz hamowała się tylko dlatego, że obiecały sobie z siostrą, że poczekają z seksem do pierwszego wspólnego razu. Siostra jednak nie dotrzymała słowa. Chociaż nie kochała się z Michałem w pełnym tego słowa znaczeniu, ale wpuściła go do swojej pochwy. Lilka za to przyjęła na siebie wytrysk od Krzyśka, więc można by powiedzieć, że były kwita. Umowa jednak dotyczyła penetracji, a tej Monika się dopuściła.
- Naprawdę tego chcesz? – zapytał ze zdziwieniem. Nie chciał jeszcze wychodzić. Chciał na nią patrzeć. Na jej gołe piersi, wydepilowaną cipkę w którą co chwilę wkładał swoje palce. Nie chciał wychodzić. W myślach wyobrażał sobie jak bierze ją siłą. Mimo iż poczuł jej gorące wnętrze wciąż czuł się niespełniony bo nie wsadził w nie swojego fiuta. A ten kazał mu być facetem i zrobić wszystko by go w nią wepchnąć. Dlatego też Krzysiek podszedł do niej i przyciągnął ją do siebie. Położył ręce na jej pośladkach a kutasa wcisnął między jej nogi tuż poniżej jej muszelki.
- Wiesz, że jeszcze się spotkamy……naprawdę chcesz zerżnąć mnie już za pierwszym razem? Co ci wtedy zostanie do odkrycia na kolejnych naszych schadzkach? Już i tak dużo się dziś dowiedziałeś…..więcej nawet niż sobie planowałam…..
- I jestem ci za to wdzięczny…..naprawdę…..ale tak bardzo cię pragnę, że nie mogę wytrzymać!
- Będziesz musiał…..jeśli nie chcesz tego schrzanić zanim jeszcze na dobre się zacznie….. – odparła wtulając w jego tors swe nagie piersi….. – one nigdzie się nie wybierają…..tak samo jak moja muszelka…..będą na ciebie czekały…..
- Masz rację….. – odparł w końcu wypuszczając ją z uścisku. – Przepraszam…..za bardzo się napaliłem…..
- Widzę…..hihi…..ale nic się nie stało…..to fajnie, że tak cię podniecam….
- Naprawdę?
- No pewnie……myślisz, że kobiety to nie kręci kiedy facet wyznaje jej, że jej pragnie….zwłaszcza taki który już ma żonę…..
- No właśnie……Monika……pewnie zaraz zacznie dzwonić gdzie jestem…..
- Hihi…..powiedz, że wpadłeś do mnie na kawę…..
- Nooo….to zaraz pewnie by się zapytała czy zaserwowałaś mi ją w ubraniach czy bez…..
- A wiesz…..to w sumie nawet ciekawy pomysł….. – odparła zdejmując z wieszaka swój czarny, jedwabny szlafroczek. Założyła go na swoje nagie ciało i przewiązała w pasie. – Pora się ubierać.
- Wiem…..ale strasznie mi się nie chce……
- Na golasa do domu nie pójdziesz…..
- W ogóle nie mam ochoty tam iść…..
- Oh daj spokój…..twoja żona czeka tam na ciebie…..siedzi tam w domu i myśli o tobie…..
- Aha…..czeka i myśli to ona o Michale…..
- Nie możesz jej się dziwić…..ja też siedząc samej w domu myślę o tobie…..
- Heh…..to ekstra…..i w sumie to wcale jej się nie dziwię….każde z nas myśli pewnie teraz tylko o tym d**gim…..myślisz, że gdyby to oni byli teraz na naszym miejscu, zrobiliby to?
- Nie mam pojęcia…..ale myślę, że mogliby spróbować….. – odparła chociaż naprawdę myślała zupełnie inaczej. Monika nie przepuściła by takiej okazji i nawet gdyby Michał się wstrzymywał i tak w końcu by go uwiodła. I miałby pełne prawo jej ulec, bo była naprawdę cholernie atrakcyjną kobietą. Samymi piersiami mogłaby go przekonać. Michał ślinił się i mówił o nich odkąd się poznali. Lilka nawet czasami sobie myślała, że został z nią po troszę z jej powodu.
