Zakochany uczeń 25.

Matury minęły jak się potem okazało poszły mi bardzo dobrze, ale rzadko się widywaliśmy z Dorotą bo przed wyjazdem syna chciała więcej z nim czasu spędzić tym bardziej,że powiedzieli mu że się rozwodzą i trochę to na początku przeżywał. Na początku czerwca kiedy ojciec pomagał mi przy moim samochodzie który dostałem od rodziców za zdanie matury to nagle mnie zapytał
- Robert czy spotykasz się jeszcze z panią Dorotą.- myśląc że chodzi mu o korepetycje odpowiedziałem
- Teraz mi nie potrzebne lekcje ale jak pójdę na studia to możliwe,że ją o to poproszę.- po krótkiej chwili ojciec powiedział
- Ale mi chodzi o twoje bliższe kontakty z nauczycielką. Widziałem was jak się całujecie w samochodzie.- nie wiedziałem co odpowiedzieć i jak ojciec skończył mówić kiedy i gdzie nas widział to powiedziałem
- Kocham ją tato,a ona mnie i chcemy być razem.- ojciec przez chwilę milczał a potem powiedział
- A jak to sobie wyobrażacie? Przecież ma męża i syna.
- Są już po rozwodzie tylko czekają na papier a 30 czerwca pan Michał z synem wyjeżdża do Francji bo Dominik dostał się do akademii piłkarskiej.- kiedy ojciec tak milczał to dopowiedziałem
- Nawet nie myśl żeby mnie do niej zniechęcić bo kocham ją nad życie. - ojciec delikatnie się uśmiechnął i powiedział
- Nie zamierzam synu bo przyrzekliśmy sobie z mamą że nie będziemy ingerować w sprawy uczuciowe naszych dzieci.- i opowiedział mi historię jak to było z nimi kiedy rodzice mojej matki zabraniali im się spotykać i nie byli nawet na ich ślubie a dopiero jak ja z siostrą byliśmy na świecie to pomału zaczęli się godzić i przekonywać do małżeństwa moich rodziców. Po obiedzie samochodem pojechałem do Doroty chociaż wiedziałem,że w domu mogą być jej już były mąż i syn ale nie mogłem wytrzymać i chciałem jej osobiście powiedzieć,że ojciec wie o nas. Po drodze wstąpiłem do kwiaciarni kupując 7 długich czerwonych róż i zadzwoniłem do furtki. Otworzył mi p.Michał i wpuszczając mnie do środka spojrzał się na kwiaty a ja wchodząc z wiatrołapu na korytarz powiedziałem
- Przepraszam czy jest może pani profesor bo chciałem podziękować za wspaniałe przygotowanie mnie do matury.- on krzyknął w stronę pięterka i cały czas stał przy mnie a po chwili zeszła Dorota mając na sobie czerwone krótkie spodenki i bluzeczkę takiego samego koloru. Kiedy była już prawie na dole to zacząłem mówić
- Chciałbym bardzo podziękować pani profesor za poświęcenie mi tyle czasu i przygotowanie do matury. Rodzice pytają się czy należy jeszcze coś uregulować.- Dorota prawie od razu odpowiedziała
- Wszytko jest uregulowane i podziękuj rodzicom.
- Pani profesor ja oraz rodzice pytają czy jakbym miał jakieś problemy na studiach to czy mogę się zgłosić do pani profesor po pomoc.- a po chwili zanim ona odpowiedziała to ja podarowałem jej kwiaty które cały czas trzymałem i powiedziałem
- O przepraszam to dla pani w podziękowaniu.
- - Bardzo śliczne,dziękuję bardzo ale nie trzeba było.- i kiedy chciała jeszcze coś powiedzieć to zadzwonił dzwonek przy furtce i jej były już mąż powiedział
- To do mnie z pracy.- a wtedy zanim p.Michał wyszedł to Dorota powiedziała
- Zapraszam Robert na górę,nie będziemy panom przeszkadzać.- idąc po schodach miałem ochotę na złapanie jej jędrnych pośladków które wspaniale się prezentowały w tych spodenkach ale bałem się,że nagle wejdzie z powrotem jej były albo Dominik ze swojego pokoju. Kiedy weszliśmy do pokoju w którym miewaliśmy lekcje to zarzuciła mi ręce na szyje i zaczęła namiętnie całować mnie a po chwili powiedziała
- Ale zrobiłeś mi skarbie wielką niespodziankę przychodząc i do tego z takimi pięknymi różami.- na dole było słychać męskie głosy a po chwili ucichły bo weszli do salonu,a ja zapytałem
- Dominika niema?
- Poszedł z koleżankami i z kolegami do kina na 17.- kiedy skończyła to mówić to siadłem na kanapę i posadziłem sobie ją na kolanach mówiąc
- Musiałem skarbie przyjść żeby ciebie zobaczyć bo się stęskniłem,a poza tym mam bombę.
- Ja też ukochany stęskniłam się za tobą. A co to za bomba?
- Zanim zacznę o tym mówić to może wyjdziemy razem,bo nie wiem ilu tam facetów przyszło i boję się ciebie z nimi zostawiać.
- Przestań kotuś być podejrzliwy i zazdrosny. Nie widzisz jak oszalałam a nawet zgłupiałam na twoim punkcie? Oprócz ciebie i oczywiście również mojego syna to inni faceci dla mnie nie istnieją.
- A stary nie wejdzie nagle po ciebie żebyś zeszła na dół.- dała krótkiego całusa i powiedziała
- Byłego mojego starego kotuś,a nawet jak wejdzie to już niema do mnie prawa bo jestem twoja. Ale mów w końcu z jaką nowiną przychodzisz.- a więc streściłem jej całą rozmowę moją z ojcem i na początku jak zacząłem mówić to zrobiła wielkie oczy a potem już z większym spokojem słuchała i jak skończyłem to pocałowała mnie i powiedziała
- Ciekawe czy twoja mama będzie też tak do tego podchodziła? Ale mimo wszystko jest lepiej niż myślałam i jak widać będę miała fajnych teściów. Tylko ciekawe jak będę im mówić,mamo tato czy po imieniu.- i zaczęliśmy się razem śmiać a po chwili łapiąc ją jedną ręką za cycek powiedziałem
- Jak ja ciebie Dorotko pragnę
- Dorota wstała mi z kolan i klękając przede mną powiedziała
- Nie mogę za bardzo kotuś bo powinnam mieć już okres ale coś się spóźnia,ale zrobię ci dobrze ustami i cyckami.- i kończąc to mówić zdjęła bluzkę oraz biały stanik a potem powiedziała
- No zsuwaj kotek gatki chyba,że nie chcesz tego.- zdejmując szybko spodnie razem ze slipami powiedziałem
- Co ty skarbie,nie jestem taki głupi jak ten idiota na dole i nie zamierzam tracić takiej kobiety.- Dorota łapiąc delikatnie w ręce mojego kutasa i jajka powiedziała
- Musisz mi tylko zaraz obiecać,że jak zamieszkamy razem obojętnie czy będziemy małżeństwem czy zamieszkamy ze sobą bez ślubu to nie wpadniemy w rutynę w łóżku i po jakimś czasie będziemy się kochać tylko w pozycji klasycznej. Nie chcę przeżyć tego samego co w moich byłych małżeństwach.- mówiąc to jedną rączką pomału mi waliła konia a drugą rączką a dokładnie paznokciami od ręki drapała mnie po jajkach a mnie się bosko zrobiło i kutas wyprężając się uderzył Dorotę w nos i śmiejąc się z tego Dorota ściągnęła z siebie bluzeczkę oraz stanik a potem wkładając mojego kutasa pomiędzy cycki powiedziała
- Wiem skarbie,że bardzo lubisz jak dobre ci robię cyckami.- była to prawda i kiedy posuwałem jej cycki to cały podniecony nie usłyszałem ani nie zauważyłem jak do pokoju wszedł jej jeszcze do niedawna mąż. Dorota też nie widziała go bo miała przymknięte oczy a kiedy otworzyła to mocniej tylko ścisnęła cyckami mojego kutasa krzycząc do niego
- Wyjdź ! - a potem do mnie czule mówiąc
- Kochanie czuję że zaraz strzelisz,a więc jak zwykle pakuj mi do buzi a resztę na cycki.- jej były nie wytrzymał i podniesionym głosem powiedział
- To teraz rozumiem dziwko dlaczego tak łatwo zgodziłaś się na rozwód.- nie wytrzymałem i strzelając spermą do buzi Doroty krzyknąłem
- Nie obrażaj mojej kobiety bo możesz zaraz w ryja oberwać.- zamurowało go ale po chwili zburzony powiedział
- Nie jestem twoim kolegą gówniarzu żebyś mi na ty mówił
- a Dorota rozsmarowując resztę mojej spermy po twarzy i szyi oraz cyckach powiedziała
- To nie obrażaj mnie bo chociaż jesteś ojcem mojego syna to mu jeszcze pomogę żeby ci przyłożyć.- on popatrzył na nas i powiedział
- Ciebie coś opętało kobieto,przecież on jest nie dużo starszy od Dominika a ty się z nim pieprzysz jak dziwka.- nie wytrzymałem wtedy i z fiutem na wierzchu złapałem go koszulę i kiedy miałem mu przyłożyć to się obudziłem. To był piękny sen.


