Sztuczki z kartami

Noc nadeszła już dawno, a ja z Kiarą zajmowałam się sprzątaniem kuchni i pokoju gościnnego. Tego wieczoru przyjmowałyśmy gości z okazji awansu Kiary na stanowisko kierownicze. Taką okoliczność trzeba było uczcić więc zaprosiła bliskich znajomych, oraz swoich rodziców. To był wyjątkowo stresujący wieczór, ponieważ jej ojciec pierwszy raz odwiedził nas w naszym wspólnym mieszkaniu. Wcześniej nigdy nie chciał przyjść, ponieważ nie mógł się pogodzić z tym, że nasz związek rozwinął do tego stopnia, że podjęłyśmy decyzję o wspólnym zamieszkaniu. Uważał, że tym sposobem jawnie propagujemy same zboczeństwa i nieludzkie zachowania. Kiara prosto po pracy pojechała po rodziców, żeby załagodzić ewentualne spięcia już po drodze, więc nie zdążyła się przebrać, co mi niezwykle odpowiadało. Uwielbiałam ją ubraną tak oficjalnie, a dziś miała na sobie mój ulubiony zestaw: czarną spódnicę sięgającą powyżej kolan i białą bluzkę, przy której zawsze miała odpięte 3 górne guziki odsłaniając spory fragment dekoltu. Oparłam się o blat kuchenny i zaczęłam ja obserwować gdy zwinnie poruszała się po kuchni odstawiając naczynia na swoje miejsce. Ma cudowne nogi : długie, zgrabne, lekko umięśnione od porannego joggingu. Nie zdążyłam popaść w większy zachwyt nad pięknem jej ciała, ponieważ zauważyła, że w dość intensywny sposób się jej przyglądam i wciskając mi ścierkę do ręki powiedziała :
- Było dziś bardzo miło prawda? Nawet tata zachowywał się przyzwoicie.
-Tak to prawda. Sypał dowcipami jak z rękawa i nawet nauczył mnie gry w pokera. Teraz mogę grać za pieniądze i będziemy bogate.
Wtedy Kiara nazwała mnie wariatką i wróciła do sprzątania. Po chwili jednak odwróciła się w moją stronę i zaczęła spoglądać na mnie badawczym wzrokiem. Już chciałam spytać co ją tak zaintrygowało gdy podeszła kładąc mi ręce na biodrach i spytała:
-Odnośnie kart… Możesz mi zdradzić na czym polega ta sztuczka z odgadywaniem karty z talii którą pokazywałaś dziś ojcu? To musi być jakiś przekręt i chcę wiedzieć gdzie jest haczyk.
Wiedziałam, że nie da jej to spokoju i chcąc nie chcąc będę musiała jej wyjawić mój mały sekret ale uznałam, że to dobra okazja aby się z nią trochę podroczyć, więc powiedziałam jej, że magicy nie mogą zdradzać swoich technik, bo zniknie cały element zaskoczenia.
-A jeśli ładnie poproszę? –spytała wsuwając jedną rękę pod moją bluzkę. – Założę się, że nie za każdym razem udaje Ci się odgadnąć prawidłową kartę.
-Chcesz się założyć? Dobrze. Rozegramy 5 rund i obiecuję, że w każdej z nich wybiorę właściwie.
Po wyrazie twarzy Kiary widziałam, że zaczyna kalkulować na ile moja teoria może się sprawdzić.
-Zgoda, ale dlaczego akurat 5 razy?
Wtedy przyciągnęłam ją do siebie łapiąc za kołnierzyk jej koszuli. Pocałowałam ją delikatnie w szyję, co zawsze przyprawiało ją o dreszcze i wyszeptałam jej do ucha:
-Ponieważ masz jeszcze 5 zapiętych guzików przy tej Twojej seksownej koszuli. Za każdą moja prawidłową odpowiedź odepniesz jeden guzik. Zgoda?
Kiara westchnęła, ponieważ ponownie zajęłam się całowaniem jej szyi, zgodziła się i spytała co będzie jeśli nie odgadnę. Ujęłam w dłonie jej śliczną twarz, spojrzałam w jej błyszczące niebieskie oczy i powiedziałam :

