Wyprawa na grzybki

Urlop skończył się, jak co roku oczywiście zbyt szybko. Dlatego też gdy w firmie w której pracowałam, padła propozycja wyjazdu na grzyby i do tego w środku tygodnia, nie odmówiłam. Jeden dzień więcej wolności i odpoczynku od szarego dnia. Ponieważ jednak mąż nie mógł się zwolnić z pracy, pojechałam sama.

W zakładowym autobusie którym jechaliśmy, od początku było wesoło. Jedni opowiadali jakieś kawały, inni zaś aby czas się nie dłużył, polewali i pili alkohol. Obok mnie siedziała moja koleżanka, której mąż też nie mógł z nami pojechać. Nie było jej jednak najwyraźniej z tego powodu przykro. Zawsze była rozrywkowa, ale to co zobaczyłam kątem oka, było lekką przesadą.

Wypiła już co nieco i być może to sprawiło, że zaczęła się droczyć z kolegą. Podciągnęła trochę sukienkę i odsłaniając kolanka, spytała go- no jak Jareczku, podobają ci się. O tak odparł- przełykając ślinę. A jak podobają ci się moje udka, spytała podnosząc ją jeszcze dalej, o tak, o tak bardzo, odparł Jareczek. A jak pytała dalej i podciągając ją tak że zobaczyłam brzeg jej majteczek, podoba ci się moja i tu opuściła spódniczkę mówiąc- o tego to ci nie pokażę.

Zawiedziona mina Jarka, mówiła sama za siebie. Już myślał że zobaczy jej cipkę może nawet będzie mógł jej dotknąć a tu guzik, nic z tego. Asia zaś śmiała się do rozpuku, z jego głupkowatej i nieszczęśliwej miny. Ten zaś nie myślał dawać za wygraną i sam podjął tak zaczętą przez nią grę.

A tobie Asiu jak się podoba to uwypuklenie- powiedział pokazując na swój rozporek. No całkiem ciekawe- odpowiedziała Asia. A jak ci się podoba ten grzybek- spytał Jarek, wyciągając z rozporka, główkę swojego penisa. No całkiem ładny, duży kapelusik, a jak reszta- spytała rezolutnie Asia. A reszta wygląda tak, zrobił ruch jakby miał opuścić spodnie, ale przestał i schował to co wystawało z powrotem.

Ale z ciebie świnia- powiedziała Asia. Narobisz człowiekowi ochoty, a potem nic. A ty to co- odparował Jarek. Pokazujesz mi kolanka, szczujesz mnie udkami, a najważniejsze chowasz i się jeszcze śmiejesz. Ty pokażesz mi, ja pokażę tobie. To chyba uczciwy układ.

Nie wiem jak długo by się tak jeszcze przekomarzali i co by z tego wyszło, gdy kierowca obwieścił, że jesteśmy na miejscu. Wszyscy wstali i biorąc w dłonie wiaderka, ruszyli do lasu. Jakiś czas szłam razem z Asią, ale zachciało mi się siku i dlatego odeszłam na bok. Powiedziała że będzie pomału iść dalej, ale zaczeka na mnie. Skończyłam i po chwili ruszyłam za nią.

Asia jednak tak jakby zapadła się pod ziemię. Pomyślałam sobie że może spotkała Jarka i leżą teraz gdzieś w trawie zabawiając się ze sobą. Grzybów było pełno, więc wkrótce uzbierał mi się cały koszyk i ruszyłam z powrotem do autobusu. Gdy tak wracałam, usłyszałam jakieś dziwne jęki i sapanie, czyżby jakieś zwierzęta- pomyślałam i zajrzałam ostrożnie przez gęste zarośla.

To co zobaczyłam, sprawiło że zamarłam w bezruchu. Na małej polance, naga i przywiązana za ręce do drzewa, stała Asia. Dookoła niej kręcili się jacyś mężczyźni a ustawione niedaleko wiaderka z grzybami, świadczyły o tym że byli to jacyś zbieracze. Ale śliczna pizda panowie nam się trafiła. Co tu robi sama, taka ładna panienka- spytał drugi, to mamusia nie mówiła, że nie wolno samej chodzić po lesie- rechotał głośno trzeci. To nasz las a ty o zgodę nie pytałaś.