- Ja wiem, że nie tylko by spróbowali, ale na sto procent by się już pieprzyli…..a jeśli mam być z tobą całkowicie szczery to powiem ci, że zrobią to za pierwszym razem gdy tylko będą mieli okazję….
- A skąd to wiesz?
- Bo znam swoją żonę….. – odparł wzruszając ramionami. – Nawet jak on nie będzie chciał, to Monika i tak go nakłoni……dobrze wie jak to zrobić….jej cycki działają na każdego…..a jeszcze w połączeniu z resztą….nawet Michał się jej nie oprze….
- Heh…..z tym się zgodzę…. – odparła Lilka. Piersi jej siostry działały przecież i na nią o czym Krzysiek nie miał pojęcia. – Czyli uważasz, że i my nie powinniśmy czekać?
- Tego nie powiedziałem…..kij wie kiedy w ogóle będą mieli okazję się spotkać? Może nawet w ogóle….to, że mi się udało dziś do ciebie zajść to jakiś cud w ogóle…..
- Hmm….. – Lilka przez chwilę rozważała słowa szwagra. W tym czasie on zdążył się już ubrać i w sumie był już gotowy do wyjścia. – No nie wiem…..w sumie to nie interesuje mnie to co oni tam będą kombinować…..mogą nawet przespać się ze sobą pierwsi….ja obiecałam sobie, że oddam ci się dopiero wtedy jak zobaczę Monikę oddającą się Michałowi…..na naszych oczach.
- I bardzo dobrze…..chociaż z jednej strony trochę nad tym boleję, to lubię kobiety które mają jakieś zasady i się ich trzymają….
- Ooo…..no to bardzo się cieszę…. – odparła Lilka obdażając Krzyśka swoim słodkim uśmiechem.
- No nic…..będę się zbierał w takim razie….. – odparł a Lilka rozchyliła szlafroczek spod którego wyłoniły się jej piersi.
- Chodź…..popieść je jeszcze chwilkę zanim wyjdziesz….. – zaproponowała mu a on oczywiście nie odmówił. Podszedł bliżej i wziął je mocno w ręce….. – ohhhh……właśnie tak…..nie wiem czy wiesz…..ale ja uwielbiam jak mi facet pieści piersi…..i muszę przyznać, że ty robisz to znakomicie…..
- To bardzo miło…… - odparł radośnie Krzysiek.
- A wiesz, że kto dobrze pieści mi piersi szybko ma szansę zabrać mnie do łóżka…..
- A ja jakie mam teraz szanse?
- Takie, że następnym razem będę chyba musiała założyć sobie pas cnoty hihi…..
- Heheh…… - roześmiał się Krzysiek. Chwilę potem Lilka złapała go za ręce i zdjęła je ze swoich piersi. Podeszła do niego i ucałowała go w usta.
- To był naprawdę fajny wieczór……nie mogę się już doczekać kolejnego takiego…..
- Jesteś taka piękna….. – odparł – mówiłem ci to już?
- Coś mi się tam obiło o uszy….. – zażartowała czując, że się rumieni.
- Nie będę mógł zasnąć myśląc o tobie…..
- Prawidłowo…..myśl o tym co tu na ciebie czeka……i już zawsze będzie czekało……
- Masz to jak w banku….. – odparł łapiąc za klamkę od drzwi głównych.
- To do następnego razu….. – pożegnała go podciągając szlafroczek powyżej pępka po raz ostatni pokazując mu swoją wygoloną cipkę.