-Kochanie, w tej grze ja nigdy nie przegrywam. – po czym musnęłam wargami jej ciepłe usta. Wtedy Kiara przywarła do mnie mocniej przypierając mnie do blatu czym dała mi do zrozumienia, że nie chce aby pocałunek skończył się na przelotnym dotknięciu ust. Wplotłam więc palce w jej długie kasztanowe włosy i przywarłam do jej ust uświadamiając sobie, że cały dzień czekałam, aby móc wreszcie pocałować moją ukochaną. Miała pełne wargi, wręcz stworzone do całowania. Czułam jak z każdym pocałunkiem jej serce zaczyna bić coraz mocniej, a jej oddech stał się płytszy i przyspieszony. Zajęłam się całowaniem każdego skrawka jej szyi sięgając do guzików jej koszuli, aby je odpiąć, ale przypomniało mi się o naszym zakładzie. Odsunęłam się od niej po czym wyszłam do pokoju gościnnego. - gdzie Ty idziesz w takiej chwili?- spytała zawiedziona. Zdziwiła się gdy zobaczyła jak wchodzę ponownie do kuchni tasując talię kart.

– Miśka, Ty chyba żartujesz? Chcesz grać teraz w karty? Wzięłam ją za rękę, po czym posadziłam ją sobie na kolanach przy kuchennym stole. Objęłam ją w talii i powiedziałam:

-Teraz zagramy o Twoją koszulę. Rozdam karty a Ty wybierzesz jedną z nich. Tylko bez oszukiwania! –Pocałowałam ją w policzek i rozłożyłam karty po raz pierwszy. Po kilku przełożeniach wyciągnęłam tą, którą Kiara wybrała sobie na początku. Pierwsza runda wygrana.

–No ślicznotko, odpinaj pierwszy guzik.-powiedziałam.

Kiara próbowała udawać niezadowoloną, ale po jej spojrzeniu widziałam, że zaczyna się nakręcać. Delikatnie odpięła guzik ukazując mi fragment czerwonego stanika wykończonego czarną koronką. Szybko rozdałam karty ponownie nie mogąc się doczekać, aż odpinając kolejny pokaże mi więcej. Wygrałam ponownie, a Kiara odpinając następny guzik sprawiła, że krew zaczęła mi szybciej krążyć. Spod koszuli wyłonił się większy fragment jej pięknych schowanych pod biustonoszem piersi. Miałam ochotę wycałować całą przestrzeń jej ciała, jaka się właśnie przede mną odkryła, ale postanowiłam, że wytrzymam do końca gry. Z każdą wygraną rundą czułam, że moje pożądanie wzrasta. Pragnęłam dotknąć jej tu i teraz, pieścić i dać jej rozkosz w tej chwili. Kiara kręciła się nerwowo na moich kolanach, a obserwując ruchy jej klatki piersiowej wiedziałam, że za wszelką cenę próbuje zachować spokój i głęboko oddychać. Przesunęłam dłoń którą aktualnie trzymałam na jej kolanie pomiędzy jej uda i poczułam jaka jest już rozpalona.

Wreszcie 6 runda dobiegła końca. Wygrałam po raz ostatni i czekałam aż ostatni guzik jej koszuli zostanie odpięty. Myślałam, że Kiara zrobi to od razu jak tylko zgadnę jej kartę, jednak ona siedziała i patrzyła na mnie pożądliwym wzrokiem.