Ja tylko zbieram grzyby panowie. Nie wiedziałam że tu nie wolno, a teraz jak napatrzyliście się już, to mnie uwolnijcie. Grzybki zbierasz- a to my ci pomożemy panienko w tej pracy. To mówiąc opuścili portki i powyciągali na wierzch swoje kutasy. Spójrz jakie ładne i dorodne, prawda panienko i my się z tobą nimi podzielimy.

Ale ja nie chcę, proszę ja muszę wracać. Ależ wrócisz, wrócisz i to z pełnym ,,koszyczkiem"- mówiąc to poklepał ją znacząco po wyeksponowanej cipce. Po to w końcu tu przyszłaś a my obiecaliśmy ci pomóc. Rozchylił palcami jej czarne futerko mówiąc do swych towarzyszy- prawda że ładne miejsce do wrzucania grzybków. O tak zawtórowała reszta, potrząsając chujami.

Pierwszy wylądował w ,,koszyku", zakomunikował wszystkim wsadzając jej swojego członka. Asia jęknęła i zaczęła płakać. Nie proszę, zostawcie mnie, próbowała się bronić Asia zaciskając uda. Nie na wiele się to jednak zdało, gdyż dwóch pozostałych usiadło na ziemi i rozkraczyło jej nogi Pozycja w jakiej była nie dawała jej żadnych szans. Oni zaś doskonale o tym wiedzieli, dlatego też bez problemu, mając tak dogodne wejście, korzystali z niego.

Patrzyłam jak chuj który ją posuwał, pomału wchodził i wychodził z niej. Nie śpieszyło im się, do wieczora jeszcze daleko, jak powiedział jeden z mężczyzn robiących zmianę. Mimo iż koleżanka nie przestawała ich prosić o uwolnienie, oni dalej robili swoje. Obsłużysz nas wszystkich po kolei panienko. Będziemy cię ruchać w twoją ciasną piczkę i w twoją zgrabną dupkę. A jak będziesz dalej wyła, to skoczymy po resztę chłopaków. Asia umilkła i od tej pory stała pokornie i cicho.

Wiedzieli że będzie grzeczna, dlatego odwiązali ją od drzewa i położyli na mchu, na ubraniach. Asia najwidoczniej pogodzona już z całą tą sytuacją, zaczęła cicho pojękiwać, tak jakby sprawiało jej przyjemność to zbiorowe rżnięcie. I rzeczywiście, następnego który wsadził jej chuja, złapała rękoma za pośladki i mocno przyciskała do siebie. Patrzcie, tej małej suczce chyba się to spodobało, powiedział następny w kolejności, gdy Asia objęła go nogami głośno dysząc i jęcząc.

Mężczyzna dobił parę razy mocno zadkiem i głośno wzdychając, wlał w nią swoją spermę. Wstał na nogi a jego śliski od jej soków i własnego nasienia penis dyndał się na boki. Ale ta kurewka jest dobra- powiedział. Już od dawna nie zdarzyło mi się ruchać trzy razy w ciągu jednego dnia, a ona sprawia że chce mi się znowu. No to czekaj na swoją kolej- powiedział następny, kładąc się na Asi i wsadzając jej kutasa.

Patrząc na nią, nie zwróciłam uwagi gdy nagle ktoś stojący za mną, zatkał mi usta swoją dłonią i przewrócił mnie na brzuch. Bądź cicho, bo ci co ruchają tą panienkę dowiedzą się o twojej obecności- rozumiesz. Pokiwałam tylko głową, bo dalej zatykał moje usta. Podciągnę ci teraz spódniczkę i ściągnę majtki. Zaczęłam gwałtownie kręcić głową na boki, próbując wydobyć z gardła słowo- nie.

Słuchaj- powiedział, ja chcę tylko pomacać twoją broszkę, pogłaskać cię po dupie- czy to tak wiele. Chyba nie chcesz żeby tu przyszli i zrobili to co twojej koleżance. Zrezygnowana pokiwałam głową i po chwili poczułam jego łapsko, na swojej cipce. Ugniatał ją przez chwilę a zaraz potem wsadził tam palucha. Leżałam tak patrząc przez krzaki, jak kolejny chuj wbija się w Asię. Ona przynajmniej w przeciwieństwie do mnie widziała kto na niej leży.

