Wspólna masturbacja

W lecie przyjechał do mnie kuzyn. Ponieważ było gorąco postanowiliśmy nocować w namiocie. Rozłożyliśmy stary namiot, wyszukaliśmy duży dmuchany materac i było gotowe. Graliśmy na kompie do późna a potem poszliśmy do namiotu. Nie chciało nam się jednak spać. Zaczęliśmy rozmawiać i jakoś zeszliśmy na tematy seksu. Nie mieliśmy dziewczyn i temat powędrował do masturbacji. Powiedziałem, że jeszcze nigdy nie dotykałem czyjegoś penisa. Wtedy kuzyn zaproponował, że może sobie podotykamy. Położyliśmy się na plecach i dotknęliśmy krocza, zaczął nam nabrzmiewać. Delikatnie masowałem jego krocze czując jak pulsuje. Jednocześnie ustaliliśmy, że się nie będziemy śpieszyć. I jak któryś będzie bardzo podniecony to zrobimy przerwę. Po chwili ściągnęliśmy spodenki i bluzy. Zostaliśmy w majtkach. Penisy mocno stanęły i naprężały bieliznę. Podniosłem się i usiadłem na kuzynie. Delikatnie pocierając się majtkami. Czułem jak robi mi się wilgotna plamka. Ponieważ była noc to mało widzieliśmy, ale to lepiej - opory znikały. Kuzyn zapytał się o czym myślę. Powiedziałem, że chciałbym ściągnąć jego majtki i delikatnie dotykać główki jego penisa. "Co dalej?" - zapytał. Pośliniłbym go i delikatnie pocałował i polizał, ale tak aby nie eksplodował. Mmmm, stwierdził. Jego ręce zawędrowały do jego majtek, ale zatrzymałem je dając do zrozumienia, że chcę sam. Odsunąłem się nieco w tył, zacząłem całować jego brzuch od pępka w dół. Pocałowałem penisa przez majtki. Po czym po bokach brałem w usta majtki i po kawału ściągałem. Jego penis wyskoczył, resztę powoli ściągnąłem rękami. Czułem jak jego ciało drży. Zapytałem czy mogę. Odpowiedział szeptem "taaak". Rozsunąłem jego uda, spuściłem trochę śliny na główkę i delikatnie dotknąłem językiem. Mocno się naprężył. Odsunąłem się dając mu chwilkę wytchnienia. Po chwili zacząłem lizać od dołu ku górze. Znów przestałem. "Podoba Ci się?" zapytałem. Tak, też chciałbym spróbować. Ściągnąłem majtki, podsunąłem się na jego klatę i przywarłem mojego penisa do jego ust. Językiem zaczął mnie mocno ślinić, pochyliłem się do przodu. Zwisał mi nad jego ustami. Wziął mi go do ust, delikatnie. Moje jądra mocno ścisnęły. Zsunąłem się w dół i zacząłem go całować z języczkiem. Dziwne, ale podniecające. Nasze penisy się ocierały. Przytulaliśmy się do siebie, ocieraliśmy. "Chcesz razem wytrysnąć?" - zapytał. Odpowiedź była oczywista. Przewrócił mnie na plecy, tym razem on przejął inicjatywę. Pocierał się coraz mocniej. Nogami objąłem jego nogi. "Zaraz wytrysnę" wysapał, a ja już prawie nie mogłem się powstrzymać. Objąłem jego pupę rękoma i mocno przycisnąłem do siebie. Wytrysnąłem. Zaczął szybko się ocierać i zaraz też poczułem jego spermę na moim brzuchu. Jeszcze chwilę tak się ocieraliśmy. Potem położył się na mnie i przytulił. To było piękne. "Musimy to jutro powtórzyć" powiedział. "Jutro z rana, moi rodzice idą do pracy to zrobimy to w domu...". Przy czym myślałem o tym jak to urozmaicić ;-)

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Wspólna masturbacja"

(pole wymagane)

Dodał/a: Twinks w dniu 9-04-2019 - czytano 2996 razy.