Przygoda w trasie

Lato zbliżało się ku końcowi, byłem na drugiej stronie Polski nad morzem, a mianowicie Ustka. byłem tam z paroma kumplami i właśnie zakończył się nasz pobyt, wracaliśmy pociągiem i jeden z naszych wpadł na pomysł żeby każdy się rozdzielił i pojechał stopem lub innymi transportem do domu, w ramach konkursu kto pierwszy. uznaliśmy że to dobry pomysł więc wiadomo gotowi do startu, start. i poszliśmy każdy w swoją stronę, wsiadłem do autobusu pod miejskiego i wyjechałem za miasto na trasę. tam zacząłem szukać okazji stopa, minęła może godzina w końcu zatrzymał się ogromny TIR, otworzyły się drzwi, więc nie długo myśląc zacząłem biec w jego stronę, wsiadłem zamknąłem drzwi.
- dokąd chłopcze ?
- do Wrocławia
- ja akurat jadę do Kłodzka więc mam po drodze, zawsze jakiś towarzystwo
- a no
- jak się nazywasz?
- Paweł
- a Pan
- jaki Pan jestem Krzysiek
- miło mi
kierowcą okazał się być wysoki, szczupły mężczyzna nie brzydki na oko miał z 25- 28 lat, zaczęliśmy rozmowę, w czasie jazdy leciały nam godziny, gadka się kleiła, Krzysiek był samotny, też mieszkał we Wrocławiu, facet mnie kręcił, jestem gejem ale o tym mu raczej nie wspominałem, byliśmy już za Poznaniem wiec podróż zbliżała się ku końcowi jeszcze jakieś 150 KM. więc zacząłem podkręcić atmosferę i rozmowę.
- oj Krzychu nie wiem jak mam Ci się odwdzięczyć
- he to nic takiego, ale skoro już o tym wspomniałeś
- słucham, co takiego
podjadałem się bo rozmowa zmierzała ku czemuś ciekawemu
- słyszałeś kiedyś o kodeksie drogi
myślałem sobie co on kombinuje
- nie słyszałem a co ?
- często o tym gadamy we Wrocławiu z kolegami w takim fajnym klubie h2o są tam świetne imprezy
i już wiedziałem o co chodzi, chciał mnie sprawdzić i dać sygnał, to było pewne on też jest gejem, ale ja dalej szedłem w zaparte i udawałem
- he to spoko
- no więc w tym kodeksie jest że jeśli nie masz nic czym mógł byś zapłacić za przejazd to musisz kierowcy obciągnąć druta
zapadło milczenie po czym odezwałem się
- wyczułeś mnie Krzychu
- ja, skąd?
zażartował
- też jestem gejem, bo uczęszczam do tego klubu
jak to miło spotkać bratnią duszę w trasie
- a propos tego ciągnięcia druta to za tą przewózkę bardzo chętnie i obrobię twojego pytona
- już się nie mogę doczekać, jaki widzisz naczepa TIR- a jest bardzo duża więc możesz od razu przejść do rzeczy
- wiesz wolałbym jednak byś przystanął na tę chwile bo jednak niebezpiecznie jest jechać z ptakiem w buzi
zażartowałem
- chacha rozśmieszyłeś mnie, no ale dobra znajdę tylko jakiś zajazd
po chwili zajechał na zajazd, schowany trochę w lesie wiec idealne miejsce, zatrzymał się, zgasił TIR- a wygodnie rozsiadł się w fotelu powoli rozpiął rozporek i wyjął swojego na w pół stojącego kutasa, był ogolony i żylasty, gruby i aż musiałem zapytać
- kurde Krzychu ile on ma ?
- 23 cm
- olbrzym, ciekawe jak smakuje
- sam się przekonaj
pochyliłem się włożyłem głowę miedzy kierownicę a jego brzuch i pochwyciłem go, naciągnąłem skórę i włożyłem do ust, Krzychu głośno westchnął, ja powoli zaczynałem go ssać operując sprawnie językiem na jego grzybku, potem coraz szybciej on lekko pojękiwał, wyciągnąłem go i zacząłem lizać po długości (a był długi) gruby był na tyle że ledwo co mieścił mi się w obwodzie w ustach, trwało może to kolejne 5 min w końcu postanowiłem dokończyć sprawę, Krzysiek złapał mnie za głowę i zaczął dynamicznie nabijać mnie na swojego drąga ja ssałem wciąż mocno i namiętnie, w końcu zaczął szybko oddychać ja wyjąłem go rozchyliłem usta i zacząłem go walić ku finiszowi, i w końcu ciepła sperma wytrysnęła mi prosto w usta oblewając przy tym policzki, wargi, ja wciąż trzepałem a Krzych pojękiwał, włożyłem go do ust possałem chwile i skończyłem, po chwili on doprowadził się do porządku i ruszyliśmy dalej w trasę
- masz Paweł to mój numer gdyby coś to dzwoń może spotkamy się we Wrocławiu na małe co nie co
- jasne spoko na pewno zadzwonię

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Przygoda w trasie"

(pole wymagane)

Czytano 2078 razy.
Słowa kluczowe
para pieszczoty stosunek
Losowe opowiadania