Zabawy chłopaków

Cześć. Jestem Grzesiek i mam 19 lat. Studiuję chemię i mieszkam w akademiku. Odkąd pamiętam jestem biseksualny, a zamieszkanie w akademiku było okazją by doświadczyć więcej z tą samą płcią. A zaczęło się tak - w zeszłym roku rozpocząłem studia. Przez wakacje poznałem na necie pewnego chłopaka, który także miał zacząć studiować na tej samej uczelni. Pisaliśmy głównie o seksie i przesyłaliśmy sobie pikantne fotki. W październiku przydzielono mnie do akademika z 2 kolegami w pokoju, a okazało się, że akademik remontują i pokoje staną się 2 osobowe - teraz część była upchnięta po 3 osoby. Nieźle pomyślałem, przynajmniej będzie własna (choć mała) łazienka. Moi towarzysze znali się ze szkoły średniej, a ja od razu zagadałem do mojego kolegi do którego akademika go przydzielili. Szczęśliwym trafem był w tym samym akademiku. Już w nowym pokoju i do tego sam. Postarałem się, żeby się tam przenieść. Skoro jest wolne miejsce a i tak mają rozdzielać, to dlaczego nie? I po tygodniu wspólnie zamieszkaliśmy. Już pierwszego wieczoru stwierdziliśmy, że wszystko to o czym wcześniej pisaliśmy było prawdą. Było już późno, więc na pewno nikt nas nie odwiedzi (zresztą i tak jeszcze mało się znamy), przekręciłem klucz w drzwiach, zasłoniłem rolety i zaproponowałem wspólny prysznic. Kolega - Marek - od razu się zgodził. Rozebraliśmy się do naga i zobaczyłem jego nagą pałę. Moja - choć przycięte włoski nie była taka podniecająca. Nie musiał czekać na odpowiedź czy mi się podoba jego golizna. Podał mi maszynkę i szybko przyciąłem włoski. Potem wziął balsam po goleniu, nałożył na swoją dłoń i rozsmarował mi przy penisie i jądrach. Mój penis naprężył się. Wziąłem go za rękę i wskoczyliśmy do ciasnej kabiny prysznicowej. Naprawdę mikroskopijna, więc mocno byliśmy przytuleni. Odwrócił się tyłem, mój penis dotykał jego ud. Lekko je rozchylił, więc zacząłem główką masować jego odbyt i lekko napierać. Przyjemnie było, choć mało wygodnie. Zakręcił wodę i wytarliśmy się. Skoczyliśmy na jego łóżko. Podał mi prezerwatywę i poszukał lubrykantu. Ja szybko założyłem i już była śliska od żelu. Położył się na plecach, podciągnął nogi i nawilżył swoje kakaowe oczko. Potem jeszcze raz moją prezerwatywę i zaczęliśmy prawdziwą zabawę. Delikatnie napierałem i ocierałem. Penis powoli wsuwał się, dodałem lubrykantu i wskoczył. Przycisnął moją pupę i poprosił o delikatne ruchy, czułem jego mięśnie odbytu. Jego penis stał się twardy a jądra ściśnięte. Dotykał się delikatnie. Kiedy zaczął sapać poruszałem szybciej. Poczuł że zaraz wystrzelę, chwycił moją dłoń i objął swojego penisa. Poruszałem rytmicznie i nagle przyszedł moment kulminacyjny. Czułem że wytryskuję i szybko doprowadziłem go do tego samego. Wystrzeliłem a zaraz on. Jego odbyt mocno ściskał mojego penisa w rytm wytrysku. Po wszystkim jeszcze trochę posuwałem i pieściłem jego penisa. Wyszedłem z niego i położyłem się obok. Wiedziałem już, że następnym razem ja tego doświadczę. Już nie mogłem się doczekać....

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Zabawy chłopaków"

(pole wymagane)

Dodał/a: Grzesiek w dniu 28-05-2019 - czytano 1231 razy.