- O matkoo….. – westchnął Krzysiek na jej widok. Nie mógł przeboleć, że musi ją zostawić. – Na razie…… - odparł w końcu i zamknął za sobą drzwi. Nie odszedł jednak od razu. Stał przez chwilę pod drzwiami na ciemnej klatce schodowej i walił sobie konia przez spodnie zastanawiając się czy nie zapukać ponownie? Nie zrobił tego, ale nie potrafił też odejść. Patrzył ślepo w drzwi myśląc o tym jak wspaniała kobieta za nimi mieszka. Miał ją przez chwilę dla siebie, ale było mu mało. Chciał więcej, znacznie więcej. Musiał jednak obejść się smakiem i wrócić do domu do swojej żony która coraz bardziej się już pewnie niecierpliwi na jego powrót. Bądź co bądź było już grubo po północy.
Lilka tymczasem wróciła do łazienki, bo pamiętała, że miała nieodczytaną wiadomość na
telefonie od Michała. Włączyła wyświetlacz i przeczytała ją z mimowolnym uśmiechem na twarzy. Były tam tylko dwa słowa „Kocham cię”. Chciała mu odpisać, ale stwierdziła, że o tej godzinie, lepiej, żeby sobie myślał, że już śpi. Teraz kiedy Krzysiek już poszedł mogła zdjąć szlafroczek i całkiem nago pójść do pokoju i położyć się do łóżka. Gdy już w nim leżała, myślała sobie jak nie wiele brakowało, by wylądowała w nim z mężem siostry. Sama nie wiedziała skąd znalazła w sobie tyle siły by oprzeć się pokusie. Słowo dane siostrze było jedynym co ją powstrzymywało, jednak Krzysiek rzucił na nie cień twierdząc, że Monika w tej sytuacji nie wahałaby się ani chwili i poszła do łóżka z Michałem. Zaczęła ich sobie nawet wyobrażać. Wiedziała jak zachowują się w łóżku on jak i ona. Monika z pewnością wykorzystała by swoje atuty w postaci cycków oraz tego, że uwielbia anal. Lilka nie miała co do tego wątpliwości, że jej siostra dałaby Michałowi przelecieć się w tyłek już za pierwszym razem. Nie miałaby z tym też większych problemów biorąc pod uwagę to, że przecież Lilka włożyła jej ostatnio całą pięść w odbyt. To było niesamowite przeżycie zarówno dla niej jak i dla jej siostry. Wkładać albo mieć wkładaną rękę w dupę to nie było byle co….żadna inna forma palcówki się do tego nie umywała. Lilka leżąc na łóżku rozchyliła nogi i zaczęła pocierać sobie łechtaczkę. Kilka chwil później już wkładała sobie palce w pochwę zastanawiając się nawet czy nie spenetrować sobie czymś grubszym odbytu? Jakby nie patrzeć ona też będzie teraz uprawiała anal, więc wypadałoby trochę poćwiczyć. Nie miała jednak nic pod ręką a nie chciało już się jej wstawać i szukać czegoś po szafkach. Postanowiła więc, że wykorzysta do tego swoje paluszki i sama sobie wsadzi jej w dupcię. Zaczęła oczywiście od jednego którego uprzednio zwilżyła w swojej cipce. Rozluźniła się na tyle na ile mogła i zaczęła wsuwać go do środka. Poczuła jak zwieracz zaciska się na nim manifestując swoje niezadowolenie tym wtargnięciem ale wpychała go coraz głębiej. Poza obszarem zwieracza wyczuła olbrzymią przestrzeń jaką było wnętrze jelita grubego i stwierdziła, że gdyby miała bardziej rozciągliwe zwieracze to i ona mogłaby wsadzić sobie w nią całą rękę.
Monika miała nad nią znaczną przewagę w tej kwestii. Chociaż tamtej nocy jej zwieracz
również mocno protestował, ale był na tyle rozciągliwy, że w końcu przepuścił zaciśniętą w pięść dłoń wgłąb jelita. Jej własny zwieracz nie byłby raczej do tego zdolny. Ciężko było jej to sobie nawet wyobrazić, żeby przepchać przez niego całą dłoń aż do nadgarstka. W pochwę, owszem….ona była bardzo elastyczna i raczej bez większych problemów zmieściła by całą dłoń. Masturbując się w swoim łóżku zaczęła zazdrościć siostrze tak elastycznego odbytu. Michał pewnie z łatwością i nieskrywaną satysfakcją będzie walił ją w dupsko nie martwiąc się tym, że zrobi jej krzywdę, podczas gdy ona będzie musiała się długo rozgrzewać. No chyba, że weźnie się ostro za swój tyłek. Począwszy od teraz.
