Zabawy Agatki cz.1

Hej, nazywam się Agata, mam 19lat, 176cm wzrostu, włosy blond do ramion, oczy niebieskie. Mieszkam z rodzicami i młodszym bratem w małej wiosce na północy Polski - totalna dziura, ale musieliśmy tutaj żyć bo ojciec dostał ciekawą pracę z dobrymi zarobkami. Do liceum musiałam dojeżdżać autobusem 19km do większej miejscowości, u nas była podstawówka i gimnazjum (w jednym budynku).
Postanowiłam opisać pewno wydarzenie które miało miejsce w poprzednim roku, na zakończenie klasy maturalnej. Koniec roku szkolnego maturzystów - 28 kwiecień, później tylko matury i tak długo wyczekiwane wakacje. Mieliśmy przyjść przed 9. Wstałam po 6:30, wzięłam prysznic, ogarnęłam włosy, lekki makijaż, patrzę na zegarek - 7:15. Mam jeszcze trochę czasu, śniadanie i ubieram się. Bielizna czerwona, figi i biustonosz, które miałam na studniówce (założyłam je również na matury, oczywiście aby przyniosły szczęście), pończochy w kolorze skóry, czarna spódniczka mniej więcej do połowy ud oraz biała koszula. Koszulę wsadzam w spódniczkę, zakładam czarne szpilki 5cm, patrzę w lustro.
-Idealnie, Agatko - mówię do swojego odbicia, uśmiecham się i wychodzę. Poczekałam 10 minut na przystanku, kilkadziesiąt minut jazdy, wysiadam o 8:35 i ruszyłam do niedaleko położonej szkoły. Tam dłuugi apel, podsumowujący 3 lata nauki, później spotkanie z wychowawcą, pożegnania, uściski, łzy i do domu.
Znowu musiałam troszkę poczekać na przystanku, ale jak tylko wsiadłam do autobusu odrazu zdjęłam szpilki. Nie wiem jak kobiety mogą w tym chodzić mi wystarczą 3 godziny i już mam dość. Przy kostkach już miałam odciski, więc postanowiłam, że drogę od przystanku do domu przejdę boso. Idę na skróty obok szkoły do której chodzi mój młodszy brat. Kawałek dalej mijam, trzymając w ręce szpilki, dwóch chłopców siedzących na ławce. Obaj w dżinsach, jeden ma koszulę w kratę, blondyn, krótkie włosy, drugi szarą bluzę, czarne włosy trochę dłuższe. Przy nogach mają plecaki, wyglądają gdzieś tak na 15-16lat. Kiedy ich minęłam, słyszę jak jeden mówi ściszonym głosem:
-fajne stópki - po czym obaj zaczynają się śmiać. Odwróciłam się, podeszłam do nich
-słucham?
-fajne stópki - powiedział blondyn, pewny siebie, drugi był lekko speszony. Nie wiedziałam co odpowiedzieć, jakiś gówniarz zaczepia mnie w chamski sposób na chodniku, nigdy się nie spotkałam z taką sytuacją... Niezręczna cisza, toczę zażartą walkę wzrokową z blondynem, wkońcu on skupia wzrok na interesującej trawie za mną. Cóż może i chamski, ale odważny chłopak, pomyślałam, skoro mam taki piękny dzień zaczynający moje wakacje, czemu miałabym nie umilić tego dnia tym dwóm smarkaczom?
-a Tobie się podobają? - spytałam drugiego
-tak.. - odpowiedział, zdziwiony moim pytanie. Po chwili dodał: -są piękne - i uśmiechnął się
-chcielibyście je zobaczyć z bliska? - spytałam obojętnym głosem. Popatrzyli po sobie i pokiwali głowami.
-chodźcie więc - wstali, wzięli plecaki i ruszyli ze mną, - jak się nazywacie?
-ja jestem Patryk, a to Michał - odpowiedział blondyn
-Agata, miło mi
Szliśmy w ciszy kilka dobrych minut, aż dotarliśmy do szosy przy lesie
-tutaj? - spytał Patryk
-wejdźmy do lasu, ktoś może nas zobaczyć - odpowiedziałam i poprowadziłam moich chłopców z 200 metrów wgłąb. Oparłam się o drzewo i podałam chłopakom swoje szpilki. Wzięli je i spojrzeli ze zdziwieniem na mnie.
