U kolegi (Missia cz.II)

Dzisiaj czas na drugie opowiadanie.
To odbyło się tego samego dnia. Tak jak się umówiliśmy przyszedłem do niego popołudniu. Mieszkał w drugiej części osiedla, więc nie było problemu. Tak jak przypuszczałem jego rodziców nie było w domu. Mama pracowała na kasie do późna, a tata w fabryce, także na drugą zmianę. Po przyjściu od razu zakomenderował:
- Rozbieraj się - co usłusznie zrobiłem. - Widzę, że dalej masz na sobie te ciuszki.
- Z wielką przyjemnością je noszę - powiedziałem z uśmiechem.
- No to zdejmujemy wszystko, ja także, dodam Ci otuchy - rzekł.
Gdy już byliśmy nadzy poszliśmy do łazienki. Trochę się obawiałem, ale byłem mocno podekscytowany. Wyciągnął maszynkę do włosów i podał mi ją. Mój penis mocno sterczał i obawiał się, że gdy go będzie odchylał to wytrysnę, a to jeszcze nie był ten czas. Szybko przykróciłem włosy łonowe. Potem czas na drugą maszynkę. Marek powiedział, że mogę taką damską golarką albo męską "żyletą", ale preferuje te pierwsze. Też tak wybrałem. Poszedł do pokoju - mam swoją, bo dużo włosków i mama mogłaby coś podejrzewać. Pokażę Ci jak się to robi. Delikatnie ogolił swoje jądra i wokół. Teraz kolej na mnie. Było przyjemnie, choć trochę to trwało. Podczas tego rozmawialiśmy o fryzurach łonowych. Może lepiej byłoby zostawić tylko krótko przycięte, czy wygolone, a może jakiś wzorek? Wahałem się między wygoloną pałką a wzorkiem. Tym razem jednak chcę był "czysty" i szybko wszystko zgoliłem. Potem tylko trochę kremu żeby skóra nie była tak wrażliwa i można wyczyścić maszynkę.
- Hmmm - pomyślał Marek - w co by się teraz ubrać?
- Masz coś ciekawego? - zapytałem.
- W sumie to ja nie, ale podbieram mamie.
- Coś co moglibyśmy pobrudzić - zażartowałem.
- Dobry pomysł - rzekł i otwarł kosz na pranie. Wysypał i przeglądaliśmy.
Nagle moją uwagę przykuło coś białego. W końcu ma być niewinnie. To był komplet, biustonosz, majtki i pończochy z pasem. Super - wykrzyknąłem.
Kolega pomógł mi zapiąć stanik, tylko... piersi nie mam. Trudno, trzeba improwizować i wcisnął mi inne zwinięte majteczki w każdą miseczkę.
Teraz czas na niego. Chciałbym aby miał coś równie seksownego. Satynowy top na ramiączkach, albo taka koszulka nocna i stringi. W pięknym kolorze beżowym. Ubrał się od razu... ale moment. Wyszukałem mu jakiś biustonosz i także wypełniłem.
- Chyba Twoja mama będzie robiła pranie - uśmiechnąłem się widząc taką ilość bielizny.
- Teraz to mamy czas dla siebie - powiedział.
Poszliśmy do pokoju, usiedliśmy na kanapie. W czasie wyszukiwania i ubierania się rozmawialiśmy o seksie. W pokoju miał lustro na szafie. Przyglądaliśmy się sobie nawzajem. Podniecały nas te ciuszki. Potem usiedliśmy i patrzeliśmy na siebie. Delikatnie dotknął mnie na kolanie i głaskał po udzie. Zacząłem go całować. A on dotykał moich "niby piersi" i je masował. Niby nic nie czułem bo nie mam biustu ale mnie to podniecało. Ściągnąłem jego top i całowałem i lizałem po szyi. Potem niżej i pod biustem oraz brzuchu. Położył się na kanapie. Całowałem go aż do stóp. Jego