Dobry jest, pomyślałam o swoim prześladowcy, którego utkwiony we mnie, ruchliwy palec sprawiał, że zaczynało mi się robić dobrze. Odruchowo zaczęłam kręcić tyłeczkiem, on zaś gdy to poczuł powiedział, że chyba jestem już gotowa. Gotowa na co, zapytałam sama siebie. Myślę że pragniesz abym ci wsadził coś więcej- zapytał i nie czekając na moją odpowiedz, wsunął we mnie swoją gorącą pałę.

Miał ogromnego chuja, a ja czułam się jakbym była nadziewana na jakiś pal. Z oczu popłynęły mi łzy i zaczęłam mu się wyrywać. Był jednak silniejszy, przytrzymał mnie i pchał dalej. Udało mi się oderwać na chwilę jego rękę od moich ust i szeptem bo nie chciałam krzyczeć odezwałam się do niego. Ty bydlaku, miałeś mnie tylko wymacać a nie wsadzać mi tego grubego kutasa, za kogo ty się masz. Za kogoś kto cię tak wypierdoli, jak nikt nigdy w życiu panienko.

Twoja pizda mnie ugości, a ja się jej za to odpłacę. Musiało ci się podobać to, jak potraktowali twoją koleżankę- prawda. Podniecało cię jak wsadzali jej kutasy i pewnie sama byś tego chciała. Pokręciłam przecząco głową. No to leż spokojnie i bądź grzeczna, to może pozwolę ci wstać jak już sobie dogodzę..

Leżałam tak, on zaś zabrał rękę z moich ust, wsadził ją pod sweterek i zaczął macać mnie po cyckach. Podnieciło go to chyba jeszcze bardziej, bo przyśpieszył ruchy. Jego oddech stawał się coraz cięższy, aż w końcu znieruchomiał. Poczułam mocne, następujące po sobie tryśnięcia spermy i pulsowanie jego grubego członka.

Myślałam że wyjdzie choć na chwilę, lecz on poleżał moment bez ruchu i znów zaczął mnie trykać. Czułam wyraźnie każdy centymetr jego narządu, penetrującego moją małą. Każdy ruch i idące za nim klepnięcie jego jąder o moje pośladki. Ręce które bez żadnych przeszkód obmacywały piersi, brzuch i krocze. Byłam w tej chwili jego i wiedział że ze strachu przed tamtymi dam ze sobą zrobić wszystko.

Przestał na chwilę i wyszedł ze mnie. Pomyślałam że to może koniec, lecz on zawiązał mi jakąś przepaskę na oczy. Wstał ze mnie, zrobił parę kroków i usiadł. Podnieś się na łokciach- powiedział, teraz zabawimy się trochę inaczej. Złapał mnie za podbródek i powiedział żebym otworzyła usta. Chwilę broniłam się przed tym, lecz on stanowczo powiedział że na pewno nie raz to robiłam innym, a teraz zrobię to jemu.

Nie miałam wyjścia, nie uśmiechała mi się perspektywa służenia za materac tamtym facetom, więc posłusznie otwarłam szeroko usta. Objęłam nimi główkę penisa i zaczęłam go ssać i lizać na przemian. Trzymał mnie za głowę nie pozwalając wyjąć go choć na chwilę. Jedną ręką trzymałam go za jądra a druga trzepałam mu kutasa aby jak najszybciej się spuścił i pozwolił normalnie oddychać. Sperma wlała się gwałtownie do moich ust a jej nadmiar wyciekł na ziemię. Grzeczna dziewczynka- powiedział, znów wracając do mojej lekko obolałej pizdeczki i wsadzając tam cały czas sterczącego chuja.

Minęło parę godzin. Niestrudzeni grzybiarze ruchali w najlepsze moją koleżankę, a mój nieznajomy mnie. Leżałam tak właśnie, znów ciągnąc mu pałę, gdy na polance zjawił się strażnik leśny, tak przynajmniej się przedstawił. Gdy zorientował się w sytuacji, ściągnął z ramienia broń i strzelając w powietrze przepłoszył mężczyzn. Uciekł też mój nieznajomy, dlatego ściągnęłam przepaskę z oczu. Patrzyłam jak uciekają, zostawiając w popłochu swoje spodnie i wiadra z grzybami

Dziękuję panu- powiedziała Asia podnosząc się z ziemi. Dziękuję za ratunek, gdyby nie pan, nie wiem jak długo by mnie tu jeszcze trzymali. Leśniczy stał tak przez chwilę, patrzą na golusieńką Asię, która chodząc i zbierając z trawy swoje porozrzucane ubrania, raz po raz się pochylała. Widok jej nagiego ciała i wypinanych co chwilę pośladków, sprawił że jego portki mocno się wybrzuszyły, zaś on sam zawołał- ręce do góry panienko.