-no co? Te ładne stópki nieźle się napociły w szpilkach, możecie powąchać. - powiedziałam prowokująco. Nie musiałam drugi raz powtarzać, aczkolwiek zbliżenie moich szpilek do ust trochę siły od nich wymagało. Po chwili wąchali je jak psy swoją zdobycz. Długo nie czekałam na efekt, po 3 minutach widziałam już zgrubienie w ich spodniach. Uśmiechnęłam się widząc ile radości sprawiły młodym chłopakom moje buciki. Postanowiłam, że to dopiero początek zabawy. Kiedy zobaczyłam jak Michał zaczyna sobie masować fiuta przez spodnie podeszłam do niego, wzięłam swoją własność i odrzuciłam na ziemię, złapałam jego dłonie i przyłożyłam do swoich piersi. Młody otworzył usta ze zdziwienia, ale po chwili zaczął je delikatnie ugniatać.
-to też fajne, czy wolisz wąchać bucik?
Fajne... Ale przez koszulę to nie zabawa - dodał z uśmiechem. Ot mi się trafili wybredni, pomyślałam. Ale jak chciał tak zrobiłam. Zdjęłam koszulę, rozpięłam stanik i poczułam niesamowitą rozkosz jak Michał rzucił się na moje pomarańczki. Patryk nadal doskonale się bawił moją szpilką. Po chwili przyjemności wpadłam na ciekawy pomysł, oderwałam się od chłopaka i powiedziałam:
-przestańcie, zagramy w grę - oni z zaciekawieniem spojrzeli na mnie, Patryk dopiero teraz zagłębił swój wzrok w moim biuście. Odwróciłam się, odeszłam kawałek, wzięłam dwa malutkie patyczki, schowałam w prawej ręce i wróciłam do moich chłopców
-musicie zgadnąć czy w ręce mam jeden patyk czy dwa, jeśli zgadniecie będziecie mieli okazję zobaczyć z bliska mój tyłeczek, jeśli ja zgadnę to zdejmujecie spodnie i musicie wziąć swoje ptaszki na 10 sekund do buzi, Patryk ty Michała, Michał ty Patryka, okej?
-oszalałaś?! - krzyknął Patryk - nie ma mowy
-cóż, nie to nie - odpowiedziałam i zaczęłam ubierać swój stanik
-to nie fair - powiedział Michał - pokazanie tyłka a branie do buzi? Musisz zaoferować coś więcej
-hmm... No dobra, będziecie mogli po 10 sekund lizać moją dziurkę, co wy na to?
-po minucie - stanowczo powiedział Patryk. Nie dam im tego co tylko chcą, niech wiedzą że to ja jestem panią i to im zależy na mnie.
-a więc się ubieram - zapięłam stanik i sięgnęłam po koszulę
-dobra niech będzie - powiedział Michał i spojrzał na Patryka, nad którym również myśł o myszce 18-nasto latki wzięła górę.
-super - uśmiechnęłam się - no więc, jeden czy dwa patyczki?
-wybieraj - powiedział do Patryka Michał
-jeden - zdecydował Patryk. Odetchnęłam z ulgą, to są jednak jeszcze szczeniaki, nie mogłabym im odrazu oddać swojego skarbu ;).
-ha! Niestety nie - uśmiechnęłam się i pokazałam zawiedzonym chłopakom.
-dobra, mogę być pierwszy, wyjmij go - powiedział Patryk, po czym klęknął przed Michałem. Michał szybko rozpiął rozporek po czym wyjął swojego ptaszka. Dobrze się mu przyjrzałam, jakieś 14cm, ale jak na jego wiek to chyba normalny. Patryk niechętnie zbliżył swoje usta do tego fiutka, zamknął oczy i wziął go mniej więcej do połowy. Zaczęłam głośno liczyć do 10. Dla mnie to minęło szybko, ale dla Patryka to z pewnością była wieczność. Muszę przyznać, że był to ciekawy widok, nigdy nie widziałam gejowskiego porno. Przyszła pora Michała, posłusznie klęknął, a Patryk wyjął swój sprzęt, też taki jakiś nie za duży, chociaż może troszkę większy niż jego kolegi. Michał wziął lekko ponad czubek, a ja zaczęłam odliczać, dodatkowo jedną ręką pomasowałam sobię myszkę przez pończochy i majtki.
