TERESA 4.

Dni mijały na coraz bardziej gorętszym romansie i o dziwo chociaż tak jak wspominałem Teresa nie była aż tak urodziwa to zaczęło mnie pomału również brać i zaczynałem coś do niej czuć. Po powrocie matki z sanatorium na szczęście długo nie siedziała w domu tylko po tygodniu wyjechała na wieś do ciotki i właściwie wyprowadziła się tam zostawiając mi mieszkanie odwiedzając mnie raz na miesiąc przez 2 albo 3 dni. Po 11 listopada jak jej stary poszedł na 10 dni do szpitala to prawie zamieszkałem u niej i jedynie jak córka ją odwiedzała lub Teresa miała dyżury w robocie to się nie widywaliśmy. Teresa dała mi klucze od mieszkania żebym mógł czekać na nią jak ona była w szpitalu albo jeździła do córki żeby ona nie przyjeżdżała.Były to wspaniałe dni gdzie Teresa nie tylko w łóżku robiła wszystko żeby mnie zadowolić ale również zadbała o mój żołądek gotując bardzo smacznie i dużo co spowodowało że przybrałem na wadze mimo prawie co dziennego seksu. Po powrocie jej starego ze szpitala przez pierwszych parę dni nie mogliśmy się spotykać bo przyjechała teściowa Teresy na 2 dni oraz jej córka z wnuczką też przez ten czas przesiadywały u niej po kilka godzin. Wtedy właśnie kiedy przez 3 dni się nie widzieliśmy tylko raz dziennie przez 5 minut rozmawialiśmy zorientowałem się,że brakuje mi jej i nie tylko ją pożądam ale zaczynam do niej coś czuć więcej. Kiedy w czwartym dniu wracając ze sklepu zobaczyłem jak Teresy zięciu pakuje do samochodu bagaże teściowej Teresy i potem jak ona zeszła z Teresą na dół i się żegnały pod klatką to odczekałem chwilę pod klatką w drugim bloku tak żeby mnie nie widzieli i jak odjechali to zaniosłem zakupy do domu a po kwadransie zszedłem do nich i cichutko zapukałem do drzwi. Kiedy miałem zapukać ponownie to usłyszałem jak otwierają się pierwsze drzwi a po chwili drugie i zobaczyłem Teresę a po chwili jej szeroki uśmiech i jak pozamykała drzwi to prawie rzuciła mi się w ramiona.
-Myślałam o tobie kotek i zastanawiałam się czy pójść do ciebie czy ściągnąć ciebie tutaj i udało mi się telepatycznie ciebie ściągnąć najdroższy.- mówiła szeptem całując mnie po całej twarzy a ja nie byłem dłużny i rozpinałem jej koszulę pomału z guziczków a jak zacząłem rozpinać spodnie to chwyciła mnie za ręce i szepnęła. -Kochanie wejdź do mojego pokoju a ja zajrzę do starego zobaczyć co tam u niego i wrócę do ciebie.- ale kiedy chciała odejść to złapałem ją i z powrotem zapiąłem jej koszulę a ona uśmiechając się zapięła ostatni guzik pod szyją i najpierw dała mi buziaka a potem cichutko z uśmiechem zapytała się.
-Tak może być mój zazdrośniku?- i poszła do pokoju gdzie leżał chory jej stary,a wszedłem do jej pokoju i ledwo zdążyłem usiąść w fotelu jak wróciła Teresa i przymknęła drzwi a potem włączyła telewizor ale wyłączyła głoś i siadła mi na kolanach i obejmując mnie pocałowała a potem powiedziała;
-Włączyłam tv żeby widzieć kiedy zacznie się dziennik to muszę mu dać jedne tabletki a jak się będzie kończył to drugie i po nich powinien w ciągu pół godzin zasnąć i spać do rana.- mówiąc to patrzyła mi w oczy i głaskała mnie ręką po twarzy i włosach a ja głaszcząc jej uda przez spodnie po wewnętrznej stronie zapytałem. -Skarbie moje a co byś powiedziała jakbym na noc został? - patrzyła czujnie mi w oczy i się uśmiechając po dłuższej chwili odpowiedziała.