Wyjęła tkwiącego w tyłku palca i chwilę potem wepchnęła w niego dwa. Trzymała je
złączone i z wyraźnym trudem wpychała głębiej. Dostęp również miała trochę utrudniony więc położyła się na boku i zdecydowanie ułatwiła sobie dostęp do swojej wąziutkiej dupci. Teraz wystartowała od razu z trzema palcami, ale niestety nie dała rady wsunąć ich głębiej niż na jakieś dwa centymetry. Wystarczyło to jednak by zaczęła odczuwać przyjemność z penetracji. Trzymając tak palce w swoim odbycie wyobrażała sobie Krzyśka, jak wkłada jej tam swojego kutasa. Strasznie się wtedy ucieszył jak powiedziała mu, że będzie pieprzył ją w dupę. Nie musiała tego przed nim ukrywać zwłaszcza, że oboje wiedzieli, że Michał będzie również walił w dupę Monię. Ona tylko na to czekała. Czekała by poczuć w sobie tego masywnego fiuta jakiego miał Michał. Lilka co prawda wiedziała już jak to jest mieć go w swoim tyłku. Ale Monika pewnie pokaże jej jak to się robi porządnie. Obiecała sobie, że jak następnym razem spotka się z siostrą…to znaczy, gdy pójdzie z nią do łóżka, to poprosi ją by i ona spróbowała wsadzić jej rękę w jej dupę. Zrobią to sobie nawzajem.
- Ohhh taaakkkk……ona wsadzi mi, a ja jej….. – wyszeptała sobie jękliwym głosem. – I każdy będzie mógł bez przeszkód ruchać mnie w dupsko…..ohhhh….. – myślała tu oczywiście o swoim chłopaku i mężu Moniki. Ich dwa kutasy…..tak od siebie różne…..ugości je w swojej dupie po królewsku.
Tymczasem ani Lilka, ani Krzysiek gdy u niej gościł, nie wiedzieli, że Monika również nie
próżnowała. Będąc samą w domu miała dużo czasu na to by umilić Michałowi dyżur w pracy. I gdy Lilka broniła się przed zakusami jej męża który próbował dobrać się do jej tyłka ona prowadziła bardzo osobistą wymianę zdań z jej chłopakiem. A robiąc to podsyłała mu różne fotki tego co akurat w danym czasie robiła. Nie byłoby w tym może nic podniecającego gdyby nie fakt, że wszystko co robiła, robiła nago. I każde zdjęcie które Michał od niej otrzymał, na przykład z kąpieli, czy jak myła zęby przed lustrem, jak oglądała telewizję leżąc na kanapie w salonie, nawet jak zmywała naczynia po kolacji, wysyłała mu będąc całkowicie nago. Na dodatek starała się by wszystkie jej cielesne atuty były jak najlepiej widoczne. Najbardziej z tych wszystkich zdjęć podnieciło go jednak tylko jedno. A mianowicie to na którym Monika siedziała sobie na ubikacji. Gdy wyobraził sobie jak w tym momencie sika aż przeszedł go dreszcz po plecach. Wszystko to pewnie dlatego, że dla kobiety była to chyba najintymniejsza czynność jaką mogła wykonywać, najbardziej prywatna a ona wysłała mu zdjęcie podczas jej wykonywania. To nie było bez znaczenia.
- Mo: Jaka strata normalnie……że też musiałeś mieć nockę…..tak to przyszedłbyś jak Krzysiek wyszedł na imprezę i teraz byłabym już twoja…..rżnąłbyś mnie wszędzie gdzie tylko miałbyś na to ochotę…….. – napisała do Michała siedząc przed telewizorem zaraz po wysłaniu mu fotki.
- Mi: Masz na myśli pomieszczenia mieszkalne czy swoje?
- Mo: Jedne i drugie hihi…..mógłbyś na przykład w sypialni przelecieć moją cipkę….a w salonie tyłeczek….a na koniec w łazience mógłbyś przelecieć mnie w twarz…..
- Mi: Eh…..nie wiem czy dobrze by się to dla niej skończyło…..
- Mo: Co, boisz się, że wybiłbyś mi zęby czy coś? Nic podobnego…..zresztą sam już widziałeś co potrafię robić ustami…..
- Mi: Nawet mi nie przypominaj……muszę się skupić, żeby o tym nie myśleć, bo nie mogę się skoncentrować na pracy….. – chwilę potem Monia wpadła na kolejny pomysł na fotkę. Otworzyła szeroko buzię i przyłożyła pod nią aparat dodatkowo włączając lampę. Wysunęła język i zrobiła sobie zdjęcie wnętrza swojego gardła. Wyszło bardzo ostre i Monika od razu wysłała je Michałowi z dopiskiem….
- Mo: Największy apartament dla twojego kutasa…..czekam z niecierpliwością aż go w nim zameldujesz…. – Michał siedział nakręcony na maksa w swojej dyżurce. Żałował, że nie był w niej sam, bo już wyciągnąłby fiuta ze spodni i zaczął sobie walić konia. Monia raczyła go takimi zdjęciami, że z trudem się powstrzymywał przed postawieniem namiotu. Teraz oglądał zdjęcie wnętrza gardła Moniki w które kilka godzin temu wkładał jej kutasa którym się dławiła ale i tak ostro obciągała. Na zdjęciu widać było śnieżno białe ząbki, różowe, wilgotne podniebienie, język wystawiony na wierzch oraz głębie gardła dobrze oświetloną przez lampę błyskową. Nawet migdałki można było zauważyć!
- Mi: O jaaaa…..zaraz wszyscy zobaczą jak mi tu staje ej…..
- Mo: Hihi…..też chętnie był zobaczyła jak ci stoi…..a w ogóle to najchętniej poczułabym jak ci twardnieje w moich ustach…..
- Mi: Zapewne zrobi to jeszcze nie raz…..czuję, że stanie się w nich stałym bywalcem….
- Mo: Hihi…..żeby tylko nie zapomniał, że mam też dla niego inne atrakcje…..te na które nie miałeś czasu wcześniej….
- Mi: Następnym razem zacznę od razu od nich…..obiecuję….
- Mo: Mam taką cholera nadzieję……teraz siedzę tu sama i się wkurzam, bo mnie podrażniłeś i uciekłeś…..a moja cipka aż płonie…..
- Mi: No to od czego masz męża……jak wróci to niech ci w nią zajrzy….
- Mo: Ale ja chcę, żebyś ty to zrobił……to twojego kutasa chcę poczuć jak się we mnie zatapia….
- Mi: Kurde, kobieto…..nie pisz mi tu takich rzeczy…..ja muszę pracować….
- Mo: Ale ja ci się staram tylko umilić ten czas właśnie…..chcę, żebyś wiedział, jak bardzo się cieszę z tego, że będę mogła się z tobą kochać….marzę o tym już od tak dawna…..
- Mi: Heh…..pewnie tyle samo co ja…..nie mogę napatrzeć się na twoje piersi, wiesz…..
- Mo: Aż tak ci się podobają?
- Mi: Pewnie nie tylko mi…..każdemu kto by je zobaczył nawet zakryte, pewnie się podobają…
- Mo: No widzisz…..a ty widziałeś je odkryte…..i będziesz mógł je tak oglądać zawsze…..
- Mi: Zawsze?
