Stworzona do pieszczot cz.5

Gdy skończył się film, spojrzałam z zadowoleniem na moje piękne stopy. Były czyściutkie i wypielęgnowane.Godzinne lizanie wystarczyło by je dokładnie umyć językiem i teraz lśniły wypolerowane i wypieszczone tak jak na to zasługiwały.
Intensywny, duszący zapach, już dawno zniknął wraz z resztkami potu i brudu starannie zlizywanego przez męża.
Nie wiem czy ktoś ma tak zadbane stopy jak ja. większość kobiet sama robi sobie pedicure,nakłada kremy i maluje paznokcie. A Ja nie muszę robić nic. wystarczy że leżę i pachnę.
Mam zawsze starannie spiłowane i pomalowane paznokcie a powierzchnia skóry na moich stopach jest gładziutka i delikatna. Dzięki codziennemu lizaniu nie mam żadnych odcisków ani stwardnień czy zrogowaceń . Wręcz przeciwnie. Pięty i paluszki mam miękkie i sprężyste a ich powierzchnia jest aksamitnie gładka i wypolerowana tak dokładnie jak tylko jest możliwe wypolerowanie stóp. A to jest możliwe tylko dzięki starannej pracy języka.
-Zanieś mnie do łóżka ! -rozkazałam
-Pańcia che się troszkę pobzykać! - Na pewno wytrzymasz długo ,bo dziś się już na pewno spuszczałeś ...-rzuciłam od niechcenia.
Spojrzał na mnie zaskoczony i zmieszany.
-No co tak patrzysz ?-warknęłam.
-przecież wiem że gdy mnie nie ma ,to onanizujesz się wąchając moje śmierdzące majtki i przepocone rajstopy!
Na jego twarzy zaskoczenie mieszało się z zawstydzeniem.
-Wybacz mi o Pani.Ja...-zaczął nieśmiało.
-Wybaczam!!-przerwałam mu w pół słowa .
-Łaskawie wybaczam bo nawet mi to schlebia....
-Bo ja nie mogę się powstrzymać -wyszeptał
-Wiem o tym ,psie!
-Przcież jesteś moim sługą i mnie uwielbiasz,a Ja jako twoja Pani w pełni zasługuję byś traktował moje majtki z należytą im czcią i szacunkiem. -Niepawdarz? -spytałam
-Tak właśnie robię o Pani!
A Twoje majteczki to ja najpierw wącham,potem wylizuję klin językiem do czysta, i dopiero pużniej je piorę w delikatnym mydełku.-wymamrotał trochę zawstydzony.
-Na prawdę???-uśmiechnęłam się pobłażliwie.
-Och ty świnko! Wszystkie majtki tak pierzesz?-Nawet te najbardziej zaszczane i śmierdzące???-pytałam śmiejąc się głośno.
-Tak Jaśniepani!
-No i bardzo dobrze!
-Pańcia jest zadowolona że piesek tak docenia smak i zapach moich soczków.
-Tak masz robić zawsze,psie! Bo jestem tego warta!
W sypialni położyliśmy się do łóżka .
To znaczy Ja położyłam się na plecach z szeroko rozłożonymi. ugiętymi w kolanach nogami a Jacek klękając przede mną natychmiast zanurzył twarz w moim kroczu.
Musiał mnie dobrze nawilżyć bo potem chciałam skorzystać z jego fiuta.
Z resztą i tak by mi musiał wylizać cipcię bo spociłam się tam bardzo i czułam się nieświeżo.
Mycie i czyszczenie mojej cipy należało do jego codziennych obowiązków.
Robił to z ochotą nawet kilka razy dziennie i kiedy tylko chciałam.
Dawało mi to komfort czystości a jednocześnie dostarczało przyjemności nam obojgu.
Dziś moja pizda była wyjątkowo brudna i śmierdząca więc lizanie musiało trwać odpowiednio długo.
Na początku leżałam sobie zrelaksowana kompletnie nie zwracając uwagi na to co robi mąż .traktując jego starania jako przyjemny zabieg higieniczny .
Jednak po kilkunastu minutach i po kolejnym mlaśnięciu języka we wnętrzu pochwy zaczęłam odczuwać delikatną rozkosz i podniecenie.
-Och tak! wyliż mi dokładnie cipę ,psie!-zamruczałam układając się wygodniej.
-Och jak przyjemnie! nie przestawaj!
-Moja cipa jest stworzona do pieszczot! -Liż ją psie! dogadzaj mi językiem! -Och tak!Tak! jeszcze!
Mąż lizał mnie tak jak chciałam.Dobrze wiedział jak lubię i ci daje mi rozkosz.
Unosząc lekko pupę pozwoliłam by wsunął mi dłonie pod pośladki .W ten sposób miał lepszy dostęp do mojej muszelki.Moje soki i wyciekający z pulsującej cipy śluz mieszał się z jego śliną a on lizał mnie coraz szybciej i głębiej.
W pewnym momencie poczułam jak zwilżonym małym palcem zaczyna masować mi dziurkę odbytu.Byłam bardzo wilgotna więc bez oporów zanurzył końcówkę palca w kakaowym oczku czekając na reakcję.
-O tak włóż mi palec do dupy i liż mi cipę!-zawyłam w ekstazie.
Poczułam jak powoli i delikatnie poruszając palcem wciska się coraz głębiej wsuwając się i wysuwając jakby mnie ruchał w dupę.
-Och tak! -Cudownie! -stękałam podniecona.
-Mam cię w dupie!-teraz mi ją wyjebiesz palcem a potem mi ją wyliżesz psie ! Umyjesz mi językiem moją piękną dupkę ale teraz ją ruchaj i liż mi cipę!-jęczałam przeżywając jeden orgazm za drugim ,do momentu gdy fala uniesienia była tak mocna ,że nie mogłam już wytrzymać
Odpychając go nogami dałam mu do zrozumienia ,że muszę chwilkę odpocząć.
Oczywiście mąż w tym czasie nie mógł pozostawać bezczynny.
Znowu z zadowoleniem zajął się tym co najbardziej lubił,czyli lizaniem moich pięknych stóp.c.d.n.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Stworzona do pieszczot cz.5"

(pole wymagane)

Dodał/a: Ewelina w dniu 26-09-2016 - czytano 2860 razy.
Słowa kluczowe:
stopy dominacja fetysz lizanie