-Nie wiem co we mnie wstąpiło ale zgadzam się chociaż to niebezpieczne,ale tak się za tobą stęskniłam kocie że zaryzykuję. Ale w takim razie idź na razie do siebie i weź wszystko co ci potrzebne na rano do pracy a ja do ciebie zadzwonię żebyś zszedł. Tylko kanapek nie bierz bo ci zrobię.- i dała buziaka gorącego a potem otworzyła drzwi od pokoju i mnie wypuściła. W domu szybko naszykowałem potrzebne rzeczy do pracy a potem wziąłem szybki prysznic i po ubraniu się czekałem na wiadomość od Teresy. Kiedy było już 20:30 a ona nie dzwoniła to pomyślałem,że rozmyśliła się i nawet przez głowę mi przeszło,że nawet dobrze bo to jednak niebezpieczne spędzić noc u niej jak stary w domu ale jak dostałem od niej wiadomość po 21 że mogę już przyjść to szybko założyłem buty biorąc kurtkę w rękę i zbiegłem z schodów a jak stanąłem przed ich drzwiami to ledwo wyjąłem klucze żeby otworzyć drzwi to otworzyły się lekko i Teresa szybko mnie wciągnęła do środka i jak zamykała drzwi to zauważyłem że ma na sobie grubą koszulę nocną do kolan. Szybkim krokiem przeszedłem do pokoju gdzie sypiała Teresa i wchodząc do niego zauważyłem,że w pokoju jej starego do którego drzwi były zamknięte chyba gra tv bo przez szybki drzwi odbijało się światło z ekranu telewizora. Kiedy w pokoju Teresy zdejmowałem buty i kurtkę a ona weszła to zapytałem kiedy jej stary uśnie bo zauważyłem że chyba tv ogląda. Ona spokojnie odpowiedziała,że jeżeli jeszcze nie śpi to uśnie niedługo i po godzinie będzie tak mocno spał,że będziemy bezpieczni do samego rana bo nie wcześniej jak przed 7 wstaje do wc a potem jeszcze przez 3 godziny przynajmniej śpi. Potem siadając na łóżko zaczęliśmy się całować a pomiędzy tymi pocałunkami szeptem Teresa mówiła.
-Odczekamy 10 minut i potem pójdę sprawdzić czy ten jełop już śpi a potem do rana będę tylko twoja mój misiaczku.- i dalej namiętnie się całowaliśmy dość dłuższą chwilę aż spojrzała na wiszący zegar i pomału wstając dalej się całowaliśmy aż w końcu się odsunęła i powiedziała.
-Troszkę cierpliwości misiu jeszcze a zaraz będziemy się kochać. Mam jeszcze dla ciebie bardzo dobrą wiadomość jeżeli chodzi o święta.- i kiedy sięgała do klamki drzwi to szybko się podniosłem i stając za nią złapałem ją wpół i zapytałem.
-Nie za ciepło kochanie będzie tobie w tej grubej koszuli? Jestem zdziwiony,że ją w ogóle założyłaś.
-Założyłam żebyś nie robił mi awantury,że z gołą dupą przed starym latam i mam nadzieję,że w nocy będzie bardzo gorąco i nie będzie mi on potrzebna.- i wyszła z pokoju nie zamykając drzwi a ja się rozebrałem do naga i położyłem. Po jakimś czasie wróciła Teresa,zamknęła drzwi i szybko zdjęła z siebie koszulę nocną a potem kładąc się obok mnie najpierw pilotem wyłączyła telewizor a potem położyła się na mnie i zaczęła żarliwie mnie całować po twarzy i klacie mówiąc.
-Misiaczku jestem cała twoja.Nawet nie wiesz jak się cieszę,że usnę i obudzę się mając ciebie przy sobie.- i całowała mnie po twarzy a potem po klacie -Stary twój już śpi kochanie? - zapytałem ją a ona schodziła z całowaniem mnie coraz niżej i kiedy doszła do kutasa to spojrzała na mnie i powiedziała
-Chyba już śpi,ale nie mówmy o nim tylko o nas.- i języczkiem zaczęła lizać mi kutasa oraz całować,a po chwili się odwróciła pomału i pod moją twarz podstawiła swoją dupę i wzięła w usta mojego kutasa a ja zacząłem ustami i językiem zabawiać się jej mokrą już cipą a rękoma masować jej pośladki.
-Michaś jak ja ciebie kocham,nawet sobie tego nie wyobrażasz jak bardzo.- powiedziała jak skończyliśmy się nawzajem zabawiać swoimi narządami i położyła się koło mnie rozkładając jak szeroko swoje nogi. Nie musiała mnie dwa razy zachęcać tylko szybko wszedłem w jej mokrą cipę i zacząłem ją posuwać a ona od razu oplotła mnie nogami i swoimi piętami dotykając moich pośladków mocniej mnie dopychała do siebie. Po pewnym czasie zaczęła coraz głośniej jęczeć a więc ręką zakryłem jej usta nie przestając oczywiście ją pieprzyć,ale ona odtrąciła moją rękę mówiąc.
-Chcesz mnie Michał udusić.- i dalej jęczała tylko może jakby troszkę ciszej ale nie wiele,a więc zacząłem ją całować i po chwili powiedziałem.
-Skarbie chyba zapomniałaś,że nie jesteśmy sami i twój stary śpi w drugim pokoju. Może się obudzić słysząc twoje głośne pojękiwania.
