Zabawy chłopaków - dzień 2

Tym razem kolejne opowiadanie. Następnego dnia po zabawie mieliśmy zajęcia. Każdy poszedł na swoje zajęcia. Ja skończyłem wcześniej, więc od razu wskoczyłem do łazienki, wziąłem do ręki żel do golenia i "żyletkę". Tym razem dokładnie ogoliłem włosy łonowe, jądra i odbyt. Bardzo mnie to podnieciło. Postanowiłem zrobić koledze niespodziankę. Miałem jeszcze 2 godziny, więc dużo czasu. Wyskoczyłem na przystanek i podjechałem do hipermarketu. Udałem się na dział z bielizną damską. Wybrałem czarny koronkowy zestaw - hipsterki, tanga i biustonosz. Do tego pończochy samonośne. Szybko wróciłem do domu i przymierzyłem jeszcze raz i schowałem w szafce. Po powrocie kolegi podszedłem do niego i pocałowałem, szepcąc do ucha - "dziś wieczorem Ty wejdziesz we mnie i mam dla Ciebie podniecającą niespodziankę". Uśmiechnął się i dodał "nie mogę się doczekać". Wieczór przyszedł szybko, poprosiłem aby się wykąpał a ja przygotuję pokój, ale aby nie podglądał. Rozebrałem się i założyłem seksowną bieliznę, zapaliłem kilka tealightów i postawiłem wino z 2ma kieliszkami. Potem zapukałem w drzwi łazienki i zapytałem czy już jest gotowy. Otwierałem drzwi, chowając się za nimi. "Nie podglądaj, wskoczę na chwilę do łazienki a Ty ubierz tylko ładne bokserki i usiądź na kanapie. Kolega był całkiem nagi, więc szybko sięgnął po czarne obcisłe bokserki i nalał wino do kieliszków. W tym czasie ja w łazience wszystko jeszcze raz sprawdziłem - czy wygolone, czy bielizna dobrze leży... Otwarłem powolutku drzwi i zerknąłem, czekał na mnie. Uśmiechnąłem się i powiedziałem "zaraz Ci się pokażę i mam nadzieję, że Ci się spodoba". Wyszedłem powolutku do pokoju przechadzając obok niego, wypiąłem pupę poprawiając poduszkę na kanapie i usiadłem obok. "Bosko" odrzekł. Wziąłem kieliszek z winem - "no to na dobry początek". I wypiliśmy po łyczku. Patrzył na mnie wniebowzięty, delikatnie dotknął mojej nogi. Jego penis mocno pulsował w bokserkach. Wstałem i obróciłem się do niego tyłem, niech popatrzy na mój tyłeczek. Podszedłem do niego i okrakiem na niego usiałem. Wypiliśmy kolejny łyk wina. Zaczęliśmy się całować i ocierałem się o niego. Odciągnął mój stanik w dół, niestety nie jestem kobietą bym miał piersi, ale zaczął lizać i ssać moje sutki. Zesztywniały. Naciągnąłem jego bokserki, aby jego penis pokazał swoją erekcję. Teraz choć schowany było czuć twardość. Wstałem i znów zakręciłem przed nim pupą. Tym razem usiadłem tyłem na niego. Moje pośladki masował jego penisa, on rękami obejmował moją pupę lub tors. Zacząłem ściągać jego bokserki, po chwili przerwy był nagi, ja znów na nim siedziałem. Podciągnął mój stanik i włożył w niego bokserki - może i to namiastka piersi ale zawsze miał coś okrągłego do złapania. Włożył penisa w moje majtki. Teraz czułem go jak ocierał się o moją dziurkę. Powolutku podnosiłem się, aby mógł główką penisa napierać na mój odbyt. Czułem jak staje się wilgotny zarówno od preejakulatu jak i podniecenia. Wstałem i delikatnie zsuwałem majteczki w dół. W tym czasie on wyjął schowaną gumkę i lubrykant. Znów usiadłem od tyłu. Nawilżył mój odbyt i mocno prezerwatywę. Usiadłem i wsuwałem jego pałkę w siebie. Było mi bardzo przyjemnie. Był we mnie ale to ja kontrolowałem ruchy. Powoli, delikatnie. Raczej taki masaż wewnątrz niż ruchy frykcyjne. Jemu też się podobało. Mój penis też mocno sterczał, opierałem ręce na udach i spoglądałem w dół, jak w ruch ud mój penis skakał. Czasem mocniej ścisnąłem mięśnie by się naprężył, wtedy także i moja pupa się ściskała a kolega czasem zasyczał z przyjemności. Odchyliłem się do tyłu, objął mnie a ja szepnąłem "chciałbym bez gumki, wytryśnij we mnie". "Z przyjemnością" odpowiedział. Podniosłem się, ściągnął gumkę i bardzo mocno nawilżył swojego penisa. Wchodząc we mnie czułem o wiele większą rozkosz. Prawdziwy penis, mocne kształty. Poruszałem powoli, jedną ręką chwycił mnie za biustonosz wypełniony naszymi majtkami, drugą moją pupę. Poruszałem coraz rytmiczniej, jego penis mocno nabrzmiał, mój zresztą też. Syczał coraz mocniej, oddech coraz głębszy. Ja byłem na skraju wytrzymałości, czując jakby mi sperma podchodziła pod czubek penisa. "Zaraz mocno wystrzelę" szepnął do mnie. Przyśpieszyłem ruchy, coraz mocniej i opierając się na niego. Jego główka masowała od wewnątrz moją prostatę. Chwycił mnie za uda, czułem że drży. Zacząłem szybkie ale krótkie ruchy, wystrzelił mocno i czułem jak pulsuje we mnie. Ja także wystrzeliłem z podniecenia. Trwało to dłuższą chwilę, mocno oddychałem i uśmiechnąłem się - to było przepiękne.

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Zabawy chłopaków - dzień 2"

(pole wymagane)

Dodał/a: Grzesiek w dniu 2-07-2019 - czytano 1698 razy.