- Mo: Tak…..zawsze kiedy przyjdzie ci na to ochota…..jeśli nie będę mogła pokazać ci ich osobiście….wyślę ci ich zdjęcie….tak jak teraz…..
- Mi: Idzie zwariować na sam ich widok….
- Mo: A ty już zwariowałeś?
- Mi: Po mału…..jeszcze kilka takich bliskich kontaktów z nimi i kto wie co się stanie…..
- Mo: Jeszcze będziesz chciał je zamienić na cycki mojej siostrzyczki…..
- Mi: A to dlaczego, skoro mam i jedne i drugie? Ale mogę zechcieć spędzać więcej czasu w towarzystwie twoich…..
- Mo: Jak dla mnie to żaden problem…..zapraszam…..
- Mi: A wiesz co jara mnie teraz najbardziej?
- Mo: Bardziej od zdjęć moich piersi? No co takiego?
- Mi: To, że wiem już jak ciągniesz kutasa…..zastanawiało mnie to odkąd pierwszy raz cię zobaczyłem….odkąd Lilka zrobiła mi pierwszego loda….byłem ciekawy czy jej siostra robi to tak samo dobrze…..i teraz już wiem…..wiem co robisz z fiutem gdy wyskakuje ci przed oczami i sama ta myśl sprawia, że mam ochotę wyjąć go ze spodni i zacząć walić sobie konia….
- Mo: Oh, nie wiedziałam, że moje umiejętności aż tak cię interesują. Ale wiedz, że nie każdego kutasa traktuję tak samo…..twój zasługuje na szczególną uwagę….i będę go traktowała najlepiej jak tylko potrafię…. – odpisała mu jedną ręką ponieważ po przeczytaniu jego ostatniej wiadomości druga od razu powędrowała między jej nogi i zaczęła pieścić jej łechtaczkę. Ta wiadomość była tak podniecająca, że Monika przeczytała ją kilkanaście razy i za każdym z nich na jej twarzy gościł uśmiech wymieszany z podnieceniem. Zamierzała wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności jeśli chodziło o robienie loda, tylko dla niego. Tylko po to by nie mógł przestać o niej myśleć i do niej wracać. Wracać po więcej. Znacznie więcej. Będzie robiła z jego kutasem rzeczy o których nawet nie śniło się jej mężowi.
- Mi: No cóż……po tym co zobaczyłem wcześniej, jestem w stanie ci uwierzyć…..
- Mo: Wiesz co teraz robię?
- Mi: Nie wiem…..czytasz książkę? Karmisz małego?
- Mo: Nie hihi…..mały już śpi…..ja wkładam sobie właśnie palce w cipę i próbuję zrobić to co ty wcześniej zrobiłeś mi swoimi…..ale mi nie idzie….wkładam je szybko i głęboko, ale nie potrafię doprowadzić się do tego samego stanu do którego ty mnie doprowadziłeś….
- Mi: I całe szczęście…..inaczej przestałabyś mnie już potrzebować….
- Mo: Hahaha……nie ma takiej opcji….
- Mi: Ale myślałem, że kobiety same najlepiej wiedzą jak sprawiać sobie przyjemność…..
- Mo: Ja do dzisiaj też…..ale to chyba nieprawda….. – odpisała będąc w szoku bo nawet podczas seksu z Lilką z którą pieściły się najintensywniej nie doznała takiego orgazmu jak z Michałem.
- Mi: Heh…..polecam się na przyszłość w takim razie…..
- Mo: Nie mogę się już doczekać aż będę się z tobą kochała na ich oczach wiesz…..w ogóle nie mogę przestać o tym myśleć….jak wsiadam na ciebie a Krzysiek z Lilką patrzą jak twój kutas znika w mojej cipce…..
- Mi: Wiesz…..może ich to za bardzo nie przejąć, bo jego będzie w tym samym czasie znikał w jej cipie…..
- Mo: A jak ty się z tym czujesz? Chcesz zobaczyć jak Lilka obciąga i ujeżdża innego kutasa?