-...10, no dobra, gratulacje. Stanęłam przed nimi i ich ptaszkami i powiedziałam:
- zasłużyliście na nagrodę, chodźcie - jakieś 15 metrów od nas był spory kamień na którym usiadłam
- siadajcie na ziemi, i zróbcie sobie dobrze - chłopcy usiedli i zgodnie z poleceniem zaczęli sobie walić (oczywiście nie nawzajem, każdy sobie). Żeby im pomóc rozpięłam stanik i podałam chłopakom swoje stopy w pończoszkach.
-jak będziecie dochodzić to wstańcie, proszę - Patryk wziął moją stopę, dotknął nią swojego penisa, nic nie musiał mówić, to ja przejęłam inicjatywę i zaczęłam nią pocierać. Sprawiło to młodemu chyba wiele radości, bo aż jęknął. Z kolei Michał moją stopę przyłożył sobie do ust, zaczął całować, drugą ręką szybko waląc konia.
Bardzo spodobał mi się widok dwóch chłopców zadowalających się przy mojej pomocy.
Nagle Patryk odsunął moją stopę i wstał rytmicznie waląc
-dochodzę! - krzyknął, po czym podsunęłam mu pod penisa swój czerwony staniczek, mówiąc:
-spuść się do środka - wedle mojego polecenia kilka sekund później salwa spermy trafiła prosto do biustonosza. Zabrałam go i połozyłam obok siebie na kamieniu, a widząc zakłopotanego Patryka pokazałam mu żeby podszedł i wzięłam czubek jego fiutka do ust oblizując resztki młodzieńczej spermy.
W tym samym momencie wstał Michał, któremu odrazu podałam stanik, do którego po chwili również się spuścił. Nie pozostając dłużna Michałowi, jego penisa tez szybko wyczyściłam i powiedziałam:
-dzięki chłopaki - i uśmiechnęłam się do nich. Wzięłam swój stanik zobaczyłam dwie spore porcje nasienia, które z chęcią połknęłam, a staniczek studniówkowy z dwiema plamami spermy, która zdążyła wsiąknąć założyłam z zadowolenia na siebie. Widziałam, że chłopakom się to spodobało, bo ich sprzęty nawet nie opadły mimo orgazmu, ale na dzisiaj musiało im wystarczyć. Ubraliśmy się i ruszyliśmy w drogę powrotną, w trakcie której dowiedziałam się że Patryk ma lat 16, Michał jest rok młodszy. Dodatkowo wymieniliśmy się numerami i obiecałam moim kochankom, że jeszcze będą mieli okazje spróbowac moich soczków. Na pożegnanie ucałowałam jednego i drugiego w policzek, delikatnie przy tym łapiąc przez spodnie za ich fiutki (które zresztą wciąż były gotowe do działania, i jestem pewna, że po powrocie do domów chłopcy nie raz jeszcze doszli wspominając dzisiejszy dzień). Tak właśnie sprawiłam nie tylko swój dzień lepszym.
To moje pierwsze opowiadanie, jeśli się spodobało to napisz tam niżej.
Całuski Agatka :*

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

BigRomdnia 2019-07-22 19:58:34.

zajebiste opowiadanie czekam na następne części przygód seksownej Agaty

Milydnia 2019-07-23 10:29:26.

Super pisz dalej

xxxdnia 2019-07-23 20:18:17.

To było mega cudowne czekaam na kolejne odcinki

Andrzej P. dnia 2019-07-24 09:42:04.

Super opowiadanie, pisz dalej

... dnia 2019-07-25 20:17:41.

Super. Oby kolejna część była szybko

Camidnia 2019-07-27 19:49:31.

Świetne! Pisz dalej!

Jadnia 2019-08-05 21:47:36.

Pisz wiecej

xxxdnia 2019-08-17 19:22:30.

Pasuje kolejne części

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Zabawy Agatki cz.1"

(pole wymagane)

Dodał/a: Agatka ;* w dniu 15-07-2019 - czytano 7001 razy.
Słowa kluczowe:
stopy pończochy cycki footjob