Stworzona do pieszczot.cz.4.

Gdy moje ciało odzyskało równowagę ,odpychając go nogami,zarządziłam przerwę.Chwilowo miałam dosyć. W dodatku musiałam się przygotować do wyjścia z przyjaciółkami.
umówiłam się dziś z Anką i Magdą na zakupy i babskie plotki.
Wzięłam krótką kąpiel po czym bez pośpiechu zrobiłam sobie makijaż i ułożyłam włosy.
Pogoda była nieszczególna więc na nogi założyłam cieniutkie,brązowe pół kozaczki ,które idealnie pasowały do reszty garderoby.
Przed wyjściem poinstruowałam męża co ma robić w czasie mojej nieobecności.
Miał posprzątać dom ,wyprać mi majtki i odpocząć bo czekał go pracowity wieczór.Jestem stworzona do pieszczot a on jest po to by mi dogadzać.
Spotkanie było bardzo udane. odwiedziłyśmy kilka sklepów gdzie kupiłam sobie trochę kosmetyków i buty a potem ,w kawiarni plotkowałyśmy śmiejąc się głośno.
Wróciłam do domu w świetnym humorze. mąż padł na kolana by mnie przywitać.
-O widzę że piesek stęsknił się za swoją Pańcią. -powiedziałam odkładając zakupy.
Przeszliśmy do salonu a tam jacek zdjął mi sukienkę ,stanik i majtki.Podając mi szlafrok czekał aż usiądę wygodnie w fotelu. zostały jeszcze buciki.
kiedy je zdejmował, dusząca słonawa woń rozeszła się po salonie. zapach był tak mocny że nawet ja doskonale go czułam.
-Strasznie mi śmierdzą stopy ale dla ciebie ten zapach chyba nie jest zbyt ostry?! -stwierdziłam,podstawiając mu stopę wprost pod nos.
-O nie Jaśniepani!
-kocham boski aromat twoich pięknych stóp i jestem szczęśliwy ,że pozwalasz mi je wąchać!
-No to wąchaj psie! -rozkazałam poruszając figlarnie paluszkami.
-Wąchaj moje śmierdzące stopy i mów jak ładnie pachną! -wykonując to polecenie nie krył zachwytu a mnie się bardzo podobała jego uległość.
Och jaki cudowny zapach!-Och jak mi teraz dobrze! -mamrotał, z lubością obwąchując moje stopy.
-Widzisz jakie masz szczęście? -spytałam i nie czekając na odpowiedż dodałam-
-To dla ciebie zaszczyt psie!
-Tak Pani! -
-To że mogę wąchać cudownie piękne stopy mojej Pani to dla mnie wielki zaszczyt i nieopisana rozkosz.!-
-Nooo... Mów dalej!-
-Na świecie jest wiele pięknych zapachów ale nic nie pachnie tak cudownie jak twoje ,boskie stopy!
-No właśnie! -potwierdziłam. -Nie dość że są takie piękne to jeszcze tak wspaniale pachną!
_o tak pani! -Zapach twoich stóp jest piękniejszy niż kwiaty i najwspanialsze perfumy!
-Wiem o tym!-uśmiechnęłam się z aprobatą.
-Teraz liż mi stopy psie! -Wyliż je dokładnie i do czysta! I nie śpiesz się! Mamy dużo czasu...
Jak zwykle,dla wygody,jedną stopą stanęłam mężowi na ramieniu ujął drugą i powoli ,z wielką namiętnością zaczął ją lizać.
O taaak...! Tego mi było trzeba,...!-westchnęłam ,gdy całym językiem, mlaskając ze smakiem oblizywał mi stopę ,pod spodem po bokach i z wierzchu. Na przemian lizał raz jedną raz drugą, sapiąc i wzdychając w podnieceniu.
Zachłannie zlizywał pot i nieświeży ,ślizkawy nalot z moich stóp usuwając najmniejsze zalążki brudu z ich aksamitnej powierzchni.
-Smakują ci moje stopy? -spytałam aon tylko skinął głową nie przerywając lizania.
-Li,z dokładnie! -O tak!-Wyliż mi do czysta moje śmierdzące stopy psie!
-mąż nie potrzebował zachęty ale ja lubiłam go upokarzać i poniżać więc mówiłam dalej.
Och tak! -Wyliż dokładnie piękne stopy Pańci! -Umyj je językiem psie! -postaraj się by Pańcia była zadowolona! --O właśnie tak! -Mmmm....Jak przyjemnie...!-Twój język jest stworzony dla moich stóp!-O taak! -Mmmm....Jak przyjemnie....!
-Jacek zajęty pieszczotami bardzo lubił te moje lekko wulgarne teksty.
-Teraz wyliż mi brud między palcami psie! -Tylko zrób to dokładnie bo Pańcia ma bardzo piękne i wrażliwe paluszki! -poleciłam
-Wyliż każdą szczelinkę między palcami i liż je długo i dokładnie pod spodem a potem masz każdy paluszek wyssać dokładnie bo Pańcia tak lubi!
-Nie musiałam mu dwa razy powtarzać bo pieszczenie moich palców lubił szczególnie.
Robił to z wyczuciem i wielkim zaangażowaniem . Starał się bardzo by mi dogodzić a uśmiech na mojej twarzy i leniwe mruczenie utwierdzały go w przekonaniu że jestem z niego zadowolona.
Czułam się błogo zrelaksowana. Sięgnęłam po pilota i włączyłam telewizor.
Właśnie rozpoczynał się mój ulubiony serial. Usadowiłam się wygodnie a Jacek już wiedział że przez następną godzinę moje stopy należą do niego. Zadowolony z zaistniałej sytuacji kontem oka zerknął tylko na ekran i natychmiast wrócił do lizania moich pięknych stóp ,czyli do tego co lubił najbardziej na świecie. c.d.n.

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Krzysiu Xdnia 2016-06-19 14:09:31.

Ma chłop fart :)

wojtekdnia 2016-06-19 14:19:30.

Gdzie tu kobieta???

Rebusdnia 2016-06-19 20:50:11.

Być może nie znam się na tym ale jak dla mnie to treść bez sensu.

karxdnia 2016-06-24 08:09:54.

Te opowiadania są dla miłośników kobiecej dominacji.Jeżeli ktoś nie czuje tych klimatów to jest bez sensu....Dla mnie świetne opowiadanie!!!!!

Jacek sdnia 2016-06-24 08:16:59.

Najpierw przeczytaj 1,2.i3 część.Czytanie od końca jest bez sensu. ja osobiście bardzo chciałbym być na miejscu męża Pani Eweliny. Opisy bardzo obrazowe. Super!

Wololodnia 2016-06-27 17:46:36.

Fajne całkiem tylko jedna rzecz mi trochę przeszkadza. Pewnie za bardzo się czepiam ale sporo w Twoich tekstach literówek. Z każdym kolejnym jest ich mniej i widać, że coraz bardziej się do tego przykładasz. Wrzuć to czasem do worda i sprawdź czy nie ma byków. A tak to czekam na kolejne i może jakieś nowe story co? :D

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Stworzona do pieszczot.cz.4."

(pole wymagane)

Dodał/a: Ewelina w dniu 18-06-2016 - czytano 3581 razy.
Słowa kluczowe: stopy dominacja lizanie
Kategoria: