TERESA 1

Chciałbym wam opowiedzieć swoje przygody z pewną kobietą, które przeważnie są prawdziwe ale w kilku sytuacjach postanowiłem je trochę ubarwić. Ale zanim do tego przejdę to kilka słów o sobie. Kiedy miałem 6 lat to ojciec porzucił matkę dla młodej laski co mu weszło w krew bo potem jeszcze 5 razy zmieniał kobiety mając po drodze romanse. Ciotki jak i też koleżanki matki mówiły,że mam coś z niego i jestem taki słodki łobuziak. Nie powiem już jako nastolatek miewałem powodzenie nie tylko u koleżanek ale i u starszych pań. Moja matka dorabiając sobie szyła również w domu i ciotki czy też sąsiadki przychodząc na przymiarkę do nas nie krępowały się mnie paradując przede mną w samej bieliźnie. Mając 13-14 lat zaczęły coraz bardziej mnie podniecać dojrzałe babki a mając niespełna 16 lat zaliczyłem pierwszą taką babkę a dokładniej niespełna 40 letnią ciotkę która przenocowała u nas po imprezie jaką matka zrobiła w naszym nowym mieszkaniu. Ciotka była na kacu i paradowała prawie z gołą dupą jak matka wyszła na zakupy a więc nie wytrzymałem a i ona też się nie broniła. Po roku mieszkania tam zaczęła zaglądać do matki 46 letnia sąsiadka Teresa,szczupła blondyna ale o niezłych cyckach i fajnej dupci. Nie miała dużej dupy,ale jak szła to jej kuper sprawiał wrażenie jakby był lekko wypięty a do tego jej pośladki wspaniale falowały. Nie była może taka urodziwa ale miała to coś w sobie a do tego miała zajebisty jak dla mnie głos. Mówiła bardzo szybko i dosyć głośno a do tego nie przebierała niekiedy w słowach. Miała wtedy 21 letnią córkę, niezłą dupę u której niestety nie miałem szans i to nie dlatego że byłem od niej młodszy o 4 lata,ale była zakochana w swoim fagasie z którym po jakimś czasie się zaręczyła i planowali jak to się mówi spędzić ze sobą resztę życia. Ponieważ Teresa głośno mówiła to dowiedziałem się,że chociaż ma młodszego o 3 lata męża to od dawna jej życie jest koszmarem bo jej mąż od 10 lat choruje na schizofrenię. Ponieważ nauka mnie nie pociągała to zaraz po liceum wzięli mnie do wojska i kiedy wróciłem z niego po roku i 2 miesiącach to pierwszą osobą na którą się natknąłem była sąsiadka Teresa. Była z pieskiem na spacerze o 6 rano a ja po nocnym żegnaniu z kumplami z woja wracałem do domu. Rozmawiając z nią tak przed blokiem miałem wielką ochotę ją wyruchać tam na miejscu. Wyglądała jeszcze lepiej niż przed moim wyjazdem do woja mimo 50 a miała na sobie nie mini ale krótką spódnicę dżinsową i białą bluzeczkę przez którą było widać biały staniczek i jej zajebiste cycki. Ledwo się hamowałem żeby za nie chwycić słuchając jej jak opowiadała mi,że córka jej od prawie roku jest już mężatką i się wyprowadziła a ona została właściwie sama bo na męża od dawna niema co liczyć bo ledwo on z psem wyjdzie jak ona w pracy. Żeby coś powiedzieć i żeby nie zobaczyła że patrzę na jej cycki zapytałem gdzie pracuje i wtedy dowiedziałem się,że na portierni w pobliskich zakładach ma służby 24 na 48. Mówiąc szczerze nie zrozumiałem wtedy co to za służby i grzecznie ją pożegnałem i idąc do windy zastanawiałem się jak ją podejść i wyruchać. Zacząłem ją obserwować i niekiedy widywałem ją z pewnym facetem gdzieś w jej wieku,ale nic podejrzanego w ich zachowaniu nie było co wskazywałoby na bliższe ich kontakty ale jak się później okazało myliłem się. Po pewnym czasie podstępem zdobyłem od matki jej numer i ze swojego drugiego numeru o którym nikt nie wiedział zacząłem do niej pisywać podając inne imię i że mam 30 lat,a więc postarzałem się o 9 lat. Myślałem,że może nie odpisywać ale ucieszyłem się jak już po moim 2 sms odpisała. Napisała,że nie zamierza pisać z nieznajomymi ale chce się dowiedzieć skąd ją znam i skąd mam jej numer telefonu. Szybko odpisałem,że mieszkam obok jej bloku i odkąd ją zobaczyłem to zakochałem się w niej oraz jeszcze inne brednie. Nakłamałem jak cholera bo zmyśliłem,że jestem żonaty podałem też,że mam dziecko ale najważniejsze,że połknęła haczyk i zaczęła odpisywać na moje wiadomości prawie od razu. Pisałem brednie żeby tylko ją zdobyć i jakoś wyczuć czy jest chętna na seks spotkania poza małżeńskie,a więc po jakimś czasie zacząłem pomału pisać na te tematy pisząc że niby seks z żoną mnie nie cieszy i myślę o niej tylko i ostatnio jak widziałem ją w sklepie to ledwo się opanowałem żeby nie wziąć ją w ramiona i łapiąc za jej seksowną pupę mocno ją do siebie przygarnąć. Odpisała prawie od razu,że jestem kochany i nie może uwierzyć,że jeszcze komuś może się podobać. Napisała też żebym opisał swój wygląd albo najlepiej wysłał jej jakieś zdjęcie. Zanim odpisałem to wysłała mi swoje zdjęcie pisząc "naprawdę taka stara baba ci się podoba,co niedługo zostanie babcią?" przysłała mi zdjęcie takie na dowód gdzie faktycznie było widać troszkę zmarszczek na twarzy,ale odpisałem szybko,że jest piękna. Przepisaliśmy prawie wtedy pół nocy a ja obiecałem,że prześlę jej swoje zdjęcie jak będę sam w mieszkaniu to wtedy znajdę bo na telefonie nie mam żadnego. Napisała mi wtedy jak ma służby i żebym wtedy pisał bo stary jej co prawda nie jest zbytnio kumaty,ale czuje się swobodniej jak pisze ze mną będąc w pracy. Szybko się zarejestrowałem na jakimś profilu społecznościowym i zacząłem szukać jakiegoś faceta co chociaż troszeczkę byłby podobny do mnie. Wiadomo nie było to proste ale w końcu trafiłem na kolesia po 30 co miał oczy takie same jak ja i również był blondynem. Czekałem cierpliwie kiedy Teresa będzie miała służbę i zaraz po 8 rano wysłałem jej zdjęcie tego kolesia z dzieckiem na ręku jako,że to ja z córką. Długo nie odpisywała i myślałem że może coś popieprzyłem z jej służbami ale po 10 odpisała że nie może uwierzyć że taki przystojniak młody zakochał się w niej. Napisała też,że teraz nie może pisać bo co chwila ktoś wjeżdża jak i też wchodzi i musi wypisywać przepustki. Napisałem ponownie przed 18 pisząc czy moja księżniczka jest już wolna,a ona szybko żartobliwie odpisała,że niestety ale od 27 lat jest już zajęta. Pisaliśmy sobie wtedy o różnych rzeczach aż napisałem że chciałbym ją teraz trzymać w ramionach i zapytałem jaką ma na sobie bieliznę.Odpisała od razu,że ma na sobie zwykłą bieliznę koloru czarnego i od dawna pragnie żeby ją ktoś przytulił mocno. Kiedy pisałem jej kolejną wiadomość to zadzwonił telefon i szybko biorąc jakąś chusteczkę odebrałem zmieniając jeszcze trochę głos. Rozmawialiśmy prawie godzinę tyle,że po jakimś czasie żeby ona nie traciła kasy z konta telefonu to ja zadzwoniłem i był seks przez telefon a na koniec powiedziała,że nie wie co się z nią dzieje,ale czuje motylki w brzuchu i musi się teraz trochę przespać bo po pracy jedzie do córki. Była prawie 2 w nocy a więc zapytałem się o której musi wstać i nastawiłem sobie zegarek żeby ją obudzić jak zasnę. Spać jednak nie mogłem i krótko po 5 zadzwoniłem do niej budząc ją słowami, witaj moje kochanie,a ona zadowolona zapytała czy na pewno ją kocham,a kiedy potwierdziłem to zapytała czy mógłbym przyjść do niej w niedzielę na służbę po południu bo wtedy będzie sama a ja szybko odpowiedziałem,że będę. W niedzielę ubrałem się elegancko to znaczy założyłem białe spodnie z długimi nogawkami chociaż było ponad 20 stopni ciepła w tą wrześniową niedzielę i koszulę wyprasowaną i krótko po 12 wyszedłem spotykając na dole Teresy męża który z psem wracał do domu. Ukłoniłem się mu a on tylko skinął tą swoją lekko łysawą głową i poszedł dalej. Jadąc 3 przystanki zastanawiałem się dlaczego ona wyszła za niego,bo ani bogaty ani też przystojny przynajmniej teraz i tylko imię miał dobre bo takie samo jak ja czyli Michał. Po wyjściu z autobusu skręciłem w ulicę i od razu zobaczyłem zakład gdzie pracowała Teresa. Nie było trudno to przeoczyć bo to jedyne stare budynki na tej ulicy można powiedzieć że takie poniemieckie jakich na Pomorzu było jeszcze sporo. Z tego co mi było wiadomo znajdowało się tam 3 czy 4 hurtownie oraz mała drukarnia. Według umowy zadzwoniłem do Teresy która wytłumaczyła mi jak mam wejść i idąc według wskazówek rozejrzałem się trochę i na tej niewielkiej ulicy po jednej stronie były 3 budynki po starej fabryce a trochę dalej po tej samej stronie krańcówka autobusowa a po drugiej stronie przedszkole, wieżowiec z biurami przed którym był parking i 2 stare bloki mieszkalne stojące bokiem do ulicy. Skręcając w zaułek gdzie jakieś 10 metrów od ulicy była brama wjazdowa przy furtce czekała Teresa i widząc mnie postawiła oczy i jak to ona szybko zadała parę pytań.
-Co tutaj robisz? Stało się coś u mnie w domu?
-Nic się nie stało. Umówiłaś się zemną kochanie.- i z reklamówki wyjąłem ptasie mleczko,które ona bardzo lubiła i podałem jej przez nadal zamkniętą furtkę
-Nie wpuścisz mnie? Będziemy tak rozmawiać na ulicy. - cały czas milcząc otworzyła furtkę i mówiąc jak mam iść przepuściła mnie przodem,a sama została na zewnątrz i się rozglądała. Wszedłem do budynku i idąc jak kazała wszedłem do pokoiku gdzie stał mały stolik,2 krzesła i fotel a z tego pokoiku przechodziło się do dyżurki gdzie okna były okratowane. Stojąc na środku tego pokoiku usłyszałem jak Teresa zamyka drzwi zewnętrzne na klucz i po chwili weszła,ale nic nie mówiła tylko złapała się rękoma za głowę i a to patrzyła na mnie a to w podłogę. Kręcąc głową poszła do stróżówki i oparła się o krzesło a ja wcześniej jak i teraz miałem możliwość przyjrzenia się jej. Na sobie miała mundurek służbowy pod którą miała białą bluzkę oraz czerwoną cieniutką spódnicę w jakieś czarne wzorki prze którą jak szła i stanęła pod słońce to było widać prześwit pomiędzy jej nogami i majteczki. Kiedy zbliżyłem się do niej to ona się odwróciła i zapytała.
- Naprawdę to ty do mnie pisałeś i wszystko co pisałeś to prawda?
- Mogę ci to udowodnić i przepraszam ale nie wszystko było prawdą bo nie mam żony ani dziecka.- odpowiedziałem z uśmiechem,a ona dopowiedziała,że nie mam również tylu lat co pisałem to wtedy ja chwyciłem jej dłonie w swoje i zapytałem.
- Czy to coś zmienia? Pamiętasz jak było wspaniale nam przez telefon może czas spróbować tego na żywo i sprawdzić czy też będzie cudownie.- Teresa przeszła z powrotem do pokoiku i siadając na krześle spojrzała na mnie, poprawiła włosy i powiedziała.
- Przecież ty Michał mógłbyś być moim synem,a do tego z twoją matką mam bardzo dobre kontakty sąsiedzkie.
- Ale pisałaś zemną chociaż pisałem,że mam 30 lat,a więc teoretycznie też z kimś kto mógłby być twoim synem.
- To był mój błąd ale przyjemnie mi się zrobiło,że komuś się podobam i mnie pożąda i do tego mnie kocha.
- Nie będę ciebie oszukiwać,że od razu się w tobie zakochałem ale te uczucie przychodziło stopniowo aż wybuchło z ogromną siłą.- powiedziałem szybko żeby ją bardziej ośmielić i nie zważając na swoje białe spodnie kleknąłem przed nią i zacząłem ją całować po kolanach pomału posuwając rękoma ku górze jak i też całusy. Kiedy palcami dotknąłem jej cipki przez majteczki i całowałem na przemian ją po udach to chwyciła moją głowę i unosząc ją do góry powiedziała.
- Pamiętaj że nikt o nas nie może się dowiedzieć.
- Nie bój się nikt się nie dowie.- i ledwo skończyłem to mówić to zaczęła mnie namiętnie całować a ja w tym czasie zdjąłem z niej mundur i kiedy chciałem zdjąć z niej bluzkę to powstrzymała mnie i wstała a potem wyszła na korytarz skąd mnie zawołała i jak wyszedłem na korytarz to zobaczyłem ją przy otwartej szafie gdzie był materac z łóżka oraz poduszka i kołdra. Wziąłem ten materac oraz poduszkę i wróciwszy do pokoiku położyłem na podłodze w samym rogu tak jak kazała a ona rzuciwszy kołdrę zdjęła szybko bluzkę i zobaczyłem jej cycki takie troszkę w kształcie gruszek w białym koronkowym staniku. Kiedy zdejmowałem spodnie to zobaczyła że mam brudne je na kolanach i powiedziała że później je wyczyści a sama zdjęła spódnice i zobaczyłem mokrą plamę na jej białych majteczkach.
- Widzisz niedługo babcią zostanę a nie potrafię zapanować nad emocjami pipy.- powiedziała widząc,że zauważyłem tą plamę,ale nic nie powiedziałem tylko goły już wziąłem ją i położyłem na materacu a potem położyłem się pomiędzy jej nogi które szeroko rozłożyła. Na początku wchodziłem w nią pomału bo wyczuwałem jakby jej lekkie zmieszanie mimo leciutkiego jej uśmiechu i jej cipa chociaż mokra już to też lekko ściśnięta a więc na pewno dawno w niej nikt nie był.Po kilku moich delikatnych pchnięciach ona oraz jej cipsko się rozluźniły i kiedy zacząłem mocniej ją pieprzyć to mocno objęła mnie nogami i zaczęła głośno stękać nie za głośno wykrzykując.
- O tak kochany jak mi cudownie,Dawaj mocniej bo zaraz dojdę!. - i jeszcze mocniej przyciągnęła mnie nogami a po chwili poczułem jak z jej pizdy wylatuje pełno jej gorącego nektaru a ona na moment znieruchomiała. Nie patrząc na to i dalej ją posuwając zająłem się też jej cyckami które cały czas był w staniku i wyciągając je na wierzch ssałem jej suty ściskając ręką mocno za jej cycki aż wreszcie też doszedłem i spuściłem się w jej cipsko a po chwili padłem obok niej. Leżeliśmy tak przez krótką chwilę w milczeniu ale przekręcając się na bok w jej kierunku uniosłem się na łokciu i robiąc palcem kółka wokół jej sutka powiedziałem;
-Jak Tereniu nie żałujesz,że uległaś mi?
-Oj nie i mam nadzieję,że jeszcze dzisiaj powtórzymy to Michałku.
- Jasne,ja jestem już gotowy. - i chciałem znowu się za nią zabrać całując namiętnie ją po pępku ale uniosła mi głowę i powiedziała:
- Poczekaj jeszcze chwilkę i daj mi trochę czasu żebym odsapnęła bo nie jestem młoda i nie mam tyle siły już.- powiedziała i się słodko uśmiechnęła głaszcząc i delikatnie drapiąc swoimi paznokciami mnie po klacie,a ja wtedy nadal nie odpuszczając położyłem jej jedną nogę na swoich nogach i ręką głaskałem ją po udzie pomału zbliżając się do jej cipy i tak się pieszcząc zaczęliśmy się pomału całować aż te pocałunki zaczęły przechodzić w coraz gorętsze i namiętne pocałunki i jej usta robiły się wilgotne. Całując się tak namiętnie i pieszcząc ją ręką kutas mój coraz bardziej się prężył i zaczął dotykać jej podbrzusza a ona to czując rozszerzyła ponownie szeroko nogi w geście zaprosin do swojej gorącej cipy. Szybko z tego skorzystałem wchodząc w jej cipsko szybko i dość mocno tak,że głośno jęknęła a potem kiedy rytmicznie ją pieprzyłem to głośno stękała i mówiła.
-O kurwa jak mi dobrze. Michaś napieraj mocniej. - a więc coraz mocniej zacząłem ja pieprzyć unosząc jej jedną nogę do góry żeby jeszcze głębiej wejść w jej cipsko. Nie wiem jak długo się pieprzyliśmy zmieniając 2 czy 3 razy pozycje i nie zwracaliśmy uwagi na dzwoniące telefony aż padliśmy cali mokrzy z potu na mokry materac po naszych wytryskach. Leżąc tak przez dłuższą chwilę w ciszy słyszałem jak Teresa ze zmęczenia głośno oddycha i z tego letargu wyrwał nasz dzwonek telefonu:
- Kochanie podaj mi moją komórkę.- poprosiła mnie Teresa,a więc podniosłem się szybko i przyniosłem jej telefon,a ona za nim go odebrała powiedziała, że córka dzwoni. Patrzyłem z góry na jej nagie ciało mokre nie tylko ze zmęczenia ale również od mojej spermy i słuchając jej rozmowy z córką stwierdziłem że mimo 50 ma wspaniałe ciało. Rozmawiając starała się wyrównać oddech ale córka przez słuchawkę musiała wyczuć jej zmęczenie bo Teresa po chwili powiedziała,że biegła do telefonu i się z ziajała a po chwili dodała,że wszystko w porządku i zaraz oddzwoni do ojca. Kiedy skończyła rozmowę to zapytała mnie;
- Co tak stoisz Michałku i się patrzysz na mnie? - położyłem się więc obok niej i całując ją po policzku i szyi powiedziałem;
- Podziwiałem twoją urodę Tereniu i nie mogę uwierzyć że udało mi się poderwać taką laskę. - ona się uśmiechnęła i głaszcząc mnie dłonią po twarzy powiedziała; -Kochany jesteś,ale to ja jestem szczęściara,że taki młody przystojniak mnie pokochał i tak wspaniale mi dogodził. Jesteś cudowny mój kochanku.
- Jeszcze nie raz ci kochana dogodzę porządnie i już teraz mogę ci to zaraz udowodnić bo tak mnie podniecasz jak żadna inna kobieta.- kończąc to mówić złapałem ręką za jej mokre cipsko i delikatnie ścisnąłem a ona unosząc leciutko biodra seksownie zamruczała, potem dała namiętnego całusa i uśmiechając się powiedziała; -Cudowny jesteś Michałku i nie wiem co we mnie wstąpiło ale coś mi się wydaje,że zakochałam się w tobie,ale teraz muszę zadzwonić niestety do starego i proszę bądź przez moment cicho.- i kiedy wzięła ponownie do ręki komórkę to ona właśnie zadzwoniła i kiedy zobaczyła kto dzwoni to odtrąciła moją rękę ze swojej cipy mówiąc; -Właśnie dzwoni te moje siedem nieszczęść,a więc bądź kochanie cicho- i kiedy odebrała telefon to od razu zaatakowała swojego starego prawie krzycząc do komórki; -A tobie co się kurwa nudzi,że tak ciągle wydzwaniasz. W odróżnieniu od ciebie to ja ciężko pracuję i nie zawsze mam czas na pogaduchy.- całując ją po szyi słyszałem jak jej stary ją przeprasza i każe jej się nie denerwować a dzwonił bo nie mógł znaleźć tabletek dla psa a potem się denerwował jak nie odbierała i nie oddzwaniała. Kiedy się go pytała czy znalazł te leki i dal psu to dalej całując ją po szyi ręką masowałem jej cycki na zmianę aż w końcu nie wytrzymała i krzyknęła do słuchawki; -Słuchaj ja nie mam teraz czasu na rozmowy i porozmawiamy jutro w domu. Pamiętaj tylko żebyś na spacerze pilnował Maksa żeby nic nie brał do pyska i nie chciałabym być w twojej skórze jak zastanę bałagan w domu.- i jak się rozłączyła to odłożyła komórkę i przytulając się do mnie i poddając się całusom rzekła; -Kochanie musisz się pomału zbierać tylko mam nadzieję,że pomożesz mi sprzątnąć to wszystko po naszych rozkosznych uniesieniach.- i pocałowała mnie gorąco; -Myślałem,że zostanę przez całą noc i będę mógł ciebie kochana jeszcze nie raz doprowadzić do szczytowania.
-Michałku mam nadzieję,że ci się szybko nie znudzę i nie raz doprowadzisz mnie do orgazmów takich jak dzisiaj,ale dzisiaj tylko mi pomóż jeszcze tu posprzątać i musisz wyjść bo przed 21 przyjdzie kilku ludzi do drukarni bo mają jakąś robotę.- i wstając pocałowała a potem zanim udała się do łazienki powiedziała co mam zrobić.
REKLAMA

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "TERESA 1"

(pole wymagane)

Dodał/a: picia w dniu 4-09-2018 - czytano 7976 razy.
Słowa kluczowe:
dojrzała sąsiadka sex