– Dlaczego nie odpinasz ostatniego guzika?- spytałam lekko zdezorientowana. Wtedy ona usiadła na mnie okrakiem kładąc mi ręce na ramionach i patrząc mi prosto w oczy, zdecydowanym tonem powiedziała :

- bo chcę, żebyś Ty mi go odpięła. Jak na rozkaz odpięłam go i zdjęłam z niej koszulę i rzuciłam na podłogę. Włożyłam dłonie pod jej pośladki i posadziłam ją na stole. Kiara położyła się na blacie i objęła mnie nogami w pasie, a ja przywarłam ustami do jej brzucha, wsuwając jednocześnie ręce pod jej spódniczkę. Moje usta skierowałam wyżej, wędrując od jej pępka do stanika. Koniuszkiem języka przejechałam po fragmencie skóry tuż obok koronkowego wykończenia biustonosza. Usłyszałam jak Kiara wydała z siebie cichy jęk, po czym zaplotła dłonie na moim karku. Podciągnęłam ją do góry i znów siedziała przede mną. Złapała mnie za włosy i przyciągnęła moją twarz bliżej, aby mnie pocałować. Przesuwałam ręką po jej piersi czując, jak jej brodawka twardnieje pod materiałem. Sięgnęłam więc do zapięcia jej stanika i zdjęłam go uwalniając jej dwie jędrne półkule. Uwielbiałam jej piersi. Były odpowiednie :nie za duże, nie za małe, a do tego niezwykle kształtne i apetyczne. Stworzone wprost do podziwiania i całowania. Lewą dłonią złapałam jedną z piersi a na drugiej złożyłam pocałunek. Skierowałam się w stronę brodawki i językiem zaczęłam zataczać kółka wokół niej, czując jak z każdą chwilą staje się coraz twardsza, delikatnie zaczęłam ją ssać. – O taaak, śsij ją, liż ją. – powiedziała Kiara łapiąc mnie za włosy. Bawiłam się tak przez chwilę, po czym przeniosłam się na drugą pierś pieszcząc ją w ten sam sposób, jednocześnie zataczając palcem kółka wokół wypieszczonej przed chwilą przeze mnie brodawki.

Kiara sięgnęła do zapięcia paska w moich spodniach, jednak ja odciągnęłam jej ręce i przyparłam ją do stołu mówiąc :

- Dziś jest Twój dzień ślicznotko i moim prezentem dla Ciebie jest dużo rozkoszy jaką chcę Ci dać. Odpręż się i skup na czerpaniu przyjemności z tego co będę z Tobą robić, dobrze?
Kiara nic nie powiedziała, tylko lekko skinęła głową, a ja złożyłam na jej ustach namiętny pocałunek i powoli zaczęłam zsuwać z niej cieniutkie rajstopy. Dopiero gdy je zdjęłam, mogłam poczuć jak bardzo gorąca jest jej skóra. Odpięłam więc zamek jej spódniczki i zsunęłam ją z niej. Teraz leżała przede mną taka rozgrzana mając na sobie tylko czerwone stringi . Przykucnęłam przed nią przesuwając dłońmi po jej nogach kierując się od łydek w stronę ud. Kiara instynktownie rozsunęła szerzej nogi czekając, aż sięgnę wyżej. Dotykałam wewnętrznej strony jej gorących ud, mając wrażenie, że jej skóra płonie od dotyku moich dłoni.

– Proszę Cię, zdejmij je ze mnie, bo dłużej nie wytrzymam. - powiedziała cicho Kiara.

Wsunęłam więc palce pod krawędź jej majtek i zsunęłam je z niej. Moim oczom ukazała się jej nabrzmiała i wilgotna z podniecenia muszelka przyozdobiona równo przystrzyżonym paseczkiem po środku. Zaczęłam ją masować palcami wsuwając po chwili jeden z nich do jej wnętrza, przy czym Kiara zaczęła cicho jęczeć i wzdychać. Poruszałam nim rytmicznie przez chwilę, po czym dodałam drugi palec jednocześnie pochylając się nad Kiarą, by móc ponownie zająć się pieszczeniem jej piersi. Lizałam i ssałam jej sutki przyspieszając poruszanie palcami we wnętrzu jej wilgotnej cipki.