-Pieprze to kochanie. Tęsknię za tobą i nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam żyjąc bez ciebie i nie móc się spotykać z tobą codziennie.- i w tym momencie głośno jęknęła doznając orgazmu i tak mocno od razu ścisnęła mnie nogami że nie mogłem wyjść z jej cipy i zlałem się w nią.
-Kochanie moje najdroższe czy nadal mnie tak bardzo kochasz i wszystko dla mnie zrobisz.- zapytała mnie a ja korzystając z okazji,że zwolniła swój uścisk nogami uwolniłem się i padłem na plecy obok niej,a po chwili spojrzałem na nią i nie pamiętając o co zapytała na końcu odpowiedziałem. -Tereniu kochana nie wiem jak to możliwe,ale ja z dnia na dzień coraz bardziej ciebie kocham i szaleję za tobą.- uśmiechnęła się i leżąc tak na plecach złapała mnie za rękę i zaczęliśmy się namiętnie całować ale dosyć spokojnie a potem nagle przerwała i ponieważ cały czas paliła się mała lampka widziałem jak zamknęła oczy i pomału próbuje wyrównać swój oddech po seksie. Kiedy wydawało mi się,że chyba usnęła to się odezwała mówiąc.
-Michaś chcę spędzić z tobą wigilię oraz święta i sylwestra i musisz mi kochanie przyrzec,że zrobisz to dla mnie.
-Bardzo chętnie kochanie,ale jak sobie to wyobrażasz. Co powiedzą twoja córka i zięć? - odpowiedziałem i uniosłem się trochę żeby ją pocałować.
-Wszystko sobie obmyśliłam kochanie. Marta z Tomkiem wyjeżdżają w pierwszy dzień świąt do jego kuzyna na wesele i wrócą dopiero pod wieczór następnego dnia,a więc będziemy kotuś u nich razem z moją wnuczką. Dlatego zamieniłam się służbami z koleżanką i pójdę do roboty w wigilię i liczę,że zajrzysz do mnie i spędzimy ten wieczór i noc razem. - powiedziała Teresa i patrzyła na mnie uśmiechając się i całując moje palce ręki którą trzymała i ściskała. Nie wiedziałem co odpowiedzieć bo cieszyłem się z tego,ale nie chciałem zawieść swojej mamy i po chili powiedziałem.
-Szczęśliwy będę jeżeli spędzimy ze sobą te dni,ale obiecałem mamie,że w wigilię będę u nich i podzielę się opłatkiem z nimi.
-Kochanie nie mogę ci tego zabronić bo matka jest bardzo ważna i dlatego myślę,że koło 21 a nawet parę minut po mógłbyś być u mnie.- powiedziała -To na pewno,ale mam nadzieję,że twój stary nie będzie z tobą pilnował wnuczki bo chyba bym wreszcie nie wytrzymał i mu powiedział coś.
- Przecież stary nam wcale nie przeszkadza. Dzisiaj też jest a my czujemy się bardzo swobodnie,ale nie martw się kotuś. Razem z Martą mają w wigilię przyjść do mnie do pracy koło 16 podzielić się opłatkiem a potem córa ze swoją rodziną pojadą na wigilię do teściów,a po starego ma przyjechać brat i pojadą do swojej mamuśki. Nie jestem pewna jak długo tam posiedzą,ale postaram się żeby wcześniej jak w drugi dzień świąt nie wrócił.
- A jak wróci jednak wcześniej ten staruch to masz plan B żeby nam nie przeszkadzał i nie musiał patrzeć na jego gębę. Przepraszam Tereniu,że tak mówię o twoim starym ale jak patrzę na niego to się mi wszystkiego odechciewa i zastanawiam się co ty w nim widziałaś że się zakochałaś.
- Kochanie nie zapędzaj się,czy ja ci mówiłam,że się w nim kochałam? Nie musisz mnie za to przepraszać bo sama to mam jak na niego patrzę i na szczęście skarbie wyrwałeś mnie z tego marazmu bo żyłam z dnia na dzień bez żadnej radości z życia. - powiedziała Teresa a potem jeszcze powiedziała,że zięciu prawdopodobnie wyjedzie na początku roku do Belgi gdzie od roku siedzi jego brat z żoną i możliwe,że latem pojedzie tam córka z wnuczką. Prosiła mnie żebym tylko nie wygadał się tym bo zięciu jeszcze w pracy nic nie mówił,że odejdzie chodziarz z właścicielem się dogadał jakby zdecydował się a potem przytulając się mocno do mnie poprosiła żebym zgasił lampkę bo wcześnie rano muszę wstać i nie darowałaby sobie jakby coś mi się stało w pracy z nie wyspania.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "TERESA 4."

(pole wymagane)

Dodał/a: picia w dniu 18-11-2018 - czytano 3143 razy.
Słowa kluczowe:
dojrzała sąsiadka sex