Ale o co chodzi, spytała wystraszona nie na żarty Asia. Chodzi o to że nie masz dziś szczęścia panienko. Stawaj tu przy drzewie i ani drgnij. Asia posłusznie wykonała polecenie. A teraz wypinaj dupę i cisza. Wiesz przecież że w lesie nie wolno krzyczeć- powiedział stając za nią i opuszczając spodnie.

Ała- jęknęła głośno gdy się w nią wbijał. Złapał ją za włosy i ciągnąc mocno do tyłu powiedział- miałaś być cicho dziwko. I znów brutalne pchnięcie wydarło z jej gardła, ten sam okrzyk. Ała- ja ci dam suko ała. Rżnęłaś się z nimi wszystkimi i jęczałaś, a teraz fochy stroisz. Ta banda nie dała ci rady, ale ja znam na to sposób. Wyciągnął chuja i wsadził jej go do tyłka.

Ratunku, pomocy niech pan przestanie, wołała rżnięta analnie Asia, lecz on nie przestawał. Trzymając mocno jej długi warkocz, drugą ręką przytrzymywał ją za biodra aby mu nie uciekała. Jego zdecydowane, brutalne pchnięcia dostarczały mu widocznej przyjemności, zaś jej sprawiały ból. Po chwili jednak to uczucie zniknęło i Asia zaczęła głośno dyszeć.

Wiedziałem że to lubisz mała- mówił leśniczy, przyśpieszając ruchy. Wiedziałem że chcesz go poczuć w swojej ciasnej dupci- prawda. Asia ku mojemu zdziwieniu pokiwała głową, a jej głośne- tak, zaskoczyło nawet leśniczego. Zostaw moje biodra i złap mnie za cipę, wykrzyczała mocno podniecona. Zrobił to a jego palce wdarły się do środka.

Tego jej właśnie brakowało. Jęczała teraz i dyszała jak prawdziwa suka, szepcząc tylko- rżnij mnie, rżnij mnie jeszcze mocniej. Tego zaś nie trzeba było mu podpowiadać. Przy każdym ruchu bioder, którym wbijał w nią chuja, podskakiwała i stawała na palce. Słyszałam teraz mocne uderzenia ciała o ciało i zachrypnięty jęk który wydarł się z ich gardeł gdy wspólnie osiągnęli orgazm.

Leśniczy starszy pan koło pięćdziesiątki, padł na trawę ciężko dysząc po takim wysiłku. Asia zaś gdy po chwili, doszła do siebie, złapała w garść ubrania i nie zważając na okrzyki mężczyzny, zaczęła uciekać. Dołączyłam do niej i do autobusu dobiegłyśmy razem. Nikt jeszcze nie wrócił, dlatego spokojnie doprowadzałyśmy się do porządku, opowiadając sobie wzajemnie, co się której przydarzyło.

Nikt się nie może o tym dowiedzieć- powiedziała Asia. Przytaknęłam obiecując że będzie to nasza i tylko nasza tajemnica. Wróciłyśmy do lasu i uzbrojone w kije, dotarłyśmy do polanki. Nie było na niej nikogo, dlatego zabrałyśmy nasze i nie nasze wiaderka pełne grzybów i ruszyłyśmy z powrotem. Przy samochodzie tym razem była już cała ekipa.

Ale miałyście szczęście dziewczyny- zakrzyknęli wszyscy widząc nasze zbiory. Spojrzałam na Asię a ona na mnie. W tej samej chwili wybuchnęłyśmy śmiechem. O tak panowie, miałyśmy dużo ,,szczęścia" i doprawdy ciężko pracowałyśmy, aby to wszystko zebrać. Nie chcielibyście się jednak z nami zamienić. No jak to, pewnie że byśmy chcieli- odparli chórem wszyscy.

Długo jeszcze zataczałam się ze śmiechu, a Asia ze mną, wyobrażając sobie kolegów na naszym miejscu.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Wyprawa na grzybki"

(pole wymagane)

Dodał/a: RozpuStnik w dniu 26-05-2018 - czytano 7700 razy.
Słowa kluczowe:
grupowe seks