Twinks - druga noc w namiocie

W dalszej części dnia pojechaliśmy do miasta na małe zakupy. Cały czas zastanawiałem się, jak to będzie w nocy. Niestety wracając nie zdążyliśmy na autobus. Skoro jednak nie mieszkam aż tak daleko, postanowiliśmy pójść piechotą. W końcu ładna pogoda, to pół godziny spaceru może się nam przydać. Wychodząc z centrum zaczęliśmy rozmawiać o tym jak to zrobić wieczorem. Tak jak wcześniej ustaliliśmy - to on będzie stroną dominującą. Stwierdziliśmy, że nie chcemy tym razem się przebierać. Od razu rozbierzemy się do naga i powoli rozpoczniemy pieszczoty... I tak się też stało. Było już bardzo późno, ale nas energia rozpierała. Uklęknęliśmy naprzeciw siebie, a nasze penisy od razu sterczały. Dotykaliśmy się delikatnie nimi, a potem rękoma po ciele i bliżej przytuliliśmy. Pierwszy delikatny pocałunek, potem kolejny. Dziwne uczucie, ale podniecające. Delikatne ocieranie się, głaskanie i przyciskanie rękoma pupy partnera. Po dłuższym czasie poprosił mnie abym się odwrócił. Pochyliłem się, oparłem na rękach i wypiąłem pupę. Nogi rozszerzyłem. Kuzyn dalej klęczał z tyłu i powoli główką penisa jeździł przy mojej dziurce. Delikatnie napierał i przestawał. Wziął lubrykant i nasmarował mi odbyt, wkładając powolutku palec, następnie na swojego członka i znów napierał. Po chwili główka wskoczyła do pupy. Wyjął i dodał jeszcze więcej lubrykantu. Znów we mnie wszedł, nieco głębiej. Delikatnie kołysał i naprężał penisa. Czułem ucisk na prostacie, a mój penis był cały wilgotny. Po parunastu ruchach wyciągnął i kazał położyć się na plecach, rozwarłem nogi i podniosłem do góry. Oparłem o jego ramiona, a on pochylił się nade mną i wszedł od przodu. Coraz głębiej. Czułem jego łono na moich jądrach. Poruszał powoli ale rytmicznie. Rozchyliłem nogi, a on położył się na mnie i zaczął mnie całować. Potem lizał moje sutki, choć nie było to łatwe. Wrócił do pozycji pionowej, a oparłem stopy o jego barki i coraz mocniej posuwał. W półmroku widziałem jego zadowolenie. Moje jądra mocno się skurczyły. Poruszał coraz mocniej, penisy nabrzmiewały. Chciał dotknąć mojego członka, ale poprosiłem żeby tego nie robił, bo to wspaniałe uczucie wytrysnąć bez dotykania. Jeszcze, jeszcze prosiłem. Nie był głęboko, ale poruszał coraz szybciej. "Taaaaak" zasyczałem - "jeszcze". Zacząłem mocno oddychać, przyśpieszył. Oparł się bardziej na mnie, poczułem znów jego ciało na moich jądrach i dolnej części członka i zabrakło mi tchu. Ciszę przerwał świst wytryskającej spermy. Mój penis i pupa zaczęły pulsować. "Aaaaach" także zajęczał. Ściskające mięśnie odbytu doprowadziły go także do orgazmu. Poczułem ciepły wytrysk w pupie. Chwyciłem swojego penisa dalej masując i poprosiłem "nie przestawaj jeszcze". Doszedłem do drugiego wytrysku i orgazmu. Kuzyn równocześnie rytmicznie mnie posuwał. Po wszystkim odwróciliśmy się - on na plecach, ja na nim. Jego penis był jeszcze w mojej pupie. Sperma powoli wypływała na jego włosy łonowe. Uśmiechnęliśmy się do siebie. To było cudowne. Kolejny raz mega orgazm. Aż nie mogę doczekać się jutra.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Twinks - druga noc w namiocie"

(pole wymagane)

Dodał/a: Twinks w dniu 23-04-2019 - czytano 810 razy.
Słowa kluczowe:
gej chłopak anal sperma namiot