- Mi: No pewnie…..nawet zwalę sobie konia patrząc na to….
- Mo: Hihi…..walenie konia zostaw mi…..w moim towarzystwie nie będziesz musiał robić tego sam….
- Mi: Chyba, że obie będziecie akurat zajęte ssaniem Krzyśkowi….to też chętnie bym zobaczył, jak obie obsługujecie nas po kolei…..
- Mo: Widzę, że twoja wyobraźnia dorównuje mojej…..ja z kolei liczę na trójkącik z wami dwoma…..wiesz…..on w mojej cipce…..a ty w mojej dupci…..
- Mi: Możesz być pewna, że cię to czeka…..tylko, żebyś tego nie pożałowała….
- Mo: Nie martw się…..jestem na to przygotowana od dawna…. – odpisała. W końcu miała w dupie już tak dużo rzeczy i to nie małych, włączając w to nawet pięść swojej siostry. Kutas Michała choć był wielki, nie zrobi jej krzywdy o którą tak się boi.
- Mi: Poważnie? A co, masz w tym już jakąś praktykę?
- Mo: Pytasz czy pieprzyłam się już kiedyś z dwoma facetami?
- Mi: A pieprzyłaś się?
- Mo: Nie hihi…..ale za to z dwoma dezodorantami już tak…..jeden z nich nie był wcale cieńszy od twojego wacusia….
- Mi: I zakładam, że to właśnie jego miałaś w pupci?
- Mo: Oba z nich w niej miałam…..chociaż nie poruszałam nimi tak szybko jak zapewne wy będziecie to robić….
- Mi: A w tym tkwi właśnie cały szkopuł…..
- Mo: Wiem…..dlatego tym bardziej nie mogę się tego doczekać…..tak samo jak tego, żeby zobaczyć jak pieprzycie we dwójkę Lilkę…..już widzę jak będzie wyła rozrywana waszymi fiutami…..
- Mi: Heh…..pewnie nie będzie głośniejsza od ciebie…..wbrew pozorom nie jest taka delikatna jak ci się wydaje…..
- Mo: To dobrze…..bo chcę, żebyście ją ostro zerżnęli…..tak samo jak i mnie…..
- Mi: O to możesz być spokojna….ciekaw tylko jestem ile wytrzymasz…..zwłaszcza mając mojego wacka w tyłku…..
- Mo: Mógłbyś się zdziwić gdybym ci powiedziała co miałam w nim do tej pory…..
- Mi: Coś większego od dezodorantu?
- Mo: Dezodorant wkładam sobie na rozgrzewkę…..
- Mi: Wow……swoją drogą chętnie bym to kiedyś zobaczył…. – po tej wiadomości nastąpiła dłuższa przerwa i Michał zastanawiał się dlaczego Monika nie odpisuje? Może Krzysiek wrócił właśnie do domu? Tego nie wiedział. Tymczasem Monika pobiegła szybko do łazienki, postawiła telefon z włączonym nagrywaniem na półce przy lustrze i sięgając po puszkę po dezodorancie zaczęła ją sobie wpychać w wypięty do kamery odbyt. Nie sprawiło jej to większych trudności bo miała w tym już niezłą wprawę.
Wzrok również skupiała na obiektywie wiedząc, że gdy Michał będzie to oglądał, będzie
miał wrażenie jakby patrzyła dokładnie na niego. Gdy wepchnęła puszkę mniej więcej do połowy jej długości, zaczęła kręcić nią dookoła rozpychając wnętrze jelita do tego stopnia, że bez trudu zmieściłaby w nim swoją zaciśniętą pięść. Na koniec zaczęła powoli wysuwać puszkę ze swojego wnętrza uwieczniając równocześnie na filmie jak jej szeroko otwarta dziurka zaczyna się błyskawicznie zasklepiać. Potem już tylko stanęła przodem do kamery prezentując w niej całe swoje nagie ciało, uśmiechnęła się szeroko i puściła oczko i buziaka dla oglądającego. Taki filmik wysłała Michałowi.