– O taak, nie przestawaj, uwielbiam czuć Cię w środku.- wydyszała Kiara.

Ustami pieściłam jej szyję słysząc, że zaczyna szybciej oddychać. Po chwili złapała mnie jedną ręką za włosy, a paznokcie drugiej wbiła w moje plecy. Przywarła ustami do moich ust, a jej cipka zaczęła pulsować i zaciskać się na moich palcach. Przyciągnęłam ją mocno do siebie i poczułam jak wstrząsa nią orgazm. Kiara wydała z siebie okrzyk rozkoszy i wbiła się zębami w moją szyję. Pocałowałam ją w czubek nosa, a ona opadła na blat ciężko oddychając. Ja jednak miałam w planach dać jej jeszcze jeden orgazm. –Gotowa na drugą porcję przyjemności? – spytałam zjeżdżając ustami wprost do jej muszelki. Kiara nic nie powiedziała, tylko cicho się zaśmiała rozsuwając nogi, abym miała dostęp do jej skarbu. Obsypywałam pocałunkami wewnętrzną stronę jej ud, a w moje nozdrza uderzał słony zapach jej apetycznej cipki. Przywarłam do niej ustami, spijając obficie wypływające z niej soki, gdy moja kochanka znów zaczęła wydawać z siebie jęki rozkoszy. Delikatnie przygryzałam jej wargi sromowe opóźniając moment w którym zacznę pieścić jej łechtaczkę. Po chwili skierowałam swój język na jej nabrzmiały guziczek i zaczęłam zataczać językiem kółka wkoło delikatniej i przyciskając mocniej i ruszałam nim w górę i w dół. Kiedy Kiara zaczęła wić się pode mną i mocniej zaciskać nogi wkoło moich ramion złapałam jej łechtaczkę ustami i ssałam. Po odgłosach jakie Kiara zaczęła z siebie wydawać wiedziałam, że niewiele jej brakuje by szczytowała

– Ooo tak, cudownie, a teraz pieść ją językiem!- wykrzyczała .

Wedle jej życzenia przeszłam do dawania jej przyjemności za pomocą języka. Tym razem poruszałam nim rytmicznie na boki, bo wiedziałam, że przy takiej pieszczocie Kiara ma intensywniejszy orgazm. Z początku ruchy mojego języka były powolne, po chwili przyspieszyłam jednak czekając aż Kiara zacznie szczytować. Chwilę później złapała mnie za włosy i wykrzykując moje imię wiła się z rozkoszy cała drżąc. Odsunęłam się lekko i spojrzałam na jej twarz. Leżała uśmiechnięta z oczami przymkniętymi w połowie. Pocałowałam jeszcze jej muszelkę i usiadłam na krześle patrząc jak moja ukochana powoli się uspokaja.

Odgarnęłam z jej wilgotnego czoła kosmyk włosów. Kiara posłała w moją stronę uwielbiany przeze mnie szczery uśmiech i wyszeptała : Kocham Cię Miśka.
-Ja też Cie kocham ślicznotko. Swoją drogą ciekawa jestem co by Twój tato powiedział, gdyby dowiedział się, jak w naszym wykonaniu kończy się pokaz mojej sztuczki z kartami.
Na to Kiara dała mi kuksańca w ramię i śmiejąc się powiedziała : Nie wiem czy to ważne pani magik, ale w 6 rundzie się pomyliłaś…

Lubisz Fikumiku?

Opowiadania

Seks strony

Książki

 

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

...dnia 2013-07-24 23:02:55.

musze sprubować :p fajne

kamcia1234dnia 2013-11-26 23:54:18.

wspaniałe opowiadanie, pobudza wyobraźnię niesamowicie....chciałabym przeżyć taką historię...

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Sztuczki z kartami"

(pole wymagane)

Czytano 3131 razy.
Słowa kluczowe
pieszczoty seks oralny minetka
Losowe opowiadania