penis mocno nabrzmiał w tych stringach i pasek wrzynał się w jego jądra. Wróciłem do ust. Całowałem go a on mnie pieścił rękami po pupie. Odpiął pasek od pończoch, bym go zdjął. Pozbyliśmy się też biustonoszy. Naszymi torsami ocieraliśmy się o siebie. Usiadłem, on okrakiem na mnie, ale trochę mi przeszkadzał ten pas. Ściągnąłem go, tak lepiej. Penisa wychyliłem z majteczek i jeździł po jego pupie. Odchyliłem jego pasek ze stringów. Jakie to dziwne i podniecające uczucie jak główka penisa dotyka jego odbytu. Posuwał pupą delikatnie ale rytmicznie. Napierał powoli, ale opór odbytu jest duży. Po paru próbach zszedł ze mnie i wyciągnął żel intymny. Podał mi go mówiąc, że nawilży i zmniejszy napięcie. Posmarowałem główkę penisa, jego dziurkę a gdy znów na mnie wszedł nałożyłem jeszcze trochę na czubek. Teraz było delikatnie i żołądź wskoczyła do odbytu. Delikatnie wszedł głębiej.
- Tak jest mi dobrze - powiedział.
- Mnie też się podoba, ale powolutku, nie chcę od razu wytrysnąć - wysapałem.
- Ok.
I zastygł na chwilę, potem zaczęliśmy się całować i delikatnie się kołysał. Nasze penisy mocno sterczały. Popatrzyłem w dół - jego majteczki były trochę mokre, widać był też mocno podniecony. Ściągnąłem jego majtki na bok. Teraz czuję jego nabrzmiałe jądra przy mojej wygolonej pałce, przycisnąłem się do mnie by pocierać się o mój brzuch. Jedną ręką objąłem jego pupę i przyciskałem, drugą plecy. Ocieraliśmy się o siebie i całowaliśmy. Sapaliśmy coraz głośniej. Poruszał pupą w górę i dół, nieduży ruch ale rytmiczny. Czuł, że mój penis teraz nabrzmiał jeszcze mocniej.
- Za chwilę wystrzelę - wyszeptałem.
- Chcę poczuć Twoje ciepło we mnie.
Po czym mocno się przytulił i poruszał coraz szybciej. Oddałem się mu, patrzeliśmy w swoje oczy. Otwieraliśmy usta i mocno oddychaliśmy. Poczułem mocny ścisk w jądrach, przeszedł przez krocze, a potem eksplodowałem. Jeszcze przyśpieszył. Było to piękne uczucie, na chwilę zastygł. Poczułem mocny ścisk jego pupy i pulsującą główkę z ciepłą spermą na moim brzuchu. Oddychaliśmy mocno i zaraz się namiętnie całowaliśmy.
Po wszystkim szybko wstaliśmy i się rozebraliśmy. Mimo wszystko nie chcieliśmy brudzić bielizny aby nikt nie podejrzewał. Tak nadzy i mokrzy leżeliśmy na podłodze. Przytulił się do mnie i powiedział:
- Dziękuję, że mnie "rozdziewiczyłeś".
- Tyy.. nigdy tego nie robiłeś? - zapytałem
- Nigdy z kimś - uśmiechnął się. - jak będziesz gotowy...
- Tak, chcę byś to był ty - uciąłem - naucz mnie.
Pocałowaliśmy się parę razy. Delikatnie pieścił mnie po ciele, nogach. Rozchyliłem nogi, dotykał palcem mojego krocza. Teraz nie jest to takie przyjemne jak przed wytryskiem, ale "dlaczego nie?" pomyślałem. Może następnym razem to ja będę "na górze".
Poszliśmy do toalety się umyć. Potem ubraliśmy normalnie, przemieszaliśmy bieliznę w koszu na pranie i już normalnie spędziliśmy późne popołudnie na różnych rozmowach.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "U kolegi (Missia cz.II)"

(pole wymagane)

Dodał/a: Missia w dniu 11-01-2019 - czytano 1955 razy.