Po jego obejrzeniu chłopak jej siostry już nie wytrzymał. Wstał i wyszedł z dyżurki udając
się do łazienki. Tam zdjął spodnie i wyciągnął z bokserek swojego kutasa którego trzepał sobie tak długo aż ten całkowicie mu nie zesztywniał. Patrząc na filmik jak Monika wkłada sobie w dupę puszkę po dezodorancie nie zajęło mu to dużo czasu. Chwilę potem sam włączył nagrywanie i odesłał jej filmik jak sam wali sobie konia. Do filmu była dołączona wiadomość….
- Mi: I zobacz do czego mnie doprowadziłaś…..
- Mo: Hihi…..taki był plan……boże jaki on wielki…..chcę go! Chcę go teraz w sobie….tam głęboko zamiast tej puszki…… - pisała nie mogąc przestać cofać i oglądać od nowa filmu od szwagra.
- Mi: Spoko….wpadaj na podstację…..wpakuję ci go od razu…..wrócisz do domu z dwa razy większą dziurą….. – po każdej wiadomości Michał wpatrywał się w ten fragment filmu na którym puszka wychodzi z dupy Moniki pozostawiając ją na chwilę szeroko otwartą. A więc to tak wygląda….. – myślał sobie. – Tak wygląda dupa jego szwagierki którą odwiedzi już niebawem.
- Mo: Niczego bardziej teraz nie pragnę…..marzę o tym byś zatopił fiuta w mojej dupie…..i rozepchał ją do granic możliwości…..
- Mi: Zrobię to…..żebyś wiedziała, że to zrobię……i mam nadzieję, że twój mąż będzie na to patrzył….chcę, żeby widział jak rucham w dupę jego piękną żoneczkę….
- Mo: Też chcę to zobaczyć…..tą jego minę jak twój wielki kutas będzie mnie rozpychał. Zdziwi się pewnie trochę jak zobaczy, że zmieściłam go tam całego…..
- Mi: A zmieścisz?
- Mo: Może jestem wąska…..ale bardzo głęboka…..i już czuję jak wchodzisz we mnie do samego końca….odwiedzisz mnie w miejscu w którym jeszcze nigdy nikogo nie było. Żadnej zabawki sobie tak głęboko nie wsadziłam jak ty wsadzisz mi swojego kutasa…..i jak się z tym czujesz?
- Mi: Znakomicie……zawsze marzyłem o spenetrowaniu twoich najgłębszych zakamarków….
- Mo: Idzie Krzysiek……właśnie zadzwonił domofon….. – odpisała nagle Monika. Rzeczywiście w tym właśnie momencie Krzysiek dotarł z domu Lilki do swojego gdzie również przeżył coś niesamowitego. Bez przerwy przewijał sobie w myślach tę chwilę w której wyciąga kutasa z jej ust i chwilę później spuszcza się na jej gołe piersi. Wiedział, że tego wieczoru szybko nie zaśnie, bo te wydarzenia długo jeszcze będą go prześladowały. Bogatszy o te kolejne doświadczenia czuł się niezmiernie szczęśliwy. I nie mógł przestać myśleć o Lilce. Jego kutas spędził w jej ustach zaledwie chwilkę ale to wystarczyło by stwierdził, że nawet Monika nie obciągała mu tak jak będzie to robiła ona.
- Mi: No to koniec imprezy……czekamy na następną….. – odpisał Michał. Chwilę potem schował kutasa z powrotem w spodenki i poczekał chwilę aż mu opadnie. Tymczasem Monika nie zdążyła mu odpisać bo leciała właśnie do salonu założyć swój szlafrok by nie wzbudzać z mężu podejrzeń...

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Lilka i Monika - Sen o czworokącie IV"

(pole wymagane)

Dodał/a: Aga w dniu 25-09-2019 - czytano 2177 razy.
Słowa kluczowe:
Siostra lesbijki rodzina