K O N I E C .

Czy możesz skomentować to opowiadanie :)

Matdnia 2018-02-25 14:49:56.

Juz koniec ? :( szkoda tak fajnie sie to czytalo

dawidoodnia 2018-02-25 19:40:12.

słabo ze juz koniec pozdrawiam :)

123dnia 2018-02-26 02:09:21.

koniec że koniec? czy cos jeszcze bedzie?

1234dnia 2018-03-06 17:13:05.

fajne opowiadanie
tylko nijaki ten koniec szkoda

Robikdnia 2018-03-09 20:10:34.

Postanowiłem zakończyć bo nie miałem więcej pomysłów i zgadzam się z niektórymi że robiło się nudne te opowiadania. Może ma ktoś pomysły to niech spróbuje kontynuować to dalej. Zapraszam.

Micko dnia 2018-03-18 02:24:26.

Zakończenie najlepsze :)

krzyśdnia 2018-07-15 08:53:01.

Szkoda,że to już koniec. Jeżeli pozwolisz to może napiszę coś dalej tylko nie wiem czy mi się uda.

Prosimy o nie dodawanie w komentarzach danych osobowych, adresów e-mail, numerów komunikatorów, numerów telefonów itp.

Komentarz do "Zakochany uczeń 25."

(pole wymagane)

Dodał/a: Robik w dniu 24-02-2018 - czytano 6144 razy.
Słowa kluczowe:
nauczycielka miłość seks